Dodaj do ulubionych

lekarz potrącił studentkę

15.06.10, 17:42
i był pod wplywem alkoholu i przyjechał z wnuczką...i
próbował uciec..

opole.gazeta.pl/opole/1,35086,8008834,Lekarz_potracil_studentke__Byl_pod_wplywem_alkoholu.html

Inna osoba, jakby tak się stało mandat z miejsca i
zabrane prawko.

Drugi artykuł i w komentarzach pod artykułem, jak dziewczyna
musi się tłumaczyć nick Poszkodowana ..

opole.gazeta.pl/opole/1,35086,8013687,Rezygnacja_prorektora__ktory_po_kielichu_najechal.html

szczególnie wyjasnienia dr:

*Dr Janusz K. podkreśla, że nie doszło do potrącenia, ale że młoda
kobieta w ścisku włożyła końcówkę stopy pod tylne koło auta
lekarza.* hehe niesamowite..
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 15.06.10, 19:54
      Lekarz przyznał, że "Poprzedniego wieczora podczas rodzinnej uroczystości wypił
      sto gram ajerkoniaku." To, że tak wysoko kształcony człowiek, nauczyciel
      akademicki nie wie, że w języku polskim słowo "gram" się odmienia, to można
      zrozumieć. Ale żeby po wypiciu stu gramów ajerkoniaku, mieć we krwi 0,7 ‰, to
      jest cud, który potrafi tylko lekarz, ksiądz, polityk i pracownik wymiaru.
      • never.never to jest lepsze 15.06.10, 20:48
        katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8014446,Lekarz_zoperowal_pacjentowi_nie_te_noge_co_trzeba_.html
        mina lekarza na video bezcenna
        • pct3 Re: to jest lepsze 15.06.10, 21:48
          mina lekarza na wideo zwyczajna.

          Co do samej historii: liczba znaków zapytania powinna dać do myślenia. De facto, historia składa się z samych znaków zapytania.
          Owszem, nie neguję iż zdarzały się operacje nie tej strony ciała co potrzeba.
          Jednak tutaj poza opinią pacjenta nie ma do takiego podejrzenia żadnych przesłanek. Pacjent mówi że lekarz zrobił źle. Lekarz mówi że zrobił dobrze i to wszystko co wiemy, z zupełnie niejasnych powodów media przyjmują że rację ma pacjent.
          To powoduje że zyskałem tysięczny drugi dowód na nieustanną nagonkę na lekarzy jako winnych plamom na słońcu.
          Jeszcze raz: być może lekarz zoperował złą nogę. Ale nie ma na to żadnych dowodów. Jest tylko słowo pacjenta. Szanuję je, ale szanuję również słowo lekarza. Mamy remis. Dlaczego ten remis w mediach zawsze jest ze wskazaniem na pacjenta? A, no tak, zapomniałem - przesądzają plamy na słońcu.
          • r.urzowa Re: to jest lepsze 15.06.10, 22:32
            pct3 napisał:
            ...
            > Jeszcze raz: być może lekarz zoperował złą nogę. Ale nie ma na to żadnych dowod
            > ów. Jest tylko słowo pacjenta.

            Nie jest prawda, ze nie ma zadnych dowodow; jest dokumentacja.
            • pct3 Re: to jest lepsze 15.06.10, 22:53
              w którym fragmencie filmu jest prezentowana?
              • oby.watel Re: to jest lepsze 15.06.10, 23:02
                Nauka z tego, ze jeżeli lekarz zabiera się za leczenie zdrowego narządu lub
                kończyny należy go zdrowo zdzielić w łeb, żeby oprzytomniał i szkód nie narobił.
                • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 11:19
                  skąd wiesz że zabrał się za leczenie zdrowego narządu?
                  Masz może skany dokumentacji medycznej z tej sprawy? A może
                  widziałeś dokumentację osobiście? A może jesteś biegłym albo sędzią
                  w tej sprawie?
                  Jeśli nie, to nie wiem o czym piszesz.
                  • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 12:20
                    pct3 napisał:

                    > Jeśli nie, to nie wiem o czym piszesz.

                    To nie nowina.
                    • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 17:28
                      poziom merytoryczny a zwłaszcza brak osobistych wycieczek w rozmowach z tobą
                      jest dla mnie źródłem nieustającej fascynacji i podziwu. Jestem lekarzem,
                      spotkałem w życiu tysiące ludzi, a jednak zdołałeś mnie zaskoczyć i zadziwić.
                      • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 17:41
                        Wiesz? Tez odczuwam dla Ciebie podziw. Popatrz:

                        skąd wiesz że na Marsie jest sucho?
                        Masz może zdjęcia z sondy, wyniki skanowania gruntu i analizę geologiczną z tej
                        planety? A może widziałeś tę dokumentację osobiście? A może jesteś uczonym albo
                        naukowcem zajmującym się tą sprawą?

                        Jeśli nie, to nie wiem o czym piszesz.
                        • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 19:24
                          I właśnie o to chodzi. Bo mój przykład dokładnie koresponduje z absurdalnością
                          Twoich (i nie tylko) oczekiwań. Dokładnie tak. O hodowli szczypiorku na Marsie
                          wiemy mniej więcej tyle, co o omawianej sprawie operacji rzekomo niewłaściwej nogi.
                          Pozdrawiam.
                          • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 20:00
                            Jeszcze się nie zdarzyło w wątkach, które czytałem, zebyś nie stanął po stronie,
                            po której etyka nakazuje stanąć. Zawsze informacje były niewystarczające, żeby
                            lekarza potępić, ale wystarczająco wystarczające, żeby go wybielić i
                            usprawiedliwić. To wiele mówi.
                            • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 20:24
                              moim zdaniem etyka nakazuje stawać po określonej stronie przede wszystkim wtedy, kiedy cokolwiek wiadomo.
                              To przykre że nie zauważyłeś niejednej nagonki na mnie przez kolegów lekarzy, gdy starałem się właśnie w takich sporach stawać pośrodku, nie polaryzować stanowisk i wysłuchiwać obu stron.
                              Kiedyś docenił to nawet Szlachcic.
                              To jest jednak prawda co ludzie o większym niż mój ilorazie inteligencji emocjonalnej mówili mi nie raz. Jest pewien mainstream. Jeżeli jesteś w maistreamie, ale nie do końca, trochę się wyłamujesz, nawet w sprawie "etycznie słusznej" - to niczego nie zmienia. Nikt tego nie zauważa. Nikt tego nie docenia. Docenia się tylko rewolucjonistów, dostrzega się tylko nich albo ich biegunowe przeciwieństwo. Przekaz jest taki: lekarze są winni plamom na słońcu. Jeżeli ktokolwiek próbuje się z tego wyłamać, ale równocześnie nie jest skrajnym rewolucjonistą, nikt nie zauważy lekkiego odstępstwa od mainstreamu, wspólny mianownik grupy musi być osiągnięty.
                              Tak, to fakt że pct3 kilkanaście razy stawał po stronie pacjentów. Ale pct3 jest jeb.anym konowałem, więc trzeba przemilczeć jego stawanie po stronie pacjentów i sprowadzić go do oczywistej grupy winnym plamom na słońcu.
                              • igor14141 Re: to jest lepsze 16.06.10, 21:18
                                pct3,oby-watel:dlaczego pan Tadeusz przypomniał sobie o błędzie lekarza który
                                został popełniony 7 lat temu?Jaka moze być odpowiedż?dlatego że w chwili obecnej
                                stado prawników biega po archiwach i wyszukuje sprawy umarzane przez prokuraturę
                                ,jednoczesnie namawiają byłych pacjentów do składania pozwów cywilnych przeciwko
                                lekarzom i szpitalom.Istnieją już wyspecjalizowane kancelarie adwokackie,które
                                zajmują się takimi sprawami.Żeby sprawie dodać pikanterii nagłaśniają to za
                                pośrednictwem prasy czy innych mediów.Efekty widoczne!
                                • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 21:25
                                  igor14141 napisał:

                                  > pct3,oby-watel:dlaczego pan Tadeusz przypomniał sobie o błędzie
                                  > lekarza który został popełniony 7 lat temu?

                                  Może dlatego, że miał świeżo w pamięci zabieg sprzed roku?
                              • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 21:33
                                Napisałem, że mówię o tych wątkach, które czytałem. I gdzie tylko mowa o błędach
                                lekarza, Ty natychmiast spieszysz z argumentacją o braku dowodów i posądzaniu
                                lekarzy o plamy na słońcu. Znacznie lepiej by Ci się pracowało gdyby nie ci
                                cholerni pacjenci, którzy zawracają głowę i mają czelność czegoś chcieć.
                                • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 21:36
                                  Znacznie lepiej by Ci się pracowało gdyby nie ci cholerni pacjenci, którzy zawracają głowę i mają czelność czegoś chcieć.

                                  Ciekawe. Lubię swoich pacjentów.
                                  • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 22:22
                                    Wierzę.
              • r.urzowa Re: to jest lepsze 16.06.10, 02:12
                pct3 napisał:

                > w którym fragmencie filmu jest prezentowana?

                To nie ma znaczenia. Napisales, ze nie ma dowodu, ze zaniedbanie (bo
                nie moznaby tego nazwac bledem) zostalo popelnione; dokumentacja
                jest dowodem, musi istniec i broni lekarza przed falszywym
                oskarzeniem. Dobrze o tym wiesz...no chyba, ze w Polsce procedura
                przewiduje ustne uzgodnienia i nie wymaga sie sprawdzenia i
                potwierdzenia (wielokrotnego), ze na stole mamy wlsciwego pacjenta i
                bedziemy przeprowadzali zabieg na wlasciwej czesci ciala.
                • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 11:18
                  nie rozumiem o czym piszesz.
                  Czy my tu rozmawiamy o tej sprawie, czy o relacji o niej?
                  Jeżeli o "tej sprawie", to przepraszam: beze mnie, bo to rozmowa jak
                  o hodowli szczypiorku na Marsie. Jak chcesz rozmawiać o "tej
                  sprawie" na podstawie relacji medialnej ? Niepojęte.

                  A jeżeli rozmawiamy o relacji - bo tylko o tym możemy rozmawiać,
                  wszyscy ją widzieliśmy- to ma kluczowe znaczenie moje pytanie o
                  dokumentację. Jeżeli w relacji była pokazana dokumentacja, jest o
                  czym rozmawiać, jeżeli nie, pozostaje przyjęcie że jeden mówi że źle
                  a drugi mówi że dobrze. Domnienianie operowania zdrowiej kończyny
                  jest w tym kontekście bardzo daleko idące. Zbyt daleko idące.

                  Odrobinę uczciwości poznawczej.
                  Nie możemy rozmawiać o tym przypadku!! Nie mamy danych.
                  • oby.watel Re: to jest lepsze 16.06.10, 12:21
                    pct3 napisał:

                    > nie rozumiem o czym piszesz.

                    Nie po raz pierwszy.
                  • r.urzowa Re: to jest lepsze 16.06.10, 14:35
                    pct3 napisał:

                    > nie rozumiem o czym piszesz.
                    > Czy my tu rozmawiamy o tej sprawie, czy o relacji o niej?
                    > Jeżeli o "tej sprawie", to przepraszam: beze mnie, bo to rozmowa
                    jak
                    > o hodowli szczypiorku na Marsie. Jak chcesz rozmawiać o "tej
                    > sprawie" na podstawie relacji medialnej ? Niepojęte.

                    W takiej sytuacji, w Polsce musza byc prowadzone (przez lekarzy czy
                    osrodki medyczne) duze ilosci spraw o falszywe oskarzenie,
                    znieslawienie. Orientujesz sie jak to wyglada; jest ich setki,
                    tysiace?
                    • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 17:33
                      Są takie sprawy. Dokładnych liczb nie znam.
                      Poza tym lekarze jako ludzie posiadający niejaką zdolność rozpoznawania rzeczywistości (choć oczywiście są wyjątki, np. profesura oxfordzka może nie wystarczyć do rozumienia postów obywatela) więc wiedzą że jest też coś takiego jak skórka niewarta wyprawki. Coś takiego ma miejsce przy okazji procesowania się w Polsce. Nie tylko lekarze rezygnują z wszczynania spraw sądowych mając je wygrane na bank. Czasami to są pyrrusowe zwycięstwa. Szkoda życia.

                      Może odniesiesz się do meritum, o czym rozmawiamy. O sprawie (o której każdy z nas prawie nic nie wie) czy o relacji o tej sprawie?
          • cccykoria Re: to jest lepsze 16.06.10, 21:16
            Jakie znaki zapytania? To jest szczyt bezczelności.Dowody to
            skierowanie na zabieg jest wiadomo pesel nazwisko itp

            Dokumentacja wewnętrzna tu wiadomo, można wszystko
            dopisać ,skąd ja to znam.

            Skierowanie na zabieg dotyczy lewej nogi i żaden z dr nie
            zajmuje sie inna konczyną tylko tą w skierowaniu!
            Idąc na "zabieg " znaczą operowaną noge, u mnie lewe
            kolano,przed zabiegiem pytają się o nazwisko i która noga
            jest operowana, a że teraz boli mnie rownież prawe
            kolano,dr będzie prowadził diagnostykę itp ,jak będę miała
            nowe skierowanie odnośnie prawej nogi nie ma
            skierowania,nie ma leczenia!

            Z innej beczki dostaje skierowanie do neurologa dotyczące
            diagnostyki ,leczenia itp kręgosłupa szyjnego i tym tylko dr
            się zajmuje.Nie obchodzi ją kregoslup lędżwiowy muszę
            przynieść następne skierowanie i o tym nie wie obs ,dr
            rodzinny?
            • pct3 Re: to jest lepsze 16.06.10, 21:42
              Jakie znaki zapytania?

              Liczne.

              To jest szczyt bezczelności.

              Ja bym nie szedł aż tak daleko. Tak, postępowanie pacjenta można ocenić jako bezczelne. Ale nie szczytowo.


              Dowody to skierowanie na zabieg

              Na co to dowód? Na koncepcję lekarza kierującego. Lekarz wykonujący zabieg mówił że potrzebna była sekwencja zabiegów. Najpierw jedna noga potem druga. Wiesz co, ponawiam prośbę. Ani Ty ani ja nie widzieliśmy: pacjenta, jego nóg, dokumentacji leczenia. Nie rozmawiajmy o szczypiorku na Marsie, proszę, pokornie, po raz nie wiem który, proszę.

              i o tym nie wie obs ,dr rodzinny?

              Niestety muszę się powtórzyć. Nie wiem o czym piszesz. Nie mam nic wspólnego z byciem "dr rodzinnym".
              • cccykoria Re: to jest lepsze 16.06.10, 22:24
                pct3 napisał:

                > Jakie znaki zapytania?
                >
                > Liczne.

                Dla mnie nie ma licznych
                1)skierowanie co tam pisze? druk - mam taką samą książeczke
                usług medycznych

                2) rtg(lewe) ,moje rtg też brali na salę operacyjną

                Od wypadku wstepne rozpoznanie skręcenie kolana lewego ,nigdy
                prez póltora roku żaden dr nie zainteresował się prawą
                nogą nie badał itp,ostatnio,gdy mnie zaczęło boleć dr
                powiedział muszę mieć skierowanie, póki nie mam nie "leczą"
                nie dają na zabiegi, tylko na lewą operowaną.
                Dokumentacja wewnętrzna znam, bo mam pełną i takie kółeczko
                nou problem zakreślić:)
                To fajnie z dr strony, że najpierw operowali zdrową nogę
                (czy NFZ zaplaci im za to, muszę zapytać) hehe a drugą
                pózniej ,chorą ;))
                >
                > To jest szczyt bezczelności.

                Tak jest to szczyt bezczelności, zawsze dr ma rację-
                ten "niemy świadek", a pacjent ma problemy sam ze sobą;)
                >
                > Ja bym nie szedł aż tak daleko. Tak, postępowanie pacjenta można
                ocenić jako be
                > zczelne. Ale nie szczytowo.

                Tak walczy o sprawiedliwość i prawdę, a dr przed kamerą sie
                jąka.Piszę zawsze jest takie magiczne slowo przepraszam
                dużo może zrobić ,mozna wybaczyć itp Ja też czekałam, ale
                usłyszalam od jedynego dr,który nie miał z moją sprawą nic
                wspólnego, poza tym ,że kolega po fachu wprowadził go w
                bląd..
                >
                >
                > Dowody to skierowanie na zabieg
                >
                > Na co to dowód? Na koncepcję lekarza kierującego. Lekarz
                wykonujący zabieg mówi
                > ł że potrzebna była sekwencja zabiegów. Najpierw jedna noga potem
                druga. Wiesz
                > co, ponawiam prośbę. Ani Ty ani ja nie widzieliśmy: pacjenta, jego
                nóg, dokumen
                > tacji leczenia. Nie rozmawiajmy o szczypiorku na Marsie, proszę,
                pokornie, po r
                > az nie wiem który, proszę.

                Ile razy będę pisać dr nikt nie będzie zajmował się tym
                czego nie ma w skierowaniu!
                >
                > i o tym nie wie obs ,dr rodzinny?
                >
                > Niestety muszę się powtórzyć. Nie wiem o czym piszesz. Nie mam nic
                wspólnego z
                > byciem "dr rodzinnym".

                To przepraszam ,myślałam, że jesteś.

                Co jeszcze mnie przekonalo w mojej dokumentacji wewnętrznej
                i od dr rodzinnej miałam na operację pęcherzyka żółciowego.W
                wywiadzie ,przy 1 operacji, dr pisze "pacjentka podaje,że od
                dłuzszego czasu ma bóle w lewym podżebrzu, po zrobieniu
                bubu ,pisze
                ,że od dłuższego czasu w prawym podżebrzu i
                oczywiście w księdze przyjęć diagnozapolekowe uszkodzenie
                wątroby, czy to nie d.bil? nie oczekuje odp
                i takie
                osoby dalej pracują..
    • studmw Re: lekarz potrącił studentkę 15.06.10, 21:45
      Gdzie w artykule jest napisane jakoby probowal uciec z miejsca wypadku?
      Generalnie przejechal jej w tlumie po stopie, zdarzyloby sie pewnie rowniez gdyby byl trzezwy, taka jest rzeczywistosc festiwali i innych zbiegowisk rodzaju wszelakiego ze ludzie sie klebia i nalezy zachowac szczegolna ostroznosc, mimo ktorej zdarzaja sie czasem takie nieprzyjemne zdarzenia. Jego wina ze wczesniej wypil, ale poniosi jak widac konsekwencje. Utrata miejsca pracy to dla ciebie malo? Przecietny kierowca, kasjer w sklepie po takim asasaswypadkuasasrownitezsamyslimyslisz bedzie ci
      • studmw Re: lekarz potrącił studentkę 15.06.10, 21:53
        c/d --> kasjer w sklepie rowniez straci posade?? Juz pomijajc fakt samego wydarzenia, ktore wg gazety widac warte jest opublikowania i to w postaci miniciagu artykulow. Ale juz chyba wszyscy sa szczesliwi prawda? Facet ma zniszczona kariere, o to sie nie boj, stracil prace i dobry wizerunek na cale zycie.
        Male sprostowanie z gory dla wszystkich karmiacych sie takimi wydarzeniami i plujacych nienawiscia. Zgadzam sie ze popelnil blad, za ktory winien odpokutowac zgodnie z prawem. Nie zgadzam sie na tworzenie sztucznej sensacji, gierki slowne w tytulach skierowane w niemyslaca tluszcze niezainteresowana wieksza iloscia tekstu, oraz publiczne niszczenie czlowieka za pojedyncze wykroczenie. Swoja droga, naprawde to wszystko jest przykre, cala ta nienawisc. Co jest takiego w tym narodzie ze musi sie tak nia karmic, na kazdym kroku zawisc, zazdrosc, zlorzeczenie, jak w Dniu Swira i modlitwie o sasiada.
        • studmw Re: lekarz potrącił studentkę 15.06.10, 22:00
          pct3 ale to jest naprawde zniechecajace do wszystkiego. Znam bardzo wielu mlodych lekarzy, w wieku 30lat maja dosc tego ze na ostrym dyzurze boja sie przejsc korytarzem, maja dosc rodzin pozywajacych ich za wyimaginowane bledy, dosc prasy ktora dziala zgodnie z haslem "pan co powie do mikrofonu, a juz my to odpowiednio zmontujemy". Dosc nawet nie zarobkow, bo te daloby sie przezyc gdyby byly nagradzane szacunkiem spolecznym naleznym im za taka prace. Ale kiedy z rana otwiera sie gazete i widzi takie artykuly, odechciewa sie wszystkiego. Z moich znajomych wyjechalo juz 9ciu, kazdy zaraz po dyplomie. Ze smutkiem mowie ze byly to wlasnie te najbardziej empatyczne osoby, o ktore tak krzycza pacjenci. Zapominaja o jednej rzeczy. Empatia z definicji jest zdolnoscia do wspolodczuwania. Jezeli czujesz czysta nienawisc, czuje ja i ja, a nie mam ochoty tak zyc. Do widzenia, dobranoc.
          • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 16.06.10, 06:23
            Szczęśliwe miasto Opole, skoro na notatke prasową zasługującym wydarzeniem jest
            najechanie na parkingu. U mnie jakoś nikt nie pisze o codziennych wypadkach z
            udziałem kierowcow, którzy nie 0,7 mają a znacznie więcej. No chyba, że wypadek
            śmiertelny.
            Ciekawa jestem wyniku badań krwi na obecność alkoholu. Przestrzegam tu obecnych-
            po płynie do płukania ust Listerine mozna mieć i powyżej promila w wydechu.
            Oczywiście we krwi zero.
            • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 16.06.10, 20:43
              claratrueba napisała:

              > Szczęśliwe miasto Opole, skoro na notatke prasową zasługującym
              wydarzeniem jest
              > najechanie na parkingu. U mnie jakoś nikt nie pisze o codziennych
              wypadkach z
              > udziałem kierowcow, którzy nie 0,7 mają a znacznie więcej. No
              chyba, że wypadek
              > śmiertelny.
              > Ciekawa jestem wyniku badań krwi na obecność alkoholu.
              Przestrzegam tu obecnych
              > -
              > po płynie do płukania ust Listerine mozna mieć i powyżej promila w
              wydechu.
              > Oczywiście we krwi zero.

              Nie zgadzam się z Toba ,czy nie zadałaś sobie pytania,
              dlaczego nie pobrano mu krwi na obecność alkoholu? Szary
              czlowiek, napewno byłby dowieziony do szpitala ,a tak zawsze
              mozna sobie wymyśleć taką bajkę jak Ty.
      • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 16.06.10, 20:34
        Kto wsiada za kierownicę po spożyciu alkoholu? w dodatku z
        kilkuletnią wnuczką? Masz jakieś wytłumaczenie? Dziwne ,że nie
        wypowiada sie loraphenus, potrafi tylko naubliżać androwowi i
        mnie.To co wymyślił dr, to bajka dla dzieci i
        tyle .Nagonka? hehe w każdym zawodzie piją bez
        wyjątku .Uciekał? w komentarzach pisze, czy to jest
        prawdą? .Nie wiem?
        • igor14141 Re: lekarz potrącił studentkę 16.06.10, 21:53
          Nie jestem zwolennikiem jazdy po spożyciu alkoholu.Prorektor przyznał,ze nie pił
          syropu itp.Przyznał ,że wypił kieliszek czy dwa,chciał przeprośić dziewczynę na
          którą najechał,złożył rezygnację ze stanowiska.cccykoria kogo by obchodził szary
          Kowalski?Szum sie robi kiedy wykroczenie popełni ktoś z pozycją,osoba która cos
          osiągneła,taką łatwiej zniszczyć i to Polacy kochają bardzo,dokopać,pozbawić
          pracy,zniszczyć dobre imię.Tak my to kochamy bardzo!!!To mogło sie zdarzyć
          każdemu z nas,nawet bez procentów. Dlaczego ma tracić pracę?nie pił w pracy! W
          pelni zgadzam sie z tym co napisała clara i studmw.Jakie macie te nicki
          trudne!!Pana prorektora ukarałbym za to co pił-ajerkoniak -no nie!!Wychodzi
          oczywista oczywistość,lekarze zarabiają za mało!pić takie coś?Dać lekarzom
          podwyżki!!
          • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 16.06.10, 22:33
            igor14141 napisał:

            > ..... Szum sie robi kiedy wykroczenie popełni ktoś z pozycją,
            > osoba która cos osiągneła,taką łatwiej zniszczyć i to Polacy
            > kochają bardzo,dokopać,pozbawić pracy,zniszczyć dobre imię ...

            I jak tu nie współczuć biednym, bezwolnym ludziom z pozycją? Oni sobie tylko
            trochę wypili. Ale to przecież nie ich wina. To ci wredni Polacy ich do tego
            picia zmusili, siłą zawlekli do samochodu i kazali jechać. No bo uwielbiają
            niszczyć, pozbawiać pracy, dobrego imienia.

            Najgorsze, że w całym tym procederze udział bierze wymiar sprawiedliwości. To
            już woła o pomstę do nieba - ciągać po sądach takiego z pozycją, osoby które coś
            osiągnęły.
            • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 06:17
              I jak tu nie współczuć biednym, bezwolnym ludziom z pozycją? Oni sobie tylko
              > trochę wypili.
              Zgoda obywatelu, nie ma obowiązku picia (aczkolwiek te 85% akcyzy w cenie
              alkoholu czyni te czynnośc wysoce patriotyczną) a jest prawny zakaz prowadzenia
              po spozyciu. Tylko, ze znam sporo przypadków znacznie gorszych przewinień
              alkoholowych, po których osoby im winne prawo jazdy straciły ale nie pracę.
              Włącznie z zawodowymi kierowcami autobusów, wracającymi do pracy zaraz jak prawo
              jazdy odzyskają. Nierzadko, traca prawko z tego powodu kilkakrotnie i
              kilkakrotnie wracają. To troche wieksze zagrożenie niż w opisywanym przypadku.
              > Najgorsze, że w całym tym procederze udział bierze wymiar sprawiedliwości.
              Ano, nie wiadomo. Moja przestroga przed Listerine pochodzi ze sprawy b.
              podobnej- stłuczki z udziałem "osoby z pozycją'. Alkomat wykazał ponad promil,
              prasa napisała natychmiast. Badanie krwi nie wykazało nic. Żadnego wyroku za
              jazde po spozyciu nie było. Ale ten promil z alkomatu pojawił sie w artykule,
              wynik krwi- nie. P. redaktor nie raczył sie z nim zapoznać. Osobe poproszono o
              zwolnienie sie z pracy, odmówiła. Uczyniła to jednak zaszczuta przez opinię
              publiczną, znająca sprawę z artykułu. Fakt braku wyroku skazującego, o czym
              gazeta nie napisała, bo i po co, nie mial zadnego wpływu na stosunek ludzi do
              "winnego". Zreszta, gdyby nawet napisali, że we krwi nie było alkoholu, ludzie i
              tak wiedzieliby, "że przekupił lekarzy" albo "załatwił sobie".
              • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 10:07
                No i co z tego, że prasa? Prasa nie powinna takich rzeczy opisywać? Zwłaszcza
                wyczynów "ludzi z pozycją", którzy już z tego powodu są w uprzywilejowanej
                sytuacji? Prasa opisuje także inne przypadki. Na przykład opisała policjanta,
                który został wyrzucony z pracy, ponieważ ośmielił się "osobę z pozycją"
                potraktować jak każdego obywatela. Inny z kolei został zawieszony w
                czynnościach, ponieważ miał czelność zatrzymać mamusię p. prokurator jadącą pod
                prąd.

                Zdumiewające jest to społeczne przyzwolenie na łamanie prawa. Zdumiewająca jest
                pobłażliwość dla obchodzenia, czy wręcz lekceważenia przepisów. Zdumiewająca
                jest ta troska, by zawsze, niezależnie od ustroju i rządu byli równi i
                równiejsi. Na pewno lekceważąc prawo odniesiemy sukces jako kraj.
                • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 10:49
                  Obywatelu, prasa powinna opisywac prawdę, ale cała prawdę, a nie tylko to "co
                  pasuje do zapotrzebowania"- zapotrzebowani na gnojenie.
                  Nie uważam, że "osoby z pozycją" powinny byc szczególnie łagodnie traktowane-
                  wręcz przeciwnie. Niegodziwości popełniane przez ludzi o świadomości znacznie
                  wyższej niz przecietnego obywatela sa dla mnie bardziej rażące.
                  Natomiast ostatnio praktykowane pokazywanie łamanie prawa WYŁĄCZNIE przez "osoby
                  z pozycją" powoduja tylko jedno- zanik szacunku dla ludzi wykształconych jako
                  grupy, obarczanie całej grupy zawodowej czy społecznej winą jednostkowych jej
                  przedstawicieli. Kulturalny i dobry lekarz ma sie kajać za wine swojego kolegi
                  po fachu, choc nie ponosi za nia żadnej odpowiedzialności- czy nie taki jest cel
                  umieszczania takich newsów na tym forum?
                  • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 11:52
                    Rozumiem. Należy milczeć. Nie opisywać niegodziwości. W końcu przecież to nie
                    wina "osoby z pozycją" że zachowała się niegodnie. Została do takiego zachowania
                    zmuszona. A to butelka ją sterroryzowała i zmusiła do wypicia się, a to koperta,
                    a to pacjent, któremu dolegała noga po przeciwnej stronie stołu.

                    Ale może masz rację? Może warto by pisać o pozostałych, którzy nie biorą, nie
                    piją, nie operują zdrowych narządów, nie zostawiają artefaktów w ciele pacjenta?
                    A skoro nie piszemy o zalanych "osobach z pozycją", to czy godzi się pisać o
                    zalanych terenach? Klęskach, wyciekach ropy, tsunami, huraganach, wypadkach,
                    zdradach, rozstaniach, wybuchach wulkanów, plamach na Słońcu?
                    • pct3 Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 14:35
                      A to butelka ją sterroryzowała i zmusiła do wypicia się, a to
                      koperta,


                      Z ciekawości. Jak lub czym terroryzuje koperta?

                      • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 15:09
                        pct3 napisał:

                        > Z ciekawości. Jak lub czym terroryzuje koperta?

                        Ewentualną zawartością.
                        • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 16:40
                          Cały bajer w proporcjach- jak mawiał mój krawiec zadowolony z efektu.
                          Tak i tu.
                          Media i kościół pławią się w negatywnych przekazach. Nakręcaja nasza wrogość
                          wzajemną, podejrzliwość, posądzanie o złe intencje. Wiesz co mnie najbardziej
                          uderza w "naszym katolickim kraju" cyt. tutejszego forumowego klasyka? Jacy
                          jesteśmy przeraźliwie brzydcy- jak przyrosła nam do twarzy ta niechęć do
                          wszystkich, to wieczne niezadowolenie, ten paranoiczny stosunek do wszystkich
                          dookoła- "onych", "złych", "obcych".
                          • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 18:05
                            Oj Clara galopujesz, czy myślisz, że wszyscy biorą jedną
                            miarką ? Uważasz,że jestem ograniczona?,znajdz jeden wątek w
                            którym napisałam,że wszyscy dr "sa jednakowi", lub inna
                            grupa zawodowa .? Nigdy tego nie napiszę, bo obraziłabym dr.
                            którzy są oki, a znam ich b. dużo i mam dla nich wielki
                            szacunek
                            i zawsze będę ich bronić. Piją we wszystkich
                            zawodach, ale kto ma największą wiedzę, co się dzieje z "
                            organizmem " po spożyciu alkoholu? chyba dr.?

                            Co policja robi,jak zlapie czlowieka na bani za kierownicą?
                            a widzisz niektórzy mają przywileje..
                            Prasa "pisze" i bardzo dobrze, to ja wyciągam wnioski dla
                            siebie, a od wymierzania kar jest "niezawisły " sąd..
                            Czy ktoś mnie zmusi do picia? nie ma takiej opcji..

                            Co myślą internauci? czy to jest głupie myślenie?

                            Przecież sam dr z forum loraphenus dokuczając androwowi
                            używał takiego określeniapotencjalny zabójca, morderca

                            www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100514/ZDROWIE/457152258
                            • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 06:28
                              Ciekawe dlaczego wklejasz taki wątek na forum, gdzie sa prawie wyłacznie lekarze?
                              Żeby im pokazać, że ktoś pije? Myslisz, że nie wiedzą?
                              Przecież to jest dokładnie tak samo taktowne jak opowiadać dowcipy o teściowej
                              przy teściowej, albo teksty o głupich babach przy kobietach.
                              • doctor_evil Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 18:04
                                www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,8024601,Lekarze_na_odwyku__Nawet_kilkuset_rocznie.html
                                Gdzie tego typu "rewelacje" wklejać, na forum dla murarzy?
                                A może w ogóle tych tematów nie poruszać skoro lekarze wiedzą, że ich koledzy po fachu piją i nie reagują.
                                • slav_ Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 19:04
                                  > Gdzie tego typu "rewelacje" wklejać, na forum dla murarzy?

                                  Wkleja się tam gdzie chce się pokazać "jacy są lekarze" - oczywiście w kontekście negatywnym. I oczywiście w kontekście najbardziej uogólniającym i oskarżającym "środowisko" (bo co kogo obchodzi jeden pijany facet ale "pijacy lekarze" to już coś!). Jest to element nagonki na lekarzy.

                                  > A może w ogóle tych tematów nie poruszać skoro lekarze wiedzą, że ich koledzy p
                                  > o fachu piją i nie reagują.

                                  Bycie lekarzem nie chroni przez żadna patologia, w tym alkoholizmem. A "reagują" dokładnie tak samo jak dziennikarze wobec pijących dziennikarzy, policjanci wobec pijących policjantów, adwokaci wobec pijących kolegów adwokatów, księża wobec pijących księży, budowlańcy wobec pijących kolegów budowlańców. Nie sadzę byś widząc pijanego kolegę w pracy poleciał zaraz na policje lub do dyrektora więc bez obłudy.
                                  • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 21:38
                                    slav_ napisał:

                                    > > Gdzie tego typu "rewelacje" wklejać, na forum dla murarzy?
                                    >
                                    > Wkleja się tam gdzie chce się pokazać "jacy są lekarze" -
                                    oczywiście w kontekśc
                                    > ie negatywnym. I oczywiście w kontekście najbardziej uogólniającym
                                    i oskarżając
                                    > ym "środowisko" (bo co kogo obchodzi jeden pijany facet
                                    ale "pijacy lekarze" to
                                    > już coś!). Jest to element nagonki na lekarzy.
                                    >
                                    > > A może w ogóle tych tematów nie poruszać skoro lekarze wiedzą,
                                    że ich kol
                                    > edzy p
                                    > > o fachu piją i nie reagują.
                                    >
                                    > Bycie lekarzem nie chroni przez żadna patologia, w tym
                                    alkoholizmem. A "reagują
                                    > " dokładnie tak samo jak dziennikarze wobec pijących dziennikarzy,
                                    policjanci w
                                    > obec pijących policjantów, adwokaci wobec pijących kolegów
                                    adwokatów, księża wo
                                    > bec pijących księży, budowlańcy wobec pijących kolegów
                                    budowlańców. Nie sadzę b
                                    > yś widząc pijanego kolegę w pracy poleciał zaraz na policje lub do
                                    dyrektora wi
                                    > ęc bez obłudy.

                                    Oki z małym zastrzeżeniem, dr leczą ludzi, będąc pod
                                    wpływem alkoholu, są "zagrozeniem" dla Nas pacjentów.Czy
                                    chciałbyś, aby leczył Cię pijany dr, czy przeprowadzał
                                    operację? itd Życie ludzkie jest bezcenne!
                                    • slav_ Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 22:07
                                      > Oki z małym zastrzeżeniem, dr leczą ludzi, będąc pod
                                      > wpływem alkoholu, są "zagrozeniem" dla Nas pacjentów.Czy
                                      > chciałbyś, aby leczył Cię pijany dr, czy przeprowadzał
                                      > operację? i

                                      No i co z tego? Zapewniam cie że kierowca autobusu który NIE donosi że jego nietrzeźwy kolega prowadzi autobus nie chciałby by ten kolega pijany wiózł jego dzieci.

                                      > operację? itd Życie ludzkie jest bezcenne!

                                      Wątek "oczy szeroko zamknięte" świadczy ze nie jest to prawda. W wielu przypadkach życie ludzkie ma cenę wyrażoną w konkretnej kwocie. Tylko kwota jest różna co powoduje nieporozumienia. A Afryce może to być 10 dolarów, w Europie 100 000 dolarów. Piszemy że "jest bezcenne" tylko dla tego że na 10 (a nawet na 10 000) dolarów nas stać.
                                      • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 22:41
                                        slav_ napisał:

                                        > > Oki z małym zastrzeżeniem, dr leczą ludzi, będąc pod
                                        > > wpływem alkoholu, są "zagrozeniem" dla Nas pacjentów.Czy
                                        > > chciałbyś, aby leczył Cię pijany dr, czy przeprowadzał
                                        > > operację? i
                                        >
                                        > No i co z tego? Zapewniam cie że kierowca autobusu który NIE
                                        donosi że jego nie
                                        > trzeźwy kolega prowadzi autobus nie chciałby by ten kolega pijany
                                        wiózł jego dz
                                        > ieci.

                                        Zapewniam Cię, że mądry pracodawca ma alkomat i sprawdza
                                        stan trzeżwości przed wyjazdem, ale takich jest mało. Gdy
                                        kierowca wyjeżdza w trasę pracodawca nie ma już nad
                                        kierowcą kontroli i trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby
                                        prowadzić pod wpływem alkoholu. Oczywiście nie neguję tego,
                                        że nie donosza jeden na drugiego, ponieważ może nie
                                        doświadczyli tego, że w wypadku przez nietrzeżwego kierowcę
                                        nie zginął nikt z ich rodziny, lub został niepelnosprawnym itp
                                        Druga sprawa taki donosiciel, jest postrzegany jako kapuś itp
                                        >
                                        > > operację? itd Życie ludzkie jest bezcenne!
                                        >
                                        > Wątek "oczy szeroko zamknięte" świadczy ze nie jest to prawda. W
                                        wielu przypad
                                        > kach życie ludzkie ma cenę wyrażoną w konkretnej kwocie. Tylko
                                        kwota jest różna
                                        > co powoduje nieporozumienia. A Afryce może to być 10 dolarów, w
                                        Europie 100 00
                                        > 0 dolarów. Piszemy że "jest bezcenne" tylko dla tego że na 10 (a
                                        nawet na 10 00
                                        > 0) dolarów nas stać.

                                        Nie miałam na myśli tego, tylko fakt, że podczas operacji
                                        przez nietrzezwego operatora, pacjent umiera, lub jest
                                        roślinką do końca swoich dni i nie ma takiej " ceny", aby
                                        przywrócić mu "zdrowie" .

                                        Odnośnie tych cen to prawda, biedny ginie, taka selekcja
                                        naturalna jak to proteza określiła i to jest przykre...
                              • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 21:47
                                claratrueba napisała:

                                > Ciekawe dlaczego wklejasz taki wątek na forum, gdzie sa prawie
                                wyłacznie lekarz
                                > e?
                                > Żeby im pokazać, że ktoś pije? Myslisz, że nie wiedzą?
                                > Przecież to jest dokładnie tak samo taktowne jak opowiadać dowcipy
                                o teściowej
                                > przy teściowej, albo teksty o głupich babach przy kobietach.

                                No właśnie dlatego, bo to dotyczy tematyki forum:)
                        • pct3 Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 16:50
                          a co w tej zawartości terroryzuje? I kogo?
                          • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 17:51
                            Wybacz. Skoro nie chce ci się przeczytac wątku, to dlaczego mnie miałoby się
                            chciec go streszczać?

                            @claratrueba
                            Korzystamy z takiego źródła informacji, jakie mamy. Prasa nie opisuje pijanego
                            menela i trzeźwego lekarza, bo to norma. Problem w tym, że niektórzy nadgorliwie
                            broniący "osób z pozycją" chcą je zrównać z menelami. A gdy się już uda,
                            podnoszą płacz o braku szacunku. A szacunku nie da się zaskarbić wzruszając
                            ramionami i wbrew oczywistym faktom twierdząc, że "nic się takiego przecież nie
                            stało".
                            • cccykoria Re: a moglo się stać, zakładając najgorszą 18.06.10, 18:11
                              wersję i to sąd powinien brać pod uwagę,za okoliczność
                              obciążającą.
                            • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 18:22
                              Obywatelu,, moje uwagi były b. ogólne.
                              Dla mnie lekarze, to ludzie, którzy walczyli o życie mojego ojca. Przegrali.
                              Wola Boga. Walczyli o życie mojej matki. Wygrali. Zawdzięczam im życie mojego
                              syna i własne. Tego nie zmieni i tysiąc notatek o łapówkach, jeździe po kielichu
                              i inne "michałki" o ludzkich słabościach.
                              Każdy z nas mógłby powiedziec to samo- dzięki lekarzom żyję, cieszę się rodziną.
                              Coś o tym przeczytałeś w prasie, zobaczyłes w tv? Czy tylko brudy?
                              Sposób pokazywania rzeczywistości przez polskie media jest parszywy. I my od
                              tego parszywiejemy.
                              Widzimy tylko zło, pretensje, spory. Wiesz, własnie południe Francji spłynęło w
                              wielkiej powodzi. Ileż jest doniesień o ludzkiej solidarności, pomocy
                              bezinteresownej. U nas było epatowanie agresją, pretensjami, posądzeniami.
                              Nie chcę takiego obrazu świata, jest paranoiczny, jest jednostronny. Jak
                              sowiecka czy nazistowska propaganda "przeciw".

                              • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 19:27
                                A któż ten obraz kreuje? Któż domaga się innej miary dla "osoby z pozycją", a
                                innej dla "osoby bez pozycji"? Kto zaciekle bronił lekarza na bani, bo inni byli
                                bardziej zawiani?

                                > ... znam sporo przypadków znacznie gorszych przewinień
                                > alkoholowych, po których osoby im winne prawo jazdy straciły
                                > ale nie pracę. Włącznie z zawodowymi kierowcami autobusów,
                                > wracającymi do pracy zaraz jak prawo jazdy odzyskają.

                                Logika z tego taka, że skoro seryjny morderca zabija seryjne, to morderca
                                mordujący jedną tylko ofiarę jest niewinny.

                                > ... znam sporo przypadków znacznie gorszych przewinień ...

                                To my kreujemy nieufność, to my wietrzymy w każdym działaniu drugie dno. To my
                                widzimy w każdym przetargu przekręt, w każdej budowie zawyżenie kosztów, w
                                każdym lekarzu łapówkarza. Celuje w tym na przykład pct3, który rzuca się jak
                                lew by bronić partacza i jednocześnie od razu uogólniając, że "wszyscy"
                                oskarżają Bogu ducha winnych lekarzy nawet "o plamy na Słońcu". Podczas gdy mowa
                                o jednym, konkretnym przypadku...
                                • claratrueba Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 19:40
                                  Obywatelu, jesli równa miara dla Ciebie to pozbawienie pracy i prawa jazdy plus
                                  opisanie w prasie jednego a jedynie zabranie prawa jazdy innemu- to nie tak samo
                                  rozumiemy słowo "równy".
                                  > To my kreujemy nieufność, to my wietrzymy w każdym działaniu drugie dno. To my
                                  > widzimy w każdym przetargu przekręt, w każdej budowie zawyżenie kosztów, w
                                  > każdym lekarzu łapówkarza.
                                  Nie inaczej. Ja w pięknej drodze czy budynku widzę piękną drogę czy budynek. Ty,
                                  domyślam się-przekręt. Ja w lekarzu widzę człowieka, ktory mi pomaga. łapówkarza
                                  i partacza zobacze jesli takiego spotkam.
                                  Jakoś bardziej mi pasuje moje postrzegania świata i ludzi.
                                  • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 20:41
                                    claratrueba napisała:
                                    > Nie inaczej. Ja w pięknej drodze czy budynku widzę piękną drogę
                                    > czy budynek. Ty, domyślam się-przekręt. Ja w lekarzu widzę
                                    > człowieka, ktory mi pomaga. łapówkarza i partacza zobacze jesli
                                    > takiego spotkam.

                                    Jaki sens ma tłumaczenie, ze czarne jest czarne, skoro domyślasz się, że jest białe?

                                    > Jakoś bardziej mi pasuje moje postrzegania świata i ludzi.

                                    Widzę. I rozumiem, że i od menela i od p., dochtóra należy wymagać tego samego.
                                    A nawet powiedziałbym - od menela więcej ze względu na gorszą znajomość łaciny.
                                    • 0.9_procent oby.watelu 19.06.10, 00:42
                                      tinyurl.com/2uy3rpo
                                      • oby.watel Re: oby.watelu 19.06.10, 01:11
                                        ha ha ha ha ha! Rewelacja. Sam to wymyśliłeś? Gratuluję.
                                • pct3 Re: lekarz potrącił studentkę 18.06.10, 21:29
                                  Celuje w tym na przykład pct3, który rzuca się jak
                                  lew by bronić partacza


                                  Nie zauważyłem.

                                  jednocześnie od razu uogólniając, że "wszyscy"
                                  oskarżają Bogu ducha winnych lekarzy nawet "o plamy na Słońcu".


                                  Liczne tu posty w tym Twoje były jednoznacznie takim właśnie oskarżeniem, połączonym z oczekiwaniem merytorycznej dyskusji o hodowli szczypiorku na Marsie.
                  • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 21:54
                    claratrueba napisała:

                    > Obywatelu, prasa powinna opisywac prawdę, ale cała prawdę, a nie
                    tylko to "co
                    > pasuje do zapotrzebowania"- zapotrzebowani na gnojenie.
                    > Nie uważam, że "osoby z pozycją" powinny byc szczególnie łagodnie
                    traktowane-
                    > wręcz przeciwnie. Niegodziwości popełniane przez ludzi o
                    świadomości znacznie
                    > wyższej niz przecietnego obywatela sa dla mnie bardziej rażące.
                    > Natomiast ostatnio praktykowane pokazywanie łamanie prawa
                    WYŁĄCZNIE przez "osob
                    > y
                    > z pozycją" powoduja tylko jedno- zanik szacunku dla ludzi
                    wykształconych jako
                    > grupy, obarczanie całej grupy zawodowej czy społecznej winą
                    jednostkowych jej
                    > przedstawicieli. Kulturalny i dobry lekarz ma sie kajać za wine
                    swojego kolegi
                    > po fachu, choc nie ponosi za nia żadnej odpowiedzialności- czy nie
                    taki jest ce
                    > l
                    > umieszczania takich newsów na tym forum?

                    Kto ma się kajać?,czy ja żądam tego?, to była "lekcja życia "
                    dla jednego dr z forum, który miesiącami dokuczał, ba może
                    latami? jednemu uczestnikowi forum, a tu proszę glosu nie
                    zabrał, bo to kolega po fachu, wychodzi szydło z worka,
                    niech wyciągnie jakieś wnioski i zaczym napisze niech sie
                    dobrze zastanowi, bo to też mogłby być potencjalny ........
                    .
              • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 22:23
                > Włącznie z zawodowymi kierowcami autobusów, wracającymi do pracy
                zaraz jak praw
                > o
                > jazdy odzyskają. Nierzadko, traca prawko z tego powodu
                kilkakrotnie i
                > kilkakrotnie wracają.

                ...hehe kierowcom zabierane jest prawko, tym samym nie mogą
                pracować w tym zawodzie.Czy zastanawiałaś się, aby wrócić do
                pracy, muszą zdać wszystkie kategorie prawa jazdy,
                zaczynając od B potem D a czasami mają jeszcze C+E ,to są
                koszty bo niestety za 1-szym podejściem nie zdadzą
                +psychotesty itp.Kara bardzo surowa ,no i dobrze.Jak ja bym
                ustalala prawo, zakaz kierowania dożywotni.Pracodawca
                zatrudniając takiego bierze wielką odpowiedzialność i nie
                chce mi się wierzyć, że tacy ludzie, nie mają problemu ze
                znalezieniem pracy, to jest absurd. Dr, załóżmy wyleci z
                pracy i nie ma problemu ze znalezieniem drugiej i nie
                ponosi żadnych kosztow .
                • slav_ Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 22:44
                  > znalezieniem pracy, to jest absurd. Dr, załóżmy wyleci z
                  > pracy i nie ma problemu ze znalezieniem drugiej i nie
                  > ponosi żadnych kosztow .

                  Utrata pracy w skali stresu na skutki emocjonalne porównywalne ze śmiercią
                  bliskiej osoby.
                  Na pewno sądzisz że lekarz tracący prace w takich okolicznościach nie ma w
                  związku z tym "żadnych problemów"?
                  • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 22:51
                    Zawsze może się napić. To na pewno pomoże.
                    • pct3 Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 23:08
                      oczywiście szanuję każdy głos w dyskusji.
                      W dyskusji.
                      Mam wrażenie że trudno nazwać dyskusją wymianę zdań z kimś kto jak
                      Ty ma niemodyfikowalne poglądy o wartości dogmatów. Typu: lekarze
                      piją. Typu: lekarzom w pracy przeszkadzają pacjenci.

                      Wiem co możesz mi odpisać: że ja mam upierdliwie dogmatyczny tekst o
                      obwinianiu lekarzy za plamy na słońcu. Ale ja mam na ten pogląd
                      tysiąc argumentów w postaci zachowań pacjentów.
                      Ty pewnie też masz argumenty związane z realnymi wydarzeniami.
                      Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że z pojedynczych zdarzeń
                      czynisz reguły.
                      Pozdrawiam.
                      • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 20.06.10, 00:39
                        Jest takie powiedzenie - mądrej głowie dość dwie słowie. Można powiedzieć
                        lekarze piją. I można - jeśli się chce i ma dobrą wolę - zrozumieć, że są tacy
                        lekarze, którzy piją. Ale można mieć złą wolę i udać, że rozmówcy chodzi o
                        wszystkich lekarzy. Stawia go to w kłopotliwej sytuacji, bo wychodzi na kłamcę i
                        pieniacza, który wszystkimi gardzi.

                        Z reguły odnoszę się do rozmówcy z szacunkiem i nie uważam go za inteligentnego
                        inaczej, któremu trzeba kawę na ławę, bo inaczej albo przekręci, albo źle
                        zrozumie, albo w ogóle nie pojmie. Jednak założenie, że rozmówca wykaże choć
                        odrobinę dobrej woli czasami jest robione na wyrost. Postaram się więc
                        dostosować poziom wypowiedzi do poziomu intelektualnego rozmówców.

                        Pozdrawiam serdecznie.
                        • pct3 Re: lekarz potrącił studentkę 20.06.10, 07:09
                          Postaram się więc dostosować poziom wypowiedzi do poziomu
                          intelektualnego rozmówców.


                          Pamiętaj że sporo tu lekarzy. Musisz sporo zjechać z tym poziomem,
                          żebyśmy zatrybili. A i to nie na pewno.
                          Pozdrawiam.
                          • oby.watel Re: lekarz potrącił studentkę 20.06.10, 20:22
                            W pierwszej chwili faktycznie myślałem, że zaniżenie poziomu wypowiedzi z uwagi
                            na wybitność wypowiadających się tu niektórych przedstawicieli zawodu to dobry
                            pomysł. Ale środowisko bądź co bądź inteligentnych ludzi nie zasługuje na to.
                            Wszędzie trafiają się czarne owce. Uzurpujący sobie prawo wypowiadania się tutaj
                            w imieniu środowiska nie reprezentują nikogo, poza swoją frustracją i
                            rozgoryczeniem. Ktoś od nich wymaga czegoś, co jest ponad ich siły, więc
                            odraogowują. Już samo żądanie, żeby traktować lekarzy jak meneli jednocześnie
                            ich szanując najlepiej o tym świadczy. A wszelkie wątpliwości rozwiewają próbki
                            stylu:

                            > ble, ble, ble
                            > napisz coś zawierającego jakakolwiek treść zamiast tych nic
                            > nie znaczących ogólników


                            > Jak się czyta takie dyrdymały: [tu wypisano dyrdymały, które się
                            > czyta] to przypominają się czasy arona czy szlachcica. Samanta,
                            > nie filozuj.

                            Bardzo złą rzeczą jest uogólnianie. Gdy uogólnia (nawet jeśli tylko w mniemaniu
                            piszącego) nieuprawniony, to źle:

                            > Masz nieprawdopodobną zdolność uogólniania, co więcej, sam
                            > robiąc to namiętnie, ślesz liczne oskarżenia wobec innych
                            > (lekarzy w szczególności), że uogólniają konkretną dyskusję
                            > sprowadzając ją do dygresji.

                            Ale sytuacja zmienia się diametralnie, jeśli za uogólnianie weźmie się właściwa
                            strona dyskusji:

                            > Jesteśmy inni, z Saturna, czy nie wiem skąd, ale po prostu: to
                            > co my (piszę w liczbie mnogiej bowiem setki forumowych i życiowych
                            > zdarzeń pozwalają mi na posiadanie spójnej opinii o lekarzach jako
                            > zbiorowości) uważamy za konkret, przez nielekarzy uważane jest za
                            > nieznaczący ogólnik. ... Rozmawiacie z kosmitami. Wy dla nas też
                            > wobec tego jesteście kosmitami.

                            Panowie, łączę wyrazy szacunku. Ale są inni.
                  • cccykoria Re: lekarz potrącił studentkę 19.06.10, 23:04
                    slav_ napisał:

                    > > znalezieniem pracy, to jest absurd. Dr, załóżmy wyleci z
                    > > pracy i nie ma problemu ze znalezieniem drugiej i nie
                    > > ponosi żadnych kosztow .
                    >
                    > Utrata pracy w skali stresu na skutki emocjonalne porównywalne ze
                    śmiercią
                    > bliskiej osoby.
                    > Na pewno sądzisz że lekarz tracący prace w takich okolicznościach
                    nie ma w
                    > związku z tym "żadnych problemów"?

                    Chyba mnie żle zrozumiałeś.Pisałam o kierowcach, jakby
                    stracił bliską osobę w wypadku w którym byłby winny
                    nietrzezwy kierowca ,może inaczej reagowałby na kolegów
                    prowadzących pojazd po pijaku.

                    Dr pijany np operujący przyczyniający się do śmierci pacjenta
                    (to nie tylko dotyczy operacji,jak również postawienia złej
                    diagnozy na wsutek czego pacjent umiera) to zależy od
                    psychiki, jeden bierze sobie to do serca, drugi olewa..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka