Dodaj do ulubionych

Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziecku?

05.07.10, 12:11
Witam,
chciałabym sie dowiedzieć czy istenieje prawnie jakas definicja
określająca przy jakich badaniach/zabiegach nie mogę zostac z
dzoeckiem? (wykluczam zabiegi chirurgiczne w znieczuleniu ogólnym)
Obserwuj wątek
    • a.t.h.e.n.k.a Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 18.10.10, 14:10
      Niedługo czeka mojego 20 miesiecznego synka echo serca w premedykacji (na oddziale kardiologicznym), znam przypadki wypraszania rodzica z gabinetu i chciałabym sie dowiedziec czy to jest zgodne z prawem.
    • aelithe Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 18.10.10, 16:09
      przy każdym jeśli na twoją obecność zgodzi się wykonujący je lekarz
    • radeberger Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 18.10.10, 20:18
      > (wykluczam zabiegi chirurgiczne w znieczuleniu ogólnym)

      A w znieczuleniu przewodowym będziesz nici podawać instrumentariuszce?
      • a.t.h.e.n.k.a Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 08:50
        Skoro nie próbujesz być pomocny to przynajmniej daruj sobie uszczypliwości, wiec nie staraj się udawać takiego obytego w wiedzy medycznej, nie będę wymieniała wszystkich rodzajów znieczuleń i przypadków zabiegów odbywających się na salach operacyjnych czy pracowniach hemodynamiki, wrażenia nie robisz:))

        poza tym podałam niżej konkretny przypadek (echo serca w premedykacji)
        • iza42 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 10:43
          a.t.h.e.n.k.a napisała:

          > poza tym podałam niżej konkretny przypadek (echo serca w premedykacji)

          Echo serca w premedykacji ? To przeciez proste i niebolesne badanie, moze lepiej pozwolic mamie zostac z dzieckiem, wtedy latwiej byloby sie obejsc bez premedykacji?
          • conveyor Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 11:11
            To zalezy od matki.
            • a.t.h.e.n.k.a Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 14:41
              to zalezy od dziecka a nie matki, mój synek wiele nacierpiał się w szpitalach i niestety źle reaguje w trakcie badań, echo bedzie przedoperacyjne wiec musi być zrobione bardzo dokładnie a nie w 3 min kiedy dziecko sie wyrywa i krzyczy - ten kto pracuje na kardiologii dziecięcej wie o co chodzi, to nie jest moja wygoda tylko decyzja lekarzy, ciekawe jak mam wytłumaczyc 20 miesięcznemu dziecku które spedziło kilka miesiecy w szpitalach zeby przestało krzyczec i sie wyrywac bo usg nie boli...
              • a.t.h.e.n.k.a Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 15:23
                odpowiedz chciałam oczywiscie skierowac do izy42
                • iza42 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 22:38
                  Mysle, ze zamiast powolywac sie na jakies przepisy , ktore albo sa albo ich nie ma lub sa w rozmaity sposob interpretowane, najlepiej byloby gdybys porozmawiala z lekarzem prowadzacym badz z ordynatorem i poprosila o obecnosc przy badaniu Twego dziecka.
        • radeberger Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 16:14
          > nie będę wymieniała
          > wszystkich rodzajów znieczuleń i przypadków zabiegów odbywających się na salac
          > h operacyjnych czy pracowniach hemodynamiki

          Ktoś dobrze kombinował robiąc normalny rezonans tylko na jedną osobę.. choć pewnie i tak się też chętnie wciśniesz, jak miejsca zostanie, co? :-)
          • igor14141 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 19:54

            radeberger napisał:

            > Ktoś dobrze kombinował robiąc normalny rezonans tylko na jedną osobę.. choć pew
            > nie i tak się też chętnie wciśniesz, jak miejsca zostanie, co? :-

            A Ty na trzeciego nie reflektujesz ? Nie miałbyś ochoty się wcisnąć?
            • radeberger Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 22:17
              Powoli zaczynam się bać iść do lodówki, by nie zobaczyć na pomidorku wydłubanego nicka igorka..

              A tak na serio: musisz się wpie...ć w każdą dyskusję? na prawdę myślisz, że mam ochotę czytać twoje wypociny wszędzie?
              • igor14141 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 23:13
                radeberger napisał:

                > A tak na serio: musisz się wpie...ć w każdą dyskusję? na prawdę myślisz, że mam
                > ochotę czytać twoje wypociny wszędzie

                Jeżeli swój głos w dyskusji nazywasz dyskusją i tak ma wyglądać informacja i odpowiedż dla pytającej to daruj sobie drwiny.
                Mama pyta się przy jakich zabiegach może być przy dziecku, jeżeli wiesz to odpowiadaj z sensem. jeżeli nie to nie ironizuj.
                • radeberger Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 23:38
                  I lista ignorowanych się powiększa..

                  bez odbioru.
              • oby.watel Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 19.10.10, 23:18
                A ja mogę na publicznym forum wpie...ć się w dyskusję, żeby stanąć po stronie p. dra, który jak coś poradzi, wytłumaczy, to klękajcie narody? Co prawda nie zdarzyło Mu się jeszcze odpowiedzieć na postawione pytanie, ale za to dyskutuje jak najęty.

                Obawiam się a.t.h.e.n.k.o, że to forum jest ostatnim miejscem gdzie Ci ktoś pomoże. Chętnie bym złamał zwyczaje panujące tutaj i udzielił Ci informacji, ale sam zwyczajnie nie wiem. Próbowałaś dzwonić do Rzecznika Praw Pacjenta, NFZ? Przecież kto to może wiedzieć jeśli nie oni?
                • iza42 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 02:16
                  oby.watel napisał:

                  > Obawiam się a.t.h.e.n.k.o, że to forum jest ostatnim miejscem gdzie Ci ktoś pom
                  > oże. Chętnie bym złamał zwyczaje panujące tutaj i udzielił Ci informacji, ale s
                  > am zwyczajnie nie wiem. Próbowałaś dzwonić do Rzecz
                  > nika Praw Pacjenta
                  , NFZ? Przecież kt
                  > o to może wiedzieć jeśli nie oni?

                  A moze zamiast uderzac w najwyzsze instancje po prostu porozmawiac z lekarzami wykonujacymi badanie? Byloby duzo prosciej i szybciej. Nie mowiac o tym, ze lekarze pewnie byliby bardziej zadowoleni z tego, ze pacjentka zwraca sie bezposrednio do nich z ta prosba zamiast stosowac proby nacisku z zewnatrz.

                  • oby.watel Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 10:15
                    Zanim porozmawia się z lekarzami warto wiedzieć do czego ma się prawo. Wtedy będzie wiadomo, czy lekarze idą na rękę, czy w zaparte.
                    • a.t.h.e.n.k.a Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 10:57
                      >>Zanim porozmawia się z lekarzami warto wiedzieć do czego ma się prawo. Wtedy będzie wiadomo, czy lekarze idą na rękę, czy w zaparte. <<

                      Zgadzam się z Tobą obywatelu lecz nie dzwoniłam do nich, chciałam iść na łatwiznę i dlatego tu weszłam chcąc uzyskac szybka odpowiedź, i jak widać na dzień dobry przywitał mnie jakiś podniecony oszołom radeberger, który nie majac nic mądrego do powiedzenia wypisuje jakies głupoty, wczoraj jednak dowiedziałam sie od rodziców dzieci z kardiologii gdzie sie wybiaramy ze nie robia problemow (w niektórych oddziałach niestety czesto wykopuja rodziców za drzwi). Pozdrawiam.
                      • iza42 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 11:39
                        a.t.h.e.n.k.a napisała:

                        > >>Zanim porozmawia się z lekarzami warto wiedzieć do czego ma się prawo
                        > . Wtedy będzie wiadomo, czy lekarze idą na rękę, czy w zaparte. <<
                        >
                        > Zgadzam się z Tobą obywatelu lecz nie dzwoniłam do nich, chciałam iść na łatwiz
                        > nę i dlatego tu weszłam chcąc uzyskac szybka odpowiedź, i jak widać na dzień do
                        > bry przywitał mnie jakiś podniecony oszołom radeberger, który nie majac nic mąd
                        > rego do powiedzenia wypisuje jakies głupoty, wczoraj jednak dowiedziałam sie od
                        > rodziców dzieci z kardiologii gdzie sie wybiaramy ze nie robia problemow (w ni
                        > ektórych oddziałach niestety czesto wykopuja rodziców za drzwi). Pozdrawiam.

                        No wlasnie, okazuje sie, ze nie ma problemu . Jakbys sie ich od razu zapytala oszczedzilabys sobie zdenerwowania i sporow z radebergerem ;) i innymi lekarzami, ktorzy nie byli w stanie jednoznacznie odpowiedziec Ci na te kwestie tutaj na tym forum. W koncu trudno im sie dziwic, przeciez nie pracuja tam gdzie sie wybierasz.
                        Takie informowanie sie naokolo z pominieciem osob, od ktorych zalezy decyzja jest strata czasu i energii moim zdaniem.
                        • a.t.h.e.n.k.a Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 13:09
                          Niech Pani nie bedzie śmieszna, przede wszystkim pytanie kierowałam do "ogółu" a nie do konkretnych osób więc jak ktoś nie zna odpowiedzi na pytanie niech sobie daruje złośliwości i zabieranie zdania na ten temat, szkoda prądu. Pisanie dla samego pisania nic nie wniesie, a to że się denerwujecie to Wasz problem, szukacie okazji żeby komus dowalić na nowym temacie forum? - bo to tak wygląda. Mam przepraszac ze zdenerwowałam osoby, które nie znają odpowiedzi na pytanie chociaż nie były bezpośrednio pytane? Żenada.
                          Po co Pani rozwijała wczesniej temat że echo serca to badanie proste i bezbolesne i po co ta premedykacja, nie zna Pani przypadku mojego dziecka więc prosze milczeć.

                          • marcinoit Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 17:13
                            skoro dziecko ma miec wykonane badanie "w premedykacji" ( zcyu aby nie chodzi o sedacje?)
                            to obecnosc rodzicow nie ma dla dziecka znaczenia. Wychodzi wiec na to ze matka poprostu chce byc obecna podczas badania ze wzgledu na swoj wlasny spokuj czy tez z powodu nieufnosci wobec lekarzy. w takim przypadku nalezalo by zwyczajnie poprosic lekarza o pozwolenie bo decyzja zawsze nalezy do lekarza wykonujacego zabieg i nie istnieja przepisy ktore obligowaly by lekarza do udzielenia pozwolenia.
                            Ja osobiscie pozwalam na obecnosc rodzicow podczas indukcjio znieczulenia chybaze sa jakies przeciwskazania medyczne lub innego rodzaju . biorac pod uwage ton wypowiedzi a.t.h.e.n.k.a'i gleboko bym sie zastanowil nad tym czy zyczylbym sobie jesj obecnosci .
                          • pszczolaasia Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 22.10.10, 10:01
                            o. i w ten prosty sposob obrazilas osobe , ktora chyba jako jedyna udzielila ci konkretnej odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie. pyszne:) postanowilam jednak wytlumaczyc ci izy odpowiedz:) mam dzis dobry humor. przeczytaj uwaznie co napisala raz jeszcze.


                            > Jakbys sie ich od razu zapytala oszczedzilabys sobie zdenerwowania i sporow z radebergerem ;)

                            to Ty bys sie nie musiala denerwoac odpowiedziami raden..cos tam gdybys od razu sie spytala w szpitalu.
                            na pewne rzeczy mozna szukac odpowiedzi w konkretnych miejscach i nie jest to forum sluzba zdrowia. rozumiem jednak ze jestes w stersie, ktory rozumiem. zdrowia zycze dla synka. moja corka, choc zdrowa na szczescie jak sie okazalo, nie znosi echa serca... i wyje jakby ja zarzynali przynajmniej;) pzdr.
                        • igor14141 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 15:31
                          iza42 napisała:

                          No wlasnie, okazuje sie, ze nie ma problemu . Jakbys sie ich od razu zapytala oszczedzilabys sobie zdenerwowania i sporow z radebergerem ;) i innymi lekarzami, ktorzy nie byli w stanie jednoznacznie odpowiedziec Ci na te kwestie tutaj na tym forum. W koncu trudno im sie dziwic, przeciez nie pracuja tam gdzie sie wybierasz.
                          Takie informowanie sie naokolo z pominieciem osob, od ktorych zalezy decyzja jest strata czasu i energii moim zdaniem.

                          >Droga izo42- jedną ale jakże przydatną odpowiedż powinna a.n.t.en.k.a otrzymać na forum od lekarzy.
                          >Proszę zwrócić się do lekarza ,który to badanie będzie realizował z pytaniem , "czy moja obecność przy badaniu może być pomocna,(wiek dziecka, pomoc w ułożeniu).W pytaniu powinna być wyrażona chęć pomocy lekarzowi (nie jego kontrola) w sensie opieki nad dzieckiem, przy mamie dziecko jest spokojniejsze.
                          Zapewniam Cię ,że w taki sposób postawione pytanie zapewni Ci obecność przy badaniu, zgodę na Twoją obecność wydał by nawet Nasz"bufonek" Radeberger.Prawda.?
                          • oby.watel Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 16:23
                            Ale nie bacząc na obecność dziecka, chce razem z mamusią wcisnąć się do komory rezonansu. Cóż to za empatyczny lekarz. Ja bym na miejscu a.t.h.e.n.k.i na to poszedł. Z jedynym zastrzeżeniem - że będzie leżał na spodzie na brzuchu.
                          • iza42 Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 23:59
                            igor14141 napisał:

                            > >Proszę zwrócić się do lekarza ,który to badanie będzie realizował z pytani
                            > em , "czy moja obecność przy badaniu może być pomocna,(wiek dziecka, pomoc w uł
                            > ożeniu).W pytaniu powinna być wyrażona chęć pomocy lekarzowi (nie jego kontrola
                            > ) w sensie opieki nad dzieckiem, przy mamie dziecko jest spokojniejsze.
                            > Zapewniam Cię ,że w taki sposób postawione pytanie zapewni Ci obecność przy bad
                            > aniu, zgodę na Twoją obecność wydał by nawet Nasz"bufonek" Radeberger.Prawda.?

                            Dokladnie, i to wlasnie sugerowalam Athence. Obecnosc matki przy badaniu jest potrzebna
                            dziecku, po to aby dac mu poczucie bezpieczenstwa, a nie po to po aby koic nerwy matki. Rodzic, ktory nie ma zaufania, jest niespokojny, panikuje robi wiecej szkody niz pozytku i nie pomaga dziecku .
                      • oby.watel Re: Przy jakim badaniu nie mogę towarzyszyc dziec 20.10.10, 14:03
                        > ... wczoraj jednak dowiedziałam sie od rodziców dzieci z kardiologii gdzie sie wybiaramy
                        > ze nie robia problemow (w ni ektórych oddziałach niestety czesto wykopuja rodziców za
                        > drzwi). Pozdrawiam.

                        Jednak sugerowałbym odżałowanie paru złotych na telefon. Też w podobny sposób "rozpoznaliśmy" sytuację w szpitalu. Po czym okazało się, że nic nie było tak, jak dawniej. Chociażby nocleg nie tylko przestał być bezpłatny, ale stał się niemożliwy w sali z dzieckiem, a jedynie na dostawionym łóżku na korytarzu. O opiece medycznej nawet nie warto wspominać - badania na które czekaliśmy prawie rok nie zrobiono bo... dziecko płakało...
    • imponeross Prawa pacjenta 19.10.10, 18:07
      a.t.h.e.n.k.a napisała:

      > Witam,
      > chciałabym sie dowiedzieć czy istenieje prawnie jakas definicja
      > określająca przy jakich badaniach/zabiegach nie mogę zostac z
      > dzoeckiem? (wykluczam zabiegi chirurgiczne w znieczuleniu ogólnym)

      A co na to prawa pacjenta?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka