Dodaj do ulubionych

czy spotykacie sie z takim postepowaniem??

IP: *.gliwice.hyperion.pl 27.07.05, 16:19
..od jakiegoś czasu daje się zauważać coraz to gorsze traktowanie pacjentów
przez lekarzy w przychodzniach.. Kilka dni temu byłam w " Przychodni Toszecka"
w Gliwicach. Pani doktor spóźniał się dokładnie 2godz.45minut( rozumiem jest
sezon urlopowy, ale żeby na drzwiach nie napisać iż ,godziny przyjmowania się
zmieniły). I kiedy już Pani doktor się raczyła pojawić, pierwsze co zrobiła
to przyjęła Dystrybutorkę Leków (od której jak zapewne wiadmo ma dywidendy za
ilość zapisanych pacjentom owych leków) .. I co na to Kierownictwo owej
Przychodni : a to bardzo ciekawe , bo tylko rozkalda rece i lekceważy
pacjentów..... Czekam na Wasze w tym temacie sposstrzeżenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: MIza Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.sanetja.pl 27.07.05, 16:26
      Nie widzialam takiej sytuacji, ale nie mam powodu zeby Ci nie wierzyc, to ludzie i są różni. Coraz mniej zaskakuje pacjentó zachowanie lekarzy, mówią "takie czasy??" ;) Gorzej jezeli chodzi diagnoze :/
    • maga_luisa Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 27.07.05, 17:21
      I kiedy już Pani doktor się raczyła pojawić, pierwsze co zrobiła
      > to przyjęła Dystrybutorkę Leków (od której jak zapewne wiadmo ma dywidendy za
      > ilość zapisanych pacjentom owych leków)

      Co do mnie, przyjmuję oczywiście przedstawicieli medycznych...staram się nie
      robić tego w tak arogancki wobec pacjentów sposób.
      Natomiast o dywidendach nic nie wiem, chyba że chodzi Ci o te plastikowe
      długopisy?
      • Gość: Doctor Ona by tez chciala dlugopis IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 27.07.05, 18:49
        Maga, daj spokoj z tlumaczeniem - glupiej osobie nic nie wyjasnisz, bo ona nie
        jest chetna uwierzyc. Dla niej lekarz musi za wszystko brac lapowki!
        • mmagda12 Re: Ona by tez chciala dlugopis 27.07.05, 20:38
          Gość portalu: Doctor napisał(a):

          > Maga, daj spokoj z tlumaczeniem - glupiej osobie nic nie wyjasnisz, bo ona
          nie
          > jest chetna uwierzyc. Dla niej lekarz musi za wszystko brac lapowki!


          Nie podzielam zdania doktorka.
          Glupiej ? doctorku tzn? ,tak teraz nazywasz pacjentow?
      • Gość: honden Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.66-136-217.adsl.skynet.be 28.07.05, 12:24
        a dywidenda nie jest konferencja na Hawajach sponsorowana przez dany koncern
        farmaceutyczny???
    • Gość: kobietka_ Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.gliwice.hyperion.pl 27.07.05, 18:58
      ..i to zdanie świadczu o Pańskiej kulturze osobistej Panie DOKTORZE .....
      Churem Pacjenci do Mości Dohtora
      • Gość: Położnik Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:01
        Ja też przyjmuje przedstawicielki firmy,każe się im rozbierać,ale Ci lekarze to
        niewychowani!!!
        • Gość: kobietka_ Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.gliwice.hyperion.pl 27.07.05, 19:11
          ..idealnym miejscem do obserwacji są jeszcze szpitale a na nich oddziały gdzie
          trafiają jako pacjęci właśnie DOKTORZY !!! Pierwsze co słychać to ich jęki, że
          są lekarzami i że trzena ich traktować "NADZWYCZAJNIE" , bo są "wyjątkowi "'
          • Gość: Położnik Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:16
            Eee przegiełaś,lekarze leżą na dodatkowym piętrze,jak pisze że szpital 4
            piętra ,to policz zawsze jest 5 ,i na tym piatym lerzą sami lekarze,albo jest
            takie pół piętro takie cztery i pół ,tam sa lekarze,lerzą i wypisują sobie leki
            nawzajem ,a jakie pielęgniarki,no nie trudno się tam wyleczyć.
            • Gość: Połoznik Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:24
              Zapomniałem a jakie tam jest żarełko,mówie Ci same hity oddziałowe,ziemniaczki
              z kłąkami,gulasz z rozerwanego granatem kurczaka,serek z resztek mleka,kompot z
              kiślu,sos z oleju parafinowego,sałatka z buraczków ekologiczna
              nieobierane,kotlety schabowe cięte na His-Pat,klopsiki jak bobki kozie,mielone
              razem ze wszystkim,i te zupki mniam mniam wszystie kolory dostępne (pod
              wrunkiem że to szary)i te bułeczki robione chyba maszynką do mięsa o grubum
              sitku,i specjalna szpitalna kiełbaska nigdzie nie spotykana.No super nic tylko
              zostan lekarzem.
              • Gość: Swan Ganz Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:39
                No co Ty opowiadasz Położniku!!?? Z tych tajnych, ekskluzywnych oddziałów
                korzystają nie tylko lekarze. Leczą się tam m.in. repi (to Ci od długopisów
                Kobieto) Fajnie tam jest; najdroższe, najnowsze lekarstwa ( nie żadne tam
                generyki ) piguły w toplesie latają, gorzała strumieniami,Lukumon za barem
                drinki miesza, ..... ehh długo by gadać. Położyłbym się tam ale co robić??
                Zdrowy qrde jestem...
                • mmagda12 Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 27.07.05, 20:35
                  Gość portalu: Swan Ganz napisał(a):
                  > Zdrowy qrde jestem...

                  I wlasnie Swan Ganz tu jest sedno sprawy.Zartujesz ,bo nie rozumiesz ludzi
                  chorych.Nie to zebym zazdroscila,ale jezeli jakis lekarz traktowalby Cie "mniej
                  niz zero" ,szybko "zmienilbys plyte"
                  • Gość: docuk Dementuję IP: *.server.ntli.net 28.07.05, 01:56
                    Swan nie jest zdrowy absolutnie !!!!
                    Trawi go gorączka pożądania i aktualnie jest w okresie remisji.
                    :-)))
                    Po prostu jest dzielny i nie wypłakuje się w rękaw.
                    • mmagda12 What? 28.07.05, 09:31
                      Docuk ,to chyba jakas nowa jednostka chorobowa ?

                      A tak mnie to zastanowila ,ta przerwa w tej goraczce u Swana ?
                      Czyzby andropauza?
                      Aha zapomnialam "Za wysokie progi na moje nogi"
                      Swan bez obrazy ,ale ja tak to zrozumialam
                      • Gość: Swan Ganz Re: Soch!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 15:27
                        Magdo!! Jeśli tak samo słuchałaś i rozumiałaś lekarzy jak w tym przypadku to
                        może Ty nie masz żadnego problemu zdrowotnego... Przynajmniej z organizmem.
                        Renegat Docuk napisał (to moja swobodna interpretacja), że cierpię na nie
                        zaspokojony popęd seksualny ("gorączka pożądnia")i że obecnie mam "kumulację"
                        (po Docukowemu "reemisję").. A Ty co zrozumiałś? Andropauza (czyli
                        przeciwieństwo tego co tu napisano o mnie. I o ile rozumiem złośliwości Docuka
                        o tyle Twoich kompletnie nie "jarzę". Doktor Docuk jako były "rep" ma po prostu
                        kompleksy bo go z tej roboty wywalono. Nie nadawał się do tego :))) Więc teraz,
                        zamiast śmigać z konferencji na konferencję po całym świecie, musi użerać się z
                        pacjentami w Londku..:(( I ogórków kwaszonych nie ma i chlebka normalnego też
                        nie. O piwku już nie wspomnę bo mu łzy wycisnę...
                        A z Tobą Magdo to o co chodzi, że tak wszystko "wspak" rozumiesz?
                        Czy jak przepisują Ci czopki to bierzesz je doustnie?
                        • pszczolaasia Re: Soch!! 28.07.05, 17:08
                          niezaspokojony popęd seksulany??????????????? mój Boszszszsz...biedny, biedny
                          Swan:DDDD
                          • Gość: Swan Ganz Re: Powinno być; SUCH!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 17:13
                            nie trzeba mnie żałować tylko obiad wspólnie wystarczy zjeść..:)
                            • pszczolaasia Re: Powinno być; SUCH!! 28.07.05, 17:18
                              oooo widzę, że juz lepiej?????? :DDD
                        • mmagda12 Re: Soch!! 28.07.05, 17:44
                          Wiesz co Swan ,zupelna "zaskoczka" z Twojej strony.
                          A z tymi czopkami to strzal w dziesiatke.Skad Ty wiedzial ,

                          *Czy jak przepisują Ci czopki to bierzesz je doustnie? *

                          Ty chyba jasnowidz.Popatrz sie ,a do tej pory ja jadla.
                          A tak na powaznie ,czopkow nigdy nie uzywalam,jeszcze mialabym
                          torturowac "swoja pewna czesc ciala"?
                          • Gość: Swan Ganz Re: Soch!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 01:26
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=25382253&a=25619958
                            • pszczolaasia Re: Soch!! 29.07.05, 10:10
                              zaczynasz mnie cytować????????????????
                            • Gość: Swan Ganz Re: Such!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 10:13
                              no wydawało mi się to stosowne w świetle skargi na miejsce aplikacji czopków :)
                              • pszczolaasia Re: Such!! 29.07.05, 10:47
                                przerażasz mnie... będę się musiała zacząć kontrolować!!!! a było tak
                                fajowo :DDD
                              • mmagda12 Re: Such!! 29.07.05, 11:30
                                Olabogaa,Swan ,to dopiero jest czoppppp!!!!!!!!!!!
                  • pszczolaasia Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 28.07.05, 10:38
                    wiesz co Mmagda..może ja miałam szczęście, albo Ciebie ktoś skrzywdził...
                    współczuje. serio-serio. miałam wątpliwą przyjemnośc (ze wzledu na przyczynę, a
                    nie sposób traktowania mnie przez lekarzy)leżeć przez 2 tygodnie w szpitalu i
                    nikt nie traktował mnie mniej niż zero. szczerze wątpie, ze to była zasługa
                    czaru i wdzięku osobistego. przez te 2 tygodnie leżała przez dłuższą chwilę, ze
                    mną w pokoju Pani doktor stomatolog, jej mąż był jakimś tam znanym chirurgiem w
                    Akademi medycznej w Gdańku i wiesz co? nikt nie traktował jej inaczej, lepiej,
                    łaskawiej, poza tytułowaniem jej na obchodzie: Pani doktor, jak sie dzisiaj
                    czujemy? do nas mówili- jak tam dzisiaj się Pani czuje, czy są jakieś
                    dolegliwości? zauważasz różnicę?
                    p.s. na jakąż to przypadłośc choruje Swan?????? tej poniższej MMagdo nie
                    skomentuje...
                    • mmagda12 Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 28.07.05, 11:54
                      Pszczolko ,docuk moze zartowac sobie z Swana?Ja tylko zasugerowalam w jaki
                      sposob mozna odebrac jego sugestie.
                      Czy ktos mnie skrzywdzil? Nie, sugerowal ,ze cierpie na "zaburzenia
                      czynnosciowe" ,nie rozpoznal "choroby organicznej" ,ktora "zrobila swoje"
                      A to trwalo dlugie lata.Nie zrozumiesz tego ,bo nigdy nie bylas w takiej
                      sytuacji.
                      Czy nienawidze lekarzy? Tylko tych ,ktorzy ida "na latwizne"A pozostali ,mam
                      wielki szacunek do nich ,a ich jest masa.A takie "pojedyncze jednostki"
                      [konowaly] ,do kamieniolomow.Moja wypowiedz nie dotyczyla ,lekarzy z forum .
                      • pszczolaasia Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 28.07.05, 14:27
                        nie nie byłam w takiej sytuacji, masz rację i nie wiem co możesz czuć. ale tak
                        po prostu przeraża mnie czasem ton twoich wypowiedzi i zaznaczam piszę to bez
                        złych intencji, razcej ze smutkiem. nie wiem, jak to wyrazić przez net i tyle.
                        bardzo serdecznie pozdrawiam i życzę zdrówka.
                    • Gość: Swan Ganz dzięki za wiarę Pszczółko :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 15:30
                      jak kiedyś się może spotkamy to sama się przekonasz, że nie cierpię na żadną
                      andropauzę!!!!
                      • pszczolaasia Re: dzięki za wiarę Pszczółko :)) 28.07.05, 17:07
                        och uspokój się diable!!!!!!! mi wcale nie chodziło o Ciebie:))) byłam ciekawa,
                        to nie to słowo, ale można to tak okreslić, skąd w Mmagdzie tyle niechęci i
                        złości... i już wiem i tyle.
                        a tobie moja wiara jest potrzebna jak świni siodło:))) doskonale sobie sam
                        dajesz radę :DD pozdrawiam:)))
                • Gość: Położnik Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:35
                  Tak przedstawiciele firm też ,dają pielęgniarkom długopisy,do pisania.
                  • dex_48 Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 28.07.05, 14:50
                    ...he Położnik a ja żem kqrka wodnista myśłął ,ze to ten tego "TWOJ
                    DŁUGOPISEK" siostrom wystarczy , a tom sie kunrne pomuliłbyl
                • dex_48 Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 28.07.05, 14:39
                  ...kqa mac ........no dajcie cynka
              • Gość: docuk Żarełko IP: *.server.ntli.net 28.07.05, 01:54
                Przestań Położnik, bo mi tu ślina na papcie cieknie.
                Ja nic tylko te angielskie buły i parówki zapiekane w cieście a tu takie delicje
                Czuje się wygnaniec, do tego jeszcze nie moge wypisywać recept psom, buuuu.
                Jak jutro powiem to kolegom w pracy to mogą stwierdzić że coś jest ze mną nie
                tak, chyba im tego nie powiem bo zaraz Clinical Director mi obetnie pensje o
                połowę i powie że jak się nie podoba to mogę sobie wracać do Polski wypisywać
                ampicylinę burkom.
                Na marginesie znowu się zalęgły TROLLE,(ten mniej wulgarny gatunek ale za to
                bardziej upierdliwy i trudniejszy do zniesienia).Ech życie żeby miało smak nie
                może być ciągle przesłodzone.
                • mmagda12 Re: Żarełko 28.07.05, 09:22
                  Żarełko
                  Autor: Gość: docuk IP: *.server.ntli.net
                  Data: 28.07.2005 01:54
                  > Na marginesie znowu się zalęgły TROLLE,(ten mniej wulgarny gatunek ale za to
                  > bardziej upierdliwy i trudniejszy do zniesienia).

                  Hmm ,ciekawe okreslenie.Pan dr z fanaberia?
              • dex_48 Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? 28.07.05, 14:37
                qurde baba , a czy na tych wewczasach też ustalacie CENE ZA SKÓRE ....?? skoroś
                takie elokwentny do może mnie zdradzisz za ile BABKE mam pouscić ....
      • Gość: basia Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.autocom.pl 27.07.05, 20:34
        Chórem, jesli juz. Podzielam zdanie Doctora
    • Gość: dochtór Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 20:48
      W sobotę na dyżur do ambulatorium przychodzi kobieta i życzy sobie receptę na antybiotyk dla pieska bo weterynarz za dużo bierze za wizytę-pozostawiam bez komentarza.
      • Gość: Swan Ganz To się nadaje na oddzielny wątek :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 20:53
        naprawdę miałeś(aś) taką sytuację??
        • Gość: dochtór Re: To się nadaje na oddzielny wątek :)))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:18
          Powaga-w ub sobotę.Ale co miałem wpisać na recepcie w danych pacjenta-pies burek?Poza tym pacjent nie miał ubezpieczenia więc NFZ nie zrefundowałby leku:)
          No nie mogłem jej pomóc.
          • Gość: Swan Ganz Re: To się nadaje na oddzielny wątek :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:23
            to strasznie przykre jest jak się nie da nic zrobić...:( Szkoda psiuńci....
          • Gość: NFZ-fan czyli adekwatnie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 21:55
            No wiesz, jak mogłeś odmówić biednemu psiakowi.
            Uważam też, że kobieta powinna zapłacić za usługę wg. stawek NFZ - czyli 5-10
            razy mniej niż u weterynarza.
            Każdy przecież wie, że zdrowie psa jest ok. 5-10 razy cenniejsze niż człowieka
            i potwierdzają to zawierane przez NFZ kontrakty na leczenie ludzi.
            Co roku wydaję więcej na szczepienia p-wściekliźnie mojego pieska niż wynosi
            roczna stawka płacona przez NFZ lekarzowi pierwszego kontaktu na badania i
            leczenie 1 człowieka. Weterynarz na państwowej posadzie też więcej dostaje za
            zbadanie świni w ubojni, niż lekarz za zbadanie pacjenta.
            • Gość: Hanka_Mazury Weterynarze - to sa dopiero happy people IP: *.btsnet.pl 28.07.05, 13:52
              Mnie też zawsze zastanawia, ile pieniążków ludzie wydają na weterynarzy. W
              mojej pół-milionowej mieścinie ( kiedy jeszcze miałam psa) w kolejce przed
              gabinetem czekało się nierzadko godzinę - i nie było marudzenia na to, że
              kolejka. Wszyscy ochoczo płacili . A weterynarze nie ponosili żadnej
              odpowiedzialności za złe diagnozy pupilków. Po prostu klawe życie. I do tego
              studia trwają 5,5 roku. Tylko pozazdrościć.
              • Gość: młody lekarz Re: Weterynarze - to sa dopiero happy people IP: *.acn.waw.pl 28.07.05, 15:27
                Bo Haniu, niestety tak jest, że jak ludzie płacą, to doceniają to, co otrzymują.
                Im większym wyrzeczeniem okupujemy jakąś usługę, zakup itd. tym bardziej go
                cenimy. Weterynarze w przeciweństwie do lekarzy się szanują i pracują za godne
                stawki. Toteż ludzie ich i ich pracę szanuję.

                Cały zachód już dawno na to wpadł, że jak pacjent płaci, nawet symboliczne
                grosze, to szanuje doktora, jego pracę, a także swoje zdrowie. Stąd między
                innymi współpłacenie za wizyty i pobyty w szpitalu.
    • Gość: honden Re: czy spotykacie sie z takim postepowaniem?? IP: *.66-136-217.adsl.skynet.be 28.07.05, 12:22
      oczywiscie ze sie spotkalam z taka sytuacja i to wielokrotnie, w mojej
      poprzedniej przychodni to przedstwiciele medyczni byli zapisywani na liste
      pacjentow danego dnia, czesto jako pierwsi i siedzieli nawet z godzine, a na
      pacjenta bylo przeznaczone 10 minut,interwencje pajentow nie odnosily skutkow,
      panie w rejestracji powiedzialy ze jest takie zarzadzenie od pani kierownik i
      nie moga z tym nic zrobic
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka