03.08.05, 06:54
Witam wszytkich serdecznie. Mam ogromną prośbę związaną z lekarzami, którzy sie zajmują leczeniem danej choroby. Bardzo prosze, jeżeli ktoś zna w Białymstoku naprawde dobrego lekarza bardzo, który tym sie zajmuje to prosze o kontakt na maila bądź na forum.
Serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: młody lekarz Borelioza [było: Bolerioza] IP: *.acn.waw.pl 03.08.05, 11:59
      np.
      Klinika Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji
      ul. Żurawia 14 15-540 Białystok

      Wystarczyłoby pójść do lekarza rodzinnego - on by Cię skierował do zakaźnika,
      jeżeli widziałby takie wskazania.
      • kambaba Re: Borelioza [było: Bolerioza] 04.08.05, 08:51
        Młody lekarz widocznie nie zna problemu boreliozy :-) Pacjentka szuka DOBREGO
        lekarza. Niestety nie znam, przykro mi.
        • aelithe Re: Borelioza [było: Bolerioza] 04.08.05, 13:32
          Akurat Klinika Chorob Zakaznych w Bialymstoku jest jednym z wiadacych osrodkow
          w Polsce zajmujacych sie borelioza.
          • Gość: kambaba Re: Borelioza [było: Bolerioza] IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.05, 13:54
            Też tak myślałam dopóki moja koleżanka (tez lekarz) nie zachorowała na
            boreliozę. Dotąd z nią walczy.A zalecenia kliniki z Białegostoku niestety są
            dalekie od obecnych nurtów leczenia tej choroby.
            • mmagda12 Re: Borelioza [było: Bolerioza] 04.08.05, 15:19
              Potwierdzam ,moja siostra tez ma bolerioze [stawowa 2 stopnia] i stoi na
              rozdrozu ,poszukiwania lekarza "zerowe".Ale przyznam ,ze taki problem ,maja
              lekarze[nieliczni] i szukaja "pomocy" ,moze zle to ujelam ,ale pytaja pacjentow
              chorych ,czy wlasnie maja sprawdzonych lekarzy ,u kogo sie lecza
              itp.Najwazniejsza rzecza ,oprocz leczenia ,ktore niekiedy nie daje zadnego
              efektu ,ze wzgledu na pozno zdiagnozowana borelioze ,jest "psychika".Ludzie
              zyjacy w ciaglych bolach nie radza sobie ,czesto popadaja w depresje i nie
              tylko .Dla tych ludzi tak mysle ,dobra propozycja ,wedlug mnie sa poradnie
              leczenia bolu.To takie moje przemyslenia,ale zrozumiec moze tylko osoba ktora
              choruje i jej bliscy .
              • aelithe Re: Borelioza [było: Bolerioza] 06.08.05, 16:39
                Wlasciwie to jedynie osrodek Bialostocki upiera sie ze istnieje europejska
                borelioza stawowa. Wiele osrodkow w europie neguje mozliwosc zapalenia stawow w
                przebiegu zakazenia europejskimi szczepami boreli.
                Amerykanskie wskazania sa jednoznaczne. jesli 2 cykle leczenia sa neskuteczne,
                nie leczyc. Tylko fizykoterapia.
      • Gość: JOLA Re: Borelioza [było: Bolerioza] IP: *.earth.pl / 81.219.245.* 06.08.05, 20:26
        Nie dziw się ,że ludzie piszą i mówią bolerioza zamiast borelioza.Sama słyszałam
        w TV dziennikarka w wiadomościach też tak mówiła.Byłam porażona
        niekompetencją,ale zwykli ludzie jak słyszą tak potem powtarzają
        • connie1 Re: Borelioza [było: Bolerioza] 06.08.05, 20:31
          To tak jak wiele ludzi mowi anastazjolog, nagminnie i czesto
        • Gość: młody lekarz Re: Borelioza [było: Bolerioza] IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 22:28
          > Nie dziw się ,że ludzie piszą i mówią bolerioza zamiast borelioza.Sama
          > słyszała
          > m
          > w TV dziennikarka w wiadomościach też tak mówiła.Byłam porażona
          > niekompetencją,ale zwykli ludzie jak słyszą tak potem powtarzają

          Ja się nie dziwię, po prostu poprawiłem.

          Ja już w ogóle coraz mniej się dziwię.

          Moje ulubione słowo: schizofreMia. Nie wiem, skąd to się wzięło, ale to jedyne
          słowo, na którego dźwięk przechodzą mi ciarki po plecach. Zwłaszcza, kiedy
          słyszę je z ust pielęgniarki lub psychologa.

          Co do dziennikarz: kiedy widzę lub słyszę jakiekolwiek doniesienie o medycynie w
          mediach popularnych, nie-medycznych, to stosuję mechanizm obronny: wyłączam się,
          nie przyjmuję do wiadomości. Bo coraz częściej mam wątpliwości odnośnie
          wiarygodności mojej wiedzy. Jakieś zasłyszane bzdury zostają w głowie i potem
          przeszkadzają. Dotyczy to zwłaszcza odległych dziedzin medycyny.
          • draconessa Re: Borelioza [było: Bolerioza] 09.08.05, 18:36
            Co do kwiatkow - dzisiaj na portalu czytalam opowiesc o walce niejakiego
            Daniela Cz. z PepsiCo ( chodzilo o dostawe Pepsi niezdatnej do spozycia) I tam,
            jak byk, przeczytalam, ze w plynie znajdowaly sie bakterie penicyliny (
            sic!!!!) ODporna jestem na bzdury, ale to mnie powalilo...:)
    • paczula8 Borelioza 06.08.05, 12:31
      Czy ktoś słyszał coś na temat badań dotyczących leczenia boreliozy? Z góry
      dziękuję za zainteresowanie.

      Paczula.
      • jozica Re: Borelioza 06.08.05, 20:09
        Paczulo, sprawdzałam i wydaje się, ze w Polsce w tej chwili nikt nie prowadzi
        badań klinicznych w tym wskazaniu. Przynajmniej żadna z firm amerykańskich
        Załączam link z informacjami o chorobie-może się przyda
        www.aldf.com/RelatedLinks.asp

        paczula8 napisała:

        > Czy ktoś słyszał coś na temat badań dotyczących leczenia boreliozy? Z góry
        > dziękuję za zainteresowanie.
        >
        > Paczula.
        • kambaba Re: Borelioza 07.08.05, 09:44
          Tak pięknie rozpisaliście się o boreliozie, że coś wam opowiem. Moja koleżanka -
          też lekarz - człowiek zdrowy, silny i młody pewnego dnia zaczęła się źle czuć.
          Serce zaczęło jej szaleć od 60 do 110, odczuwała duszności, robiło jej się
          słabo. Koledzy położyli ją na kardiologię, bo nie wiedzieli, co wymyślić.
          Przebadali serce, wszystko, co im przyszło do głowy - wyniki w normie. Trochę
          zaczęło skakać ciśnienie - po 1 m-cu unormowało się. W międzuyczasie miała bez
          przerwy zapalenia, a właściwie bóle gardła, które przechodziły po
          antybiotykaćh, więc je brała jeden po drugim. Serce jakby się uspokoiło, po ok.
          3 m-cach pojawiły się bóle stawowe - takie dziwne, wędrujące, bez obrzeków, bez
          upośledzenia ruchomości, 2 razy silne zapalenie stawu biodrowego. Reumatolog -
          bóle niespecyficzne, badania w normie. Dalej bóle gardła, dalej antybiotyki,
          bóle przeszły, ale nie do końca zostały znikome. Ok. 6 m-cy od początku choroby
          zauważyła, że ma zawroty głowy, nie silne, początkowo nawet na nie nie zwracała
          uwagi. Ale są. I - to może przypadek - nierówne źrenice. Więc neurolog,
          rezonans, tydzień niepewności i - wszystko w normie. Nie ma guza. Ale zawroty
          głowy są. A, i oczywiście bóle głowy w ok. potyl i też dziwne - ona była,
          strasznie, nienormalnie zmęczona. Taki stam przychodził nagle, wszyscy
          widzieliśmy, że coś jej jest, ona mówiła, że nic, tylko jest bardzo zmęczona.
          Bóle głowy przeszły, zawroty zostały i zaczęły się nasilać, zostało zmęczenie.
          W końcu, po roku chorowania któraś z koleżanek wymyśliła, że skoro tak wszystko
          jest razem, to może być borelioza. Coś zaświtało ze studiów, że w boreliozie
          może być wszystko. I tu się zaczęły schody. Nie znałyśmy nikogo, pojechała
          normalnie do poradni. Wytłumaczyła o co chodzi, że jest lekarzem , a pani
          doktor na to, że teraz każdy kto zbiera grzyby chce sobie robić badanie na
          boreliozę, bo był w lesie. Potem się zreflektowała i dał skierowanie. Test
          wyszedł dodatni w IgG. I jak ten wynik zobaczyła pani doktor to już się
          zasępiła i dała skierowanie na oddział z podejrzeniem neuroboreliozy. Koleżanka
          pobytów w szpitalu miała juz dość (o jeden za dużo), ale tez chciała być
          zdrowa. Ponieważ nie było innej możliwości, połozyła się. Zrobione badania
          krwi, min. test potwierdzenia na boreliozę. O nieudanej próbie nakłucia
          lędźwiowego już nie wspomnę. Test potwierdzenia miał wszystko wyjaśnić. Wynik
          był dodatni w IgM i IgG. Stwierdzono, ze to nie borelioza, bo objawy są
          niecharakterystyczne. Na wypisie do domu tego wyniku nie wpisano, bo pewnie
          zagmatwałby obraz. Koleżanka bardzo ufa kolegom po fachu, więc tłumaczenie, że
          wynik był fałszywie dodatni, bo u zdrowych osób też taki bywa uznała za
          słuszne - w końcu powiedział to lekarz. Przekonano ją, ze to nie to. W szpitalu
          konsultowała ją miła neurolog, z którą umówiła się jeszcze do poradni, żeby
          wykluczyc zmiany naczyniowe w mózgu. I całe szczęście. Bo tam neurolog
          powiedziała, ze wg niej to jest borelioza i że ma się jeszcze gdzieś
          skonsultować. I odtąd koleżanka wzięła juz sprawy w swoje ręce. Skonsultowała
          się telefonicznie z innym ośrodkiem, w którym powiedziano jej, ze całość
          wygląda na boreliozę i że bezpieczniej to przeleczyć niż zostawić bez leczenia.
          No i zaczął leczyć - najpierw miesiąc, potem dalej. Przeszukała internet i to
          co znalazła już przestało jej się podobać. Objawy wszystkie pasowały ale - z
          amerykańskimi opracowaniami, do polskich nie pasowały. Leczenie, które
          znalazła - przerażające - wielomiesięczna antybiotykoterapia dużymi dawkami.
          opracowania, które znalazła nie były opracowaniami, które normalnie by uznała.
          Nie znała autora, nie było badań. Ale wiedziała przez co przeszła, wiedziała,
          ze po antybiotykach czuje się lepiej, czytała jak inni się leczą. I wiedziała,
          że coś w tym musi być. Tylko znów jak lekarz ma brać długo duże dawki
          antybiotyków, wiedząc o ich dział. ubocz? I jak długo brać? - tu nie ma żadnego
          testu, który wykaże, ze jest się zdrowym. Leczy się nadal, ale ciągle ma
          wątpliwości. Ciągle jeszcze myśli, a jak to nie to? Tylko co innego to mogłoby
          być? Nie ma nikogo, kto by jej na to pytanie odpowiedział. A przed oczami ma
          cały czas zagrażające porażenia, niedowłady, upośledzenia sprawności umysłowej
          i układu ruchu.
          • aelithe Re: Borelioza 07.08.05, 13:47
            Generalnie amerykanskie wskazania do leczenia to 10-30 dni, maksymalnie 2 cykle
            w Europie jest tentencja do leczenia 28 dniowego 2 i 3 rzeowej boreliozy,
            amerykanie lecza znacznie krocej.
            • kambaba Re: Borelioza 07.08.05, 15:10
              Jesteś tego pewien? Bo my nie mamy żadnych pewnych informacjia bardzo ich
              potrzebujemy. Ale faktem tez jest, że w Polsce jeżeli objawy nie przechodzą
              leczy się i 2 i 3 m-ce. Jeśli ktoś coś wie na temat leczenia bardzo proszę
              napisać, ale chodzi mi o informacje medyczne, fachowe.
        • aelithe Re: Borelioza 07.08.05, 13:51
          Aktualnie badania w kierunku boreliozy prowadzone sa przynajmniej w 2
          osrodkach. Klinice Chorob Zakaznych w Bialymstoku i w Szczecinie.
          Amerykanskie informacje dotyczace boreliozy sa calkowicie nieprzydatne,
          poniewaz dotycza zakazenia Borrelia burgdorferii, podczas gdy w europie
          wystepuja 2 inne gatunki. Przede wszystkim powoduje to odmienny przebieg
          kliniczny choroby. W stanach dominuje postac stawowa, podczas kiedy w europie
          mamy glownie neuroborelioze, prawie zupelnie nie spotykana w stanach. W
          Europejskiej postaci boreliozy wielu badaczy podaje w watpliwosc mozliwosc
          powstania zmian typu stawowego wynikajacego z zakazanie kretkami.
          • gasta1 Re: Borelioza 07.08.05, 14:07
            medhajn.spzoz.hajnowka.pl/zakaz/borelioz.htm
          • gasta1 Do aelithe 07.08.05, 14:15
            aura.w.nowym.jorku.wizytowka.pl/

            proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.
            • aelithe Re: Do aelithe 09.08.05, 12:39
              Aura nie cytuj mi opinii CDC. Przebieg boreliozy w stanach jest odmienny od
              obserwowanego w stanach. W USA dominuja reaktywne zapalenia stawow, natomiast w
              europie przede wszytskim zespoly neurologiczno-psychiatryczne.
              Wielu autorow europejskich calkowicie neguje mozliwosc wystapienia zmian
              stawowocyh w przebiegu infekcji europejskimi szczepami borrelii.
              Proponuje poczytac troszke europejskich doniesien, zanim Pani mi zarzuci nie
              znajomosc sprawy. Mam na mysli prace oryginalne, a nie pogladowki przepisane z
              opracowan amerykanskich.
              • gasta1 Re: Do aelithe 09.08.05, 18:23
                Pisze Pani, że boreliozowe zapalenie stawów w Polsce nie występuje. To ciekawe.
                A co na to inni lekarze?
                • wawan1 Re: Do aelithe 09.08.05, 21:28
                  No właśnie, szczególnie, że mam je w wypisie ze szpitala, jako reaktywne
                  zapalenie stawów w boreliozie:)))
                  • aelithe Re: Do aelithe 10.08.05, 14:06
                    jak ponizej, jaka jest podstawa rozpoznania.Oczywiscie nie neguje tu
                    kompetencji moich kolegow po fachu. Bardzo czesto po prostu nie ma srodkow na
                    diagnostyke w warunkach polskich tak jak jest wymagana w innych krajach.
                • aelithe Re: Do aelithe 10.08.05, 14:04
                  Na razie ( z wyjatkiem osrodka w Bialymstoku) nikt nie opublikowal
                  przekonywujacych danych dla obecnosci powiklan stawowych w Polsce. Osrodki
                  Szweckie,majace wieksze doswiadczenia ( srodki finansowe) podaja w watpliwosc
                  mozliwosc wystapienie boreliozy stawowej wywolanej przez B.b. sensu lato,
                  oczywiscie aktualnie jest to badany w wielu osrdkach problem.
              • gasta1 Re: Do aelithe 10.08.05, 06:48
                Szanowna Pani Aelithe,
                Nie wiem co dominuje w stanach i nie interesuje mnie co negują europejscy
                autorzy. W pokoju obok śpi moje dziecko, u którego zdiagnozowano boreliozę
                POSTAĆ STAWOWĄ. Z faktami się nie dyskutuje. Pozdrawiam.
                • aelithe Re: Do aelithe 10.08.05, 14:03
                  Na jakiej podstawie postawiono rozpoznanie.
                  Prosze podac wynik western-blot z surowicy, podac ktore stawy byly obrzekniete
                  i wynik badanie serologii western-blot z plynu stawowego.
                  Taki wynik bylby wystarczajacy do pewnego rozpoznania boreliozy stawowej.
                  W inyych przypadkach nalezy okreslic jako podejrzeny
    • Gość: borelioza Borelioza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 07:46
      uprzejmie proszę lekarzy o zaineresowanie się tą chorobą i nie lekceważenie jej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka