Dodaj do ulubionych

Do tego, kto pisał zamiast Libry

IP: *.aster.pl 06.08.05, 17:33
Dziś rano pojawiło się kilka postów podpisanych "Libra72", bez logowania, z
przeprosinami za napaści. Widać, że to nie ona pisała, nie tylko po treści,
ale i po formie. Jeżeli to pisał jakiś jej rzeczywisty, a nie wirtualny
partner czy bliska osoba, to apeluję, żeby poszukał dla tej osoby pomocy
specjalisty. Tu już nie ma żartów. Jeżeli ta osoba wykazuje drażliwość,
agresję (nawet słowną), mało śpi, mało je, snuje wielkie, nierealne plany, i
to się nasila (a sądząc z postów to się nasila), to _naprawdę_ trzeba ją
odwieźć na ostry dyżur psychiatryczny. Jeżeli nie chce się zgodzić, wezwać
pogotowie i zabiorą bez zgody. Dla jej dobra - nie dla naszego, proszę mi
wierzyć.
Obserwuj wątek
    • sabrilla Re: Do tego, kto pisał zamiast Libry 06.08.05, 17:40
      Agulha ma absolutną rację. Sprawa jest bardzo poważna.

      Gość portalu: agulha napisał(a):

      > Dziś rano pojawiło się kilka postów podpisanych "Libra72", bez logowania, z
      > przeprosinami za napaści. Widać, że to nie ona pisała, nie tylko po treści,
      > ale i po formie. Jeżeli to pisał jakiś jej rzeczywisty, a nie wirtualny
      > partner czy bliska osoba, to apeluję, żeby poszukał dla tej osoby pomocy
      > specjalisty. Tu już nie ma żartów. Jeżeli ta osoba wykazuje drażliwość,
      > agresję (nawet słowną), mało śpi, mało je, snuje wielkie, nierealne plany, i
      > to się nasila (a sądząc z postów to się nasila), to _naprawdę_ trzeba ją
      > odwieźć na ostry dyżur psychiatryczny. Jeżeli nie chce się zgodzić, wezwać
      > pogotowie i zabiorą bez zgody. Dla jej dobra - nie dla naszego, proszę mi
      > wierzyć.
      • Gość: Swan Ganz Re: Do tego, kto pisał zamiast Libry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 19:09
        myślę, że piszący też ten stan potrafił zidentyfikować ale możliwości reakcji
        ma być może żadne. Wydaje mi się, że piszący działał raczej z niskich pobudek w
        celu utrzymania względnego spokoju na forum...
      • czarna_rozpacz ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 19:48
        poczytajcie najpierw ustawe o ochronie zdrowia psychicznego,
        a potem wypowiadajcie sie na forum publicznym,
        • Gość: sabrilla Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 19:56
          A co ma do całej tej sprawy z Librą Ustawa? To mamy się tu wspólnie posmiać, ze
          wpadła na forum jakaś baba, głupoty wypisywała i wszyscy mieli większy lub
          mniejszy fun? Zamiast ustawy to lepszy tutaj jest podręcznik psychiatrii.
          Ustawa ustawą, a najwazniejsze jest, zeby miała szansę napatoczyć się na
          psychiatrę, prawda? Trudno powiedzieć w jakim ona była czy jest stanie, ale to
          nie jest tak, ze nijak nie możesz zmusić pacjenta do leczenia
          Szkoda naprawdę tej dziewczyny
          • czarna_rozpacz Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:01
            to nie rob sobie jaj,
            jak uwazasz,
            ze problem jest powazny,
            • jozica Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:16
              To Ty sobie robisz jaja. Trzeba było zobaczyć, co wyprawiała koło południa-wątki
              zostały wykasowane przez admina.
              Skąd możesz wiedzieć, czy jest poważny czy nie? Masz licencję na jedynie święte
              prawdy?
              Fajnie mieć trochę empatii, nie?

              PS A zwrot pt "babole..." jest po prostu chamski i bardzo nie na miejscu!


              czarna_rozpacz napisała:

              > to nie rob sobie jaj,
              > jak uwazasz,
              > ze problem jest powazny,
              • czarna_rozpacz Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:24
                czy zwrot pt. babol jest chamski,
                to juz tylko twoj problem,
                jak to interpretujesz,
                w stosunku do siebie:)
                • jozica Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:36
                  Chamstwo nie jest kwestią interpretacji. W Twoim przypadku jest to kwestia
                  słownictwa i zatytułowania postu do przedmówczyń, z którymi zdaje się nie znasz
                  się na tyle, aby sie tak czule do nich zwracać. Jesli uważasz go za uprzejmy to
                  jest to Twój problem.
                  I tyle na ten temat
                  Pa

                  czarna_rozpacz napisała:

                  > czy zwrot pt. babol jest chamski,
                  > to juz tylko twoj problem,
                  > jak to interpretujesz,
                  > w stosunku do siebie:)
                  • czarna_rozpacz Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:46
                    tylko utwierdzasz spolecznosc netowa,
                    ze jednak libra,
                    taka chora nie jest,
                    i ma racje atakujac nadeta bufonowatosc lapiduchow,
                    • Gość: Swan Ganz Czy Was coś dziś pokąsało czy też jakiś zbiorowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 20:51
                      PMS -ik przechodzicie???
                      • jozica Re: Czy Was coś dziś pokąsało czy też jakiś zbior 06.08.05, 20:54
                        A żebyś wiedział :-)))

                        Gość portalu: Swan Ganz napisał(a):

                        > PMS -ik przechodzicie???
                    • jozica Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:53
                      Amen! Jako nadęty bufonowaty łapiduch życzę społeczności netowej miłego wieczoru
                      bez czarnej rozpaczy a za to z zimnym browarkiem.




                      czarna_rozpacz napisała:

                      > tylko utwierdzasz spolecznosc netowa,
                      > ze jednak libra,
                      > taka chora nie jest,
                      > i ma racje atakujac nadeta bufonowatosc lapiduchow,
                      • connie1 Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:55
                        Ginger może być?
                      • czarna_rozpacz Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:55
                        czyli masz problem alkoholowy,
                        zaraz zawiadomimy o tym odpowiednie organa :)
                        • connie1 Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 20:56
                          No , no w pracy nie jestem...
                          • czarna_rozpacz Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 21:01
                            gingerek,
                            to nie alkohol:)
                            a ja gadalem do jozicy,
                            ktora sie na babola napiela:)
                            • connie1 Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 21:08
                              Jestem ekonomiczna po gingerku kręci mi się w glowie
                              • czarna_rozpacz Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 21:17
                                czyli masz spadek tolerancji,
                                a kiedys ile moglas wypic,
                                bez zawrotow:)
                                • jozica Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 21:25
                                  A to browarku to ja społeczności życzyłam. Sama to dzisiaj niestety, z żalem, z
                                  żalem ale przy herbatce.
                                  W ogóle to sorki, bo chyba niepotrzebna była ta dyskusja tutułowa. PMSik jak nic.
                                  Tobie też życze miłego wieczoru przy dowolnie wybranym napitku.
                                  • draconessa Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 06.08.05, 22:06
                                    A ja napitek sobie juz wybralam. POlecam wszystkim Zywca. Koi nerwy;)))
                                    • pszczolaasia Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... 07.08.05, 00:00

                                      • pszczolaasia co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 00:02
                                        chciałam powiedzieć, że Żubr to jest niebezpieczne pifo...:))) i z ta rafosną
                                        myślą zostawiam Was na dobrą noc:)))))) miłych snów:))))))
                                        • jozica Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 00:03
                                          Sięki :-)

                                          pszczolaasia napisała:

                                          > chciałam powiedzieć, że Żubr to jest niebezpieczne pifo...:))) i z ta rafosną
                                          > myślą zostawiam Was na dobrą noc:)))))) miłych snów:))))))
                                          • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 00:06
                                            alesz proszszsz...:))))))
                                            • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 17:00
                                              Dla pewnej mojej kolezanki najbardziej niebezpieczne bylo Karmi. NIkt nie umial
                                              wytlumaczyc owego fenomenu, ale wlasnie Krmi, a nie Zywce itp scinalo kolezanke
                                              z nog bardzo skutecznie. Byla po nim kompletie ululana:)))
                                              • Gość: pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:07
                                                dla mnie najbardziej niebezpiecznym napojem alkoholem jest szampan i wszystkie
                                                jegio dziwaczne odmiany, zwane winami musującymi...:DDD no rozwala mnie
                                                ostatecznie i natychmiastowo, nie jestem tego w stanie zrozuemieć, ale
                                                wielokrotne doświadeczenia przeprowadane przez Osobistego doprowadzały do tego,
                                                ze musiał mnie zanosić do łoża, bo sama nie byłam w stanie kroku zrobić...więc
                                                nie piję tego:DDD wolę zdecydowanie bardziej "szlachetne" trunki:)))
                                                pozdrawiam:)))
                                                • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 17:13
                                                  Szampan faktycznie zdradliwie lekko wchodzi a potem nogi czlowieka nie niosa -
                                                  a jesli nawet niosa, to nie tam, gdzie sobie zycze:))
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 17:25
                                                    no właśnie o to chodzi, że mnie wogle nie niosą:)) nie i już :DDD
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 20:31
                                                    MIly to bezwlad tylko nazajutrz bywa smutno;(((
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 21:42
                                                    nooooo głowa boli i wogle jakoś tak nieprzyjemnie...:DDDD
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:01
                                                    No jakos tak:))) Wobec czego dzisiaj pije soczek. NA wszelki wypadek;)))
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:02
                                                    sam????????????? a co urlop się kończy??
                                                  • bozia2 Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:14
                                                    a może malutki detoksik?:)
                                                    Ja muszę być dzisiaj w nocy trzeźwiutka,bo moja córunia znowu zamieniła sobie
                                                    dzień z nocą.Uwielbiam ją za takie numery.Najgorsze jest to,że nic w dzień nie
                                                    jest jej w stanie rozbudzić.Karmię ją przez sen,czeszę(a ma włosy do pasa)idę na
                                                    spacer,a kiedyś miała nawet przez sen robiony masaż logopedyczny wewnętrzny i
                                                    nawet nie drgnęła.
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:20
                                                    A, to sobie trzezwo posiedzimy. JA sie wlasnie bawie nowa zabawka, dzieki
                                                    ktorej przeioze sobie cala moja kolekcje CD w kieszeni ( a jest tego kilkaset
                                                    plyt) Wlasnei rozgryzlam tajniki obslugi dziwadla, a teraz zgrywam plyty. NAwet
                                                    prosta rzecz, cos akurat w sam raz dla kretyna technicznego, jak ja:)))
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:18
                                                    Dzisiaj sam. Jutro mam rozrywki roznorakie towarzyskie plus mnostwo spraw do
                                                    zalatwienia, wiec w formie musze byc. A urlopik mam do konca sierpnia, wiec sie
                                                    naszaleje:)))
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:20
                                                    muszę chyba zawód zmienić... urlop do końca sierpnia... jak to cudnie grzmi :DDD
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:25
                                                    Nie ma czego zazdroscic. Potem przenosza mnie do Szkocji:(((
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:27
                                                    a to gorzej?
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:30
                                                    Finansowo i stanowiskowo w porzadku, ale do domu daleeeko:((( Chcociaz podobno
                                                    w Szkocji ladnie, ludzie sympatyczni i nawet gorki jakies sa. Zima sie
                                                    przydadza na narty.
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:39
                                                    no to moze nie będzie tak źle:))
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:51
                                                    Tez mam taka nadzieje. Byleby nie lalo codziennie....
                                                  • pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:53
                                                    nooo to wtedy pozostaje zakrzyczec tutaj jak ja parę dni temu i może ktoś
                                                    życzliwy podrzuci trochę słońca :)))
                                                  • draconessa Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... 07.08.05, 22:56
                                                    mam nadzieje, ze nie bede musiala wrzeszczec codziennie!!!!:)
                                                  • Gość: pszczolaasia Re: co się ze mną dzieje osstatnio.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 23:23
                                                    się będę starać:)))) dobranoc.
        • Gość: agulha Re: ale wy babole, gloopoty wypisujecie...... IP: *.aster.pl 07.08.05, 02:32
          Witaj, czarna_rozpacz. Przysnęłam sobie i Wasza ciekawa dyskusja mnie ominęła. A
          teraz zachęcona przeczytałam Ustawę o ochronie zdrowia psychicznego. Poniżej
          cytuję stosowne fragmenty. A teraz Ciebie wzywam, żebyś się wytłumaczył z
          obelżywej wypowiedzi. Czytałeś tę ustawę, czy nie? Widziałeś kiedyś osobę z
          manią? Myślisz, że ktoś, kto tak gwałtownie wypowiada się na forum, nie _może_
          być na etapie "gwałtownego niszczenia przedmiotów"? Albo stwierdzać, że potrafi
          latać ("zamach przeciwko życiu własnemu")? Albo czy brak snu i jedzenia to nie
          jest niezaspokajanie "podstawowych potrzeb życiowych"?

          Art. 18. 1. W toku wykonywania czynności przewidzianych w niniejszej ustawie
          przymus bezpośredni wobec osób z zaburzeniami psychicznymi można stosować tylko
          wtedy, gdy osoby te dopuszczają się zamachu przeciwko życiu lub zdrowiu
          własnemu, życiu lub zdrowiu innej osoby, bezpieczeństwu powszechnemu bądź w
          sposób gwałtowny niszczą lub uszkadzają przedmioty znajdujące się w ich
          otoczeniu albo gdy przepis niniejszej ustawy do tego upoważnia.

          5. W przypadkach określonych w ust. 1 pogotowie ratunkowe, policja oraz straż
          pożarna są obowiązane do udzielania lekarzowi pomocy na jego żądanie.

          Przyjęcie do szpitala psychiatrycznego
          Art. 21. 1. Osoba, której zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń
          psychicznych może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu
          innych osób, bądź nie jest zdolna do zaspokajania podstawowych potrzeb
          życiowych, może być poddana badaniu psychiatrycznemu również bez jej zgody, a
          osoba małoletnia lub ubezwłasnowolniona całkowicie - także bez zgody jej
          przedstawiciela ustawowego. W tym przypadku art. 18 ma zastosowanie.
          2. Konieczność przeprowadzenia badania, o którym mowa w ust. 1, stwierdza lekarz
          psychiatra, a w razie niemożności uzyskania pomocy lekarza psychiatry - inny
          lekarz. Przed przystąpieniem do badania uprzedza się osobę badaną lub jej
          przedstawiciela ustawowego o przyczynach przeprowadzenia badania bez jej zgody.
          3. (6) W razie potrzeby lekarz przeprowadzający badanie zarządza bezzwłocznie
          przewiezienie badanego do szpitala. Przewiezienie takiej osoby z zastosowaniem
          przymusu bezpośredniego powinno nastąpić w obecności lekarza lub pielęgniarki.
          • czarna_rozpacz poslugujecie sie poszlakami, towarzyszko... 07.08.05, 20:38
            dla Sądu Wasze gdybanie,
            nie jest przekonywujace:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka