Dodaj do ulubionych

Etykieta romansu

30.08.12, 18:19
Zaznaczam ze nie chodzi tu o milosc obiecanki czy cos tylko o zwykly uklad bzykanie na boku .Mam do czynienia z przypadkiem gdzie zona dowiedziala sie ze maz przez pare lat wybzykal kilka (!!) jej kolezanek i to nie jeden raz i teraz mnie nurtuje jedno chcesz sie puszczac to sie puszczaj trudno twoj wybor ale ze tez musisz to robic we wlasnym grajdolku to juz obcej baby/chlopa sobie nie laska poszukac przeciez dla mnie jest to tak niesmaczne jak polozenie starych skarpet przy elaganckiej zastawie stolowej
Obserwuj wątek
    • miss.swiss Re: Etykieta romansu 30.08.12, 23:24
      Widocznie panu nie chciało się daleko szukać...
    • nutka07 Re: Etykieta romansu 30.08.12, 23:52
      Savoir vivre d.y.m.a.n.i.a na boku? No prosze Cie...
    • rtq1 Re: Etykieta romansu 31.08.12, 10:36
      e tam, to pewnie jakiś przystojny wuefista świeżo po awf-ie, a te koleżanki to już pod pięćdziesiątkę smile jakiś wyjazd nad morze, zielona szkoła i takie tam smile
      • trzy_w_jednym Re: Etykieta romansu 31.08.12, 14:40
        Czego ta joanna nie wymyśli. big_grin
        Kilka koleżanek na raz bzykał?
        Ja pitolę, to ten facet jakiś niewyżyty. big_grinbig_grinbig_grin
        A może to one jego bzykały w locie, w myślach, w snach czyli chciały być bzykane przez niego.
        Albo to tobie joanno się znów coś przyśniło. big_grinbig_grinbig_grin
        • malena34 Re: Etykieta romansu 31.08.12, 23:24
          Oj panowie zasady w bzykaniu na boku posiadaja pewne. Kazdy innewink
          • mijo81 Re: Etykieta romansu 31.08.12, 23:28
            Te zasady sprowadzają się do jednej .... wykorzystać każdą naiwną
            • nutka07 Re: Etykieta romansu 01.09.12, 01:03
              Albo kazda chetna.
              • trzy_w_jednym [...] 01.09.12, 09:48
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • fuzzystone Re: Etykieta romansu 01.09.12, 10:32
      No, widzę że dyżurni eksperci od siedmiu boleści jad już wylali...
      Twoja koleżanka nie pierwsza i nie ostatnia, sporo było już wątków (także na innych forach) gdzie pan stukał sobie najlepsze przyjaciółki żony/dziewczyny, panienki z rodziny etc.
      Kryterium "tylko bzykanie na boku" względnie "miłość" nie ma sensu, ludzie deklarują różne rzeczy na początku znajomości a potem wszystko i tak toczy się własnym torem...
      • trzy_w_jednym Re: Etykieta romansu 01.09.12, 13:36
        > No, widzę że dyżurni eksperci od siedmiu boleści jad już wylali...
        Ale jaki jad?
        Od kiedy szczera prawda to jad?
        Czy ludzie mają pisać kłamstwa, żeby zadowolić joannę i jej wybzykaną na wszystkie sposoby fumfelę?
      • joanna9969 Re: Etykieta romansu 01.09.12, 14:54
        Wiesz fuzzy jak facet bzyka na akord tak jak maz to znajomej to strasznie trudno jest mi uwierzyc w to ze robi to w celu znalezienia milosci , problem lezy w tym ze faceci postrzegaja sex zupelnie inaczej niz my , dla wiekszosci z nich sex to po prostu sex dla nas to sposob nawiazania wiezi emocjonalnej , czesc zwiazku , kobieta sila rzeczy zakochuje sie wczesniej czy pozniej w facecie z ktorym uprawia sex malo ktorej udaje sie tego uniknac no chyba ze jest prostytutka ale to zuplelnie osobny temat
        • trzy_w_jednym Re: Etykieta romansu 02.09.12, 10:22
          chcesz sie puszczac to sie puszczaj trudno twoj wybor ale ze te
          > z musisz to robic we wlasnym grajdolku to juz obcej baby/chlopa sobie nie laska
          > poszukac przeciez dla mnie jest to tak niesmaczne jak polozenie starych skarpe
          > t przy elaganckiej zastawie stolowej
          A smaczne było jak kumpela świadomie bzykała się z żonatym facetem?
          O tak! Wtedy to była sama rozkosz a nawet WIELKA MIŁOŚĆ.
          Przecież doskonale wiedziała, że pan ma żonę, rodzinę, że nie jest wolnym człowiekiem. Nikt jej nie gwałcił, nie zmuszał. Robiła to z własnej, nieprzymuszonej woli. Współczuć można jedynie wtedy, gdyby koleżanka była niedorozwinięta, upośledzona umysłowo i facet by ją molestował, gwałcił.
          Po co facet miał się wysilać i szukać gdzieś dalej, skoro na miejscu miał chętne, co same nogi przed nim rozkładały.

          > Wiesz fuzzy jak facet bzyka na akord tak jak maz to znajomej to strasznie trudn
          > o jest mi uwierzyc w to ze robi to w celu znalezienia milosci
          Bo nie robi tego w celu znalezienia miłości. Miłość ma w domu.
          Winisz tylko faceta?
          Jeszcze bardziej winne są panie, które bzykały się z nim.
          Skoro się zakochiwały, to na co liczyły?
          Że facet zostawi dla nich żonę i rodzinę?
          Czyli świadomie rozwalały małżeństwo.
          Jak można takie panie nazwać?
          Odpowiedz sobie sama.

          I na koniec
          Skąd to wszystko wiesz?
          Materacem byłaś czy koleżanka ci powiedziała?
          A mi koleżanka powiedziała, że z kosmitą się bzykała. big_grinbig_grinbig_grin
          • mijo81 Re: Etykieta romansu 02.09.12, 11:46
            One takie są, skoro bzykały na boku aby znaleźć miłość to są lepsze od tych co bzykają na boku z innych powodów
          • joanna9969 Re: Etykieta romansu 02.09.12, 13:21
            Wiesz co trzy w jednym jestem pelna podziwu dla twojej interpretacji tekstu . Po pierwsze gdzies ty wyczytala ze to kolezanka sie puszczala to nie wiem to jej maz sie puszczal a nie ona . Po drugie ja nie twierdze ze to tylko jego wina no ale to on byl jej mezem i to on byl zobowiazany dochowac jej wiernosci z tego co wiem a znam sytuacje dobdze bo i pare znam juz wiele lat to on do tych towarzyskich akrobacji rwal sie z radoscia i spiewem na ustach a nie byl zmuszany gdzies tam molestowany , traumatycze przezycia , moczenie nocne i te sprawy no chyba jako kobieta ty dobrze wiesz ze faceta do sexu zmusc sie nie da on musi tego chciec nie ma innej drogi a co do kolezanek to osobna sprawa i tu sie z toba zgodze ze nazwa na nie jest tylko jedna . No i jeszcze jedno one sie nie zakochiwaly ani rodziny rozbijac nie zamierzaly ani one ani on.
            • fuzzystone Re: Etykieta romansu 02.09.12, 14:11
              Joanna, z drugiej strony: jakby się znajome trzymały z daleka od faceta znajomej, to on by odpuścił - to tak na marginesie - musiałby poszukać sobie dup w Internecie, pracy, na siłowni, w warzywniaku... Wina leży po obydwu stronach - faceta - bo się opanować nie potrafił a panienek - że chciały udowadniać jakie to wspaniałe są, że im się przespać z mężem znajomej udało. Jedno kurwiszon (męski) i drugie kurwiszon (damski).
              Jakby do mnie zaczął startować mąż koleżanki, to bym ochłodziła znajomość względnie spotykała się tylko z nią. No, ale awanse facetów koleżanek pochlebiają niektórym...
              • joanna9969 Re: Etykieta romansu 02.09.12, 14:25
                Fuzzy zgadzam sie z toba w zupelnosci w takich ukladach musi trafic swoj na swego nie ma sily faceci wyczuwaja chetna w innym przypadku nawet sie nie staraja
            • trzy_w_jednym Re: Etykieta romansu 02.09.12, 14:20
              P
              > o pierwsze gdzies ty wyczytala ze to kolezanka sie puszczala to nie wiem to jej
              > maz sie puszczal a nie ona .
              Z powietrzem się puszczał?
              Pytam, skąd to wiesz, że się puszczał?
              - On ci się pochwalił?
              - Przyłapałaś go wielokrotnie?
              - Z tobą się puszczał?
              - ???????????

              Po drugie ja nie twierdze ze to tylko jego wina n
              > o ale to on byl jej mezem i to on byl zobowiazany dochowac jej wiernosci z tego
              > co wiem a znam sytuacje dobdze bo i pare znam juz wiele lat to on do tych towa
              > rzyskich akrobacji rwal sie z radoscia i spiewem na ustach
              Przy tobie się tak rwał?
              Widziałaś jak zdradzał?
              Z tym dochowaniem wierności bywa różnie. Prawda jest taka, że gdyby bzykane panie odmawiały i nie były chętne, to zapewne do zdrady nigdy by nie doszło.
              Czy uważasz, że propozycję pójścia do łóżka, zostania kochanką mają tylko i wyłączne te wybzykane przez cudzych mężów?

              a nie byl zmuszany g
              > dzies tam molestowany , traumatycze przezycia , moczenie nocne i te sprawy no c
              > hyba jako kobieta ty dobrze wiesz ze faceta do sexu zmusc sie nie da on musi te
              > go chciec nie ma innej drogi
              Tak samo i kobiety do seksu zmusić się nie da jeśli tego nie chce. Jako kobieta chyba o tym dobrze wiesz. big_grin

              a co do kolezanek to osobna sprawa i tu sie z toba
              > zgodze ze nazwa na nie jest tylko jedna . No i jeszcze jedno one sie nie zakoc
              > hiwaly ani rodziny rozbijac nie zamierzaly ani one ani on.
              To w czym problem?
              Wszystko jest ok.
              Facet sobie pobzykał, bo miał chętne, nawet się zbytnio wysilać nie musiał a mieszka i żyje z żoną, którą zapewne kocha. Może im się nawet sex polepszył, bo jak widać facet trenował dość intensywnie, więc i duże doświadczenie zdobył. big_grin
              • joanna9969 Re: Etykieta romansu 02.09.12, 14:54
                Acha rozumiem ze twoj maz moze sobie dowolnie bzykac tak dlugo jak zdobyte doswiadczenie przenosi do sypialni malzenskiej i jeszcze uszczesliwia tym urozmaiceniem zone to chyba kochanki powinny byc wrecz chwalone ze tak ucynnie uczestnicza w tych doswiadczeniach wplywajac na poprawe jego malzenskiego zycia a tym samym posrednio uszczesliwiajac zone
                • trzy_w_jednym Re: Etykieta romansu 02.09.12, 15:37
                  > Acha rozumiem ze twoj maz moze sobie dowolnie bzykac tak dlugo jak zdobyte dosw
                  > iadczenie przenosi do sypialni malzenskiej i jeszcze uszczesliwia tym urozmaice
                  > niem zone
                  A co chętna jesteś?
                  No nie powiem, ostatnio dość ostro dzieje się w naszej sypialni małżeńskiej. Jak widać wspólne lata, zdobyte doświadczenie i ten wspólny kredyt robią swoje. big_grin

                  to chyba kochanki powinny byc wrecz chwalone ze tak ucynnie uczestnic
                  > za w tych doswiadczeniach wplywajac na poprawe jego malzenskiego zycia a tym sa
                  > mym posrednio uszczesliwiajac zone
                  Nie kochanki a prostytutki i ich nikt tu nie gani. Co niektórzy nawet twierdzą, że są uczciwsze od kochanek, bo się nie zakochują i nie rozwalają małżeństw.

                  Nie odpowiedziałaś na żadne z moich pytań. Czyżbyś miała coś na sumieniu?
                  A może zwyczajnie nie potrafisz odpowiedzieć?
                  • joanna9969 Re: Etykieta romansu 04.09.12, 19:54
                  • joanna9969 Re: Etykieta romansu 04.09.12, 20:06
                    Powiedz mi trzy w jednym jaki wlasciwie jest twoj problem wsciekasz sie ,ciskasz jadem, trolujesz, poza wizwiskami i belkotem obelg nic sensownego napisac nie potrafisz szkoda mi cie bo zazdroscic nie ma czego maz walil cie po rogach a ty sie go trzymasz rekami i nogami a wscieklosc swoja wylewasz na kochanki .Nie zeby to byla twoja sprawa ale ja nie mam nic na sumieniu nikogo nie zdradzilam a jesli ktos zdradzil mnie to rozwiazuje te sprawe szybko ostro i drastycznie , nie ma przepros , mi jest z tym swietnie innym troche gorzej , trudno . To moja odpowiedz a teraz czekam na twoja czy twoj maz moze bzykac bez karnie co chce pod warunkiem ze wieczorem jako dobry ojciec rodziny wraca do domu, prosta odpowiedz tak lub nie chyba ze nie potrafisz odpowiedziec , czekam.


                    Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
      • rtq1 dyżurni ... 02.09.12, 20:38
        Jutro roku szkolnego Rozpoczęcie, trza by dyżury rozpisać, kto kiedy pisze i w jakich wątkach, czas ku temu najwyższy.
        Czekając na grafik, idę się zmoczyć w gąbkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka