rubi_red
30.07.13, 12:49
... tylko na potępienie?
od kilku miesięcy mam kochanka.
Oboje jesteśmy w związkach małżeńskich. Ja mam dzieci/ on nie.
Czy gdy spotyka sie przypadkowo dwoje ludzi i zakochują się w sobie to to uczucie zasługuje tylko na potepienie? czy fakt że mamy rodziny, zabowiązania sprawia że przestajemy mieć serce...
jestem w nim zakochana, jest mi z tym dobrze cudownie.
do męża jedyne co czuję to przywiązanie. mamy dzieci, którym zobowiązana jestem dac spokojne dzieciństwo. Małżeństwem jesteśmy spokojnym, ułozonym, rzekłabym służbowym - bez kłótni, awantur i bez fajerwerków. O jego żonę nie wypytuję, bo i po co? wiem że jest, wiem że razem zyją.
Ani ja ani on o rozwodzie nie myślimy. jest nam dobrze jak teraz...
Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe (jak ja) kochanki.