marek.zak1
12.01.14, 21:59
Dedykuję wszystkim kochankom.
Pozdrawiam. Marek Żak
Wieczory i ranki
To czas łez kochanki.
Nie ma męża, dzieci,
Gra rolę tej trzeciej.
Facet obiecuje,
Rzadko dotrzymuje.
Jest taki zmartwiony
Lecz wraca do żony.
,,Jestem z nią dla dzieci”,
A szybko czas leci.
Kochanka wkurzona,
Złamana też żona.
,,Co to będzie z nami?”
Szklanymi oczami.
Patrzy na niego,
Kochanka swojego.
On nie reaguje,
Chociaż jej współczuje.
,,To nie moja wina,
Słuchaj, bo rodzina”.
Znowu noc samotnie
Wie, jak to okropnie
Taka ładna, miła,
Może się znudziła?
Nie będzie rozwodu.
Za dużo zachodu.
I kasy, niestety.
Dla drugiej kobiety.