Dodaj do ulubionych

Urwane wahadło Foucaulta

21.05.10, 22:05
Pęknięcie naczyń...
Obserwuj wątek
    • lumpenliberal Co to za bzdety?! 23.05.10, 21:22
      Ola,czy Ci nie wstyd wypisywać takich bzdur? Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę co to jest wahadło Foucaulta, na czym polega genialność tego eksperymentu i co trzeba byłoby zrobić, żeby prostsze od cepa urządzenie "uległo nieodwracalnemu zniszczeniu" ?
      Przestań zajmować się "tfurczym" przepisywaniem trzeciego sortu informacji agencyjnych i zacznij myśleć, bo inaczej szybciej niż Ci się zdaje będziesz musiała zmienić zawód na coś mniej odpowiedzialnego. Nawet taki moloch jak Agora nie może sobie pozwolić na dłuższą metę na zatrudnianie ignorantów.
      • kornel-1 Re: Co to za bzdety?! 23.05.10, 21:50
        lumpenliberal napisał:
        > i zacznij myśleć, bo inaczej szybciej niż Ci się zdaje będziesz musiała zmienić zawód na coś mniej odpowiedzialnego.


        E nie :-(
        Kontrakt jest do 2016 roku.
        Wytrzymamy?
        Wytrzymamy!

        Kornel
      • radocha1 Re: Co to za bzdety?! 27.05.10, 22:14
        jest jeszcze piękniejsze doswiadczenie - udowadniające, że wszechświat
        jest skończony.
        I jeszcze prostsze "oprzyrządowanie".
        Wystarczy wyleźć na dwór w pogodną noc - i zadrzeć łeb do góry.
        No,i jeszcze zawartością łba się posłużyć.
        Między gwiazdami jest czarno. A musiałoby być jasno - gdyby był
        nieskończony.
        • methinks Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 00:08
          Mozesz sobie zadzierac leb do gory, ale z faktu, ze "miedzy gwiazdami jest
          czarno" wynika ni mniej ni wiecej, ze liczba gwiazd jest skonczona. A nie, ze
          "wszechswiat jest skonczony".
          • stefan4 Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 01:50
            methinks:
            > z faktu, ze "miedzy gwiazdami jest czarno" wynika ni mniej ni wiecej, ze liczba
            > gwiazd jest skonczona.

            Nawet tyle nie wynika. Jest to bardzo popularny argument, ale nigdy go nie rozumiałem...

            On się opiera na tym, że w zwykłej geometrii euklidesowej powierzchnia sfery rośnie z kwadratem jej promienia; a jednocześnie jasność źródła światła maleje z kwadratem odległości. Wobec tego globalna jasność otaczającej nas sfery o promieniu R powinna nie zależeć od R
            • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 09:28
              Powinieneś wziąć pod uwagę objętość kuli, a nie jej powierzchnię. Jeśli promień
              kuli zwiększysz 2 razy to wprawdzie światło gwiazd osłabło dwukrotnie, ale jest
              ich czterokrotnie więcej. Poza tym, nawet przy nieskończonym Wszechświecie, jest
              on z jednej strony ograniczony czasowo (Wielki Wybuch), więc ilość światła
              docierająca do nas jest ograniczona jego prędkością (nie dotarło do nas światło
              gwiazd znajdujących się dalej niż 13.7 mld lat) oraz przesunięciem ku czerwieni.
              • pomruk Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 11:53
                amenominakanushi-pan-poczatku napisał:

                > Powinieneś wziąć pod uwagę objętość kuli, a nie jej powierzchnię. Jeśli promień
                > kuli zwiększysz 2 razy to wprawdzie światło gwiazd osłabło dwukrotnie, ale jest
                > ich czterokrotnie więcej.

                On rozważa kolejne koncentryczne warstwy o jednakowej grubości - powiedzmy -
                jednostkowej. W takim przypadku objętość danej warstwy jest proporcjonalna
                zarazem do jej powierzchni, więc warstwa 2 razy odleglejsza zawiera 4 razy
                więcej gwiazd. zarazem jasność obserwowana każdej z gwiazd jest cztery razy
                słabsza. oba efekty się znoszą. Sumowanie po warstwach da nam w pierwszym
                przybliżeniu nieskonczone promieniowanie, po dokładniejszym rozwazeniu jasność
                powierzchniową równą jasności powierzchniowej gwiazdy. Co do reszty zgoda -
                rozszerzanie sie Wszechswiata i jego skończony wiek powodują, że po pierwsze -
                natrafiamy na horyzont, po drugie - z odleglejszych warstw światło jest bardzie
                przesunięte ku czerwieni. A po trzecie - rzeczywiście, w dużych skalach
                obserwujemy hierarchiczną budowę kosmosu - podobno rozkład galaktyk do
                odległości 0,5 gigaparseka ma cechy fraktalu z jednakoym wymiarem fraktalnym.
                • stefan4 Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 13:32
                  pomruk:
                  > Co do reszty zgoda - rozszerzanie sie Wszechswiata i jego skończony wiek
                  > powodują, że po pierwsze - natrafiamy na horyzont, po drugie - z odleglejszych
                  > warstw światło jest bardziej przesunięte ku czerwieni.

                  Ale te rzeczy są po myśli autorów przypowieści o jarzącym się niebie. Oni
                  chcieli doprowadzić do sprzeczności założenie, że wszechśiwat jest newtonowski,
                  to znaczy nieskończony w czasie i przestrzeni, równomiernie wypełniony ciałami
                  niebieskimi i globalnie niezmienny. Ale okazuje się, że on może być taki
                  właśnie, o ile jego gęstość zależy od skali
          • smutas Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 01:57
            ...oraz z faktu, ze odleglesze gwaizdy maja mniejsza jasnosc, a te najdalsze
            daja tak nikle swiatlo, ze sa niedostrzegalne golym okiem....

            Czyli zadzieranie lba w gore nie dowodzi ani bezkresnosci ani ograniczonosci
            wszechswiata.
        • pomruk Re: Co to za bzdety?! 28.05.10, 01:50
          Doświadczenie zaiste proste i piękne :) Niestety, nie dowodzi ono
          nieskonczoności Wszechświata. Ściślej - nie dowodzi nieskończoności
          przestrzennej, wystarczy bowiem "skończoność czasowa" - skończony wiek
          Uniwersum, by niebo nie musiało być jasne niczym powierzchnia gwiazd. Co gorsza
          - możliwy jest Wszechświat nieskonczony i przestrzennie i czasowo, na dodatek
          statyczny, z czarnym niebem! Spełniony być musi wtedy warunek tzw.
          hierarchicznej budowy (teraz mówi się "fraktalnej" :)). Przy takiej budowie,
          zakreślajac coraz większe promienie wokół obserwatora, obserwowana gęstość
          Wszechświata od pewnego momentu stale się zmniejsza - choć obserwator ten nie
          zajmuje uprzywilejowanej pozycji!
    • kala.fior Re: Urwane wahadło Foucaulta 23.05.10, 22:28
      No tak, już się zaczyna, Wahadłogate, fałszywe wahadło Foucaulta demonstruje ze
      Ziemia się kreci wiec może tak naprawdę to się nie kreci, bo niby dlaczego, na
      zdrowy rozsadek miałaby się tak wysilać, to jeszcze jeden przekręt mafii
      klimatologów!
      • kornel-1 Re: Urwane wahadło Foucaulta 24.05.10, 00:24
        kala.fior napisał:
        > No tak, już się zaczyna, Wahadłogate, fałszywe wahadło Foucaulta
        > demonstruje ze Ziemia się kreci wiec może tak naprawdę to się nie
        > kreci, bo niby dlaczego, na > zdrowy rozsadek miałaby się tak
        > wysilać, to jeszcze jeden przekręt mafii klimatologów!


        Tobie tak wszystko kojarzy się z klimatem?
        Klimakterium też?
        Straszne.

        :-/
        Kornel
        • kala.fior Re: Urwane wahadło Foucaulta 24.05.10, 19:29
          O!

          jak widać, nie udało mi się podzielić moim dobrym humorem
    • pedror Re: Urwane wahadło Foucaulta 24.05.10, 10:41
      " gdzie przebywał ten cenny zabytek nauki."

      Przebywać to może człowiek albo zwierzę, a nie przedmiot.

      "Przerwaniu uległ sznur wahadła, a mosiężna kula uderzyła o marmurową podłogę, doznając trwałych uszkodzeń w co najmniej trzech miejscach."

      O kurde! "Sznur uległ przerwaniu"? "Kula doznała uszkodzeń"? Co to, artykuł w gazecie czy protokół policyjny?
      • kala.fior natatka muzeum 24.05.10, 19:30


        Bonjour,

        Pour faire suite à cet article, le Musée des arts et métiers, souhaite préciser
        quelques points.

        La sphère du pendule de Foucault est tombée le 6 avril dernier dans l’ancienne
        église Saint-Martin des champs. Elle a été immédiatement confiée aux ateliers de
        restauration du musée. Elle a été remplacée par une réplique confectionnée par
        ces ateliers, afin de poursuivre les démonstrations au public qui ont lieu tous
        les jours à 12h et à 17h.

        Cette chute est due à la rupture du cable du pendule.

        Deux autres sphères dites de Foucault sont toujours visibles sous vitrines dans
        l’église du Musée. En effet, Léon Foucault avait réalisé plusieurs fois son
        expérience et fait fabriquer plusieurs sphères. La première expérience publique
        a eu lieu en 1851 au Panthéon avec une sphère en laiton de 28 kg. Il a renouvelé
        l’expérience pour l’exposition universelle de 1855 avec cette fois une sphère en
        acier de 25kg dont le mouvement était entretenu électriquement. Les recherches
        historiques en cours indiquent que c’était vraisemblablement la sphère en laiton
        de 1851 qui était jusque-là suspendue dans l’église du Musée et faisait l’objet
        de démonstrations quotidiennes pour les visiteurs du Musée. La sphère de fer de
        1855, elle-même clairement identifiée, est toujours visible dans une vitrine
        dans l’église et la sphère en laiton, une fois restaurée, fera l’objet d’une
        présentation actualisée à ses côtés.

        Cet incident met en évidence une nouvelle fois le dilemme de la conservation et
        de la présentation au public d’objets patrimoniaux. En effet, conserver dans les
        meilleures conditions ces objets, priverait le public de son droit d’accès aux
        collections nationales. Le Musée a fait le choix depuis plus d’un siècle, de
        présenter au public les objets originaux. C’est ainsi que sont encore présentés
        dans l’église et dans l’escalier d’honneur, l’avion de la traversée de la Manche
        par Louis Blériot et le premier avion de Clément Ader.

        Cordialement

        Le Musée des arts et métiers
        www.arts-et-metiers.net
        • stefan4 Re: natatka muzeum 24.05.10, 20:14
          kala.fior:
          > Pour faire suite à cet article, le Musée des arts et métiers, souhaite préciser
          > quelques points.

          Zaraz, Muzeum odpowiada na jaki artykuł? Na tą notatkę podpisaną
          ,,ola''? Skąd wziąłeś ten list?

          kala.fior:
          > Il a renouvelé l’expérience pour l’exposition universelle de 1855 avec cette fois
          > une sphère en acier de 25kg dont le mouvement était entretenu électriquement.

          To znaczy, gdzie jest poruszający silnik? Czy może pole magnetyczne, które
          przyciąga kulę? Ale taki sposób napędzania mógłby przecież wpłynąć na kierunek
          wahania.

          Kula wahadła Foucault we Fromborku ma chyba też 25kg i chyba też jest żelazna
          (nie pamiętam już dokładnie). Nie ma żadnego mechanizmu napędowego
          • kala.fior Re: natatka muzeum 24.05.10, 21:57
            Tą notatkę znalazłem w blogu jakiegoś
            fantsty,
            nie wątpię w jej autentyczność, nie znalazłem jej oczywiście na stronie Muzeum
            AeM, francuskie instytucje są zawsze bardzo "dyskretne".

            ---
            W czasie demonstracji w 1851 tez zwalniano wahadło przepalając sznurek.
            Natomiast w 1855 użyto wyzwalacza elektromagnetycznego (według oficjalnej
            przewodniczki po muzeum i mojej pamięci). Parę razy widziałem tą
            demonstracje, Exhibit
            F
            , kolo minuty 2:20 filmik pokazuje wahadło w Panteonie.

            Nie pamietam żądnej wzmianki o napędzie elektromagnetycznym, ale poszperam.


            Muzeum AeM bardzo polecam, szczegolnie oryginalne drewniane instrumenty pomiaru
            prędkości światła z 1850, tegoż samego Foucault (tylko parę procentowa błędu),
            pierwsze samoloty, zbiór instrumentów Lavoisiera, wspaniale astrolabia etc...

            --
          • wj_2000 Re: natatka muzeum 28.05.10, 05:40
            Na Wydziale Fizyki w Warszawie było wahadło z "napędem" (ale ktoś ukradł kulę na
            złom). Polegał on na tym, że w centrum, pod podestem, był elektromagnes
            włączający się gdy wahadło zbliżało się do najniższego położenia. Było więc
            wtedy lekko przyspieszane (centralnie). W momencie mijania kula uruchamiała
            wyłącznik prądu.
            Uzyskiwane "kopnięcia" kompensowały straty energii na tarcie. Wahadło wahało się
            bez końca.
            Odzwierciedlająca obrót Ziemi rotacja płaszczyzny wahań (u nas, na półkuli
            północnej), zgodna z ruchem wskazówek zegara, nie mogłaby być wygenerowana przez
            takie korekty wciągające do środka.
            Warto też przypomnieć że pełny obrót płaszczyzny wahań to nie 24h (tak by było
            na biegunach geograficznych), ale więcej o czynnik równy odwrotności sinusa kąta
            szerokości geograficznej miejsca przeprowadzania pokazu.
    • jszania OLA, pisz texty kabaretowe 25.05.10, 09:32
      albo przemowienia dla politykow
    • norbick Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 18:08
      Dziwne, ze nikt jeszcze nie napisał "aaaah! ale urwał!"...
      • superoceanic Re: Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 18:16
        ale urwał, ale to było dobre! :)
    • birdy-niam-niam Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 18:17
      czy w związku z urwaniem się wahadła, ziemia przestanie się obracać ?
    • kaboom1993 Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 19:04
      Popsuła się metalowa kula? Niesamowite...
      • tymon99 Re: Urwane wahadło Foucaulta 28.05.10, 02:37
        jedna się popsuła, a druga zgubiła. to normalne.
    • sine.ira Re: Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 19:29
      Artykuł jest niestety niechlujnym tłumaczeniem z angielskiego. Poza tym rzeczone
      wahadło znajdowało się w Musee des Art et Metier, które mieści się w dawnym
      klasztorze Saint-Martin-des-Champs. Natomiast zdjęcie przedstawia wahadło
      Foucaulta zawieszone w Panteonie.
      • stefan4 Re: Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 21:44
        sine.ira:
        > Musee des Art et Metier

        Musée des Arts et Métiers.

        - Stefan
    • popisuar Re: Urwane wahadło Foucaulta 27.05.10, 21:16
      Pijany biznesmen... :(
    • tuluniu Urwane wahadło Foucaulta 28.05.10, 09:11
      A drugie funkcjonujace wisi w Kosciele w Brouvenshaven w Holandii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka