Internetowe burze mózgów

05.08.10, 15:02
Wkrótce wszyscy będziemy naukowcami. Nie wierzycie? Prof. Andrzej Kajetan Wróblewski podaje w swej "Historii fizyki", że liczba naukowców podwaja się co 15 lat, czyli rośnie szybciej niż populacja świata.

A za ile lat liczba naukowców przewyższy populację świata?
    • grosz-ek Internetowe burze mózgów 05.08.10, 15:18
      Jest coś naprawdę fascynującego w takich naukowych serwisach
      społecznościowych. Jedne z nich pozwalają na okrywanie nowych rzeczy, inne na
      porządkowanie istniejącej już wiedzy. Warto się w takie projekty angażować.

      Na uboczu, jest pewnym paradoksem, że społeczeństwo jako całość odnosi większe
      korzyści z uprawiania nauki niż pojedyncza jednostka. Dlatego, im więcej osób
      zajmuje się nauką, tym większe korzyści odnosimy jako społeczeństwo.
      • pies_na_teorie Internetowe publikacje 05.08.10, 22:59
        Też jestem zafascynowany od co najmniej 6 lat, coś wspaniałego - rodząca się cywilizacja poznawcza/naukowa.

        No i jakież niewiarygodnie proste procedury publikacyjne, bez tej całej biurokratycznej celebry i mitręgi. Dzięki temu Grisza jednym kliknięciem mógł pokazać rozwiązanie problemu milenijnego, zamiast włazić recenzentom w dupę...w którą teraz oni mogą go pocałować :D

        A tu inny przykład do naśladowania:
        sci.tech-archive.net/Archive/sci.physics/2008-04/msg01695.html
    • lech-123 Zły link do Zooniverse! 05.08.10, 17:50
      Redakcjo, link do listy projektów Zooniverse (m.in. Galaktyczne Zoo), jest przestarzały, właściwy link to www.zooniverse.org/ !!!
    • chlapcok burze mózgów... 05.08.10, 17:59
      Taa, każdy może być "odkrywcą"... Ja odkryłem czarną dziurę w budżecie!
      • lech-123 Re: burze mózgów... 05.08.10, 18:18
        chlapcok napisał:

        > Taa, każdy może być "odkrywcą"... Ja odkryłem czarną dziurę w budżecie!

        Wchodząc na Polowanie na Supernowe na supernova.galaxyzoo.org możesz odkryć
        supernową.
    • q-ku to prawdziwy problem - już dawno się tak liczy 05.08.10, 18:34
      front badań naukowych poszerza się cały czas
      aby sprostać badaniu rzeczywistości, liczba badaczy musiałby faktycznie
      przekroczyć liczbę ludzi na planecie

      co więcej badania są niezbędne - od nich coraz bardziej zależymy - ot choćby
      problemy energetyczne czy populacyjne

      a gdzie badania podstawowe?

      --
      swoją drogą - uf, nareszcie poważny problem a nie te krzyże i pierdoły
    • ubiquitousghost88 A może Mariusz jest na groszku? Na tym zielonym... 05.08.10, 18:45
    • timoszyk Re: Internetowe burze mózgów 05.08.10, 19:16
      Jakos ten optymizm Autora odnosnie tempa rozwoju nauki nie udziela
      mi sie.
      Mrowcza praca amatorow ogladajacych zdjecia galaktyk na swoich
      komputerach moze byc pozyteczna, ale nie moze stac sie sila napedowa
      naukowych odkryc. Do tego Autor wydaje sie dosc lekcewazaco odnosic
      do studiow uniwersyteckich.
      Gdy sie spojrzy na odkrycia naukowe w latach 1900-1950 i porowna z
      tymi w latach 1950-2000, to porownanie to nie wypada na korzysc
      drugiej polowy XX wieku. Wrecz przeciwnie! Cos sie w rozwoju
      naukowych i stad technologicznym zacielo.
      W latach 1900 - 1950 powstaly samoloty, rakiety, energetyka jadrowa,
      masy plastyczne, radio, telewizja, pierwsze komputery,
      polprzewodniki, antybiotyki, diagnostyka oparta o promienie
      Roentgena, radary,... Mozna wyliczac dalej..
      Druga polowa XX wieku wydaje sie duzo mniej plodna: lasery,
      miniaturyzacja polprzewodnikow i konsekwencje tego faktu, struktura
      DNA, internet... Lista wydaje sie byc duzo krotsza i mniej
      przelomowa.
      Wiec ilosc nie bardzo przechodzi w jakosc. Jakie moga byc tego
      przyczyny?
      Postep naukowy wzial sie z pewnej ideologii - najpierw Odrodzenia, a
      pozniej Oswiecenia. Ludzie wierzyli, ze nauka doprowadzi ich do
      zroumienia swiata i polepszenia warunkow zycia. Tak zwanych
      filozofow uwazano za kaplanow nowej religii, a monarchowie osobiscie
      prowadzili z nimi korespondencje.
      Dzisiaj jakos trudno sobie wyorazic snobizowanie sie wladcow na
      ludzi nauki. Fotografuja sie ze sportowcami i gwiazdami filmowymi.
      Czasy Oswiecenia minely. Mamy czasy Zabawy i Zakupow.
      W tej atmosferze nauka nie bedzie sie rozwijac i nie bedzie sie tez
      na nie przeznaczac znaczacych funduszy. Zachodowi grozi uwiad
      naukowy i tecyhnologiczny, ktory zreszta ma juz miejsce. Daje to
      okazje krajom zapoznionym do nadrobienia zaleglosci.
      A w duskusjach o ekonomii mowi sie o wszystkim, ale nie o znaczeniu
      odkrych naukowych. Wspolczesni ekonomisci zdaja sie wierzyc, ze dla
      rozwoju gospodarczego najwazniejszym jest manipulowanie stopami
      procentowymi i inne tego rodzaju sztuczki. "Specjalisci" od tych
      manipulacji zarabiaja miliardy i sa bohaterami ludu.
      A jakie to nowe technologie powstaly w pierszej dekadzie XXI wieku?
      Jakie znaczace odrycia naukowe? Niestety nie bardzo je widze. Wiec
      tez nie dziwi mnie gospodarczy zastoj Zachodu. W latach 1990 -2000
      byl jednak internet i telefony komorkowe. Wprawdzie istnialy juz
      wczesniej, ale je znacznie ulepszono. Teraz nie ma nawet tego.

      Waclaw Timoszyk
    • jszania naukowcow wiecej - a odkryc? 06.08.10, 10:29
      jest juz ich tak duzo, ze moga sie zajmowac sami soba.
    • kornel-1 O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 06.08.10, 17:56
      Piotr Cieśliński napisał:
      "W dzisiejszym "Nature" Baker podsumowuje"

      W dzisiejszym "NatureNews" przedstawiony jest obszerny artykuł pana Erika Handa pod tytułem "Citizen science: People power". Pisze on o Davidzie Bakerze, pomyśle o nazwie Rosetta@home, o programie SETI i udziale komputerów domowych w poszukiwaniu kosmitów. Pisze również o Andrew Westphalu, jego aerożelach i szukaniu cząstek (Stardust@home), wspomina nawet o Bruce'ie Hudsonie, mieszkańcu Midland, w Ontario zresztą. Bez trudu czytelnicy forum Nauka domyślają się, że pan Eric Hand napisał również o projekcie Galaxy Zoo i udziale pana Chrisa Lintotta. I oczywiście były przykłady z patogenami HIV i H1N1 (w tej właśnie kolejności)...

      Zastanawia mnie, czy pan Eric Hand samodzielnie napisał tekst do Nature, czy też zerżnął temat i przykłady od kogoś.

      ***

      No dobrze.
      Nie chciałbym być źle zrozumiany! Piotr Cieśliński dodał też coś od siebie.
      TŁUSTY AEROŻEL
      Aerożel to dziwne bydlę. Lekkie jak piórko dzięki usieciowanej, mikroporowatej (a czasem nanoporowatej) strukturze zachwyca swymi własnościami. Ma wspaniałe własności termoizolacyjne, jest higroskopijny itd. Ale na Jowisza! Dlaczego TŁUSTY?

      Pan Eric Hand w swym artykule używa określenia wispy material.
      Mam przetłumaczyć?

      ***

      Piotr Cieśliński pisze również:
      "Okazało się, że tysiące komputerów połączonych w sieć z wieloma zadaniami radzi sobie lepiej niż superkomputery."

      Chciałbym uprzejmie zapytać, w jakim sensie komputery (domowe) połączone w sieć radzą sobie LEPIEJ niż superkomputery? Konkretnie!
      Czy ponad ćwierć miliona aktywnych komputerów używanych w SETI@home (AD 2009) ma większą moc obliczeniową od najlepszego superkomputera? Czy w PRAKTYCE te aktywne komputery policzyły(by) coś więcej (a może lepiej?) od jakiegoś superkomputera? Na czym polega ich lepszość?
      Póki co - przynajmniej dla mnie - "radzą sobie lepiej" jest niczym nie popartym frazesem.

      Kornel
      • pioc2 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 07.08.10, 22:51
        kornel-1 napisał:

        > Ale na Jowisza! Dlaczego TŁUSTY?

        Trzymałem go w ręce i po prostu czułem, że jest tłusty ;)
        Co na to powiesz, kornel? Na Jowisza, postaraj się też dostać go w swoje ręce,
        to się przekonasz :)

        > Chciałbym uprzejmie zapytać, w jakim sensie komputery (domowe)
        > połączone w sieć radzą sobie LEPIEJ niż superkomputery? Konkretnie!

        Konkrekt? To one znalazły największe znane liczby pierwsze. Wystarczy?
        • kornel-1 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 07.08.10, 23:29
          Kurczę! Artykuł zaktualizowany 2010-08-05 20:31.
          Chyba backupy będę robić :D

          pioc2 napisał:
          > Trzymałem go w ręce i po prostu czułem, że jest tłusty ;)
          > Co na to powiesz, kornel? Na Jowisza, postaraj się też dostać go w swoje ręce, to się przekonasz :)

          Te, które znam, nie są tłuste :) Prawdę mówiąc, nie znam tłustych aerożeli.
          Dopuszczam, jednakowoż, myśl, że znów jest problem ze znaczeniem słów: tłusty, czyli jaki ;-)

          > Konkrekt? To one znalazły największe znane liczby pierwsze. Wystarczy?

          Oczywiście, że nie wystarczy. Superkomputery (najlepszy blisko 1.8 pentaflopa) mają wydajność większą niż sieć pracująca dla GIMPS (50 teraflopów). Superkomputery po prostu nie zajmują się głupotami.

          Kornel
          • pioc2 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 07.08.10, 23:37
            kornel-1 napisał:
            > Te, które znam, nie są tłuste :)
            > Dopuszczam, jednakowoż, myśl, że znów jest problem ze znaczeniem
            > słów: tłusty, czyli jaki ;-)

            Taki, jaki każdy normalny człowiek uzna za tłusty, kiedy go weźmie w ręce :)

            > Prime_Search]GIMPS[/url] (50 teraflopów). Superkomputery po prostu
            > nie zajmują się głupotami.

            Aha, dobre sobie. Spojrzyj na tę tabelę:
            primes.utm.edu/notes/by_year.html#graph1
            Do 1996 r. zajmowały się głupotami, ale potem przestały? ;)
            Jak zwykle palniesz głupotę, a potem wstyd się wycofać. I co będziemy się teraz
            prze 20 postów naparzać, bo kornel chce postawić na swoim? Mnie to nie bawi.
            • winoman Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 08.08.10, 00:29
              pioc2 napisał:

              > Do 1996 r. zajmowały się głupotami, ale potem przestały? ;)

              Panie Piotrze, proszę zerknąć tu:
              primes.utm.edu/mersenne/
              Jest tam taki fragment:
              "Slowinski, who works for Cray computers, has written a version of the Lucas
              test that he has convinced many Cray labs around the world to run in their spare
              time (time that would be lost otherwise). He had to delay announcing one of his
              prime records until he got permission to begin looking for it. Slowinski's
              search for record primes is "not so organized as you would suppose" (his words),
              as he does not search systematically. In fact, looking at the table of
              Mersennes you see he missed the 29th prime but found the 30th and 31st. "

              Więc to jednak były "głupoty", obliczenia robione w "wolnych chwilach", czasem
              wręcz nie całkiem oficjalnie.

              Pozdrawiam!
              • pioc2 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 08.08.10, 16:00
                winoman napisał:

                > Więc to jednak były "głupoty", obliczenia robione w "wolnych
                > chwilach", czasem wręcz nie całkiem oficjalnie.

                Ale z drugiej strony, programiści twierdzili też, że program poszukujący dużych
                liczb pierwszych jest morderczym testem dla superkomputera - jego procesora,
                kompilatora, systemu operacyjnego etc.
                pozdrawiam!
              • jszania pewnie ze glupoty, COS trzeba robic 09.08.10, 08:53
                winoman napisał:

                > Więc to jednak były "głupoty", obliczenia robione w "wolnych chwilach", czasem
                > wręcz nie całkiem oficjalnie.

                naukowcow duzo i ilosc rosnie, ilosc spektakularnych odkryc spada, trzeba cos
                robic, zeby uzasadniac potrzebe swojego istnienia.
            • kornel-1 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 08.08.10, 00:39
              pioc2 napisał:
              > Do 1996 r. zajmowały się głupotami, ale potem przestały? ;)


              Może ktoś doszedł do wniosku, że są ważniejsze sprawy do policzenia niż mało twórcze szukanie liczb pierwszych? Może D. Slowinskiemu nie dali już czasu na obliczenia? Może wyliczenia kolejnych liczb pierwszych zajmowały zbyt wiele cennego czasu?

              GIMPS ma tę przewagę tę, że za prąd i czas operatora płaci użytkownik.

              > I co będziemy się teraz prze 20 postów naparzać, bo kornel chce postawić na swoim? Mnie to nie bawi.


              W porządku. Przecież od początku wiedziałem,. że to stwierdzenie "radzą sobie lepiej" jest bez pokrycia w rzeczywistości.

              Kornel
              • pioc2 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 08.08.10, 15:45
                kornel-1 napisał:

                (...) 20 postów później (...)

                Ok. Nie chce mi się już na ten temat spierać. Przecież od początku pisałem, że
                chcesz postawić na swoim ;)
      • pomruk Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 08.08.10, 01:25
        kornel-1 napisał:


        >
        > Chciałbym uprzejmie zapytać, w jakim sensie komputery (domowe) połączone w sieć
        > radzą sobie LEPIEJ niż superkomputery? Konkretnie!
        > Czy ponad ćwierć miliona aktywnych komputerów używanych w SETI@home (AD 2009) m
        > a większą moc obliczeniową od najlepszego superkomputera?

        Sieci komputerowe złożone z komputerów domowych maja systematycznie większe moce
        obliczeniowe (wyrażane np. w FLOPS - operacjach zmiennoprzecinkowych na sekundę)
        niż rekordowe sukerkomputery, znacznie przewyższajac "zwykłe" superkomputery.
        Liczby szybko się zmieniają, ale dystans pozostaje. Dla przykładu program
        zwijania białek Folding@home osiągał prędkość 6,2 petaFLOPS w kwietniu 2010, zaś
        rekordowy Cray osiagał wtedy 1,7 petaFLOPS przy typowym dla superkomputerów 0,1
        petaFLOPS. Oczywiście, ogromną przewagą sieci jest to, że są zaangażowane w dany
        projekt znacznie dłużej.
        • kornel-1 Re: O samodzielności, tłuszczu i lepszości. 08.08.10, 09:06
          pomruk napisał:
          > Sieci komputerowe złożone z komputerów domowych maja systematycznie większe moce obliczeniowe (wyrażane np. w FLOPS - operacjach zmiennoprzecinkowych na sekundę) niż rekordowe sukerkomputery, znacznie przewyższajac "zwykłe" superkomputery.
          > Liczby szybko się zmieniają, ale dystans pozostaje. Dla przykładu program zwijania białek Folding@home osiągał prędkość 6,2 petaFLOPS w kwietniu 2010, zaś rekordowy Cray osiagał wtedy 1,7 petaFLOPS przy typowym dla superkomputerów 0,1 petaFLOPS. Oczywiście, ogromną przewagą sieci jest to, że są zaangażowane w dany projekt znacznie dłużej.


          Nie wiem, czy "systematycznie przewyższają".
          Superkomputer RIKEN MDGRAPE-3 przeznaczony (m.in.) do liczenia struktury białek osiągnął poziom petaflopa w 2006, zaś Folding@home przełamał tę barierę dopiero we wrześniu 2007.

          Tym niemniej przyznaję wam rację. Najwyraźniej odmiennie odczytałem akapit artykułu poświęcony rozproszonym obliczeniom ("okazało się"). Obecnie ich moc przewyższyła zdolności superkomputerów. I pewnie nadzieja na takie przewyższenie mocy superkomputerów przyświecała twórcom BOINC w 2002 roku.

          Kornel
    • asteroida2 Re: Internetowe burze mózgów 09.08.10, 10:41
      > A za ile lat liczba naukowców przewyższy populację świata?

      Jeśli doliczymy do grona naukowców sztuczne inteligencje prowadzące badania
      naukowe, to być może kiedyś tak się stanie.
    • qual0play Internetowe burze mózgów 26.08.10, 08:07
      Przepustką do nauki jeżeli nie jest, to będzie: umiejętność
      logicznej dedukcji i wyobraźnia. Reszty dostarczy Internet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja