Dodaj do ulubionych

Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. osob

19.04.04, 13:25
Moi mili religianci. Uwazacie, ze jest tak: stalo sie tak i tak (np. powstal
wszechswiat, ziemia, czlowiek itp.), bo Bog tak chial. Ale pytam sie was:
A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
A skad sie wzial Bog?
A kto go stworzyl?
A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
A czemu Bog jest taki a nie inny?
A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
Obserwuj wątek
    • psychoguru Pytania do rajchmana 19.04.04, 14:23

      Rajchman, czy mysli na powyzsze tematy nachodza cie bardzo czesto?

      Czy pojawiaja sie niespodziewanie? Jak czesto?

      Czy sa natretne, jak sie pojawiaja to nie mozesz przestac o tym myslec?

      Czy panujesz nad nimi: czy w chwili gdy nadchodza mozesz zmienic temat i
      zajac sie np. ogladaniem telewizji?

      Czy mozesz podjac decyzje: te tematy wylacze na x dni (np. x=3) i w tym
      czasie nie bedziesz w ogole o nich myslal?

      Czy sadzisz ze bylbys w stanie dla treningu przeorientowac swoje procesy
      myslowe: gdy tylko pojawia sie te tematy, myslisz o czyms innym?

      Co sadzisz o ludziach ktorych te tematy w ogole nie interesuja?
      • reichman Re: Pytania do rajchmana 19.04.04, 15:27
        Nie odpowiadaj pytaniami na pytania! I nie sugeruj, ze ze mna jest cos nie tak,
        bo mnie sie nie zdarzaja widzenia swietych czy tez przemiany wina w krew
        zydowska... :( I co wiecej, ja nikogo nie strasze wiecznym potepieniem za
        odrzucenie mej ideologii...
        • psychoguru Pytania do rajchmana 19.04.04, 15:58
          reichman napisał:

          > Nie odpowiadaj pytaniami na pytania! I nie sugeruj, ze ze mna jest cos nie
          >tak, bo mnie sie nie zdarzaja widzenia swietych czy tez przemiany wina w krew
          > zydowska... :( I co wiecej, ja nikogo nie strasze wiecznym potepieniem za
          > odrzucenie mej ideologii...


          Rajchman, czy mysli na powyzsze tematy nachodza cie bardzo czesto?

          Czy pojawiaja sie niespodziewanie? Jak czesto?

          Czy sa natretne, jak sie pojawiaja to nie mozesz przestac o tym myslec?

          Czy panujesz nad nimi: czy w chwili gdy nadchodza mozesz zmienic temat i
          zajac sie np. ogladaniem telewizji?

          Czy mozesz podjac decyzje: te tematy wylacze na x dni (np. x=3) i w tym
          czasie nie bedziesz w ogole o nich myslal?

          Czy sadzisz ze bylbys w stanie dla treningu przeorientowac swoje procesy
          myslowe: gdy tylko pojawia sie te tematy, myslisz o czyms innym?

          Co sadzisz o ludziach ktorych te tematy w ogole nie interesuja?


          • reichman Re: Pytania do rajchmana 19.04.04, 17:31
            Znow odpowiadasz pytaniami na pytania, i na dodatek obrazasz dyskutantow... :(
          • Gość: Kagan Re: Pytania do rajchmana IP: 213.199.192.* 20.04.04, 17:21
            Beznadzieja... :(
        • Gość: coto Re: Pytania do rajchmana IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 19.04.04, 18:47
          > zydowska... :( I co wiecej, ja nikogo nie strasze wiecznym potepieniem za
          > odrzucenie mej ideologii...
          KK nie straszy, tylko ostrzega, a Ty rob co chcesz. Do niczego nie zmusza, w
          przeciwienstwei do ateistow, zcego zywym przykladem jest kagan i reichman w
          jednej osobie. Ja se dobierzecie trzeciego to bedzie trojca.
          Czy Twoj nick jest przypadkowy?
          • reichman Re: Pytania do rajchmana 20.04.04, 08:36
            Gość portalu: coto napisał(a):
            K: zydowska... :( I co wiecej, ja nikogo nie strasze wiecznym potepieniem za
            odrzucenie mej ideologii...
            - KK nie straszy, tylko ostrzega, a Ty rob co chcesz. Do niczego nie zmusza, w
            przeciwienstwei do ateistow, zcego zywym przykladem jest kagan i reichman w
            jednej osobie. Ja se dobierzecie trzeciego to bedzie trojca.
            Czy Twoj nick jest przypadkowy?
            K: Znow atak ad personam? KK straszy ogniem wiecznym po smierci a i uzywal tez
            ognia przeciwko ateistom za ich zycia (G. Bruno)... I zmusza ludzi do
            uczestnictwa w swych obrzedach poprzez tzw. esje srodowiska i pranie mozgow
            dzieci...
            • arcykr Re: Pytania do rajchmana 17.05.04, 08:10
              reichman napisał:

              KK straszy ogniem wiecznym po smierci
              Bo jest wierny Biblii.

              a i uzywal tez
              > ognia przeciwko ateistom za ich zycia (G. Bruno)...
              www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_54.htm
              I zmusza ludzi do
              > uczestnictwa w swych obrzedach poprzez tzw. esje srodowiska i pranie mozgow
              > dzieci...
              Jezeli piszesz pod wplywem osobistych nieprzyjemnych przezyc, to nic dziwnego,
              ze jestes nieobiektywny.
        • biedronka24 Re: Pytania do rajchmana 20.04.04, 18:19
          reichman napisał:

          > Nie odpowiadaj pytaniami na pytania! I nie sugeruj, ze ze mna jest cos nie tak,
          > bo mnie sie nie zdarzaja widzenia swietych czy tez przemiany wina w krew
          > zydowska... :( I co wiecej, ja nikogo nie strasze wiecznym potepieniem za
          > odrzucenie mej ideologii...
          tylko kastracja, w lagodniejszej wersji odrzuceniem przez przyrode i srodowisko :)
          • Gość: Kagan Re: Pytania do rajchmana IP: *.e-loko.pl 24.04.04, 19:56
            Nie belkocz... :(
    • Gość: coto Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os IP: *.junisoftex.pl / *.junisoftex.pl 19.04.04, 18:38
      > Na te pytania nie ma odpowiedzi,
      Sa, ale ich nie zrozumiesz.

      >podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
      > istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
      > swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
      A coz to za dziwolag "dowod empiryczny"? Uzywasz terminow, ktorych nie
      rozumiesz. Wszedles na bardzo stroma i trudna sciezke. dla Ciebie nie do
      pokonania. Obejrzyj lepiej jakas opere mydlana.


      • reichman Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os 20.04.04, 08:40
        Gość portalu: coto napisał(a):
        K: Na te pytania nie ma odpowiedzi,
        - Sa, ale ich nie zrozumiesz.
        K: Skad ta aprioryczna pewnosc? Matka Boska ci to we snie ujawnila?

        K: podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na istnienie Boga, a sa zas
        empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego swiata, swiata fizycznego, w
        ktorym my zyjemy... ;)
        - A coz to za dziwolag "dowod empiryczny"? Uzywasz terminow, ktorych nie
        rozumiesz. Wszedles na bardzo stroma i trudna sciezke. dla Ciebie nie do
        pokonania. Obejrzyj lepiej jakas opere mydlana.
        K: Jak nie rozumiesz co to jest empiria, to sie nie pchaj religiancie na forum
        NAUKA, a idz do kosciolka pomodlic sie do zydowskiej bozi w 3 osobach plus do
        ich zydowskiej rodzicielki (tzw. Matki Boskiej)...;(

    • Gość: diabelek Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka IP: *.sympatico.ca 21.04.04, 03:06
      rajchman napisała:

      > Moi mili religianci. Uwazacie, ze jest tak: stalo sie tak i tak (np. powstal
      > wszechswiat, ziemia, czlowiek itp.), bo Bog tak chial. Ale pytam sie was:
      > A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
      > A skad sie wzial Bog?
      > A kto go stworzyl?
      > A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
      > A czemu Bog jest taki a nie inny?
      > A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
      > Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
      > istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
      > swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
      ==========================

      Moj znajomy ateista twierdzi, ze "Bog" jest slowem pustym to znaczy takim,
      ktore istnieje jako znak semantyczny, ale nie okresla zadnego fizycznego bytu.
      Rozumienie slowa Bog jest subiektywne; jedna osoba rozumie znaczenie tak, a
      druga nieco inaczej.
      Rozwazanie znaczenia tego slowa w kategoriach obiektywnych jest bez sensu i
      prowadzic moze tylko do sleczenia godzinami nad klawiatura i kloceniu sie z
      kazdym kto ma inne od Twoich poglady na swiat.
      Obiektywnych analiz istnienia lub nieistnienia Boga prowadzic nie zamierzam,
      natomiast odpowiedzi na te pytania mozna oczywiscie udzielic.

      >A skad sie wzial Bog?

      Prosze sobie przypomniec kiedy sie Pan o Bogu pierwszy raz dowiedzial.
      Bedzie to moment w ktorym zaistnial w Pana swiadomosci i do dzisiaj ta
      swiadomosc bardzo aktywnie "nawiedza". Zreszta o czym by Pan , Panie Kagan na
      tym forum pisal, gdyby idea Boga w Twojej jazni i swiadomosci innych
      dyskutantow nie zaistniala.
      Tak wiec Bog istnieje i wszelkie dowody "logiczne" na jego nieistnienie beda
      tego istnienia podpora i pozywka do przetrwania.

      >Kto go stworzyl?
      Stworzyly go pewne emocje naszych przodkow. A poniewaz emocje z naukowego
      punktu widzenia sa pewnym stezeniem neurotransmiterow,
      tak wiec istnienie Boga mozna logicznie wytlumaczyc.

      >A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?

      Moglo go nie byc , ale tak sie akurat zlozylo, ze jest :-)

      A czemu Bog jest taki a nie inny?

      To znaczy jaki?

      A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?

      Wiele roznych imion ludzie Bogu nadaja zaleznie od jezyka, ktorym sie posluguja.

      Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
      istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
      swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)

      Dowod empiryczny? - prosze zwrocic sie z tymi pytaniami do jakiegos poboznego
      rolnika albo gorala, a poszukiwany dowod empiryczny zapewne Pan uzyska.
      Dowodem empirycznym moze byc tutaj podbite oko lub pewne ubytki przedniego
      uzebienia bardzo latwe do sprawdzenia np. zagladajac w domu do lustra.
      Lustro moze pan potraktowac jako "medrca szkielko" w swiecie fizycznym ,
      w ktorym aktualnie zyjemy.


      • Gość: diabelek Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka IP: *.sympatico.ca 22.04.04, 14:23
        Czy milczenie oznacza zgode doktora Kagana?

        (Wszystko jest trudne nim stanie sie proste)
        • Gość: Kagan Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka IP: 80.51.235.* 22.04.04, 16:01
          Nie jestem duchem swietym, wiec nie moge ci odpowiadac zanim zadasz pytanie...
      • Gość: Kagan Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka IP: 80.51.235.* 22.04.04, 16:03
        R: Moi mili religianci. Uwazacie, ze jest tak: stalo sie tak i tak (np. powstal
        wszechswiat, ziemia, czlowiek itp.), bo Bog tak chial. Ale pytam sie was:
        A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
        A skad sie wzial Bog?
        A kto go stworzyl?
        A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
        A czemu Bog jest taki a nie inny?
        A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
        Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych
        na istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
        swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
        ==========================
        Moj znajomy ateista twierdzi, ze "Bog" jest slowem pustym to znaczy takim,
        ktore istnieje jako znak semantyczny, ale nie okresla zadnego fizycznego bytu.
        K: I ma w 100% racje!

        Rozumienie slowa Bog jest subiektywne; jedna osoba rozumie znaczenie tak, a
        druga nieco inaczej.
        K: Bo to jest byt nieistniejacy realnie...

        Rozwazanie znaczenia tego slowa w kategoriach obiektywnych jest bez sensu i
        prowadzic moze tylko do sleczenia godzinami nad klawiatura i kloceniu sie z
        kazdym kto ma inne od Twoich poglady na swiat.
        K: Rozwija umiejetnosci erystyczne - jakze przydatne dla prawnikow...

        Obiektywnych analiz istnienia lub nieistnienia Boga prowadzic nie zamierzam,
        natomiast odpowiedzi na te pytania mozna oczywiscie udzielic.
        CDN
      • Gość: Kagan Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka CDN IP: 80.51.235.* 22.04.04, 16:10
        - A skad sie wzial Bog?
        Prosze sobie przypomniec kiedy sie Pan o Bogu pierwszy raz dowiedzial.
        Bedzie to moment w ktorym zaistnial w Pana swiadomosci i do dzisiaj ta
        swiadomosc bardzo aktywnie "nawiedza". Zreszta o czym by Pan , Panie Kagan na
        tym forum pisal, gdyby idea Boga w Twojej jazni i swiadomosci innych
        dyskutantow nie zaistniala.
        K: na lekcjach religii... ale to nie znaczy, ze uznalem jego istnienie, bo w
        szkole uczono nas tez, ze przyszloscia swiata jest socjalizm w sowieckim
        wydaniu...

        Tak wiec Bog istnieje i wszelkie dowody "logiczne" na jego nieistnienie beda
        tego istnienia podpora i pozywka do przetrwania.
        K: Istnieje tylko jako wymysl chorych umyslow...

        - Kto go stworzyl?
        Stworzyly go pewne emocje naszych przodkow. A poniewaz emocje z naukowego
        punktu widzenia sa pewnym stezeniem neurotransmiterow, tak wiec istnienie Boga
        mozna logicznie wytlumaczyc.
        K: Tylko jako bytu wirtualnego typu krasnoludkow czy H. Pottera...

        - A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
        Moglo go nie byc , ale tak sie akurat zlozylo, ze jest :-)
        K: W chorych umyslach religiantow... :(

        - A czemu Bog jest taki a nie inny?
        To znaczy jaki?
        K: Np. zydowski?

        - A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
        Wiele roznych imion ludzie Bogu nadaja zaleznie od jezyka, ktorym sie posluguja
        .
        K: NIE! W Torze nazywa sie On Jahweh (Jod Heh Waw Heh) a w Quranie Allach, a
        nie Franek czy Wincenty...

        K: jak wiec widzisz, na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma
        dowodow empirycznych na istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie
        tego, a nie innego swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)

        Dowod empiryczny? - prosze zwrocic sie z tymi pytaniami do jakiegos poboznego
        rolnika albo gorala, a poszukiwany dowod empiryczny zapewne Pan uzyska.
        K: W postaci tzw. miloswierdzia chrzescijanskiego, czyli walenia po mordzie? na
        takich mam scyzoryk, dobrego kopa i w razie czego pistolet... To sa jedyne
        argumenty, ktore trafiaja do religiantow...

        Dowodem empirycznym moze byc tutaj podbite oko lub pewne ubytki przedniego
        uzebienia bardzo latwe do sprawdzenia np. zagladajac w domu do lustra.
        K: Albo znikniecie z tego swiata kolejnego religianta...
        Przemoc fizyczna to nie argument w dyskusji... :(

        Lustro moze pan potraktowac jako "medrca szkielko" w swiecie fizycznym ,
        w ktorym aktualnie zyjemy.
        K: Rece mi opadja, jak pomysle o poziomie polskich chrzescijan... :(

        • Gość: Link Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka C IP: 80.51.235.* 22.04.04, 16:12
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=762646
        • Gość: diabelek Kiedy ranne wstaja zorze. IP: *.sympatico.ca 23.04.04, 01:07
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          >na takich mam scyzoryk, dobrego kopa i w razie czego pistolet... To sa jedyne
          >argumenty, ktore trafiaja do religiantow...
          ==============
          Bardzo mi przykro, ze poziom ateistow nie rozni sie tak wiele od
          zacietrzewionego fanatyzmem rolnika, czy pijanego gorala :-(
          Naukowiec powinien byc przygotowany na rozne mozliwosci i rozwiazania
          prowadzonego eksperymentu.
          Sam pan zreszta doktorze nie zgadza sie z sie twierdzeniem Einsteina, ze "Bog
          nie gra w kosci".
          Podobnego zdania co Pan sa takze religianci.
          Czy ktos slyszal aby religiant zyczyl jeden drugiemu: "Niech bedzie pochwalony
          Instytut meteorologii i gospodarki wodnej"
          Religianci zycza sobie "Szczesc Boze!". Im kto przebywa na codzien blizej
          natury, tym bardziej zrozumiale jest dla niego istnienie chaosu, na ktory tylko
          sam Pan Bog ma wplyw. Czyz to nie naukowcy sa podobnego zdania, ze ruch
          skrzydel motyla w brazylijskiej dzungli moze miec wplyw na pogode w Polsce?
          Einstein religiantem nie byl , poza tym rozumial co to jest metafora i wierzyl,
          ze naczelna zasada swiata nie jest chaotyczna, wiec musi byc przewidywalna.
          PS. Czy Pana zdaniem naukowiec to czlowiek ktory zawsze powinien kierowac sie
          rozumem?
          Czy naukowiec, spiewajacy sobie w wolnych chwilach piosenki (np. "Kiedy ranne
          wstaja zorze") przestaje byc naukowcem?





          • Gość: Kagan Re: Kiedy ranne wstaja zorze. IP: 80.51.235.* 23.04.04, 12:35
            Gość portalu: diabelek napisał(a):
            Bardzo mi przykro, ze poziom ateistow nie rozni sie tak wiele od
            zacietrzewionego fanatyzmem rolnika, czy pijanego gorala :-(
            K: ??? Czy ja kogos mam zamiar przekonywac kopaniem go (ja)?

            Naukowiec powinien byc przygotowany na rozne mozliwosci i rozwiazania
            prowadzonego eksperymentu. Sam pan zreszta doktorze nie zgadza sie z sie
            twierdzeniem Einsteina, ze "Bog nie gra w kosci".
            K: I to podwojnie, po pierwsze ze go nie ma, po drugie ze jakby byl, to moglby
            grac w kosci...

            Podobnego zdania co Pan sa takze religianci.
            K: ???

            Czy ktos slyszal aby religiant zyczyl jeden drugiemu: "Niech bedzie pochwalony
            Instytut meteorologii i gospodarki wodnej"
            K: Oni wierza w zydowskiego bozka Jahweh, jego syna Jeszue i matke Jeszui,
            Miriam...

            Religianci zycza sobie "Szczesc Boze!". Im kto przebywa na codzien blizej
            natury, tym bardziej zrozumiale jest dla niego istnienie chaosu, na ktory tylko
            sam Pan Bog ma wplyw. Czyz to nie naukowcy sa podobnego zdania, ze ruch
            skrzydel motyla w brazylijskiej dzungli moze miec wplyw na pogode w Polsce?
            K: Raczej minimalny - ta hipoteza sie raczej nie sprawdzila. Lenin twierdzil,
            ze wszystko jest ze wszystkim polaczone, ale nie przesadzal tak jak wspolczesni
            uczeni z USA...

            Einstein religiantem nie byl , poza tym rozumial co to jest metafora i wierzyl,
            ze naczelna zasada swiata nie jest chaotyczna, wiec musi byc przewidywalna.
            K: Jak wierzyl w cos, to byl religiantem...

            PS. Czy Pana zdaniem naukowiec to czlowiek ktory zawsze powinien kierowac sie
            rozumem?
            K: Tak, w miare mozliwosci. Jestesmy zwirzetami z nieco wyzszym IQ niz inne,
            ale wciaz kieruja nami instynkty i emocje na nich oparte. Errare humanum est...

            Czy naukowiec, spiewajacy sobie w wolnych chwilach piosenki (np. "Kiedy ranne
            wstaja zorze") przestaje byc naukowcem?
            K: NIE, dopoki nie wmiesza bogow w owe zorze...

            • Gość: jeroh Re: Kiedy ranne wstaja zorze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 00:06
              A jeśli naukowiec śpiewa: "o jakąż wietrze wiejesz pieśń, tak wiejąc o poranku,
              czyś Boromira widział gdzieś, jak sikał na przystanku", to nadal jest naukowcem?
              Boromir jest postacią baśniową, mityczną, czyli też trochę jakby... bożkiem?
              • Gość: Kagan Re: Kiedy ranne wstaja zorze. IP: *.e-loko.pl 24.04.04, 19:57
                Sa bozki malo szkodliwe (nasze swojskie, slowianskie) i szkodliwy a zlosliwy
                bog zydowski (a wiec azjatycki) czyli Jehowa... :(
        • Gość: diabelek Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka C IP: *.sympatico.ca 23.04.04, 01:18
          > K: - A czemu Bog jest taki a nie inny?
          > > To znaczy jaki?
          K: Np. zydowski?
          >
          > K: - A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
          > > Wiele roznych imion ludzie Bogu nadaja zaleznie od jezyka, ktorym sie
          posluguja
          > .
          K: NIE! W Torze nazywa sie On Jahweh (Jod Heh Waw Heh) a w Quranie Allach, a
          > nie Franek czy Wincenty...

          > > Lustro moze pan potraktowac jako "medrca szkielko" w swiecie fizycznym ,
          > > w ktorym aktualnie zyjemy.
          K: Rece mi opadja, jak pomysle o poziomie polskich chrzescijan... :(

          ====================
          Wspomniany przeze mnie rolnik zamieszkiwal Polwysep Peloponez i byl wyznawca
          Zeusa i innych bogow.
          Jego prawy sierpowy byl jedynie obrona honoru Zeusa. Wykonawca byl zdaniem
          wspomnianego rolnika nie on sam, ale bog gniewu Ares, syn Zeusa i Hery zwany
          przez Rzymian Marsem.
          • Gość: Kagan Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka C IP: 80.51.235.* 23.04.04, 12:29
            Wspomniany przeze mnie rolnik zamieszkiwal Polwysep Peloponez i byl wyznawca
            Zeusa i innych bogow.
            K: OK, przynajmniej europejskich, a nie azjatyckich (zydowskich)...

            Jego prawy sierpowy byl jedynie obrona honoru Zeusa. Wykonawca byl zdaniem
            wspomnianego rolnika nie on sam, ale bog gniewu Ares, syn Zeusa i Hery zwany
            przez Rzymian Marsem.
            K: A wiec tez bozek! ;)

            • Gość: diabelek Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka C IP: *.sympatico.ca 24.04.04, 02:05
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Wspomniany przeze mnie rolnik zamieszkiwal Polwysep Peloponez i byl wyznawca
              > Zeusa i innych bogow.
              > K: OK, przynajmniej europejskich, a nie azjatyckich (zydowskich)...
              =================
              Widze, ze jest Pan antysemita, panie doktorze.
              Ale przynajmniej na europejskich bogow nie reaguje Pan az tak agresywnie jak na
              wzmianki o istnieniu tego zydowskiego :-)

              > Jego prawy sierpowy byl jedynie obrona honoru Zeusa. Wykonawca byl zdaniem
              > wspomnianego rolnika nie on sam, ale bog gniewu Ares, syn Zeusa i Hery zwany
              > przez Rzymian Marsem.
              > K: A wiec tez bozek! ;)
              ============
              Emocje takie jak np. gniew , zemsta, czy chec do walki personifikowano.
              Niektorzy nawet potrafili je namalowac , albo wyrzezbic.
              Czy uwaza Pan, ze emocje nie istnieja? (Nie widac ich bowiem ani pod
              mikroskopem, ani przez lunete, a nawet matematycznie ich porachowac nie sposob)
              • Gość: Kagan Re: Na "medrca szkielko i oko" odpowiedzi kilka C IP: 213.199.192.* 24.04.04, 10:29
                Nie antysemita, bo popieram Arabow, ale antysyjonista... A emocje istnieja
                obiektywnie, ale co z tego? To produkt czysto materialnych procesow
                zachodzacych w naszych mozgach!
    • wolfchen Re: Możliwe odpowiedzi. 23.04.04, 13:27
      Na razie jeszcze nie ustaliłem kim jestem, czy katolikiem, buddystą, ateistą,
      czy kims innym. Najbliżej mi do panteizmu ale dołącze się do tej dyskusji.
      Na te pytania są odpowiedzi. Nie wiadomo jednak, czy są prawdziwe. Stanowią
      dorobek całej teologii, więc proponuje postudiować. Nie mam czasu i motywacji,
      żeby ustosunkowywać się szczegółowo do tej całej palety pytań, zresztą mnożyć
      można ich setki. Odpowiedzi mogą być np. takie:
      Ad 1. Bóg wg katolików jest istotą relacyjną - trójcą, którą wypełnia miłość,
      więc stworzenie istot, które Bóg obdarza miłością leży w jego naturze. Ja
      mógłbym powiedzieć, że jest samą naturą - panteizm.
      Ad 2. Istnieje teoria (nie pamiętam nazwy, ale przy okazji mogę sprawdzić), iż
      świat ten jest jedynym z możliwych. Inny po prostu nie byłby możliwy.
      Ad 3. Wg katolików Bóg jest początkiem i końcem, nikt go nie stworzył, po
      prostu jest.
      Ad 4. j.w.
      Ad 5. Na to pytanie w tej chwili nie umiem odpowiedzieć, ale jakaś odpowiedzieć
      jest, wystarczy poszukać,
      Ad 6 To znaczy jaki jest? Bo do tak postawionego pytania trudno się jest
      ustosunkować.
      Ad 7. W tradycji judeochrześcijańskiej imię Boga brzmi "Jestem, który jestem".
      JHWH to zestawienie głosek których nie sposób wymówić jako słowa.
      Ad 6. Nie ma dowodów istnienia Boga ale też nie udowodnisz mi, że ten cały
      świat, który jak uważasz istnieje nie jest wytworem Twojego umysłu.
      Wszystkie obrazy, dzwięki, zapach, smak, ból, przyjemność, teorię
      naukowe, które jak Ci się zdaje poznajesz, a także litery które czytasz
      (tak Ci się wydaje) mają swoje źródło w Twoim mózgu.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań.
      • Gość: Kagan Re: Możliwe odpowiedzi. IP: 213.199.192.* 24.04.04, 10:40
        wolfchen napisał: Na razie jeszcze nie ustaliłem kim jestem, czy katolikiem,
        buddystą, ateistą, czy kims innym. Najbliżej mi do panteizmu ale dołącze się do
        tej dyskusji.
        K: Nie musisz sie wcale opowiadac za jakas opcja, mozesz szukac cale zycie, i
        to dla mnie jest OK! Bylebys nie narzucal innym swych przekonan!

        Na te pytania są odpowiedzi. Nie wiadomo jednak, czy są prawdziwe. Stanowią
        dorobek całej teologii, więc proponuje postudiować. Nie mam czasu i motywacji,
        żeby ustosunkowywać się szczegółowo do tej całej palety pytań, zresztą mnożyć
        można ich setki. Odpowiedzi mogą być np. takie:
        K: Tyle. ze teologia to typowa pseudonauka, bo zakalada dogmaty, ktore sa
        nieweryfikowalne empirycznie. Od razu dodam, ze matematyka to tez nie nauka,
        ale jej jezyk, dosc arbitralniwe przyjety, ale sprawdzony w praktyce...

        Ad 1. Bóg wg katolików jest istotą relacyjną - trójcą, którą wypełnia miłość,
        więc stworzenie istot, które Bóg obdarza miłością leży w jego naturze. Ja
        mógłbym powiedzieć, że jest samą naturą - panteizm.
        K: Ale natura jest okrutna, a Bog podobno to sama milosc...

        Ad 2. Istnieje teoria (nie pamiętam nazwy, ale przy okazji mogę sprawdzić), iż
        świat ten jest jedynym z możliwych. Inny po prostu nie byłby możliwy.
        K: Tak, jest (zasada antropiczna czy co w tym stylu). Ale wiekszosc uczonych
        uwaza, ze jest wiele mozliwych swiatow...

        Ad 3. Wg katolików Bóg jest początkiem i końcem, nikt go nie stworzył, po
        prostu jest.
        K: Ale skad sie wzial i czemu?

        Ad 4. j.w.
        K: j.w.

        Ad 5. Na to pytanie w tej chwili nie umiem odpowiedzieć, ale jakaś odpowiedzieć
        jest, wystarczy poszukać,
        K: gdzie?

        Ad 6 To znaczy jaki jest? Bo do tak postawionego pytania trudno się jest
        ustosunkować.
        K: Ano taki jaki jest: zydowski, z Dekaloegiem. pozniej roztrojony itp.

        Ad 7. W tradycji judeochrześcijańskiej imię Boga brzmi "Jestem, który jestem".
        JHWH to zestawienie głosek których nie sposób wymówić jako słowa.
        K: To jedna z wielu interpretacji tego imienia...

        Ad 6. Nie ma dowodów istnienia Boga ale też nie udowodnisz mi, że ten cały
        świat, który jak uważasz istnieje nie jest wytworem Twojego umysłu.
        K: TAK, ale wtedy Bog jest tez wytworem twego umyslu (tj. umyslu wierzacego)...
        To kolejny paradox wiary...

        Wszystkie obrazy, dzwięki, zapach, smak, ból, przyjemność, teorię
        naukowe, które jak Ci się zdaje poznajesz, a także litery które czytasz
        (tak Ci się wydaje) mają swoje źródło w Twoim mózgu.
        K: A idea Boga w twoim... Poczytaj biskupa Berkeleya!

        Serdecznie pozdrawiam i życzę owocnych poszukiwań.
        K: nazwzajem! :)

        • wolfchen Możliwe odp. c.d. 06.05.04, 14:17
          Według mnie teologię można traktować w dwojaki sposób. Albo naukę o
          wyobrażeniach ludzi nt. Boga albo jako rodzaj nauki spekulatywnej, podobnej do
          flozofii. Teologia formułuje odpowiedzi na w/w pytania. Niestety odpowiedzi te
          róznią się w zależnośći od postawionych założeń, przyjętych dogmtów. Dogmaty te
          w Kościele Katolickim opierają się jednak na objawieniu i działaniu Ducha Św.
          Pytanie - dlaczego Bóg taki jest, bo przecież mógłby być inny, religia
          katolicka rozstrzyga o ile wiem w ten sposób:
          1. Po przez objawienie
          2. Po przez analizę stworzenia, dochodząc do odpowiedzi, jaki Bóg nie jest.
          Żeby wierzyć w Boga zgodnie z wiarą katolicką, trzeba przyjąć objawienie w
          Piśmie Świętym i we wcielonym Słowie, jakim jest Chrystus.
          Do tego konieczna jest wiara. Podobnie zresztą jest z nauką. Wierzymy naukowcom
          dopóki inni nie udowodnią, że poprzedni się mylili. Żeby odrzucić wiarę
          katolicką należy zanegować objawienie w Piśmie Św i w Chrystusie.
          Założenie, że wsztystko ma swoją przyczynę, w dalszym ciągu jest założeniem. Wg
          mnie istniennie praprzyczyny musiało być niezdeterminowane. Dlatego, jeżeli
          zakłada się istnienie Boga jako praprzyczyny, to nie ma pytania skąd się wziął.
          Jeżeli się mylę, to proszą odpowiedzieć jaką przyczynę ma praprzyczyna. To
          absurd. Jeżeli praprzyczyny nie ma, to wszystko jest wieczne. Ulega wiecznym
          przemianom. Wielki Wybuch nie jest praprzyczyną, bo musiał mieć swą przyczynę.
          O ile wiem fizycy mówią o warunkach Wielkiego Wybuchu.
          To czy możliwe jest istnienie alternatywnego świata w stosunku do istniejącego
          jest również czystą spekulacją. Przedmiotem wiary. Nie ma jednej pewnej
          odpowiedzi. Nie ma pewnej odpowiedzi na żadne z tych pytań, dlatego jedni
          wierzą w swoje prawdy, a inni w swoje.
          • Gość: Kamila Re: Możliwe odp. c.d. IP: 213.199.192.* 06.05.04, 16:12
            wolfchen napisał: Według mnie teologię można traktować w dwojaki sposób. Albo
            naukę o wyobrażeniach ludzi nt. Boga
            K: To jest wtedy socjologia religii,, ktora sie zreszta zajmuje, a nie teologia!

            -... albo jako rodzaj nauki spekulatywnej, podobnej do flozofii.
            K: Raczej wiec to drugie! Teologia to czysta metafizyka, w najbardziej
            negartywnym znaczeniu tego slowa!

            - Teologia formułuje odpowiedzi na w/w pytania. Niestety odpowiedzi te
            róznią się w zależnośći od postawionych założeń, przyjętych dogmtów. Dogmaty te
            w Kościele Katolickim opierają się jednak na objawieniu i działaniu Ducha Św.
            Pytanie - dlaczego Bóg taki jest, bo przecież mógłby być inny, religia
            katolicka rozstrzyga o ile wiem w ten sposób:
            1. Po przez objawienie
            K: Ale nie ma to objawienie dowodow empirycznych, wiec stawia sie poza nauka!

            2. Po przez analizę stworzenia, dochodząc do odpowiedzi, jaki Bóg nie jest.
            Żeby wierzyć w Boga zgodnie z wiarą katolicką, trzeba przyjąć objawienie w
            Piśmie Świętym i we wcielonym Słowie, jakim jest Chrystus.
            K: A przeciez inne wielkie religie, prawdziwie monoteistyczne, odrzucaja dogmat
            boga-czlowieka jako czyste bluznierstwo i czsty brak logiki!

            - Do tego konieczna jest wiara. Podobnie zresztą jest z nauką. Wierzymy
            naukowcom dopóki inni nie udowodnią, że poprzedni się mylili.
            K: Nie "wierzymy", ale uznajemy ich poglady za sluszne na bazie dowodow
            empirycznych przez nich przedstawionych! A pozniej czesto je odrzucamy, co w
            religii jest niemozliwe i konczy sie na w najgorszym razie na stosie, w
            najlepszym exkomunika!

            - Żeby odrzucić wiarę katolicką należy zanegować objawienie w Piśmie Św i w
            Chrystusie.
            K: Ja to wlasnie odrzucam jako primo nie udowodnione empirycznie, secundo jako
            bluznierstwo, poglad niezgodny z Dekalogiem!

            - Założenie, że wsztystko ma swoją przyczynę, w dalszym ciągu jest założeniem.
            Wg mnie istniennie praprzyczyny musiało być niezdeterminowane. Dlatego, jeżeli
            zakłada się istnienie Boga jako praprzyczyny, to nie ma pytania skąd się wziął.
            K: To jest czysty unik, przyznanie sie do niewiedzy i brak ciekawosci aby te
            tajemnice zglebic!

            - Jeżeli się mylę, to proszą odpowiedzieć jaką przyczynę ma praprzyczyna. To
            absurd. Jeżeli praprzyczyny nie ma, to wszystko jest wieczne. Ulega wiecznym
            przemianom. Wielki Wybuch nie jest praprzyczyną, bo musiał mieć swą przyczynę.
            O ile wiem fizycy mówią o warunkach Wielkiego Wybuchu.
            K: Tak, np. zalamaniu sie funkcji prawdopodobienstwa (fluktuacja kwantowa na
            poziomie ponad mikro)...

            - To czy możliwe jest istnienie alternatywnego świata w stosunku do
            istniejącego jest również czystą spekulacją. Przedmiotem wiary. Nie ma jednej
            pewnej odpowiedzi. Nie ma pewnej odpowiedzi na żadne z tych pytań, dlatego
            jedni wierzą w swoje prawdy, a inni w swoje.
            K: Ja w nic nie wierze, tylko akceptuje empiryczne dowody! A zgodnie ze
            wspolczesna fizyka, alternatywne swiaty sa jak najbardziej mozliwe...
            Pozdr.
            • abstrakt2003 Sprzeczność 08.05.04, 17:28
              K: Ja w nic nie wierze, tylko akceptuje empiryczne dowody! A zgodnie ze
              > wspolczesna fizyka, alternatywne swiaty sa jak najbardziej mozliwe...
              ******************
              Nie istnieją i nigdy nie beda istniały empiryczne dowody na istnienie innych
              wszechświatów.
              Możliwosc ich istnienia wynika tylko i wyłącznie z rozważań teoretycznych -
              SPEKULACJI, nic poza tym!
              Czyli:
              - akceptujesz tylko empiryczne dowody
              - jednocześnie bez zastrzeżeń mówisz o możliwosci istnienia innych
              wszechświatów z definicji bedących po za zasiegiem naszych obserwacji!!!
              BRAWO!!!
              • Gość: Kagan Re: Sprzeczność? IP: *.e-loko.pl 08.05.04, 17:38
                abstrakt2003 napisał:
                K: Ja w nic nie wierze, tylko akceptuje empiryczne dowody! A zgodnie ze
                wspolczesna fizyka, alternatywne swiaty sa jak najbardziej mozliwe...
                ******************
                - Nie istnieją i nigdy nie beda istniały empiryczne dowody na istnienie innych
                wszechświatów.
                K: Skad ta pewnosc? Pod koniec XIX istnialy calkiem naukowe dowody na to, ze
                maszyna ciezsza od powietrza nie wzniesie sie nigdy w gore...

                - Możliwosc ich istnienia wynika tylko i wyłącznie z rozważań teoretycznych -
                SPEKULACJI, nic poza tym!
                K: Teoria wzglednosci byla tez na poczatku jeno spekulacja...

                - Czyli: - akceptujesz tylko empiryczne dowody
                K: TAK
                - jednocześnie bez zastrzeżeń mówisz o możliwosci istnienia innych
                wszechświatów z definicji bedących po za zasiegiem naszych obserwacji!!!
                K: TAK, akceptuje, ze prawdopodobienstwo ich istnienia jest wieksze niz zero,
                na podstawie ostatnich osiagniec fzyki kwantowej...

                - BRAWO!!!
                K: Dziekuje! ;)


                • abstrakt2003 Re: Sprzeczność? 08.05.04, 17:59
                  Widzisz problem polega na tym, ze najnowsze osiągniecia fizyki kwantowej to
                  tylko nie zweryfikowane teorie (narazie nie dysponyjemy sprzetem pozwalającym
                  badać zjawiska zachodzace na tak wysokim poziomie energetycznym)
                  • Gość: Kagan Re: Sprzeczność? IP: *.e-loko.pl 08.05.04, 18:03
                    Teorie sa z definicji zweryfikowane! Mylisz hipotezy z teoriami. Widac, ze
                    nigdy nie studiowales na prawdziwym uniwersytecie, bowiem masz bardzo powazne
                    braki w dziedzinie Podstaw Metodologii Nauki...
                    • abstrakt2003 Re: Sprzeczność? 08.05.04, 18:13
                      Mylisz sie podwójnie
                      - studiowałem na dobrum uniwersytecie
                      - nie powiedziałem że są "nieweryfikowalne" a jedynie tyle ze w tej chwili nie
                      moza ich zweryfikować (nie istnieje taki sprzęt) ale w przyszłości - któż to
                      wie, moze w Stanach dokończą budowe superakceleratora?
                      P.S.
                      Ciekawa sprawa, z twojej wypowiedzi wynika, ze tyt chyba nie wiesz czym jest
                      hipoteza :)
                  • Gość: Kagan Re: Sprzeczność? IP: *.e-loko.pl 08.05.04, 18:05
                    I skad wiesz, ze:
                    - primo nie bedziemy miec wkrotce odpowiedniej energii?
                    - secundo ze nie znajdziemy innej drogi na weryfikacje owych hipotez?
                    - tertio, ze ktos juz je wlasnie zweryfikowal, i to pozytywnie, ostatecznie
                    eliminujac hipoteze tzw. boga?
                    • abstrakt2003 Re: Sprzeczność? 08.05.04, 18:15
                      Otóż wiedz, że metodami naukowyni Boga nie da się zlikwidować :)
                      Nie jeden próbował...
                      A Bóg twa i ma sie dobrze :)
                      • kamila_z_nz Re: Sprzeczność? 10.05.04, 11:37
                        abstrakt2003 napisał: Otóż wiedz, że metodami naukowyni Boga nie da się
                        zlikwidować :)
                        K: Da sie! Wystarczy zakazac infekowania umyslow dzieciecych starozydowskimi
                        zabobonami!
                        - A Bóg twa i ma sie dobrze :)
                        K: Tylko w twym chorym umysle, skazonym wirusem religianctwa za dziecinstwa...;(

    • Gość: natural7 Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os IP: *.twp.olsztyn.pl 23.04.04, 18:47
      1. A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
      ad Bo tak chciał.
      2. A skad sie wzial Bog?
      ad Bóg się nie wziął, Bóg był jest i będzie.
      3. A kto go stworzyl?
      ad Nikt go nie stworzył
      4. A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
      Bo tak jest lepiej dla nas wszystkich.
      5. A czemu Bog jest taki a nie inny?
      Bo taki jest.
      6. A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
      Imion On ma wiele
      7. Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
      istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
      swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
      Naukowcy trochę już poznali materię ale i tak są na początku.



      • Gość: Kagan Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os IP: 213.199.192.* 24.04.04, 10:33
        Gość portalu: natural7 napisał(a):
        1. A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
        - ad Bo tak chciał.
        K: A czemu tak, a nieinaczej?

        2. A skad sie wzial Bog?
        - ad Bóg się nie wziął, Bóg był jest i będzie.
        K: Sam siebie stworzyl, czy inny, wyzszego rzedu Bog byl jego tworca?

        3. A kto go stworzyl?
        - ad Nikt go nie stworzył
        K: To skad sie wzial? Podobno wszystko ma swa przyczyne, a wiec i Bog!

        4. A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
        - Bo tak jest lepiej dla nas wszystkich.
        K: czyzby? mnie na pewno nie!

        5. A czemu Bog jest taki a nie inny?
        - Bo taki jest.
        K: A czemu nie inny? Kto mu zabronil byc innym?

        6. A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
        - Imion On ma wiele
        K: czyzbys wierzyl w Allacha? ja pytalem sie o Franka i Jaska!

        7. Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
        istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
        swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
        - Naukowcy trochę już poznali materię ale i tak są na początku.
        K: Oczywiscie, ale sa juz na etapie, ze Boga nie potrzebuja...

        • arcykr Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os 17.05.04, 08:15
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: natural7 napisał(a):
          > 1. A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
          > - ad Bo tak chciał.
          > K: A czemu tak, a nieinaczej?
          Bo tak jest najlepiej (jezeli sie spojrzy na caloksztalt dziela stworzenia).
          >
          > K: Sam siebie stworzyl, czy inny, wyzszego rzedu Bog byl jego tworca?
          Bog jest Bogiem a nie stworzeniem.
          >
          > K: To skad sie wzial? Podobno wszystko ma swa przyczyne, a wiec i Bog!
          Bog jest pierwsza przyczyna. Nieskonczony lancuch przyczyn bylby absurdalny.
          >
          > 4. A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
          > - Bo tak jest lepiej dla nas wszystkich.
          > K: czyzby? mnie na pewno nie!
          Jezli zalozyc, ze pojdziesz do piekla, to chyba masz racje.
          >
          > 5. A czemu Bog jest taki a nie inny?
          > - Bo taki jest.
          > K: A czemu nie inny? Kto mu zabronil byc innym?
          Jego prosta istota.
          >
          > 6. A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
          > - Imion On ma wiele
          > K: czyzbys wierzyl w Allacha?
          O imionach Boga:
          www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_11.htm
          >
          > K: Oczywiscie, ale sa juz na etapie, ze Boga nie potrzebuja...
          A skad wiesz, ze bez Boga by nie znikneli w jednej chwili?
    • Gość: UP! :) Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os IP: *.e-loko.pl 02.05.04, 17:25
    • reichman Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. osob 05.05.04, 18:30
      PONAWIAM:
      > Moi mili religianci. Uwazacie, ze jest tak: stalo sie tak i tak (np. powstal
      > wszechswiat, ziemia, czlowiek itp.), bo Bog tak chial. Ale pytam sie was:
      > A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
      > A skad sie wzial Bog?
      > A kto go stworzyl?
      > A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
      > A czemu Bog jest taki a nie inny?
      > A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
      > Na te pytania nie ma odpowiedzi, podobnie jak nie ma dowodow empirycznych na
      > istnienie Boga, a sa zas empiryczne dowody na istnienie tego, a nie innego
      > swiata, swiata fizycznego, w ktorym my zyjemy... ;)
    • Gość: diabelek Re: Pytania do naukowcow, doktorow i t p. osob IP: *.sympatico.ca 07.05.04, 03:31
      Widze, ze pytania doktora Kagana dalej utrzymuja sie na forum Nauka.
      (Chociaz z ilosci nikow i adresow wynikac moze, ze mamy tutaj do czynienia z
      cala sekta ;-)
      Ja mam w zwiazku z tym takze kilka pytan.

      1.Jezeli badajac pochodzenie wszechswiata metoda analizy przyczyn i skutkow
      dojsc moze fizyk do teorii Big-Bangu, to czy pochodzenie bialo czerwonego
      krawata Andrzeja Lepera tez od tego Big Bangu jest Pan w stanie fizycznie
      wywiesc i naukowo uzasadnic?

      2.Jak naukowymi metodami wykazac slusznosc poslugiwania sie nozem i widelcem i
      dlaczego ten pierwszy powinno trzymac sie w prawej rece, a nie odwrotnie ?

      3.Czy tablica Mendelejewa potrzebna jest do znalezienia odpowiedzi na pytanie
      dlaczego jeden przedstawiciel gatunku homo sapiens uwaza sie za Zyda, a inny za
      Palestynczyka?

      4.Czy brak zainteresowania Chrzescijan wystepami gladiatorow, w ktorych
      artysci starozytnej sceny rozwalali sobie lby ku uciesze widowni mozna jakos
      uzasadnic, korzystajac z dorobku badaczy przestrzeni kosmicznej lub pracownikow
      laboratorium?
      Czy istnieje zwiazek pomiedzy walkami gladiatorow, a wykorzystaniem keczupu we
      wspolczesnym przemysle rozrywkowym?

      PS. Prosze powyzsze pytania potraktowac z naukowa powaga, a ewentualne problemy
      z odpowiedzia nie zbywac oskarzeniami o jakies ataki ad personam itp., bo nie o
      to w tutaj chodzi.




      • jamma Kagan to tytuł Rosjan nie dajcie się zwieść... 07.05.04, 11:00
        "księciu który przyjdzie", a będzie to władca Rosji, dajcie odpór bezbożnycm Magogitom, o umiłowani w Chrystusie, a pochwycą was do nieba, inczej będziecie pozostawieni.


        Magog - Aszkenaz - Scytowie "Magogici"

        W tym tekście zajmiemy się trzema starożytnymi imionami z Biblii oraz ich odniesieniem do proroctw Biblii.

        Pierwsze imię, do pracy nad którym użyjemy proroctw Ezechiela, rozdziały 38 i 39 wraz z Objawieniem 20:8 to "Magog". Drugim imieniem będzie "Aszkenaz" wspomniany w księdze Jeremiasza, rozdziały 50 i 51. Ostatnie imię, to nazwa ludu opisanego w księdze Kolosan 3:11 - "Scytów".

        Badacze Biblii odkryli, że wszystkie trzy nazwy odnoszą się do tego samego narodu. Zgodnie z Słownikiem Biblijnym Unger'a zapiski historyczne pozostawione np. przez Josephus'a czy Jerome'a wskazują, że region w którym mogli być znalezieni Scyci to Rosja.

        Przyglądanie się Rosji zaczniemy od spojrzenia na -czekające nas w niedalekiej przyszłości- zwycięstwo tych starożytnych Scytów nad Irakiem. Nie dajmy się zwieść Rosyjskiej retoryce bronienia Iraku. Rosja jest w poważnych tarapatach finansowych i ma dobre powody ekonomiczne ku temu, by Irak ponownie zasilał jej budżet. Kiedy Rosja dostrzeże możliwość zagarnięcia irackich bogactw, nie będzie się wahać.

        Podczas tego spokojnego okresu, który przyniósł człowiek znany jako "Antychryst", albo "książę który przyjdzie" (1Jan 4:3, Daniel 9:26), nastąpi zagłada przepowiedziana w pierwszym liście do Tesaloniczan (1Tesaloniczan 5:3)Podczas pierwszej połowy siedmioletniego okresu Rosjanie-Scytowie poprowadzą atak na Izrael wspomniany w Ezechielu, w rozdziałach 38 i 39. Zgodnie z 38:10 Rosja uderzy na Izrael w czasie pokoju i bezpieczeństwa. Naszym zdaniem Rosja zdradzi ludzi, którzy ufali w jej siłę, jako gwarancję pokoju. Wystarczy przeczytać rozdziały 38 i 39 Ezechiela, by uzmysłowić sobie, że pokonanie Rosji będzie katastrofalne w skutkach (Ezechiel 39:10).

        Po tysiącu lat rządów Chrystusa Scytowie ("Magogici") pójdą na wojnę po raz ostatni. Barbarzyńcy napadną na bramy Świętego Miasta i ich los zostanie przypieczętowany ogniem (Objawienie 20:1-10).

        I jak -możemy zapytać- Scytowie otrzymają łaskę, skoro wejdą do milenium i będą się mnożyć? Zrobią to tą samą drogą co reszta -muszą być zbawieni poprzez wiarę w Jezusa, którego pokutna krew chroni wierzących przed karą za grzechy... "W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich," (Kolosan 3:11). Czy jesteś przygotowany na pochwycenie do nieba, nim przyjdzie Wielki Ucisk czy też będziesz pozostawiony?


        Bliski Wschód w proroctwach biblijnych: www.rapturewatch.com

        "Wasz brat i przyjaciel w Chrystusie, Jamma
        • Gość: Kagan Kagan to tytuł chanow (krolow) chazarskich... IP: *.e-loko.pl 08.05.04, 17:02
          ... czyli semitow, co przesli na judaizm, i od ktorych wywodza sie polscu zydzi
          (tzw. aszkenazi)... P. A. Koestler, THE 13TH TRIBE...
          jamma napisał: "księciu który przyjdzie", a będzie to władca Rosji, dajcie
          odpór bezbożnycm Magogitom, o umiłowani w Chrystusie, a pochwycą was do nieba,
          inczej będziecie pozostawieni.
          Magog - Aszkenaz - Scytowie "Magogici"
          W tym tekście zajmiemy się trzema starożytnymi imionami z Biblii oraz ich odnie
          sieniem do proroctw Biblii. Pierwsze imię, do pracy nad którym użyjemy
          proroctw Ezechiela, rozdziały 38 i 3 9 wraz z Objawieniem 20:8 to "Magog".
          K: GOG i MAGOG...

          Drugim imieniem będzie "Aszkenaz" wspomniany w księdze Jeremiasza, rozdziały 50
          i 51. Ostatnie imię, to nazwa ludu opisanego w księdze Kolosan 3:11 - "Scytów".
          Badacze Biblii odkryli, że wszystkie trzy nazwy odnoszą się do tego samego naro
          du. Zgodnie z Słownikiem Biblijnym Unger'a zapiski historyczne pozostawione np.
          przez Josephus'a czy Jerome'a wskazują, że region w którym mogli być znalezien
          i Scyci to Rosja.
          Przyglądanie się Rosji zaczniemy od spojrzenia na -czekające nas w niedalekiej
          przyszłości- zwycięstwo tych starożytnych Scytów nad Irakiem. Nie dajmy się zwi
          eść Rosyjskiej retoryce bronienia Iraku. Rosja jest w poważnych tarapatach fina
          nsowych i ma dobre powody ekonomiczne ku temu, by Irak ponownie zasilał jej bud
          żet. Kiedy Rosja dostrzeże możliwość zagarnięcia irackich bogactw, nie będzie s
          ię wahać.
          Podczas tego spokojnego okresu, który przyniósł człowiek znany jako "Antychryst
          ", albo "książę który przyjdzie" (1Jan 4:3, Daniel 9:26), nastąpi zagłada przep
          owiedziana w pierwszym liście do Tesaloniczan (1Tesaloniczan 5:3)Podczas pierws
          zej połowy siedmioletniego okresu Rosjanie-Scytowie poprowadzą atak na Izrael w
          spomniany w Ezechielu, w rozdziałach 38 i 39. Zgodnie z 38:10 Rosja uderzy na I
          zrael w czasie pokoju i bezpieczeństwa. Naszym zdaniem Rosja zdradzi ludzi, któ
          rzy ufali w jej siłę, jako gwarancję pokoju. Wystarczy przeczytać rozdziały 38
          i 39 Ezechiela, by uzmysłowić sobie, że pokonanie Rosji będzie katastrofalne w
          skutkach (Ezechiel 39:10).
          Po tysiącu lat rządów Chrystusa Scytowie ("Magogici") pójdą na wojnę po raz ost
          atni. Barbarzyńcy napadną na bramy Świętego Miasta i ich los zostanie przypiecz
          ętowany ogniem (Objawienie 20:1-10).
          I jak -możemy zapytać- Scytowie otrzymają łaskę, skoro wejdą do milenium i będą
          się mnożyć? Zrobią to tą samą drogą co reszta -muszą być zbawieni poprzez wiar
          ę w Jezusa, którego pokutna krew chroni wierzących przed karą za grzechy... "W
          odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca
          Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich," (K
          olosan 3:11). Czy jesteś przygotowany na pochwycenie do nieba, nim przyjdzie Wi
          elki Ucisk czy też będziesz pozostawiony?
          Bliski Wschód w proroctwach biblijnych: www.rapturewatch.com
          K: Stek bzdur... :(

        • Gość: diabelek Re: Kagan to tytuł Rosjan nie dajcie się zwieść.. IP: *.sympatico.ca 09.05.04, 01:43
          Przeczytalem wspomniane fragmenty Biblii i zadnych zwiazkow ze wspolczesna
          Rosja nie dostrzeglem.
          Natomiast zwiazek z czasem, w ktorym zyli i problemami zarowno swiata na
          zewnatrz jak i wenatrz glow autorow jest tam bardzo wyrazny
          • kamila_z_nz Re: Kagan to tytuł Rosjan nie dajcie się zwieść.. 10.05.04, 11:34
            K: Szukaj nie w Torze czy apokryfach typu NT, ale w Talmudzie i Kabale (np. w
            Zoharze)! W razie czego idz do rabina po porade!

            Gość portalu: diabelek napisał(a): Przeczytalem wspomniane fragmenty Biblii i
            zadnych zwiazkow ze wspolczesna Rosja nie dostrzeglem.
            Natomiast zwiazek z czasem, w ktorym zyli i problemami zarowno swiata na
            zewnatrz jak i wenatrz glow autorow jest tam bardzo wyrazny
        • arcykr Re: Kagan to tytuł Rosjan nie dajcie się zwieść.. 17.05.04, 08:07
          jamma napisał: (-----)

          www.mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_46.htm
      • Gość: Kagan Re: Pytania do naukowcow, doktorow i t p. osob IP: *.e-loko.pl 08.05.04, 17:10
        Gość portalu: diabelek napisał(a):
        Widze, ze pytania doktora Kagana dalej utrzymuja sie na forum Nauka.
        (Chociaz z ilosci nikow i adresow wynikac moze, ze mamy tutaj do czynienia z
        cala sekta ;-)
        K: Nie! z 1 Kaganem, ale w wielu osobach! Oto Wielka Tajemnica Kagana! ;)

        - Ja mam w zwiazku z tym takze kilka pytan.
        1.Jezeli badajac pochodzenie wszechswiata metoda analizy przyczyn i skutkow
        dojsc moze fizyk do teorii Big-Bangu, to czy pochodzenie bialo czerwonego
        krawata Andrzeja Lepera tez od tego Big Bangu jest Pan w stanie fizycznie
        wywiesc i naukowo uzasadnic?
        K: TAK! Bez Big Bangu nie byloby Leppera, a w mnogosci mozliwych wszechswiatow
        w swiecie Minkowskiego powstal Leppepr z bialo-czerwonym karwacikiem...

        2.Jak naukowymi metodami wykazac slusznosc poslugiwania sie nozem i widelcem i
        dlaczego ten pierwszy powinno trzymac sie w prawej rece, a nie odwrotnie ?
        K: Jak wyzej: w jednym z mozliych wszechswiatow w ktorym zyjemy, noz trzymamy
        zazwyczaj po prawej, a widelec po lewej. W innym moze byc na odwrot, albo
        wiedelec moze nazywac sie lyzka...

        3.Czy tablica Mendelejewa potrzebna jest do znalezienia odpowiedzi na pytanie
        dlaczego jeden przedstawiciel gatunku homo sapiens uwaza sie za Zyda, a inny za
        Palestynczyka?
        K: Tak, bo powiada nam, ze obaj sa zlozeni z tych samych pierwiastkow, a wiec
        ideologia nie jest zdeterminowana przez fizyke , a raczej przez metafizyke...

        4.Czy brak zainteresowania Chrzescijan wystepami gladiatorow, w ktorych
        artysci starozytnej sceny rozwalali sobie lby ku uciesze widowni mozna jakos
        uzasadnic, korzystajac z dorobku badaczy przestrzeni kosmicznej lub pracownikow
        laboratorium?
        K: TAK! Tzw. chrzescijanie byli zbyt brudni i smierdzacy, aby ich wpuscic na
        trybuny Colosseum czy Circus Maximum... Stad ten rzekomy brak zainteresowania...

        Czy istnieje zwiazek pomiedzy walkami gladiatorow, a wykorzystaniem keczupu we
        wspolczesnym przemysle rozrywkowym?
        K: TAK! Catchup (fonetycznie) zastepuje krew na filmach...

        PS. Prosze powyzsze pytania potraktowac z naukowa powaga, a ewentualne problemy
        z odpowiedzia nie zbywac oskarzeniami o jakies ataki ad personam itp., bo nie o
        to w tutaj chodzi.
        K: ???

        >
        • Gość: diab. krasnoludki sa na swiecie. IP: *.sympatico.ca 09.05.04, 23:16
          Nie potrzeba az hipotezy swiatow Minkowskiego do tego aby uzywac noza i
          widelca. Zreszta w takim Mc Donald's nie sa te wynalazki do niczego potrzebne,
          a w Chinach (do swiata realnego przeciez nalezacych) ludzie radza sobie przy
          pomocy paleczek.
          Przejdzmy teraz do sedna sprawy.
          Jezeli "Bez Big Bangu nie byloby Leppera" i jego krawata, to skad zatem wzial
          sie krawat takiego , a nie innego koloru?
          L. dokonal wyboru z przyczyn ideologicznych (barwy narodowe).
          Tak wiec:
          a.) L. Istnieje i jest czescia wszechswiata.
          b.) Krawat istnieje podobnie.
          c.) Istnieje wybor krawata z przyczyn ideologicznych.
          Wynika z tego, ze musi istniec ideologia.
          Jezeli L. i jego krawat sklada sie z pierwiastkow wymienionych w tablicy
          Mendelejewa to z jakich pierwiastkow sklada sie ideologia?
          Szukanie pierwiastkow chemicznych w ideologii , jak i np. religii jest zajeciem
          podobnym do szukania gruszek na wierzbie.
          Stad wniosek, ze dowodzenie nieistnienia Boga, dlatego, ze nie widac go przez
          teleskop, ani pod mikroskopem , ani do szklanej probowki nie mozna zamknac-
          jest strata czasu.
          Jezeli pan L. wierzy w istnienie krasnoludkow i jest je sobie w stanie
          wyobrazic, to te krasnoludki istnieja chocby tylko w glowie pana L. podobnie
          jak jego krawat, chociaz w innym wymiarze rzeczywistosci.
          • kamila_z_nz Re: krasnoludki sa na swiecie. 10.05.04, 11:32
            Gość portalu: diab. napisał(a):
            Nie potrzeba az hipotezy swiatow Minkowskiego do tego aby uzywac noza i
            widelca. Zreszta w takim Mc Donald's nie sa te wynalazki do niczego potrzebne,
            a w Chinach (do swiata realnego przeciez nalezacych) ludzie radza sobie przy
            pomocy paleczek.\
            K: A ja sobie niezle radze "samymy recamy"... ;)

            - Przejdzmy teraz do sedna sprawy. Jezeli "Bez Big Bangu nie byloby Leppera"
            i jego krawata, to skad zatem wzial sie krawat takiego , a nie innego koloru?
            L. dokonal wyboru z przyczyn ideologicznych (barwy narodowe).
            - Tak wiec:
            a.) L. Istnieje i jest czescia wszechswiata.
            b.) Krawat istnieje podobnie.
            c.) Istnieje wybor krawata z przyczyn ideologicznych.
            Wynika z tego, ze musi istniec ideologia.
            K: Tak, jako zjawisko w ramach tzw. nadbudowy.

            - Jezeli L. i jego krawat sklada sie z pierwiastkow wymienionych w tablicy
            Mendelejewa to z jakich pierwiastkow sklada sie ideologia?
            Szukanie pierwiastkow chemicznych w ideologii , jak i np. religii jest zajeciem
            podobnym do szukania gruszek na wierzbie.
            K: Czyli tym, czym sie zajmuje wlasnie TEOLOGIA!

            - Stad wniosek, ze dowodzenie nieistnienia Boga, dlatego, ze nie widac go przez
            teleskop, ani pod mikroskopem , ani do szklanej probowki nie mozna zamknac-
            jest strata czasu.
            K: NIE! Bog to zjawisko z nadbudowy, a wiec istniejace jako procesy w naszych
            umyslach, nieco inaczej wiec niz np. stol czy krzeslo - popelniasz tu blad
            prymitywnych materialistow, a ja jestem ze brytyjskiej szloly analitycznej B.
            Russell'a! Na niego klechy nie znaja sposobu!

            - Jezeli pan L. wierzy w istnienie krasnoludkow i jest je sobie w stanie
            wyobrazic, to te krasnoludki istnieja chocby tylko w glowie pana L. podobnie
            jak jego krawat, chociaz w innym wymiarze rzeczywistosci.
            K: Podobnie jak tzw. bog...
            Pozdr.
            • Gość: diabelek Re: krasnoludki sa na swiecie. IP: *.sympatico.ca 11.05.04, 03:57
              > K: NIE! Bog to zjawisko z nadbudowy, a wiec istniejace jako procesy w naszych
              > umyslach, nieco inaczej wiec niz np. stol czy krzeslo - popelniasz tu blad
              > prymitywnych materialistow, a ja jestem ze brytyjskiej szloly analitycznej B.
              > Russell'a! Na niego klechy nie znaja sposobu!
              ================
              B. Russell to ten, o ktorym Paul Johnson pisal, ze nie umial sam sobie zaparzyc
              herbaty?
              No dobrze, Russel zajmowal sie tez ciekawszymi rzeczami od parzenia herbaty.
              Co to za sposoby nieznane klechom nauczyl sie Pan od Russella? Czy moglbys
              uchylic rabka tajemnicy?
              • rajchman Re: krasnoludki sa na swiecie. 11.05.04, 09:21
                Gość portalu: diabelek napisał(a): B. Russell to ten, o ktorym Paul Johnson
                pisal, ze nie umial sam sobie zaparzyc herbaty?
                K: Nie musial, bo byl lordem...

                - No dobrze, Russel zajmowal sie tez ciekawszymi rzeczami od parzenia herbaty.
                Co to za sposoby nieznane klechom nauczyl sie Pan od Russella? Czy moglbys
                uchylic rabka tajemnicy?
                K: Logiki, mily Diabelku, logiki...

                • zorianx teologia jest rodzajem ideologi a ta jest energią 11.05.04, 10:57
                  ... Kagan broni idei naukowego postrzegania świata i naeguje idee teologiczne... co jest logiczne, doktryny religijne są zawsze rodzajem kosmologii, rodzajem nauki, problem jest tylko w tym, że nie da się ich zweryfikować na gruncie wiedzy, doświaczenia czyli naukowo, bo wymagają wiary w rzeczy absurdalne, oczywiśice np. istnienie boga nie było by absurdem wtedy gdyby objawił się wszytkim w pełni swojej chwały coś ala widzenie Ezechiela;-)
                  • rajchman Re: teologia jest rodzajem ideologi a ta jest ene 11.05.04, 11:02
                    zorianx napisał:
                    ... Kagan broni idei naukowego postrzegania świata i naeguje idee teologiczne.
                    Co jest logiczne, doktryny religijne są zawsze rodzajem kosmologii, rodzajem
                    nauki, problem jest tylko w tym, że nie da się ich zweryfikować na gruncie
                    wiedzy, doświaczenia czyli naukowo, bo wymagają wiary w rzeczy absurdalne,
                    oczywiśice np. istnienie boga nie było by absurdem wtedy gdyby objawił się
                    wszytkim w pełni swojej chwały coś ala widzenie Ezechiela;-)
                    K: Racja! Przeciez jako Wszechobecnemu i Wszechmocnemu, nie powinno Mu to
                    spelniac najmniejszej trudnosci... A tak, to mozemy tylko powtarzac za madrym
                    Tertulianem: CREDO, QUIA ABSURDUM!
                    Pozdrowka! :)
                    Kagan
    • arcykr Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os 13.05.04, 20:54
      rajchman napisała:

      > A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
      Bo tak wynika z Jego nieskonczonej Madrosci.

      > A skad sie wzial Bog?
      Bog Ojciec jest Poczatkiem bez Poczatku. Zrodzil On Syna a od obu pochodzi Ducj
      Swiety.

      > A kto go stworzyl?
      Nikt - przeciez byloby to sprzeczne z natura Tego, ktory nie jest stworzeniem.

      > A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
      Bog istnieje, bo Jego istnienie jest nierozdzielne od Jego istoty.

      > A czemu Bog jest taki a nie inny?
      Bo taka jest Jego prosta natura.
      To wszystko jest systematycznie omowione tutaj:
      www.newadvent.org/summa/1.htm
      > A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
      www.newadvent.org/cathen/08329a.htm
      • Gość: Kagan Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. osob IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 21:17
        arcykr napisał:
        A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
        - Bo tak wynika z Jego nieskonczonej Madrosci.
        K: Taki byl mundry, ze wynalazk tasiemce, wszy lonowe i raka odbytnicy... :(

        A skad sie wzial Bog?
        - Bog Ojciec jest Poczatkiem bez Poczatku. Zrodzil On Syna a od obu pochodzi
        Duch Swanty
        K: Wszystko ma wedlug Sw. Tomasza poczatek, a wiec i wasz zydowski bozek Jehowa
        tez!

        A kto go stworzyl?
        - Nikt - przeciez byloby to sprzeczne z natura Tego, ktory nie jest stworzeniem.
        K: To skad sie wzial?

        A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
        - Bog istnieje, bo Jego istnienie jest nierozdzielne od Jego istoty.
        K: To znaczy, ze jest ograniczony do istnienia, a wiec nie jest wszechpotezny!

        A czemu Bog jest taki a nie inny?
        - Bo taka jest Jego prosta natura.
        K: Skad wiesz, ze taka prosta?

        To wszystko jest systematycznie omowione tutaj:
        www.newadvent.org/summa/1.htm
        K: Kolejny sekciarz po Jerzym z Bielska z Forum KRAJ... :(

        A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
        - www.newadvent.org/cathen/08329a.htm
        K: To ma byc odpowiedz?

        • zorianx stan stacjonarny górą przynajmniej sta. stac.Boga 13.05.04, 22:03
          > arcykr napisał: & Gość portalu: Kagan napisał(a):
          > A skad sie wzial Bog?
          > - Bog Ojciec jest Poczatkiem bez Poczatku. Zrodzil On Syna a od obu pochodzi
          > Duch Swanty
          > K: Wszystko ma wedlug Sw. Tomasza poczatek, a wiec i wasz zydowski bozek Jehowa
          > tez!
          > A kto go stworzyl?
          > - Nikt - przeciez byloby to sprzeczne z natura Tego, ktory nie jest stworzeniem .
          > K: To skad sie wzial?
          ....jednak stan stacjonarny górą przynajmniej stan stacjonarny Boga ;-) ''Bog Ojciec jest Poczatkiem bez Poczatku''
          • Gość: Kagan Re: stan stacjonarny górą przynajmniej sta. stac. IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 13.05.04, 22:05
            To, co astronomowie obserwuja, moze byc tylko wielka anomalia, obejmujaca
            jednak ponizej 10% naszego Wszechswiata...
          • Gość: Kagan Re: stan stacjonarny górą przynajmniej sta. stac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 10:55
            Taka sama hipoteza jak inne...
        • arcykr Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os 14.05.04, 07:54
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > arcykr napisał:
          > A czemu Bog tak chcial, a nie inaczej?
          > - Bo tak wynika z Jego nieskonczonej Madrosci.
          > K: Taki byl mundry, ze wynalazk tasiemce, wszy lonowe i raka odbytnicy... :(
          Moze to dzielo zbuntowanych aniolow, czyli diablow?
          >
          > A skad sie wzial Bog?
          > - Bog Ojciec jest Poczatkiem bez Poczatku. Zrodzil On Syna a od obu pochodzi
          > Duch Swanty
          > K: Wszystko ma wedlug Sw. Tomasza poczatek,
          Skad to wziales? Gdzie to jest napisane w jego dzielach?

          a wiec i wasz zydowski bozek Jehowa
          A moze by cie tak znalezc i oskarzyc z jakiegos paragrafu?
          >
          > K: To skad sie wzial?
          Nie wzial sie. Po prostu jest.
          >
          > A dlaczego jest Bog, bo przeciez moglo by go nie byc?
          > - Bog istnieje, bo Jego istnienie jest nierozdzielne od Jego istoty.
          > K: To znaczy, ze jest ograniczony do istnienia, a wiec nie jest wszechpotezny!
          Jest wszechmogacy, bo czyni wszystko, co zechce.
          >
          > A czemu Bog jest taki a nie inny?
          > - Bo taka jest Jego prosta natura.
          > K: Skad wiesz, ze taka prosta?
          Poszukaj w sumie teologicznej.
          >
          > To wszystko jest systematycznie omowione tutaj:
          > www.newadvent.org/summa/1.htm
          > K: Kolejny sekciarz po Jerzym z Bielska z Forum KRAJ... :(
          Na jakiej podstawie uwazasz, ze jestem sekciarzem?
          >
          > A czemu na imie mu Jehowa (Jahweh, JHWH) a nie np. Franek czy Jasiek?
          > - www.newadvent.org/cathen/08329a.htm
          > K: To ma byc odpowiedz?
          Moge podac jeszcze inne linki.
          • Gość: Kagan Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.04, 10:54
            Odpowiadasz jak pastor Jerzy z Bielska: on cytatami z NT, ty linkami do NT... :(
            • arcykr Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os 16.05.04, 14:29
              Przeciez w moim powyzszym poscie nie ma ani jednego linku do Nowego Testamentu.
              • kamila_z_nz Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os 17.05.04, 17:16
                Czyzbys byl z sekty Nowotestamentowcow?
                • Gość: ;) Re: Pytania ateisty do teistow, katolikow itp. os IP: *.e-loko.pl 22.05.04, 13:33

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka