Gość: czytelnik Prorektor Uniwersytetu Gdańskiego okłamał sąd IP: *.autocom.pl 09.11.04, 08:10 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2382223.html Prorektor Uniwersytetu Gdańskiego okłamał sąd Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gdańsk 09-11-2004 , ostatnia aktualizacja 08-11-2004 20:41 Prorektor UG zapewniał sąd, że na wydział prawa nie przyjęto osób z wynikiem poniżej 54 pkt. Wczoraj "Gazeta" ujawniła, że przyjmowano dzieci prawników z wynikami poniżej 30 pkt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Plaga plagiatów IP: *.autocom.pl 09.11.04, 12:23 Serdecznie zapraszamy Państwa na wykład pt. "Plaga plagiatów: problem nierzetelności we współczesnej nauce polskiej", który odbędzie się 23 listopada o godz. 17:00. w siedzibie Collegium Civitas, w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (XII piętro). Wykład wygłosi dr med. Marek Wroński z New Jersey Medical School. Dr Wroński w miesięczniku "FORUM AKADEMICKIE" prowadzi dział "Z Archiwum Nierzetelności Naukowej" i jest znanym ekspertem w tej dziedzinie. Podczas 45- minutowego wykładu dr Wroński przedstawi trapiący naukę polską problem nieuczciwości zawodowej, ilustrując swój wywód pochodzącymi z ostatnich lat jaskrawymi przykładami plagiatów. Usłyszymy m.in. o sprawach prof. Andrzeja Jendryczki - biochemika z AM w Katowicach, autora 50 plagiatów, prof. Potepy - filozofa z Uniwersytetu Łódzkiego i IFiS PAN, który za plagiat utracił tytuł profesorski, prof. Mariana Ochmańskiego, b. dziekana Wydziału Pedagogiki UMCS i prof. Michała Płachty, b. dziekana Wydziału Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Andrzeja Anusza z UW i o nadaniu stopnia doktorskiego plagiatorowi przez Uniwersytet im. kardynała Wyszyńskiego, a jeśli czas pozwoli jeszcze o kilku innych barwnych przypadkach plagiatów rozpraw habilitacyjnych i doktorskich. Referent omówi główne przyczyny narastania problemu plagiatów i sposoby jakimi można przeciwdziałać tej pladze. Wykład będzie wprowadzeniem do dyskusji, którą otworzy i poprowadzi prof. Osman Achmatowicz z Instytutu Farmaceutycznego w Warszawie, członek Komitetu Etyki w Nauce PAN. Gorąco zapraszam do udziału w tej dyskusji. Uprzejmie proszę o potwierdzenie udziału w spotkaniu u p. Magdy Kopacz pod nr telefonu prefiks-22 656 71 82 lub pocztą elektroniczną: pr@collegium.edu.pl Z wyrazami szacunku, prof. Dariusz Stola Prorektor , Collegium Civitas, Warszawa - studia społeczne i polityczne pod patronatem pięciu instytutów Polskiej Akademii Nauk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Inwestycje UWr - korupcja, niegosp., pośw. niepr. IP: *.chello.pl 10.11.04, 11:05 Cztery osoby realizujące największe inwestycje budowlane Uniwersytetu Wrocławskiego podejrzane o korupcję, niegospodarność, poświadczenie nieprawdy. ABW zatrzymała trzy osoby: doradcę rektora do spraw zamówień publicznych Cezarego T., prezesa firmy Opolska Jedynka Zbigniewa Z. i byłego dyrektora wrocławskiego oddziału kieleckiej firmy Mitex Andrzeja S. Prorektor Uniwersytetu prof. Jan Kołaczkiewicz wystawia Cezaremu T. dobrą opinię: - Poznaliśmy się na nim po pierwszych zleceniach. Jest fachowcem, dlatego poprosiliśmy go o doradzanie w innych przetargach. miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2359008.html Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Re: Inwestycje UWr - korupcja, niegosp., pośw. ni 10.11.04, 21:02 Prorektor to mógł się poznać na dentyście, że dobry, bo bezboleśnie plomby wstawia. A co mu w ten ząb wpakowali, to i tak jako fizyk nie będzie wiedział. Tak samo zna się na ekonomii i zamówieniach publicznych. Tytuł profesora i stanowisko niestety nie dają ani patentu na mądrość, ani wszechwiedzy pozwalającej obiektywnie ocenić kogokolwiek, zwłaszcza jeżeli oceniany nie jest fizykiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Wreszcie zaczyna coś docierać (po przegr. bitwie) IP: *.chello.pl 11.11.04, 00:04 Piotr Głuchowski napisał bardzo dobry komentarz do skandalu na Wydziale Prawa UG: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2382223.html "Rektor UG prof. Andrzej Ceynowa, którego córka nie zdała egzaminu, ale dostała się na prawo "z ważnych względów społecznych", stwierdził niedawno: - Dzieci prawników powinny mieć możliwość podtrzymywania tradycji. Tak ustami rektora UG przemówiła część środowiska prawniczego, która akceptuje branżowy nepotyzm - przy przyjmowaniu na studia, na aplikacje, do kancelarii - i absolutnie nie zamierza rezygnować z nieformalnych przywilejów. Uniwersytet jest niezależny i samorządny. Rektora uczelni w praktyce odwołać może tylko Senat, dziekana - rada wydziału lub rektor. Jeżeli więc naukowcy z UG nie ukarzą się sami, nikt im nic nie zrobi. A ja na samooczyszczenie nie liczę. "Każda władza deprawuje, ale władza absolutna deprawuje absolutnie" - stwierdził wszak lord Acton. Na uniwersytecie kadra naukowa ma pełnię władzy. Jest więc wina - udowodniony przekręt przy rekrutacji - ale kary nie będzie. Chyba że rektor UG zechce inaczej. " Mam jedną uwagę: nie kadra naukowa, tylko "kadra profesorska", albo "samodzielni pracownicy naukowi". Ludzie poniżej doktora habilitowanego nic na polskich uczelniach nie mają do powiedzenia. Dla osób z wewnątrz środowiska było jasne od początku, że to się tak skończy. Przypomnę swój post sprzed miesiąca pt. "Festiwal cynizmu i hipokryzji UG i MENiS": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=12951752&a=16607742 "Po takiej lekcji pokory, jakiej im dostarczy ta sprawa, kiedy jako jedna z niewielu akcji GW zakończy się niczym (co już widać po wypowiedzi rzecznika ministerstwa), zrozumieją, że łatwiej jest w Polsce obalić rząd i rozbić najpotężniejszą partię polityczną, niż coś zmienić na uczelniach. Mają bowiem do czynienia z: "kombinowaniem przez ludzi o wysokim poziomie inteligencji hehe,(...) z ludzmi o najwyzszym stopniu wycwanienia i sprytu.". "To nie jacys prymitywni idiosci tylko zaprawieni w kombinowaniu super- cwaniacy" ". Ale proszę się nie martwić! Wykonali Państwo ogromną pracę, za którą chciałem wyrazić wdzięczność w imieniu środowiska oraz tych, którzy mają dość życia w państwie bezprawia, korupcji, nepotyzmu i arogancji władzy. Na początku "Sprawy Rywina" także wydawało się, że nie ma szans, żeby coś się zmieniło (np. b. premier Oleksy mówił że zakończy się ona niczym). Trzeba jeszcze lepiej przyjrzeć się mechanizmom jakie działają w tym środowisku, w jakich związkach pozostają ważni ludzie, co oni sobą reprezentują według miar świata cywilizowanego, itp. Proszę dalej pomagać nam likwidować ten białoruski skansen. Polska zasługuje na lepsze uniwersytety. To wstyd, że wśród 200 najlepszych w świecie nie ma żadnego z naszego kraju, a wśród 500 są tylko dwa - dopiero w czwartej setce. Coraz lepiej widać że to się wszystko układa w jakąś całość - bardzo, bardzo ponurą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Królowie życia i bezprawia (podsum. afery na UG) IP: *.chello.pl 11.11.04, 13:53 Motto: "Każda władza deprawuje, ale władza absolutna deprawuje absolutnie" Piotr Głuchowski za lordem Actonem. ------------------------------------------------------------------------- Po "Aferze Rywina" upadła najsilniejsza partia polityczna w Polsce, po "Aferze Orlenu" upadnie prawdopodobnie największe imperium finansowe w Polsce, a już teraz najbogatszy Polak stał się przedmiotem ostracyzmu. Po aferze na Wydziale Prawa i Administracji UG nie ma żadnych konsekwencji - dalej rządzą ci co rządzili, w bardzo dobrym nastroju. Zdziwieni, że ktoś ma do nich jakieś pretensje. Przecież to co robili dla dzieci swoich i osób zaprzyjaźnionych jest takie normalne? Również to, że Prorektor okłamał sąd. Co z tego, że ktoś się dostał na studia zdobywając połowę punktów wymaganych od innych? Dlaczego państwo, w tym przypadku MENiS nie egzekwuje przestrzegania na WPiA UG Konstytucji RP, zapisu o równości obywateli? Jak w ustawie o wyższych uczelniach jest: Art. 31. 1. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego sprawuje nadzór nad uczelnią w zakresie zgodności działania jej organów z przepisami ustawowymi i statutem uczelni oraz może żądać od tych organów informacji i wyjaśnień. 2. Minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego podejmuje w ciągu miesiąca decyzję o uchyleniu uchwały senatu lub decyzji rektora uczelni w przypadku stwierdzenia ich niezgodności z przepisami ustawowymi lub statutem uczelni. to już Konstytucja nie obowiązuje, tylko ustawa o szkołach wyższych i ich statuty? Pozostawienie środowiska naukowego bez żadnych zmian w stanie takim w jakim było w latach realnego sosjlaizmu, całkowity brak kontroli ze strony państwa (MENiS zachowuje się w stylu "przepraszam że żyję": wicem. Szulc powiedział: "Jeśli któraś ze stron sporu zwróci się do ministerstwa o zajęcie stanowiska, jesteśmy gotowi wysłać do rektora Uniwersytetu Gdańskiego list..." ) doprowadziły do degeneracji warstwy rządzącej polską nauką. Ta skorupa jest naprawdę plugawa, skoro tylko prof. Zoll jako RPO odważył się napisać: "Za niedopuszczalne uważam zarówno odmawianie informacji o kandydatach przyjętych w procedurze odwoławczej, jak też nierówne traktowanie kandydatów na studia". Żaden z profesorów z UG nie odciął się od praktyk swojego szefa. Nic dziwnego - swoi wybrali swego. Szermujący hasłami przyzwoitości i etyki w nauce rektorzy polskich wyższych uczelni, KRASP na czele z prof. Ziejką schowali głowę w piasek jak struś. Uważają widocznie że nie ich te zasady mają obowiązywać, tylko maluczkich. Według panów pokroju prof. Ceynowy czy jego kolegów z KRASP lub z grupy która jest wokół Prezydenta (nie zna się on za bardzo na ludziach, wcześniej wypromował Kwiatkowskiego i Czarzastego, teraz tych panów) państwo jest od dojenia, a jak strumień gotówki jest za mały, można je trochę połajać. Uczelnie państwowe są własnością grupy trzymającej władzę. Na razie jeszcze nie w sensie prawnym, ale to się niedługo zrobi. W zamian Państwo, czyli my, nie dostajemy nic. Młodzież jest kształcona coraz gorzej, pozycja w świecie polskich uczelni wciąż spada - na razie jest to czwarta liga (czyli 4. setka w chińskiej liście 500), ale powinniśmy się z tego cieszyć. Niedługo będzie piąta, aż wreszcie, jeżeli nic się nie zmieni i nasze uczelnie pozostaną w rękach ludzi takich jak prof. Ceynowa, w ogóle znikniemy z jakichkolwiek światowych list dobrych uczelni. Sprawa gdańska to tylko wierzchołek góry lodowej. Wyszła na jaw przypadkowo, bo kandydat który dał łapówkę znalazł się na granicy przyjęcia na UG. Inaczej nic byśmy o tym co się działo od lat na UG nie wiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara MInister Szulc - jaki pan, taki kram 11.11.04, 14:19 Gość portalu: itakdalej napisał(a): > Motto: > "Każda władza deprawuje, ale władza absolutna deprawuje absolutnie" Piotr > Głuchowski za lordem Actonem. > ------------------------------------------------------------------------- > Pozostawienie środowiska naukowego bez żadnych zmian w stanie takim w jakim > było w latach realnego sosjlaizmu, całkowity brak kontroli ze strony państwa > (MENiS zachowuje się w stylu "przepraszam że żyję": wicem. Szulc > powiedział: "Jeśli któraś ze stron sporu zwróci się do ministerstwa o zajęcie > stanowiska, jesteśmy gotowi wysłać do rektora Uniwersytetu Gdańskiego > list..." ) doprowadziły do degeneracji warstwy rządzącej polską nauką. Minister Szulc powinien po tej aferze wylecieć z hukiem jako pierwszy. To prawda, że minister nie może odwołać rektora, ale ma do dyspozycji inne środki nacisku, z których powinien był skorzystać. Minister Szulc, jako odpowiedzialny w MENiS za szkodnictwo wyższe, nie skorzystał, bo nie chciał, zasłaniając się frazesami o autonomii uczelni. W sumie trudno się dziwić, że minister jako były rektor trzyma ze swoimi. Strach tylko, że tacy ludzie biorą się za zmienianie ustaw dotyczących nauki i szkolnictwa wyższego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Ale jaja - wiadomo wśród kogo jesteśmy ! IP: *.chello.pl 11.11.04, 16:28 Coś a propos kompatybilności naszego systemu szkół wyższych i stopni naukowych z systemem w państwach WNP. Jak wiadomo uczelnie białoruskie, rosyjskie i ukraińskie są nam bliższe i feudalno-stalinowskimi zasadami jakie tam i u nas obowiązują (np. stamtąd bez problemu mogą przyjeżdżać do nas habilitowani, wielu naszych ważnych profesorów posiada dyplomy ze Wschodu) i poziomem (w rankingach światowych nie ma i ich i nas). Ewa Kostarczyk ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=17429600&a=17531363 ) znalazła taką oto perełkę: "Międzynarodowa Akademia Kadr w Kijowie, największa uczelnia wyższa na Ukrainie kształcąca około 50 tysięcy studentów z całego świata, uhonorowała Przewodniczącego Partii, Posła Andrzeja Leppera tytułem doktora honoris causa. " Więcej na stronie: www.samoobrona.org.pl/pages/02.Partia/00.Aktualnosci/index.php? document=962.html Dumnym posiadaczom doktoratów i habilitacji z Ukrainy przybył wybitny kolega. Nam, pozostałym doktorom, niestety też. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara RPO kontra UG 13.11.04, 01:15 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2389673.html Władze Uniwersytetu Gdańskiego łamią konstytucję i własne przepisy, przyjmując na prawo dzieci VIP-ów, które zdobyły minimalne ilości punktów na egzaminie - wynika z listu rzecznika praw obywatelskich do ministra edukacji Na końcu listu rzecznik prosi o interwencję szefa MENiS: "Zwracam się (...) o rozważenie zastosowania środków przewidzianych prawem w celu usunięcia powstałych nieprawidłowości". Co może minister - zapytaliśmy Mieczysława Grabianowskiego, rzecznika MENiS. - Możliwości ministra są ograniczone ze względu na autonomię uczelni - usłyszeliśmy. - Naprawić sytuację może jedynie Senat UG. &*** Po prostu uczelniom i MENiS myli się autonomia z niepodległością. Jeżeli na uczelniach nie obowiązuje konstytucja ani żadne inne prawa R.P., to znaczy, że uczelnie są całkowicie niepodległe i niezależne od rządu w Warszawie. Warto wspomnieć, że na "autonomicznych", państwowych uczelniach nie jest nawet przestrzegana ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym. Myślę, że R.P. powinna wypowiedzieć WOJNĘ uczelniom, bo w następnej kolejności szkoły średnie i podstawowe ogłoszą niepodległość i zerwą stosunki dyplomatyczne z MENiS. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara MENiS nie kiwnie palcem,bo nie chce-kruk krukowi 13.11.04, 12:12 "Co może minister - zapytaliśmy Mieczysława Grabianowskiego, rzecznika MENiS. - Możliwości ministra są ograniczone ze względu na autonomię uczelni - usłyszeliśmy. - Naprawić sytuację może jedynie Senat UG." Ustawa o szkolnictwie wyższym z dn.12.09.1990: Art.49, ust.3, pkt.4 Rektor w szczególności dba o przestrzeganie prawa na uczelni =a jeżeli nie dba to zaniedbuje obowiązki i należy wszcząć postępowanie dyscyplinarne Art.130, ust.2 (dot. postępowanie dyscyplinarnego) Rzecznik dyscyplinarny wszczyna postępowanie wyjaśniające na polecenie Ministra Edukacji Narodowej i informuje go o dokonanych ustaleniach. => MENiS nic nie robi, bo nie chce nic zrobić Kruk krukowi oka nie wykole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyx Profesor z UJ - kto to? IP: *.chello.pl 13.11.04, 10:59 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2386992.html serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34195,2387021.html "Współczujemy rodzinom ofiar masakry w Srebrenicy, wyrażamy szczery żal i przepraszamy za tragedię, która je dotknęła" - głosi oświadczenie rządu Republiki Serbskiej w Bośni. Ale wcześniej: (matki ze Srebrenicy) wiedziały, że Serbowie będą zaprzeczać zbrodni. Ale nie wiedziały, że wtórować im będzie chór klakierów, którzy powtarzać będą, że nie wiadomo, jak to z tą Srebrenicą naprawdę było. W chórze tym nie zbrakło nawet profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Klakierom nie przeszkadzały ani głosy srebrenickich kobiet, ani wyroki haskiego Trybunału. Wobec klakierów prawda miała pozostać bezradna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: Profesor z UJ - kto to? IP: 213.25.29.* 20.11.04, 17:34 Prof. Marek Waldenberg, autor książki "Rozbicie Jugosławii". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik próba zniszczenia Uniwersytetu Gdańskiego IP: *.autocom.pl 15.11.04, 15:39 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2392232.html Uniwersytet Gdański: rekrutacja na prawo była prawidłowa IAR 15-11-2004, ostatnia aktualizacja 15-11-2004 14:57 'Uniwersytet Gdański po raz kolejny odrzuca zarzuty o nieprawidłowościach przy rekrutacji na wydział Prawa i Administracji. Takie wątpliwości ma m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. "Gazeta Wyborcza" od dwóch miesięcy opisuje przypadki osób, które nie dostały się na Prawo, mimo wysokiej liczby punktów z egzaminu. Uczelnia przyjęła natomiast z odwołania dzieci m.in. znanych na Wybrzeżu prawników............. ...Dziekan wydziału Prawa Jarosław Warylewski zarzucił też dziennikarzom próbę zniszczenia rektora, wydziału prawa i całego Uniwersytetu Gdańskiego.' Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Supercwaniak Warylewski 15.11.04, 19:30 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2392510.html Warylewski przyznaje natomiast, że "Gazeta" wskazała na "pewien realny problem" - jest nim aktualna ustawa o szkolnictwie wyższym, która pozwala w ramach procedury rekrutacyjnej odrzucać lepszych kandydatów na rzecz gorszych, którzy swoje odwołania uzasadnili względami zdrowotnymi lub rodzinnymi. - Nie wykluczam, że ustawa o szkolnictwie wyższym jest sprzeczna z konstytucją - stwierdza Warylewski. - Bardzo bym się ucieszył, gdyby Trybunał Konstytucyjny orzekł, że jest niekonstytucyjna i doprowadził do jej zmiany. *** Ustawa z dnia 12 września 1990r. o szkolnictwie wyższym Art. 141. 1. Senat uczelni określa, na wniosek rady wydziału, zasady i tryb przyjmowania oraz zakres egzaminu wstępnego na studia. 3. W przypadkach gdy wstęp na studia nie jest wolny, rekrutację przeprowadzają komisje rekrutacyjne powołane przez dziekana wydziału lub inny organ wskazany w statucie uczelni. Komisje rekrutacyjne podejmują decyzje w sprawie przyjęcia na studia. 4. Wyniki postępowania rekrutacyjnego są jawne. 5. Od decyzji komisji rekrutacyjnej służy odwołanie, w terminie czternastu dni od daty otrzymania decyzji o nieprzyjęciu na studia, do uczelnianej komisji rekrutacyjnej, powołanej w trybie określonym przez statut uczelni. Decyzję podejmuje rektor zgodnie z wnioskiem uczelnianej komisji rekrutacyjnej. Decyzja rektora jest ostateczna. *** Warylewski jest tęgim prawnikiem, skoro cokolwiek w tej ustawie nakazuje mu łamać konstytucję. Najpierw trzeba zmienić Warylewskiego i Ceynowę, potem ustawę. A UG wynajął adwokata, by reprezentował uczelnię w sądzie. Swoi prawnicy okazali się za ciency? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik schizofrenia paranoidalna prawników IP: *.autocom.pl 15.11.04, 20:53 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2392232.html Władze Uniwersytetu Gdańskiego na patelni Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gdańsk 15-11-2004, ostatnia aktualizacja 15-11-2004 20:06 'Ugięliśmy się pod naciskiem ważnych osób żądających, by przyjąć ich dzieci poza egzaminem - usłyszeliśmy nieoficjalnie po wczorajszej konferencji władz Uniwersytetu Gdańskiego ............ Prorektor: - Ale wiedzcie, że przyjęliśmy wszystkich inwalidów, którzy złożyli odwołania. Nawet jedną osobę ze schizofrenią paranoidalną. Dziennikarze: - Czy to nie będzie rzutować na poziom przyszłych prawników? (wesołość na sali) ' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :( Re: schizofrenia paranoidalna prawników IP: 213.25.29.* 20.11.04, 17:35 Bardzo śmieszne, boki zrywać. Informuję Cię, że to nie jest zaraźliwe. Na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Nie jest dobrze... IP: *.autocom.pl 17.11.04, 18:50 www.radio.com.pl/jedynka/news.asp?iID=3882 Nie jest dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik skarbówka kontra student IP: *.autocom.pl 19.11.04, 13:53 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2399432.html Fura, komóra i socjalne: skarbówka kontra student Magdalena Kula, Kraków, Paweł P. Reszka, Lublin 18-11-2004, ostatnia aktualizacja 19-11-2004 07:53 Pod uczelnię podjeżdżają eleganckim autem, a z kieszeni wyjmują zaświadczenie z urzędu skarbowego o zerowych dochodach i wnioskują o stypendia socjalne. Uczelnie prześcigają się w metodach walki z oszustam Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Lepiej późno niż wcale 20.11.04, 23:30 Po skandalu z przyjęciami na prawo w Gdańsku. serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2401859.html - To nie jest tylko sprawa Gdańska - dochodzą do nas informacje o nie zawsze jasnych regułach przyjmowania na studia. Dlatego trzeba przypomnieć o fundamentalnych zasadach - mówił prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący KRASP, rektor UJ. KRASP nawołuje o zrezygnowanie z miejsc rektorskich tam, gdzie jeszcze istnieją, i przyjmowanie na studia tylko na podstawie zdobytych punktów. Apeluje też o przejrzyste procedury i umieszczanie wszystkich przyjętych na jawnych listach, z podaniem ile kto zdobył punktów. W przypadku kandydatów przyjętych w trybie odwołania należy jasno podać powód zmiany decyzji. - W pełni popieram uchwałę KRASP. To, co stało się w Gdańsku, przynosi ujmę całemu środowisku naukowemu. Wysłaliśmy już do Gdańska kontrolę. Jak tylko będziemy mieć pełną informację o tym, co się tam stało, podejmiemy stosowne działania - mówił Tadeusz Szulc, wiceminister edukacji. *** Należy mieć nadzieję, że na wzajemnym poparciu i fundamentalnych zasadach się nie skończy i ministerstwo nie będzie szukało tak, żeby nic nie znaleźć. Wielkie brawa dla GW za konsekwencję w drążeniu sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej KRASP w sprawie UG - mały krok w dobrym kierunku IP: *.chello.pl 20.11.04, 23:38 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2401859.html "To nie jest tylko sprawa Gdańska - dochodzą do nas informacje o nie zawsze jasnych regułach przyjmowania na studia. Dlatego trzeba przypomnieć o fundamentalnych zasadach - mówił prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący KRASP, rektor UJ. KRASP nawołuje o zrezygnowanie z miejsc rektorskich tam, gdzie jeszcze istnieją, i przyjmowanie na studia tylko na podstawie zdobytych punktów. Apeluje też o przejrzyste procedury i umieszczanie wszystkich przyjętych na jawnych listach, z podaniem ile kto zdobył punktów. W przypadku kandydatów przyjętych w trybie odwołania należy jasno podać powód zmiany decyzji. - W pełni popieram uchwałę KRASP. To, co stało się w Gdańsku, przynosi ujmę całemu środowisku naukowemu. Wysłaliśmy już do Gdańska kontrolę. Jak tylko będziemy mieć pełną informację o tym, co się tam stało, podejmiemy stosowne działania - mówił Tadeusz Szulc, wiceminister edukacji. Jest szansa, że problem odwołań zniknie po przyjęciu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym. Sejmowa podkomisja właśnie dodała do niej zapis zabraniający przyjmowania na studia w trybie odwołań. Uczelnia rozpatrywałaby je tylko w jednym przypadku - gdy student powołuje się na naruszenie zasad rekrutacji, np. utrzymuje, że komisja źle policzyła jego punkty, itp. " --------------------- A teraz kilka słów ode mnie. To dobrze, że rektorzy zaczęli sobie tłumaczyć na czym polega równość obywateli wobec prawa i uczciwość. Potrzebowali na to 2,5 miesiąca, serii artykułów w "Gazecie Wyborczej" i zdecydowanej wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich. Przeciętny obywatel od początku nie miał kłopotów z oceną sytuacji. Dylematy tego typu są bowiem na poziomie gimnazjum, gdzie od 15 lat lekturą obowiązkową jest "Folwark zwierzęcy" Orwella i wszyscy pamiętają, co mówiły pod koniec na temat równości zwierząt świnie. W normalnym kraju coś takiego by się nie przydarzyło, a jakby się przydarzyło, osoby które tego się dopuściły, podałyby się do dymisji. A my mieliśmy jeszcze żenujący spektakl, w którym kilku profesorów pogrążało się, niszcząc autorytet uczelni za którą odpowiadają. Zresztąten spektakl jeszcze się nie skończył. Mimowolnie nasuwa się porównanie z zachowaniem byłego premiera na początku "Sprawy Rywina" i tym czym to się skończyło dla jego środowiska politycznego. Przy okazji skandalu na UG ci obywatele, którzy jeszcze tego nie wiedzieli, przekonali się że: 1. W tym środowisku nie ma lub nie działają mechanizmy kontroli wewnętrznej ani samonaprawy. BEZ SILNEGO IMPULSU Z ZEWNĄTRZ NIC SIĘ NA POLSKICH UCZELNIACH NIE POPRAWI 2. Nie ma żadnego nadzoru uczelni ze strony państwa, które je finansuje z podatków płaconych przez obywateli Gdyby nie presja dziennikarzy "Gazety" i wypowiedź z zewnątrz RPO, sprawa by się rozeszła po kościach. Wprowadzenie odpowiedniego zapisu do ustawy w normalnym kraju nie byłoby potrzebne. Ale w Polsce, gdzie na wyższych uczelniach panuje system z lat stalinowskich, uważam to za krok w dobrym kierunku. Będzie chociaż trochę mniej komuny i chociaż trochę mniej oszukanych i skrzywdzonych przez "wyćwiczonych w kombinowaniu supercwaniaków" w profesorskich togach młodych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej 8 lat więzienia grozi rektorowi GWSH (Gdańsk) IP: *.chello.pl 21.11.04, 10:56 Do ośmiu lat więzienia grozi rektorowi prywatnej Gdańskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej (GWSH), profesorowi Adamowi G., oskarżonemu o przyjęcie alkoholu i słodyczy od studentów w zamian za zaliczenie przedmiotu. dziennik.pap.com.pl/index.html?dzial=PRZ&poddzial=POL&id_depeszy=15374863 Odpowiedz Link Zgłoś
pesymist07 Zbytni optymizm 21.11.04, 15:35 itakdalej bardzo słusznie napisał: 1. W tym środowisku nie ma lub nie działają mechanizmy kontroli wewnętrznej ani samonaprawy. BEZ SILNEGO IMPULSU Z ZEWNĄTRZ NIC SIĘ NA POLSKICH UCZELNIACH NIE POPRAWI Niestety zdanie poprzedzajace te wypowiedź, bedące własciwie "wprowadzeniem" "Przy okazji skandalu na UG ci obywatele, którzy jeszcze tego nie wiedzieli, przekonali się że: " prawdziwe juz nie jest. Obawiam sie, ze Autor nie docenia siły stereotypów i ich odporności na rzeczowe informacje. Obywatele w 90% dalej uwazają, iz srodowisko to jest wzorem cnót wszelakich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik graduate dissertations are being sold on the websi IP: *.autocom.pl 23.11.04, 19:49 www.thes.co.uk/current_edition/story.aspx?story_id=2017755 Dissertations on offer at eBay fuel plagiarism fear Phil Baty Published: 19 November 2004 'A booming trade in student dissertations on the internet auction website eBay could allow students to defy high-tech plagiarism detection systems, it has emerged. An investigation by The Times Higher has found that dozens of undergraduate and graduate dissertations are being sold on the website for as little as £10 each - and some sellers blatantly suggest that current students could pass off the work as their own. One cheeky vendor is currently offering to sell a first-class dissertation dealing with 'the internet and cyber plagiarism'. Another, offering a 2004 first-class undergraduate dissertation, boasted: 'This manuscript is electronically editable so you can change and submit it as your own... most research paper websites charge $17 per page, therefore it would work out at approximately $1,400 for my project - so here's your chance to snap up the project without paying a hefty price.' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Rzetelny rektor IP: *.autocom.pl 26.11.04, 21:45 www.forumakad.pl/archiwum/2004/11/22-zann-rzetelny_rektor.htm Rzetelny rektor -podobno jeszcze tacy są , ale czy to nie jest kaczka dziennikarska ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik w polskiej nauce nie ma korupcji? IP: *.autocom.pl 27.11.04, 15:52 kiosk.onet.pl/art.html?NA=3&ITEM=1196006&KAT=242 Rozmowa z prof. Marią Jarosz autorka książki 'Władza, przywileje, korupcja' ... ...W swojej demaskatorskiej książce wylicza Pani kilkanaście dziedzin życia publicznego w Polsce najbardziej podatnych na korupcję. Nie ma w tym zestawieniu instytucji naukowych. Czy to oznacza, że w polskiej nauce nie ma korupcji? – Przeciwnie, myślę, że w placówkach naukowych również zdarza się korupcja. – Czemu Pani Profesor nie wspomniała o tym w książce? – Bo nie mam żadnych dowodów na występowanie korupcji w środowiskach naukowych. Moje przeświadczenie o istnieniu korupcji również w tym obszarze ma charakter intuicyjny. Trudno jest zweryfikować prawdziwość pogłosek, jakie niekiedy na ten temat się słyszy.... Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Po Biedronkach Inspekcja Pracy na uczelniach!!!!!! 30.11.04, 11:20 Państwowa Inspekcja Pracy po kontroli UO stwierdziła łamanie prawa serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2419426.html Uniwersytet zatrudnia swoich etatowych pracowników na umowy-zlecenia, a asystenci pracują rocznie po 700 godzin ponadwymiarowych, gdy dopuszczalne jest 50 - takie błędy wytknęła PIP rektorowi UO - Wyniki kontroli są szokujące - mówi Krzysztof Kowalczyk, inspektor PIP, która na uniwersytet wybrała się po anonimowym liście grupy pracowników uczelni (poskarżyli się na rektora, który zróżnicował stawki za godziny ponadwymiarowe na studiach zaocznych). - Przykład asystenta, który ma 700 godzin ponadwymiarowych, nie jest wyjątkiem. To na uniwersytecie opolskim reguła! Kowalczyk oblicza, że asystent ciągnąc tyle godzin, pracuje praktycznie na czterech etatach. - To musi się odbijać na jakości pracy naukowej - uważa. - Żeby trzymać się prawa, uniwersytet powinien albo zrezygnować z połowy studentów, albo zwiększyć zatrudnienie kadry o 50 proc. - mówi inspektor. - To oczywiście jest nie do wykonania natychmiast, oczekujemy jednak, że w ciągu 30 dni rektor przedstawi nam jakiś plan działania, bo chcielibyśmy, żeby od nowego roku akademickiego liczba godzin ponadwymiarowych była zgodna z przepisami. Innym poważnym błędem, jaki wytknęła PIP rektorowi, jest zatrudnianie własnych pracowników etatowych dodatkowo na umowę-zlecenie po to, by "uciec" od zbyt wielu godzin ponadwymiarowych. - Prawo tego zabrania, to także trzeba będzie poprawić - mówi Kowalczyk. Inspektor PIP przyznaje, że przepisy dotyczące zatrudniania na uczelniach kadry naukowej nijak się mają do rzeczywistości. Rynek pracowników naukowych jest w Polsce wąski i kłopoty kadrowe dotyczą wielu uczelni. - Uważam, że trzeba byłoby zwiększyć pensum albo limity godzin ponadwymiarowych, albo jedno i drugie. Tymczasem w przygotowywanej nowej ustawie o szkolnictwie wyższym to pozostaje niezmienione - zauważa Kowalczyk. Dlatego opolska PIP wystąpiła do Głównej Inspekcji Pracy w Warszawie, by zbadała, jak jest na innych uczelniach. Kontrola w całej Polsce ma pomóc określić skalę zjawiska. *** Przypadków łamania przepisów ustawy o zatrudnieniu pracowników naukowo-dydaktycznych jest na uczelniach w całej Polsce nie mniej niż w Biedronce. Uczelnie nagminnie oszukują zwłaszcza młodych pracowników, którzy nie odważą się zaprotestować w obawie przed utratą pracy. W całej Polsce zatrudnia się niezgodnie z ustawą adiunktów na podstawie krótkoterminowych kontraktów. Uczelnia oszczędza na takim pracowniku podwójnie: raz, bo płaci mniej niż wynika z ministerialnych stawek, dwa, bo nie daje dodatku na zagospodarowanie należnego przy zatrudnieniu na podstawie mianowania. Swoistym kuriozum jest zmuszanie asystentów, którzy zrobili doktorat do złożenia wypowiedzenia. Taki pracownik traci mianowanie i jest następnie zatrudniany na rok ze stawką obniżoną w stosunku do stanowiska. Jeszcze inny typowy przekręt uczelniany to zmuszanie pracownika do pracy w godzinach nadliczbowych bez dodatkowego wynagrodzenia. Do tego jeszcze taki drobiazg przeoczony przez PIP - kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek zapewnienia pracownikowi warsztatu pracy. Tymczasem u nas pracownik ma obowiązek prowadzić badania naukowe, ale uczelnia nie ma obowiązku dać mu na to złamanego grosza, niech sobie sam sfinansuje. Ważne: PIP można powiadomić o nieprawidłowościach anonimowo. Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Adresy Okręgowych Inspektoratów Pracy 30.11.04, 11:32 Linki na stronie: www.pip.gov.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
kandyd11 To drobiazgi 30.11.04, 14:51 W Akademii Świetokrzyskiej w Kielcach jeden pan pracował co najmniej 1900 (tysiąc dziewięćset) godzin (miał wiecej, bo nie udało sie ustalic ile miał na wysokopłatnych studiach finansowanych z tzw. grantu edukacyjnego MENiS) w samej Akademii oraz ok 300 (trzysta) godzin w prywatnej szkole obok. Mial tez ponad 50 prac dyplomowych. Do tego prywatną firme komputerową zaopatrujaca Akademie w komputery. Inny pan miał ponad tysiąc godzin nadliczbowych mając równoczesnie zniżkę pensum do 120 godzin (Takich było chyba dwóch lub trzech). Jeszcze inny miał ponad 1500 godzin nadliczbowych, a byli i tacy co prowadzili ponad 80 prac dyplomowych. I WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU, A ODPOWIEDZIALNY ZA TO DZIEKAN DOSTAŁ WYSOKĄ NAGRODĘ PIENIĘŻNĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: Po Biedronkach Inspekcja Pracy na uczelniach! 03.12.04, 16:49 khmara napisał: > Przypadków łamania przepisów ustawy o zatrudnieniu pracowników > naukowo-dydaktycznych jest na uczelniach w całej Polsce nie mniej niż w > Biedronce. Uczelnie nagminnie oszukują zwłaszcza młodych pracowników, którzy ni > e > odważą się zaprotestować w obawie przed utratą pracy. W całej Polsce zatrudnia > się niezgodnie z ustawą adiunktów na podstawie krótkoterminowych kontraktów. > Uczelnia oszczędza na takim pracowniku podwójnie: raz, bo płaci mniej niż wynik > a > z ministerialnych stawek, dwa, bo nie daje dodatku na zagospodarowanie należneg > o > przy zatrudnieniu na podstawie mianowania. Nie jest to wyczerpujący katalog przyczyn. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=13505095&a=16993533 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Uniwersytet Gdański pokornieje IP: *.autocom.pl 30.11.04, 17:47 miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2404260.html Uniwersytet Gdański pokornieje Uniwersytet Gdański uległ! Teraz punkty z egzaminu, a nie koneksje, zadecydują o przyjmowaniu na studia. Być może - za sprawą Sejmu i naszych publikacji - będzie tak w całej Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik prorodzinna Politechnika Radomska IP: *.autocom.pl 30.11.04, 19:59 uwaga.onet.pl/4,118,8,1308166,0,0,forum.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Student pozywa prywatną uczelnię IP: *.autocom.pl 01.12.04, 12:03 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2420693.html Student pozywa prywatną uczelnię Student pozywa do sądu uczelnię. To pierwsza taka sprawa w Polsce. Szkoła zamknęła jeden z kierunków studiów, ale nie zwróciła studentom części nadpłaconego czesnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Próbna nowa matura z angielskiego z błędami IP: *.chello.pl 02.12.04, 08:08 12 błędów wykrył w maturalnym teście z angielskiego Peter Foulds, nauczyciel z Wielkiej Brytanii mieszkający w Polsce. Cóż to za błędy? Na szczęście takie, które nie powodują trudności w rozwiązaniu całego zadania. Zdaniem Fouldsa świadczą raczej o niechlujności lub nierzetelności osoby przygotowującej test. - Są to jawne nieścisłości gramatyczne i stylistyczne - mówi lektor. - Moim zdaniem mógł je napisać jakiś pseudonauczyciel, który angielskiego nauczył się podczas zagranicznej turystyki. Kolejni lektorzy i nauczyciele, analizując tekst, przyznają rację Fouldsowi. To niemożliwe, aby w arkuszach próbnej matury znalazły się błędy - kwituje krótko Helena Sutyniec, dyrektor łomżyńskiej OKE. - Każdy test jest recenzowany przez profesorów lingwistyki Uniwersytetu Warszawskiego. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2422835.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Próbna nowa matura z angielskiego z błędami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 09:43 Podręczniki z błędami są u nas chyba raczej normą. Np. cytaty po grecku prawie nigdy nie są poprawne, nawet w specjalistycznych opracowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Konsternacja w Brukseli po liście prof. z Polski IP: *.chello.pl 02.12.04, 09:41 Podczas konferencji w Brukseli, na której zastanawiano się, jak duże są różnice w stanie zdrowia nowych i starych członków Unii i w jaki sposób te różnice zasypywać, dostało się Polsce za kuriozalny list, który wiceminister zdrowia prof. dr hab. Rafał Niżankowski skierował trzy miesiące temu do Davida Byrne'a, ówczesnego europejskiego komisarza ds. zdrowia i ochrony konsumentów. Jest to odpowiedź na dokument pt. "Zapewnić dobre zdrowie wszystkim. Refleksje na temat nowej strategii zdrowia w Unii Europejskiej". Niżankowskiemu, wiceministrowi drowia, osobiście nie podoba się pojęcie "zdrowie dla wszystkich". I wiceminister wyjaśnia eurokomisarzowi, dlaczego: „Po pierwsze, to nierealistyczne. Nie można ofiarować dobrego zdrowia wszystkim mieszkańcom Europy, bo niektórzy z nich nie chcą być w dobrym zdrowiu; oni po prostu potrzebują być chorzy, by odgrywać swoje role społeczne, a ponadto są ludzie, którzy zostali wyposażeni w złe geny albo zwyczajnie nie mają wystarczająco dużo szczęścia. Drugim powodem mojej niechęci do wyrażenia » dla wszystkich «jest jego bliski związek z komunistycznym sloganem”. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2423633.html List w oryginale: europa.eu.int/comm/health/ph_overview/Documents/refl/ev20041015_co_014_en .pdf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itakdalej Konsternacja po kolejnej wypowiedzi prof.-wicemin. IP: *.chello.pl 12.12.04, 13:11 Co polityk-profesor, szczególnie wiceminister w rządzie, to głupia wypowiedź na forum międzynarodowym. W ub. tygodniu na listę tę wpisała się Pani prof. dr hab. Magdalena Środa z Instytutu Filozofii UW za wypowiedź na konferencji w Sztokholmie: "Katolicyzm nie wspiera bezpośrednio ale też nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet. Istnieją jednak pośrednie związki, poprzez kulturę, która jest silnie oparta na religii" "Pani wiceminister Środa podjęła dywagacje natury seminaryjnej, zapominając, że oprócz tego, iż jest profesorem, jest także przedstawicielem rządu - czytamy w oświadczeniu rzecznika rządu.": serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2437723.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik UNIWERSYTET KORUPCJI IP: *.autocom.pl 02.12.04, 12:51 UNIWERSYTET KORUPCJI Wprost nr 49, 5.12.2004 'Morale środowiska akademickiego sięga dna. Toleruje się oszustwa, a często zwykłe przestępstwa Odpowiedz Link Zgłoś
bum_cyk_cyk.hey Re: UNIWERSYTET KORUPCJI 02.12.04, 18:18 Czy to juz jest w Internecie? Odpowiedz Link Zgłoś
khmara Spis afer i przekrętów na Akademii Bydgoskiej 02.12.04, 19:26 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=18219025 Podziwiam kronikarza. Jak znam życie, AB nie jest wcale wyjątkowa wśród naszych uczelni, ale nie o wszystkim media się dowiadują. Odpowiedz Link Zgłoś