Dodaj do ulubionych

DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkiego

03.08.04, 10:16
„Prawdy nie można narzucać ona może się utwierdzać jedynie własną mocą” J.P.II

DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkiego

1)W nicości NIC nie istnieje.
2)Próżnia nie jest nicością za sprawą grawitacji.
3)Masa i grawitacja nie istnieją dzięki przestrzeni, to PRZESTRZEŃ istnieje
dzięki masie i grawitacji.
4)Czas nie wywołuje zmian, to dzięki zachodzącym zmianom istnieje CZAS.
5)PRZESTRZEŃ i CZAS tworzą CZASOPRZESTRZEŃ niejednorodną , której stosunek
Przestrzeni do Czasu równy jest CONSTANS.
6)Wszechświat jest SKOŃCZONY, lecz bezkresny, NIEOGRANICZONY.
7)Wszechświat, nie ma POCZĄTKU ani KOŃCA, jest zmienny ewoluuje i WIECZNIE
TRWA.
8)Grawitacja i masa są ośrodkiem dla innych oddziaływań.
9)Prędkość światła zależy od ośrodka w którym się rozchodzi.
10)Oddziaływanie to wymiana ELEMENTARNYCH NOŚNIKÓW danego oddziaływania
między obiektami objętymi tym oddziaływaniem według zasad:
a)układ w którym obiekty związane są wzajemnymi oddziaływaniami dąży do
osiągnięcia stanu równowagi,
b)gdy jeden obiekt przekazuje drugiemu obiektowi taką samą ilość nośników
jaką sam otrzymuje to obiekty te są w stanie równowagi,
c)gdy jeden obiekt przekazuje drugiemu obiektowi inną ilość nośników niż ta,
którą sam otrzymuje to obiekty te są w stanie nierównowagi i obiekt, który
otrzymał większą ilość nośników, nadwyżkę nośników zamienia na inny rodzaj
oddziaływania w celu uzyskania stanu równowagi.


Cechą teorii wszystkiego winna być jej przejrzystość i prostota, z której
wynikać będą zawiłe i skomplikowane opisy zjawisk przyrody. Powinna być jak
alfabet przy pomocy, którego z kilku znaków – liter budujemy skomplikowane
zwroty i wyrażenia, dzieła.

Ciekaw jestem opinii profesjonalnych fizyków, jeśli tu zaglądają? Z nie
mniejszą uwagą będę czytał wszystkie uwagi, komentarze i opinie

Mój adres stapac@gazeta.pl

Obserwuj wątek
    • Gość: jack Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.nowiny.net 03.08.04, 14:51
      ile w tym prawdy ?
      • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 03.08.04, 23:06
        Ile w tym prawdy, odpowiem przewrotnie.
        jakie zawiera sprzeczności?
        Pozdr.
    • kapitalizm Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 03.08.04, 22:42
      nie bedac fizykiem trudno mi bedzie polemizowac w tej dziedzinie,
      pozwol mi wiec miec pare uwag natury filozoficznej;

      w nicosci nic nie istnieje jest poprawne, rowniez z zalozenia,

      natomiast rozwin prosze pkt 4)
      czas nie wywoluje zmian, w jakim zakresie?, jakich zmian?

      uwazam, ze czas jest pochodna ruchu, bez niego czas nie ma odniesienia, a wiec
      nie istnieje,
      hipotetycznie moglibysmy zatrzymac czas gdybysmy umieli zatrzymac caly ruch we
      wszechswiecie, wlacznie z biciem naszego serca, all movement,


      pkt 6) rozumie jako wszechswiat bez poczatku i bez konca, istniejacy od zawsze
      i na zawsze, nigdy nie powstal i nigdy nie przestanie istniec,
      natomiast skonczony w sensie nie rozszeszajacy sie, tzn materii nie przybywa,
      ilosc materii jest stala (constant), materia ciagle zmienia swoj stan, jest
      rowniez niezniszczalna,

      z tego wywodza sie nastepne wnioski, jak i rowniez krytyczne uwarunkowania
      filozoficzne, ale to juz chyba na inna okazje,

      pzdr.
      j.
      • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 03.08.04, 23:00
        do pkt4
        Jeśli nic się nie dzieje niepotrzebny jest czas.
        czas jest miarą zmian a tym samym miarą ruchu.
        do pkt6
        Wszechświat jest skończony w sensie ilościowym lecz nie ma granic co wcele nie
        przeczy. że nie może się rozszerzać.

        Dziękuję za uwagi.
        Pozdr.
        • kapitalizm Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 00:07
          stapac napisał:

          > do pkt4
          > Jeśli nic się nie dzieje niepotrzebny jest czas.
          > czas jest miarą zmian a tym samym miarą ruchu.
          > do pkt6
          > Wszechświat jest skończony w sensie ilościowym lecz nie ma granic co wcele
          nie
          > przeczy. że nie może się rozszerzać.
          >
          > Dziękuję za uwagi.
          > Pozdr.

          wydaje mi sie to nielogiczne,

          jak wszechswiat jako wszystko moze sie rozszerzac (gdzie?),

          tylko jakas czesc czegos moze sie rozszerzac, a nie totalnie wszystko,

          bo wtedy nie jest wszystkim,

          chyba, ze uznamy iz wszechswiat mial jednak poczatek (bezsens) i na zasadzie
          regresji rozszerzania mozemy wywnioskowac, ze kiedys byl poczatek, czy nie tak?

          pzdr.
          j.
          • abstrakt2003 Wszechświat 05.08.04, 21:19
            rozszerza się sam w sobie.

            Poza tym wszechświat jest zamknięty i nie ograniczony.
            Wszechświat nie ma granic ale też nie ma środka. Choć ma objętość.
      • lolita10 Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 03.08.04, 23:44
        kapitalizm napisał:

        > nie bedac fizykiem trudno mi bedzie polemizowac w tej dziedzinie,
        > pozwol mi wiec miec pare uwag natury filozoficznej;
        >
        > w nicosci nic nie istnieje jest poprawne, rowniez z zalozenia,
        >
        > natomiast rozwin prosze pkt 4)
        > czas nie wywoluje zmian, w jakim zakresie?, jakich zmian?
        >
        > uwazam, ze czas jest pochodna ruchu, bez niego czas nie ma odniesienia, a
        wiec
        > nie istnieje,

        Drogi kapitalizmie, nareszcie sie z Toba zgadzam :-o Tez tak uwazam, chociaz...

        > hipotetycznie moglibysmy zatrzymac czas gdybysmy umieli zatrzymac caly ruch
        we
        > wszechswiecie, wlacznie z biciem naszego serca, all movement,

        hipotetycznie tez mozemy "zatrzymac czas" tak, jak jest on zatrzymywany, gdy
        rozpatrywane sa zjawiska jako przestrzenne, a nie czasoprzestrzenne :-)
        albo tak,jak czas jest "zatrzymany" w czastkach energetycznych: ich czas
        trwania jest zalezny od "pozyczki" energii, a jesli ta pozyczka nie nastepuje,
        to czas sie zatrzymuje ? :-)
        >
        > pkt 6) rozumie jako wszechswiat bez poczatku i bez konca, istniejacy od
        zawsze
        > i na zawsze, nigdy nie powstal i nigdy nie przestanie istniec,
        > natomiast skonczony w sensie nie rozszeszajacy sie, tzn materii nie
        przybywa,
        >
        > ilosc materii jest stala (constant), materia ciagle zmienia swoj stan, jest
        > rowniez niezniszczalna,

        A co z jego energia?

        > z tego wywodza sie nastepne wnioski, jak i rowniez krytyczne uwarunkowania
        > filozoficzne, ale to juz chyba na inna okazje,
        >
        > pzdr.
        > j.

        Pozdrufka
        Lola
        • Gość: kapitalizm Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.oc.oc.cox.net 04.08.04, 00:09
          co do zgody to lepiej pozno niz wcale, choc zgadzanie sie nie jest moim celem,

          czyz energia nie jest 'innym' stanem materii, a materia stanem energii?

          pzdr.
          j.
          • lolita10 Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 04.08.04, 21:44
            Gość portalu: kapitalizm napisał(a):

            > co do zgody to lepiej pozno niz wcale, choc zgadzanie sie nie jest moim celem,

            Zalozmy, ze rozumiem, co masz na mysli, ale ciekawe, co jest twoim celem?

            > czyz energia nie jest 'innym' stanem materii, a materia stanem energii?

            oczywiscie, ze jest

            Lola
            • kapitalizm Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 00:19
              lolita10 napisała:

              > Gość portalu: kapitalizm napisał(a):
              >
              > > co do zgody to lepiej pozno niz wcale, choc zgadzanie sie nie jest moim c
              > elem,
              >
              > Zalozmy, ze rozumiem, co masz na mysli, ale ciekawe, co jest twoim celem?
              >
              > > czyz energia nie jest 'innym' stanem materii, a materia stanem energii?
              >
              > oczywiscie, ze jest
              >
              > Lola


              mysle, ze moim celem jest lepsze poznanie samego siebie i tematu jaki drazymy,

              nie biore zadnych opini czy uwag na necie osobisci bo takimi z natury nie sa,

              jestem egoista i interesuje mnie tylko czy moja argumentacja jest wlasciwa w
              realnej dyskusji z (jednak) zywymi ludzmi,

              jesli czasem kogos do mojej filozofi obiektywizmu przekonam, to tym lepiej dla
              racjonalnosci zycia danej osoby, ale to nie jest moim celem,

              jesli sie zgadzasz, ze energia jest stanem materi to dlaczego pytalas 'a co a
              energia' gdy pisalem materia jest niezniszczalna i nie do stworzenia?

              pzdr.
              j.



        • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 04.08.04, 09:10
          Wszechświat jest skończony, ponieważ w sensie ilościowym go nie przybywa jak
          też i nie ubywa. Wszechświat ciągle ewoluuje.
          COŚ nie może zamienić się w NICOŚĆ, jak również z NICOŚCI nie może powstać COŚ.
          • Gość: darkonza Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 14:39
            jesli chodzi o punkt 4
            wydawac by sie moglo ze czas jest wymiarem geometrycznym w ktorym poruszja sie
            nasze trzy wymiary...
            na potwierdzenie?
            jesli jakas czastka porusza sie z predkoscia swiatla to dla niej czas nie
            plynie (zgodnie z ciagle obowiazujacymi wzorami Einsteina) a jesli nie plynie
            to: (nie wiem co pisze teraz :)
            czas staje sie dla takiej czastki kolejnym wymiarem geometrycznym, poniewaz
            moze ona sie przemiescic dajmy na to o 10 miliardow lat swietlnych w czasie
            rownym zero i "obejrzec na miejscu" z "bliska" moment ksztaltowania sie
            galaktyk, a nastepnie wrocic do nas i "opowiedziec" o swojej podrozy w
            przeszlosc - wszytsko to w delta t = 0?
            pozdrawiam
            • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 04.08.04, 21:37
              Czas nie jest wymiarem geometrycznym. Czas jest miarą zmian, czyli równiez
              miarą ruchu. Czs nie zależ od prędkości, ponieważ jest jej miarą. Zmiany -
              ruch są warunkim istnienia czasu. prędkość światła nie jest absolutna ponieważ
              zależy od ośrodka. W jakim ośrodku dla fotonu nie płynie czas?
              • Gość: darkonza Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 10:48
                witam
                rozumiem Twoje podejscie, czas rozumiesz jako efekt zmian
                postaraj sie zrozumiec moje - wyobraz sobie kartke przez srodek ktoprej
                [przewleczono nitke, teraz ta kartke przesuwasz w dol po nitce, przemieszczene
                kartki (dwuwymiarowej) po nitce (trzeci wymiar) bedzie dla niej uplywem czasu
                ktory jest w istocie poruszeniem sie przestrzeni dwuwymiarowej w wymiarze
                trzecim
                nasz wszechswiat bylby poruszjaca sie przestrzenia trzywymiarowa w wymiarze
                czwartym czego efektem jest uplyw czasu, oczywiscie to tylko model

                ciagle opierajac sie na wzorach einsteina...
                jesli cos przyspiesza czas biegnie dla tego czegos wolniej, jesli osiaga
                predkosc swiatla (predkosc poruszania sie trzech wymiarow w czawartym?) czas
                staje - poniewaz obiekt nie porusza sie juz wzgledem czwartego wymiaru... :)

                zabawne...bo przyspieszjac tracimy rowniez na dlugosci...jesli osiagamy
                predkosc swiatla tracimy jeden z wymiarow geometrycznych, jeden wymiar rowna
                sie zero i ...staje sie dla nas czasem, w zamian zyskujemy inny wymiar
                geometryczny ktory dotychczas byl dla nas czasem o czym pisalem wyzej...stajemy
                sie "nowym" obiektem materialnym ktory ma dwa takie same wymiary jak my teraz a
                jeden inny i porusza sie wobec innej skali czasowej....ale mi sie wymyslilo
                pozdrawiam
            • lolita10 Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 04.08.04, 21:48
              Gość portalu: darkonza napisał(a):

              > jesli chodzi o punkt 4
              > wydawac by sie moglo ze czas jest wymiarem geometrycznym w ktorym poruszja
              sie
              > nasze trzy wymiary...
              > na potwierdzenie?
              > jesli jakas czastka porusza sie z predkoscia swiatla to dla niej czas nie
              > plynie (zgodnie z ciagle obowiazujacymi wzorami Einsteina) a jesli nie plynie
              > to: (nie wiem co pisze teraz :)

              To calkiem ciekawa intuicja, ze czas moze byc rowniez wymiarem "geometrycznym".
              warto by sie nad tym powazniej zastanowic :-)

              Pozdufka
              Lola

              > czas staje sie dla takiej czastki kolejnym wymiarem geometrycznym, poniewaz
              > moze ona sie przemiescic dajmy na to o 10 miliardow lat swietlnych w czasie
              > rownym zero i "obejrzec na miejscu" z "bliska" moment ksztaltowania sie
              > galaktyk, a nastepnie wrocic do nas i "opowiedziec" o swojej podrozy w
              > przeszlosc - wszytsko to w delta t = 0?
              > pozdrawiam
          • Gość: filoSofia Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.fornet.waw.pl / *.devs.futuro.pl 04.08.04, 14:50
            A jesli pustka jest tym, co zawiera WSZYSKO, to przeciez jednoczesnie jest tym,
            co nie zawiera NIC, bo jest otwarta przestrzennie i nie do ogarniecia.
            Wszechswiat jest skonczony jedynie wowczas, gdy zawiera to, co JEST i tylko to,
            co JEST, bo jest zamkniety i do ogarniecia ( teoretycznie). W takim aspekcie
            Wszechswiat bylby czastka pustki, ktora nie zawiera NIC i WSZYSTKO jednoczesnie.
            • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 04.08.04, 21:48
              Wszechświat jest skończony w sensie ilościowym, ponieważ go nie przybywa ani
              nie ubywa on tylko ewoluuje.
              Z nicości nie może powstać coś ani twż coś nie może zamienić się w nicoś.
              Wszechswiat jest nieograniczony tzn. że nie ma granic, nie ma więc wnętrza i
              zewnętrza. On jest.
              W dotychczasowych rozważaniach w róznych teoriach przyjęła się zasada, że my
              patrzymy na układy odniesienia jakby z zewnątrz z innych światów a przecież my
              jesteśmy cząstką tego Wszechswiata,
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 10:37
      Gdybyś nawet pędził
      z prędkością światła
      to nigdy nie dotrzesz
      do granic wszechświata
      bo choć jest on skończony
      ilością energii, grawitacji,
      masy i innej kosmicznej
      cząstek rasy, to jest
      bezkresny nieograniczony.
      • abstrakt2003 Ale granice wszechświata nie istnieją!!!!!!!!!!!!! 05.08.04, 21:28
        Czy ktoś kiedykolwiek dotarł do granicy horyzontu?
    • Gość: Carmel Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.zachem.com.pl 05.08.04, 12:46
      Co sa bzdury. Czy jest możliwe by jakiś administrator serwera kontrolował
      tresci merytoryczne pojawiające się na forum, i to szczególnie naukowym.
      • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 13:59
        W nauce prawdę należy dowieść, natomiast fałsz należałoby przynajmniej wykazać
        • Gość: Carmel Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.zachem.com.pl 06.08.04, 13:45
          1} W tym stwierdzeniu z fizycznego punktu widzenia nic nie ma
          2) Bełkot. Najpierw należy zdefiniować co to próżnia.W próżni mogą pojawiać się
          wirtualne obiekty.
          3) No i jeżeli tak jest, to co z tego. Najpierw wykaż że to zdanie ma sens i
          może oświeć co ono za sobą pociąga.
          4) Ciekawe w jakiej teorii czas wywołuje zmiany? Jedno nie ma związku z drugim.
          Mogę powiedzieć, że pisanie tego zdania nie ma wpływu na temperaturę w szklance
          z herbatą. No i co z tego.
          5) Użyłeś słowa 'niejednorodną'. Ciekawe w jakim znaczeniu.Ponadto jak można
          określać stosunek dwóch wielkości o innym wymiarze?
          7) No i co z tego, nawet jeśli tak jest. Słowa napisane dużymi literami
          należałoby ładnie zdefiniować. Inaczej to nic nie mówi.
          8) W tym stwierdzeniu nic nie ma.
          9) Niby banalne, ale jedyne stwierdzenie prawdziwe. Ale takich jest wiele.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 20:51
      Czy Wszechświat ewoluuje między dwoma krytycznymi formami jego istnienia?
      Między formą o maksymalnej gęstości czasoprzestrzeni, a formą o minimalnej
      gęstości czasoprzestrzeni.
      Wszechświat nigdy nie może osiągnąć krytycznych form, nie może osiągnąć stanu
      równowagi w tych formach, ponieważ zastygłby w bezruchu. Tym samym zanikłby
      czas.
      Wszechświat nie może osiągnąć idealnej symetrii, jest więc niesymetryczny. Czy
      minimalna ilość elementarnych cząstek Wszechświata winna być nieparzysta w
      sensie ilościowym i jakościowym?
      • Gość: Kinga Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 00:30
        Czy w tym przypadku nie oznaczałoby to - hipotetycznie - że najmniejszu ruch
        najmniejszej cząteczki ma wpływ na cała resztę? I - w większym wymiarze -
        oddziałuje bezpośrednio dokładnie na wszystko inne? W tym przypadku pytanie o
        wpływ pisania zdania na temperaturę w szklance wody miałby sens. Wyobrażałabym
        sobie to jako wielką butlę z barwnikami, które - wstrząśnięte - wrócić chcą do
        stanu równowagi, czyli braku ruchu. Ponieważ zaś życie wymaga dynamiki (inaczej
        by zamarło jak uspokojona tafla barwników), gdy z jednej strony podejmowany
        jest ruch, równoważy to jakaś inna część masy (zakładając, że Wszechświat jest
        zamknięty etc.) i wszystkie ziarenka piasku jak w klepsydrze się przesuwają.
        Sprawdzał ktoś, jak się to ma np. do afirmacji?
    • abstrakt2003 Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 21:33
      7)Wszechświat, nie ma POCZĄTKU ani KOŃCA, jest zmienny ewoluuje i WIECZNIE
      TRWA.
      Na jakiej podstawie tak sądzisz? Moim zdaniem to tylko spekulacja nie poparta
      dowodami (Czym był w takim razie WW)
      9)Prędkość światła zależy od ośrodka w którym się rozchodzi
      Też mi rewelacja! Ale chyba nie zaprzeczasz że maksymalna możliwa prędkość to
      300000 km/s?
      • kapitalizm Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 05.08.04, 22:40
        abstrakt2003 napisał:

        > 7)Wszechświat, nie ma POCZĄTKU ani KOŃCA, jest zmienny ewoluuje i WIECZNIE
        > TRWA.
        > Na jakiej podstawie tak sądzisz? Moim zdaniem to tylko spekulacja nie poparta
        > dowodami (Czym był w takim razie WW)
        > 9)Prędkość światła zależy od ośrodka w którym się rozchodzi
        > Też mi rewelacja! Ale chyba nie zaprzeczasz że maksymalna możliwa prędkość to
        > 300000 km/s?

        teoria WW jest jedna z wielu teorii, wcale nie mowi o wybuchu absolutnie
        wszystkiego tylko czesci wszystkiego,

        tak samo nie caly wszechswiat sie rozszerza tylko jego czesci, kazda czesc moze
        sie rozszerzac, ale kosztem reszty,
        • abstrakt2003 Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 08.08.04, 13:44
          Kapitalizm napisał:
          tak samo nie caly wszechswiat sie rozszerza tylko jego czesci
          -A to ciekawe. Nie słyszałem o żadnych danych obserwcyjnych potwierdzających to
          co mówisz. Wręcz przewciwnie wszystkie obserwacje dowodzą że wszystko od
          wszystkiego się oddala.
          *********
          -teoria WW jest jedna z wielu teorii
          to prawda ale jest to nalepsza teoria jaką do tej pory stworzono. Cały czas
          jest weryfikowana.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 07.08.04, 08:27
      W odpowiedzi na zadawane pytania pozwolę sobie sukcesywnie omawiać poszczególne
      prawa Dekalogu
      Pierwsze prawo Dekalogu
      W niciści nic nie istnieje.
      Czy zdanie to jest prawdziwe czy fałszywe?
      Według mnie zdanie prawdziwe, ponieważ gdyby w nicości istniało coś nie była by
      to już nicość.
      Jaki jest sens fizyczny nicości?
      Nicość nie ma wymiarów geometrycznych, w nicości nie ma zmian-ruchu więc nie ma
      czsau.We Wszechświecie nie ma obszarów nicości.
      Jakie doświadczenie miałoby potwierdzić nicość?
      • abstrakt2003 Nicość nie istnieje. 07.08.04, 09:50
        Ale dlaczego COŚ istnieje?
        Czy nieistnienie nie jest bardziej prawdopodobne niż istnienie?
        • stapac Re: Nicość nie istnieje. 08.08.04, 11:53
          abstrakt2003 napisał:

          > Ale dlaczego COŚ istnieje?
          > Czy nieistnienie nie jest bardziej prawdopodobne niż istnienie?
          nieistnienia nie możemy wykazać czy dowieść. Natomiast to , że my istniejemy
          nie musimy udowadniać.
          • abstrakt2003 Re: Nicość nie istnieje. 08.08.04, 13:45
            Natomiast to , że my istniejemy nie musimy udowadniać.
            ******
            Ale czym jest samo istnienie?
            • stapac Re: Nicość nie istnieje. 09.08.04, 11:48
              abstrakt2003 napisał:

              > Natomiast to , że my istniejemy nie musimy udowadniać.
              > ******
              > Ale czym jest samo istnienie?
              >
              Istnienie to byt, który trwa w czasoprzestrzeni.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 08.08.04, 11:47
      Drugie prawo Deklogu
      Próżnia nie jest nicością za sprawą grawitacji.
      Prawda czy fałsz?
      Próżnia ma wymiar geometryczny, w próżni rozchodzi się światło - w próżni
      płymie czs.
      W próżni jest grawiracja dlatego nie jest nicością.
      Nie potrafimy teoretycznie wykazać ani praktycznie budować ekranów grawitacji.
      Możemy tworzyć układy ze zrównowzżoną grawitacją ale nie możemy jej izolować.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 09.08.04, 11:43
      Trzecie prawo Dekalogu
      Masa i grawitacja nie istnieją dzięki przestrzeni, to PRZESTRZEŃ istnieje
      dzięki masie i grawitacji.

      Nicość nie ma geometrii, nie ma więc ani nie tworzy przestrzeni, również trudno
      umiejscowić nicość w jakiejkolwiek przestrzeni.
      Stad wniosek, że przestrzeń istnieje tylko wówczas gdy istnieje coś.
      We Wszechświecie masa i grawitacja tworzą przestrzeń a nie odwrotnie.
      Tak samo a jednak nie to samo, inny jest związek przyczynowo skutkowy.
      W dotychczasowych rozważaniach różnych teorii odnosi się wrażenie, że
      Wszechświat zatopiony jest w hipotetycznej przestrzeni. Daje to wrażenie, że:
      -istnieją jakieś obszary poza Wszechświatem, jakieś inne
      Wszechświaty, inne wymiary,
      -rozpatrując zjawiska patrzymy na nie jakby z poza Wszechświata –
      jakbyśmy byli ponad wszelkimi układami odniesienia, a przecież my
      jesteśmy cząstką Wszechświata.
      Dla ludzi wierzących nawet Bóg jeśli istnieje to musi istnieć we Wszechświecie,
      ponieważ komunikuje się z ludźmi a oni z Nim.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 10.08.04, 10:26
      Czwarte prawo Dekalogu
      Czas nie wywołuje zmian, to dzięki zachodzącym zmianom istnieje CZAS.

      Nicość nie ma geometrii, w nicości nie zachodzą żadne zmiany więc w nicości
      nie płynie czas.
      Aby istniał czas musi przede wszystkim być coś i w dodatku to coś musi się
      ciągle zmieniać.
      I w tym przypadku inny jest związek przyczynowo skutkowy.
      Gdyby istniał czas bez zmian wówczas byłby to czas absolutny
      Einsein zaprzeczył istnieniu czasu absolutnego ale czy przypadkiem nie zastąpił
      go tylko prędkością absolutną-prędkością światła?
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 11.08.04, 13:27
      Piąte prawo Dekalogu.
      PRZESTRZEŃ i CZAS tworzą CZASOPRZESTRZEŃ niejednorodną , której stosunek
      Przestrzeni do Czasu równy jest CONSTANS.

      Istnienie ciągle zmieniającego się czegoś, tworzy czasoprzestrzeń.
      We Wszechświecie masa i grawitacja podlegające ciągłym zmianom-ruchowi tworzą
      czasoprzestrzeń.
      Z obserwacji Wszechświata oraz z doświadczeń wiemy, że nie mamy jednakowego
      rozmieszczenia mas (są różnej wielkości) jak również niejednakowe jest
      natężenie pola grawitacyjnego – maleje z kwadratem odległości od środka masy.
      Jeśli więc masa i grawitacja podlegająca ciągłym zmianom (ruchowi) tworzą
      czasoprzestrzeń to jest to czasoprzestrzeń niejednorodna („o różnej gęstości”).
      Kontrowersję może budzić określenie stosunek przestrzeni do czasu P/C=costans.
      (wyrażony w lczbach bezwzględnych) Mam tu na myśli, że zjawiska zachodzące
      w „czasoprzestrzeni o mniejszej gęstości” zachodzą szybciej bo pokonują większe
      odległości w stosunku do tych samych zjawisk zachodzących w „czasoprzestrzeni o
      mniejszej gęstości”, które przebiegają wolniej bo pokonują mniejsze odległości.
      Jest to trochę inne ujęcie powszechnie uznanej dylatacji czasu i przestrzeni
      (długości).
      • dokowski W czasoprzestrzeni nie ma zmian 23.08.04, 12:33
        stapac napisał:

        > zjawiska zachodzące w „czasoprzestrzeni o mniejszej gęstości”
        > zachodzą szybciej

        poza tym nie rozumiem co kryje się za pojęciem "gęstość czasoprzestrzeni"
        • stapac Re: "gęstość czasoprzestrzeni"... 24.08.04, 10:29
          ... czsoprzestrzeni jest przez nas postrzegana jako masa lub grawitacja, a nie
          odwrotnie. Ogólna teoria względności mówi, że obydwa podejścia są równoważne.
          • dokowski Nie postrzegamy czasoprzestrzeni ... 26.08.04, 09:41
            stapac napisał:

            > ... czsoprzestrzeni jest przez nas postrzegana jako masa lub grawitacja

            ... postrzegamy jedynie zakrzywienia czasoprzestrzeni
            • stapac Re: Czasoprzestrzeń jest przez nas postrzegana ... 26.08.04, 15:30
              dokowski napisał:

              > stapac napisał:
              >
              > > ... czsoprzestrzeni jest przez nas postrzegana jako masa lub grawitacja
              >
              > ... postrzegamy jedynie zakrzywienia czasoprzestrzeni

              ...... to Twoje sformułowanie!
              • dokowski Dokładnie tak 26.08.04, 15:38
                stapac napisał:

                > > czsoprzestrzeni jest przez nas postrzegana jako masa lub grawitacja
                > >
                > > ... postrzegamy jedynie zakrzywienia czasoprzestrzeni
                >
                > ...... to Twoje sformułowanie!

                Moje. Ścisłe i precyzyjne. Dodam jeszcze, że czasoprzestrzeni niezakrzywionej
                nie możemy postrzegać, żeby rozjaśnić jeszcze bardziej zagadnienie.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 12.08.04, 12:25
      Szóste prawo Dekalogu
      Wszechświat jest SKOŃCZONY, lecz bezkresny, NIEOGRANICZONY.

      Z nicości nie może powstać coś, jak również coś nie może zamienić się w nicość.
      Stąd dochodzimy do wniosku, że Wszechświat jest skończony ilościowo bowiem go
      nie przybywa ani nie ubywa, on tylko ewoluuje ciągle zmienia swoją formę.
      Wszechświat jest bezkresny nieograniczony tzn. nie ma granic, nie ma też
      wnętrza ani zewnętrza, jest wszystkim co nas otacza.

      Czy każde miejsce we Wszechświecie możemy zatem uznać za środek Wszechświata?

    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 17.08.04, 13:20
      Siódme prawo dekalogu
      Wszechświat, nie ma POCZĄTKU ani KOŃCA, jest zmienny ewoluuje i WIECZNIE TRWA.

      Wszechświat nie ma początku ani końca, gdyby miał początek to musiałby powstać
      z nicości a gdyby miał koniec to musiałby się zamienić w nicość.
      Nie może też nie ulegać ciągłym zmianom bo wówczas zastygłby w bezruchu czyli
      przestałby istnieć czas.
      Wszechświat aby wiecznie trwać musi ciągle ewoluować pomiędzy przynajmniej
      dwoma krytycznymi możliwymi formami jego istnienia, przy czym nigdy nie może
      osiągnąć stanów krytycznych tych form.
      Czy Wszechświat może osiągnąć doskonałą symetrię, moim zdaniem nie jeśli taka
      symetria prowadziłaby do zaniku zmian czyli zaniku czasu.
      Jaka powinna być liczba elementarnych cząstek z której zbudowany jest
      Wszechświat?
      Powinna to być liczba nieparzysta z szeregu liczb pierwszych, również
      sumaryczna liczba cząstek we Wszechświecie powinna być nieparzysta.

      Czy „Wielki Wybuch” opisuje jedną z krytycznych form istnienia Wszechświata?
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 18.08.04, 19:02
      Ósme prawo Dekalogu
      Grawitacja i masa są ośrodkiem dla innych oddziaływań.

      Powszechnie uznaje się, że dla rozchodzenia się światła nie jest potrzebny
      ośrodek, czego dowodem jest rozchodzenie się światła w próżni.
      Z drugiego prawa Dekalogu wynika, że próżnia nie jest nicością lecz obszarem w
      którym znajduje się grawitacja.
      Ponieważ we Wszechświecie nie ma obszarów pozbawionych masy i grawitacji (a
      przynajmniej nie można takich obszarów dowieść) , stąd nasuwa się wniosek, że
      masa i grawitacja są ośrodkiem dla innych oddziaływań w tym dla rozchodzenia
      się światła.

      Czy zatem grawitacja jest hipotetycznym Newtonowskim eterem niezbędnym dla
      rozchodzenia się światła w próżni?
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 19.08.04, 16:49
      Dziewiąte prawo dekalogu.
      Prędkość światła zależy od ośrodka w którym się rozchodzi.

      To, że światło rozchodzi się z różną prędkością zależną od ośrodka dowiedziono
      już dawno. Z teorii Einsteina wynika. że prędkość światła w próżni jest
      wielkością stałą.
      Czy prędkość światła w próżni jest wielkością stałą?
      Czy jest to absolutna prędkość?
      Z ósmego prawa Dekalogu wynika, że próżnia to też ośrodek i to w dodatku
      niejednorodny, zależny od „gęstości grawitacji” (natężenia pola grawitacyjnego).
      Jeżeli próżnia jest ośrodkiem dla rozchodzenia się światła w dodatku ośrodkiem
      niejednorodnym to i prędkość światła w tym ośrodku nie może być stała, będzie
      zależna od „gęstości ośrodka”. W ośrodku „o dużej gęstości” (w pobliżu czarnej
      dziury) prędkość światła zmierzać będzie do zera, natomiast w ośrodku „o małej
      gęstości” prędkość światła powinna zmierzać do nieskończoności.

      Jaka będzie prędkość światła dwóch cząstek rozpędzonych w akceleratorze do
      prędkości 0,99 C w przeciwnych kierunkach , dla obserwatora związanego z
      układem akceleratora, dla obserwatorów związanych z układami cząstek?
      Jeśli cząstki powstały w momencie startu, która z nich będzie starsza a która
      młodsza?
      • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 20.08.04, 13:19
        Jak dla obserwatora związanego z układem akceleratora wygląda ruch dwóch
        cząstek rozpędzonych do prędkości 0,99 C?

        W akceleratorze równocześnie rozpędzamy dwie cząstki w przeciwnych kierunkach.
        Kiedy cząstki osiągną maksymalną prędkość dokonujemy pomiaru czasu jednego
        pełnego obiegu toru akceleratora każdej cząstki. Jeżeli czasy obiegu cząstek są
        równe, jednakowe to stwierdzamy, że cząstki te poruszają się z taką samą
        prędkością. Znając długość toru akceleratora i mając pomiar czasu jednego
        pełnego obiegu możemy obliczyć prędkość cząstek w układzie odniesienia
        związanym z akceleratorem. Dla obserwatora związanego z układem akceleratora
        pomiar długości toru akceleratora oraz pomiar czasu (zegar) nie zależą od tego
        czy w akceleratorze są cząstki rozpędzone czy ich w ogóle tam nie ma. Stosując
        poprawnie dobrane wzory dla tej sytuacji obliczamy prędkość cząstek, która
        przykładowo wynosi 0,99 C.
        Cząstki obiegając tor akceleratora spotykają się dwukrotnie w czasie jednego
        pełnego obiegu każdej z nich. Między pierwszym i drugim spotkaniem się cząstek
        każda z nich pokonuje połowę toru akceleratora czyli w sumie obie cząstki
        pokonuję pełny tor w połowie czasu potrzebnego na pokonanie całego toru każdej
        z nich z osobna.
        Innymi słowy dwie cząstki między pierwszym i drugim spotkaniem pokonują w sumie
        cały tor akceleratora w dwa razy krótszym czasie niż każda z nich oddzielnie.
        Gdybyśmy teraz te dwie cząstki chcieli zastąpić jedną, która w dwa razy
        krótszym czasie obiegnie cały tor akceleratora to musiałaby się poruszać dwa
        razy szybciej od swych poprzedniczek.
        Jaka zatem jest prędkość względna cząstek obliczona przez obserwatora
        związanego z układem akceleratora? Czy nadal jest mniejsza od C, gdy czas i
        długość w układzie związanym z akceleratorem nie ulegają dylatacji?
    • dokowski Byłem kiedyś fizykiem i nadal lubię polemiki 20.08.04, 15:14
      stapac napisał:

      > 1)W nicości NIC nie istnieje.

      Nicość nie istnieje, nie ma więc czegoś takiego jak NIC

      > 2)Próżnia nie jest nicością za sprawą grawitacji.

      Nawet bez grawitacji próżnia nie jest nicością. Grawitacja daje najmniejszy
      wkład w gęstość energii próżni.

      > 3)Masa i grawitacja nie istnieją dzięki przestrzeni, to PRZESTRZEŃ istnieje
      > dzięki masie i grawitacji.

      To już jest bliskie prawdy. Dokładniej mówiąc, przestrzeni jest wygodną
      kategorią pozwalającą myśleć o masie i grawitacji w sposób uporządkowany.

      > 4)Czas nie wywołuje zmian, to dzięki zachodzącym zmianom istnieje CZAS.

      Czas jest także tylko kategorią postrzegania zdrzeń

      > 5)PRZESTRZEŃ i CZAS tworzą CZASOPRZESTRZEŃ niejednorodną , której stosunek
      > Przestrzeni do Czasu równy jest CONSTANS.

      Stosunek to wg Ciebie iloraz czy coś innego?

      > 6)Wszechświat jest SKOŃCZONY, lecz bezkresny, NIEOGRANICZONY.

      To tylko hipoteza

      > 7)Wszechświat, nie ma POCZĄTKU ani KOŃCA, jest zmienny ewoluuje i WIECZNIE
      > TRWA.

      To tylko hipoteza

      > 8)Grawitacja i masa są ośrodkiem dla innych oddziaływań.

      W jakim sensie "ośrodkiem". Bo np. ośrodkiem dla fal dźwiękowych jest
      powietrze. Ale dla fali elektomagnetycznej ośrodkiem jest własne pole
      elektomagnetyczne fali (w pewnym sensie)

      > 9)Prędkość światła zależy od ośrodka w którym się rozchodzi.

      Pojęcie "ośrodek" jest zbyt obszerne, stąd nieporozumienie 8). Tutaj zdanie
      jest prawdziwe.

      > 10)Oddziaływanie to wymiana ELEMENTARNYCH NOŚNIKÓW danego oddziaływania
      > między obiektami objętymi tym oddziaływaniem

      Oddziaływanie ma zawsze charakter lokalny. Wyobraź sobie dwa silne reflektory w
      odległości np. roku świetlnego nieruchome względem siebie. Wyobraź sobie, że
      zwrócone są do siebie i zapalają się równocześnie. Po upływie miesiąca jeden z
      nich włącza swój rakietowy silnik i zaczyna oddalać się od drugiego i po roku
      osiąga prędkość bliską prędkości światła.

      Wyobraź sobie, co się dzieje, kiedy po roku światło pierwszego reflektora
      dotrze do reflektora drugiego. Co pomyślą sobie ludzie koło tego reflektora,
      którzy wierzą, że oddziaływanie to relacja pomiędzy dwoma obiektami? Ludzie ci
      fałszywie sobie wyobrażą, że reflektory te jakoś wymieniają się światłem, a
      dopiero po miesiącu zorientują się, że mogą być w błędzie.

      W rzeczywistości oddziaływanie ma miejsce tylko pomiędzy nośnikiem a jednym
      obiektem. Istnieją też w przyrodzie zjawiska nielokalne czyli rodzaj więzi
      pomiędzy dwoma obiektami, ale więź ta jest przeciwieństwem oddziaływania -
      każde oddziaływanie niszczy tę więź.
      • stapac Re: Byłem kiedyś fizykiem i nadal lubię polemiki 21.08.04, 12:54
        Nie jestem fizykiem ani filozofem, moje przemyślenia oparte są o wiedzę ogólną
        i literaturę popularnonaukową. Uważam również, że żadna teoria nie może
        ograniczać logicznego rozumowania.
        Ponieważ w przeszłości zajmowałeś się fizyką, każda Twoja uwaga, opinia czy
        komentarz będą dla mnie cenne ponieważ oparte są o fachową wiedzę..
        Aby nie rozmywać istoty i sensu poszczególnych praw Dekalogu proponuję
        prowadzić polemikę nad kolejnymi prawami.

        Pierwsze prawo
        W nicości nic nie istnieje.
        Gdyby w nicości coś istniało nie byłaby to już nicość.
        Jeżeli w nicości nic nie istnieje to nie ma ona wymiarów (przestrzeni) nie
        zachodzą w niej żadne zdarzenia czyli nie płynie w niej czas.
        Jaka jest zatem interpretacja fizyczna nicości?
        Z fizycznego punku widzenia nicość nie istnieje i tu jesteśmy zgodni.
        Zadajmy pytanie czym jest nic?
        Wyobraźmy sobie, że w związku małżeńskim jeden ze współmałżonków mówi do
        drugiego „nic nie wniosłeś (wniosłaś) do naszego związku. Nic ma tu ogromne
        znaczenie i wagę tak materialną jak i niematerialną.
        Gdyby we Wszechświecie nic się nie działo zastygłby w bezruchu, przestałby
        płynąć czas. Po co komu czas który nic nie mierzy?
      • stapac Re: Byłem kiedyś fizykiem i nadal lubię polemiki 22.08.04, 13:52
        Drugie prawo
        Próżnia nie jest nicością za sprawą grawitacji.

        Nawet bez grawitacji próżnia nie jest nicością. Grawitacja daje najmniejszy
        wkład w gęstość energii próżni.
        Czy energia próżni bierze się sama z siebie czyli próżni, czy z otoczenia?
        Jaka jest definicja próżni?
        Czy we Wszechświecie istnieją obszary pozbawione energii?

        Czemu próżnia nie jest nicością za sprawą grawitacji? Ponieważ nie potrafimy
        wydzielić we Wszechświecie obszarów pozbawionych masy i grawitacji, nie możemy
        budować ekranów grawitacji. Możemy natomiast budować ekrany dla innych
        oddziaływań.
        Stąd wniosek, że w próżni zawsze jest grawitacja, czyli zawsze jest coś dlatego
        próżnia nie może być nicością.
        • dokowski Nie ma też ekranów dla neutrin 23.08.04, 12:15
          stapac napisał:

          > nie możemy budować ekranów grawitacji. Możemy natomiast budować ekrany
          > dla innych oddziaływań.

          Poza tym każdy ekran można pokonać na siłę albo poprzez efekt tunelowy.

          > próżnia nie może być nicością.

          To niedobre sformułowanie. Właściwym jest "próżnia nie jest nicością".
          Grawitacja jest zbędna z tego punktu widzenia, gdyż próżnia nie jest nicością
          ze względu na swoją kwantową naturę (i kwantową naturę wszystkich oddziaływań).
          Błędem jest utożsamianie próżni z czasoprzestrzenią.
          • stapac Re: Próżnia 23.08.04, 21:16
            Czym różni się próżnia od pustej przestrzeni?

            Tak zgadzam się "próżnia nie jest nicością"
            • dokowski Próżnia jest bytem realnym 26.08.04, 09:35
              stapac napisał:

              > Czym różni się próżnia od pustej przestrzeni?

              Pusta przestrzeń jest konstrukcją matematyczną
              • stapac Re: Konstrukcja matematyczna 26.08.04, 15:15
                dokowski napisał:
                >Pusta przestrzeń jest konstrukcją matematyczną
                Czy w fizyce konstrukcja matematyczna nie powinna potwierdzać lub postulować
                istnienie czegoś?
                Jeśli tak to pownnna mieć potwierdzoną lub hipotetyczną interpretację fizyczną.
                • dokowski Oczywiście, że ma fizyczną interpretację 26.08.04, 15:43
                  stapac napisał:

                  > pownnna mieć potwierdzoną lub hipotetyczną interpretację fizyczną.

                  Odpowiednikiem fizycznym przestrzeni jest, mówiąc obrazowo, próżnia w mechanice
                  Newtona widziana bez użycia mikroskopu.
      • stapac Re: Byłem kiedyś fizykiem i nadal lubię polemiki 22.08.04, 21:14
        Trzecie prawo
        Przestrzeni jest wygodną kategorią pozwalającą myśleć o masie i grawitacji w
        sposób uporządkowany

        Czy to tylko kwestia wygody?
        Masa i grawitacja kształtują przestrzeń i jej wymiary a nie odwrotnie,
        przestrzeń nie kształtuje rozmieszczenia mas we Wszechświecie.
        Przestrzeń jest czymś wtórnym najpierw musi istnieć coś aby istniała przestrzeń.
        • dokowski Równie dobrze można powiedzieć, że krzywizna ... 23.08.04, 12:25
          stapac napisał:

          > Masa i grawitacja kształtują przestrzeń i jej wymiary a nie odwrotnie

          ... czsoprzestrzeni jest przez nas postrzegana jako masa lub grawitacja, a nie
          odwrotnie. Ogólna teoria względności mówi, że obydwa podejścia są równoważne.

          Czy próbowałeś wyobrazić sobie gęstość materii? Weź jakąś książkę, poczytaj o
          białych karłach i gwiazdach neutronowych, i wyobraź sobie ile "pustej"
          przestrzeni znajduje się pomiędzy atomami, a ile pomiędzy elektronami i
          protonami. Dla mnie zupełnie naturalnym jest wniosek, że elektron jest tylko
          specyficznym rodzajem zakrzywienia czasoprzestrzeni, który tylko podczas
          zderzeń zachowuje się jak cząstka punktowa.

          > przestrzeń nie kształtuje rozmieszczenia mas we Wszechświecie.

          Ale geometria czasoprzestrzeni kształtuje rozmieszczenie mas we Wszechświecie
          całkiem realnie
          • stapac Re: Pusta przestrzeń 23.08.04, 21:03
            Co znajduje się w pustej przestrzeni?
            Jeżeli nic to jest ona nicością a stwierdziliśmy, że nicość nie istnieje.
            Co kształtuje geometrię pustej przestrzeni?
            • stapac Re: Pusta przestrzeń 23.08.04, 21:12
              Czy we Wszechświecie mogą powstawać duże obszary pustej przestrzeni?
              Jak ewentualnie rozpoznajemy takie obszary?
              • dokowski Nie mogą 26.08.04, 09:39
                stapac napisał:

                > Czy we Wszechświecie mogą powstawać duże obszary pustej przestrzeni?
            • stapac Re: Pusta przestrzeń 23.08.04, 21:24
              Czy pusta przestrzeń ma równierz kwantową naturę?
              Jaka jest gęstość energii pustej przestrzeni?
              • stapac Re: Sprostowanie 23.08.04, 22:10
                "również"
            • dokowski Nie istnieje pusta przestrzeń, więc pytanie ... 26.08.04, 09:38
              stapac napisał:

              > Co znajduje się w pustej przestrzeni?

              ... jest bez sensu
              • stapac Re: Pusta przestrzeń...... 28.08.04, 00:18
                ......Współcześni teoretycy zaśmiecili ją całym mnóstwem wirtualnych cząstek i
                różnych innych rupieci.
                Nie jest więc nicością ani tylko konstrukcją matematyczną.
      • stapac Re: Byłem kiedyś fizykiem i nadal lubię polemiki 22.08.04, 21:16
        Czwarte prawo
        Czas jest tylko kategorią postrzegania zdarzeń.

        Sens podobny jak w prawie trzecim najpierw musi istnieć coś czyli muszą być
        zmiany, zdarzenia, ruch aby istniał czas a nie odwrotnie. Gdyby było odwrotnie
        to byłby to czas absolutny który może nic nie mierzyć.
        Czas jest więc czymś wtórnym.
      • stapac Re: Byłem kiedyś fizykiem i nadal lubię polemiki 22.08.04, 21:17
        Piąte prawo
        Stosunek to iloraz czy cos innego?

        Szersze omówienie tego prawa w dniu 11.08.2004 omawia ta kwestię.
      • stapac Re: Wszechświat jest skończony.... 24.08.04, 10:25
        .... Czy to tylko hipoteza?
        Jeżeli Wszechświat jest wszystkim to nie ma czegoś takiego jak wszystko plus
        coś i z tym chyba się zgodzisz.
        Wszechświat jest skończony ilościowo bowiem go nie przybywa ani nie ubywa, on
        tylko ewoluuje ciągle zmienia swoją formę.
        Ilość cząstek we Wszechświecie jest ogromna , niepoliczalna zmierza do
        nieskończoności, ale po co komu znajomość dokładnej ilości cząstek
        elementarnych Wszechświata. Pewnym jest natomiast, że nie ma ich więcej niż
        nieskończoność, czyli nie ma ich nieskończoność plus jeden.
        Istotą jest czy nieskończona ilość czystek jest parzysta, czy nieparzysta
        innymi słowy taka która nie może dać doskonałej symetrii jeśli taka symetria
        prowadziłaby do zaniku zmian, bezruchu Wszechświata a tym samym zaniku czasu.
        Omówienie tego prawa również w dniu 12.08.2004

        Wszechświat jest bezkresny nieograniczony tzn. nie ma granic, nie ma też
        wnętrza ani zewnętrza, jest wszystkim co nas otacza.

        Czy każde miejsce we Wszechświecie możemy zatem uznać za środek Wszechświata?
      • stapac Re: Wszechświat nie ma początku .... 25.08.04, 18:37
        ... ani końca czy to tylko hipoteza?
        Gdyby miał początek to musiałby powstać z nicości a gdyby miał koniec to
        musiałby się zamienić w nicość lub zastygnąć w bezruchu. Z prawa pierwszego
        wynika, że nicość nie istnieje, z czym się obaj zgadzamy jesli tak stąd
        wniosek, że nie ma począdku ani końca.
        Omówienie tego prawa również 17,08
        Czy Wszechświat się rozszerza?
        Moim zdaniem trafniejsze oreślenie to, że zmienia "gęstość czasoprzestrzeni"
        • dokowski Czasoprzestrzeń jest statyczna z definicji 26.08.04, 15:49
          stapac napisał:

          > Moim zdaniem trafniejsze oreślenie to, że zmienia "gęstość czasoprzestrzeni"

          W czasoprzestrzeni nie może nic się zmieniać
          • stapac Re: Czasoprzestrzeń jest statyczna z definicji... 30.08.04, 21:42
            ..."lecz stanowi dynamiczną scenę zdarzeń rozgrywających się we Wszechświecie"
            a zdarzenia są wynikiem zachodzących zmian.
      • stapac Re: W jakim sensie & & #35; 8222;ośrodkiem& & #35; 822 26.08.04, 15:34
        ....Ponieważ we Wszechświecie nie ma obszarów pozbawionych masy i grawitacji
        więc nie możemy dowieść, że nie są one ośrodkiem dla innych oddziaływań w tym
        elektromagnetycznych.
        Z pomiarów wiemy, że prędkość światła w ośrodku materialnym woda szkło jest
        inna niż w próżni. W próżni zawsze jest grawitacja (nie możemy budować ekranów
        grawitacji) więc próżnia a właściwie grawitacja jest ośrodkiem dla
        oddziaływania elektromagnetycznego. Nie potrafimy dowieść, że fala
        elektromagnetyczna może rozchodzić się bez masy i grawitacji.
        • dokowski Nie potrafimy dowieść że fala elektromagnetyczna.. 26.08.04, 15:47
          stapac napisał:

          > Nie potrafimy dowieść, że fala
          > elektromagnetyczna może rozchodzić się bez masy i grawitacji

          ... może rozchodzić się bez neutrin. Czy więc neutrina też powinniśmy nazwać
          ośrodkiem?
          • stapac Re: Neutrina mają masę.... 28.08.04, 00:11
            dokowski napisał:

            > stapac napisał:
            >
            > > Nie potrafimy dowieść, że fala
            > > elektromagnetyczna może rozchodzić się bez masy i grawitacji

            > Nie potrafimy dowieść że fala elektromagnetyczna
            > może rozchodzić się bez neutrin. Czy więc neutrina też powinniśmy nazwać
            > ośrodkiem?

            .....spoczynkową, oddziaływują grawitacyjnie więc wytwarzają własne pole
            grawitacyjne.
            • dokowski To im nie przeszkadza być ośrodkiem wg Twojej def. 30.08.04, 12:12
              stapac napisał:

              > wytwarzają własne pole grawitacyjne.

              A może to neutrina są źródłem i ośrodkiem pola grawitacyjnego?
              • stapac Re: Według obowiązujących teorii... 01.09.04, 08:35
                dokowski napisał:

                > A może to neutrina są źródłem i ośrodkiem pola grawitacyjnego?

                …źródłem pola grawitacyjnego jest masa a źródłem masy ma być poszukiwany bozon
                Higgsa.
                • dokowski To tylko hipoteza 01.09.04, 12:21
                  stapac napisał:
                  > źródłem masy ma być poszukiwany bozon Higgsa.
                  • stapac Re: Nie przeczę 01.09.04, 15:09
                    tu zgadzam się z Tobą.
    • stapac Re: DEKALOG PRAW PRZYRODY a Teoria Wszystkie 21.08.04, 22:28
      Dziesiąte prawo Dekalogu.
      Oddziaływanie to wymiana ELEMENTARNYCH NOŚNIKÓW danego oddziaływania między
      obiektami objętymi tym oddziaływaniem według zasad:
      a)układ w którym obiekty związane są wzajemnymi oddziaływaniami
      dąży do osiągnięcia stanu równowagi,
      b)gdy jeden obiekt przekazuje drugiemu obiektowi taką samą ilość
      nośników jaką sam otrzymuje to obiekty te są w stanie równowagi,
      c)gdy jeden obiekt przekazuje drugiemu obiektowi inną ilość
      nośników niż ta, którą sam otrzymuje to obiekty te są w stanie
      nierównowagi i obiekt, który otrzymał większą ilość nośników,
      nadwyżkę nośników zamienia na inny rodzaj oddziaływania w celu
      uzyskania stanu równowagi.

      Bez trudu wyobrażamy sobie siłę oddziaływania obiektów w bezpośrednim kontakcie
      np.: koń ciągnie wóz.
      Koń obdarzony siłą swych mięśni poprzez odpowiednią uprząż powoduje
      przemieszczanie się wozu.
      Znacznie trudniej jest wyobrazić sobie siłę oddziaływania obiektów oddalonych
      od siebie np.: siły oddziaływań elektrostatycznych , magnetycznych czy
      grawitacyjnych.
      Jeśli prawo to pozwala lepiej zobrazować istotę siły oddziaływania na odległość
      to już przynajmniej w tym zakresie spełnia swoje zadanie i można uznać go za
      logicznie poprawne.
      Ocenę jednak pozostawiam uczestnikom forum.
      • dokowski Najwyraźniej to przeoczyłeś 26.08.04, 15:57
        Oddziaływanie ma zawsze charakter lokalny. Wyobraź sobie dwa silne reflektory w
        odległości np. roku świetlnego nieruchome względem siebie. Wyobraź sobie, że
        zwrócone są do siebie i zapalają się równocześnie. Po upływie miesiąca jeden z
        nich włącza swój rakietowy silnik i zaczyna oddalać się od drugiego i po roku
        osiąga prędkość bliską prędkości światła.

        Wyobraź sobie, co się dzieje, kiedy po roku światło pierwszego reflektora
        dotrze do reflektora drugiego. Co pomyślą sobie ludzie koło tego reflektora,
        którzy wierzą, że oddziaływanie to relacja pomiędzy dwoma obiektami? Ludzie ci
        fałszywie sobie wyobrażą, że reflektory te jakoś wymieniają się światłem, a
        dopiero po miesiącu zorientują się, że mogą być w błędzie.

        W rzeczywistości oddziaływanie ma miejsce tylko pomiędzy nośnikiem a jednym
        obiektem. Istnieją też w przyrodzie zjawiska nielokalne czyli rodzaj więzi
        pomiędzy dwoma obiektami, ale więź ta jest przeciwieństwem oddziaływania -
        każde oddziaływanie niszczy tę więź.
        • stapac Re: Oddziaływanie ma wzajemny & & #35; 8230;. 29.08.04, 21:40
          …. związek przyczynowo skutkowy.
          Nie wydaje mi się oby przytoczony przez Ciebie przykład był tu trafnie dobrany.
          Nie widzę związku przyczynowo skutkowego w wyniku wysyłania światła przez dwa
          obiekty oddalone względem siebie. W tym przypadku światło niesie tylko
          informację bowiem zapalenie jednego źródła światła nie jest zależne od drugiego.

          Proponuję przeanalizować inny przykład:
          Wzajemne oddziaływanie grawitacyjne Słońca i Ziemi. Przyjmijmy dodatkowo, że
          wielkość natężenia pola grawitacyjnego reprezentowana jest przez ilość
          elementarnych nośników tego oddziaływania.
          Natężenie pola grawitacyjnego pochodzącego od Słońca w miejscu w którym
          znajduje się Ziemia jest wielokrotnie większe niż natężenie pola grawitacyjnego
          pochodzącego od Ziemi w miejscu w którym znajduje się Słońce.
          Jeśli natężenie pola grawitacyjnego reprezentowane jest przez ilość
          elementarnych nośników, to Ziemia przyjmuje znacznie więcej tych nośników niż
          ta którą sama daje Słońcu. Różnica nośników zamieniana jest na inny rodzaj
          oddziaływania w tym przypadku ruch . Ruch Ziemi względem Słońca a nie odwrotnie
          ponieważ Ziemia otrzymuje ich więcej.
          Efekt ostrzeliwania się dwóch armat wielkiej i małej.
          • dokowski Prawa muszą być ogólne, a nie opisywać pojedyncze 30.08.04, 12:10
            przypadki. Układ Słońce-Ziemia nie jest nawet typowym przykładem "oddziaływań".
            Dużo więcej mamy w przyrodzie układów proton-elektron, chociaż nawet te układy
            stosunkowo rzadko występują. Myśląc ogólnie o oddziaływaniach, a nie tylko o
            ruchach planet wokół gwiazd, dochodzimy nieuchronnie do wniosku, że
            oddziaływania w rzeczywistości występują pomiędzy cząstkami a kwantami.

            Myślenie o tym, że oddziaływania są pomiędzy cząstkami (które nie są kwantami)
            za pośrednictwem kwantów, w niektórych przypadkach prowadzi na manowce. Mój
            przykład z reflektorami miał tylko pokazać trudności, do jakich prowadzi
            myślenie o oddziaływaniach na odległość pomiędzy dwoma odległymi ciałami. Prawa
            ogólne, dotyczące wszystkich oddziaływań, muszą mieć charakter lokalny.

            Specjalnie wybrałem przykład proton-elektron, aby pokazać Ci, jak błędne są
            uogólnienia dokonywane na podstawie odosobnionych przykładów:

            > Ziemia przyjmuje znacznie więcej tych nośników niż
            > ta którą sama daje Słońcu. Różnica nośników zamieniana jest na inny rodzaj
            > oddziaływania w tym przypadku ruch . Ruch Ziemi względem Słońca a nie
            > odwrotnie ponieważ Ziemia otrzymuje ich więcej.

            Odziaływania elektromagnetyczne pomiędzy elektronem i fotonem mają tę cechę, że
            i proton i elektron "przyjmują" tyle samo nośników, a mimo to elekton porusza
            się względem protonu.
            • stapac Re: Jeśli masz na myśli...... 30.08.04, 17:26
              ..... model atomu Bohra to masz rację,ale wiadomo że w rzeczywistości jest on
              nieco inny elektrony w atomie zajmują pewne poziomy energetyczne dodatkowo są w
              równowadze czyli wymieniają tyle samo nośników, dlatego ładunek nie ujawnia się
              na zewnątrz atomu.
              • dokowski To jednak nie jest to samo co ilość ruchu 01.09.04, 12:26
                stapac napisał:

                > są w równowadze czyli wymieniają tyle samo nośników, dlatego ładunek nie
                > ujawnia się na zewnątrz atomu.

                A więc grawitacja nigdy nie daje równowagi w Twoim nowym rozumieniu, bo nawet
                dwie równe masy, krążące wokół wspólnego środka ciężkości, ujawniają swój
                grawitacyjny ładunek za zewnątrz.

                Podstawą pisania na temat fizyki jest ścisłość. Twoim pomysłom na temat
                oddziaływań brakuje jej.
                • stapac Re: Nieważkość... 01.09.04, 15:26
                  ... czy Twoim zdaniem może być postrzegana jako równowaga sił, lub brak sił
                  spowodowanych nieujawnianiem grawitacji? Poza tym oddziaływanie grawiacyjne to
                  nie tylko oddziaływanie lokalne i kierunkowe z najbliższym sąsiadem. We
                  Wszechświecie nie istnieja układy lokalne wyizolowane grawitacyjnie.
    • Gość: pea a poczytać nie łaska? IP: 195.136.246.* 30.08.04, 12:29
      Zanim pan zacznie wyzywac na pojedynek naukowców powinien pan najpierw zapoznać
      się z conajmniej kilkoma pozycjami napisanymi na ten temat, choćby i
      popularnonaukowymi, nie koniecznie naukowymi. Poznaniu prawdy warto poświęcic
      trochę czasu i wysiłku. Ale czuję, że pan boi się, że prawda wygląda inaczej,
      niż pan chciałby.
      Gdy juz pan to zrobi (zapozna sie z literaturą, a nie bezpodstawnymi
      twierdzeniami kościoła) to ze wstydem usunie pan stąd te banialuki, które pan
      nawypisywał.
      Życzę miłego czytania! :)
      • stapac Re: Cytat JP II ..... 30.08.04, 17:20
        Gość portalu: pea napisał(a):


        > Gdy juz pan to zrobi (zapozna sie z literaturą, a nie bezpodstawnymi
        > twierdzeniami kościoła) to ze wstydem usunie pan stąd te banialuki, które pan
        > nawypisywał.

        .... to nie twierdzenia kościoła to stanowisko człowieka, zaczerpniey z
        artykułu GW który nie dotyczył nauki.
        Mogę Ci zacytować inny fragment tegoż artykułu
        "Cechą wielkich umysłów jest wyrazić wiele w kilku słowach, tak jak cechą
        umysłów miernych jest w wielu słowach nie powiedzieć nic" - La Rochefoucauld
    • stapac Re:Dlaczego Dekalog ...... 01.09.04, 08:16
      ......praw przyrody a nie dekaloog praw Fizyki?
      Fizyka jest ścisłym działem nauki. Przyroda ma charakter bardziej ogólny w
      swojej postaci ożywionej i nieożywionej, materialnej i niematerialnej.
      Człowiek też jest cząstką przyrody w swej postaci materialnej i niematerialnej -
      „duchowej”.
      Dekalog koncentruje się w głównej mierze na Wszechświecie. Wszechświecie
      rozumianym jako wszystko bez podziału na materialny i niematerialny.
      Nic , coś i wszystko mają tu więc znaczenie nie tylko materialne ale również
      niematerialne.
      A swoja drogą zastanawiam się dlaczego fizycy w swoich teoriach nie używają
      słowa "niematerialny" tylko starają się je zastąpić określeniami
      próżnia,eter,pustka,pusta przestrzeń a nawet nicość?
      • dokowski Do tego wystarczą podstawy fizyki 01.09.04, 12:41
        stapac napisał:

        > zastanawiam się dlaczego fizycy w swoich teoriach nie używają
        > słowa "niematerialny"

        Poczytaj o Einsteinie, dowiesz się, że E=mc2, czyli mówiąc zwyczajnie, każdy
        rodzaj i przejaw energii jest źródłem i przejawem istnienia masy.
        Słowo "niematerialny" znaczyło coś dawniej, w czasach, gdy ludzie nie znali
        prawa równoważności masy i energii. Fizyka współczesna udowodniła, że każdy byt
        ma swój materialny nośnik. Słowo "niematerialny" ma już tylko sens przenośny w
        odniesieniu do treści pomyślanych, a więc nie ma nic wspólnego z fizyką ani z
        żadną nauką przyrodniczą.
        • stapac Re:To są słowa .... 01.09.04, 15:34
          ...wybrane z kotekstu.
          Pytam czemu nie używają określenia "niematerialny" dla bytu który zwą próżnią
          eterem,pustką , pustą przestrzenią czy nicością.
          Eter i próżnia obecnie to też byty odbiegające od pojęć Newtonowskich.
          Wszystkie one mają podobne znaczenie.
          • dokowski Zapomniałeś. Nie istnieje pusta przestrzeń 02.09.04, 10:47
            stapac napisał:

            > Pytam czemu nie używają określenia "niematerialny" dla bytu który zwą próżnią

            Bo próżnia taka nie jest, zawiera energię, a więc jest materialna

            > eterem

            To pojęcie archaicznej fizyki. Udowodniono już dawno, że eter nie istnieje.

            > pustką , pustą przestrzenią czy nicością.

            Nie ma czegoś takiego. Dla fizyki wszystko jest materialne - wszystko co
            istnieje!
            • stapac Re: Czy zapomniałem?... 02.09.04, 14:27
              ....przecież Ty mnie przekonywałeś "ile jest pustej przestrzeni w gwiazdach
              neutronowych i atomach" odsyłając do literatury.
              Ja twierdzę, że nicość nie istnieje.
              A fizycy starają się to coś co nie posiada masy spoczynkowej nazywać inaczej
              tylko nie niematerią.
    • stapac Re: Dziesiąte prawo krok po kroku 02.09.04, 09:28
      Nieścisłość jest tylko pozorna i wynika z nietrafnie dobranych przykładów tak
      moich jak i Twoich.
      Krok pierwszy:
      >Oddziaływanie to wymiana ELEMENTARNYCH NOŚNIKÓW danego oddziaływania między
      obiektami objętymi tym oddziaływaniem <

      Czyli jeden obiekt oddziałuje na drugi poprzez swoje nośniki a drugi oddziałuje
      na pierwszy również poprzez nośniki.
      I tu będziemy chyba zgodni?
      Możemy również powiedzieć, że jeden obiekt dostarcza drugiemu coś w postaci
      nośników czyli równocześnie traci to coś czyli nośniki, to samo dzieje się z
      drugim obiektem.
      Obiekty wysyłają swoje nośniki i pozyskują obce nośniki.
      Czy nie jest to rodzaj wymiany?
      • dokowski To ujęcie sprzeczne z prawami fizyki kwantowej 02.09.04, 11:09
        stapac napisał:

        > Obiekty wysyłają swoje nośniki i pozyskują obce nośniki.
        > Czy nie jest to rodzaj wymiany?

        Wymiana ma wyłącznie charakter lokalny. Obiekt wysyła nośniki do otaczającej go
        próżni i pozyskuje nośniki z próżni. Nie są to te same nośniki, które z próżnią
        wymienia jakiś inny obiekt gdzieś daleko. Aby zrozumieć naturę oddziaływań,
        warto posługiwać się pojęciem pola. Rzeczywistość jest taka, że ciało
        oddziałowuje z polem, które jest wytworzone przez wszystkie inne ciała.
        Sytuacja wzajemności dwóch tylko ciał w rzeczywistości nie występuje.
        • stapac Re: Czy mam przez to rozumieć..... 02.09.04, 15:17
          dokowski napisał:


          Rzeczywistość jest taka, że ciało
          > oddziałowuje z polem, które jest wytworzone przez wszystkie inne ciała.

          ....,że próżnia jest:
          - gluonowa
          - bozonowa
          - fotonowa
          - i grawitacyjna
          a te dwie ostatnie, osobno czy razem?
          • dokowski Taka jest właśnie próżnia dokładnie 02.09.04, 17:13
            stapac napisał:

            > próżnia jest:
            > - gluonowa
            > - bozonowa
            > - fotonowa
            > - i grawitacyjna

            grawitonowa - bądźmy ściśli

            > a te dwie ostatnie, osobno czy razem?

            Tego pytania nie rozumiem chyba. Próżnia jest jedna. Na razie żegnam, bo wątek
            ma już ponad 100 postów, co dla mnie jest kryterium niewygody. Proponuję inne
            wątki do dyskusji.
            • stapac Re: Jeśli lubisz polemikę.... 03.09.04, 21:55
              .....to post "Dlaczego sprzeczna? nie pozostawisz bez odpoeiedzi?
              Niezależnie od tego czy odpowiesz na ten post dziękuję za merytoryczną
              polemikę, równocześnie zapraszam do dyskusji nad watkiem "O prędkości...",
              który niebawem zaprezentuję.
            • stapac Re: Osobno czy razem..... 04.09.04, 10:44
              ....do tego odnieść się muszę.
              Jeżeli próżnia gluonowa, bozonowa, fotonowa i racja grawitonowa to ta sama
              próżnia mamy więc kolejny byt absolutny.
              Absolutną próżnię w której lub można by powiedzieć względem której swiatło
              rozchodzi się z absolutną prędkością C.

              Stwarza to obraz Wszechświata jakby wszystkie ciała obdarzone masą zatopione
              były w oceanie absolutnej próżni. Idąc dalej tym tokiem dochodzimy do wniosku,
              że próżnia joko ocean wylewa się poza obszary czasoprzestrzeni zawierające masę.

              Moim zdaniem nie ma absolutnego czasu, absolutnej prędkości ani absolutnej
              próżni.
        • stapac Re: Dlaczego sprzeczne? 03.09.04, 09:38
          dokowski napisał:

          > .... Obiekt wysyła nośniki do otaczającej gop różni i pozyskuje
          > nośniki z próżni

          > ..... Rzeczywistość jest taka, że ciało oddziałowuje z polem
          > , które jest wytworzone przez wszystkie inne ciała.


          Wyobraźmy sobie bank z ogromną ilością klientów, którzy lokują i pożyczają w
          nim pieniądze. Źródłem całego zgromadzonego kapitału banku są złożone lokaty
          przez klientów.
          Wpłacam i pożyczam:
          -jeżeli moja pożyczka jest mniejsza od wpłata lokaty to pożyczam własne
          pieniądze
          -jeżeli zaś pożyczka jest większa od zgromadzonej lokaty to różnicę pożyczam od
          wszystkich klientów nie od konkretnego klienta.
          Poza tym obowiązuje tu jeszcze jedna zasada, w danej chwili wszyscy klienci
          mogą otrzymać pożyczkę maksymalnie do wysokości zgromadzonych wkładów.

          Czy tak mam to rozumieć?
    • stapac Re: Ponieważ oddziaływanie.... 02.09.04, 09:30
      ...to przyczyna i skutek.
      Drugi krok:
      >układ w którym obiekty związane są wzajemnymi oddziaływaniami dąży do
      osiągnięcia stanu równowagi<

      Obiekty są źródłem nośników danego oddziaływania dla zachowania równowagi
      starają się pozyskać to co utracą.
      • dokowski Kolejna rada. Zauważ, że fizycy w j. polskim... 02.09.04, 11:33
        stapac napisał:

        > układ w którym obiekty związane

        ... używają pojęcia "ciało", a nie "obiekt". To oczywiście może być zupełnie
        obojetne i przypadkowe, że piszesz "obiekt", wtedy oczywiście nie mam nic
        więcej do powiedzenia. Jeśli jednak celowo zastąpiłeś ciało obiektem, aby być
        bliżej lepszego rozumienia, to wiedz, że oznacza to tylko, że brniesz w ślepą
        uliczkę. Pojęcie "obiekt" zakłada bowiem implicite istnienie "subjektu", a więc
        obserwatora, reżysera czy podmiotu w jakimś innym sensie.

        Aby prawa były prawami fizyki, muszą być sformułowane w sposób obiektywny i to
        nie tylko w sensie: "wszyscy zgadzają się, że ciała oddziałują", ani nawet w
        stylu kantowskim "każdy podmiot (każdy Bóg nawet) musi zgodzić się z tym, że
        ciała oddziałują". Prawa fizyki muszą być tak sformułowane, aby w żaden sposób
        nie odnosiły się do obserwacji i sądów jakiegokolwiek podmiotu, a więc po
        prostu "ciała oddziałują".

        Słowo "ciało" ma w języku polskim szczególnie korzystne skojarzenia z punktu
        widzenia rozumienia fiyki. Słowo "ciało" implicite zakłada, że może być
        nośnikiem ducha, a więc z fizycznego punktu widzenia oznacza to, że każde ciało
        może być obserwatorem, a więc równoprawnym podmiotem całej fizyki. Prawa fizyki
        to takie prawa, które są równie prawdziwe dla mnie jak i dla krzesła, na którym
        siedzę, a nawet dla jakiegoś ziarnka pyłu w innej galaktyce. Każde ciało jest
        jednocześnie objektem i subjektem, czyli przedmiotem i podmiotem. Każde ciało
        jest obserwatorem i jest obserwowane przez inne ciała.

        Za cały ten wywód przepraszam, jeśli użyłeś słowa "obiekt" przypadkiem.
        • stapac Re: Obiekt to czy ciało? 02.09.04, 14:40
          I tu z Tobą zgodzić
          się mogę do ciała.
          Ciało w swej materii
          jest żywe i martwe
          w dodatku istnieniem
          duszy wsparte.
          Chociaż z drugiej
          strony są obiekty
          znane, są też
          niezidentyfikowane.
          Ciało jednak bliższe
          jest przyrodzie,
          by być z Tobą
          w zgodzie zgadzam
          się na ciało.
        • stapac Re: Cenię sobie Twe rady 02.09.04, 14:45
          Lecz wybacz, że do
          świadomości krzesła
          się nie odniosę.
          Co innego skrzypce
          Te mają duszę.
          • dokowski Nie chodziło mi o świadomość, ale o prawo ... 02.09.04, 14:58
            stapac napisał:

            > Lecz wybacz, że do
            > świadomości krzesła
            > się nie odniosę.

            ... krzesła, prawo w sensie legalności, do bycia uznanym za Obserwatora z
            fizycznego punktu widzenia. Obserwator nie musi być świadomy ani nawet żywy,
            wystarczy, że odbiera "bodźce", czyli oddziałowuje z kwantami jakiegoś pola.
    • stapac Re: Trzeci krok: 02.09.04, 09:31
      >gdy jeden obiekt przekazuje drugiemu obiektowi taką samą ilość nośników jaką
      sam otrzymuje to obiekty te są w stanie równowagi<

      Jeżeli każdy obiekt utraconą ilość nośników zastąpią tą samą ilością
      pozyskanych nośników to uzyskuje się stan równowagi nic się nie zmieni w
      obiektach jako podstawowych uczestnikach wymiany.
    • stapac Re:Czwarty krok: 02.09.04, 09:32
      >gdy jeden obiekt przekazuje drugiemu obiektowi inną ilość nośników niż ta,
      którą sam otrzymuje to obiekty te są w stanie nierównowagi i obiekt, który
      otrzymał większą ilość nośników, nadwyżkę nośników zamienia na inny rodzaj
      oddziaływania w celu uzyskania stanu równowagi<

      Jeżeli każdy obiekt utraconej ilości nośników nie zastąpi nośnikami pozyskanymi
      to występuje nadmiar, który musi się przekształcić w coś innego.

      Brak w tym prawie określenia co gdy nastąpi niedomiar czyli deficyt !
      I to prowadzi do naszej rozbieżności zdań.
    • stapac Re: Suplement dziesiątego prawa 02.09.04, 09:33
      „a obiekt, który otrzymał mniejszą ilość nośników niż ta, którą sam dostarczył
      stara się ów deficyt uzupełnić w oddziaływaniach z innymi obiektami”

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka