nikodem123
11.01.14, 04:25
Kto nie jest w temacie...
Polska Biotechnologia ma szansę na wielką komercjalizację.
Firma nazywa się Mabion, a jest już z badaniami klinicznymi na poziomie przedrejestracyjnym z kopią rytuksimabu (oryginał by Roche).
Ten rytu-coś tam to jest 7 MILIARDÓW $ rocznie.
Mieć dobrą molekułę to jedno, a umieć ją skomercjalizować to drugie. Bioton dał do myślenia. Jako czwarty na świecie, w Europie miał ludzką insulinę i co z tego wyszło? Akcje jego można kupić za grosze.
Do wyścigu o kopię rytuksymabu stanęli najwięksi. Sandoz - gałąź Novartisu (ci się jakoś zacięli, bo to trudny lek do skopiowania), Boehringer (tu badania kliniczne idą pełną parą) oraz polski Mabion (tu badania kliniczne idą, ale nie pełną parą). Polegli Koreańczycy, którzy już wcześniej zrobili szereg biopodobnych (czyli kopie oryginalnych leków biologicznych) oraz Teva.
Tymczasem Roche nie zasypia gruszek w popiele. Jego najnowszy wynalazek: obinutuzumab, dokładnie o tym samym mechanizmie działania, co tracący patent rytuksymab (przeciwciało anty CD-20) wykazuje wyższą skuteczność o 61%
www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1313984?query=featured_home
Co prawda w przewlekłych białaczkach limfatycznych (CCL), a konfitury stoją na półce z chłoniakami. Tylko że granica między CCL a chłoniakiem jest cokolwiek niejasna.
Mabion ma szansę na komercjalizację za ca. 2 lata.
Ciekawe czy im się uda?
Mimo tego, że trzymam za nich kciuki, to cienko to widzę.