Dodaj do ulubionych

Moana Pozzi, Abramowicz, Tipler a nieśmiertelność

23.05.16, 21:01
Gazeta Wyborcza w dniu 21.06.2016 opublikowała artykuł ( felieton ? ) profesora Marka Abramowicza astrofizyka, zajmującego się teorią dysków akrecyjnych i teorią czarnych dziur - pt.: "Pornografia, czyli złudzenia nieśmiertelności". [ wyborcza.pl/51,75410,20111861.html?i=1 ] W artykule tym, ku mojemu zdumieniu pisze on szeroko o książce innego astrofizyka Franka Tiplera pt.: "Fizyka nieśmiertelności: współczesna kosmologia, Bóg i zmartwychwstanie ciał". Bardzo dobrze znam tą książkę. Polecam ! Atak prof. M. Abramowicza na Franka Tiplera jest - chyba przejawem zazdrości (życzyłbym mu takiej sławy i wpływu na filozofię i kilka innych dziedzin).

Co więcej prof. M. Abramowicz pod koniec swojego artykułu dochodzi do wniosku sprzecznego z tym co pisze wcześniej. Zwraca uwagę bowiem na niezwykły fenomen iż rzeczywiście, już teraz, już w dobie "zwykłego Internetu" - nie czekając na "przyszłościowy superkomputer supercywilizacji" dochodzi do powstawania pewnej formy "nieśmiertelności".

Sprawdziłem Moana Pozzi - jest w Internecie jak żywa ! Aby zrozumieć o co tu chodzi Abramowiczowi i mnie, konieczne jest przeczytanie felietonu prof. Marka Abramowicza. Ponieważ tekst może "zniknąć" - znaczne jego fragmenty zamieszczam pod .: forum.gazeta.pl/forum/w,246650,161631039,161631039,Moana_Pozzi_prekursorka_niesmiertelnosci_Tipler.html . Jak wiadomo jest to miejsce przewidywane dla tematów kontrowersyjnych, chyba takich właśnie jak ten.

Tym nie mniej podkreślę, z koleijuż tutaj ! .. w wielkim skrócie ! na czym polega intygująca myśl prof. M. Abramowicza. Otóż Frank Tipler przewiduje, że za 1000 lat albo np. - za 10 tyś. lat nasza cywilizacja (albo połączona cywilizacja istot inteligentnych) - zbuduje "super komputer". Będzie on tak potężny, że jego właściciele zechcą - choćby dla wykazania sobie swojej potęgi - emulować (odtwarzać na II poziomie implementacji) wszystkie istoty które żyły wcześniej. Przewidywanie takie nie jest wcale rewolucyjne. Nie ma przeszkód - aby tak się ewentualnie stało. Autora tej koncepcji owego Franka Tiplera próbowano zakrzyczeć. Astrofizyk ów jest jednak odporny ( vide: 129.81.170.14/~tipler/ i najnowsza jego witryna.: www.singularityweblog.com/frank-j-tipler-the-singularity-is-inevitable/ )

Tak więc profesorowi M. Abramowiczowi - z jednej strony wizja ta wydaje się niedorzeczna - ale z drugiej strony zwraca pod koniec felietonu uwagę, że jego ulubiona postać Moana Pozzi - zmarła, ale jednak w Internecie w pewmnym sensie żyje i działa - mimo iż Internet jest strukturą raczkującą, czynną na masową skalę gdzieś od ok. roku 1995 czyli dopiero od ok. 25 lat. ~ Andrew Wader
Obserwuj wątek
    • drowsyman Jestem rozczarowany 23.05.16, 23:35

      andrew.wader napisał:

      > Tak więc profesorowi M. Abramowiczowi - z jednej strony wizja ta wydaje się ni
      > edorzeczna - ale z drugiej strony zwraca pod koniec felietonu uwagę, że jego
      > ulubiona postać Moana Pozzi - zmarła, ale jednak w Internecie w pewmnym sensie
      > żyje i działa - mimo iż Internet jest strukturą raczkującą, czynną na masową
      > skalę gdzieś od ok. roku 1995 czyli dopiero od ok. 25 lat.

      Zwiedziony tytułem omawianego artykułu zacząłem czytać podane teksty w nadziei,
      że napotkam coś fascynującego dla człowieka w przedostatniej fazie życia.
      Niestety, zawiodłem się srodze, jako że zawsze uważałem jako twórca teorii świadomości
      seksualnej, iż pełni ona rolę nadrzędną w obszarze wszystkich qualia, a więc im bardziej
      będzie pracować inteligencja tym mniej będzie z tych wrażeń do nas docierać.
      Są takie dziwy na tym świecie o których nie mogą rozmawiać nawet naukowcy, a to z tej
      prostej przyczyny, że nie są one możliwe do opisania żadnym językiem formalnym.

      • andrew.wader Re: Jestem rozczarowany-teoria świadomości seksua 24.05.16, 14:04
        drowsyman napisał.:
        > Niestety, zawiodłem się srodze, jako że zawsze uważałem jako twórca teorii
        >świadomości seksualnej, iż pełni ona rolę nadrzędną w obszarze wszystkich qualia,

        Teoria świadomości seksualnej to bardzo ważna i ciekawa rzecz. W P.S. wklejam kopię listy piśmiennictwa.. jaka sporządziłem niedawno pisząc artykuł na ten temat ..

        Natomiast książka Franka Tiplera .. niemal w ogóle nie dotyczy teorii świadomości seksualności .. Jest tam jedynie mały fragment , kilka zdań. Książka jest natomiast bardzo ważna dla teologów.. filozofów .. ludzi przewidujących co się stanie w nieco odleglejszej przyszłości. Oczywiście żeby emulować skutecznie żyjącego kiedyś człowieka, trzeba by odtworzyć go wraz z jego świadomością.. a to jest problem - często zresztą dyskutowany w tej grupie dyskusyjnej. Tym nie mniej książkę Tiplera powinni przeczytać"obowiązkowo" teolodzy chrześcijańscy i islamscy .. może by im to pomogło w dogadaniu się. ~ Andrew Wader
        ..........................
        P.S.

        References

        1. Wright H., Jenks R.A. Sex on the brain! Associations between sexual activity and
        cognitive function in older age. Age Ageing. 2016 Mar;45(2):313-7.
        doi: 10.1093/ageing/afv197

        2. Lee DM, Nazroo J, O'Connor DB, Blake M4, Pendleton N5. Sexual health and well-being
        among older men and women in England: Findings from the English Longitudinal Study
        of Ageing. Arch Sex Behav. 2016 Jan;45(1):133-44. doi: 10.1007/s10508-014-0465-1.

        3. Hartmann U, Philippsohn S., Heiser K., Ruffer – Hesse C. Low sexual desire in midlife
        and older women: personality factors, psychosocial development, present sexuality.
        Menopause, 2004; 11(6 Pt 2): 726-40.

        4. Meana M. Elucidating women’s (hetero)sexual desire: definitional challenges and content
        expansion. J Sex Res., 2010; 47(2): 104 – 22.

        5. Stark R, Kagerer S, Walter B, Vaiti D, Klucken T, Wehrum – Osinsky S. Trait
        sexual motivation questionnaire: concept and validation. J Sex Med 2015; 12: 1080 – 91

        6. Simon JA, Low sexual --is it all in her head? Pathophysiology, diagnosis, and treatment
        of hypoactive sexual desire disorder. Postgrad Med 2010; 122:128-36.

        7. Davison Sl. Hypoactive sexual desire disorder. Curr Opin Obstet Gynecol 2012; 24: 215-20

        8. Hartmans C, Comijs H, Jonker C. The perception of sexuality in older adults and its
        relationship with cognitive functioning. Am J Geriatr Psychiatry. 2015 Mar; 23(3):243-52.

        9. Thompson WK, Charo L, Vahia IV , et al. Association between higher levels of sexual
        function, activity, and satisfaction and self-rated successful aging in older
        postmenopausal women. J Am Geriatr Soc. 2011 Aug; 59(8):1503-8.

        10. DeRogatis LR, Allgood A, Auerbach et al. Validation of a Women's Sexual Interest
        Diagnostic Interview- Short Form (WSID-SF) and a Daily Log of Sexual Activities
        (DLSA) in postmenopausal women with hypoactive sexual desire disorder.
        J Sex Med. 2010; 7:917-27.

        11. Toledano R, Pfaus J. The Sexual Arousal and Desire Inventory (SADI):
        a multidimensional scale to assess subjective sexual arousal and desire.
        J Sex Med. 2006;3:853-77

        12. Wiegel M, Meston C, Rosen R. The female sexual function index (FSFI):
        cross-validation and development of clinical cutoff scores. J Sex Marital Ther.
        2005;31:1-20.

        13. Rosen RC, Lobo RA, Block BA, Yang HM, Zipfel LM. Menopausal Sexual Interest
        Questionnaire (MSIQ): a unidimensional scale for the assessment of sexual interest
        in postmenopausal women. J Sex Marital Ther. 2004;30:235-50.

        14. McCall K, Meston C. Cues resulting in desire for sexual activity in women.
        J Sex Med. 2006;3:838-52.
        ………………………………………………………
        • drowsyman Re: Jestem rozczarowany-teoria świadomości seksu 25.05.16, 16:55

          andrew.wader napisał:

          > Natomiast książka Franka Tiplera .. niemal w ogóle nie dotyczy teorii świado
          > mości seksualności .. Jest tam jedynie mały fragment , kilka zdań. Książka jest
          > natomiast bardzo ważna dla teologów.. filozofów .. ludzi przewidujących co się
          > stanie w nieco odleglejszej przyszłości.

          Jeżeli książka Tiplera nie dotyczy świadomości seksualności to nie jest ona o ludziach,
          ale o jakiś wyimaginowanych stworach.
          Żaden żywy organizm nie jest żywy jak nie ma seksualności. Seksualność potrzebna jest
          nie tylko do prokreacji, ale i do życia, i to im bardziej rozwinięta tym bardziej mylona
          jest ze świadomością.
          Gyby ktoś zdefiniował świadomość jako seksualność nie popełniłby błedu, a wrecz przeciwnie
          odsłoniłby te cechy świadomości, które decydują o jej transcendencji.


    • pomruk Re: Moana Pozzi, Abramowicz, Tipler a nieśmiertel 23.05.16, 23:39
      Hm, zetknąłem się parę razy z różnymi pomysłami Franka Tipplera (różnymi, gdyż miewał różne na różnych etapach swojej działalności - np. na początku był gorącym propagatorem zasady antropicznej, później zajął się "fizyką chrześcijaństwa". Przyznam szczerze, że nie uznaję jego pomysłów za spójne, porządnie skonstruowane, choć faktem jest, że tylko liznąłem jego tezy.
      Ot, na przykład "punkt Omega". Określenie zaczerpnięte oczywiście z twórczości Teilharda de Chardin, ale w specyficzny sposób "zfizykalizowane". Otóż Tipler uważa, ze nastąpi on w momencie powrotu wszechświata do punktu - momencie będącego rezultatem wielkiego kollapsu. Rzecz w tym, ze obecnie nie uważamy, by takowy miał nastąpić, Tipler mija się tu po prostu z kosmologią.
      Ów punkt Omega - czy też raczej czasy tuz przed nim? - ma być jednocześnie szczytem mocy technicznej człowieka, który uzyska zdolność emulacji dotychczasowych istnień. No dobrze, ale czy emulacja nawet najdoskonalsza jest równoważna ze wskrzeszeniem czy nieśmiertelnością istniejącej wcześniej istoty? Czy zmarłej Moanie Pozzi przyszło coś z tego, ze istnieje dziś w Internecie?
      Frank Tipler jest transhumanistą. Za prekursora transhumanizmu uważać można rosyjskiego XIX-wiecznego filozofa Nikołaja Fiodorowa . Ten również uważał, ze człowiek wskrzesi - wypełniając w końcu Boskie Dzieło - wszystkich zmarłych, wychwytując cząstki materii które ich tworzyły i odfiltrowując - mówiąc językiem dzisiejszym - informację stanowiącą ich indywidualność. Jak widać nic nowego pod Słońcem, tyle ze Fiodorow nie znał diagramów Feynmanna i nie wiedział co to bit.
      • andrew.wader Re: Moana Pozi - "Physics of christianity" 24.05.16, 14:30
        pomruk napisał.:
        > później zajął się "fizyką chrześcijaństwa"

        Książkę "Physics of christianity" też przeczytałem. Sprowadziłem ją do biblioteki uczelnianej .. ale musiałem już ją oddać .. więc nie mogę teraz zacytować , któregoś z bulwersujących fragmentów. Tym nie mniej - przydałoby się aby teolodzy ja przeczytali. No bo np. - jeśli twierdzą - że Maria - została "wzięte żywcem do nieba" i jest powiedziane gdzie wtedy przebywała to Frank Tipler przytomnie zauważa, że dematerializacja (zniknięcie z powierzchni planety) ciała ważącego 70 kg .. musiałoby odbyć się na zasadzie jakiś zasad fizycznych, np. przez emisję wiązki cząstek neutrino .. Domaga się więc aby sprawdzić mury tego wskazanego budynku .. i podaje nawet nazwę laboratorium (podaże w Kanadzie), które potrafiło by te mury zbadać ..

        W ten sposób Tipler przemienia można by powiedzieć - że " robi z siebie wariata" - ale nie on przymusza teologów (i fizyków) do myślenia .. a na warsztat bierze ową barwna, ciekawą opowieść chrześcijańską ..

        > Przyznam szczerze, że nie uznaję jego pomysłów za spójne, porządnie
        >skonstruowane, choć faktem jest, że tylko liznąłem jego tezy.
        > Ot, na przykład "punkt Omega". Określenie zaczerpnięte oczywiście z twórczości
        > Teilharda de Chardin, ale w specyficzny sposób "zfizykalizowane". Otóż Tipler
        > uważa, ze nastąpi on w momencie powrotu wszechświata do punktu - momencie będąc
        > ego rezultatem wielkiego kollapsu. Rzecz w tym, ze obecnie nie uważamy, by tako
        > wy miał nastąpić, Tipler mija się tu po prostu z kosmologią.

        Tipler napisał "Physics of immortality - przed momentem , kiedy to S. Perlmutter udowodnił, że Wszechświat się rozpręża. [ forum.gazeta.pl/forum/w,32,129458590,129458590,Ekspandujacy_wszechswiat_a_losy_ludzi_.html ]
        Teoria Tiplera .. przy pierwszym przybliżeniu "potrzebuje tego aby Wszechświat dokonywał kolapsu" .. no ale teraz wobec różnych teorii Wszechświata cyklicznego .. na nowo jego hipotezę można rozważać ..

        > Ów punkt Omega - czy też raczej czasy tuz przed nim? - ma być jednocześnie
        >szczytem mocy technicznej człowieka, który uzyska zdolność emulacji dotychczasowych
        > istnień. No dobrze, ale czy emulacja nawet najdoskonalsza jest równoważna ze
        >wskrzeszeniem czy nieśmiertelnością istniejącej wcześniej istoty? Czy zmarłej Mo
        > anie Pozzi przyszło coś z tego, ze istnieje dziś w Internecie? ..

        Jak się zastanowić to w istocie nie wiadomo na którym poziomie my jesteśmy implementowani , na ile jesteśmy emulacją .. Co do Moany Pozzi - to prawda, że ona żyje jedynie "jednostronie" - tylko dla innych .. No ale tu zaczynają się schody .. z owym odtwarzaniem świadomości .. Przy jakim poziomie odtworzenia świadomości Moana by coś z tego miała ? ~ Andrew Wader
    • majka_monacka Re: Moana Pozzi, Abramowicz, Tipler a nieśmiertel 24.05.16, 17:18
      andrew.wader napisał:

      > za 10 tyś. lat nasza cywilizacja (albo połączona cywilizacja istot inteligentnych)
      > - zbuduje "super komputer". Będzie on tak potężny, że jego właściciele zechcą
      > - choćby dla wykazania sobie swojej potęgi - emulować (odtwarzać na
      > II poziomie implementacji)
      wszystkie istoty które żyły wcześniej.
      > Przewidywanie takie nie jest wcale rewolucyjne.
      > Nie ma przeszkód - aby tak się ewentualnie stało....

      Pomysł jest świetny. Gratulacje. Ciekawi mnie tylko, czy te istoty będą emulowane równocześnie we wszystkich fazach swojego istnienia, czy tylko w 294756293,847201110001 sekundzie swojego życia. A jeśli we wszystkich fazach, to czy jednocześnie te emulacje zajmą nieskończoną liczbę wszechświatów? No to wydaje mi się najprostsze i najłatwiejsze. W innym przypadku trzeba będzie ustalić stały odstęp czasowy wyróżniający fazy istnienia. Np. 1/sto miliardowa część sekundy. Myślę, że uczciwie by było, i przyszłe cywilizacje najpóźniej za tysiąc lat tego dokonają, żeby dać szansę koegzystencji osobnikowi w jednej określonej fazie istnienia ze wszystkimi innymi osobnikami we wcześniejszych i późniejszych fazach ich istnienia. Nie będzie z tym żadnego kłopotu, bo przecież liczba wszechświatów w których koegzystować będą wszystkie te istoty wraz z ich bakteriami i wirusami w dalszym ciągu pozostanie skończona.
      Chyba trzeba by jak najprędzej przystąpić do realizacji
      • speedyhawk Re: Moana Pozzi, Abramowicz, Tipler a nieśmiertel 24.05.16, 19:20

        majka_monacka napisała:

        > Chyba trzeba by jak najprędzej przystąpić do realizacji

        Jest jeszcze wiele innych problemów które aż od Średniowiecza czekają na wyjaśnienie,
        między innymi problem liczby diabłów które się mieszczą na główce szpilki.

      • andrew.wader Re: Technologia wskrzeszania całej populacji 24.05.16, 20:55
        majka_monacka napisała:

        > Pomysł jest świetny. Gratulacje. Ciekawi mnie tylko, czy te istoty będą emulowa
        > ne równocześnie we wszystkich fazach swojego istnienia, czy tylko w 294756293,8
        > 47201110001 sekundzie swojego życia. A jeśli we wszystkich fazach, to czy jedno
        > cześnie te emulacje zajmą nieskończoną liczbę wszechświatów?

        Po pierwsze przypominam, że pomysł nie jest mój lecz Franka Tiplera [ vide: 129.81.170.14/~tipler/ i najnowsza jego witryna.: www.singularityweblog.com/frank-j-tipler-the-singularity-is-inevitable/ ]

        Ale jak już.. to zwracam uwagę, że ten sam problem jest z przekonaniem (wierzeniem) wszystkich chrześcijan, a jest ich 2, 3 miliardy ( vide artykuł pod tytułem .: " Gdzie w mózgu mieszka Bóg? Rozmowa z prof. McNamarą" opublikowany dzisiaj w dodatku "Nauka dla każdego " wyborcza.pl/1,145452,20123262,gdzie-w-mozgu-mieszka-bog-rozmowa-z-prof-mcnamara.html ) . Otóż chrześcijanie wierzą, że "u końca czasów - wszyscy powstaną ze zmarłych, ..i nawiasem mówiąc - "pojawią się w nieco innym ciele" (zapewne chodzi o wyższy stopień implementacji - emulacji) . Też więc też jest problem z pomieszczeniem wszystkich zmartwychwstałych ..

        Oczywiste jest, że nie chodzi tu o dyskusję z realnym, fizycznym .."pomieszczeniem wszystkich zmartwychwstałych" .. tylko o zborność przekonań 2,3 miliardów wierzących .. Tipler właśnie należy do nielicznych osób, które - na serio - z troską - próbują ową zborność jakoś uzyskiwać i wierzenia porządkować .. i stąd jego książka "Physics of christianity" .. Tipler to nie jest jakiś dureń .. nadal jest szefem katedry Universytetu w Tulane ..

        Ale na moment na poważnie .. w sprawie wskrzeszenia .. całej populacji zamieszkującej kiedyś jakąś planetę... to (1) po pierwsze wskrzeszać należy chyba "dla momentu" w dzieciństwie ( młodości ? ) .. a może od zarodka, (2) należy robić to stopniowo - względem wszystkich "obywateli" -i rozłożyć to w czasie .. (3) należy wiec wyróżnić koncept reinkarnacji "zmasowanej" .
        Toteż wydarzenia jakie zachodzą teraz na tej planecie .. to - być może - nic innego jak realizacja programu "wskrzeszenia" żyjącej już kiedyś cywilizacji .. :-) ~ Andrew Wader

    • by_t Re: Moana Pozzi, Abramowicz, Tipler a nieśmiertel 26.05.16, 01:25
      andrew.wader napisał:
      W artykule tym, ku mojemu zdumieniu pisze on szeroko o książce
      innego astrofizyka Franka Tiplera pt.: "Fizyka nieśmiertelności: współczesna kosmologia, Bóg i zmartwychwstanie ciał". Bardzo
      dobrze znam tą książkę. Polecam ! Atak prof. M. Abramowicza na Franka Tiplera jest - chyba przejawem zazdrości (życzyłbym mu
      takiej sławy i wpływu na filozofię i kilka innych dziedzin).



      Andrew – czego nie zrozumiałeś w tym krytycznym artykule? (posuwając się nawet - zgodnie z obowiązującym obecnie „kierunkiem politycznym” – do sugerowania jakiejś zazdrości o popularność? )
      Łapy opadają.
      Wszystko jest jasno napisane!

      „Ciemny lud to kupi. Pomieszanie diagramów Feynmana ze zmartwychwstaniem ciał i seksualnymi fantazjami było świetnym chwytem marketingowym. Nie mieliśmy wątpliwości, że książka stanie się bestsellerem, przynosząc autorowi sławę i pieniądze. Oraz niemałe szkody w kulturze i edukacji. Zgorszy ludzi małej wiary, ciągnąc ich na grzeszne manowce magicznego myślenia. Wypaczy publiczne rozumienie różnic i związków między nauką i wiarą. Nad tym George lamentował najbardziej, a ja dobrze rozumiałem dlaczego”

      „Metafora – Moana” (pornografia) – podobnie jak „myślenie magiczne” będzie zawsze niezniszczalnym (wiecznie nieśmiertelnym) elementem mentalnym gatunku – tu się nie da dużo zrobić – taka konstrukcja.
      Złagodzenie twardej pornografii (popularnością miłej celebrytki) podobnie jak - tępej religijnej ideologii – naukowymi terminami - (poza kupowaniem „Ciemnego ludu”i popularności czyli kasy) tylko rozmywa granice- czyniąc „niemałe szkody w kulturze i edukacji” – z tym się w pełni zgadzam i nie raz już o tym pisałem - nauka potrzebuje „humanistycznego wzbogacenia” a nie ideologizacji mitologicznej na poziomie popularnej wiary.
      Co Ty tym dzieciom w szkole wciskasz?
      To jest o delikatnych granicach które trzeba by - na pewnym poziomie zauważać- tyle że napisane również – delikatnie. Jako prosta małpa - mogę prościej.

      Sprytna panienka (chciałem napisać „dupa” ale nie wypada...o jednak napisałem) sprzedająca za kasę własną intymność na dużym ekranie – (mimo uroku i wdzięcznej pamięci starzejących się lub pryszczatych wielbicieli) nie budzi zbytniego zaufania co do czystości intencji – to jest ta drobna różnica –podobnie jak różnica miedzy nauką a intencjami (czasami podświadomymi) w „naukowym” kaznodziejskim science –fiction o ambicjach „filozoficznych”


      Ps. Coraz więcej fantastycznych wątków na FN .Jak się wydaje kolejne forum stacza się (zgodnie z obecną modą) w "głębiny" populistycznej fantastyki religijnej – albo jak kto woli (zgodnie z tezami artykułu) w stronę miękkiej popularnej -pornografii naukowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka