Gość: Dodo
IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au
25.12.04, 04:42
Czyli pseudonaukowca. Oto jego (Hellera) slowa z:
polityka.onet.pl/162,1208956,1,RA,artykul.html
"Ja klade nacisk na racjonalne przeslanki uwiarygodniajace wiare."
- A przeciez wiara jest z definicji NIEracjonalna.
CRDEDO QUIA ABSURDUM - Tertulian jeden z tzw. Ojcow Kosciola.
Naukowiec nie moze sie zajmowac "uwiarygodnianiem"
jakiejkolwiek nieracjonalnej dokrtynt, bo wtedy staje sie,
jak ksiadz Heller, zwyklym szaralatanem, czylo oszustem,
pseudonaukowcem uprawiajacym pseudonauke, jak to kiedys
uprawiali ja inni szarlatani na partyjnych "uczelniach"... :(