Dodaj do ulubionych

Wolszczan odkrył czwartą planetę

08.02.05, 02:12
1500 lat świetlnych to mgnienie oka w porownaniu z 15-stoma
latami 'pseudolustracji' w III RP.
Obserwuj wątek
    • roo72 Drogi niedouczony Janku 08.02.05, 02:21
      "Lata świetlne" to miara odległości, a nie czasu, a "15-stoma" pisze się
      "piętnastoma". Twój poziom złośliwości, upierdliwości i umiejętności pisania
      nie na temat równa się tylko Twojemu oczywistemu poziomowi niedouczenia.
      • janek007 Dziekuje, bardzo madre. Nigdy bym na to nie wpadl. 08.02.05, 02:28
        • Gość: Ika Re: Dziekuje, bardzo madre. Nigdy bym na to nie w IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 08.02.05, 21:15
          Fakt, drodi Janku, nie wyglądasz na kogoś, kto sam na coś wpada! No, chyba że
          przypadkiem wdepniesz w g...,którym tak chętnie obrzucasz innych! Bacz,dziecię,
          abyś sie nie pośliznął,bo na nauki już za póżno, nawet Marysia Konopnicka by
          nie zdzierżyła!
      • janek007 Oh, jeszcze male pytanko douczony medrcu... 08.02.05, 02:32
        Ta twoja sygnaturka to odnosi sie oczywiscie do ciebie, prawda.
        • roo72 Re: Oh, jeszcze male pytanko douczony medrcu... 08.02.05, 02:45
          Pierwszy post -> 08.02.2005 02:28

          I drugi -> 08.02.2005 02:32

          Az 4 minuty Ci zabralo aby na to wpasc? Widze, ze jestes nie tylko niedoczony,
          zle wychowany ale i po prostu malo bystry. Powodzenia w zyciu Ci zycze i duzo
          sukcesow jako dzialacza Wszechpolakow.
          • janek007 Wow, ty to ze stoperem siedzisz za komputerem? 08.02.05, 02:56
            • roo72 ? 08.02.05, 03:20
              Naprawde jestes az taki tepy, ze nie wiedzisz, ze przy postach jest czas ich
              wyslania?
              • janek007 Wiem, ale widzisz 'medrcu'; ja mysle... 08.02.05, 03:26
                z szybkoscia swiatla i to co dla mnie jest ulamkiem sekundy dla ciebie i dla
                twojego komputera jest czterema minutami, zrozumiales.
                • Gość: Zdzichu Re: Wiem, ale widzisz 'medrcu'; ja mysle... IP: *.chello.pl 08.02.05, 13:05
                  nie chce się wtrącać, ale szanowny Janku znowu zrobiłeś z siebie kretyna:

                  > z szybkoscia swiatla i to co dla mnie jest ulamkiem sekundy dla ciebie i dla
                  > twojego komputera jest czterema minutami, zrozumiales.

                  z tego cytatu wynika, że Twój mózg w ciągu 4 minut wykonuje proces myślowy,
                  który u każdego normalnego człowieka trwa 1 sekundę. życzę dalszych sukcesów u
                  wSZECHPOLAKÓW.
                  • Gość: janek007 Oj, Zdzichu, Zdzichu. IP: *.qc.sympatico.ca 08.02.05, 20:31
              • gazeta88 Re: roo72 czy jak tam.... 08.02.05, 03:31
                Nadal błędy. Trzymaj klasę. Ty wyznaczyłeś zasady ucząc poprawnej pisowni
                innych.
                • Gość: Laik Kilka pytań do zorientowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 09:21
                  Po lekturze tekstu w Gazecie mam kilka wątpliwości:
                  1. Czy uzasadnione jest użycie przez autora określenia: "Pierwszy z układów
                  planetarnych znalezionych daleko od Słońca..." 1500 lat świetlnych w skali
                  kosmicznej to chyba niezbyt daleko, a każdym razie wygląda na to, że jest to z
                  pewnością w naszej galaktyce, która - jak gdzieś wyczytałem - ma rozpiętość
                  około 200 000 lat świetlnych.
                  2. Czy gęstość pulsara uzasadnia sformułowanie, że "Łyżeczka takiej materii
                  ważyłaby na Ziemi setki milionów ton"? I znów powołam się na lektury, według
                  których gęstość materii złożonej z samych neutronów określa wagę jej "łyżeczki"
                  w warunkach ziemskich na setki, a nie setki milionów ton.
                  3. Skąd hipotetyczne tylko sformułowanie: "Coraz więcej dowodów wskazuje na to,
                  że w tworzeniu się naszego Układu Słonecznego również "maczała palce"
                  supernowa..." skoro wiadomo, że w gwiazdach pierwszej generacji nie powstają
                  ciężkie pierwiastki, obecne na Ziemi? To, że Ziemia składa sie z "pozostałości"
                  wybuchu supernowej jest więc oczywiste, a nie hipotetyczne.

                  Kto ma rację, czy autor artykułu czy autorzy moich lektur?
                  • Gość: autor Re: Kilka pytań do zorientowanych IP: *.stacje.agora.pl 10.02.05, 09:42
                    > 1. Czy uzasadnione jest użycie przez autora określenia: "Pierwszy z układów
                    > planetarnych znalezionych daleko od Słońca...

                    Niewątpliwie to pierwszy układ pozasłoneczny. 'Daleko' to - powiedziałbym -
                    wtręt artystyczny... W kosmosie wszędzie jest daleko ;)

                    > 2. Czy gęstość pulsara uzasadnia sformułowanie, że "Łyżeczka takiej materii
                    > ważyłaby na Ziemi setki milionów ton"?

                    Artykuł traktuje sprawę wielce skrótowo, bo nie był on wszak o gwiazdach
                    neutronowych. A prawda jest taka, że gęstość pulsara jest różna - najmniejsza
                    przy jego powierzchni, a największa w centrum. Ciecz neutronowa (o której w
                    zasadzie pisałem w artykule) tworzy się gdzieś między powierzchnią i środkiem
                    gwiazdy przy gęstości większej niż milion ton na cm3, ale w centrum pulsara
                    gęstość już może sięgać miliarda ton na cm3.
                    Tak więc łyżeczka cieczy neutronowej może równie dobrze ważyć milion, jak i
                    setki milionów ton.


                    > To, że Ziemia składa sie z "pozostałości"
                    > wybuchu supernowej jest więc oczywiste, a nie hipotetyczne

                    Tak, ma Pan rację. Ale już wcale nie jest oczywiste, że supernowa zdarzyła się
                    blisko i w tym samym czasie, kiedy powstawał nasz układ. Tymczasem w
                    meteorytach (chondrytach) znaleziono np. ślady po izotopie żelaza-60. Z jego
                    obfitości badacze wnioskują, że supernowa musiała być blisko Słońca w tym samym
                    czasie, kiedy w dysku protoplanetarnym zaczynały rodzić się planety.

                    Pozdrawiam
                    pioc






                    • Gość: Laik Re: Kilka pytań do zorientowanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 22:44
                      Dzięuję uprzejmie za wyjaśnienia.
              • Gość: piotrusb Re: ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 15:48
                no widocznie taki jest:P
        • Gość: janek007 Jestem KRETYNEM! Hurra! Juuuupiiiiii! IP: 216.6.210.* 08.02.05, 18:30
          • Gość: janek007 Nareszcie wyznales prawde o sobie. IP: *.qc.sympatico.ca 08.02.05, 21:00
      • editor_in_chief Re: Drogi niedouczony Janku 08.02.05, 02:55
        Gdybys "roo72" mial nieco pojecia o (szczegolnej) teorii
        wzglednosci Einsteina, to bys wiedzial, ze rok swietlny to tez
        miara czasu, a nie tylko odleglosci...
        • roo72 Rece opadaja.. 08.02.05, 03:04
          Rok świetlny (ang. light year) to miara odległości często stosowana w
          astronomii. Jest to odległość jaką pokonuje światło w próżni w czasie jednego roku.

          1 l.y. = 9,4605*10^15 m
          1 l.y. = 63240 j.a.
          1 pc = 3,2616 l.y. = 206265 j.a.

          Napisz prosze - z przykladami - w jaki sposob "rok swietlny" to miara czasu.
          • Gość: fmw Re: Rece opadaja.. IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 08.02.05, 04:55
            Mnie tez! Jesli jakas gwiazda znajduje sie w odleglosci
            roku swietlnego od danego obserwatora, to ow obserwator
            ma o niej informacje, ktore maja dokladnie rok czasu.
            Tak wiec znajduje sie on jakby w wehikule czasu,
            ktory "pojechal" do "tylu" na "odleglosc" roku.
            Pamietaj, ze nie ma "osobno" czasu i "osobno" przestrzeni,
            a jest tylko czasoprzestrzen...
            Ale ty wcizz rozumujesz w XVII-wiecznych kategoriach
            absolutnego czasu i absolutnej przestrzeni Newtona... :(
            • Gość: Bartek Re: Rece opadaja.. IP: 195.190.143.* 08.02.05, 09:10
              nadajesz sie do dzialu marketingu, na politruka, dzialacza zwiazkowego, prezesa
              PZU*

              *niepotrzebne skreslic

              > Mnie tez! Jesli jakas gwiazda znajduje sie w odleglosci
              > roku swietlnego od danego obserwatora, to ow obserwator
              > ma o niej informacje, ktore maja dokladnie rok czasu.
              PS. Tak rozumujac - kilometr tez jest miara czasu -> 1000/(3*10^8) [s]
              Tak samo np. nanometr. I tak doszlismy do ciekawych objawow,
              gdzie piszemy posty z komputerow, ktorych procesory zostaly wokonane w ramach
              czasowych 130nm. A pisze to wszystko do gory nogami, bo taki sobie wybralem
              uklad odniesienia. I tak mozna sobie gadac w niesoknczonosc przyjmujac rozne
              egzotyczne zalozenia, ktore definiuja rzeczywistosc w coraz to rozny dziwny
              sposob - tylko po co?


              • prawdziwystarysmirus Re: Rece opadaja.. 08.02.05, 09:36
                Nie moja wina, ze nie na forum, badz co badz NAUKA, nie rozumiecie
                szczegolnej teorii wzglednosci Einsteina. Podrozujac w przestrzeni,
                podrozujemy tez zawsze w czasie, bo nie mozna podrozowac szybciej
                niz swiatlo (fotony, fala EM). W swiecie Einsteina przestrzen jest
                polaczona scisle z czasem, i nie ma uprzywilejowanych obserwatorow.
                Podrozujac np. do gwiazdy oddalonej od nas o 5 lat swietlnych,
                podrozujemy tez, z koniecznosci, min. 5 lat w czasie (w jedna strone).
                To jest konsekwencja szczegolnej teorii wzglednosci Einsteina!
                To ci powie kazdy fizyk...
                Pozdr.
                • Gość: jj Re: Rece opadaja.. IP: 157.25.31.* 08.02.05, 10:30
                  żaden fizyk nie powie, że rok świetlny to jednostka czasu.
                  co więcej żaden uczeń szkoły podstawowej tego nie powie. Popularyzacja nauki
                  jak widać szkodzi niektórym i stąd ten bełkot o newtonie einsteinie i podróżach
                  w czasie. Twój post to pomieszanie takich popularnych tekstów naukowych z
                  językiem potocznym czyli jak mały jasio wyobraża sobie fizykę. czy jak ja tu
                  siedzę i piszę ten post to podróżuję 5 minut w czasie? I co to wogóle znaczy?
                  Jakbyś powiedział, że na podróż do gwiazdy odległej o 5 lat świetlnych
                  potrzebujemy przynajmniej 5 lat bo nie możemy poruszac sie szybciej niz światło
                  to bym zrozumiał. Co mają do tego obserwatorzy, połaczenie przestrzeni z czasem
                  nie mam pojęcia - logicznie zwiazku nie widzę.
                  • Gość: mkopek Re: Rece opadaja.. IP: *.ericsson.net 08.02.05, 11:15
                    Nie uznaje lat swietlnych jako jednostke czasu. Jednak nie masz racji czepiajac
                    sie postu prawdziwystaryminusa. Ma on racje, ze podrozujac do planety oddalonej
                    o 5 lat swietlnych niejako podrozujesz o piec lat. I wcale nie jest to zwiazane
                    z twoja predkoscia tylko z predkoscia swiatla i tym samych z predkoscia
                    rozchodzenia sie informacji. Po prostu nie rozumiesz wzglednosci czasu
                    wynikajacej z teorii wzglednosci Einstein'a. Przyjmijmy zatem, ze do planety
                    odleglej o 5 lat swietlnych podrozujesz z polowa predkosci switala. Dla Ciebie
                    i wg Ciebie podroz ta potrwa 10 lat. Tzn. uplynie dziesiec lat twojego zycia (w
                    twoim ukladzie czasowym). Jednak ja powiem ze podroz ta zajela Ci 15 lat i bede
                    mial racje. Bede Cie obserowowal z ziemi cala droge jak lecisz do tamtej
                    planety. I dopiero za 15 lat tam dolecisz. Jednak nawet w moich oczach
                    postarzejesz sie przez te 15 lat tylko o 10 lat. Czyz nie jest to w pewnym
                    sensie podroz w czasie? Nasze uklady (osie czasu) rozjechaly sie (lub jak kto
                    woli przesunely) o 5 lat. Gdybys potem wracal z tej planety z ta sama
                    predkoscia to podroz ta dla Ciebie potrwa znow 10 lat i o tyle sie
                    postarzejesz. Zas dla mnie ta podroz potrwa tylko 5 lat jednak w tym czasie
                    postarzejesz sie wlasnie o te 10 lat. Znow cud czy skok w czasie? Nie, to
                    wlasnie teoria wzglednosci Einsteina. I gdybys mial leciec na ta planete 1000
                    lat to dla mnie bedziesz lecial na nia 1005 lat zas spowrotem 995 lat. To
                    wlasnie mial na mysli prawdziwystarysmirus. Zawsze kiedy przemiescisz sie na
                    ta planete odlegla o 5 lat swietlnych to twoja i moja os czasu przesuna sie o 5
                    lat. Zas kiedy wrocisz znow przesuna sie o 5 lat tylko w druga strone.
                    Przestrzen i czas sa ze soba scisle powiazane jeszcze dodatkowo zasada
                    nieoznaczonosci Heisenberga. Ale to juz temat na caly wyklad, nie zas post na
                    forum.
                    • prawdziwystarysmirus Re: Rece opadaja.. 08.02.05, 11:25
                      Dzieki! U Ericcsona sa rozsadni ludzie!
                      Jak pisalem, nie jestem zawodowym fizykiem,
                      stad me wyjasnienia nie byly dosc precyzyjne.
                      Ty to lepiej ujales, za co ci dziekuje.
                      Pozdr. z Melbourne
                    • Gość: mkopek Re: Rece opadaja.. IP: *.ericsson.net 08.02.05, 11:49
                      No dobra moze troszke przesadzilem z ta zasada nieoznaczonosci Heisenberga. Ona
                      bardziej mowi o relacjach miedzy enregia i czasem lub pedem i polozeniem w
                      przestrzeni. Wiec troche na wyrost uznalem wiec tez zaleznosci miedzy
                      okresleniem polozenia w czasie i przestrzeni jednoczesnie.
                    • Gość: jj Re: Rece opadaja.. IP: 157.25.31.* 08.02.05, 11:50
                      Naprawdę nie czepiam sie staregosmirusa, szczególną teorię względności jak
                      najbardziej rozumiem. Wiem co to są transformacje lorenza, skrócenie lorenza,
                      pseudometryka minkowskiego, układy inercjalne, względność czasu. wiem co wynika
                      z założenia stałości prędkości światła kiedyś sie tego uczyłem nawet całkiem
                      dużo. ty jak sądzę nie masz o tym pojęcia bo z tego co piszesz wyglada , ze
                      zatrzymałeś się na lekturze popularnych książek o szczególnej teorii
                      względności: paradoks bliźniąt, podróże w czasie i takie tam. W tym nie ma nic
                      złego ale też nie ma się czym ekscytować.
                      Nie wiem jak wg ciebie czas i przestrzeń związane są zasadą nieoznaczoności
                      heisenberga: jak mnie uczyli fizyki to ta zasada mówiła że istnieje ograniczona
                      dokładność jednoczesnego pomiaru pędu i położenia cząstki i zapisywane to było
                      przy pomocy prostego wzoru zawierającego stałą plancka. Do szczególnej teorii
                      względności to chyba nie jest potrzebne? to raczej mechanika kwantowa? No nie
                      czepiam się sam ma o tym takie sobie pojęcie ale wy ze starymswirusem który
                      czepia sie literowek jesteście ignorantami na potęge i wiecie o tym jescze
                      mniej niż ja (zdecydowanie) a jeszcze obawiam sie wprowadzicie paru ludzi w
                      błąd.
                      Pozdrawiam, i nie obrażajcie sie bez sensu :-)
                      • Gość: fmw Re: Rece opadaja.. IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 08.02.05, 13:50
                        Znow atakujesz ad personam. Smirus nic blednego nie
                        napisal. To jest forum popularne, i nie ma sensu
                        "szpanowanie" tensorami, metrykami przestrzeni
                        czy nawet zwyklymi rozniczkami...
                        Ty jestes zas sam ignorantem jesli chodzi o
                        filozoficzne konsekwencje STW.
                        PhD z Australii
                        • Gość: jj Re: Rece opadaja.. IP: 157.25.31.* 08.02.05, 14:44
                          naprawdę nie atakuję ad personam - o lorentzu i minkowskim mozesz sobie
                          przeczytać w każdym wykładzie STW na poziomie liceum. Szpanuję tym, że mam
                          maturę? To ty się podpisujesz PhD nie podając co to za PhD. (maciej giertych
                          podpisuje sie też prof. pod swoimi opiniami dotyczącymi różnych spraw mimo, że
                          jest dendrologiem :-)
                          I najważniejsze: jeżeli nie wiesz co to jest STW nawet na poziomie liceum to
                          wydaje ci sie tylko że widzisz jakieś jej filozoficzne konsekwencje. Widzisz
                          konsekwencje swoich fałszywych wyobrażeń o STW.
                          Generalnie jeśli chodzi o filozofię to jestem ignorantem - jak najbardziej -
                          jeżeli wiesz coś sensownego w tej kwestii to chętnie posłucham i nie uznam tego
                          za atak ad personam :-) natomiast nie nazywaj prościutkich spekulacji na temat
                          paradoksu bliźniąt i względności czasu filozoficznymi konsekwencjami STW.
                          • Gość: Kagan Re: Rece opadaja.. IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 02:54
                            Ja tylko pisalem o jednosci czasu i przestrzeni w STW.
                            To ty dorobiles do tego cala pseudoideologie...
                    • Gość: skydak Re: Rece opadaja.. IP: *.tkchopin.pl 08.02.05, 12:03
                      no tak, ale co ma do tego zasada nieoznaczoności Heisenberga? Wszyscy ją mieszają gdzie się tylko da. Może się nie znam, ale według mnie zasada nieoznaczoności ma związek z fizyką kwantową, a kompletna teoria łącząca wszystkie działy, tzn. fizykę kwantową, klasyczną i relatywistyczną, nie zostałą jeszcze stworzona. Nie jestem znawcą tematu, jestem tylko studentem 5 roku fizyki i nic nie wydaje mi się już takie proste jak było kiedy podniecałem się tym wszystkim w ogólniaku.
                    • Gość: Paweł Re: Rece opadaja.. IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 08.02.05, 12:29
                      Z przedstawionego przykładu wynika, że po powrocie obaj będziecie w tym samym
                      wieku. A to przeczy STW.
                      W części dotyczącej powrotu popełniłeś błąd.
                      Jeżeli podróż Gościa w jedną stronę trwa 10 lat (w jego układzie odniesienia),
                      a u Ciebie trwa 15 lat, i jeżeli Gość wraca z tą samą prędkością to powrót
                      również trwa odwpowiednio 10 lat dla gościa i 15 lat dla Ciebie.
                      Po powrocie gość będzie młodszy o Ciebie o 10 lat.
                      • Gość: Paweł Re: Rece opadaja.. IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 08.02.05, 12:37
                        jeszcze małe uściślenie:
                        W trakcie powrotu z planety Gość ma tę samą wartość prędkości, jej zwrot jest
                        oczywiście przeciwny.

                    • Gość: N/A Re: Rece opadaja.. IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 08.02.05, 13:50
                      Sorry Winetou, ale tak to jest, gdy zamiast profesjonalnej wiedzy nt. fizyki
                      prezentowane są przesądy powstałe pod wpływem: kiepskiej popularyzacji,
                      kiepskich podręczników, miernych nauczycieli i poczucia poznania prawd
                      objawionych.

                      Teoria względności nie dość że jest trudna - to jeszcze są ich dwie :)

                      Nie jest konieczne wyciąganie teorii względności, aby zrozumieć, iż skoro
                      światło biegnie około 300 tysięcy kilometrów na sekundę, to obraz gwiazdy
                      odległej o okropnie dużo tych kilometrów jest już nieaktualny.

                      To nie teoria względności - i mieszać jej do tego nie należy.
                      • Gość: fmw Re: Rece opadaja.. IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 08.02.05, 13:57
                        Smirus pisal wyraznie o STW, i o tym, ze kazda podroz
                        jest podroza w czasoprzestrzeni. A to sie wiaze ze STW...
                        Rok swietlny jest wiec miara czasoprzestrzeni...
                        Nie da sie bowiem podrozowac tylko w przestrzeni,
                        bowiem wymagalo by to nieskonczonej szybkosci,
                        co nie jest zgodne z prostm wzorem Einsteina wykazujacym,
                        ze masa ciala podrozujacego z v bliskim c, dazy do
                        nieskonczonosci, a wiec aby rozpedzic cialo z masa niezerowa
                        do szybkosci c, potrzebna jest nieskonczona ilosc
                        energii. I o to chodzilo... Przestancie tez uzywac
                        argumentacji ad personam... :(
                        • Gość: jj Re: Rece opadaja.. IP: 157.25.31.* 08.02.05, 14:33
                          no naprawdę ręce opadaja. Zrozum, to nie są żadne argumenty ad personam. rok
                          świetlny to jak ktoś juz pisał jednostka odległości a nie żadna miara
                          czasoprzestrzeni. Co to znaczy podróżować tylko w przestrzeni? Ruch bez czasu?
                          I ja i ten miły człowiek powyżej piszę tylko wam, ze nie znacie sie na fizyce i
                          wasze pomysły są bardzo odlegle od STW. ja się nie znam na archeologii i nie
                          wypowiadam sie na ten temat. gdyby mi ktoś wytknął moją niewiedzę to nie
                          czułbym się dotknięty i nie odbierałbym tego jako argumentu ad personam.
                          zauważ, że inni ludzie też zauważyli, że opis podróży do gwiazd w wykonaniu do
                          starego wiarusa czy jak mu tam nie pasuje do STW. Nie piszcie o rzeczach o
                          których nie macie pojęcia.
                          • Gość: Kagan Re: Rece opadaja.. IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 02:56
                            Sam przeciez napisales, ze kazdy ruch odbywa sie JEDNOCZESNIE
                            w przestrzeni i czasie! O co ci wiec chodzi?
                  • prawdziwystarysmirus Re: Rece opadaja.. 08.02.05, 11:21
                    Ty tez nic nie rozumiesz z STW? My wszyscy jestesmy podroznikami
                    w czasie i przetrzeni. Nie ma miejsca we wszechswiecie, ktore
                    byloby w idealnym, absolutnym spoczynku. A juz na pewno nie ma
                    takiego miejsca na Ziemi, ktora krazy dookola slonca, a z ukladem
                    slonecznym dookola centrum naszej galaktyki itd.
                    Piszac ten post starzeje sie, wiec podrozuje w czasie, z teraznejszosci
                    do przyszlosci, ktora staje sie terazniejszoscia itd. Jednoczesnie
                    z Australia kraze dookola osi ziemskiej, z Ziemia kraze
                    dookola slonca itd. Me wspolrzedne w czasie i przestrzeni
                    sie wiec wciaz zmieniaja... A fizyke znam z akademickich
                    podrecznikow... A ty nie wiesz nawet, ze Einstein i Newton
                    pisze sie z DUZEJ LITERY, i ze przestrzen nie istnieje poza czasem
                    a czas poza przestrzenia...:(
                    • Gość: jj Re: Rece opadaja.. IP: 157.25.31.* 08.02.05, 12:20
                      No przepraszam, dopiero teraz przeczytałem, :-)
                      nie chciałem cię urazić, naprawde. A fizyki nie znasz z podreczników bo nie
                      pisałbyś tak jak piszesz :-) Nie mówie tego Ci na złość - naprawdę to Ty nie
                      rozumiesz teorii względności ale nie zrozumiesz dopóki nie przeczytasz właśnie
                      kawałka z podręcznika.
                      Pozdrawiam,
                      • Gość: Kagan Re: Rece opadaja.. IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 02:56
                        Znow tylko ad personam... :(
                • Gość: Ja(j) Re: Rece opadaja.. IP: 193.109.212.* 08.02.05, 11:48
                  prawdziwystaryswirus napisał:

                  > Nie moja wina, ze nie na forum, badz co badz NAUKA, nie rozumiecie
                  > szczegolnej teorii wzglednosci Einsteina.
                  J: Ha, trudno dzisiaj o geniuszy. Ale na szczęście wyjątki się zdarzają
                  (lustro).


                  > Podrozujac w przestrzeni,
                  > podrozujemy tez zawsze w czasie, bo nie mozna podrozowac szybciej
                  > niz swiatlo (fotony, fala EM).
                  J: nie wiem czy aby napewno z prawdy, że nie można podróżować szybciej niż
                  światło (fotony, fala EM) wynika, że podróżując w przestrzeni podróżujemy
                  zawsze w czasie. Czy aby te zdania nie są niezależne?


                  > W swiecie Einsteina przestrzen jest
                  > polaczona scisle z czasem, i nie ma uprzywilejowanych obserwatorow.
                  J: Ahaaaaa! I do tego jeszcze jest zakrzywiona i to dość mocno.

                  > Podrozujac np. do gwiazdy oddalonej od nas o 5 lat swietlnych,
                  > podrozujemy tez, z koniecznosci, min. 5 lat w czasie (w jedna strone).
                  J: Ale podróżując do tej gwiazdy samochodem (rakietowym) będziemy podróżować
                  np. 150.000 lat. Więc proponuję, żeby za jednostkę czasu przyjąć rok samochodowy
                  (rakietowy)!!! I proszę o nobla.

                  > To jest konsekwencja szczegolnej teorii wzglednosci Einsteina!
                  > To ci powie kazdy fizyk...
                  J: Są tacy, co tak nie powiedzą, ale tym gorzej dla nich!

                  > Pozdr.
                • Gość: fizyk Re: Rece opadaja.. IP: *.icpnet.pl 08.02.05, 20:37
                  Ależ można poruszać się z prędkością większą od prędkości światła!!! Chodzi o
                  to, że nie można tej prędkości PRZEKROCZYĆ, ale jest możliwy ruch z prędkością
                  WIĘKSZĄ od prędkoći światła!!

                  • Gość: Kagan Re: Rece opadaja.. IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 02:58
                    Tylko hipotetycznie. Ale wtedy mamy kolejne paradoksy, np. caly wszechswiat
                    skadajacy sie z jednej, i tylko jednej czastki, ktora jest jednoczesnie
                    wszedzie, bo porusza sie z nieskonczona szybkoscia...
                    Pozdr.
                • Gość: Ja(j) Fizyku, przekroczyłeś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 21:24
                  ...mozliwości percepcji forumowego wszystkowiedzącego.
                  Ja bałem się o tym wspomnieć, zeby nie urazić poziomu jego eminencji.
                  Pozdr. Ja(j)
            • Gość: doktor_39 Re: Rece opadaja.. IP: *.in.lublin.pl / 217.153.209.* 08.02.05, 09:40
              Chciałby podsunąć rozwiązanie wojskowe. Czasoprzestrzeń - Kowalski będziecie
              sprzątać plac apelowy stąd do obiadu!!!Rozkazuje sierżant Kwatkowski.
              • prawdziwystarysmirus Re: Rece opadaja.. 08.02.05, 10:32
                Bardzo dobre wyjasnienie zwiazku czasu z przestrzenia.
                Einstein sie tez kiedys zapytal konduktora:
                O ktorej godzinie Zurich przyjedzie do pociagu?
                Pozdr. :)
                • Gość: Jan Re: Rece opadaja.. IP: *.ibch.poznan.pl 09.02.05, 22:53
                  sledzac ciekawa dyskusje nie zostalem przekonany ze rok swietlny to jednostka i
                  czasu i odlegosci - i stad przeprowadzilem eksperyment myslowy - czy 1/2 roku
                  swietlnego te tez miara i odleglosci i czasu czy nie, a co z 1/10 i 1/100 roku
                  swietlnego etc.
                  • ania_z_belgii Re: Rece opadaja.. 11.02.05, 07:56
                    Wszystko jest wzgledne. A jesli nicosc staje sie niczym to przestaje ona byc
                    czymkolwiek. (R. Zaroff)
            • Gość: fizyk Re: Rece opadaja.. IP: 203.26.136.* 10.02.05, 00:37
              wiesz ze dzwonia ale nie wiesz w ktorym kosciele. rzucasz zapamietanymi
              wyswiechtanymi zdaniami podrecznikowymi bez nijakiego zwiazku z tematem. Rok
              swietlny jest to miara dlugosci i NIC poza tym. Nie ma ona zwiazku z teoria
              wzglednosci, bo wzor czas*predkosc = droga jest jednym z pierwszych wzorow
              jakie dzieci ucza sie na poczatkowych lekcjach fizyki. Gdzie tu teoria
              wzglednosci?!
              • Gość: Kagan Re: Rece opadaja.. IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 03:00
                Wzor v=s/t jest poprawny tylko dla predkosci v=<c.
        • Gość: piotrusb Re: Drogi niedouczony Janku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 15:54
          ok świetlny (LY – light year) jest to odległość, jaką światło pokonuje w ciągu jednego roku ziemskiego. Jest to więc jednostka odległości (długości) a nie czasu, jak niektórzy sądzą! Mówienie, że "minęły już lata świetlne" jest niestety popularnym bełkotem.
          Oprócz roku świetlnego można też mówić o innych, mniejszych jednostkach jak minuty świetlne czy godziny świetlne.

          W innych jednostkach rok świetlny wynosi:
          9,4605x1012 km,
          9,4605x1015 m,
          63.281 AU,
          0,3066 PS.
          Niektóre wielkości podane w jednostkach świetlnych:
          4,06x10-8 LY (1,3 sekundy świetlnej) wynosi odległość od Ziemi do Księżyca,
          1,58x10-5 LY (8 minut i 20 sekund świetlnych) wynosi odległość od Ziemi do Słońca czyli Jednostka Astronomiczna,
          6,25x10-4 LY (5 godzin i 29 minut świetlnych) wynosi średnia odległość Plutona od Słońca,
          4,22 LY wynosi odległość od najbliższej gwiazdy, Proximy Centauri,
          3,262 LY to jeden parsek (1 PS)
          ok. 80.000 LY wynosi średnica Drogi Mlecznej,
          2,2 mln LY wynosi odległość od najbliższej dużej galaktyki M32 w Andromedzie,
          kilkanaście miliardów lat świetlnych wynoszą odległości do najdalszych obiektów dostępnych największym teleskopom.

          Pozdrawiam
    • Gość: tomek Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.econ.northwestern.edu 08.02.05, 02:57
      Jak to? Ziemia ma klkanascie kilometrow srednicy? Brawa dla Pana Redaktora!!
      • gazeta88 Re: Roo72 z 02:45 08.02.05, 03:05
        "Niedoczony' pisze się "niedouczony".
        • roo72 Re: Roo72 z 02:45 08.02.05, 03:12
          > "Niedoczony' pisze się "niedouczony".

          Widzisz, to byla tak zwana "literowka", a jak sie jest juz upierdliwym na tyle
          aby literowki wytykac innym, to dobrze sie jest upewnic aby samemu tego bledu
          nie zrobic jak sie Tobie udalo powyzej :P
          • janek007 Widzisz, a to co ja napisalem o ... 08.02.05, 03:23
            latach swietlnych i lustracji to byla tak zwana 'PRZENOSNIA'. Wiesz co to
            takiego, 'przeuczony medrcu'.
            • roo72 Re: Widzisz, a to co ja napisalem o ... 08.02.05, 03:32
              Ten Twoje posty sa smieszniejsze od wielu kabaretow, a glupsze niz wiekszosc
              ustaw. Powiedz prosze gdzie wiecej cos pisujesz, chetnie poczytam i sie posmieje.
              • janek007 Dziekuje za komplement. Musisz nie miec... 08.02.05, 03:42
                wszystkich w domu jak myslisz ze na forum ktos bedzie pisal ustawy i do tego
                jeszcze madre. A tak na marginesie to musisz byc niezlym ponurakiem jezeli
                oczekujesz od kogos zeby ci podal adres gdzie mozna sie posmaiac. Najlatwiej
                dla ciebie to popatrz w lustro tylko nie peknij ze smiechu.
      • Gość: Jagnieszka Ale tylko kilometr grubości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 03:51
        I spoczywa na czterech słoniach, co stoją na żółwiu pływającym po Nieskończonym
        Oceanie...
        • janek007 Tak a w chwilach wolnych gniota orzechy ;) 08.02.05, 03:52
      • edek47 : Wolszczan 'oglada' tylko kosmiczne smietniki i 08.02.05, 04:42
        cmentarze,ale to nie jest jego wina.Nasza nauka jest na tym poziomie,przypomina
        ona zebraka chcacego znalezc cos do zzarcia.
        • Gość: janek007 Re: : Wolszczan 'oglada' tylko kosmiczne smietnik IP: *.qc.sympatico.ca 08.02.05, 04:54
          Zle to ujales; oglada wlasciwe rzeczy, chociaz moze z nie wlasciwego miejsca
          • edek47 Nie, jak by nie bylo , w naszym ukladzie gwiezdnym 08.02.05, 05:01
            lampka ( Slonce) wciaz sie jeszcze pali.
        • Gość: jpo Re: : Wolszczan 'oglada' tylko kosmiczne smietnik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 19:48
          Nie wiem, czy zauważyłeś koleżko, ale Wolszczan pracuje w USA - jest to więc
          nauka amerykańska...
          • Gość: edek47 W USA ZJAWISKO SZUKANIA PO SMIETNIKACH IP: *.34.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 09.02.05, 13:58
            JEST CZYMS NATURALNYM WSROD LUDNOSCI AFRO-AMERYKANSKIEJ.
      • Gość: dede do tomka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 09:00
        Chodzi o jądro, lepiej sie nie wychylaj
    • Gość: Bolek Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.sympatico.ca 08.02.05, 03:34
      moral z tych wypowiedzi tu jest taki:Polak Polakowi wilkiem?
      zaraz zaraz-a moze to byly ufoludki?
    • Gość: NitaJerzy Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa sprawa IP: *.toya.net.pl 08.02.05, 06:57
      Moc eksplozji supernowej która utworzyła pulsar Wolszczana
      była chyba porównywalna z mocą wybuchu korka od szampana...

      ...skoro te planety się tam utrzymały i to na spokojnych kołowych orbitach. Jak
      my mało jeszcze wiemy o Wszechświecie i mechanizmach zjawisk w nim
      występujących. Może pulsary nie powstają tylko w wyniku kataklizmu supernowej,
      ale i jakąś nieodkrytą znacznie spokojniejszą drogą ? Ciekawe kiedy ktoś z
      planetologów ogłosi jakąś sensowną hipotezę dotyczącą pochodzenia i sposobu
      uformowania się układu planetarnego wokół pulsara PSR 1257 + 12 ?
      • Gość: wlochu "Ma ledwie kilkanaście kilometrów.." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 07:02
        średnicy(jak Ziemia)" Nie wiedziałem że ziemia ma kilkanaście kilometrów
        średnicy, panie Cieśliński zmień pan profesję na pisarza bajek lub romansów.
        • Gość: i Re: "Ma ledwie kilkanaście kilometrów.." IP: *.qld.bigpond.net.au 08.02.05, 07:58
          Gość portalu: wlochu napisał(a):

          > średnicy(jak Ziemia)" Nie wiedziałem że ziemia ma kilkanaście kilometrów
          > średnicy

          No to teraz wiesz.
        • Gość: dede Re: "Ma ledwie kilkanaście kilometrów.." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 09:04
          Nastepny as, ludzie nauczcie sie czytać
      • Gość: i Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: *.qld.bigpond.net.au 08.02.05, 08:15
        Powiem wiecej - to sa tylko hipotezy,
        ze takie planety istnieja.

        Najlepsze teleskopy nie widza ich, ani
        z Ziemi ani z Kosmosu. Pan Wolszczan mogl
        jedynie spekulowac, ze te planety istnieja
        na podstawie danych pozycyjnych gwiazdy.
        Komputerowe symylacje moga latwo dorobic
        gwiezdzie planety, w wystarczajacej ilosci,
        aby wytlumaczyc oscylacje obserwowanej pozycji.

        Tak naprawde to nic nie wiemy.
        A juz spekulacje na temat wymiarow i
        skalistej natury tych "planet" sa
        godne pozalowania.
        • Gość: MaDeR Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: 80.51.240.* 08.02.05, 11:26
          > Tak naprawde to nic nie wiemy.
          Tak naprawdę, to ty się BOISZ. Że coś ciekawego tma się znajdzie. I ci coś się
          zrobi z twoją wizją Ziemii homo sapiens jako centrum wszechświata. :P

          Ale nie martw się. Masz jeszcze trochę czasu. Najdalej do 2006 - wtedy ma
          polecieć fajne coś. Jak chcesz wiedzieć, kiedy Kościół będzie musiał zacząć po
          raz kolejny poprawiać Biblię, to masz:
          2006 -
          www.nasa.gov/centers/ames/research/exploringtheuniverse/exploringtheuniverse-kepler.html
          Ponadto w planach są cwańsze maszynki, które będa widziały lepiej i więcej.
          Dożyjesz tego, wiec przygotuj już stosy.
          • arcykr Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s 08.02.05, 16:56
            Gość portalu: MaDeR napisał(a):

            > Ale nie martw się. Masz jeszcze trochę czasu. Najdalej do 2006 - wtedy ma
            > polecieć fajne coś. Jak chcesz wiedzieć, kiedy Kościół będzie musiał zacząć po
            > raz kolejny poprawiać Biblię,
            To nie jest poprawianie, tylko zmiany w interpretacji. A fragment o głoszeniu
            Dobraj Nowiny "każdemu stworzeniu" do istnienia życia na innych planetach jak
            najbardziej pasuje. Podobnie jak ten o owcach, które nie są z tej owczarni...
        • Gość: N/A Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 08.02.05, 13:58
          To nie są hipotezy. To nie są ani "spekulacje" ani tym bardziej "symylacje"
          (pisownię pozostawiłem bez zmian).

          Czy jeżeli nie zobaczysz - to nie uwierzysz w ich istnienie?

          I czy w takim razie, gdybyś był po prostu ślepy (nie miał oczu) - to czy
          mógłbyś zobaczyć?

          Wyniki Wolszczana są więcej niż przekonywujące - są po prostu prawdziwe. A że
          ty wolisz być ślepcem - twój wybór.

          • Gość: i Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: *.qld.bigpond.net.au 09.02.05, 03:38
            Gość portalu: N/A napisał(a):

            > To nie są hipotezy. To nie są ani "spekulacje" ani tym bardziej "symylacje"
            > (pisownię pozostawiłem bez zmian).

            No wiesz... Nie wybaczysz mi nawet literowki ?

            > Czy jeżeli nie zobaczysz - to nie uwierzysz w ich istnienie?

            Nie uwierze. To powinna byc nauka, a nie religia. Pamietasz moze upadle teorie, takie jak flogiston ? Flogistonu tez nie mozna bylo zobaczyc, trzeba bylo w niego uwierzyc, bo tak wypadalo naukowcom. Ciekawi mnie ile innych, dzisiaj wrecz religijnie obowiazujacych teorii, takze kiedys upadnie.

            > I czy w takim razie, gdybyś był po prostu ślepy (nie miał oczu) - to czy
            > mógłbyś zobaczyć?

            Moglbym zawsze pomacac !

            > Wyniki Wolszczana są więcej niż przekonywujące - są po prostu prawdziwe. A że
            > ty wolisz być ślepcem - twój wybór.

            Wole byc slepcem :)

            A wyniki pana Wolszczana nie koniecznie sa "po prostu prawdziwe". Moga byc prawdziwe jedynie w swietle obecnie obowiazujacych teorii.

            Twierdzisz, je juz wiemy wszystko o gwiazdach ? Przeciez nie mamy pojecia jak dziala nasze Slonce. To co teraz wiemy, to sa tylko teorie. Wiodaca i jedynie poprawna teoria Slonca zaklada reakcje termojadrowe. Jednak uczeni byli zmuszeni wynalezc czastke neutrino, aby pokryc 20% energii brakujacej do bilansu energetycznego. I teraz jest zabawa. Netrino ma takie wlasciwosci, ze jest zupelnie niewidoczne i w kazdej sekundzie bilony tych czastek przeszywaja Ziemie na wskros, bez kolizji z nawet jednym atomem. To powinno byc wykrywalne, wiec naukowcy instaluja czujniki neutrino w glebokich kopalniach soli, zapuszczaja je gleboko w Bajkal itd. Sa wielkie sukcesy. Wykryto kilka neutrino na godzine, co przeczy nauce, ktora mowi, ze neutrino jest nieuchwytne :)



            • arcykr Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s 09.02.05, 12:19
              Neutrino jest prawie nieuchwystne.
      • Gość: Speedy Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: 217.17.35.* 08.02.05, 08:58
        > Moc eksplozji supernowej która utworzyła pulsar Wolszczana
        > była chyba porównywalna z mocą wybuchu korka od szampana...
        >
        > ...skoro te planety się tam utrzymały i to na spokojnych kołowych orbitach

        Z tego co wiem to te planety powstały raczej po wybuchu, z resztek owej
        gwiazdy. Cześć materii nie została wystrzelona w kosmos :) tylko została w
        bezpośrednim sąsiedztwie pulsara, pytanie dlaczego. Musi być to chyba rzadkie
        zjawisko. Znanych jest wiele pulsarów a planety wykryto na razie tylko przy tym
        jednym (albo przy innych nikt nie szukał).
        • Gość: pioc Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: *.stacje.agora.pl 08.02.05, 09:40
          > zjawisko. Znanych jest wiele pulsarów a planety wykryto na razie tylko przy
          > tym jednym (albo przy innych nikt nie szukał).

          Jest jeszcze dwóch kandydatów na puolsarowe układy:

          * PSR 0329+54 (PKS B0329+54). Tatiana Szabanowa twierdzi, że jest tam planeta 2
          razy cieższa od Ziemi i krążąca z okresem 16,9 lat. Ale to nic pewnego (głównie
          z uwagi na to, przy takim długim okresie potrzeba b. długich obserwacji).

          * PSR B1620-26 Tam ma krążyć planeta 2,5 razy masywniejsza niż Jowisz. Ale też
          jeszcze nieudokumentowane odkrycie.

          pioc
          • Gość: NitaJerzy A kiedy poznamy pierwszą planetę czarnej dziury ? IP: *.toya.net.pl 09.02.05, 00:48
            Skoro zdarzają się planety krążące wokół pulsarów, należy przypuszczać, że i
            wokół niektórych czarnych dziur o masach podobnych do gwiazd też istnieć mogą
            obiekty o masach planet czy brązowych karłów. Podejrzewam, że w przyszłości
            jakieś dużo bardziej precyzyjne teleskopy kosmiczne zaczną wykrywać tego typu
            układy. W tej chwili podejrzenie o istnieniu jakiejś konkretnej czarnej dziury
            opiera się na obserwacji jej oddziaływania na sąsiednią gwiazdę tworzącą z nią
            układ podwójny. Być może kiedyś czarne dziury będzie się odkrywać w oparciu o
            obserwację i analizę ruchu widzianych w zakresie podczerwieni obiegających je
            planet ? Ciekawe czy Spitzer byłby w stanie wykryć brązowego karła związanego
            grawitacyjnie z czarną dziurą ?
        • Gość: NitaJerzy Re: Istnienie planet pulsarów to trudna zagadka IP: *.toya.net.pl 08.02.05, 19:47
          Jakoś trudno wyobrazić sobie, że teren wokół powstającego pulsara nie zostanie
          dokładnie wyczyszczony, gdy prędkość rozchodzenia się materii pochodzącej od
          eksplodującej gwiazdy przez długi czas wynosi około 10.000 km/s. To potężna
          siła, która powinna usunąć wszelkie obłoki pyłowo-gazowe z okolic kataklizmu.
          Przed odkryciem układu planetarnego wokół PSR 1257 + 12 nikt nie przypuszczał,
          że wokół jakiegokolwiek pulsara mogą krążyć jakiekolwiek planety. Ostatnio,
          owszem zaczyna się mówić, że niektóre wybuchy supernowych bywają asymetryczne.
          No, gdyby akurat siła wybuchu była w którymś kierunku znacznie, znacznie słabsza
          niż w pozostałych, może ostałaby się niewielka ilość materii z której z czasem
          uformowałyby się planety i asteroidy. To wymaga dokładnego zbadania. Dopiero po
          odkryciu większej ilości układów planetarnych wokół pulsarów będzie można
          dokonać sensownych porównań i wyciągnąć jakieś racjonalne wnioski służące
          sformułowaniu w miarę prawdopodobnych hipotez. I na nie właśnie czekają
          miłośnicy astronomii, którzy na razie wiedzą, że nic nie wiedzą i podejrzewają,
          że i stan wiedzy uczonych w tej kwestii jest bardzo podobny.
      • Gość: MaDeR Re: Te planety i ich orbity to bardzo zagadkowa s IP: 80.51.240.* 08.02.05, 11:12
        Czytaj uważnie. Pisali, że te planety to powstały juz po wybuchu.
    • ignorant11 Czy ktos zna wiek tego pulsara? 08.02.05, 07:21
      Sława!

      Moze sa gdzies jakies oszacowania wieku tego pulsara?

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • edek47 Pulsar to xdechla gwiazda. 08.02.05, 08:27
        Jak ta gwiazda zdechla smiercia naturalna, to musiala byc bardzo stara.A
        okreslenie wieku 'trupa' tej gwiazdy, czyli wieku samego pulsara nie da sie tak
        latwo okreslic,to czesto przekracza mozliwosci wspolczesnei nauki.
        • Gość: pioc Re: Pulsar to xdechla gwiazda. IP: *.stacje.agora.pl 08.02.05, 09:27
          > Jak ta gwiazda zdechla smiercia naturalna, to musiala byc bardzo stara

          Nie taka stara. Te, co wybuchają jako supernowe, spalają się dość szybko. To są
          raczej czasy maksymalnie rzędu kilku, kilunastu milionów lat.
          Natomiast faktycznie trudno jest wyrokować, ile lat żył sobie pozostały po
          wybuchu pulsar. Czasem widać wokół pulsara resztki mgławicy, odrzuconej
          wybuchem, a wtedy z prędkości jej ucieczki można wyliczyć, kiedy nastąpiła
          eksplozja. W przypadku jednak pulsara Wolszczana tego nie wiadomo.

          pioc
          • edek47 Supernowa.to taki 'kosmiczny slomiany ogien'. 08.02.05, 09:50
            ale nie w kazdym przypadku.
    • Gość: Romek GW PROWADZI INWIGILACJĘ, nakazuje logowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 08:20
      GW objawiła swoje prawdziwe oblicze, walczyła o wolność słowa a teraz sama
      zamyka gębę czytelnikom. To taka wolność słowa w wydaniu GW?.
      Do większości artykułów wymaga LOGOWANIA, czyli uprzedniego podania pełnych
      danych osobowych. A to oznacza inwigilowanie, podłe i ohydne zjawisko w PRL.
      • Gość: etam tak od czasu listy Wildsteina tak im się porobiło IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 08.02.05, 09:23
        .....wg mnie to nie ma istotnego znaczenia w tym sensie, że mogą "skoczyć",
        ale ma to na celu zastraszenie ewentuanych forumowiczów przez niewłaściwymi
        wypowiedziami na formum internetowym
        • edek47 Wynika z tego,ze GWIAZDA WYBORCZA.... 08.02.05, 09:56
          staje sie pulsarem.
      • starcu Re: GW PROWADZI INWIGILACJĘ, nakazuje logowanie 08.02.05, 09:34
        no mozna by poprawic ta srednice Ziemi.. czy ktos czyta te komentarze?
        • Gość: pioc Re: GW PROWADZI INWIGILACJĘ, nakazuje logowanie IP: *.stacje.agora.pl 08.02.05, 09:49
          > no mozna by poprawic ta srednice Ziemi.. czy ktos czyta te komentarze?

          A ty czytałeś tekst, zanim napisałeś swój komentarz? ;)

          pioc



          • Gość: pollak Re: GW PROWADZI INWIGILACJĘ, nakazuje logowanie IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.05, 10:00
            No to sie dorobilismy , sami polonisci na tym Forum.
            Moze by tak przejsc do dyskusji na temat artykulu.
      • Gość: MaDeR Re: GW PROWADZI INWIGILACJĘ, nakazuje logowanie IP: 80.51.240.* 08.02.05, 11:21
        To sobie załóż konto z zmyślonymi danymi, paranoidalny prawicowy wypierdku.
        • Gość: golcon Re: GW PROWADZI INWIGILACJĘ, nakazuje logowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 11:32
          MaDeR nie musisz zaraz ubliżać. O takim obejściu to wie każde dziecko.
          Istota tkwi w czym innym. Moderator może spokojnie uniemożliwić pisanie postów
          tym którzy złamali regulamin. Nie widzę potrzeby wypisywnia danych osobowych
          wszystko jedno, czy zmyślonych, czy rzeczywistych aby uczestniczyć w wymianie
          poglądów. To gazecie powinno na tym zależeć aby mieć szeroki przekrój poglądów
          swoich czytelników. Ja LOGOWANIE przyjmuję jako cios w wolność słowa.
          Dlatego przechodzę do ONETU.
          Żegnam
          • Gość: MaDeR INGWILACJA, hahaha... IP: 80.51.240.* 08.02.05, 14:06
            Sory, ale bredzenie (jak w tytule postu) przyjmuję raczej kiepsko.

            Porównanie obowiązku logowania się (w który watpię, bo na razie mam na tą
            rewelację jedynie twoje słowo) z ingwilacją PRLowską zrównujesz niewygody i
            rpzykrości logowania się z aparatem represji PRLu. Dla mnie - to obraźliwe dla
            ludzi, którzy wtedy walczyli z komunistycznym systemem. Od lat słyszę takie
            chore porównania.

            > Ja LOGOWANIE przyjmuję jako cios w wolność słowa.
            Podaj przy okazji, które artykuły wymagają zalogowania się do wpisu. Nie wiem,
            nie zauważyłem jak dotąd żadnych problemów z tym.

            Moim zdaniem anonimowość jest zachowana - jak mówiłem, można wpisać zmyślone
            dane i co ci kto zrobi?

            > Dlatego przechodzę do ONETU.
            Ha, ha, ha. Tam to dopiero radosna gromada siedzi...
    • Gość: Ö Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 08.02.05, 10:14
      Gratulacje dla P. Wolszczana za odkrycie czwartej planety.
    • Gość: MaDeR Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: 80.51.240.* 08.02.05, 11:11
      Won mi z polityką, wiochmenie. Ja w dziale Nauka chcę czytać o tym, czym ma się
      ludzkość pochwalić - a nie czego się wstydzić. W tym wypadku takich małych
      smarków jak TY.
      • Gość: blq tak ze dwie dygresje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:42
        1. Mija już czwarty rok mojej bytnosci na tym forum, a ja nadal nie moge sie
        nadziwic, ze istniaja ludzie, dla ktorych liczy sie tylko polityka. Nawet
        najbardziej oderwane od polityki informacje, oni przekladaja na język, miarę,
        zasady i modłę polityki. Jak to mozliwe? Kto tak tych ludzi skrzywdzil, ze dzis
        sa tacy monotematyczni?

        2. Bardzo cenie P. Wolszczana, to wspanialy inteligentny czlowiek, nie tylko
        fachowiec, ale i wizjoner. Tylko czemu, we wszystkich chyba zagranicznych
        zrodlach, to nie Jemu przypisuje sie odkrycie drugiego (po naszym), a pierwszego
        obcego ukladu planetarnego? Czemu, wszedzie za granica, wymienia sie, jakichs
        (bodajże) Szwajcarow?

        pozdro
        • Gość: pioc Re: tak ze dwie dygresje IP: *.stacje.agora.pl 08.02.05, 12:06
          > Czemu, wszedzie za granica, wymienia sie, jakichs (bodajże) Szwajcarow?

          Bo gwiazda ukladu Wolszczana jest pulsarem. A Szwajcarzy odkryli pierwszy uklad
          planetarny wokół gwiazdy podobnej do naszego Słońca.

          pioc

          • Gość: blq thx /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:38
    • Gość: szalkowski Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.waw.pl 08.02.05, 12:14
      Dosc charakterystyczne jest uzurpowanie sobie przez Polakow praw do dumy ze
      wzgledu na zdobycze naukowe i inne Polakow mieszkajcych od dawna i pracujacych w
      innych krajach.
      • Gość: N/A Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 08.02.05, 14:15
        Głupiś - tj. po prostu nie wiesz nawet tego, że:

        1. prof. Wolszczan z urodzenia jest Polakiem.
        2. prof. Wolszczan jest obywatelem polskim.
        3. prof. Wolszczan mieszka w Polsce.
        4. prof. Wolszczan ma tzw. afiliację przy pewnym polskim uniwersytecie.
        5. prof. Wolszczan skończył szkoły w Polsce.

        Dodam że prof. Wolszczan płynnie mówi po polsku (dlaczego ma nie mówić?)oraz że
        z tego co wiem poczuwa się sam do bycia Polakiem także w sensie głębszym.

        Dlaczego więc nie mam być dumny z osiągnięć tego akurat profesora - jako z
        osiągnięć mojego rodaka? Co to, śmiesz mi dyktować z czego JA mam być dumny?

        Śmieszny jesteś.
      • Gość: Jan Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.ibch.poznan.pl 09.02.05, 23:07
        to bardzo amerykanskie podejscie do sprawy - w USA, wystarczy ze jakis slawny
        czlek na danym uniwesytecie prowadzil kurs wakacyjny i po latach paru lub -
        nastu stal sie slawny - to bedzie sie nim dana uczelnia chwalic w swoich
        materialach informacyjnych i mu zapewne tablice wmuruja pochwalna "ze tu
        pracowal i wykladal ...", etc. Polacy to raczej za malo o swoich slawnych
        mysla i mowia - bo np. w takiej biologii ( tez w podreczniu biologii Villego)
        jest o Darwinie przy okazji odkrycia hormonow (bardzo ladne i proste i
        elegancie doswiadczenie ) a jak ktos siegnie po oryginlana prace to zobaczy ze
        Darwin tylko cytuje i streszcza prace innego autora ( ktorego uczciwie wymienia
        z nazwiska i imienia) , tez warto popatrzec kto pierwszy zaproponowal - jako
        dowod na jednosc swiata biol. - dowody molekularne ( b. obecnie "nowoczesne
        polaczenie badan ewolucynych i molekularnych) - na przykladzie chlorofilu i
        hemu i ... jeszcze kilkanascie innych przykladow ( omijajac pania M. Skladowska
        i pana Lukasiewicza i Pana Wroblewskiego - jako zbyt dobrze znanych ze szkoly )
        wartych jest poznania
    • Gość: gosc ze szkocji Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.aberdeenshire.ifl.net / 212.219.248.* 08.02.05, 13:15
      brawo jest przyjemnie jeszcze uslyszec ze sa madrzy ludzie z polskim rodowodem
      a nie aferzysci jak codziennie slychac iwidac
    • Gość: fmw Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 08.02.05, 13:19
      Planete czy planetoide? I czy aby na pewno?
      Jak zweryfikowac jego "odkrycie"?
      Ja tez moge napisac, ze odkrylem
      planete o masie 0.89 ziemskiej, obiegajaca
      gwiazde NCC237-X w ciagu 372 dni ziemskich...
      Udowodnijcie mi, ze nie ma takiej planety!
      PS: nazwalem ja "Wiarusoida"! ;)
      • edek47 Tak jest:, zlustrowac Wolszczana !!!!! 08.02.05, 13:53
        • Gość: fmw Re: Tak jest:, zlustrowac Wolszczana !!!!! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 08.02.05, 13:59
          Czemu nie? Niech przyniesie na przesluchanie te planety! ;)
        • Gość: Kagan Re: Tak jest:, zlustrowac Wolszczana !!!!! IP: *.swiftdsl.com.au 10.02.05, 03:01
          Razem z jego "planetami"! ;)
      • dungeon.master Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę 08.02.05, 15:21
        Odkrycia astronomiczne (zresztą nie tylko) weryfikują inni astronomowie. Im
        bardziej spektakularne odkrycie, tym szybciej ktoś inny zrobi kolejne obserwacje
        danego obiektu. Wykrycie fałszerstwa skonczyłoby się banicją dla fałszerza. W
        praktyce nie słyszalem o takim przypadku.
        Zdarzaja sią za to pomyłki, które też bywają kompromitujące. Na przykład jeszcze
        przed Wolszczanem ogłoszono odkrycie planet wokół innego pulsara. Okazało się
        jednak, że w rzeczywistości odkryto ruch Ziemi wokół Słońca.
        PS. Nazwy własne ciał niebieskich nadaje Międzynarodowa Unia Astronomiczna.
        • Gość: NitaJerzy Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: *.toya.net.pl 09.02.05, 00:23
          Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić rzetelnie i przystępnie dlaczego w przypadku układu
          planetarnego pulsara możliwe jest odkrycie obiektu o masie asteroidy, a w
          przypadku typowych gwiazd słońcopodobnych można na razie odkryć tylko planety
          wielkie - o masach nie mniejszych niż masa Urana ? Przecież masy pulsarów i
          zwykłych gwiazd są bardzo podobne.
          • dungeon.master Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? 09.02.05, 06:07
            Skoro zadałeś pytanie pod moim postem, postaram się przystępnie odpowiedzieć.
            Rzeczywiście masy zwykych gwiazd i pulsarów sa podobne. Również zjawisko
            fizyczne, które wykorzystuje sę do wykrywania planet jest to samo - jest to
            efekt Dopplera. Dalej są jednak różnice. W przypadku gwiazd efekt Dopplera
            powoduje wydłużenie lub skrócenie fal świetlnych, czyli "poczerwienienie" lub
            "poniebieszczenie" światła gwiazdy. W przypadku pulsara to samo zjawisko objawia
            sie raz szybszymi, raz wolniejszymi pulsacjami.
            Oczywiście i w jednym i w drugim przypadku zmiany są minimalne. Łatwiej jednak
            mierzyć subtelne zmiany okresu pulsara, bo wystarczy do tego dobry zegar. Pomiar
            zmian barwy gwiazdy jest dużo trudniejszy. Najlepsze spektrografy pozwalają
            mierzyć prędkości radialne gwiazd z dokładnością do 1 m/s, a na przykład Ziemia
            powoduje, że Słońce porusza się z prędkością 0,08 m/s.
            • Gość: NJ Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: *.toya.net.pl 09.02.05, 17:56
              Bardzo dziękuję ci za jasną i wyczerpującą odpowiedź.
              • Gość: MK Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: 209.248.98.* 10.02.05, 03:07
                Prawie poprawna odpowiedz; w przypadku pulsara chodzi jednak o przesuniecie przestrzenne
                wynikajace z ruchu pulsara wzgledem srodka masy ukladu. Objawia sie ono zapoznieniami/
                przyspieszeniami w momentach przychodzenia pulsow - wiec jest to w gruncie rzeczy astrometria w
                domenie czasowej. Efekt Dopplera jest rowniez obserwowalny ale nie jest uzywany do detekcji planet
                wokol pulsarow.

                MK
                • dungeon.master Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? 10.02.05, 19:44
                  ???
                  A te opóźnienia/przyspiesznia pulsacji to z czego wynikają jak nie z efektu
                  Dopplera?
                  "Astrometria w domenie czasowej" - polecam sprawdzenie co to jest astrometria i
                  nie pisanie bzdur.
                  • Gość: MK Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: 209.248.98.* 10.02.05, 20:44
                    Nie moglbym udzielic lepszej rady niz wlasnie polecic poczytac troszke!
                    Najlepiej ze zrozumieniem. Polecam tez "pokombinowac" z inicjalami ;)

                    serdecznie pozdrawiam
                    MK
                    • dungeon.master Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? 10.02.05, 21:10
                      A może jadnak odniesiesz się do mojej wypowiedzi? Dowiem się jakie zjawisko
                      fizyczne jest odpowiedzialne za obserwowaną modulację częstości pulsacji?

                      O co chodzi z tymi inicjałami?
                      • Gość: MK Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: 209.248.98.* 10.02.05, 22:04
                        OK; planeta orbitujaca pulsara czy gwiazde wplywa na niego dwojako - powoduje zmiane jego
                        polozenia wzgledem srodka masy ukladu oraz zmiane jego predkosci. Zmiane predkosci
                        mozna istotnie zaobserwowac poprzez efekt Dopplera i ta metoda jest uzywana
                        przy wykrywaniu planet wokol gwiazd podobnych do Slonca. Natomiast w przypadku
                        pulsara chodzi o zmiane polozenia - na skutek ruchu orbitalnego pulsar jest to blizej
                        to dalej w stosunku do obserwatora - w efekcie puls pulsara przychodzi to wczesniej
                        to pozniej do obserwatora. I to jest istota metody chronometrazowej - pomiar momentow
                        przyjsc pulsow pulsara. Uzywajac zegara mierzymy w istocie wielkosc przmieszczenia
                        pulsara w stosunku do srodka masy jego ukladu. Dlatego jest to astrometria w domenie
                        czasowej (jak sie przemnozy zapoznienie/przyspieszenie momentu przyjscia pulsu przez
                        predkosc swiatla to sie otrzyma wartosc fizycznego przemieszczenia sie pulsara na jego
                        orbicie w stosunku do polozenia "sredniego" czyli wzgledem srodka masy calego ukladu).

                        pozdr
                        MK

                        p.s. moje inicjaly na pewno mozesz rozszyfrowac sam(a)
                        • dungeon.master Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? 11.02.05, 01:32
                          Przecież opisujesz zjawisko Dopplera! Pulsy trzeba potraktować jak grzebiety
                          fali (kto powiedział, że fala ma być sinusoidą) i te opóźnienia/przyspieszenia
                          to zmiana częstości fali spowodowana ruchem źródła.

                          Nie rozumiem tego rozróżnienia zmiany położenia i zmiany prędkości. Przecież
                          pulsar nie przeskakuje z punktu do punktu, tylko zmienia swoje położenie
                          zmieniając prędkość. We wzorze opisującym efekt Dopplera jest prędkość, a Ty
                          mierzysz zmianę położenia w czasie. Nie rozumiem gdzie widzisz różnicę.

                          "Astrometria w domenie czasowej" jest określeniem, moim zdaniem, niedobrym.
                          Sugeruje pomiary położenia czegoś w wymiarze czasowym (w sensie wymiaru
                          czasoprzestrzeni). Przynajmniej ja mam takie skojarzenia.

                          PS. Gratulacje!
                          • Gość: MK Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: 209.248.98.* 11.02.05, 02:41
                            Gdybym tylko mial kawalek tablicy, byloby znacznie latwiej... Podarujmy juz sobie "astrometrie
                            w domenie czasowej" to zargon choc uzasadniony; wykorzystujac efekt Dopplera mierzy sie
                            predkosc radialna gwiazdy i zmiany tej predkosci w czasie. Z tych zmian predkosci radialnych
                            wnioskuje sie o istnieniu planety natomiast mierzac polozenie pulsara i zmiany jego polozenia w
                            funkcji czasu wykonuje sie astrometrie. Warto podkreslic ze astrometria i predkosci radialne maja
                            fundamentalnie rozna czulosc na planety. Ta pierwsza jest bardziej czula na planety o "duzych"
                            orbitach (dlugich okresach) a te drugie na planety o ciasnych orbitach (krotkich okresach).

                            Zuwaz, ze zmiana polozenia (czyli polozenie jako funkcja czasu) to nie predkosc. Predkosc to pochodna
                            tejze funkcji. Chronometraz pulsarow daje nam polozenia pulsara podzielone przez predkosc swiatla.
                            Inaczej mowiac chronometraz pulsarow daje nam "wykres" polozenia pulsara w funkcji czasu.
                            Natomiast pomiary predkosci radialnych zwyklych gwiazd wykorzystujace efekt Dopplera daja nam
                            "wykres" ich predkosci w funkcji czasu.

                            (Zauwaz tez ze pulsar moze zmieniac polozenie a nie zmieniac predkosci... jesli porusza sie
                            zwyczjnie np po lini prostej ze stala predkosci)

                            Tyle gadania a chodzi o prosty fakt: polozenie ciala to jedno a jego predkosc to drugie. Jedna technika
                            daje nam polozenie (pulsary) druga predkosc (zwykle gwiazdy) w funkcji czasu.

                            Twoja intuicja na temat efektu Dopplera i pulsarow jest calkowicie poprawna ale by dokladnie
                            wytlumaczyc co sie z tym dzieje "zapisalbym" sie na smierc. Zauwaz ze z powodu ruch samego
                            obserwatora/radioteleskopu pojawia sie dodatkowych efekt Dopplera, ktory dodatkowo "miesza"
                            obserwowany okres pulsara (bo czasami gonimy pulsara a czasami od niego uciekamy). Urzadzenia
                            rejestrujace pulsy pulsara (tzw maszyny pulsarowe) sa tak programowane by ten efekt Dopplera
                            niwelowac (znamy w koncu dokladny ruch Ziemi w Ukladzie Slonecznym i mozemy odgadnac jak sie
                            rozciagnie badz skroci obserwowany/pozorny okres pulsara); nieweluja one rowniez -pozorne- zmiany
                            okresu pulsara wynikajace z jego ruchu orbitalnego (pozorne bo sam pulsar obraca sie z takim samym
                            okresem niezaleznie od swojego polozenia na orbicie). Na koniec maszyna produkuje moment przyjscia
                            pulsu (a nie okres pulsara).

                            Jesli bedzie kiedys okazja chetnie wytlumacze detale na zywo.

                            MK
                            • dungeon.master Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? 11.02.05, 04:19
                              OK. Chyba do mnie dotarło. Wy nie mierzycie zmian okresu pulsacji tylko O-C.
                              Rzeczywiście, to nie jest to samo co pomiary efektu Dopplera bezpośrednio.

                              Inna sprawa, że opóźnienia/przyspieszenia pulsów, to pośredni efekt zjawiska
                              Dopplera. W końcu puls przychodzi wcześniej lub później, bo przez jakiś czas
                              okres pulsacji był większy lub mniejszy, właśnie z powodu zjawiska Dopplera.
                              • Gość: MK Re: Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić ? IP: 209.248.98.* 11.02.05, 04:57
                                Tak, to dyskusja na temat jajka i kury. W druga strone tez mozna; jedno zjawisko
                                nie wystepuje bez drugiego; mozna by mierzyc i efekt Dopplera - gdybysmy
                                dokonywali pomiarow bezposrednio zmian okresu pulsara bylby to wlasnie efekt Dopplera
                                ale ze mierzymy momenty przyjsc pulsow - jest to rodzaj astrometrii, mierzenie
                                zmian przestrzennego polozenia pulsara. Jest to wymuszone tym, ze pojedynczych
                                pulsow typowo nie da sie zaobserowac (za slabe) wiec obserwuje sie wiele pulsow po rzad,
                                a nastepnie sklada modulo okres i w ten sposob zbija "szum" a podnosi "sygnal".
                                Na koniec wylicza sie kiedy taki usredniony puls dotarl do obserwatorium i mozna
                                skonstruowac np diagram O-C.

                                MK
      • pioc2 Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę 08.02.05, 16:10
        > Planete czy planetoide? I czy aby na pewno?
        > Jak zweryfikowac jego "odkrycie"?

        Proszę Pana. To jest nauka, a nie - bo ja, wiem... - religia. Nie da się ponad
        wszelką wątpliwość czegoś udowodnić. Można tylko udowodnić, że naukowiec się
        myli. A więc, jeśli Pan taki prędki do sądow, to niech Pan udowodni, że
        Wolszczan nie ma racji (a więc niech Pan sfalsyfikuje, bo tak to się chyba
        nazywa, jego teorię).

        pioc
        • Gość: Jan Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.ibch.poznan.pl 09.02.05, 23:19
          "teoria" to nie za dobrze tu pasuje - w nauce teoria to najsilnieszy z
          systemow - jest zbiorem sadow i opinii wyjasniajacych wiele zjawisk, czesto z
          roznyc pozimow i pozwala tez na przewidwanie pewnych zjawisk czy wlasciwosci -
          wczesniej nie poznanych. Odkrycie planetki to efekt zapene jakis pomiarow -
          mozne sie do nich jako odniesc np. udokladnic, albo ??? mozna tez przeprowadzic
          dyskusje interpreatcji tych pomiarow etc.
          Gratulacje dla pana Wolszczana - odkrycie planety poza naszym sytemem bylo
          chyba wsrod 100 najwiekszych odkryc minnego 1000 - lecia.
        • Gość: i Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.qld.bigpond.net.au 10.02.05, 14:05
          pioc2 napisał:
          [...]
          > A więc, jeśli Pan taki prędki do sądow, to niech Pan udowodni, że
          > Wolszczan nie ma racji (a więc niech Pan sfalsyfikuje, bo tak to się chyba
          > nazywa, jego teorię).

          Moze chodzi o slowo "obali" ?

          Jeszcze jedna sprawa. To nie jest teoria pana Wolszczana. Pan Wolszczan jedynie uzywa dzis obowiazujacych teorii i na ich podstawie odkrywa rozne planety przy pulsarach. Nie wiadomo co naprawde powoduje oscylacje pozycji i ruchu tych gwiazd.

          Jednak pomiary pana Wolszczana sa bardzo wazne. Przyblizaja ludzkosc do poznania prawdy.
      • Gość: Ja(j) Do red. pioca, cc. LK IP: 193.109.212.* 08.02.05, 16:41
        Gość portalu: fmw napisał(a):

        > Ja tez moge napisac, ze odkrylem
        > planete o masie 0.89 ziemskiej, obiegajaca
        > gwiazde NCC237-X w ciagu 372 dni ziemskich...
        > Udowodnijcie mi, ze nie ma takiej planety!
        > PS: nazwalem ja "Wiarusoida"! ;)

        Kagan, opublikuj to i już wszedłem w ten biznes. GW tego nie kupi, ale
        wystarczy Nature.

        Panie red. Tak trzymać a nawet więcej - szczególnie jeśli chodzi o osiągnięcia
        światłych Polaków.
        PS. Tylko z tą religią do kagana to trochę śliski grunt.
        Pozdr. Ja(j)
      • Gość: Jan Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.ibch.poznan.pl 09.02.05, 23:11
        napisz ze odkryles kilka - co masz sobie zalowac - i nie czekaj az ci zaloza
        kaftan tylko sam sie zglos to moze dadza ci izolatke a nie oglna sale.
    • Gość: kosmita Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.bau-verm.uni-karlsruhe.de 08.02.05, 14:43
      Uran gazowym gigantem? troche sie autorowi pomieszalo...
      • Gość: Lolek Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.devs.futuro.pl 08.02.05, 20:29
        Skalistym karlem?
        ...
    • Gość: nieokrzesany CHAM Co? Tylko 4?! Wolszczan, bierz się do roboty! IP: 216.6.210.* 08.02.05, 18:29
      • Gość: Kagan Re: Co? Tylko 4?! Wolszczan, bierz się do roboty! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 10.02.05, 09:26
        Racja! Ja odkrywam dzienie minimum 5 planet, a jestem tylko Associate
        Professsor. Wolszczan, do roboty, leniu!
    • Gość: gs [...] IP: *.ppwk.pl 08.02.05, 18:56
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • ojciecswiety Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę 08.02.05, 22:35
      A gdzie jest BOG?
      • ania_z_belgii Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę 11.02.05, 07:58
        Bog jest wszystkim, w tym tez nicoscia. Ale jesli nicosc staje sie niczym to przestaje ona byc czymkolwiek. (R. Zaroff)
    • Gość: Hebe Re: Wolszczan odkrył czwartą planetę IP: *.devs.futuro.pl 09.02.05, 02:20
      Prof.Wolszczan powinien dostać po dziesięciu latach nagrodę Nobla, ponieważ
      pierwszy z Ziemian odkrył w kosmosie nowy układ planetarny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka