Gość: p.
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.03.06, 16:13
Trzy lata to chyba wystarczajacy okres czasu,
przynajmniej jesli idzie o dzienny tryb studiowania ?
Czy obecny czas trwania 9 semestrow + seminarium dyplomowe
nie jest anachronizmem przy obecnych mozliwosciach
wymiany informacji ??
Czy prowadzenie wykladow kreda na tablicy i dyktowanie
studentom tresci notatek nie jest czyms co
dzisiaj w dobie notebookow i internetu zaslugiwaloby na
miano 'sredniowiecza' w nauczaniu ?
Czy tak rozciagniety w czasie program studiow nie wynika
po prostu z czystej kalkulacji wladz uczelni ?
Bo gdyby byl krotszy wtedy za jednym studentem poszlyby
mniejsze pieniadze, a dodatkowo wzroslaby konkurencja
miedzy uczelniami o studenta i wielu wieloetatowych
wykladowcow by na tym sporo stracilo.
Ciekaw jestem Waszych opinii w tej sprawie.
p.