unicef123
02.04.06, 17:29
artykuł Pana Wajraka jest jak zwykle bardzo mądry i ciekawy.
Być może w puszczy nie ma zagrożenia ptasią grypą ale niestety a miastach
jest.Karmiłam fruwających przyjaciól przez całą zimę ( zapomniałam ,że jedzą
nie tylko u mnie i że może tylko u mnie będą zostawiały "dowody wdzięczności"
ja i mój pies chorowaliśmy b.ciężko właśnie na ptasią grypę.Mam wobec tego
mieszane uczucia na przyszłość ( nie wiem również jak zlikwidowac odchody
ptasie w ogródku )a to tylko miastowe ptaki ( można powiedzieć prawie
domowe ).Może Pan Wajrak podpowie mi jak ustrzec się choroby na przyszłosć .
Mam mały ogród ( używam mydła , gorącej wody ) ogólnie przestrzegam (
wyjątkowo higieny ) i nic to nie dało.Ptaki kocham !