22.06.06, 12:10
Ktos robi doktorat w Italii? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • koekast Re: Italia 23.06.06, 16:34
      neapolek napisał:

      > Ktos robi doktorat w Italii? Pozdrawiam

      a Ty robisz? bo chodza sluchy, ze na uniwersytetach we Wloszech
      struktury feudalne bardziej jak w PL, ciezko sie dostac bez znajomosci
      i ogolna maniana, poza tym trzeba sie wloskiego nauczyc bo non si parla qua
      le lingue strane... Na polnocy pewnie bardziej europejsko.

      Tyle plotki ;) Potwierdzasz?
      • ex-rak Re: Italia 23.06.06, 16:45
        To dosc wzgledne, bo jak wczoraj poszeglem do tutejszego supermarketu i
        zobaczylem cala polke zawalona cheddarami to calkowicie zwatpilem w europejski
        charakter tego miejsca. Chociaz watpliwosci mialem juz przedtem.
        Kurcze nikt nie wpadl na to, ze na kontynecie tez robia sery. I to calkiem
        niezgorsze.
        • koekast ser 23.06.06, 16:48
          no wlasnie... kolejna zaleta kontynentu :)
          W takich Wloszech jest mozarella di bufalla, gorgonzola, peccorino,
          parmiggiano, scamorza, wedzona ricotta, dziesiatki innych.
          (az sie usmiechnalem - jak glupi do sera)

          a tu? cheddar.

          ech...
          • kociaszek Re: ser 23.06.06, 22:36
            niestety opuscilam Wlochy po pieciu latach doktoratu. teraz douce France, niby tez dobre
            sery...ale Wloska kuchnia jest niezrownana!!!
            oprocz cheddara moze stilton?
      • neapolek Re: Italia 30.06.06, 16:29
        Pierwsze slysze. Ciezko na to zapracowalem. A wloski - dosc plynnie z tym. Zalezy od uczelni/wydzialu/atmosfery.

        Pozdrawiam
        nick_logiczny_chyba

        koekast napisał:

        > neapolek napisał:
        >
        > > Ktos robi doktorat w Italii? Pozdrawiam
        >
        > a Ty robisz? bo chodza sluchy, ze na uniwersytetach we Wloszech
        > struktury feudalne bardziej jak w PL, ciezko sie dostac bez znajomosci
        > i ogolna maniana, poza tym trzeba sie wloskiego nauczyc bo non si parla qua
        > le lingue strane... Na polnocy pewnie bardziej europejsko.
        >
        > Tyle plotki ;) Potwierdzasz?
        • ex-rak Re: Italia 30.06.06, 16:52
          Wlasnie, feudalizm dobra rzecz. Magistry i doktory ci sie na korytarzach w pas
          klaniaja. Czapki z glow zdejmuja. Okulary przecieraja.
          • neapolek Re: Italia 30.06.06, 23:04
            Z calym szacunkiem ale chyba nie wiesz co mowisz. Feudalizm najgorsza rzecz. Cale szczescie ze na uczelniach technicznych jest go bardzo malo.

            Pozdrawiam
            napolek

            ex-rak napisał:

            > Wlasnie, feudalizm dobra rzecz. Magistry i doktory ci sie na korytarzach w pas
            > klaniaja. Czapki z glow zdejmuja. Okulary przecieraja.
            • ex-rak Re: Italia 03.07.06, 10:27
              neapolek napisał:

              > Z calym szacunkiem ale chyba nie wiesz co mowisz. Feudalizm najgorsza rzecz.

              He, he. Zalezy od punktu siedzenia.
    • czajek76 Re: Italia 06.07.06, 01:32
      A gdzie jestes w Neapolu?
      W SZN moze?
      • neapolek Re: Italia 06.07.06, 09:50
        czajek76,

        1. Pytanie retoryczne.
        2. SZN - nie mam pojecia co to jest.

        Pozdrawiam i czekam na odpowiedz
        neapolek
        • czajek76 Re: Italia 06.07.06, 18:18
          Skoro nie wiesz to pewnie tam nie pracujesz :)
          SZN to Stazione Zoologica Napoli, zwana powszechnie Aquario :)
          Strasznie Ci zazdroszcze, chetnie sie zamienie - mam do oddania pol roku na
          UCLA i potem dwa lata w NIMH w Betesdzie.
          Ja pracowalem 2 miesiace wlasnie w SZN i byl to naprawde niesamowity czas.
          Neapol to jednoi z moich ulubionych miejsc. Wspaniali serdeczni ludzie, miasto
          nieco brudanwe i chaotyczne ale zarcie niesamowite.
          Chetnie bym sie wybral na pizze na Piazza Sannazzarro albo na piwko do
          Lazzarelli na Piazza del Gesu :)
          Albo na Ischie...
          • neapolek Re: Italia 07.07.06, 09:12
            czajek76,

            powiem tak - jak byłem tutaj pierwsze 5 miesięcy to też było super. Nawet hiper. Wiele rzeczy zrozumiesz dopiero potem, tak mniej więcej po 9-10 m-cach. Ludzie? W Neapolu masz zawsze dwie kategorie: bardzo źli albo bardzo dobrzy. Nic w środku. O ile na Uniwerku poruszam się wśród tych bardzo dobrych, to po pracy bywa różnie. Piwko... we Włoszech nie ma dobrego piwa. Ale pizza najlepsza tylko w Neapolu. W ogóle to miasto to nie miasto tylko metropolis. Swój język, swoja kultura (albo jej brak :) ). Życie tutaj to nie turystyka, tylko szalone południe (teoria chaosu).
            Tylko nie pytaj mnie co takiego zrozumiałem - i tak nie napisze. Musisz to po prostu przeżyć.

            Pozdrawiam i powodzenia
            neapolek
          • neapolek Re: Italia 07.07.06, 09:12
            czajek76,

            powiem tak - jak byłem tutaj pierwsze 5 miesięcy to też było super. Nawet hiper. Wiele rzeczy zrozumiesz dopiero potem, tak mniej więcej po 9-10 m-cach. Ludzie? W Neapolu masz zawsze dwie kategorie: bardzo źli albo bardzo dobrzy. Nic w środku. O ile na Uniwerku poruszam się wśród tych bardzo dobrych, to po pracy bywa różnie. Piwko... we Włoszech nie ma dobrego piwa. Ale pizza najlepsza tylko w Neapolu. W ogóle to miasto to nie miasto tylko metropolis. Swój język, swoja kultura (albo jej brak :) ). Życie tutaj to nie turystyka, tylko szalone południe (teoria chaosu).
            Tylko nie pytaj mnie co takiego zrozumiałem - i tak nie napisze. Musisz to po prostu przeżyć.

            Pozdrawiam i powodzenia
            neapolek
            • czajek76 Re: Italia 07.07.06, 19:28
              Mysle ze wiem o co Ci chodzi.
              Moj kumpel z labu byl tam na postdoku przez prawie 3 lata, wiec kiedy ja bylem
              na moim stazu to pracowalismy razem. Dlatego np latwiej mi bylo pokonac bariere
              jezykowa (bo on juz po wlosku mowil dobrze). Wiem ze to dosc powazna przeszkoda
              bo Wlosi (nawet doktoranci w Stacji) nie mowia zbyt dobrze po angielsku.
              On tez mial podobne zdanie do Ciebie - najpierw mu sie podobalo, wszyscy
              traktowali go fajnie bo byl egzotyczny. A potem okazalo sie ze nie bedac
              czlowiekiem stamtad ciezko jest pokonac pewna bariere, wszyscy sa mili itp, ale
              z zyciem towarzyskim nie bylo tak latwo. Pewnym rozwiazaniem jest znalezienie
              sobie dziewczyny/chlopaka stamtad - to pomaga wciagnac sie w towarzystwo.
              Co do ichniego piwa, to rzeczywiscie w porowananiu z naszym to nedza. Ale
              Heineken (butelki 0.66 - wspanialy pomysl) byl taki sam jak na calym swiecie,
              mozna pic.
              Co do pizzy to absolutnie sie zgadzam, nigdzie nie jadlem lepszej.
              Jezyk tez maja fajny - np mowienie "sz" zamiast "s". Nauczylilsmy kolezanke z
              labu przeklinac po polsku, naszym ulubionym slowem w jej wykonaniu
              bylo "szpierdalaj" :)
              Mimo wszystko mysle ze to fajne miejsce na doktorat, szczegolnie jesli nie masz
              zobowiazan typu zona/dzieci to moze byc naprawde niezly czas :)
              A najbardziej tesknie za mozzarella di bufala. Tutaj w Kalafiorni mozna ja
              dostac ale niestety tylko schlodzona (produkuja ja kolo Sacramento albo w
              Teksasie). Nie jest to zatem to samo co swiezutka, prosto od krowy...
              • neapolek Re: Italia 10.07.06, 10:47
                czajek76

                Opisaleś dokładnie moje spostrzeżenia.
                Trochę o Włoszkach: po pierwsze nie tak łatwo a po drugie to... są dziwne. Nie lubie uogólniać, ale naprawdę polsko-włoskie (czyt: on-ona) eksperymenty nie mają sensu. To jest inna kultura i pewnych rzeczy NIGDY się nie przeskoczy. Włochom jest bardzo ciężko cokolwiek zdziałać i dlatego szukaja m. in. Polek jako żon. Poza tym jak nie masz samochodu i odpowiedniej ilości gotówki to zapomnij.
                Myślę że status Włoszki jako kobiety uroczej itd itp jest mocno przereklamowany tak samo jak wizerunek Włocha jako bardzo czułego itd itp... ale to dopiero jak się temu wszystkiemu człowiek przyjrzy. Oczywiście bez generalizowania, są na pewno jakieś wyjątki.

                Pozdrawiam
                nemapolek

                czajek76 napisał:

                > Mysle ze wiem o co Ci chodzi.
                > Moj kumpel z labu byl tam na postdoku przez prawie 3 lata, wiec kiedy ja bylem
                > na moim stazu to pracowalismy razem. Dlatego np latwiej mi bylo pokonac bariere
                >
                > jezykowa (bo on juz po wlosku mowil dobrze). Wiem ze to dosc powazna przeszkoda
                >
                > bo Wlosi (nawet doktoranci w Stacji) nie mowia zbyt dobrze po angielsku.
                > On tez mial podobne zdanie do Ciebie - najpierw mu sie podobalo, wszyscy
                > traktowali go fajnie bo byl egzotyczny. A potem okazalo sie ze nie bedac
                > czlowiekiem stamtad ciezko jest pokonac pewna bariere, wszyscy sa mili itp, ale
                >
                > z zyciem towarzyskim nie bylo tak latwo. Pewnym rozwiazaniem jest znalezienie
                > sobie dziewczyny/chlopaka stamtad - to pomaga wciagnac sie w towarzystwo.
                > Co do ichniego piwa, to rzeczywiscie w porowananiu z naszym to nedza. Ale
                > Heineken (butelki 0.66 - wspanialy pomysl) byl taki sam jak na calym swiecie,
                > mozna pic.
                > Co do pizzy to absolutnie sie zgadzam, nigdzie nie jadlem lepszej.
                > Jezyk tez maja fajny - np mowienie "sz" zamiast "s". Nauczylilsmy kolezanke z
                > labu przeklinac po polsku, naszym ulubionym slowem w jej wykonaniu
                > bylo "szpierdalaj" :)
                > Mimo wszystko mysle ze to fajne miejsce na doktorat, szczegolnie jesli nie masz
                >
                > zobowiazan typu zona/dzieci to moze byc naprawde niezly czas :)
                > A najbardziej tesknie za mozzarella di bufala. Tutaj w Kalafiorni mozna ja
                > dostac ale niestety tylko schlodzona (produkuja ja kolo Sacramento albo w
                > Teksasie). Nie jest to zatem to samo co swiezutka, prosto od krowy...
                • owidiusz1111 Re: Italia 10.07.06, 23:38
                  Czy spotyka sie tez pary typu Wloszka-Polak?
                  Ciekawi mnie to - ja rowniez jestem za granica na stazu, tylko w mniej
                  "egzotycznym" dla Polakow kraju (DE), ale wkrotce koncze i myslac o przyszlosci
                  to ciagnie mnie troche na pd. Europy. Myslalem o Francji, Wloszech lub Hiszpanii.
                  Tutaj tez bariera - oprocz jezykowej rowniez kulturowa. Niemki sa zupelnie inne
                  niz Polki. W labie na przeciwko sa dziewczyny - niektore widzac mnie codziennie,
                  nie odpowiadaja nawet dzien dobry (zreszta nie tylko chodzi o mnie)! Zenada.
                  O.
                  • neapolek Re: Italia 11.07.06, 09:11
                    owidiusz1111,

                    nie spotkalem zadnej takiej pary. Jednak wiem ze pary Szkot - Wloszka zdarzaja sie. Przy okazji to byla corka wlascicielki pizzerii, takiej malej ktorych jest tutaj 5 na kazdej ulicy. On nie wiem co robil. Wlosi czesto wybierja Londyn i Anglie w Europie na miejsce do czasowej pracy. Fascynacja USA na starym kontynencie?
                    Odpowiadajac na "bariera nie tylko kulturowa": tutaj wszyscy sa uprzejmi, odpowiedza Ci "ciao" - ale jak chcesz cos wiecej - to raczej zapomnij. Dziewczyny ciekawe jak nie wiem co, ale... znajomosc szybko sie konczy jak chcesz cos wiecej. Zreszta poglad jest taki: najpierw kariera, dziecko w wieku 30-35. Moim zdaniem zaleznosc jest taka: oni (zachod) sa na szczycie piramidy. I nie zaleznie od tego skad jestes - jestes obcy. Widzac co tutaj niektorzy emigranci robia, to im sie nawet nie dziwie ze mysla "stereotypami". A jedna osoba moze popsuc opinie wszystkich.
                    Moim zdaniem, choc nie bylem w Hiszpanii, w porownaniu z Niemcami i Francja Wlochy sa bardziej przyjazne. Mowie o poludniu Wloch, nie wiem jak jest na polnocy. Przy okazji radze Ci olewac te dziewczyny i nie mowic nic. Zobaczysz ze po pol roku da efekt. Powiem takze, ze tutaj mowienie "Buongiorno" jest dosc arbitralne - polityka "prywatnosci" - koncentrujesz sie na swoim i swojej pracy, zyciu. Np. na ulicy bardzo ciezko - albo odwracaja glowe itd itp. W kontaktach interpersonalych nie ma problemu, ale jak trzasniesz drzwiami domu i widzisz kogos z balkonu to raczej nie ma o czym mowic - a zwlaszcza jak to jest kobieta. Po prostu zyjesz swoim zyciem. Trzasniesz znowu drzwiami - gra sie zaczyna od nowa. :) Wlosi to najlepsi aktorzy na swiecie.
                    Natomiast jak bedziesz tutaj jakies 15 lat i przerobisz sie na Wlocha to moze jakas Wloszka sie trafi - i bynajmniej nie po doktoracie. Wiesz, samochod, kasa - tutaj bardzo sie to liczy dla dziewczyn. Kazda chce miec w miare spokojne zycie, wiec po co ladowac sie w udreke z emigrantem. Tak to na razie widze... choc "panta rei" powtarzam sobie jak wymiotuje. 3BA miec poczucie humoru a la Monty Python, ktorego tutaj nie rozumieja (abstrakcyjny humor to nie we Wloszech).

                    Pozdrawiam
                    neapolek


                    owidiusz1111 napisał:

                    > Czy spotyka sie tez pary typu Wloszka-Polak?
                    > Ciekawi mnie to - ja rowniez jestem za granica na stazu, tylko w mniej
                    > "egzotycznym" dla Polakow kraju (DE), ale wkrotce koncze i myslac o przyszlosci
                    > to ciagnie mnie troche na pd. Europy. Myslalem o Francji, Wloszech lub Hiszpani
                    > i.
                    > Tutaj tez bariera - oprocz jezykowej rowniez kulturowa. Niemki sa zupelnie inne
                    > niz Polki. W labie na przeciwko sa dziewczyny - niektore widzac mnie codziennie
                    > ,
                    > nie odpowiadaja nawet dzien dobry (zreszta nie tylko chodzi o mnie)! Zenada.
                    > O.
                    • ex-rak Re: Italia 11.07.06, 12:13
                      Ha, ha chlopaki

                      moze zalozymy dyskusje polscy podrywacze(dziewczat z doktoratem)za granica.

                      Bo co kraj to inny obyczaj, inne doktorki i inne chwyty stosowane.
                      Wiec wszystkie wskazowki i sugestie mile widziane.

                      Niestety, ja jako zonaty z 100% Polka nie moge sie zbytnio wypowiadac w tej
                      materii. Po pierwsze niebezpiecznie, a po drugie brak kompleksowych doswiadczen.
                      • kociaszek Re: Italia 11.07.06, 12:41
                        ha, a ja moge sluzyc doswiadczeniem tzn sie jak bylam podrywana przez Wlochow we Wloszech...
                        • ex-rak Re: Italia 11.07.06, 15:26
                          kociaszek napisała:

                          > ha, a ja moge sluzyc doswiadczeniem tzn sie jak bylam podrywana przez Wlochow
                          w
                          > e Wloszech...

                          Czekamy na szczegoly.
                          Sa Wlosi bardziej podrywczy niz polscy naukowcy za granica czy tez nie? Jak sie
                          maja w stosunku do Francuzow? Tez od razu w afekcie ''z byka'' w klatke
                          piersiowa?
                          • owidiusz1111 Re: Italia 11.07.06, 23:47
                            Dzieki za rady (neapolek).
                            Dzis mialem okazje rozmawiac na ten temat z Wloszka, powiedziala cos w stylu ze
                            Polacy nie maja wielkich szans u Wloszek, tylko wyrazila to dobitniej. Odebralo
                            mi to reszte nadziei...no coz - takie zycie. Ale polecila pn. Wlochy,
                            szczegolnie Bolonie. Oczywiscie w celach naukowo-rozrywkowych.

                            A propos tematyki dyskusji: tez mi sie ta dyskusja wydala troche nienaukowa, ale
                            uwazam ze po wyrzeczeniach i trudach studiow, doktoratu itd., czyli zycia niemal
                            klasztornego za glodowe pieniadze (mowie o Polsce), wreszcie nalezy zaczac
                            myslec o zawieraniu nowych znajomosci. Zwlaszcza ze to profituje. Ostatnio np.
                            pewna Bulgarka zaczela mnie uczyc pewnej ciekawej techniki spektroskopowej...
                            O.
                            • ex-rak Re: Italia 12.07.06, 00:29
                              owidiusz1111 napisał:

                              > Dzieki za rady (neapolek).
                              > Dzis mialem okazje rozmawiac na ten temat z Wloszka, powiedziala cos w stylu
                              ze
                              > Polacy nie maja wielkich szans u Wloszek, tylko wyrazila to dobitniej.
                              Odebralo
                              > mi to reszte nadziei...no coz - takie zycie. Ale polecila pn. Wlochy,
                              > szczegolnie Bolonie. Oczywiscie w celach naukowo-rozrywkowych.
                              >
                              > A propos tematyki dyskusji: tez mi sie ta dyskusja wydala troche nienaukowa,
                              al
                              > e
                              > uwazam ze po wyrzeczeniach i trudach studiow, doktoratu itd., czyli zycia
                              niema
                              > l
                              > klasztornego za glodowe pieniadze (mowie o Polsce), wreszcie nalezy zaczac
                              > myslec o zawieraniu nowych znajomosci. Zwlaszcza ze to profituje. Ostatnio np.
                              > pewna Bulgarka zaczela mnie uczyc pewnej ciekawej techniki spektroskopowej...
                              > O.

                              Popieram nienaukowe dyskusje, zwlaszcza gdy sa o nienaukowym stosowaniu technik
                              spektroskopowych.
                            • neapolek Re: Italia 12.07.06, 12:13
                              owidiusz1111 & reszta na forum...

                              moi drodzy, nie ma jak Polki. Kto Cie zrozumie lepiej? Moze teraz sie przekonales ze nie warto bylo. Ja to chrzanie, to nie sa kobiety tylko jakies demony. Niech zyja miedzy soba. W cuda o wielkiej milosci to juz mi sie odwidzialo. Bo potem przychodzi zycie codzienne a przeciez to zupelnie co innego. A jak tu kochac takie wloskie "femme fatale" - jak sie znudzi to pojdzie sobie do innego a na pewno bedzie miala ze 4 kochankow... z tego co tutaj widze, choc nie chce zbyt uogolniac. Walic to. Natomiast co do podrywania przez Wlochow Polek - to mi sie chce wymiotowac. Polkom po pewnym czasie tez.

                              Pozdrawiam
                              Jurek

                              owidiusz1111 napisał:

                              > Dzieki za rady (neapolek).
                              > Dzis mialem okazje rozmawiac na ten temat z Wloszka, powiedziala cos w stylu ze
                              > Polacy nie maja wielkich szans u Wloszek, tylko wyrazila to dobitniej. Odebralo
                              > mi to reszte nadziei...no coz - takie zycie. Ale polecila pn. Wlochy,
                              > szczegolnie Bolonie. Oczywiscie w celach naukowo-rozrywkowych.
                              >
                              > A propos tematyki dyskusji: tez mi sie ta dyskusja wydala troche nienaukowa, al
                              > e
                              > uwazam ze po wyrzeczeniach i trudach studiow, doktoratu itd., czyli zycia niema
                              > l
                              > klasztornego za glodowe pieniadze (mowie o Polsce), wreszcie nalezy zaczac
                              > myslec o zawieraniu nowych znajomosci. Zwlaszcza ze to profituje. Ostatnio np.
                              > pewna Bulgarka zaczela mnie uczyc pewnej ciekawej techniki spektroskopowej...
                              > O.
                              • czajek76 Re: Italia 12.07.06, 20:08
                                E no, nie jest tak zle.
                                Ten kolega o ktorym pisalem mial w labe zarliwa adoratorke, pewna doktorantke.
                                Bardzo fajna dziewczyna, calkiem ladna i w ogole.
                                Ale oczywiscie jak to zwykle bywa w takim przypadku, kolega sobie upatrzyl inna
                                doktorantke (te ktora nauczylismy "szpierdlalaj"). Tez fantastyczna dziewczyna,
                                przesliczna i niezwykle inteligentna. Z nia nie bylo tak latwo, osiagnal
                                przejsciowy sukces ale ona nie byla chyba jeszcze w fazie poszukiwania stalego
                                zwiazku. Co do mnie, to ja, chociaz jeszcze nie zonaty, to bylem juz dosc
                                emocjonalnie zaangazowany wiec nie interesowaly mnie glebsze znajomosci. Co nie
                                oznacza ze w sfeminizowanej Stacji nie nawiazywalem znajomosci z plcia
                                przeciwna ;)
                                Generalnie moje spostrzezenia sa podobne do Neapolka, nie jest latwo
                                przeyciezyc stereotypy.
                                A my z kolega bylismy bardzo zdeterminowani aby stereotypy przelamywac.
                                Designerskie ciuchy (niestety nie mielismy fajnej bryki), imprezy, drinki etc :)
                                Ta doktorantka co sie kochala w moim koledze generalnie wprowadzila nas w swoje
                                towarzystwo, zatem w weekendy mielismy z kim sie spotykac. Nie moge zatem
                                powiedziec ze bylo fatalnie, ale czasem rzeczywiscie pewiem dyskomfort byl...
                                Co ciekawe, po 3 latach odwiedzilem Neapol z moja swiezo poslubiona Malzonka
                                (bylismy w podrozy poslubnej na Ischii) i okazalo sie ze koleznka "szpierdalaj"
                                podjela nas naprawde serdecznie. Nie pozwolila nam wrocic na wyspe, nocowalismy
                                u niej w domu, poznalismy jej nowe wspolloaktorki, bylismy na pizzy i piwku,
                                obolnie bylo rewelacyjnie, moja zonka ja po prostu pokochala :)
                                A ta co sie kochala w koledze to tylko wpadla na moment, pogadala i poszla...

                                • owidiusz1111 Re: Italia 12.07.06, 21:26
                                  ale jak rozumiem, nic konkretnego nie wyszlo Twojemu koledze - ani z jedna, ani
                                  z druga.
                                  Oczywiscie ze w nawet tragicznej sytuacji mozna cos poradzic. Co prawda
                                  praktycznie nie spotykam tu Polek, za to wspolnie z moim znajomym z Francji
                                  mielismy okazje poznac kilka Niemek. Podstawowy problem, to ze nie chca mowic po
                                  angielsku (ponoc czuja sie ponizone), a ja po niemiecku nie mowie. Druga
                                  przeszkoda jest wzrost: nie jest tu niczym dziwnym gdy mloda kobieta ma 175 cm
                                  (Bawaria); a codziennie widze dziewczyny sporo pow. 180 cm. Ale moj znajomy
                                  potrafil przezwyciezyc i te problemy, chociaz ani nie jest wysoki i tez nie mowi
                                  po niemiecku. Jest jednak brunetem o typie poludniowym i ma zgodnie z tym co
                                  piszesz dobry samochod, ciuchy itp. I po miesiacu pobytu ma kilka bliskich
                                  przyjaciolek. No coz, widocznie Niemki maja slabosc na punkcie Francuzow.

                                  Weekendowe imprezowanie jest tu niezwykle kosztowne, min. 50 euro/os., tyle nas
                                  kosztuje w Monachium skromne wyjscie na miasto noca - i nic nie ma gwarantowane
                                  w zamian. Nawet, ze trafisz na lokal z fajna muzyka.

                                  O.
                                  • ex-rak Re: Italia 12.07.06, 23:09
                                    No coz, nie ma nic za darmo. Uroki zycia kosztuja. Moze lepiej sie skupic na
                                    nowych odkryciach niz podrywach.
                                    A tak ogolnie, to glowa do gory. Nie podajcie w depresje. Nie mozna oczekiwac,
                                    ze kazda napotkana doktorka, spelniajaca nasze wcale ''nie wygorowane''
                                    wymagania (sliczna, inteligentna, zgrabna, dowcipna, otwarta, seksowna, radosna
                                    i pelna zycia, dobrze gotujaca, pioraca, prasujaca, przewijajaca) bedzie sie
                                    nam od razu na szyje rzucala. W moim posdoczej grupie nawiazaly sie dwa
                                    zwiazki. Jeden jak na razie trwaly postdoktorki z Francji z doktorantem z UK.
                                    Nawet teraz od niedawna z nimi pracuje w tym samym instytucie. I zwiazek parki
                                    doktorantow (mesko-wlosko/damsko-angielski), ktory sie rozlecial przy pierwszej
                                    nadazajacej sie okazji.
                                    Co do milosci to bywa (sprawdzone eksperymentalnie), ale w wybranych wypadkach.
                                    Problemy i klopoty tez bywaja, ale bywaja jak widac w jedej i drugie sytuacji.
                                    Poderwiesz problem. Nie uda ci sie, tez problem.
                              • czajek76 Re: Italia 12.07.06, 20:32
                                Jeszcze mi sie przypomnialo ze zakochana doktorantka miala przesliczna
                                kuzynke :)
                                Ech, to byly czasy...
                            • koekast Re: Italia 27.07.06, 17:43
                              Ale polecila pn. Wlochy,
                              szczegolnie Bolonie. Oczywiscie w celach naukowo-rozrywkowych.
                              ===========================
                              w Bolonii ponoc wszyscy komunisci ;)
                              wiec jak nie masz brody i koszulki z Che to kobicie nie zaimponujesz...

                              W ogole wesola ta dyskusja :) Polacy maja przechlapane u kobiet z innych krajow,
                              bo ich odbior na swiecie jest taki, ze na statystyke rzadko sie myja (co tak
                              znowu prawda nie jest).
                              Polki zas - odwrotnie.

                              A tak serio - wszystko troche wynika z tego, ze mimo "rownosci" czego innego
                              oczekuje sie od kobiety a czego innego od mezczyzny.


                      • czajek76 Re: Italia 12.07.06, 20:38
                        No coz, ja wiekszosc moich naukowych podrozy odbylem w stanie zaangazowania
                        emocjonalnego wiec nigdy (no, za wyjatkiem srodkowego 1999) nie bylem
                        zainteresowany intymnymi znajomosciami, ale oczywiscie kontakty z plcia
                        przeciwna to sama przyjemnosc i ogolnie poznalem conajmniej kilkadziesiat
                        calkiem fajnych i ladnych kobitek z calej Europy, od Italii po Skandynawie, od
                        Irlandii po Rosje :)
                        Niby roznice sa duze, ale wszystkie chca tylko jednego - zeby byc traktowane
                        jak ksiezniczki i zeby duzo sluchac i rozmawiac ;)
                        Detale sie roznia w kazdym kraju, to prawda.
                        A poza tym oczywiscie Polki sa i tak najpiekniejsze :)))
    • luxx Re: Italia 10.07.06, 10:56
      Od 4 lat jestem tutaj i robie doktorat z socjologii muzyki eksperymentalnej w
      Rzymie, wczesniej magisterka. na Papieskim Uniwersytecie Salezjanskim. Wloskie
      uczelnie panstwowe to to samo co polskie pod wzgledem biurokracji, moze nawet
      gorzej. Mam znajomych na Sapienzy tu w Rzymie i wiem co to znaczy stanie w
      kolejce w sekretariacie zeby ustalic plan studiow czy zapytac o cokolwiek.
      Brudno, ale sympatycznie bo ludzie sa sympatyczni:) Uczelnie papieskie sa lepsze
      jesli chodzi o organizacje ale tez bardzo rozne jedna od drugiej. Oczywiscie ja
      polecam moja, bo atmosfera tu bardziej rodzinna i traktuja cie indywidualnie a
      nie jak czesc bydla:)

      czesc,

      Lukasz
      • neapolek Re: Italia 13.07.06, 08:56
        Hej "Italia",

        widze ze nasze forum schodzi na tematy damsko-meskie. To tez potrzebne dla pracy naukowej. Grunt to zdrowie psychiczne.

        Pozdrawiam
        neapolek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka