Gość: UFO ludek IP: *.frx.com 21.07.06, 19:01 Budzet NASA to mniej niz 1% calego budzetu USA. To nie sa duze pieniadze investowane w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
genocidezionism Re: USA będzie miała skąd strzelac do ludzi 21.07.06, 19:10 taka stabilna stacja i jak wysoko wszystko widac jak na dloni tylko rakiety odpalać. Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins Ale po co ten tekst? 21.07.06, 19:59 Wiele tekstu o niczym - jaką tezę autor chciał udowodnić? Widać, że sezon ogórkowy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek Re: Ale po co ten tekst? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 15:08 Cokolwiek w wakacje by nie napisano, zawsze pojawi się taki dawwwkins, które chce sie pochwalić znajomością zwrotu "sezon ogórkowy". Odpowiedz Link Zgłoś
dawwwkins Re: Ale po co ten tekst? 22.07.06, 15:19 Nie ma to, jak się jako aninimowy nick wpisać z taką uwagą, edziu. Na kolumnie druku jest wszystko: o taikonautach, o ciasnych tunelach Mira - a ile jest o tym, co z pozoru określa zawartość tekstu, czyli o perspektywach wykorzystania ISS? To jest artykuł o historii konstruowania stacji orbitalnych, a nie o ISS. Ale coś czuję, że cię to mniej obchodziło niż wycieczka personalna. Na marginesie, w artukule są błędy, bo NASA umieszczała na orbicie inne laboratoria poza Skylabem. Wahadłowce takie wynosiły. Autor po prostu nie do końca jest zdecydowany, Edziu drogi, czy pisze o stacjach orbitalnych w typie ISS, czy o modułach badawczych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor spacelab nie byl stacja i mogl zyc tylko w ladowni IP: *.chello.pl 22.07.06, 17:07 promu kosmicznego. Jedyna stacja kosmiczna byl skylab. program MOL zostal zarzucony.O spacehabie nie pisze, bo nazwa wyjasnia wszytsko. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Ale po co ten tekst? 22.07.06, 17:46 A teraz jest "sezon kartoflany". -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 21.07.06, 20:04 usa na wojne w iraku i afganistanie wydaje 5 miliardow $ miesiecznie. w porownaniu z tym podboj kosmosu to male piwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.gs.com 21.07.06, 20:37 Niw wydaje mi sie. To co dzieje sie w Afgganistanie i Iraku dotyczy wielu milionow ludzi bezposrednio. To co jest tam nad nami byc moze bedzie dotyczyc wielu ludzi, ale na razie to spekulacje. Podboj czegokolwiek musi miec sens. Liczba pieniazkow nie jest przeliczana na sztuki tylko na efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 11:22 a co sie stanie, jak nagle odkryja lecaca w kierunku Ziemi planetoide, asteroide czy komete? Czy wtedy te kosmiczne zabawki plus wydatki na zbrojenia atomowe na nic sie nie przydadza? To, co mozna bylo zobaczyc w hollywodzkich Armageddonach czy Deep Impactach moze tak naprawde w kazdej chwili zdarzyc sie naprawde. A wtedy kazdy cent wydany do tej pory na podboj kosmosu czy glowice jadrowe rakiet moze oznaczac praktycznie ratunek dla zycia na calej planecie. Nawet jesli cos takiego nie zdarzy sie przez najblizsze dziesiec tysiecy lat, to i tak nasz wplyw na rozwoj takiej sytuacji powinno sie zwiekszac. Niedawno, pare tygodni temu, taki kawalek skaly przelecial w poblizu Ziemi. Na szczescie nas ominal w bezpiecznej odleglosci. Ale to nie sa tylko hollywoodzkie bzdurki. to sie moze zdarzyc. Bog pomaga tym, ktorzy sami sie o siebie troszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz 22.07.06, 11:32 Zenek, gdyby spojrzec na statystyki do wiekszosc planetoid majacych minac ziemie w bliskiej odleglosci jest zasluga nie wielkich programow kosmicznych a... amatorskich obserwacji, ktorych nie obowiazuje zaden program, kosztorys czy tym podobne czynniki... Analogicznie z wykrywaniem komet - to wlasnie amatorscy astronomowie korzystajac ze zdjec z SOHO umieszcanych w internecie notuja mase tego typu obiektow rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz 22.07.06, 17:05 > Zenek, gdyby spojrzec na statystyki do wiekszosc planetoid majacych minac > ziemie w bliskiej odleglosci jest zasluga nie wielkich programow kosmicznych > a... amatorskich obserwacji, ktorych nie obowiazuje zaden program, kosztorys > czy tym podobne czynniki... To podaj link do tych statystyk. > Analogicznie z wykrywaniem komet - to wlasnie amatorscy astronomowie > korzystajac ze zdjec z SOHO umieszcanych w internecie notuja mase tego typu > obiektow rocznie. A te SOHO to też amatorski projekt? :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogniem i mieczem Re: Jak marnuje sie duze pieniadze... IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 24.07.06, 23:12 A czy podboj Iraku przez USA mial sens - "umoczono" wielkie pieniadze, zginelo tysiace ludzi, a rezultaty sa zupelnie mizerne (co w koncu przyznaje wiekszosc Amerykanow)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Co to znaczy ze nie sa duze? IP: *.gs.com 21.07.06, 20:34 1% to ogromna suma jesli sie wezmie pod uwage ilu ludziom sluzy program kosmiczny i wyniki badan. 1% sluzacy 280 milionom ludzi to kropla w morzu. Nie liczylbym 1% w stosunku do 100% ale raczej jaka jest z tego korzysc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rydzyk.fizyk zerowa grawitacja ??? IP: *.welstand.be 21.07.06, 20:49 na orbicie okołoziemskiej nie panuje "zerowa grawitacja"! tzw. grawitacja na wysokości 400 km jest raptem o ok. 12% mniejsza niż na poziomie moża. Stukilowy człowiek "schudłby" więc na takiej wysokości raptem do 90 kg (oczywiście mówiąc w uproszczeniu, chodzi o jego ciężar a nie masę) Astronauci odczuwają "stan nieważkości" (zresztą taki sam jak w opadającym po paraboli samolocie, a nikt nie mówi, że w takim samolocie panuje "zerowa grawitacja"), bo po prostu przyciąganie Ziemi jest równoważone przez odśrodkową siłę bezwładności stacji pędzącej po okręgu z prędkością kilku kilometrów na sekundę. Stacja kosmiczna równie dobrze mogłaby krążyć sobie 100 metrów nad naszymi głowami i jej mieszkańcy też odczuwaliby "stan nieważkości", tyle że musiałaby wtedy zapylać z prędkością 30000 km/h, co pewnie byłoby ciężkie do osiągnięcia biorąc pod uwagę opór powietrza. Nie wiem skąd ten mit, że "w kosmosie" nie ma "przyciągania ziemskiego". Ciekawe co w takim razie utrzymuje Księżyc na orbicie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawiec Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 21.07.06, 21:44 Bardzo przystępnie to wyjaśniłeś. No to kontynuuj co z tym księżycem. A dlaczego człowiek jak za dużo wypije to też jest w stanie nieważkości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rydzyk.fizyk Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.welstand.be 21.07.06, 23:12 > Bardzo przystępnie to wyjaśniłeś. No to kontynuuj co z tym księżycem. No cóż, nawet 380 tys. km od Ziemi jej siła przyciągania musi być całkiem spora, skoro jest w stanie utrzymać na uwięzi pędzącego przez próżnię z prędkością 36 tys. km/h kolosa. > A dlaczego człowiek jak za dużo wypije to też jest w stanie nieważkości? Nie zgodziłbym się. Na takiego człowieka grawitacja właśnie działa o wiele silniej niż zwykle, ciągnąc go bezlitośnie w dół aż do zaliczenia tzw. "gleby" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inz. Mruwnica Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 00:14 > No cóż, nawet 380 tys. km od Ziemi jej siła przyciągania musi być całkiem spora > , > skoro jest w stanie utrzymać na uwięzi pędzącego przez próżnię z prędkością 36 > tys. km/h kolosa. Ha! to jest dobre. A patrz... Słońce jest jeszcze dalej i Ziemia potrafi je utrzymać. A nie! Co ja gadam... głupi jestem... przecież to Słońce przyciąga Ziemię a nie odwrotnie... A tak serio to wymądrzasz się o sile odśrodkowej, ale pewnie o nieodróżnialności pochodzenia przyśpieszeń to nie słyszałeś... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Pytanie do inz. Mruwnicy 22.07.06, 04:46 Gość portalu: inz. Mruwnica napisał(a): > A tak serio to wymądrzasz się o sile odśrodkowej, ale pewnie o nieodróżnialnośc > i > pochodzenia przyśpieszeń to nie słyszałeś... :-) A jak statek wiruje to mozna to poznac nawet z zamknietymi oknami. Jak to jest mozliwe? Przeciez wirowanie jest wzgledem otaczajacych cial. Czy moze w stosunku do absolutnej przestrzeni? Pytanie do inz. Mruwnicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż. Mruwnica Re: Pytanie do inz. Mruwnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 14:12 Tak to już jest, że ruch postępowy jest względy, a obrotowy absolutny. Rzeczywiście obroty są względem ,,absolutnej przestrzeni''. Istnieje zbiór układów odniesienia wyróżnionych ze względu na ich ruch obrotowy. Ale dlaczego tak jest to jestem na to za cienki... Może na pl.sci.fizyka było to poruszane (zapewne było)? Trzebaby przekopać archiwum. A jak nie to zapytać. Coś mi się o głowę obija twierdzenie Noether, ale to chyba fałszywy trop. Niestety obawiam się, że odpowiedź będzie w stylu: ,,metryka przestrzeni ze względu na grupę przekształceń kowariantnych, bla, bla, bla'' :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pomruk Re: Pytanie do inz. Mruwnicy 22.07.06, 15:10 Chyba masz na myśli zasadę Macha. Wg niej układ inercjalny wyznaczony jest nie przez "absolutną przestrzeń" jak chciał Newton, ale przez masę Wszechświata jako całości. Wirowanie "poznajemy" po tym, że np lustro wody w wirujacym wiadrze oddziaływuje z całą resztą mas wszechswiata i dlatego przestaje być płaskie. Co więcej, nawet bezwładność ciała w ruchu prostoliniowym jest wynikiem takich oddziływań! Einstein b. cenił zasadę Macha (to on ją tak nazwał). Do dziś nie jest ona jednak włączona w próby "teorii wszystkiego", a odczucia fizyków wobec niej są mieszane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inz. Mruwnica Re: Pytanie do inz. Mruwnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:42 No właśnie z zasadą Macha jest pewein problem i fizycy kręcą na nią nosem. Wynika ona z, zapewne znanego Ci, eksperymentu myślowego, niemożliwego do przeprowadzenia w rzeczywistości, a potem z wniosku: czemu a=0, a może m=0? A może jednak nie... To takie nierozstrzygalne spekulacje są. Wydaje mi się, że absolutność ruchu wirowego jest wyjaśniona w OTW, tylko nie mam pojęcia jak. Mam wrażenie, że przez własności geometryczne przestrzeni (metryki). Możliwe jednak, że to jest sparawa otwarta. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek absolutność ruchu wirowego jest wyjaśniona 23.07.06, 03:44 Gość portalu: inz. Mruwnica napisał(a): > Wydaje mi się, że absolutność ruchu wirowego jest wyjaśniona w OTW, tylko nie > mam pojęcia jak. Mam wrażenie, że przez własności geometryczne przestrzeni > (metryki). Możliwe jednak, że to jest sparawa otwarta. Ja sie specjalnie zapytalem ot ot dwoch znanych profesorow fizyki, jednego w Polsce, drugiego w Stanach. Zaden nie umial odpowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż. Mruwnica Re: absolutność ruchu wirowego jest wyjaśniona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 18:26 To w końcu jest czy nie jest? A co do odpowiedzi, a raczej ich braku, profesorów to powiedziałbym że jest to sytuacja typowa. Nie to żebym byl z tych oszołomów, którzy uważają, że wszyscy profesorowie to debile, bynajmniej! Ale zauważyłem, że prośba o prostą odpowiedź w 90% kończy sie milczeniem lub mieszaniem. Właściwie nie wnikam dlaczego tak jest i na fundamentalne pytania szukam odpowiedzi sam. Profesora najlepiej prosić o opinię, a nie odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: absolutność ruchu wirowego jest wyjaśniona 23.07.06, 19:09 > To w końcu jest czy nie jest? No chyba nie jak nie mozna znalesc tego wyjasnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Pytanie do inz. Mruwnicy 23.07.06, 03:52 pomruk napisał: > Chyba masz na myśli zasadę Macha. Wg niej układ inercjalny wyznaczony jest nie > przez "absolutną przestrzeń" jak chciał Newton, ale przez masę Wszechświata > jak o całości. Wirowanie "poznajemy" po tym, że np lustro wody w wirujacym > wiadrze oddziaływuje z całą resztą mas wszechswiata i dlatego przestaje być > płaskie. Co więcej, nawet bezwładność ciała w ruchu prostoliniowym jest > wynikiem takich oddziływań! > Einstein b. cenił zasadę Macha (to on ją tak nazwał). Do dziś nie jest ona > jednak włączona w próby "teorii wszystkiego", a odczucia fizyków wobec niej są > mieszane. Jednak przestrzen absolutna moze byc realna, niezaleznie od realnosci desygnatow przestrzeni wzglednych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idiota Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 15:12 > Ha! to jest dobre. A patrz... Słońce jest jeszcze dalej i Ziemia potrafi je > utrzymać. A nie! Co ja gadam... głupi jestem... przecież to Słońce przyciąga > Ziemię a nie odwrotnie... A ja myślałem Słońce i Ziemia przyciągają się nawzajem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawiec Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 22.07.06, 08:20 > Nie zgodziłbym się. Na takiego człowieka grawitacja właśnie działa o wiele > silniej niż zwykle, ciągnąc go bezlitośnie w dół aż do zaliczenia tzw. "gleby" I tu jest ta zaleta tej szczególnej grawitacji, że wtedy można dużo wiecej kosmosu zobaczyć, szczególnie gwiazd. Lubię ludzi z poczuciem humoru. Mam taką historię ze studium wojskowego: Major B. prowadził temat ze strzelania artylerii i krzywej balistycznej. Zapytaliśmy więc, czy jak się położy armate na boku to można zza winkla strzelać. Mjr powiedział że nie bo ziemia przyciąga pocisk, durne studenty! My na to: no tak p. majorze, ale na pełnym morzu to chyba można, bo nie ma ziemi w pobliżu. Podrapał się w łysą pałę, pomyślał i odparł: może i.... można ale jaki jest sens, skąd wziąć winkiel na morzu - ja to sprawdzę i za tydzień wam dokładnie wyjaśnię. Za tydzien wyjasnił że nie można, bo pod wodą nawet na morzu jest ziemia i że wy durne studenty to się nadajecie do PGRu bykom jaja chuśtać a nie do wojska! Tak to z tą grawitacyją bywa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 18:53 Ten Major.B. to byl numer. Spotkal mnie z Jasia na korytarzu w czasie zajec i pyta sie co robimy. My na to, ze musimy przyniesc asymptoty hiberbili dla Majora X. Major B. na to z pyskiem "a dlaczego az dwoch". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wątpiący A wiesz, jaka jest masa księżyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 09:36 Chyba trochę większa niż człowieka? Oczywiście, na orbicie trochę przyciągania jest, ale nie łącz tego z księżycem ;) > Nie wiem skąd ten mit, że "w kosmosie" nie ma "przyciągania ziemskiego". Ciekaw > e > co w takim razie utrzymuje Księżyc na orbicie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rydzyk.fizyk Re: A wiesz, jaka jest masa księżyca? IP: *.welstand.be 22.07.06, 12:30 > Chyba trochę większa niż człowieka? Oczywiście, na orbicie trochę przyciągania > jest, ale nie łącz tego z księżycem ;) Coś się nie zrozumieliśmy. Na "orbicie" (czyli powiedzmy na wysokości 400 km) przyciągania ziemskiego nie jest "trochę" tylko bardzo sporo. 88% tego, które odczuwasz teraz. Nie ma to nic wspólnego z Księżycem. Z Księżycem to był troche żart (oczywiście, że wiem jaka jest jego masa), ale chodziło o to, że błędnie uważa się, żę "w Kosmosie" nie ma "przyciągania ziemskiego" - tak jakby grawitacja działała tylko na odległość kilku kilometrów, a potem już nic. Tymczasem naocznie możemy się przekonać że nawet na odległość 380 tys. kilometrów grawitacja porządnie działa (oczywiście na odpowiednio masywne ciała). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż. Mruwnica Re: A wiesz, jaka jest masa księżyca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 22:52 > a potem już nic. Tymczasem naocznie możemy się przekonać że nawet na odległość > 380 tys. kilometrów grawitacja porządnie działa (oczywiście na odpowiednio > masywne ciała). Jeżeli ,,naocznie'' to rozumiem, że przez obserwację ruchu, a ta nie zależy od masy ciała! Ziarnko piasku zachowuje się tak samo jak Księzyc w układzie związanym z Ziemią. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: zerowa grawitacja ??? 22.07.06, 11:31 Gość portalu: rydzyk.fizyk napisał(a): A powiedz, mądralo, jakie byłoby przyspieszenie ziemskie w laboratorium umieszczonym na szczycie wieży (takiej jak Eiffel'a), nieruchomej na Ziemi, posadowionej na równiku, ale o wysokości ~40 000 km (tam gdzie przebywają satelity geostacjonarne)? Czy by w ogóle było? Rozróżnianie "prawdziwej grawitacji" od "sił bezwładności", charakterystyczne dla starej fizyki, zostało zakwestionowane przez Einsteina. Pytanie "jaka jest grawitacja" , nie jest określone bezwzględnie, a dopiero, gdy podamy względem jakiego układu odniesienia. Zresztą i wtedy, grawitacji nie określa jeden wektor, a skomplikowany twór (współczynniki Cristoffela) który niemiłosiernie miesza informację o charakterze układu odniesienia i ciałach fizycznych będących "źródłem" grawitacji. To mieszanie jest odwieczne. To co podaje się jako "przyspieszenie grawitacyjne" na powierzchni Ziemi zawiera w sobie "siłę odśrodkową". "Czysta grawitacja" nikogo nie interesuje. Tzw. pion w pośrednich szerokościach geograficznych, nawet gdyby Ziemia była kulą, nie celował by do środka. Powierzchnia Ziemi zdeformowała sie tak, by wszędzie być prostpoadłą do tej wypadkowej, a nie "naiwnej", Newtonowskiej grawitacji. W kosmosie (ale nie abstrakcyjnym kosmosie względem układu odniesienia jakoś naiwnie wiązanego z nieruchomą Ziemią), w kontekście kosmonautów, jest sens WYŁĄCZNY rozpatrywać grawitację WZGLĘDEM UKŁADU ODNIESIENIA związanego ze stacją. Stacją, która swobodnie "spada" w wypadkowym polu grawitacyjnym Ziemi, Księżyca, Słońca. W takim spadającym swobodnie układzie, z grawitacji PRAWIE nic nie zostaje. To "prawie nic" to tzw. siły pływowe. Że muszą one działać, wynika choćby stąd, że dwa - początkowo nieruchome - swobodne punkty w kabinie nie mogą pozostawać w stałej odległości. Jeśli jedno z tych ciał było na początku wyżej (dalej od Ziemi), a drugie niżej (powiedzmy o 1metr), umieszczone w srodku stacji, która porusza sie idealnie po okręgu, to ciało wyżej, ma orbitę ciut wieksza i okres obrotu ciut wiekszy. Gdy stacja dokona pełnego obiegu (a wraz z nia ciało nieruchome w jej srodku), drugie z ciał nie zdąży dobiec do pierwotnego położenia. Musi wystąpić ruch względny dwóch ciał wywołany różnica sił pływowych jakie na nie działają. Pomijając te znikome siły pływowe, których rola spada do zera, gdy rozpatrujemy zachowanie grupy ciał próbnych wypełniających coraz mniejszą objetość, prawdziwe jest twierdzenie, że w ukłądzie takim jak stacja kosmiczna (czy spadajaca winda) grawitacja jest (lokalnie)UNICESTWIONA. To jest istota tzw. zasady równoważności Einsteina. Rzeczywiście nie ma to nic wspólnego z wysokością, a jedynie ze względnoscia opisu pola grawitacyjnego w różnych układach odniesienia. W bardzo szczególnych sytuacjach podział na grawitację prawdziwą i siły pozorne wydaje sie mieć sens, ale w sytuacjach bardziej ogólnych, jest on pryncypialnie niemożliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moki Re: zerowa grawitacja ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 18:14 mądre ja bym tak nie pomyślał.... ty to masz łeb <brawo> !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozm Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 21:58 Zgadzam się, że ten 1% to nie są duze pieniadze. Kiedyś było mi dane zobaczyć ile amerykanie przeznaczają rocznie na pokarm i ubrania dla swoich psów, kotów, itp. oraz dane ile kasy idzie na dezodoranty (w tym przypadku już dla luzi), itp. To są dopiero pieniądze, aż się człowiekowi w głowie nie mieści!!!!!!!! Przy tym, budżet NASA to niczym "zakurzona stara jednogroszówka która wpadła kiedyś przypadkiem za szafę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amw Loty czlowieka w kosmos to marnowanie pieniedzy IP: *.cinci.res.rr.com 22.07.06, 03:03 Gość portalu: kozm napisał(a): > Zgadzam się, że ten 1% to nie są duze pieniadze. > Kiedyś było mi dane zobaczyć ile amerykanie przeznaczają rocznie na pokarm i > ubrania dla swoich psów, kotów........ ------------------------- Pieniadze na koty itp. to sa decyzje indywidualne. Jak ktos sie chce dolozyc do podrozy astronautow to tez jego wybor. Entuzjasci z Polski moga wysylac czeki do NASA. Natomiast marnowanie pieniedzy pochodzacych z moich podatkow to inna sprawa. Najwiekszym kosztem wyprawy kosmicznej prze obecnych technologiach jest zabezpieczenie przetrwania czlowiekowi. Przeznaczenie tych pieniedzy na rozwoj robotow ktore zastepowaly by czlowieka posunelo by badanie przestrzeni duzo dalej. Stacja kosmiczna, space shuttles to marnotrawstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west Marnowanie pieniędzy? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 22.07.06, 05:10 Myślę, że rozumowanie zaprezentowane przez poprzednika jest dość oryginalne. Odnosząc ten tok rozumowania do okresu średniowiecza, czekalibyśmy dość długo, aby bezzałogowe okręty wyręczyły Kolumba w odkryciu Ameryki. Na dodatek jego wyprawa odbyła się na koszt podatników. Pomyśl zanim coś napiszesz. Nie wszystkie korzyści są widoczne na poczekaniu. Bez spojrzenia w przyszłość i dążenia do poznania świata i wszechświata nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amw Re: Marnowanie pieniędzy? Tak, marnowanie. IP: *.cinci.res.rr.com 22.07.06, 05:40 Przy obecnej i przewidywalnej technologi nie ma miejsca dla czlowieka w kosmosie. Natomiast automatyczne urzadzenia, roboty moga obejsc sie bez srodowiska ziemi ktore to jest niezbedne dla nas. Ja nie jestem przeciwko podrozom kosmicznym ale bez czlowieka. Wyprawy Kolumba i innych to calkowicie odmienna sprawa. Oni podrozowali w naturalnym srodowisku choc i do tego potrzebna byla odpowiednia technologia. Vikingowie dotarli 500 lat wczesniej do Ameryki ale prawie nic z tego nie zostalo. Nie nalezy mylic science z science fiction. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: Marnowanie pieniędzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:25 poza tym ci inzynierowie i naukowcy, ktorzy buduja stacje nie potrafia nic innego;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolek Re: Marnowanie pieniędzy? IP: *.171.64.82.crowley.pl 23.07.06, 23:51 Odrobina mojej wyobrazni i twojego sceptycyzmy daje takie widzenie konkwisty (czytaj - misji zrobotyzowanej): - Zupelnie nie zgadzam sie z pogladami budowniczych. Nasz skarb nie jest przygotowany do budowy mostu przez morze. Oczywiscie wiem, ze to mozliwe, ale to ogromny koszt. Po co mamy zatapiac pieniadze. Potrzebujemy czegos bardzo taniego. Poszukajmy zbudowanego mostu i zaplacimy tylko za przejscie - rzekla krolowa hiszpanska. - Wasza wysokosc. Nie mamy czasu na szukanie takiego mostu. Jest znacznie tanszy sposob - zagail skarbnik. - Co moze byc tansze od wyprawy poszukiwawczej - zaperzyla sie najdostojniejsza. - Poslijmy Kolumba. Tego zeglarza. Wreszcie sie go pozbedziemy, a jak nie wroci, nie bedziemy musieli mu placic! - wyluszczyl skarbnik, potomek fenickich kupcow. Wspolczesna technologia nie ma zadnego odniesienia do okresu sredniowiecza. Kazda epoka ma swoje formy automatow do robienia czarnej roboty. Zdziwie sie, kiedy na Marsa poleci zaloga tylko czlowiecza, bez robotow (nie koniecznie humanoidy). Przypomnij sobie zaawansowane roboty sprzed 20 lat. To byl wczesnopionierski okres automatow. Tyle samo czasu pozostalo do misji zalogowej na Marsa. Ile bedziesz mial wtedy lat? Czy "spogladanie w przyszlosc" bedzie twoim ulubionym zajeciem? Cos czuje ze bedziesz zapatrzony w swoja jaskinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awm Re: Marnowanie pieniędzy? IP: *.cinci.res.rr.com 24.07.06, 02:51 Postep w dziedzinie automatyzacji jest limitowany tylko przez dostepnosc funduszow. Te z kolei zjadane sa przez koniecznosc zapewnienia warunkow do zycia czlowiekowi w kosmosie i to sa sumy astronomiczne. Ten wlasnie element ogranicza nasze mozliwosci poznania przestrzeni. Sama ciekawosc nie jest dobrym motywem wydawania pieniedzy, zwlaszcza tych od podatnikow. Nauki sedniowiecza maja wartosc. Korzysci z podrozy i odkrycia nowych ladow staly sie mozliwe gdy czlowiek zbudowal srodki transportu ktore pozwolily czlowiekowi na przemieszczenie sie z jednego kontynentu na drugi i transport dobr z powrotem. Natura przstrzeni kosmicznej jest taka ze czlowiek nie moze w niej istniec przez dluzszy okres czasu poewaz nie jestesmy w stanie stworzyc odpowiedniego srodowiska. Odleglosci ktore nalezy przebyc sa poza zasiegiem najszybszych statkow teraz i w dajacej sie przewidziec przyszlosci. Jesli juz chcemy koniecznie wysylac czlowieka w przestrzen to nalezy pracowac na tymi problemami a to nie wymaga obecnosci czlowieka w kosmosie dopoki te problemy nie zastana rozwiazane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azazello Re: Marnowanie pieniędzy? IP: 62.29.160.* 24.07.06, 12:26 No nie do końca. Podyskutujmy. Jak na przykład mamy rozwiązać liczne problemy nie testując ich w środowisku w którym miałyby być używane? W jaki sposób zamierzasz przetestować kosmiczną toaletę, która ma działać w warunkach zerowej grawitacji? I zapewniam cię, kosmiczny sracz to i tak jeden z najmniejszych problemów. Po drugie, z tego co mi wiadomo, jednym z najbardziej problematycznych tematów to zmiany w organizmach astronautów powodowane przez brak grawitacji. Otóż, wytłumacz mi jak zamierzasz rozwiązać ten problem bez badania organizmów ludzkich w warunkach nieważkości? Jak testować rozwiązania na ludziach nie wysyłając ich w kosmos? No i po trzecie, wysyłając ludzi w kosmos, jako efekt uboczny powstaje bardzo dużo pomysłów nadających się do wykorzystania w życiu codziennym. I sugerowałbym nie używania argumentu "wydawanie pieniędzy podatników", bo nie ty płacisz podatki, z których zyje NASA, tylko amerykanie. A oni, jak widać kochają kosmos i jego podbój, bo jak do tej pory, żaden prezydent USA w swojej kampanii nie lansował tez ograniczania funduszy dla agencji kosmicznych. A zrobiłby to na pewno, gdyby społeczeństwo tego chciało. Nie ma co, podbój kosmosu to nie to samo co podbój oceanów. Ewentualna eksploracja układu słonecznego, choćby w poszukiwaniu złóż surowców mineralnych to zadanie na setki lat. Jeżeli wyobrazimy sobie asteroidalne platformy wydobywcze i transportowce przewożące rzadkie metale na Ziemie, powiedzmy za 300 lat, wtedy wszyscy będą się uczyć o pionierach, którzy w 20 wieku budowali pierwsze stacje kosmiczne i używali do tego prymitywnych stateczków napędzanych wybuchową mieszanką tlenu i wodoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amw Re: Marnowanie pieniędzy? IP: *.cinci.res.rr.com 25.07.06, 00:35 Gość portalu: Azazello napisał(a): > Jak na przykład mamy rozwiązać liczne problemy.... w warunkach zerowej > grawitacji? ....zmiany w organizmach astronautów powodowane przez brak grawitacji... ------------------- Wlasnie uwazam ze jesli musi byc brak grawitacji to inwestowanie w czlowieka w przestrzeni nie ma sensu. Rowniez jesli nie osiagniemy przyzwoitej predkosci przemieszczania sie. Dobrze jest zachowac logiczna kolei rzeczy. > I sugerowałbym nie używania argumentu "wydawanie pieniędzy podatników", bo >nie ty płacisz podatki, z których zyje NASA, tylko amerykanie ------------------------------- Niestety, te podatki z ktorych utrzymuje sie NASA to ja place i to o duzo za duzo. Dlatego szczegolnie nie lubie jak je marnotrawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w++ Re: Loty czlowieka w kosmos to marnowanie pienied IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 22.07.06, 05:31 Gość portalu: amw napisał(a): > sprawa. Najwiekszym kosztem wyprawy kosmicznej prze obecnych technologiach jest > > zabezpieczenie przetrwania czlowiekowi. Przeznaczenie tych pieniedzy na rozwoj > robotow ktore zastepowaly by czlowieka posunelo by badanie przestrzeni duzo > dalej. Stacja kosmiczna, space shuttles to marnotrawstwo. Twoje pieniądze (jak widzę po IP), to masz święte prawo pomarudzić ;) . Ale idąc tokiem twojego rozumowania, to pewno trzeba by zamknąć większość placówek naukowych w Stanach, bo też dużo kosztują podatników. A co do robotów, to znacznie upraszczasz sprawę. Nie dało by się przeprowadzić tylu, tak różnorodnych prac badawczych jakie wykonują ludzie na ISS. Zauważ że obserwacje kosmosu czy Ziemi, stanowią właściwie margines działalności na stacji. Od tego są satelity i sondy, a jest to całkowicie osobny kierunek badania przestrzeni. A co do innych badań, które wykonuje się na orbicie, to przecież wykonywano od dawna liczne eksperymenty np. biologiczne za pomocą bezzałogowych satelitów, ale każda taka misja wykonywała tylko parę założonych z góry eksperymentów i koniec. A stacja ma dużą elastyczność co do programu badawczego i tak w sumie licząc może nawet wychodzi taniej w przeliczeniu na osiągnięte rezultaty naukowe. Może pewną wadą ISS w tej chwili, przekładającą się na niezadowolenie płacących za to, jest mała jakby powiedzieć widowiskowość działalności. Ale tak już jest z dużą częścią działalności naukowej, gdzie poza efektowną aparaturą z mnóstwem kolorowych lampek, na codzień jest mnóstwo żmudnej i dla postronnych nieciekawej pracy, ale nadzwyczaj ważnej dla nauki i ogólnego postępu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amw Osiagniecia naukowe na orbicie? IP: *.cinci.res.rr.com 22.07.06, 05:49 Gość portalu: w++ napisał(a): >...A stacja ma dużą elastyczność co do programu > badawczego i tak w sumie licząc może nawet wychodzi taniej w przeliczeniu na > osiągnięte rezultaty naukowe..... ----------- Czy mozesz powiedziec jakie wazne experymenty (rezultaty) przeprowadzono na stacji i orbicie ktore maja jakies znaczenie dla rozwoju jakiejkolwiek dziedziny nauki i ktore mozna przeprowadzic tylko w kosmosie. Jak znam wiele kierunkow na ktorych moglibysmy wiele skozystac i to w stosunkowo krotkim czasie przy zwiekszonych funduszach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w++ Re: Osiagniecia naukowe na orbicie? IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 22.07.06, 06:29 Gość portalu: amw napisał(a): > Czy mozesz powiedziec jakie wazne experymenty (rezultaty) przeprowadzono na > stacji i orbicie ktore maja jakies znaczenie dla rozwoju jakiejkolwiek > dziedziny nauki i ktore mozna przeprowadzic tylko w kosmosie. Przede wszyskim wszystko co mieści się pod hasłem mikrograwitacja. Przecież na Ziemi jest to nie do wykonania. Są co prawda drogie instalacje pod hasłem "drop tower" gdzie można uzyskać ułamki G, ale na parę sekund zaledwie i tylko kilka razy dziennie. A na przykład do hodowli niemożliwych do uzyskania na Ziemi kryształów, jakiś białek, stopów i czego tam jeszcze, to całkiem nie wystarcza. Inna sprawa to sprawa związana z samym funkcjonowaniem stacji i ludzi w niej. Tego się nie da zasymulować na Ziemi, czego dowodem są ciągłe pokonywanie problemów ze sprzętem i pewnymi problemami które wychodzą dopiero na orbicie, wiedza na ten temat jeszcze ciągle nie jest kompletna i długo nie będzie. Stacja jest prototypem, największym obiektem który udało się złożyć w kosmosie i będzie jeszcze większa. To samo w sobie jest ważnym etapem w rozwoju badań kosmosu, nawet jeśli w przyszłości do pewnych rutynowywych działań będzie się używać robotów, to tego etapu nie da się przeskoczyć. Są jeszcze inne tematy, np. badanie zachowania materiałów w warunkach przestrzeni, specjalizowane obserwacje Ziemi itp. itd., zreszta co Ci będę streszczał, w necie jest dużo na temat eksperymentów na ISS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amw Re: Osiagniecia naukowe na orbicie? IP: *.cinci.res.rr.com 22.07.06, 15:57 Gość portalu: w++ napisał(a): >..A na przykład do hodowli niemożliwych do uzyskania na Ziemi > kryształów, jakiś białek, stopów i czego tam jeszcze, to całkiem nie wystarcza. > Inna sprawa to sprawa związana z samym funkcjonowaniem stacji i ludzi w niej. > Tego się nie da zasymulować na Ziemi...... ----------------------------------- No wlasnie, czy ktos wie co wyszlo z tych wszyskich hodowli krysztalow, protein, stopow, bakterii a i chyba i z ludzmi probowano (astronauta + astronutka). O tych badaniach "naukowych" slyszalem juz 20-lat temu. Wdzieczny bde jesli ktos poda adresy publikacji (tylko naukowych w tzw peer review journals) na ten temat. Z kolei funkcjonowanie ludzi w niewazkosci nie jest nikomu potrzebne. Czlowiek jest genetycznie zbudowany w systemie grawitacji i dlugie przebywanie w niewazkosci prowadzi do kalectwa predzej czy pozniej nawet ze srodkami farmakologicznymi (dodaktowe trucie organizmu). Zapewnienie sztucznej grawitacji i przemieszczanie sie z predkoscia > swiatla jest jedynym rozwiazaniem dla praktycznych podrozy czlowieka w kosmos ktore moga cos dac. Dopoki nie jest to mozliwe dajmy sobie spokoj z ludzmi w przestrzeni i inwestujmy w automaty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro Re: Osiagniecia naukowe na orbicie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:28 np. Anthrorack, poszukaj sobie Odpowiedz Link Zgłoś
anarcho-emeryt Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz 22.07.06, 07:58 Marnowane pieniadze??? ja tam wole gdy moje podatki ida na pokrycie kosztow NASA niz na kolejny "wynalazek" militarny, ktory potrafi zmienic nasz planete w pyl kosmiczny,albo na pomoc dla "biednej" Polski(jest wiecej krajow na kuli ziemskiej potrzebujacych naprawde pomocy- wychodzacych z pozog wojennych "wczoraj" a nie 50 lat temu..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GROSz-ek Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.merinet.pl 22.07.06, 09:26 Mówią, że są 3 dobre sposoby pozbycia się dużych pieniędzy: 1) na hazard - najszybciej; 2) na kobiety - najprzyjemniej :-) 3) na naukowców - najwięcej .... Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 gdyby nie napasc na Irak 22.07.06, 09:29 gdyby nie napasc na Irak i jej koszt to mozna by wyslac wahadlowca 300 razy. USA jest poteznie zadluzone jak nigdy od czasu powojennego.Mowi sie o dlugu w wysokosci lacznie 8 bln $ Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Błąd w tekscie (czemu mnie to nie dziwi?) 22.07.06, 10:28 W tekscie jak byk: "...europejskie laboratorium Kolumb". Na infografice (cóż za nowomowa, BTW): "Kolumb (USA)". Gdzie tkwi błąd? No chyba, że "Kolumb" jest polski. Wtedy można podciągnąć go i pod Europę i pod USA ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro a to Columbus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:12 i jest modułem ESA xzyli europejskim, nie iem skad ta bzdurna grafika www.esa.int/esaHS/ESAAYI0VMOC_iss_0.html esamultimedia.esa.int/images/ISS/ISS_Configuration_new.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy_salceson Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz 22.07.06, 11:15 W kręgach zbliżonych do NASA nie od dziś przebąkuje się, że przedstawiciele niektórych narodowości latają w kosmos głównie po to, aby handlować z Kosmitami przemycanym z Ziemi alkoholem. Rentowność tego handlu jest tak duża, że wcześniej czy później trzeba będzie go odtajnić i zalegalizować, a wtedy Międzynarodowa Stacja Kosmiczna będzie jak najbardziej przydatna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schweiger Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.pools.arcor-ip.net 22.07.06, 12:01 Ludzie pisza tu na serio o problemach zwiazanych w wiekszym lub mniejaszym stopniu z kosmosem i kosmonautyka.Zapomnieli natomiast o innym aspekcie zwiazanym ze stacja , mianowicie o relacjach stacja orbitalna a Ziemia , a szczegolnie jej wazna czesc , geograficznie i politycznie okreslana jako Polska.Dyskutanci przegapili tak wazny aspekt jak to , ze na orbicie zostanie Niemiec. Sam , niekontrolowany przez nikogo.A co bedzie jak on , ten Niemiec , przelatujac nad ta Polska dostanie nagle rozwolnienia? A co jezeli to rozwolnienie bedzie tak intensywne , ze chlop bedzie to musial robic w kierunku ziemi , i to z ogromnym przyspieszeniem poczatkowym? A co jezeli ta rzecz , ktora on , ten Niemiec , tak ogromnie przyspieszyl trafi np. w Palac Namiestnikowski albo inny wazny palac rzadowy?.A co bedzie jezeli ten Niemiec uzyje do zakonczenia swej czynnosci nie miekki papier ale np . stary numer Tageszeitung ze swego heimatu , w ktorym to numerze i mogl cos o Polsce poczytac i posmiac sie serdecznie no a na koniec jeszcze te gazete z koncowym pozytkiem zuzyc? A co bedzie , jak tak nieczytelna gazeta wpadnie przypadkowo w krotkie raczki przechadzajacego sie wokol tego palacu Kabotyna Pierwszego? nigdy sie chlop nie dowie , co w tej gazecie bylo takiego ciekawego napisane , np . czy chcial mu ktos ten swiat przed nim samym ukrasc? Hehe.Atu ludzie sie gwiazdami interesuja - i tego nie pojmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astro znam Tomka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.06, 19:14 on jest pilotem wojskowym i potrafi powstrzymac;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schweiger Re: znam Tomka IP: *.pools.arcor-ip.net 22.07.06, 19:36 Sa jednak pewne naturalne granice wytrzymalosci i co wtedy? I znowu my , Niemcy , bedziemy winni wszystkiemu gownu na tym swiecie ? I za oczyszczenie tego palacu bedzie nam chcial Kabotyn Pierwszy wystawic rachunek. Ciekawe ile setek miliardow rolek papieru toaletowego za to od nas zazada? I do naszego Weimaru nie przyjedzie . Kurcze blade i co wtedy , my niemieckie bidule zrobimy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adomas Re: znam Tomka IP: *.crowley.pl 22.07.06, 21:48 A co to dopiero będzie jak ci ze stacji ukradną księżyć który należy przecież do kartofla I? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melan powrót z gwiazd IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.07.06, 17:08 Czemu więc, zamiast siedzieć spokojnie w domu, pchamy nos w kosmos? - Dlatego, że jesteśmy ludźmi - odpowiadali szefowie NASA na konferencji prasowej po powrocie Discovery. Z ciekawości. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Listonosz Re: powrót z gwiazd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 23:26 Jeśli myślisz o tym o czym ja myślę, że Ty myślisz, to trafną i ironiczną paralelę Waść zastosowałeś byłes. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: batyskaf Czemu lata sie w kosmos, skoro nie znamy dokladnie IP: *.o.pppool.de 24.07.06, 22:00 75 % powierzchnii Ziemi? Dno oceanow kryje w sobie tyle nieznanych gatunkow organizmow, nie mowiac juz o mineralach bogatych w cenne metale przejsciowe potrzebnych dla przemyslu. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Czemu lata sie w kosmos, skoro nie znamy dokl 24.07.06, 22:06 A co przeszkadza jedno drugiemu? Paradoksalnie, komercyjna eksploatacja asteroid może okazać się tańsza i bardziej opłacalna od eksploatacji dna oceanów. > Dno oceanow kryje w sobie tyle nieznanych gatunkow organizmow, Nic nie przebije jednej, jedynej skromnej, żywej OBCEJ komórki. Odpowiedz Link Zgłoś
cygan37 Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz 25.07.06, 00:27 "Czemu więc, zamiast siedzieć spokojnie w domu, pchamy nos w kosmos? - Dlatego, że jesteśmy ludźmi - odpowiadali szefowie NASA na konferencji prasowej po powrocie Discovery. Z ciekawości." Trele-morele - każdy kręci w tym co robi. Szefowie NASA pchają się w kosmos bo za to im płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz 25.07.06, 00:47 > "Czemu więc, zamiast siedzieć spokojnie w domu, pchamy nos w kosmos? - > Dlatego, że jesteśmy ludźmi - odpowiadali szefowie NASA na konferencji > prasowej po powrocie Discovery. Z ciekawości." > Trele-morele - każdy kręci w tym co robi. > Szefowie NASA pchają się w kosmos bo za to im płacą. Nie widzę sprzeczności. Zajmują się tym, bo to ich interesuje i kręci. A jeśli im jeszcze za to płacą - to tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Afacz Re: Co się stanie z Międzynarodową Stacją Kosmicz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.06, 16:15 Ufoludek napisał: "Budzet NASA to mniej niz 1% calego budzetu USA. To nie sa duze pieniadze investowane w tym kierunku". Ale jak dopbrze są wykorzystywane! Odpowiedz Link Zgłoś