12.09.06, 14:50
małe atomówki "w teczkach"..
Obserwuj wątek
    • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 14:51
      "Eksplozja atomowa jest niewspółmiernie silniejsza, co można sobie wyobrazić na
      przykładzie skutków wybuchu najprawdopodobniej „mateczki” (mała atomówka w
      teczce) w Kuta Beach na wyspie Bali 12.10.2002 r. Żadne z oficjalnych prób
      wyjaśnień nie tłumaczą krateru na miejscu tragedii. Oficjalne wyjaśnienia
      potężnej eksplozji na Bali wymieniają wybuch w pojeździe pozostawionym na
      ulicy. Tymczasem nawet największe dotąd na świecie zamachy bombowe nie
      pozostawiły krateru, a ekipy powypadkowe zawsze mogły poskładać zwłoki i
      fragmenty ciał w łączną masę odpowiadającą ilości ofiar, z poprawką na
      zwęglenie. Wioski na Bali symbolicznie zakopywały puste trumny, bo z ofiar nic
      nie zostało. Po prostu wyparowały. Dane dotyczące wyparowanych turystów
      zagranicznych okryte są woalką tajemnicy. Blysk z eksplozji mateczki pochodził
      z kuli ognia o temperaturze setek tysięcy stopni. Zamienił w opary wszystko
      organiczne w pobliżu, a tym, którzy przeżyli, poparzył skórę w sposób nieznany
      doświadczonym lekarzom ratującym ofiary przewiezione do Australii."
      "Stal zbrojeniowa w konstrukcjach żelbetowych w Kuta Beach została
      ogołocona „do czysta”, na co byłoby potrzeba energii podmuchu niespotykanej w
      bombach proponowanych przez oficjalną propagandę. (...) Podobnie jak mateczka i
      inna broń atomowa nowej generacji pozostawia jednak tzw. promieniowanie o
      niskim natężeniu, czyli trudne do wykrycia acz niebezpieczne cząstki alfa. O
      tym zdaje się zapominać opinia publiczna, przyzwyczajona do wizerunku grzyba
      atomowego i (w domyśle) promieniowania w dużych dawkach. Nowe atomówki są
      sprawniejsze od swych przodków z 1945 r. Nie marnują energii na promieniowanie
      gamma i beta. Wykształcony mój przyjaciel zareagował na sugestię mateczki na
      Bali: „No a gdzie grzyb atomowy itd.?” "
      www.gavagai.pl/nato/uran/uran1.htm
      • dawwwkins Re: mateczki 12.09.06, 15:32
        bonobo44 napisał:

        > Tymczasem nawet największe dotąd na świecie zamachy bombowe nie
        > pozostawiły krateru, a ekipy powypadkowe zawsze mogły poskładać zwłoki i
        > fragmenty ciał w łączną masę odpowiadającą ilości ofiar, z poprawką na
        > zwęglenie. Wioski na Bali symbolicznie zakopywały puste trumny, bo z ofiar nic
        > nie zostało. Po prostu wyparowały.

        A tę polską dziennikarkę zidentyfikowali po pobraniu DNA z ektoplazmy.

        > Dane dotyczące wyparowanych turystów zagranicznych okryte są woalką tajemnicy.

        Rzecz jasna. Na przykład w ogóle nic nie wiadomo o tej polskiej dziennikarce.

        Bonobo, masz obsesję na tle bomb atomowych czy jak? :)
        • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 16:08
          dawwwkins napisał:

          > Bonobo, masz obsesję na tle bomb atomowych czy jak? :)

          nie, po prostu takie hobby 8)
          tu atomówka tam atomówka - zdaje się, że to będzie coraz modniejsze 8(

          znalazłem - odnotowałem jako ciekawostkę...
          osobiście nie wierzę, że miało tam m-ce coś podobnego...
          to by już było przegięcie ;-)

          odnotowałem jednak z uwagi na inne sugestie autora (odpady popromienne dodawane
          do ZU, szkodliwość promieniowania alfa i beta), które pokrywają się z moimi
          przemyśleniami...
          wg mnie warto zajrzeć pomimo pewnej takiej... nie-do-końca-spójności zebranego
          pod kątem ZU materiału...
          • dawwwkins Re: mateczki 12.09.06, 16:35
            Powiem ci tyle: chociaż sam nie wierzę w użycie od czasów Nagasaki takiej bomby,
            to jednak pewien jestem, że ktoś kiedyś spróbuje użyć czegoś takiego na małą skalę.

            Ale w morzu takich bredni jak te cytowane dziś przez ciebie utonie prawdziwe
            wykorzystanie owej bomby. Sam się przyczyniasz do tworzenia szumu informacyjnego :-)
            • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 16:46
              dawwwkins napisał:

              > Ale w morzu takich bredni jak te cytowane dziś przez ciebie

              nie podzielam twoich opinii o cytowanych dziś przeze mnie materiałach...
              wręcz przeciwnie - w znakomitej większości są one wg mojej opinii
              zaskakująco... wiarygodne... niestety 8(
              • dawwwkins Re: mateczki 12.09.06, 17:49
                No to nie mamy o czym dalej rozmawiać, skoro gość w artykule pisze, że wszystkie
                tkanki ofiar wyparowały, a tymczasem podaję ci przykład konkretnej, sprawdzalnej
                osoby, którą zidentyfikowano po analizie DNA zebranego na miejscu - co cały jego
                tok rozumowania wali w gruzy z hukiem słyszałnym na sto kilometrów.

                Wolisz żyrować kłamstwa i prawdy wybiórcze, twoja sprawa.
                • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 18:25
                  dawwwkins napisał:

                  > No to nie mamy o czym dalej rozmawiać, skoro gość w artykule pisze, że
                  > wszystkie tkanki ofiar wyparowały, a tymczasem podaję ci przykład konkretnej,
                  > sprawdzalnej osoby, którą zidentyfikowano po analizie DNA zebranego na miejscu

                  no to przeczytaj jeszcze raz skoro mnie zmuszasz do przyjęcia roli advocata
                  diaboli:

                  "ekipy powypadkowe zawsze mogły poskładać zwłoki i
                  fragmenty ciał w łączną masę odpowiadającą ilości ofiar, z poprawką na
                  zwęglenie. Wioski na Bali symbolicznie zakopywały puste trumny, bo z ofiar nic
                  nie zostało. Po prostu wyparowały. Dane dotyczące wyparowanych turystów
                  zagranicznych okryte są woalką tajemnicy. Blysk z eksplozji mateczki pochodził
                  z kuli ognia o temperaturze setek tysięcy stopni. Zamienił w opary wszystko
                  organiczne w pobliżu, a tym, którzy przeżyli, poparzył skórę w sposób nieznany
                  doświadczonym lekarzom ratującym ofiary przewiezione do Australii."


                  nie stosujesz metody naukowej (ani nawet logicznej) do analizy tego tekstu...
                  twoja egzemplifikacja mieści się w opisie - autor nie napisał, że WSZYSTKIE
                  ofiary odparowały... napisał, że takie były...
                  • dawwwkins Re: mateczki 12.09.06, 19:05
                    > "bo z ofiar ________nic_______ nie zostało. Po prostu
                    > _________wyparowały________."

                    > "Blysk z eksplozji mateczki pochodził z kuli ognia o temperaturze setek
                    > tysięcy stopni. Zamienił w opary ___________wszystko___________ organiczne w
                    > pobliżu"

                    Albo jesteś cynicznym manipulatorem, albo nie znasz języka polskiego w stopniu
                    dostatecznym.

                    Z mojej strony ostateczny EOT w tym wątku, więc nie rudź się odpowiedzią.
                    ----
                    Tylko nauka
                    • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 19:22
                      dawwwkins napisał:

                      > Z mojej strony ostateczny EOT w tym wątku


                      to lubię, "rejteruję i wygrywam w ten sposób walkowerem", hi! hi!

                    • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 19:32
                      "Zamienił w opary wszystko
                      organiczne w pobliżu, a tym, którzy przeżyli, poparzył skórę w sposób nieznany
                      doświadczonym lekarzom ratującym ofiary przewiezione do Australii."


                      tzn. jednak nie WSZYSTKO, a w WSZYSTKO W POBLIŻU... dawwwkins...
                      jeśli B zawiera się w O to nie zawsze B=O
                      należy sie domyślać, że w podzbiorze C zbioru ofiar O, których szczątki
                      ocalały, rozłącznym z B, mieszczą się stadia pośrednie pomiędzy całkowitym
                      odparowaniem i ciężkim poparzeniem... no chyba, że chcemy na siłę
                      zdyskredytować wiarygodnosć źródła odwołując się do wątpliwej jakości
                      argumentu...

                      no i powiedz, jak ja mam później szanować takich dyskutantów, jak ty?

                      advocatus diaboli
                    • bonobo44 Re: mateczki 12.09.06, 19:37
                      dawwwkins napisał:

                      > "Blysk z eksplozji mateczki pochodził z kuli ognia o temperaturze setek
                      > tysięcy stopni."


                      jeśli eksplozja miała dać wspomniane efekty, to musiała wyzwolić się zaiste
                      szatańska moc 8-)

                      a czy dasz wiarę, że temperatura wewnątrz zwykłego pioruna o przekroju 1-2 cm
                      plazmy sięga w tym ułamku sekundy 25 tysięcy stopni?
      • bonobo44 Kuta Beach na wyspie Bali 12.10.2002 r. 15.09.06, 16:33
        > "Eksplozja atomowa jest niewspółmiernie silniejsza, co można sobie wyobrazić
        > na przykładzie skutków wybuchu najprawdopodobniej „mateczki” (mała ato
        > mówka w teczce) w Kuta Beach na wyspie Bali 12.10.2002 r.

        dotarłem do oryginalnego jak się wydaje źródła:

        <<It was precisely 11.30 p.m. on Saturday 12 October 2002, when someone
        somewhere pressed a button that sent a single coded radio-squirt to an
        underground aerial located in a monsoon drain outside the Sari Club in Bali. An
        unseen circuit closed and a primer fired, then one-millionth of a single second
        later, a terrible fireball formed under the street. Less than six inches in
        diameter and burning at a staggering 300,000 degrees centigrade, the fireball
        was a perfect shimmering sphere, made possible by 99.78% Plutonium 239
        manufactured at the Dimona nuclear facility in the Negev Desert.
        Five microseconds passed while this fission monster from hell
        expanded, then the already-cooling fireball tore its angry way out into the
        street above, vaporizing all victims standing within thirty feet while
        simultaneously spreading two tons of deadly microscopic roadbed shrapnel in a
        lethal arc across Kuta Beach. Every survivor standing in direct line-of-sight
        of its awesome ultraviolet emission received terrible flash burns, the like of
        which three eminent Australian burns surgeons would later claim on TV they “had
        never seen before”.
        Less than ten-millionths of a second after the monster achieved
        critical mass, its searing thermal wave set fire to twenty-seven buildings in
        the immediate area, and spontaneously ignited automobiles parked two blocks
        away from ground zero. But as you will read later in this report, no ordinary
        Geiger counter from any nation could detect radiation from the weapon.>>
        www.vialls.com/nuke/bali_micro_nuke.htm

        czy brak promieniowania oznacza zapalnik z czerwonej rtęci i "czystą" walizkową
        bombę H?
    • bonobo44 Walizkowe bomby atomowe - prof. ZAGÓRSKI 13.09.06, 15:43
      "Zdaniem Theodore'a Taylora, wybitnego amerykańskiego fizyka, który
      zminiaturyzował bombę atomową, bomba walizkowa "emituje intensywne
      promieniowanie cieplne, tworzące kulę ognia o promieniu ponad 100 m. Rdzeń kuli
      osiąga temperaturę 10 mln stopni Celsjusza". Temperatura, która 11 września
      2001 r. doprowadziła do zawalenia się WTC, to 5 tys. stopni Celsjusza. Jądrowe
      bomby walizkowe, o wiele groźniejsze od "brudnych bomb" radiologicznych,
      mogłyby zabić od razu setki tysięcy..."
      "W 1996 r. w Groznym mafia czeczeńska sprzedała przedstawicielom Osamy bin
      Ladena 20 walizkowych ładunków nuklearnych. Bin Laden zapłacił za nie 30 mln
      dolarów i dodał jeszcze dwie tony heroiny".
      www.wprost.pl/ar/?O=78516

      Prof. dr hab. Z. P. ZAGÓRSKI, W chwili przygotowywania numeru w Los Alamos
      National Laboratory, USA
      "Warto przyjrzeć się tzw. bombom walizkowym - głowicom atomowym o małej sile
      wybuchu i niewielkich rozmiarach. Broń walizkowa ze względu na swoje
      przeznaczenie (akcje sabotażowe na tyłach wroga) to niemal wymarzone narzędzie
      dla terrorystów. Wiadomo, że urządzenia takie posiadały Stany Zjednoczone i
      Związek Radziecki. Według niektórych źródeł8 Rosjanie nie mogą się doliczyć
      kilkudziesięciu konstrukcji tego typu..."
      "Spróbujmy teraz ocenić minimalną masę takiego urządzenia. Masa krytyczna
      plutonu (odmiana alotropowa alfa) wynosi 10 kg - potrzeba jednak dodatkowo 30%,
      aby wytworzyć eksplozję o znaczącej sile wybuchu, co razem daje około 13 kg.
      Warstwa berylu może zredukować masę plutonu o połowę, jednak konieczny materiał
      wybuchowy, system inicjujący, obudowa itp. podniosą minimalną masę do około 15
      kg."
      "Atomowe bomby walizkowe podczas zimnej wojny stanowiły wyposażenie oddziałów
      specjalnych obu światowych supermocarstw. W Stanach Zjednoczonych urządzenie
      takie miało oznaczenie Mk-54 było uzbrojone w głowicę jądrową W-54. Jej kształt
      był owalny; długość krótszej osi wynosiła 27,3 cm, a osi dłuższej 40 cm. W-54
      ważyła zaledwie 23 kg i była najmniejszą znaną konstrukcją, w której
      wykorzystano system implozji. Możliwa siła wybuchu wynosiła 0,01 kt (10 ton)
      lub 0,02 kt10. Niewiele wiadomo na temat analogicznych konstrukcji radzieckich
      nie ma nawet pewności co do tego, jaka formacja miała tę broń wykorzystywać
      (KGB czy GRU). Jest prawdopodobne, że sowieckie bomby były stosunkowo lekkie i
      mogły być aktywowane przez jedną osobę. Przenoszono je w walizkach o wymiarach
      60 x 40 x 20 cm."
      "Wiedza i Zycie" nr 11/2001

      "Arsenał potencjalnych środków rażenia, będący w zasięgu terrorystów, budzi
      przerażenie. Handlarze bronią nie mają skrupułów i działają według zasady „nasz
      klient, nasz pan”. Terroryści pieniądze mają i wiedzą, jak i na co je wydać.
      Walizkowa bomba atomowa, wymyślona przez Rosjan w czasie zimnej wojny, kosztuje
      na czarnym rynku około 30 milionów dolarów. Charyzmatyczny generał Aleksander
      Lebiedź, gubernator Syberii, przyznał publicznie, że takich bomb z arsenału
      rosyjskiego wywiadu wojskowego zginęło ponad sto. Wkrótce Lebiedź zmarł w
      niewyjaśnionych okolicznościach. Al Kaida chwali się, że kupiła takie bomby w
      jednym z postradzieckich krajów Azji Środkowej. "
      www.telpress.com.pl/m/tekst_03_16.html

      16.09.2001 19:34:
      "Ok. Dzisiaj w specjalnym wydaniu 7 Dni Swiat, jakis gosciu,
      przedstawiony jako oficer sluzb specjalnych powiedzial, ze walizkowa
      bomba atomowa wazy 18kg. Uznaje ta wiadomosc za prawdziwa. "
      lexx.eu.org/mesa/092001/1943.html


      17.11.2005 12:45:
      "Polscy, amerykańscy i iraccy żołnierze znaleźli w Iraku ładunek wybuchowy o
      zagadkowej konstrukcji. Podczas nocnej akcji na przedmieściach Diwaniji
      specjalna grupa wojskowa zatrzymała trzech mężczyzn. Znaleziony przy nich
      ładunek został zabezpieczony. Walizkowa bomba jest teraz sprawdzana przez
      specjalistów. "
      radio.com.pl/news/iar/print.asp?newsID=2039071

      Symulacja skutków walizkowej bomby N w Warszawie
      www.wprost.pl/G/wprost_gfx/1180/s96w.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka