Dodaj do ulubionych

efekt cieplarniany czyli artefakt

06.12.06, 20:59
Dziennikarze jak pelikany łykają, że wyjątkowo ciepła jesień to wynik efektu
cieplarnianego, co też jak spekulują spowoduje ciepłą zimę. Z kolei bardzo
długa i mroźna zima 05/06 wg. opinii nawiedzonych naukowców też była wynikiem
efektu c.. Podobnie wyjaśniali wyjątkowo gorący lipiec i chłodny sierpień
br., parę lat temu było odwrotnie, tu oczywiście również zawinił efekt
cieplarniany, co za każdym razem media rozdmuchiwały. Co z tego wynika, a no
to, że boimy się niepewności, przypadkowości, więc naprędce próbuje się
zmontować jakąś teorię wyjaśniającą nieprzywidywalne zjawisko jakim są
wahania klimatu. A Amerykanie mają dystans i jak zwykle rację.
Obserwuj wątek
    • onlyoner Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 08.12.06, 15:53
      Artefakt ?
      - mamy najcieplejszą jesień od 227 lat
      - w Londynie kilka dni temu przeszło TORNADO !
      - w Katarze w ciągu ostatnich siedmiu dni spadło tyle deszczu, co w ciągu 42
      lat! (przy sredniej 75 mm na rok)
      • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 16:03
        A tak poza tym, to efektowi cieplarnianemu zawdzieczamy zycie na Ziemi. Spor,
        jak rozumiem, toczy sie co najwyzej o to, czy temperatura na Ziemi jest coraz
        wyzsza czy nie.
        • onlyoner Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 08.12.06, 16:21
          O wzrost średniej temp. spór sie raczej nie toczy bo z faktami trudno dysktować.
          Kwestią sporną są jej przyczyny i skutki.
          • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 17:04
            Tak, tak, chociaz niektorzy nawet ten fakt podwazaja, przywolujac chocby rzekomo
            niespotykana zime w Polsce z zeszlego roku:/ Temperatura rosnie, chociaz gdzies
            wyczytalem, ze Biegun Poluniowy wrecz sie ochladza. Jednak minimalnie, cala zas
            Polnoc, z Syberia na czele, grzeje sie dosyc szybko, co jest niepokojace.
          • smalltownboy Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 19.12.06, 21:01
            Jak tak patrzę na tę stronę, to wyraźnie widzę, że wszelkie zanotowane pogodowe
            rekordy i anomalie miały przeważnie miejsce pod koniec XIX wieku i głównie w
            początkowych latach XX wieku. Skoro ten efekt niby narasta, to te daty chyba
            powinny być inne, bliższe nam, nieprawdaż?

            www.klimat.geo.uj.edu.pl/tematyczne/rekordyklimatyczne/swiat.htm
      • ivrp Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 08.12.06, 21:15
        onlyoner napisał:

        > Artefakt ?
        > - mamy najcieplejszą jesień od 227 lat
        > - w Londynie kilka dni temu przeszło TORNADO !
        > - w Katarze w ciągu ostatnich siedmiu dni spadło tyle deszczu, co w ciągu 42
        > lat! (przy sredniej 75 mm na rok)
        > No i co z tego?!!!!!!!
        W tym roku zima była bardzo długa i zimna, a sierpień też znacznie poniżej
        średniej. W Senegalu było chłodniej, a Wietnamie spóźniła się pora monsunowa.
        Tylko co z tego wynika? Nic! To są normalne fluktuacje atmosferyczne, a że
        padają jakieś rekordy, to też normalne. W końcu okres pomiarów dokonywanych
        przez człowieka jest niczym wobec bezmiaru czasów jaki obejmowały kolejne
        ocieplenia i oziębienia klimatu na Ziemi.
        • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 22:46
          A przepraszam, w jakim to kraju sierpien byl znacznie ponizej normy?

          Ocieplenie najlepiej widac na przykladzie jakis ekstremalnie zimnych miejsc,
          np.: Ojmjakon czy Wierchojansk. Jak jestes taki cwany, to zobacz sobie jakie
          temperatury w tych miejscach notowano kiedys, a jakie notuje sie teraz.
          • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 22:48
            Oczywiscie nie bede dodawal, ze porownywanie najzimnijeszej zimy w Polsce od
            2003 roku, czyli od raptem trzech lat, do najcieplejszej jesieni w historii
            calych pomiarow nie jest w stanie dowiesc Twojej tezy.
            • ivrp Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 18.12.06, 22:05
              I na odwrót też, a co do sierpnia to nie wiem gdzie go spędzałaś, ale na pewno
              nie w Polsce.
              • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 22:40
                A moze tak troche wysilku wlozysz w jakies merytoryczne przygotowanie sie do
                dyskusji, hmmm?

                Nie chce mi sie, ale ok, niech Ci bedzie:

                Najwieksze odchylenie w sieprniu "na plus":
                -Tarnow +1,1 C

                Najwieksze "na minus"
                -Sniezka -1,5 C

                Sierpien byl normalny.

                Co do globalnego ocieplenia, to ja nie stawiam tezy, bo to fakt. Mozna sie tylko
                zastanawiac, jak dlugo to ocieplenie potrwa i co je wywoluje. W celu
                doksztalcenia sie w tej dziedzinie, w ktorej tak ochoczo zabierasz glos;)
                proponuje bys zapoznal sie na wstepie z danymi na stronie National Oceanic and
                Atmospheric Administration.

                pozdrawiam
                • ivrp Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 22.12.06, 21:19
                  Gość portalu: Coolek napisał(a):

                  > A moze tak troche wysilku wlozysz w jakies merytoryczne przygotowanie sie do
                  > dyskusji, hmmm?
                  >
                  > Nie chce mi sie, ale ok, niech Ci bedzie:
                  >
                  > Najwieksze odchylenie w sieprniu "na plus":
                  > -Tarnow +1,1 C
                  >
                  > Najwieksze "na minus"
                  > -Sniezka -1,5 C
                  >
                  > Sierpien byl normalny.

                  Śmiechu to warte co piszesz, nawet nie mam na myśli w.w. sierpnia, tylko
                  twojego założenia, że z kilkunastoletniej obserwacji wahań temperatury można
                  stworzyć jakąś naukę. No chyba, że o chaosie - ale tu dodam, że jest to
                  sprzecznie wewnętrznie.
                  • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 13:25
                    Czyli to, ze na przestrzeni powiedzmy 100 lat temperatura sie podniosla, nie
                    oznacza, ze temperatura sie podniosla, tak?
                    • ivrp Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 29.12.06, 21:22
                      Czyli to, ze na przestrzeni powiedzmy 100 lat temperatura sie podniosla, nie
                      > oznacza, ze temperatura sie podniosla, tak?

                      Chyba sam sobie odpowiedziałeś.
                      • Gość: Coolek Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 22:04
                        Jestes ciekawym przypadkiem. Osmieszasz sie zakladajac watek wysmiewajacy efekt
                        cieplarniany, a nastepnie brniesz w temat dalej wykazujac przy, ze nie masz
                        zadnego pojecia na poruszany przez siebie temat. W takich chwilach mozna jedynie
                        zalowac, ze ow efekt cieplarniany nie jest zadnym artefaktem - na swiecie nie
                        byloby ludzi w tym i Ciebie:)
      • llukiz Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 30.12.06, 14:39
        > Artefakt ?
        > - mamy najcieplejszą jesień od 227 lat

        czyli przez ostatni 227 lat mieliśmy ochładzanie klimatu, a teraz wszystko
        wróciło do normy.
    • Gość: t0g Re: Amerykanie i dystans IP: 12.45.62.* 18.12.06, 22:31
      ivrp napisał:

      > A Amerykanie mają dystans i jak zwykle rację.

      No, nie przesadzaj, bracie. Ja o tym dystansie coś wiem, bo pracuję w
      amerykańskiej uczelni, która jest taka-sobie, ale akurat Wydział Badań
      Atmosferycznych i Oceanograficznych ma bardzo wysoką range w skali krajowej.

      W USA jest podobnie, jak w Polsce pod wzgledem robienia sensacji wokół sprawy.
      Jedni dziennikarze robia dramat, inni za to sobie z nich dworują. Ale generalnie
      sie czuje, że strach przed ociepleniem szybko narasta.

      Do niedawna sie sprawe emisji CO2 kompletnie lekceważyło, teraz zaś szybko
      narasta świadomośc, ze cos z tym trzeba zrobić. USA jako całosc nie przyjeły
      protokołu z Kyoto - cały świat o tym wie. Ale mniej moze wie o tym, że
      poszczególne stany zaczynają to załatwiac na własna ręke, korzystając z tego, że
      autonomia daje im mozliwośc wprowadzenia własnych przepisów. Niektóre stany
      juz zdązyły wprowadzić przepisy bardziej radykalne, niz Kyoto!

      Ja wcale nie uważam za pewnik, ze to emitowane przez człowieka CO2 jest główna
      przyczyną obecnego ocieplenia (co do samego faktu, że sie ociepla, to nie mam
      watpliwości - pamietam zimy i lata sprzed pół wieku). Ale tez uważam, że
      ograniczenie emisji CO2 jest bardzo pożądane, niezależnie od tego, czy to CO2
      jest "winne" czy "niewinne".
      • ciekawski11 Nadaktywność Słońca. 18.12.06, 22:46
        > Ja wcale nie uważam za pewnik, ze to emitowane przez człowieka CO2 jest główna
        > przyczyną obecnego ocieplenia (co do samego faktu, że sie ociepla, to nie mam
        > watpliwości - pamietam zimy i lata sprzed pół wieku). Ale tez uważam, że
        > ograniczenie emisji CO2 jest bardzo pożądane, niezależnie od tego, czy to CO2
        > jest "winne" czy "niewinne".

        Prawie pewną przyczyną ocieplenia jest wyraźnie większa aktywność Słońca w
        ostatnich latach.
        Trzeba wymyśleć jakiś szybki sposób zagospodarowania tego nadmiaru energii
        docierającego do Ziemi.
        • Gość: Hehehe Re: Nadaktywność Słońca. IP: *.com.pl 24.12.06, 23:45
          A elektrownie atomowe też grzeją!Może ktoś wie ile to wychodzi średnio na rok z
          nich energii?
      • t09 Re: Tutaj z isterii dotyczącej "global warming" 18.12.06, 23:01
        nabija sie George Will, felietonista Newsweeka (wydania ukazującego sie w USA):

        "Two U.S. explorers went to the North Pole to study how global warming
        threatens polar bears. They had planned to go last year, but were forced to
        delay Project Thin Ice because of unusually heavy snow and ice."


        Całość:

        ww.msnbc.msn.com/id/16131703/
        • Gość: t0g Re: Erratum - poprawiony link: IP: 12.45.62.* 18.12.06, 23:06

          www.msnbc.msn.com/id/16131703/
      • Gość: kapitalizm1 Re: Amerykanie i dystans IP: *.oc.oc.cox.net 19.12.06, 23:48
        Gość portalu: t0g napisał(a):

        > ivrp napisał:
        >
        > > A Amerykanie mają dystans i jak zwykle rację.
        >
        > No, nie przesadzaj, bracie. Ja o tym dystansie coś wiem, bo pracuję w
        > amerykańskiej uczelni, która jest taka-sobie, ale akurat Wydział Badań
        > Atmosferycznych i Oceanograficznych ma bardzo wysoką range w skali krajowej.
        >
        > W USA jest podobnie, jak w Polsce pod wzgledem robienia sensacji wokół sprawy.
        > Jedni dziennikarze robia dramat, inni za to sobie z nich dworują. Ale
        generalni
        > e
        > sie czuje, że strach przed ociepleniem szybko narasta.
        >
        > Do niedawna sie sprawe emisji CO2 kompletnie lekceważyło, teraz zaś szybko
        > narasta świadomośc, ze cos z tym trzeba zrobić. USA jako całosc nie przyjeły
        > protokołu z Kyoto - cały świat o tym wie. Ale mniej moze wie o tym, że
        > poszczególne stany zaczynają to załatwiac na własna ręke, korzystając z tego,
        ż
        > e
        > autonomia daje im mozliwośc wprowadzenia własnych przepisów. Niektóre stany
        > juz zdązyły wprowadzić przepisy bardziej radykalne, niz Kyoto!
        >
        > Ja wcale nie uważam za pewnik, ze to emitowane przez człowieka CO2 jest główna
        > przyczyną obecnego ocieplenia (co do samego faktu, że sie ociepla, to nie mam
        > watpliwości - pamietam zimy i lata sprzed pół wieku). Ale tez uważam, że
        > ograniczenie emisji CO2 jest bardzo pożądane, niezależnie od tego, czy to CO2
        > jest "winne" czy "niewinne".


        - tak, w USA jest coraz wiecej wplywow lewicy (ostatnie wybory), a oni wkoncu
        zyja z siania paniki,


        ale ogolnie USA jest bardziej dojrzalym spoleczenstwem i tu ludzie nie
        emocjonuja sie pogodowymi ciekawostkami,

        a te ciekawostki czesto sie zmieniaj - jescze nie tak dawno (koniec lat 70-
        tych) cala Europa byla podniecona Ice Age i strasznymi skutkami jakie
        przyniesie Epoka Lodowcowa juz na poczatku XXIw,

        najsmieszniejsze jest to, ze niektorzy z nich to byli ci sami 'naukowcy' co
        dzis "widza" globalne ocieplenie,

        echh...ta ..lewizna.
    • Gość: Hehehe Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.com.pl 01.01.07, 15:17
      A w grudniu nowe rekordy.
      • ivrp Re: efekt cieplarniany czyli artefakt 01.01.07, 20:04
        A w ub.r. jeździłem już w listopadzie na nartach w Beskidach, no i co z tego
        wynika? Tylko tyle, że każdy sezon jest inny.
        • Gość: Hehehe Re: efekt cieplarniany czyli artefakt IP: *.com.pl 01.01.07, 22:25
          Niecupełnie.Ten był cieplejszy od wszystkich zbadanych sezonów no i można na
          podstawie tego podejrzewać że będzie w tym roku tylko parodia zimy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka