Dodaj do ulubionych

Wnioski z historii

15.03.07, 11:00
Historia to nie tylko nauka teoretyczna ale wiedza posiadająca praktyczną
wartość.
Gdyby politykami byli wybitni historycy, świat byłby wolny od wojen, bo jak
napisał pewien profesor uniwersytetu, historyk "na wojnie wszyscy tracą"
lub "wojna to straszna katastrofa".
Wojna w Iraku jest dowodem na to, że ludzkość przypomina tępego ucznia,
który ciągle musi powtarzać klasę bo za nic w świecie nie może nauczyć się
lekcji a przecież lekcja w postaci I i II wojny światowej powinna na zawsze
już wyryć w pamięci myśl, że wojna to zło. Warto rozwiązywać problemy i
konflikty na drodze pokojowej jak to zrobił Gandhi w walce o niepodległość
Indii lub Wałęsa w Polsce, natomiast wyścig zbrojeń prowadzi zawsze do wojny.
Historia to dziedzina wiedzy jak najbardziej praktyczna, szkoda że tak mało
polityków jest wybitnymi historykami.
Kiedy ustaną wojny i terroryzm?
Na szczęście Biblia donosi, że zbliża się okres kiedy to Bóg położy kres
terroryzmowi i wszelkim wojnom na Ziemii - Psalm 46:9
Obserwuj wątek
    • llukiz kradzież to zło 15.03.07, 18:48
      Dlatego powinno zostać zakazanie okradanie. Kiedy ludzkość wreszcie zrozumie, że
      nie można kraść i zaprzestanie tego ohydnego procederu.
    • Gość: Janek Re: Wnioski z historii IP: *.chello.pl 15.03.07, 18:53
      > Gdyby politykami byli wybitni historycy, świat byłby wolny od wojen, bo jak
      > napisał pewien profesor uniwersytetu, historyk "na wojnie wszyscy tracą"
      > lub "wojna to straszna katastrofa".

      Mogę poznać nazwisko tego profesora i miejsce gdzie coś takiego napisał?

      > Na szczęście Biblia donosi, że zbliża się okres kiedy to Bóg położy kres
      > terroryzmowi i wszelkim wojnom na Ziemii - Psalm 46:9

      Zbliża się. Trudno żeby się oddalał.
      • vacia Re: Wnioski z historii 16.03.07, 13:12
        Gość portalu: Janek napisał(a):



        > Mogę poznać nazwisko tego profesora i miejsce gdzie coś takiego napisał?

        Czytam właśnie jego dziennik (" Dziennik ambasadora"), to profesor historii,
        Amerykanin William E. Dodd, który pracował jako ambasador w Niemczech w latach
        1933- 1938
    • madcio Re: Wnioski z historii 15.03.07, 20:26
      O święta naiwności... właściwie nie ma co komentować... może z wyjątkiem jednego
      drobiazgu.

      > Na szczęście Biblia donosi, że zbliża się okres kiedy to Bóg położy kres
      > terroryzmowi i wszelkim wojnom na Ziemii - Psalm 46:9
      I ty mówisz, ze powinniśmy uczyć się od historii?

      Powiedz mi, ile razy to już przedpowiadano koniec świata takiego, jaki znamy? Bo
      chyba przegapiłem owo wydarzenie, tyle razy proponowane w historii ludzkości. I
      jakoś zawsze nic z tego nie wychodziło. Jeśli historia czegoś uczy, to tego, że
      wszelkie przedpowiednie końca świata, czy nadejścia armageddonu, albo
      przeciwnie, królestwa niebieskiego można o kant dupy potłuc.
      • Gość: Jasiu (nie gupi) Re: Wioski z historii IP: *.rtk.net.pl 15.03.07, 20:37
        to co madcio napisał:

        > ... można o kant dupy potłuc.

        To ciekawe, w którym miejscu jesteś kanciasty ?
    • Gość: res Widzisz Vaciu, podałaś już powód do wojny IP: *.aster.pl 15.03.07, 21:53
      Ci co wierzą mocno i święcie w to co napisałaś kontra reszta świata. Najwięcej
      wojen w historii świata to wojny religijne, albo wojny ideologiczne; czyli
      prawie jak religijne.

      Wojen nie byłoby wówczas gdyby ludzkość przyjęła prawdę, że najważniejszy jest
      człowiek, a nie jakiś tam wymyślony ideał, chociażby taki w jakiego Ty wierzysz
      i jesteś gotowa za niego oddać życie, a przy okazji zabić kilku przeciwników
      Twej idei.
      • Gość: llukiz Re: Widzisz Vaciu, podałaś już powód do wojny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.07, 08:05
        > Wojen nie byłoby wówczas gdyby ludzkość przyjęła prawdę, że najważniejszy jest
        > człowiek

        Tylko że hitler też uważał że najważniejszy jest człowiek, człowiek niemiecki
      • vacia Re: Widzisz Vaciu, podałaś już powód do wojny 16.03.07, 13:22
        Gość portalu: res napisał(a):


        > Wojen nie byłoby wówczas gdyby ludzkość przyjęła prawdę, że najważniejszy
        jest > człowiek, a nie jakiś tam wymyślony ideał, chociażby taki w jakiego Ty
        wierzysz> i jesteś gotowa za niego oddać życie, a przy okazji zabić kilku
        przeciwników Twej idei.

        Przeciwnicy mojej idei i wszyscy inni moi przeciwnicy mają się dobrze, bo
        staram się ich dobrze traktować,w myśl zasady Chrystusa: " Miłujcie swoich
        nieprzyjaciół i dobrze im czyńcie"
        Prawdziwy Chrystianizm wysoko stawia człowieka, zaraz za Bogiem i nie ma mowy o
        tym aby człowiek spełniał wolę Boga jeśli nie szanuje swojego bliźniego.
        Te wszystkie wojny religijne wynikały i wynikają z faktu nie zrozumienia bądź
        nieposłuszeństwa wobec prawa Bożego.

        • Gość: der Lepiej aby człowiek był przed wszelkimi bogami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 23:51
          Wówczas nie byłoby wojen. Bo człowiek nie poszedłby zabijać innego człowieka
          tylko dlatego, że ten człowiek wierzy w innego boga.

          Vaciu, postaw człowieka na pierwszym miejscu i nie namawiaj ludzi do wojen w
          imie swych wymyslonych bogów.
      • qwardian Re: Widzisz Vaciu, podałaś już powód do wojny 04.04.07, 00:05
        Gość: res 15.03.07, 21:53 + odpowiedz
        "Ci co wierzą mocno i święcie w to co napisałaś kontra reszta świata. Najwięcej
        wojen w historii świata to wojny religijne, albo wojny ideologiczne; czyli
        prawie jak religijne."

        To oczywiście nieprawda. Zdecydowanie największe ofiary na naszej planecie
        zawdzięczamy wojnom ateistycznym opowiadającym się przeciw religii. Przykładem
        rewolucja bolszewicka i liczne rewolucje komunistyczne, w których jednym
        podpisem świstka papieru skazywano setki, tysiące i dziesiątki tysięcy na
        zagładę. Hitler wprawdzie deklarował Got mit uns, ale cele własnego poszerzania
        przestrzeni życiowej dla Niemców nie pozostawiały wątpliwości o intencjach
        przywódcy. Chiny, Kambodża, to ofiary idące w miliony, nieporównywalne do
        niczego co znamy z historii w okresie cywilizacji katolickiej, kiedy rycerz
        honorowo traktował swojego przeciwnika, z szacunkiem modlił się nad swoimi
        ofiarami i szlachetnie traktował śiertelnie rannych.
        Wojny ateistyczne zmieniły to wszystko. Człowiek został zamieniony w kupę mięsa.
    • node Hiostoria to nie nauka... 15.03.07, 23:00
      ... bo nauka opiera sie na powtarzalnych eksperymentach, o co raczej trudno w
      historii.

      Dla niektorych wojna to dobry biznes. Czy wojna jest dobra czy zla zalezy z
      jakiej perspektywy sie patrzy. Dla wlascicieli fabryk broni jest dobra i na
      pewno nie jest straszna katastrofa. Ot, relatywizm. ;o)

      Jak popatrzyc na historie np imperium rzymskiego, to mozna dojsc do przeciwnych
      wnioskow.
      • europitek Re: Hiostoria to nie nauka... 16.03.07, 00:59
        A czy poszczególnych zdarzeń historycznych nie można potraktować jako eksperymentów? Wiele z nich jest do siebie bardzo podobnych, więc miałbyś również powtarzalność.
      • vacia Re: Hiostoria to nie nauka... 16.03.07, 13:28
        node napisał:


        > Dla niektorych wojna to dobry biznes. Czy wojna jest dobra czy zla zalezy z
        > jakiej perspektywy sie patrzy. Dla wlascicieli fabryk broni jest dobra i na
        > pewno nie jest straszna katastrofa. Ot, relatywizm. ;o)

        W przypadku wojny nuklearnej, właściciele biznesu zbrojeniowego zmieniliby
        szybko zdanie ,gdyby jeszcze zdążyli pomyśleć.
        • Gość: AI Re: Hiostoria to nie nauka... IP: *.chello.pl 16.03.07, 16:31
          > W przypadku wojny nuklearnej, właściciele biznesu zbrojeniowego zmieniliby
          > szybko zdanie ,gdyby jeszcze zdążyli pomyśleć.

          Tyle że broń nuklearna nie służy i nigdy nie miała służyć do prowadzenia wojny.
          Broń nuklearna służy do uniemożliwiania wojny. Wyłącznie dzięki niej nie doszło
          nigdy do 3 Wojny Światowej. Jej wyprodukowanie uratowało więc setki milionów
          ludzi - a więc jest ona jednym z najbardziej zbawiennych wynalazków w historii
          ludzkości.
          • madcio Re: Hiostoria to nie nauka... 16.03.07, 20:54
            Tylko pod warunkiem, że będzie dalej skutecznym straszakiem.


            Poza tym wystarczy jedna regionalna wojna nuklearna i twój argument idzie w ****.
    • Gość: darkonza Re: Wnioski z historii IP: *.com.pl 16.03.07, 07:36
      > Wojna w Iraku jest dowodem na to, że ludzkość przypomina tępego ucznia,
      > który ciągle musi powtarzać klasę bo za nic w świecie nie może nauczyć się
      > lekcji

      nie do końca masz rację vaciu
      niestety nie zawsze się traci na wojnie
      USA stają się powoli państwem od wojen uzależnionym
      one dają pracę jego obywatelom, napędzają koninkturę gospodarczą
      jeśli słyszysz o gigantycznych wydatkach USA na prowadzenie wojny w Iraku to
      jak myślisz do kogo trafiają te pieniadza?
      do amerykańskich firm, do amerykańskich obywateli
      cały ten szmal zostaje w USA
      to tak jak z utrzymaniem administracji, wydaje się pieniadze ale trafiają one
      do obywateli
      a pieniądze z wojny nie dośc że napędzają gospodarke to jeszcze rozwijają naukę
      dodaj do tego zyski z roponośnych złoż nad którymi ma kontrole USA
      niestety wojna na obcym terytorium jest dla USA w jakiś sposob oplacalna
      • vacia Re: Wnioski z historii 16.03.07, 13:37
        Gość portalu: darkonza napisał(a):

        > niestety wojna na obcym terytorium jest dla USA w jakiś sposob oplacalna

        Na tej wojnie oprócz Irakijczyków giną naiwni amerykańscy żołnierze,źle
        rozumiejący istotę patriotyzmu,są czasem bardzo młodzi. NIgdy nie mozna
        przeliczyć wartości ludzkiego zycia na korzyśco\
        • Gość: wobo1704 Re: Wnioski z historii IP: *.chello.pl 16.03.07, 15:44
          >...giną naiwni amerykańscy żołnierze,źle
          > rozumiejący istotę patriotyzmu,

          Nie z poboru ci żołnierze, nie z poboru.
          To ich zawód.
      • Gość: kapitalizm1 Re: Wnioski z historii IP: *.oc.oc.cox.net 16.03.07, 23:39

        Gość portalu: darkonza napisał(a):


        nie do końca masz rację vaciu
        niestety nie zawsze się traci na wojnie
        USA stają się powoli państwem od wojen uzależnionym
        one dają pracę jego obywatelom, napędzają koninkturę gospodarczą
        jeśli słyszysz o gigantycznych wydatkach USA na prowadzenie wojny w Iraku to
        jak myślisz do kogo trafiają te pieniadza?
        do amerykańskich firm, do amerykańskich obywateli
        cały ten szmal zostaje w USA
        to tak jak z utrzymaniem administracji, wydaje się pieniadze ale trafiają one
        do obywateli
        a pieniądze z wojny nie dośc że napędzają gospodarke to jeszcze rozwijają naukę
        dodaj do tego zyski z roponośnych złoż nad którymi ma kontrole USA
        niestety wojna na obcym terytorium jest dla USA w jakiś sposob oplacalna

        - niestety nie rozumiesz jak powstaje dobrobyt i wartosc rynkowa,

        otoz wojna zawsze jest dla kazdego spoleczenstwa strata finansowa, choc czasem
        proba jej unikniecia jest jeszcze bardziej kosztowna - tak jak jest teraz na
        Bliskim Wsch - nie stawianie oporu Islamowi dzis oznacza zaglade Zachodu jutro,

        podopbnie bylo w latach 30-tych, "dobre serduszka" rowniez nawolywaly do milego
        traktowanie Nazizmu,

        zastanow sie jak kraj moze sie wzbogacic na wojnie, kto mialby ja finansowac
        jak nie podatnicy - czyli caly narod na tym traci.
        • Gość: darkonza Re: Wnioski z historii IP: *.srg.vectranet.pl 02.04.07, 19:18
          > zastanow sie jak kraj moze sie wzbogacic na wojnie, kto mialby ja finansowac
          > jak nie podatnicy - czyli caly narod na tym traci.

          a komu Ci podatnicy płacą?
          sobie nawzajem
          niczym się to nie różni od typowej gospodarki
          więc nikt nie traci
          rośnie tylko szybość obrotu pięniądza w gospodarce

          na wojnie się traci jeśli powoduje ona zniszczenia w infrastrukturze, oraz
          jeśli broń kupujemy od innych a nie produkujemy sami
          w przypadku USA oba przypadki nie mają miejsca
          więc oni zyskują
          i dlatego być może niedługo znów naskoczą tym razem na Iran
          i zyskają jeszcze więcej
          smutne ale prawdziwe
          • vacia Re: Wnioski z historii 02.04.07, 21:45
            Gość portalu: darkonza napisał(a):

            > więc nikt nie traci
            > rośnie tylko szybość obrotu pięniądza w gospodarce

            Nie można patrzeć na wszystko z ekonomicznego punktu widzenia a szczególnie na
            wojnę, gdzie traca życie ludzie.
            Musiałbyś chyba być na froncie aby to zrozumieć.
            • leonard3 Re: Wnioski z historii 02.04.07, 23:26
              Wcale sie nie zgadzam, ze biblia zapowiada rychly koniec terroryzmu i wojen.
              Kupczenie rychlym koncem swiata napelnilo kabzy wielu szarlatanom.
              Jeszcze wieksza forse zapewnily limity 25o tysiecy miejsc w niebie tylko
              dla prawowitych wyznawcow jakiej tam sekty Moona czy innego hohsztaplera z
              Brooklynu.
              Tak teizm to zaawansowany produkt ewolucji kulturowej. Teizm czyli zrozumienie
              Boga Metafizycznego ciagle zmienia sie bo rosnie horyzont ludzkiego
              zrozumienia, poznania i wiedzy. Madry czlowiek ma madrego Boga. Glupi czlowiek
              ma glupiego Boga. Nawet jezeli czytaja ta sama swieta ksiege.
              • vacia Re: Wnioski z historii 03.04.07, 09:44
                leonard3 napisał:

                > Wcale sie nie zgadzam, ze biblia zapowiada rychly koniec terroryzmu i wojen.

                Wiele osób sie nie zgadza ale ja w swoim poście nie pisałam kiedy ma nastąpić
                koniec tego niesprawiedliwego, pełnego przemocy systemu, bo nie wiem, Biblia
                nie podaje daty ale zachęca do czuwania, do przygotowania się na ten okres.
                • madcio Re: Wnioski z historii 03.04.07, 19:06
                  > Biblia nie podaje daty
                  Och, podawała, ale nie wyszło. Zbyt dużą ilość razy, dlatego teraz nikt dat w
                  Biblii nie widzi. ;)

                  Proponuję zastosować sie do swojego własnego wezwania uczenia się na historii i
                  wybicia sobie wszelkich końców świata z głowy. No, chyba że chcesz poczekać z
                  miliard lat - wtedy czemu nie.
            • Gość: darkonza Re: Wnioski z historii IP: *.srg.vectranet.pl 03.04.07, 17:26
              przeczytaj uważnie mój post vaciu a szczególnie ostatnią linijkę

              to że zabijanie ludzi dla utrzymania w dobrej kondycji gospodarki własnego
              kraju jest złe to się na ten temat nie będę spierał bo uważam tak samo
              niestety jest to skuteczne
              tak samo jak skuteczne było wybicie czerwonej rasy w celu opanowania terytorium
              pólnocnej ameryki
              w naszym świecie rządzą Ci którzy podejmują działania "skuteczne" a
              nie "moralne"
              • leonard3 Re: Wnioski z historii 03.04.07, 18:05
                Darknoza, paradoksalnie najbardziej skuteczne sa dzialania moralne.
                Nie widac tego czasem na krotki dystans ale dopiero z perspektywy historyczne.
                Najbardziej skuteczne krotkoterminowo dla USA byloby oblozenie po 2-giej
                wojnie swiatowej Japonii i Niemiec Haraczem Gospodarczym.
                Moralne jednak ( i dlugoterminowo skuteczniejsze ) byla pomoc
                w odbudowie ich spoleczenstw i gospodarek
                • europitek Re: Wnioski z historii 04.04.07, 01:10
                  Wydaje mi się, że darkonza w swoim wyjaśnieniu roli wojen w ekonomicznej pozycji USA pominął pewien szczegół o podstawowym znaczeniu. Liczy się nie tylko wojna jako taka, lecz o określonym przebiegu i wyniku. Wojny długotrwałe i nie wygrane nie przynoszą korzyści, lecz straty. Również z tego powodu, że obniżają zaufanie otoczenia do siły i solidności kraju jako całości, a to przekłada się na istotne działania gospodarcze.
          • Gość: kapitalizm1 Re: Wnioski z historii IP: *.oc.oc.cox.net 06.04.07, 19:01
            Gość portalu: darkonza napisał(a):


            a komu Ci podatnicy płacą?
            sobie nawzajem
            niczym się to nie różni od typowej gospodarki
            więc nikt nie traci
            rośnie tylko szybość obrotu pięniądza w gospodarce

            - ha, ha ...

            alem sie usmial z twej logiki,

            to moze powinnismy wszyscy szybciej obracac pieniedzmi i juz wszyscy bylibysmy
            bogaci i szczesliwi??

            > na wojnie się traci jeśli powoduje ona zniszczenia w infrastrukturze, oraz
            jeśli broń kupujemy od innych a nie produkujemy sami

            - nie ma znaczenia kto ja produkuje, wazna jest cena jaka sie placi, a nie
            nazwisko producenta,

            mysl.


            > w przypadku USA oba przypadki nie mają miejsca
            więc oni zyskują
            i dlatego być może niedługo znów naskoczą tym razem na Iran
            i zyskają jeszcze więcej
            smutne ale prawdziwe

            - dalej ta sama logika siedmiolatka,

            powiedz nam jeszcze jak Iran zaplaci USA za straty poniesione przez USA w tym
            konflikcie?

            wojna ma finansowy sens tylko gdy zaniechanie wojny spowodowaloby wieksze
            straty,

            a wiec tylko wojna obronna jest finansowo korzystna - kazda inna jest strata,

            pamietaj, ze wojna nie produkuje zadnego towaru wolno-rynkowego, tylko niszczy
            produkcje, kazda produkcje, nawet wlasna (bron).


            MYSL.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka