Gość: Wędkarz IP: *.hospital.com.pl / 10.3.2.* 13.06.03, 15:34 Humanitarni naukowcy udowodnili jakimi barbarzyńcami są wędkarze podając rybom kwas i inne świństwa. Brawo ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jaco Humanitaryzm ? IP: 217.153.29.* 13.06.03, 15:51 Z humanitaryzmem jest jak z poczuciem humoru - to jest sprawa bardzo wzgledna i oczywiscie subiektywna. Dla jednych lowienie ryb na wedke to fantastyczny relaks, podchodzacy nawet pod sport, dla innych jest to niepotrzebne katowanie ryb, tym bardziej, ze wedkarze zazwyczaj wypuszczaja swoje zdobycze na wolnosc.. Chyba, ze trafi sie smakowity, wymiarowy okaz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El_Borbah82 podobno ludzie tez czują ból... IP: 195.150.162.* 14.06.03, 00:04 ..wartałoby sprawdzić. Może dać im do picia kwas solny i sprawdzić, czy będą pocierali wargami w żwir w akwarium? Odpowiedz Link Zgłoś
amalczewski Fajny kawał znam... 14.06.03, 01:58 Idzie ślepy koło 'rybnego' i mówi: 'Cześć dziewczyny'. A tak na serio, to atrykuł jest debilny. Widziałem jak wędkarz nabijał żywca na haczyk, a ten z wrażenia piszczał. Wtedy zoriętowałem się, że nawet mała rybka czuje ból! o kurde haczyk w mordzie i w języku przeszkadza mi dalej mówić, plum, plum, plum. bulk Odpowiedz Link Zgłoś
karmarys Re: Fajny kawał znam... 14.06.03, 03:30 taaa, wedkarstwo to barbarzynstwo samo w sobie (lowienie ryb dla przyjemnosci a nie z potrzeby zaspokojenia glodu) a lowienie na tzw. zywca to po prostu okrucienstwo. Wiecej nic nie powiem, bo by sie nie udalo bez obelg w strone panow wedkarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: podobno ludzie tez czują ból... IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:11 Gość portalu: El_Borbah82 napisał(a): > ..wartałoby sprawdzić. Może dać im do picia kwas solny i > sprawdzić, czy będą pocierali wargami w żwir w akwarium? Kwas solny to nie kwas octowy szanowny Panie.. warto wiedziec co Pan czasem jada bo ta wiedza moze sie do czegos przydac... Po drugie to fakt odkrycie moze niewielkie wielu sie domysla ze ryby jednak cierpia. Jakos zadna z widzianych przeze mnie mordowanych ryb nie zachowywala sie spokojnie.. Niektorzy jednak sa niedowiarkami.. Poza tym wierze ze w tych badaniach nie tylko o tych niedowiarkow chodzi.. Nikt tak naprawde nie wie co waznego dla czlowieka moze nam przyniesc wiedza o ukladzie nerwowym ryb... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: podobno ludzie tez czują ból... IP: *.183.203.62.dial.bluewin.ch 17.06.03, 16:08 > Gość portalu: El_Borbah82 napisał(a): > > Kwas solny to nie kwas octowy szanowny Panie.. warto > wiedziec co Pan czasem jada bo ta wiedza moze sie do > czegos przydac... A wiec udalo sie pani ustalic, ze kwas solny to nie octowy! Brawo!!! Wiec popijajac kwas solny nikt nie bedzie szorowac ryjem po dnie akwarium. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Atak na mnie? IP: *.ifn-magdeburg.de 17.06.03, 18:47 Gość portalu: Wojtek napisał(a): > > Gość portalu: El_Borbah82 napisał(a): > > > > Kwas solny to nie kwas octowy szanowny Panie.. warto > > wiedziec co Pan czasem jada bo ta wiedza moze sie do > > czegos przydac... > A wiec udalo sie pani ustalic, ze kwas solny to nie octowy! Brawo!!! > Wiec popijajac kwas solny nikt nie bedzie szorowac ryjem po dnie > akwarium. Jak milo. Nie musze tego ustalac. Jestem biologiem. Z rybami mialam sporo do czynienia i nie tylko z nimi. I nie meczylam ich - moze w mlodosci gdy zachcialo mi sie je lapac ale potem zwyczajnie je jadlam.. Zanim Pan zaatakuje to warto spojrzec na co Pan odpowiada.. Zwrocilam uwage na ´szczegoly´ na ktore nie zwrocil uwagi komentator. Sadzi Pan ze znieczulenie to szczegol? A kwasem solnym nikt ryb nie traktowal- niech Pan zgadnie dlaczego? NO zycze powodzenia. Prosze tez zwrocic uwage na stezenie tego kwasu.. Moze to da Panu do myslenia.. Jak widze duzo sie Pan filmow o szalonych naukowcach naogladal. Sprowadze Pana na ziemie.. Wiekszosc z nich to bedni ludzie (zwlaszcza w Polsce) i z trudem z uwagi na warunki finansowe ale udaje im sie jednak zyc godnie.... Widze ze slowo kwas to juz haslo.. Prosze uwazac tez na kwasek cytrynowy i nie siadac na mrowisku!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-wędkarz Re: A jednak ryby czują ból IP: *.man.polbox.pl 13.06.03, 16:03 mysle ze nie ma specjalnej roznicy czy rybie sie poda kwas, czy zlapie za gardlo haczykiem kwestia czy to jest etyczne, nie moze byc rozpatrywana w kategoriach, ze ten kto lubi lowic niech lowi, a ten kto nie lubi niech nie lowi, bo w ten sposob rozumujac to dalej bysmy mieli feudalizm i niewolnictwo osobiscie wierze w istnienia uniwersalizmu takiego, ze cierpienie zywej istoty jest wazniejsze niz przyjemnosc wedkarza ze zlowienia (tym bardziej, jezeli te rybe wypuszcza z powrotem do wody), wiec apeluje - dajmy spokoj rybkom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Animals A jednak ryby czują ból - jakie to odkrywcze IP: 62.148.86.* 13.06.03, 16:20 Pocieszająca jest świadomość, że ludzie, przynajmniej Ci światlejsi zaczynają dochodzić do wniosku, że wszystkie stworzenia cierpią. Niestety większość i tak ma to głęboko gdzieś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essie Re: A jednak ryby czują ból - jakie to odkrywcze IP: *.proxy.aol.com 13.06.03, 18:10 Gość portalu: Animals napisał(a): > Pocieszająca jest świadomość, że ludzie, przynajmniej Ci > światlejsi zaczynają dochodzić do wniosku, że wszystkie > stworzenia cierpią. Niestety większość i tak ma to głęboko > gdzieś... Nobla temu,co to odkryl!!!Nobla w dziedzinie ekonomii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: A jednak ryby czują ból - jakie to odkrywcze IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:35 Gość portalu: essie napisał(a): > Gość portalu: Animals napisał(a): > > > Pocieszająca jest świadomość, że ludzie, przynajmniej Ci > > światlejsi zaczynają dochodzić do wniosku, że wszystkie > > stworzenia cierpią. Niestety większość i tak ma to głęboko > > gdzieś... > Nobla temu,co to odkryl!!!Nobla w dziedzinie ekonomii!!! Czy laskawy essie wie np co to sa protezy elektroniczne pozwalajace ludziom nieslyszacym na odzyskanie sluchu? Jak laskawy essie sadzi naukowcom udalo sie do tego dojsc tak przy kawie? Od razu weszli na wlasciwy trop? I tu wlasnie lezy niezrozumienie dla zasadnosci badan podstawowych.. I dlatego wyginiemy jak dinozaury bo za pare lat bedziemy wszystko wiedziec o ekonomii i zupelnie nic o fizyce i o tym ze jestesmy tylko malym pylkiem w kosmosie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Odkrywcze? Szokujące! IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 06:58 Jak mozna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Frajerstwo dzieninkarskie Michnika IP: *.mad.east.verizon.net 13.06.03, 16:26 Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy temu. Michnik dopiero obudzil sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierans Re: Frajerstwo dzieninkarskie Michnika IP: 213.120.245.* 13.06.03, 16:51 Gość portalu: a napisał(a): > Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy temu. > Michnik dopiero obudzil sie. Gdzie? Kiedy? Podaj nazwe wydawnictwa, numer wydania albo linka, chetnie przeczytam w oryginale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: wiadomosc sprzed ponad miesiaca. IP: 216.40.220.* 13.06.03, 17:27 Gość portalu: pierans napisał(a): > Gość portalu: a napisał(a): > > Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy temu. > Gdzie? Kiedy? Podaj nazwe wydawnictwa, numer wydania albo linka, chetnie > przeczytam w oryginale. Na przyklad tutaj. www.royalsoc.ac.uk/templates/press/releasedetails.cfm?file=446.txt Albo stacks.msnbc.com/news/907199.asp?cp1=1 A badania nad bolem u zwierzat moga wspomoc walke z bolem u chorych ludzi. Moze uda sie dzieki temu znalezc nowe srodki, bez skutkow ubocznych? Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczery Re: wiadomosc sprzed ponad miesiaca. IP: *.its.uwlax.edu 13.06.03, 20:48 Gość portalu: Andrzej napisał(a): > Gość portalu: pierans napisał(a): > > Gość portalu: a napisał(a): > > > Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy temu. > > Gdzie? Kiedy? Podaj nazwe wydawnictwa, numer wydania albo > linka, chetnie > > przeczytam w oryginale. > > Na przyklad tutaj. > www.royalsoc.ac.uk/templates/press/releasedetails.cfm?file=446.txt > Albo stacks.msnbc.com/news/907199.asp?cp1=1 > > A badania nad bolem u zwierzat moga wspomoc walke z bolem u > chorych ludzi. Moze uda sie dzieki temu znalezc nowe srodki, bez > skutkow ubocznych? > > Andrzej Gratuluje! a myslalem ze tu sie tylko same swiry wypowiadaja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: wiadomosc sprzed ponad miesiaca. IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:43 Gość portalu: Szczery napisał(a): > Gość portalu: Andrzej napisał(a): > > > Gość portalu: pierans napisał(a): > > > Gość portalu: a napisał(a): > > > > Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy > temu. > > > Gdzie? Kiedy? Podaj nazwe wydawnictwa, numer wydania albo > > linka, chetnie > > > przeczytam w oryginale. > > > > Na przyklad tutaj. > > <a href="http://www.royalsoc.ac.uk/templates/press/releasedetails.cfm?file=446.txt"target="_blank">www.royalsoc.ac.uk/templates/press/releasedetails.cfm?file=446.txt</a> > > Albo <a href="http://stacks.msnbc.com/news/907199.asp?cp1=1"target="_blank">stacks.msnbc.com/news/907199.asp?cp1=1</a> > > > > A badania nad bolem u zwierzat moga wspomoc walke z bolem u > > chorych ludzi. Moze uda sie dzieki temu znalezc nowe srodki, > bez > > skutkow ubocznych? > > > > Andrzej > > Gratuluje! > a myslalem ze tu sie tylko same swiry wypowiadaja! No prosze nie czytalam tego maila a probowalam wyjasniac biedakom to samo .. Dzieki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b Re: Frajerstwo dzieninkarskie Michnika IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 01:10 Gość portalu: a napisał(a): > Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy temu. > Michnik dopiero obudzil sie. To nie Michnik napisal ten artykul, frajerze "dzieninkarski";) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamma Re: Frajerstwo dzieninkarskie Michnika IP: *.mad.east.verizon.net 23.06.03, 03:01 Gość portalu: b napisał(a): > Gość portalu: a napisał(a): > > > Ten material byl w oryginale opublikowany pare miesiecy temu. > > Michnik dopiero obudzil sie. > > To nie Michnik napisal ten artykul, frajerze "dzieninkarski";) A kto powiedzial, ze manipulatorek Michink sam napisal? Moge powiedziec bez zajakniecia: Michnik nie znac zadnego jezyka i byc durna :-) To Michnika cyrk i Michnika maply (Zagorski i ska). Niech sie teraz nie wypiera. Temat ciekawy i powinien byl byc wylapany w normalnym trybie codziennego przegladania serwisow informacyjnych. Zreszta press release byl rozeslany przed publikacja z oferta udostepnienia prasie szczegolow. Jakos dziwne ze ja go dostalam, a Michnik nie. A korzystamy z tego samego Internetu. A jeszcze pare miesiecy wczesniej opublikowano zapowiedz i streszczenie. Wiec naprawde Michnik jest rzadki jak pani Zaloga. Jeszcze ciekawostka. Michnik i Zagorski, dwa manipulatorki, dostali ostatnio po uszach za te brednie o smaku kawy w serwisie "naukowym" GW. Wiec jak po cichu Zagorski wyszedl tylnymi drzwiami? Usunieto caly artykul mieszajac rubryki w portalu. Smrod jednak pozostal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kominiarz3 Jaja na samym poczatku IP: *.ling.univie.ac.at 13.06.03, 16:28 Komiczni sa: "Mamy złą wiadomość dla rybaków i wędkarzy - oznajmili naukowcy badający cierpienie zwierząt. - Ryby naprawdę czują ból." Juz widze dramatyczny spadek liczby wedkarzy. Sumienie pewnie pchnie niektorych do samookaleczenia, a ilu wstapi do zakonow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolobolo dlatego nie jem miesa ! IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.06.03, 17:37 0 ryb, jajek, mleka, miesa... prawie 10 lat i jestem sprawny i zdrowy! Mieso to morderstwo za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rob Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.ipt.aol.com 13.06.03, 18:07 Gość portalu: lolobolo napisał(a): > 0 ryb, jajek, mleka, miesa... prawie 10 lat i jestem sprawny i > zdrowy! > > Mieso to morderstwo za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy ! ja tez nie jem miesa ale nie z takich powodow, poprostu sie lepiej czuje fizycznie i psychicznie a do tego ustaly mi przez to pewne choroby.Nigdy bym w to kiedys nie uwierzyl!!! pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uim Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.sgh.waw.pl 13.06.03, 18:10 Gość portalu: lolobolo napisał(a): > 0 ryb, jajek, mleka, miesa... prawie 10 lat i jestem sprawny i > zdrowy! > > Mieso to morderstwo za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy ! A owoce z drzew zrywasz czy też tylko czekasz aż spadą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: |v|rowa Re: dlatego nie jem miesa ! IP: 134.174.196.* 13.06.03, 18:16 Gość portalu: lolobolo napisał(a): > 0 ryb, jajek, mleka, miesa... prawie 10 lat i jestem sprawny i > zdrowy! > > Mieso to morderstwo za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy ! Powiedz to lwu, wilkowi i lampartowi. Tak juz ten swiat zbudowano - silniejszy zzera slabszego. Mamy mozgi i mozemy sobie ustalac, do jakiego stopnia mozemy/chcemy katowac zwierzeta dla swojego dobra lub po prostu przyjemnosci. I tylko tyle - sami sobie ustalamy normy... PS. Co ma mleko do morderstwa? Ile krow/koz musisz zabic, aby otrzymac litr mleka? PPS. A wiesz, ze rosliny tez czuja? Tylko nie maja one sensu stricto "ukladu nerwowego" i ich reakcje na bodzce "bolowe" rozkladaja sie dluzej w czasie, wiec ciezej je badac. Nie zmienia to faktu, ze to tez zywe istoty. WEGETARIAZM/WEGANIZM to morderstwo, za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy - polecam fotosynteze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-P Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.server.ntl.com 15.06.03, 20:03 Gość portalu: |v|rowa napisał(a): Mamy mozgi i mozemy > sobie ustalac, do jakiego stopnia mozemy/chcemy katowac zwierzeta dla swojego > dobra lub po prostu przyjemnosci. Hmm, katowac zwierzeta po prostu dla przyjemnosci... O Boze, doktor Hannibal :-O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angler Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.06.03, 18:48 to wpieprzaj pszenice i jedz do indii.wy zawsze przejmujecie sie losem zwierzat a nie ludzi,zwierzetom wolno jesz zwierzeta tylko ludziom nie tak?,naucz lwy i tygrysy jesc salatki kretynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beger Quin Proponuje owies IP: *.its.uwlax.edu 13.06.03, 20:58 ...jak kon! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wege Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.03, 02:07 > to wpieprzaj pszenice i jedz do indii.wy zawsze przejmujecie > sie losem zwierzat a nie ludzi,zwierzetom wolno jesz zwierzeta > tylko ludziom nie tak?,naucz lwy i tygrysy jesc salatki > kretynie. Ciekawe, że tyle agresji wzbdudza w tobie informacja, że ktoś nie je mięsa. Czyżbyś miał wyrzuty sumienia, że zjadasz naszych braci mniejszych? A może nie zdajesz sobie sprawy, jak bestialsko są traktowane zwierzęta przeznaczone na rzeź? Skoro masz mózg (jaki by on nie był :), to z niego skorzystaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 19:26 Gość portalu: angler napisał(a): > to wpieprzaj pszenice i jedz do indii.wy zawsze przejmujecie > sie losem zwierzat a nie ludzi,zwierzetom wolno jesz zwierzeta > tylko ludziom nie tak?,naucz lwy i tygrysy jesc salatki > kretynie. Pszenica jest super. Indie sa daleko. U zwierzat to kwestia ukladu pokarmowego. I nie bede pisac, kto tu jest kretynem. Nie jem miesa i ryb od 3,5 roku i jest mi dobrze. Nigdy nie rozumialam, dlaczego zawsze wszyscy pytaja '...i ryb tez nie?' Czy ryba nie jest zwierzeciem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghost Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.acn.pl 13.06.03, 23:20 Jako milosnik zwierzat pewnie masz w domu kota albo psa ktoremu podajesz kapuste na sniadanie? Moj kot np. lubi sobie pojesc wolowinke, kurczaczka ba...mrowke, muche (na dziko) a nawet motyla kolorowego ktorego wczesniej mocno torturowal, przy mojej biernej postawie. Kocham swoejgo kotka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OCSO Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.proxy.aol.com 14.06.03, 01:08 Gość portalu: lolobolo napisał(a): > 0 ryb, jajek, mleka, miesa... prawie 10 lat i jestem sprawny i > zdrowy! > > Mieso to morderstwo za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy ! Witam. W naszym srodowisku (ponad 2.5 tys. ludzi) tez nie je sie miesa. Czasami jajko, natomiast pije sie mleko, je ser itp. A i tu ludzie MIEWAJA choroby serca, nawet umieraja na nie (co prawda w wieku ok. 70 lat +). Przecietna wieku przy smierci to +- 75-80, choc jest kilku 90+ latkow i to zyjacych zupelnie niezle. A wiec, moze warto odpuscic sobie z miesem... Tak dla informacji, w naszym srodowisku pracje sie fizycznie (bez wzgledu na pozycje) 3-5 godzin dziennie. Pobudka z samego rana (o 3)spoczynek nocny ok. 20. I to jest bardzo zdrowy tryb zycia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robal Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.proxy.aol.com 14.06.03, 09:18 No wiesz co ? Zastanawiales nad tym czy ziemniak cierpi gdy mu wyrywaja odrosty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tooman Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.kasjersc.com.pl 14.06.03, 10:17 Ale jako światły człowiek pewnie jesteś zwolennikiem aborcji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OCSO Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.proxy.aol.com 15.06.03, 02:43 Gość portalu: tooman napisał(a): > Ale jako światły człowiek pewnie jesteś zwolennikiem aborcji Odzywka bez kontekstu. Do kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaktus Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.cgsa.com.pl 16.06.03, 16:24 A co będzie, gdy "naukowcy" odkryją że rośliny także odczuwają ból? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:13 Gość portalu: Kaktus napisał(a): > A co będzie, gdy "naukowcy" odkryją że rośliny także odczuwają > ból? To nie sa ´naukowcy´tylko naukowcy..Szkoda ze tak latwo oceniac prace innych.. A co do roslin.. MOze kaktus mial kiedys do czynienia z mimoza? Ukladu nerwowego nie maja wiec nie trudno sie domyslec ze w naszym pojeciu bolu nie czuja.. Ale sprawnie dzialajaco fizjologie- tak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 19:35 Gość portalu: Kaktus napisał(a): > A co będzie, gdy "naukowcy" odkryją że rośliny także odczuwają > ból? Wiesz w czym jest problem? Nie wiem na pewno, czy rosliny czuja bol, ale wiem na pewno, ze czuja go zwierzeta. Mialam na studiach fizjologie roslin, wiec troche sie orientuje, i nie robcie z nas, wegetarian, mordercow. Czujecie wyrzuty sumienia, czy co? Ten argument o roslinach slyszalam mase razy. A wy jecie duzo wiecej roslin niz my - wiesz ile musi zjesc prosie, zanim stanie sie swinka nadajaca sie do spozycia? Tez mam kota. Bardzo go kocham. Ale on na samych warzywach nie przezyje, a ja tak. I wyjdzie mi na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Waldek Re: dlatego nie jem miesa ! IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 09:14 Gość portalu: lolobolo napisał(a): > 0 ryb, jajek, mleka, miesa... prawie 10 lat i jestem sprawny i > zdrowy! > > Mieso to morderstwo za jakis czas potwierdza to nawet naukowcy ! A co zrobisz, jeśli naukowcy odkryją, że krojona marchewka odczuwa ból? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna umniejszyc cierpienia istot zyjacych wokol nas IP: *.sjc.ca.bbnow.net 13.06.03, 18:14 Jeszcze jeden dowod na to, ze warto zyc bez miesa i to wcale nie tak trudne i skomplikowane. A w ten sposob chociaz troche umniejszyc bol i cierpienia istot zyjacych wokol nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blow Re: umniejszyc cierpienia istot zyjacych wokol n IP: *.acn.pl 13.06.03, 18:52 "warto żyć bez mięsa"... dajcie ludzie spokój. Żyjcie sobie jak chcecie, ale nie karmcie innych takimi idiotyzmami... człowiek nie jest stricte roślinożercą. Gdyby tak było wasze śliczne ząbki przypominałyby krowie... Oczywiście, nie jest także wyłącznie mięsożerny... ale nikt mnie nie przekona, że kotlecik sojowy zawiera równie dużo wartości odżywczych, węglowodanów i innych tego typu jak, np. mały kotlecik schabowy ślicznie udekorowany cytrynką... Co do artykułu... zanim zaczniecie wieszać psy na wędkarzach, zajmijcie się kłusownikami, wybijającymi ryby prądem, łowiącymi na tzw. "pupy"... (jak nie wiecie co to, zapytajcie wędkarza). Wędkarstwo jest cudowną formą odpoczynku i ja do tej pory nie znalazłem nic piękniejszego od wschodu słońca nad rzeką z wędką w dłoni i kompletem pstrągów w siatce. Polecam każdemu. Odnośnie okaleczania ryb... nie wiem czy ktokolwiek z was widział ryby zaatakowane przez drapieżnika, np. szczupaka. Poharatany bok, zerwane łuski, czasem naderwane płetwy. I co? I nic. Żyje. Jaką szkodę czynimy karpiowi wyjmując mu z pyska haczyk? Taką, że praktycznie od razu po wpuszczeniu do wody musi upłynąć z 15 minut, zanim znowu zacznie żerować. Zwykle nie pozostaje nawet ślad, a jeżeli nawet, to bardzo szybko się zabliźnia. Ale i tak nie ma co przekonywać. Część zaklasyfikowała wędkarzy do morderców i nic tego nie zmieni. A ja i tak jutro, jak co tydzień, wyskoczę sobie na stawy... pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanna do: blow IP: *.sjc.ca.bbnow.net 13.06.03, 19:16 Ja wcale nie przekonuje nikogo do niczego, po prostu wypowiadma swoja opinie .. ("ale nikt mnie nie przekona, że kotlecik sojowy zawiera równie dużo wartości odżywczych, węglowodanów i innych tego typu jak, np. mały kotlecik schabowy ślicznie udekorowany cytrynką...") Ja osobiscie jestem wegetarianka od ponad lat, urodzilam dziecko jako wegetarianka i ja i moje dziecko mamy sie naprawde bardzo dobrze. Minel juz czas kiedy sie mowilo ze bez jedzenia miesa mozna umrzec, lub jak ty to kontynuujesz "wartosci odzywcze" bezmiesnej diety sa nikle w porownaniu do kotleta. To tylko dla porownania Piersi drobiowe a la schabowe (www.kulinaria.pl): 30 g białka, 18 g tłuszczu, 0,5 g błonnika, 200 mg cholesterolu. Kotlety sojowe: Białko 35,0 g, Węglowodany 44,0 g, Tłuszcze 3,5 g, Błonnik pokarmowy 9,0 g. Pozdrawiam i zycze milego obiadku, lub kolacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nix Re: umniejszyc cierpienia istot zyjacych wokol n IP: *.zakrzew.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 15:43 To tak wspaniale kochać siebie za swoją dobroć. Tak - niezjedzone przez nas zwierzęta będą żyły wiecznie i nie zaznają cierpienia, a jeśli tak, to mnie to nic nie obchodzi bo ja jestem świręta - święta. Niech żyje egzaltacja i pic dla dorosłych dzieci!!! Umniejszyć cierpienia - tak, ale to nic nie ma wspólnego z wegetarianizmem. Zwierzęta niejedzone przez ludzi, będą zjedzone przez drapieżniki, a przedewszystkim przez pasożyty i choroby. Będą umierały w mękach bo kto będzie zainteresowany (i sprosta) ich leczeniem, opieką tysięcy zwierząt. Czy wiecie jak cierpią i umierają zwirzęta dzikie, te na których drodze nie stanął człowiek? Napewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jman Re: A jednak ryby czują ból IP: *.stella.net.pl 13.06.03, 18:47 Czułam to intuicyjnie, na zasadzie zwykłej empatii, ilekroć przed Swiętami widziałam te przerażone rybie oczy, te szukajace wody otwarte pyszczki, brrr horror,a o wędkarzach i ich hobby nie chce sie nawet wypowiadac, pozdrawiam całą zyjacą i czujaca bol i strach faunę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angler Re: A jednak ryby czują ból IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.06.03, 18:55 Gość portalu: jman napisał(a): > Czułam to intuicyjnie, na zasadzie zwykłej empatii, ilekroć > przed Swiętami widziałam te przerażone rybie oczy, te szukajace > wody otwarte pyszczki, brrr horror,a o wędkarzach i ich hobby > nie chce sie nawet wypowiadac, pozdrawiam całą zyjacą i czujaca > bol i strach faunę mylisz pojecia panienko.zabicie karpia na wigilie to mord rytualny,zabnije sie zwierze by uczcic swieto ,durnie nazywajac to tradycja,a u nas tradycji masa jak np lanie woda w mrozny lany poniedzialek ,fala w wojsku i wybieranie zlodzieji na poslow. natomiast lapanie ryb ,to walka o zdobycie pozywienia taka sama jak lwa ktory morduje antylope .i gwarantuje ci ze nie mysli o humanitarnym jej zabiciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hubal Re: A jednak ryby czują ból IP: 170.35.240.* 13.06.03, 20:13 Gość portalu: angler napisał(a): > Gość portalu: jman napisał(a): > > > Czułam to intuicyjnie, na zasadzie zwykłej empatii, ilekroć > > przed Swiętami widziałam te przerażone rybie oczy, te > szukajace > > wody otwarte pyszczki, brrr horror,a o wędkarzach i ich hobby > > nie chce sie nawet wypowiadac, pozdrawiam całą zyjacą i > czujaca > > bol i strach faunę > mylisz pojecia panienko.zabicie karpia na wigilie to mord > rytualny,zabnije sie zwierze by uczcic swieto ,durnie nazywajac > to tradycja,a u nas tradycji masa jak np lanie woda w mrozny > lany poniedzialek ,fala w wojsku i wybieranie zlodzieji na > poslow. > natomiast lapanie ryb ,to walka o zdobycie pozywienia taka sama > jak lwa ktory morduje antylope .i gwarantuje ci ze nie mysli o > humanitarnym jej zabiciu. Tyle ze ludzie zabijaja tylko dla przyjemnosci a nie dla przetrwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: A jednak ryby czują ból IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 20:15 Ojej, to musisz lapać ryby żeby przeżyć? Wiedziałem, że w kraju jest bieda, ale nie miałem pojęcia, że aż taka :P A tak poważnie to ten argument jest bzdurny, bo wiadomo że wędkarze łapią ryby dla sportu i przyjemności, a nie prowadzą żadnej dramatycznej walki o przetrwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniut Re: A jednak ryby czują ból IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 06:17 no tak, bo ci, ktorzy lapia dla przetrwania to nie wedkarze a klusownicy. Czyli to ich usprawiedliwia, a dzialania sa przez to bardziej humanitarne?? Zdecydowanie jestem za wedkarzami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enrycze Re: A jednak ryby czują ból IP: *.visp.energis.pl 13.06.03, 18:55 To pewne. Wszystko, co żyje, musi odczuwać rzeczy przyjemne i nieprzyjemne. Tak wygląda przejaw ewolucji. Kopnąć psa, a zawyje z bólu a nie z radości. Dziwią trochę takie badania. Ból jest oznaką tak powszechną w przyrodzie, że chyba nie warto się spierać o rzeczy oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: A jednak ryby czują ból IP: *.dialup.tiscali.it 13.06.03, 21:13 Tak sie sklada, ze olbrzymiej czesci wielkich odkryc dokonano badajac "rzeczy oczywiste". Przeciez jest oczywiste, ze np. Slonce obraca sie wokol Ziemii. Zadaniem naukowca jest watpic we wszystko co nie zostalo zbadane ale i w to co wydaje sie zbadane i poznane (przed Einsteinem wydawalo sie, ze teoria Newtona doskonale opisuje grawitacje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Re: A jednak ryby czują ból IP: *.dsl.mindspring.com 13.06.03, 20:27 Oczywiscie, ze dieta wegetarianska a nawet weganska jest bardzo zdrowa. Od kilkunastu lat odzywiamy sie "nietradycyjnie", jestesmy zdrowi, SZCZUPLI! Nie mamy klopotow z nadwaga. Mam piekne paznokcie i wlosy. Ile ciekawych przepisow sie odkrywa, nowych produktow. Ale mozna oczywiscie jak za dziada pradziada upierac sie przy kotleciku i hodowac sobie brzuszek, jakze czesty u panow w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whatever Re: A jednak ryby czują ból IP: *.acad.cai.cam.ac.uk 13.06.03, 20:58 widac juz pierwsze zmiany w twoim niedorozwinietym mozgu - to chyba w usa faceci maja brzuchy i lepiej nie mow ze nie bo jakos nie uwierze, i nikt kto byl w usa i nie jest bardziej amerykanski niz oni nie powie ze ten kraj nie ma klopotow z nadwaga- wiec odwal sie od polskich brzuchow i zryj trawe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: A jednak ryby czują ból IP: *.rumia.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 21:41 A ja myslalem ze ryby po zlowieniu tak sie wija z ... radosci :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr.ny szczupla Zosia IP: 216.223.52.* 13.06.03, 21:05 jestem miesozerny i mam 178cm wzrostu i waze 77kg. To legenda z ta nadwaga, jak bedziesz jesc frytki smazone na oleju slonecznikowym to mimo diety wegetarianskiej bedziesz wygladac jak hipopotam. W tym przypadku jest wazne ile i jak jesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pafcio0@wp.pl Re: A jednak ryby czują ból IP: *.torun.mm.pl 13.06.03, 21:34 Przecież każdy (fachowy) wędkarz od dawna na pewno wie, że ryby, tak jak inne zwierzęta, odczuwają ból. Ale ,no ludzie bez przesady, co do tego mają wędkarze!Przecież oni (my)łapią ryby na haczyk czy kotwiczkę wbijającą sie w 95% przypadkach w pyszczek ryby, który przecież nie ma żadnych komórek nerwowych zdolnych przekazywać do mózgu bodziec bólowy!!! Rybi organizm traci na tym tylko tyle, że przez krótki czas znajduje się ponad powierzchnią wody (o ile ryba zostanie wypuszczona) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: A jednak ryby czują ból IP: *.wcp.pl 13.06.03, 22:05 Nie rozumiem co to za nagłe odkrycie Ameryki. Jak komuś mogło przyjść do głowy, że ryba nie czuje bólu? Ciekawe, czy ten robak, którego się wbija na haczyk jako przynętę też czuje ból. Jestem pewna, że tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptyca Re: A jednak ryby czują ból IP: *.proxy.aol.com 13.06.03, 22:26 wszystko czuje bol. Nawet metal, nie mowiac juz o roslinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: josel Re: A jednak ryby czują ból IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.03, 00:45 To, wbrew pozorom, chyba dobra wiadomosc - na przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe Re: A jednak ryby czują ból IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.06.03, 01:31 Nie ma życia bez bólu. Mnie u dentysty też boli i nie wiem nawet czy nie bardziej niż kłujący haczyk w pysku pstrąga. A jak nie pójdę do dentysty to będzie jescze gorzej. Ach te niehumanitarne bakterie nazębne! Zachowanie jednak niektórych wędkarzy budzi czasem conajmniej niesmak. Mam tu na myśli podbieranie szczupaków za oczodoły i tym podobne historie. Tylko sadyści mogą tak postępować. Sam łowię, jednak większość ryb wypusczam, a te które biorę nie męczą się. Nie podoba mi się jednak podejście ludzi którzy chcieliby wyeliminować z życia wszystko co według nich nie jest cacy. Popatrzmy na świat zwierząt - zobaczymy że nie przejmują się one wcale cierpieniem osobników innych gatunków. Jednak niechęć do bezsensownego zabijania i sprawiania bólu jest przedstawicielom ludzkiego gatunku szczególnie potrzebna. Według mnie jest to rodzaj instynktu służącego zachowaniu równowagi w najbliższym środowisku. Niestety niektórzy mają tego instynktu za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniut Re: A jednak ryby czują ból IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 06:27 a co to bedzie jak ktos opublikuje artkul o przezywajacych rodzinach karaluchow? nagonka na seryjnych mordercow!!! profilaktycznie w tym roku chyba bede musiala zignorowac fakt rozprzestrzeniania sie robactwa i nie zastosuje profilaktycznych opryskow trutka, bo jeszcze wygina karalusze rodziny (to musi byc cierpienie dopiero, przeciez to bron chemiczna, a nie zadne tam jak sie urwe to uciekne...)Z radoscia tez powitam pojawienie sie mrowek (urocze malenstwa, udalo sie im przetrwac mrozna zime). Nie zrobie nic, bo a nuz okaze sie ze to je boli....:( Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpanek Re: A jednak ryby czują ból 16.06.03, 14:34 Gość portalu: joe napisał(a): > Nie ma życia bez bólu. Mnie u dentysty też boli i nie wiem nawet > czy nie bardziej niż kłujący haczyk w pysku pstrąga. A jak nie > pójdę do dentysty to będzie jescze gorzej. Ale chyba wolisz znieczulenie... Nie do wszystkiego konieczna jest narkoza, ale stwierdzeniem "nie ma życia bez bólu" można usprawiedliwić tortury albo operacje bez znieczulenia. >Jednak niechęć do bezsensownego zabijania i sprawiania bólu jest > przedstawicielom ludzkiego gatunku szczególnie potrzebna. Aczkolwiek nie jest powszechna. Poza tym u człowieka często wystepuje chęć pastwienia się bezinteresownego (nie mówię tu o zachowaniach typu instynktowne "bawienie sie myszą" przez kota). W ogóle człowiek jest zdolny do różnych rzeczy, np. bezinteresownej wyprawy paru kolesiów, żeby zlać obcego (zdarza się to też co inteligentniejszym gatunkom małp i delfinom). >Według > mnie jest to rodzaj instynktu służącego zachowaniu równowagi w > najbliższym środowisku. Niestety niektórzy mają tego instynktu za > mało. Problem nie jest w tym, czy świat można pozbawić bólu i cierpienia ("Kto chce zbudować raj na ziemi/ jedynie w piekło może ją zamienić"), bo nie można. Problem jest w tym, co uznamy za bezsensowne okrucieństwo. Kiedyś prawie wszyscy uznawali za potrzebne ze wzgledów socjalnych, prestizowych itd. jak największe zmaltretowanie byków na korridzie, teraz wiekszość uznaje, że jednak można być pełnowartościowym mężczyzną bez takich wyczynów. Obecnie w kulturze europejskiej uznaje się, że "wyjątkowy smak" nie jest usprawiedliwieniem dla tłuczenia drągiem żywego jeszcze zająca itd. Od dawien dawna powszechnie też stosuje się różne znieczulenia przed uzasadnionym zabiciem (od walnięcia obuchem w czaszkę świni zanim się jej wbije nóż w aortę po podawanie żółci i octu ukrzyżowanym, czy dodanie opium do blekotu - przypadek egzekucji Sokratesa itd.). Pozostaje pytanie o uzasadnienie zabijania i zakres gatunków. Dla niektórych wystarczającym uzasadnieniem zabójstwa nienarodzonego jeszcze człowieka jest wygoda i prawo do decydowania o "własnym" ciele. Dla innych takich uzasadnieniem jest grzech (kazirodztwo lub gwałt) podczas poczęcia. Jedni nie mogą ścierpieć kaleczenia i zabijania ssaków, inni kręgowców, a skrajni (np. dżiniści) jakichkolwiek zwierząt, a nawet "Matki Ziemi". Jedni pozwalają na zabijanie zwierząt w celu zjedzenia, ale protestują przeciwko zabijaniu dla rozrywki, czy ubrania (ja np. uważam, że skóra z ubojnej świni może być użyta do zrobienia kurtki, ale nie uważam zabijania dla futra za właściwe). Dyskusja na temat jedzenia zwierząt osiągnęła tu poziom tak niski, jak rzadko widziałem. Moja wiedza biologiczna pozwala na stwierdzenie, że człowiek jest przystosowany do jedzenia zarówno produktów zwierzęcych (choć niektórzy dorośli, zwłaszcza z rasy żółtej słabo trawią mleko), jak i roslinnych. Jednak roślinożercami jesteśmy obligatoryjnymi (jedynie eskimosi mogą sobie pozwolić na jedzenie prawie wyłącznie zwierząt), a mięsożercami - fakultatywnymi. Oczywistością jest, że można bardzo sprawnie żyć, w każdym klimacie, będąc wegetarianinem. To, że trzeba przy tym bardzo "się nagimnastykować", żeby zapewnić sobie odpowiedni zestaw składników, to inna historia. Cudów zaś nie ma - zostanie wegetarianinem może i zmniejszy ryzyko otyłości albo raka jelita, ale na pewno go nie wyelimuje (obserwacja własna). Argument "daj kotkowi sałatę" jest jednym z najgłupszych, jakie można spotkać. Mogę pokazać wiele zwierząt roślinożenych, które umarłyby z głodu jedząc tylko sałatę. Za to u najpodobniejszego człowiekowi pod fizjologicznym kątem szympansa jest tak, że niektóre stada wynalazły polowanie na gerezy, a inne nie i ich dieta mięsna ogranicza sie głównie do mrówek i termitów. Innymi słowy - jedzenie mięsa jest w przypadku człowieka luksusem, a nie koniecznością (chyba, że się jest biednym mieszkańcem kręgu polarnego i nie stać na importowane produkty roślinne) i to od woli i pomysłowości człowieka zależy, co wybierze. I m.in. tym się człowiek różni od kota, czy chociażby też wszystkożernego szczura. Ja np. przez pewien czas nie jadłem mięsa, ale stwierdziłem, że jednak los zwierząt rzeźnych aż tak mnie nie porusza, a byłem w dodatku dość leniwy i nie chciało mi się wyliczać, ile jeszcze powinienem zjeść soi, a ile soczewicy, żeby wyrównać aminokwasowy skład kotleta. Sam dla celów pracy magisterskiej zabiłem prawie sto ryb i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że one, to w zasadzie nie czują bólu. Wyławiałem je przy pomocy sieci i uśmiercałem przecinając kark (rdzeń kręgowy) nożyczkami chirurgicznymi - co w moim przekonaniu było najmniej bolesnym zabiegiem. Natomiast, o ile uważam, że uzasadnione jest duszenie ryb w sieci dla celów kulinarnych, czy pozbawianie głowy dla celów badań fizjologicznych, o tyle za bezsensowne okrucieństwo uważam ich łowienie "dla sportu i rekreacji". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: A jednak ryby czują ból IP: *.kabel.telenet.be 14.06.03, 07:00 Ryby czuja bol - co w tym dziwnego? Najdziwniejsze dla mnie ,ze naukowcy to odkryli po latach badan bo dla mnie to rzecz OCZYWISTA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paroos Re: A jednak ryby czują ból IP: *.blachownia.sdi.tpnet.pl 14.06.03, 10:13 Ciesze sie przynajmniej ze w koncu ktos to potwierdzil, bo do tej pory wbrew oczekiwaniom wszyscy milczaco zakladali (w szczegolnosci wedkarze), ze zylka z haczykiem jest dla ryby tym, czym dla mnie pajeczyna w przejsciu... Co do samych badan, to mysle, ze jednoprocentowy jad pszczeli (w kilku eksperymentach) nie byl tragicznym przezyciem dla tych ryb. Mozna porownac to do uczucia jakie my czujemy po ukaszeniu pszczoly (100% jadu) z tym, jakbysmy sie czuli, gdyby ktos wbil nam w podniebienie hak i probowal nas wyciagnac za niego z domu... [ja rezygnuje z takiej przyjemnosci] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WEDKARZ Re:Czują - ale nie tak samo jak ludzie!!! IP: 62.181.178.* 14.06.03, 14:54 Dla każdego wędkarza oczywistym jest, że ryby czują ból. Ale to nie oznacza, że czują tak samo jak ludzie!! Ryby mają zupełnie inny system nerwowy. Do tego mają temperaturę ciała równą temp. wody, a żyją w wodzie która nigdy nie przekracza 30 st.C, (najcześciej ma ok. 10-15 st.C). Wiadomym jest, że zimno dodatkowo zmniejsza ból (człowiek ma zawsze te 36,6 st.C). Dla mnie wędkarza jest oczywiste że ryba czuje ból, ale jest to ból nieporównywalnie mniejszy niż u człowieka przy takim samym uszczerbku! Wyobraźmy sobie człowieka któremu wbito haczyk w dziąsło, a następnie silnie pociągnięto za żyłkę. Przecież taki człowiek umarłby chyba z bólu, a z pewnością nie stawiałby nawet najmniejszego oporu osobie która ciągnie, aby tylko zmniejszyć ten piekielny ból. Ryba zachowuje się komletnie inaczej. Po braniu, kiedy haczyk wbija się w pyszczek, ryba jeszcze nie widzi człowieka, nie wie jakie niebezpieczeństwo jej grozi, nie wie że za chwile może stracić życie, ale nawet małe egzemlarze od razu stawiją taki opór, jakiego człowiek nigdyby nie przeciwstawił wbitemu w dziąsło haczykowi, pomimo że sam jest tysiąc razy silniejszy od ryby! Szczególnie dobrze widać to na dużych okazach, które po braniu zdają się nic sobie nie robić z tego, że są na haczyku. Stoją dalej majestatycznie w tym samym miejscu, nie reagują na silne pociągnięcia żyłki, najczesciej się nie ruszają tak jakby nie zdawały sobie sprawy że cokolwiek je boli!!! Dopiero po chwili przychodzi jakieś opamiętanie, ale i tak przypomina to bardziej siłowanie się z kimś na rękę niż walkę z bólem (prawdopodobnie bardziej bolą rybę mięśnie które z całej siły napręża niż ból haczyka!! - tak samo jak wędkarza boli ręka w czasie przedłużającego sie holowania). Dlatego radziłbym sie zastanowić zanim oskarży się znów wedkarzy o barbarzyństwo. Z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że ból ryby na haczyku jest porównywalny z bólem psa który szarpie się na smyczy z człowiekiem!!! Pozdrawiam zatem właścicieli czworonogów. Może zabronimy wyprowadzania psów na smyczy bo to niehumanitarne barbarzyństwo? ;-) Wędkarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiegul Re:Czują - ale nie tak samo jak ludzie!!! IP: *.toya.net.pl 14.06.03, 17:39 Gość portalu: WEDKARZ napisał(a): > Ryba zachowuje się komletnie inaczej. Po braniu, kiedy haczyk > wbija się w pyszczek, ryba jeszcze nie widzi człowieka, nie wie > jakie niebezpieczeństwo jej grozi, nie wie że za chwile może > stracić życie, ale nawet małe egzemlarze od razu stawiją taki > opór, jakiego człowiek nigdyby nie przeciwstawił wbitemu w > dziąsło haczykowi, pomimo że sam jest tysiąc razy silniejszy od > ryby! A mnie się jakoś wydaje że wiją się z bulu bo nie mogą uciekać przed wrogiem którego nie widzą jak już sam zauważyłeś >Szczególnie dobrze widać to na dużych okazach, które po > braniu zdają się nic sobie nie robić z tego, że są na haczyku. > Stoją dalej majestatycznie w tym samym miejscu, nie reagują na > silne pociągnięcia żyłki, najczesciej się nie ruszają tak jakby > nie zdawały sobie sprawy że cokolwiek je boli!!! Dopiero po > chwili przychodzi jakieś opamiętanie, ale i tak przypomina to > bardziej siłowanie się z kimś na rękę niż walkę z bólem > (prawdopodobnie bardziej bolą rybę mięśnie które z całej siły > napręża niż ból haczyka!! - tak samo jak wędkarza boli ręka w > czasie przedłużającego sie holowania). ryba wtedy jest raczej w szoku, czyż nie? A moze się napawa przyjemnością rozrywania jamy ustnej przez chaczyk? > Dlatego radziłbym sie zastanowić zanim oskarży się znów wedkarzy > o barbarzyństwo. > Z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że ból ryby na haczyku > jest porównywalny z bólem psa który szarpie się na smyczy z > człowiekiem!!! Pozdrawiam zatem właścicieli czworonogów. Może > zabronimy wyprowadzania psów na smyczy bo to niehumanitarne > barbarzyństwo? ;-) > > Wędkarz A ja proponuję zostać rybą wtedy będziesz miał pełne doświadczenie głupi sadysto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wedkarz Re:Czują - ale nie tak samo jak ludzie!!! IP: 62.181.178.* 15.06.03, 17:41 Gość portalu: wiegul napisał(a): > A mnie się jakoś wydaje że wiją się z bulu bo nie mogą uciekać > przed wrogiem którego nie widzą jak już sam zauważyłeś "bulu" przez "u" to chyba nikt się nie boi. A poza tym kto ci powiedział że ryba sie "wije"? Chyba sam sobie to wymyśliłeś. > ryba wtedy jest raczej w szoku, czyż nie? A moze się napawa > przyjemnością rozrywania jamy ustnej przez chaczyk? Ryby nie mają jamy ustnej (ani ust!) i żaden "chaczyk" (kto cie uczył pisać?) im jej nie rozrywa. Ich pyszczek jest bardzo twardy - dlatego haczyk nie czyni im prawie żadnej krzywdy. Gdy zdarzy się że urwą żyłkę zazwyczaj zaczynają ponowne żerowanie już po kilku minutach. Gdyby tak je to bolało to wedle twego rozumowania by się "wiły", zamiast miażdżyć w swoich szczękach owady, skorupiaki zjadając je żywcem! > A ja proponuję zostać rybą wtedy będziesz miał pełne > doświadczenie głupi sadysto A ja ci proponuje zostać molem lub komarem których setki zapewne zabiłeś miażdżąc niemiłosiernie, albo mrówką którą zdeptałeś, albo robaczkiem, albo... . To dopiero musi boleć - zmiażdżenie - sam zatem jesteś takim samym SADYSTĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re:Czują - ale nie tak samo jak ludzie!!! IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:24 Gość portalu: wedkarz napisał(a): > Gość portalu: wiegul napisał(a): > > > A mnie się jakoś wydaje że wiją się z bulu bo nie mogą uciekać > > przed wrogiem którego nie widzą jak już sam zauważyłeś > > "bulu" przez "u" to chyba nikt się nie boi. A poza tym kto ci > powiedział że ryba sie "wije"? Chyba sam sobie to wymyśliłeś. > > > > > ryba wtedy jest raczej w szoku, czyż nie? A moze się napawa > > przyjemnością rozrywania jamy ustnej przez chaczyk? > > Ryby nie mają jamy ustnej (ani ust!) i żaden "chaczyk" (kto cie > uczył pisać?) im jej nie rozrywa. Ich pyszczek jest bardzo > twardy - dlatego haczyk nie czyni im prawie żadnej krzywdy. Gdy > zdarzy się że urwą żyłkę zazwyczaj zaczynają ponowne żerowanie > już po kilku minutach. Gdyby tak je to bolało to wedle twego > rozumowania by się "wiły", zamiast miażdżyć w swoich szczękach > owady, skorupiaki zjadając je żywcem! > > > > A ja proponuję zostać rybą wtedy będziesz miał pełne > > doświadczenie głupi sadysto > > A ja ci proponuje zostać molem lub komarem których setki zapewne > zabiłeś miażdżąc niemiłosiernie, albo mrówką którą zdeptałeś, > albo robaczkiem, albo... . To dopiero musi boleć - zmiażdżenie - > sam zatem jesteś takim samym SADYSTĄ. Pan tez sie co nieco zaplatal jak widac. Ryba ma twardy pysk ale to nie znaczy ze Pan ma monopol na to by wiedziec co czuje. Dowiedziec sie moga naukowcy po rozmieszczeniu receptorow czuciowych a i tak wiedziec nie beda na pewno.. Moga tylko formulowac hipotezy. Panska nie ma zadnego poparcia.. I jeszcze jedno - widzial Pan kiedys swoja rybe z haczyka - zerujaca? Skad Pan wie ktora to byla - znakowal Pan ja? Chyba ze tak ja Pan pokaleczyl ze przez warstwy metnej wody (zapewne w Wisle) bylo ja widac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re:Czują - ale nie tak samo jak ludzie!!! IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:18 Gość portalu: WEDKARZ napisał(a): > Dla każdego wędkarza oczywistym jest, że ryby czują ból. Ale to > nie oznacza, że czują tak samo jak ludzie!! Ryby mają zupełnie > inny system nerwowy. Do tego mają temperaturę ciała równą temp. > wody, a żyją w wodzie która nigdy nie przekracza 30 st.C, > (najcześciej ma ok. 10-15 st.C). Wiadomym jest, że zimno > dodatkowo zmniejsza ból (człowiek ma zawsze te 36,6 st.C). > Dla mnie wędkarza jest oczywiste że ryba czuje ból, ale jest to > ból nieporównywalnie mniejszy niż u człowieka przy takim samym > uszczerbku! Wyobraźmy sobie człowieka któremu wbito haczyk w > dziąsło, a następnie silnie pociągnięto za żyłkę. Przecież taki > człowiek umarłby chyba z bólu, a z pewnością nie stawiałby nawet > najmniejszego oporu osobie która ciągnie, aby tylko zmniejszyć > ten piekielny ból. > Ryba zachowuje się komletnie inaczej. Po braniu, kiedy haczyk > wbija się w pyszczek, ryba jeszcze nie widzi człowieka, nie wie > jakie niebezpieczeństwo jej grozi, nie wie że za chwile może > stracić życie, ale nawet małe egzemlarze od razu stawiją taki > opór, jakiego człowiek nigdyby nie przeciwstawił wbitemu w > dziąsło haczykowi, pomimo że sam jest tysiąc razy silniejszy od > ryby! Szczególnie dobrze widać to na dużych okazach, które po > braniu zdają się nic sobie nie robić z tego, że są na haczyku. > Stoją dalej majestatycznie w tym samym miejscu, nie reagują na > silne pociągnięcia żyłki, najczesciej się nie ruszają tak jakby > nie zdawały sobie sprawy że cokolwiek je boli!!! Dopiero po > chwili przychodzi jakieś opamiętanie, ale i tak przypomina to > bardziej siłowanie się z kimś na rękę niż walkę z bólem > (prawdopodobnie bardziej bolą rybę mięśnie które z całej siły > napręża niż ból haczyka!! - tak samo jak wędkarza boli ręka w > czasie przedłużającego sie holowania). > Dlatego radziłbym sie zastanowić zanim oskarży się znów wedkarzy > o barbarzyństwo. > Z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że ból ryby na haczyku > jest porównywalny z bólem psa który szarpie się na smyczy z > człowiekiem!!! Pozdrawiam zatem właścicieli czworonogów. Może > zabronimy wyprowadzania psów na smyczy bo to niehumanitarne > barbarzyństwo? ;-) > > Wędkarz To troche kiepska motywacja a raczej usprawiedliwianie sie. To ze Pana bol sie zmniejsza gdy jest chlodniej nie oznacza ze u ryby jest tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stomek Re:Czują - ale nie tak samo jak ludzie!!! IP: 195.205.36.* 18.06.03, 19:41 Jakby Ci ktoś wbił haczyk w ryło i ciągnał, a przy tym widziałbyś, że jeśli się nie urwiesz to Ciebie zabiją i zjedzą to byś szarpał bez względu na ból. Oczywiśnie ryba tego nie wie bo jest za głupia, ale instynktownie czuje, że jak się nie urwie to będzie źle. Zastrzegam, że nie jestem fanatycznym wegetarianinem i mięsko bardzo lubię - chciałem tylko wykazać bezsens Twojej argumentacji, że ryba czuje mały ból bo szarpie haczyk. Faktycznie w łowieniu ryb wyłącznie dla sportu jest trochę niepotrzebnego katowania zwierząt, ale nasze społeczeństwo akceptuje dużo gorsze "przestępstwa moralne". Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolo Re: A jednak ryby czują ból IP: *.lanet.wroc.pl 14.06.03, 10:36 Też mi odkrycie że zwierzęta w tym i ryby odczuwają ból. To tak jak z tymi co niby nie dorośli do demokracji albo wolności wśród ludzi, a faktycznie chodzi jakby tu kogoś skroić i jeszcze to usprawiedliwić. Kiedyś tak mocarstwa usprawiedliwiały swój wyzysk kolonialny i niektóre państwa chcą jeszcze teraz nam wmówić że to jest cool. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mustela Oczyma na was patrzę skupionemi :):):) IP: *.ima.pl 14.06.03, 11:07 A jednak ryby czują ból - to zwykły dziennikarski tytuł artykułu, w zamierzeniu obliczony na większą poczytność. Jasne, że nie ma w tym nic odkrywczego i nawet taki idiota jak angler co pisze, cyt. "to wpieprzaj pszenice i jedz do indii.wy zawsze przejmujecie sie losem zwierzat a nie ludzi,zwierzetom wolno jesz zwierzeta tylko ludziom nie tak?,naucz lwy i tygrysy jesc salatki kretynie" o tym wie. Naukowców rzecz udowodnić które i gdzie umiejscowione receptory są za to odpowiedzialne. To podobnie jak z milutką jman cyt.: "Czułam to intuicyjnie, na zasadzie zwykłej empatii, ilekroć przed Swiętami widziałam te przerażone rybie oczy, te szukajace wody otwarte pyszczki, brrr horror,a o wędkarzach i ich hobby nie chce sie nawet wypowiadac, pozdrawiam całą zyjacą i czujaca bol i strach faunę" Ja też czuję, że taki whatever to zwyrodniałe ścierwo, cyt za nim.: "widac juz pierwsze zmiany w twoim niedorozwinietym mozgu - to chyba w usa faceci maja brzuchy i lepiej nie mow ze nie bo jakos nie uwierze, i nikt kto byl w usa i nie jest bardziej amerykanski niz oni nie powie ze ten kraj nie ma klopotow z nadwaga- wiec odwal sie od polskich brzuchow i zryj trawe" ale nie jestem w stanie określić który gen jest za to czucie odpowiedzialny. W ogóle nie wiadomo jeszcze czy to gen czy jakiś inny nie znany nam nośnik informacji. Genom ludzki jest już prawie rozpracowany i bardzo dokładnie da się określić, który odcinek DNA powoduje, że taki angler produkuje 2 bezwiciowe plemniki rocznie w swoich jądrach, a np. taki whatever 6, z czego 2 są bez wici, a 4 niepłodne. Nie da się natomiast /jeszcze/ w żaden sposób powiedzieć skąd np. miotk1 "wziął" zamiłowanie do obserwacji fascynujących zjawisk przyrody, niesamowity talent do dzielenia się nimi i "budowania maluczkich", podczas gdy jakiś dzielny wędkarz odpoczywać i podnosić swoje ego może tylko wtedy gdy pokona dzikiego, drapieżnego stwora wodnego, siedząc z kijem na suchym lądzie i popijając piwko, a śmiały kultywator tradycji Piastów i Jagiellonów, /którzy wychodzili z oszczepem na niedźwiedzia/ dzisiejszy gieroj - myśliwy, wali z pięciometrowej ambony na komorę dzikowi i o swoich rycerskich wyczynach opowiada komu popadnie, do końca swego nędznego żywota. Religijni twierdzą, że pewne rzeczy są nam "dane" choć zdaje się że rzecz ma się nieco inaczej. To czucie przyrody, autentyczne jej jakieś "wewnętrzne" zrozumienie, ta empatia jak mówi piękna jman, nie mająca nic albo niewiele z książkową wiedzą jest w jakiś sposób dziedziczona "po troszku" i rozwijana w kolejnych pokoleniach, aż w którymś momencie "wybuchnie" jak u ślicznej Rambo i taki człowiek nigdy nie powie: "to daj tygrysowi sałatkę", on doskonale rozumie cały mechanizm tego zagadnienia, choć często nie potrafi ubrać tego w słowa, żeby objaśniać patałachów. Wyjaśnianie tym bez "wiedzy wewnętrznej" jest utrudnione między innymi brakiem takich odkryć naukowych, w wyniku których można pokazać palcem: w tym miejscu znajduje się receptor ryby, który wrzeszczy z bólu. Większości niestety i tak to nic nie da. Mam nadzieję, że ta "merytoryczna" dyskusja dopiero się zaczyna i będzie jeszcze okazja rzec słówko. A może ktos założy specjalny wątek? Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: passer domesticus Re: Oczyma na was patrzę skupionemi :):):) IP: *.nsm.pl 14.06.03, 21:48 A ja oczyma patrzę na Ciebie.. dziewczyno..... Muszę przyznać, że prócz kobiecej wrażliwości posiadasz tę cenną zaletę ....... myslenie. Powiadają ludzie, że nie kosztuje nic i być może dlatego tak nieumiejętnie sie z tą czynnością obchodzą.... Miło jest wiedzieć, że nie wszyscy mają tak zawężony tor myślenia, jak niektórzy tu obecni.... Pisz, pisz dziewczyno.... bo masz widzę wiele do przekazania. Z czujnością i skupieniem będę śledził Twoje wpisy. Pozdrawiam serdecznie..... p...d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Oczyma na was patrzę skupionemi :):):) IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:42 Gość portalu: passer domesticus napisał(a): > A ja oczyma patrzę na Ciebie.. dziewczyno..... Muszę przyznać, że prócz > kobiecej wrażliwości posiadasz tę cenną zaletę ....... myslenie. Powiadają > ludzie, że nie kosztuje nic i być może dlatego tak nieumiejętnie sie z tą > czynnością obchodzą.... Miło jest wiedzieć, że nie wszyscy mają tak zawężony > tor myślenia, jak niektórzy tu obecni.... Pisz, pisz dziewczyno.... bo masz > widzę wiele do przekazania. Z czujnością i skupieniem będę śledził Twoje wpisy. > > Pozdrawiam serdecznie..... > p...d... tAk tylko ten jeden maly problem. Artykul tak sformulowano dla poczytnosci.. A ja mysle ze celem naukowcow nie jest cierpienie ryb tylko tak naprawde wyjasnienie zagadki ich systemu nerwowego. A to jest wazne i to dla nas wszystkich... Jasne ze to napedza milosnikow salatek - ja tez jestem po czesci wegetarianka.. Ale jak mi sie zdarza jesc mieso probuje nie zastanawiac sie nad tym w jakich okolicznosciach i jakim napieciem zabijano jedzonego przeze mnie delikwenta. Chybabym wogole wowczas przestala jesc.. Niemniej nie warto sprowadzac badan podstawowych do takich uproszczonych wnioskow.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pietrek Kolej na rosliny... IP: *.demon.nl 14.06.03, 11:18 Pozostaja do zbadania marchewki, ziemniaki i cebula. Jak one tez czuja to mamy PROBLEM. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tubu5000 Kolej na rosliny...i wedkarzy IP: *.idzik.pl 14.06.03, 14:37 o wkurzajaca jest ta waskosc tego typu myslenia ogolnie ja proponuje zaczac lapac haczykiem za gardlo wedkarzy a mysliwym strzelac w grube dupska, wedzic, pokroic, zapakowac i do hipermarketu na promocje aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Kolej na rosliny... IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:37 Gość portalu: Pietrek napisał(a): > Pozostaja do zbadania marchewki, ziemniaki i cebula. > Jak one tez czuja to mamy PROBLEM. :) Juz pisalam - mimoza.. A jesli watpi Pan w czucie ryb to nalezaloby dokonac porownania z embrionem - ciekawe jak wowczas by Pan laskawy spiewal.. Nie zebym byla zlosliwa. Do roslin daleko - naprawde.. Choc podam jeszcze jedno haslo - mimoza.. nie nalezy niczego bagatelizowac zanim sie dokladnie nie pozna.. Mam nadzieje ze ryby dla Pana to nie tylko jedzenie, a rosliny nie tylko marchewki... - czy nie jadl Pan dzis obiadu? Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
mjot1 Łapać haczykiem za gardło... wędkarzy? 14.06.03, 16:12 Tubu5000 napisał: „ogólnie ja proponuje zacząć łapać haczykiem za gardło wędkarzy”. Otóż jestem wędkarzem, choć już nie praktykującym. Lecz żyłka (dosłownie i w przenośni) jeszcze pozostała... Dwadzieścia kilka lat temu spotkała mnie oto taka przygoda Partynice Wrocław: Łowiłem sobie linki na stawie. Siedziałem sobie cichutko sam zasłuchany w śpiew ptaków i wpatrzony w spławiczek... Aż tu raptem przybył kolega „po kiju”. I owszem zapytał grzecznie czy może tu sobie obok mnie pospiningować. Odpowiedziałem równie grzecznie, że oczywiście może. Rozłożył więc kij, założył blaszkę zamachnął się i wbił mi kotwiczkę w szyję! Gość zaniemówił. Ja oczywiście też (kotwiczka na szczęście utkwiła pod skórą). Pomógł mi ją wyjąć zwinął sprzęt i odjechał. A ja wędkowałem sobie dalej. Z jakim skutkiem? Nie pomnę. Faktem jest żem ja już haczykiem za gardło był ciągnięty. Teraz kolej na Was:-) Co do ryb, bólu, wędkarstwa, łowiectwa itd. Nie popadajmy w skrajności. Uważam, że na wszystko na tym cudownym świecie jest miejsce. By tylko wiedzieć, co czynimy, po co i czynić to z umiarem. Nie obcinać żyletką (w towarzystwie własnych dzieci) „wąsów” malutkim karpikom by „robiły” za karasie! Nie zmyśliłem tego. Spotkałem takie indywiduum dobrze sytuowane i wykształcone! Teraz takim dają wykształcenie! A wszystkim skrajnym obrońcom zwierząt i roślinożercom rzucam oto taki pogląd pod rozwagę Dla mnie np. przerażającym jest zwyczaj wręczania ciętych kwiatów! Kim jest ktoś, kto z miłym uśmiechem na twarzy wręcza bukiet pięknych roślin zarżniętych właśnie i będących w agonii? Kim jest ktoś, kto tę wiązankę milczącego cierpienia przyjmuje radośnie i wszystkimi możliwymi sposobami przedłuża agonię? Najniższe ukłony! Złapany onegdaj haczykiem za gardło... M.J. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shadow ... mnie strzela jak czytam te posty !!! IP: *.rod.sosnowiec.pik-net.pl 15.06.03, 06:48 W tym całym zamieszaniu wyłowiłem tylko dwie mądre wypowiedzi !!! Reszta fanatyków (czyt. DEBILÓW) bełkoce bez sensu co wolno jeść a czego nie (sałatka wam mózg wyżarła ?!). Proponuje co niektórym zmienić lekarza bo ich napewno oszukuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karoline hmmm IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 15:03 Właściwie to brak mi słow, bo... Coż, to chyba miał byc dyskusja o rybach, a nie wzajemne ataki wegetarian na niewegetarian i na odwrót. Ludzie kochani, przecież każdy je to, co che, jak chce, ile chce, i każdy ma prawo mieć własne poglądy. Dlaczego wy się zawzajem wyzywacie? Nie rozumiem też, dlaczego ludzi porównuje się tu do zwierząt (np. "naucz tygrysy jeść sałatkę", albo że zwierzęta jakoś jedzą mięso i nikt się ich nie czepia). Przecież zwierząt jedzenie mięsa odbywa się inaczej, czyż nie? Siedzicie przy swoich komputerach. W czym wam przeszkadza dieta innych internautów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: ... mnie strzela jak czytam te posty !!! IP: *.server.ntli.net 15.06.03, 19:50 Nie denerwuj sie tak. Just relax!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulrike_meinhof ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.03, 21:04 ---------------------------------------------------------------------------- Postululuję za zabijaniem wędkarzy poprzez nabijanie ich na hak oraz strzelaniem do mysliwych zawieszonych w ksztalcie krzyża na kole strzeleckim. ----------------------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..... Re: ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.krakow.pl 16.06.03, 17:06 tylko, że nie wszyscy wędkarze zabijają ryby np. ja. po co wymyśliliśmy bardzo cieńkie haczyki i bez zadziorów? po to by sprawiać rybą mniejszy ból. P.S. a co z zabijaniem much, komarów, meszek itp. one też przecierz czują ból. w takim wypadku: zabić kapciem, gazetą etc. wszystkich morderców owadów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:31 Gość portalu: ..... napisał(a): > tylko, że nie wszyscy wędkarze zabijają ryby np. ja. po co > wymyśliliśmy bardzo cieńkie haczyki i bez zadziorów? po to by > sprawiać rybą mniejszy ból. > P.S. > a co z zabijaniem much, komarów, meszek itp. one też przecierz > czują ból. w takim wypadku: > zabić kapciem, gazetą etc. wszystkich morderców owadów O tym co czuja owady wiemy juz troche - sporo naukowcow sie teraz tym zajmuje - to wdzieczny model doswiadczalny.. A szacunku do zycia i przyrody warto sie uczyc od malenkiego. Ja tez ryby lowilam i jakos wydaje mi sie ze te mniejsze haczyki to po to by latwiej ryby z nich zdejmowac to jest szybciej i by mniej byly widoczne a moze sie myle? Czy widzial Pan kota ktory sie zastanawia nad tym jak b. humanitarnie zlapac myszke? Niech Pan mi nie wmawia blagam ze to inny instynkt jestem biologiem- ba sama znajdowalam przyjemnosc w lapaniu ryb.. Ale juz wowczas nie przyszlo mi do glowy aby je lapac i wypuszczac. Lapalam tylko te ktore potem na Mazurach jedlismy.. I jeszcze cos.. Nigdy nie bylam w stanie ich patroszyc. Robil to wowczas moj tata. Gdybym miala to robic pewno bym ich juz nie lapala.. Pozdrowienia.. I jeszcze cos - prosze nie dawac sobie wmowic ze te badania to glownie napad na wedkarzy. Z cala pewnoscia chodzi o cos wiecej.. co do owadow to mam wlasnie pajaka na scianie.. Ale chyba go wyrzuce.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.krakow.pl 17.06.03, 08:38 biedny pajączek, wyrzucony na bruk, może dostac depresji:-) a tak wogóle, to środowisko wędkarzy takimi bzdetami się nie przejmuje, gdyby rybę to tak bolało przypłynęła by sama do nas a nie parła we wszystkie strony, wyskakiwała etc. kiedyś zauważyłem, że wypuszczony okoń po niecałych dwóch minutach żeruje i jeszcze raz mi wziął na błystkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.ifn-magdeburg.de 17.06.03, 10:38 Gość portalu: .... napisał(a): > biedny pajączek, wyrzucony na bruk, może dostac depresji:-) a > tak wogóle, to środowisko wędkarzy takimi bzdetami się nie > przejmuje, gdyby rybę to tak bolało przypłynęła by sama do nas a > nie parła we wszystkie strony, wyskakiwała etc. kiedyś > zauważyłem, że wypuszczony okoń po niecałych dwóch minutach > żeruje i jeszcze raz mi wziął na błystkę Pewnie ze sie nie przejmuja- Juz pisalam to jak z kotami.. I podobnie jak z mysliwymi. Ja osobiscie uwazam ze ludzkich mysliwych powinna wyrozniach przynajmniej jakas podstawowa wiedza na temat gatunkow na ktore poluja. Z moich doswiadczen wynika ze tej wiedzy brak. I to zarowno w przypadku mysliwych jak i wedkarzy. To co Pan pisze o tym okoniu mozna porownac z twierdzeniami mysliwych ze psy obgryzaja peciny sarnom bo z takimi stwierdzeniami sie spotykalam.. Nie ma Pan zadnej gwarancji ze to byl ten sam okon.. Okonie jak Pan wie zwlaszcza mlode plywaja stadami wiec rownie dobrze mogl to byc kazdy inny.. Poza tym jezeli mowimy o bolu to jest cos takiego jak szok np doznania bolowe odbieramy w pelni dopiero w jakis czas po wypadku... Widzial Pan kiedys potraconego psa czy kota ktory zbiega z ulicy po to zeby potem skonac w krzakach? Tak to wyglada. Ludzie sie tym nie przejmuja bo niby dlaczego? Przejma sie jak im sasiad powie ze kosi trawe w niedziele. Przejma sie jak ktos inny bedzie mial ladniejsze lusterka na scianie.. A trup psa to normalka. Podobnie jest w Afryce.. A ranienie i wypuszczanie jest glupie i nie zmienie w tej kwestii zdania bo zraniona ryba jest duzo bardziej podatna na choroby.. Warto o tym czasem pomyslec. O depresje pajaka sie nie martwie. Ja domyslam sie za to rowniez ze Pan zakladajac ´rosowke´na haczyk rozdziera ja conajmniej w dwoch miejscach i obserwujac jak sie wije wie Pan z cala pewnoscia ze cos czuje... I nie mam watpliwosci ze to Pana nic nie obchodzi.. A mimo to ja np mam przekonanie - i w wielu kulturach tak jest ze nie dam swoim dzieciom zakladac tych rosowek - nie chodzi o to czy to zbrodnia i morderstwo- ale po co? I tak jest wiele rzeczy nieprzyjemnych w zyciu.. Ale to Pan wybiera... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..... Re: ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.krakow.pl 17.06.03, 14:53 wiem ze był to ten sam okoń, bo: 1. rzeka była płytka i krystalicznie czysta 2. był on 35 cm i był jedynym takim dużym w tym spowolneniu nurtu a co do rosówki. ja nie "trawię" przynęt żywych, a żadko również roślinne, bo łowię na rzekach górskich(dla przypomnienia: są dozwolone sztuczne przynęty w wyjatkowych przypadkach roślinne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: ZABIĆ WĘDKARZY IP: *.ifn-magdeburg.de 17.06.03, 18:35 To juz brzmi lepiej.. Pozdrawiam takowoz - przynajmniej nie meczy Pan rosowek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: A jednak ryby czują ból IP: *.ifn-magdeburg.de 16.06.03, 18:08 Gość portalu: Wędkarz napisał(a): > Humanitarni naukowcy udowodnili jakimi barbarzyńcami są wędkarze > podając rybom kwas i inne świństwa. Brawo ! Jak np sol...Tez brawo..zwlaszcza gdy robili to w znieczuleniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devotha Re: A jednak ryby czują ból IP: *.umcs.lublin.pl 17.06.03, 14:29 A ja po prostu nie jem ryb, ani niczego, co miało oczy.Wędkarze to barbarzyńcy, niech któryś sam połknie taki haczyk i spróbuje go na żyłce wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: A jednak ryby czują ból IP: *.ifn-magdeburg.de 17.06.03, 18:39 Gość portalu: devotha napisał(a): > A ja po prostu nie jem ryb, ani niczego, co miało oczy.Wędkarze > to barbarzyńcy, niech któryś sam połknie taki haczyk i spróbuje > go na żyłce wyciągnąć. Gorzej z jajkami. Te oczu nie maja - a w srodku - masz babo placek - embrion... To tak mi jakos wyszlo przepraszam- ja tez miesa jem malo ale mi sie smiesznie zrobilo troche.. wiem ze zwierzeta rzezne cierpia i jestem za zmniejszaniem cierpien zwlaszcza tych niepotrzebnych - czemu dalam tu wyraz.. Ale jakos mi tak nie pasuje bo nie trzeba miec oczu aby cierpiec. Pozdrawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sikorski Re: LUDZIE TAK SAMO!! IP: *.bb.online.no 18.06.03, 00:09 Gość portalu: Wędkarz napisał(a): > Humanitarni naukowcy udowodnili jakimi barbarzyńcami są wędkarze > podając rybom kwas i inne świństwa. Brawo ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ..... zlikwidować kłusoli IP: *.krakow.pl 18.06.03, 08:55 zauważyłem, że dostaje się tylko wędkarzom, którzy używają jedynie kotwiczek, haczyków podwojnych i zwykłych haczyków, a co z kłusownikami? elektryczne wędki, sieci, sznury z hakami, agregaty, substancje chemiczne itp. nikt o nich hyba tutaj nic nie powiedział, czyżby oni sprawiali mniejszy ból rybie? ostatnio widziałem spływający sznur z hakami, a na nich ponabijane(większość żywe, ale nie do uratowania) płoteczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: zlikwidować kłusoli IP: *.ifn-magdeburg.de 18.06.03, 09:52 To zbrodniarze z zalozenia. Nie wszyscy robia to z glodu.. Rozmawiac sie da z takim jak Pan a co sie da z klusownikami ktorzy np w Afryce oplacaja ludkow zeby strzelac dla przyjemnosci do matki lwiatek? Trudna sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś