Dodaj do ulubionych

Atak na Księżyc

11.09.07, 23:14
W najbliższym czasie na Księżyc polecą dwa satelity badawcze z Japonii i Chin:
- SELENE alias Kaguya - 14 września.
en.wikipedia.org/wiki/SELENE
- CHANG'E - 1 październik??
en.wikipedia.org/wiki/Chang%27e_program
W 2008 roku zaś ma polecieć amerykański LRO, który między innymi będzie miał
rozdzielczość dostateczną, by dostrzec największe sztuczne obiekty
pozostawione przez człowieka na Księżycu.
Obserwuj wątek
    • madcio PS 11.09.07, 23:16
      Link do LRO:
      en.wikipedia.org/wiki/Lunar_Reconnaissance_Orbiter
      I jeszcze jedna misja, tym razem Indii, w 2008 (też wcześniej niż LRO):
      en.wikipedia.org/wiki/Chandrayaan
    • madcio SELENE alias Kaguya poleciał bez problemów. 14.09.07, 15:27
      www.space.com/missionlaunches/070913_kaguya_launchday.html
      • Gość: kpsting Re: SELENE alias Kaguya poleciał bez problemów. IP: 12.152.252.* 04.10.07, 17:24
        wczoraj (lub dzisiaj, zalezy z ktorej strony patrzec) SELENE miala wchodzic na
        orbite wokol ksiezyca (lunar orbit insertion) i Japonczycy mieli podac o 9:00
        ichniego czasu czy to sie udalo. jak narazie nic nie podali...
        • Gość: kpsting Re: SELENE alias Kaguya poleciał bez problemów. IP: *.new-york-32rh16rt.ny.dial-access.att.net 05.10.07, 14:38
          Manewr zakonczony sukcesem. Odpowiednio 9 i 12 Pazdziernika sonda ma wypuscic
          swoje dwie male satelity. 19-stego osiagnie oribite obserwacyjna, polarna, 100km
          nad powierzchnia

          www.jaxa.jp/press/2007/10/20071005_kaguya_e.html
          • Gość: leonard3 Satelita z dynstii Ming IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.07, 15:09
            Przeciez wiadomo , ze za dynastii Ming Chiny wystrzelily satelite
            za pomoca wielkiej procy naciaganej przez 10 milionow Chinczykow.
            Tak , ze Chiny wracajac na orbite , nie zmieniajac Ming technologii.
          • Gość: kpsting Re: SELENE alias Kaguya poleciał bez problemów. IP: 12.152.252.* 09.10.07, 16:41
            Oddzielenie pierwszego sub-satelity sie udalo. wczoraj byla tez kolejna korekcja
            orbity; apolune (najwieksze oddalenie od pow. ksiezyca) zmniejszylo sie
            kilkakrotnie i teraz orbita ma jakies 110x250 km (perilune x apolune),
            stosunkowo blisko do planowanej 100x100
            • Gość: leonard3 Chinczycy koryguja orbite IP: 83.238.147.* 09.10.07, 17:14
              Wczoraj chinczycy skorygowali orbite swojego satelity za pomoca
              technologi z epoki Ming. Na rozkaz I sekretarza ChPK, 10 milionow
              Chinczykow wypielo du*py i piardnelo w precyzyjnie wyznaczonym
              kierunku. Manewr sie udal.
              Amerykanie zaprotestowali , bo chinski manewr wzburzyl fryzury wielu
              Amerykanow z zachodniego wybrzeza.
          • Gość: kpsting Re: SELENE alias Kaguya poleciał bez problemów. IP: 12.152.252.* 12.10.07, 19:21
            Udane oddzielenie drugiego pod-satelity (VRAD), Oct 12.

            www.jaxa.jp/press/2007/10/20071012_kaguya_e.html
            kamera na sondzie dobrze to pokazuje^^
    • Gość: kpsting Chang'e1 - update IP: *.new-york-29rh15-16rt.ny.dial-access.att.net 24.10.07, 14:18
      udany launch, Oct 24.
    • marcinlet A ja słyszałem, że podobno za 50 lat 25.10.07, 11:22
      mają wysłać na Księżyc kolejnego robota, który będzie miał za
      zadanie zbadać pozostałości tego LRO.

      madcio napisał:
      > W 2008 roku zaś ma polecieć amerykański LRO, który między innymi
      będzie miał
      > rozdzielczość dostateczną, by dostrzec największe sztuczne obiekty
      > pozostawione przez człowieka na Księżycu.
    • marcinlet Re: Atak na Księżyc 25.10.07, 11:28
      madcio napisał:
      > W 2008 roku zaś ma polecieć amerykański LRO, który między innymi
      będzie miał
      > rozdzielczość dostateczną, by dostrzec największe sztuczne obiekty
      > pozostawione przez człowieka na Księżycu.
      A co tam jest ciekawego oprócz flagi amerykańskiej?
      • madcio Re: Atak na Księżyc 25.10.07, 14:39
        > A co tam jest ciekawego oprócz flagi amerykańskiej?
        Po pierwsze, flaga jest za mała.

        Po drugie, na Księżycu pozostawiono wbrew pozorom sporo...
        en.wikipedia.org/wiki/List_of_artificial_objects_on_the_Moon
        • marcinlet Re: Atak na Księżyc 26.10.07, 11:49
          madcio napisał:

          > > A co tam jest ciekawego oprócz flagi amerykańskiej?
          > Po pierwsze, flaga jest za mała.
          >
          > Po drugie, na Księżycu pozostawiono wbrew pozorom sporo...
          Rzeczywiście sporo tego. Wyczytałem, że w 2020 r. znów mają wysłać
          ludzi na Księżyc. Może posprzątają trochę tego żelastwa. ;)
      • saturn5 Re: Atak na Księżyc 26.10.07, 04:08
        > A co tam jest ciekawego oprócz flagi amerykańskiej?

        Ile ty masz lat?
        • marcinlet Re: Atak na Księżyc 26.10.07, 11:38
          saturn5 napisał:

          > > A co tam jest ciekawego oprócz flagi amerykańskiej?
          >
          > Ile ty masz lat?
          29. A co?
          • Gość: czujny Re: Atak na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 03:57
            Amerykańską flagę jak i inne pozostawione śmieci mikrometeoryty poszatkowały na
            pył przez te niemal pół wieku,więc o śladach można zapomnieć.
            Odbłyśniki laserowe utytłane w tym pyle pewnie też nie sprawują się najlepiej -
            bez konserwacji nie nada.
            Po Twardowskim również takowych nie było więc... kto pierwszy ten lepszy,tylko z
            jakiej paki wtrąca się do wszystkiego NASA - cóż takiego tam się znajduje do
            czego ludzkość jeszcze nie dorosła?
            • madcio Re: Atak na Księżyc 18.11.07, 14:57
              > i inne pozostawione śmieci mikrometeoryty poszatkowały na
              > pył przez te niemal pół wieku,
              Phe. Może flaga i owszem (z tym, ze nie mikrometeoryty, tylko słoneczko), ale
              wieksze struktury powinny być rozpoznawalne i po milionie lat (pomijając
              walnięcie większego meteorytu).

              > Odbłyśniki laserowe utytłane w tym pyle pewnie też nie sprawują się
              > najlepiej -bez konserwacji nie nada.
              Co najmniej jeden z nich funkcjonuje do dziś.

              > kto pierwszy ten lepszy,
              No, to już po ptokach, i to od 30 lat.

              >tylko z jakiej paki wtrąca się do wszystkiego NASA
              Z jakiej paki NASA nie wolno lądować ponownie na księżycu? :)

              > - cóż takiego tam się znajduje do czego ludzkość jeszcze
              > nie dorosła?
              Hę?
              • mrzorba Re: Atak na Księżyc 18.11.07, 16:36
                Smiejcie sie z Chin. Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni...
                • madcio Re: Atak na Księżyc 21.11.07, 14:16
                  E? Ja się z chin nie śmieję...
                  • Gość: Kagan Re: Atak na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 15:51
                    OK! :)
                    PS: Ja tez Biblie dokladnie przeczytalem i wiele z niej
                    zrozumialem... Stad jestem A-teista... ;)
    • mrzorba Re: Atak na Księżyc 18.11.07, 16:35
      S. Lem Pokój na Ziemi (Peace on Earth)...
      • mrzorba Re: Atak na Księżyc 18.11.07, 16:41
        VISIONS OF THE FUTURE IN THE WRITINGS OF STANISŁAW LEM
        BY LECH KELLER
        In Pokój na Ziemi (1987, Peace on Earth, 1994) Ijon Tichy is asked
        by the Lunar Agency to check the current situation on the Moon,
        which serves as a testing ground for new generations of self-
        programming weapons. When the authorities on Earth became worried
        and suspicious that the Lunar robots may try to test their weapons
        in real combat, i.e. by invading Earth, it was decided to send the
        best possible man - Ijon Tichy, as the chief, and only,
        investigator. Thus our hero's mission was an extremely delicate one
        and, at the same time, the most dangerous - he acted as a kind of
        cosmic agent 007. As it happens on such missions, he eventually
        saved the world too well, so as a reward he may receive the Nobel
        Peace Prize, but it is equally likely that he may be accused of high
        treason.

        Pokój na Ziemi can be interpreted like almost every
        adventure of Ijon Tichy in various ways. It can be taken as a
        vindication of militarism, as peaceful Earth is on a verge of
        cultural collapse, despite its very high standard of living, because
        no one is interested in learning since all material goods are
        virtually free. On the other hand, it turns out that the so-called
        `peace on Earth' is only an illusion designed to disaccustom the
        majority of the population from using their brains. The secret
        military headquarters prepare plans for new wars, and espionage
        together with counter-espionage and counter-counterespionage is
        thriving. As even an ordinary spy must now be at least a computer
        expert with a Ph.D in science, the (numerically small) elites, who
        are aware of the real state of affairs, are busy learning, teaching
        and researching. However, all this is in vain because Tichy
        transported to our planet (entirely involuntarily) a special
        `living' powder, an awfully advanced product of the Lunar robotic
        laboratories. The powder has the power to destroy all electronic
        devices including the most important - computers. As a result
        humanity, as in the earlier `Professor A. Do_da', returns to the era
        of club and knife, in other words da capo al fine. This can be
        interpreted as an opportunity for humanity to return to the `lost'
        paradise, or to start again and hopefully learn from the mistakes of
        the past.

        After successfully finishing his task Tichy was callotomized
        while relieving himself behind a large stone in Mare Serenitatis.
        The painless operation was performed instantly by one of the
        military robots testing a new ultrasound weapon. The result was that
        Tichy's corpus callosum, containing 200 million white nerve fibres
        linking the two hemispheres was severed leaving him with two
        virtually independent brains. This makes such relatively simple
        tasks as typing almost impossible, as while his right hand,
        controlled by the left hemisphere, tries to hit the proper keys, his
        left hand, controlled by the right hemisphere, tries to pull the
        paper out of the typewriter. Because of such complicated
        circumstances under which Tichy has written his report, one cannot
        be sure if the account is accurate. The reason is that he has stored
        the true records of the mission in his right hemisphere, to which
        his left hemisphere, the one overseeing the process of writing, has
        no direct access at all.

        There should be no doubt that all Tichy's adventures can be
        read as political prose. They were initially intended to be a satire
        on the conditions in the former Soviet Bloc, and especially Poland.
        However, unlike the majority of other political fiction written in
        the same period, Lem's stories can still be enjoyed many years after
        the collapse of `real socialism' in Eastern Europe. The most
        important reason is that the butt of the joke are not only the
        `communist' dignitaries, but also other political extremists, such
        as the free market freaks in the 'Twenty-Fourth Voyage'. Tichy's
        adventures therefore belong to the extremely rare subgenre of
        political prose as they can be enjoyed by readers living under
        extremely different political regimes. The Tichiana, and especially
        those texts written roughly between 1957 and 1987, together with
        stories collected in Bajki robotów and Cyberiada thus belong to the
        highest achievements of Lem - the political writer.
    • mister.x Księżyc dla wszystkich 19.11.07, 14:13
      Kaguya przesłała piękne zdjęcia. Wokół Księżyca krąży też Chang'e - 1, ale to
      nie koniec. W kwietniu 2008 dołączy do nich hinduski Chandrayaan I, w
      październiku amerykański LRO (wysłany będzie z innym próbnikiem lunarnym,
      LCROSS) ale na tym nie koniec. Będą i chińskie Chang'e - 2 (lądownik i łazik) i
      3 (sample-return), ma być drugi SELENE i Chandrayaan, Rosja chce wysłać zespół
      Luna-Glob (orbiter/lądownik/penetratory), Niemcy - LEO, Brytyjczycy - Moonlight
      i Moonraker. A od ok. 2020 - powrót ludzi na Księżyc.
      • Gość: Kagan Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 17:25
        Po co to komu? Ile to bedzie kosztowac, i kto, poza wojskiem na tym
        skorzysta?
        • Gość: Astro-fan Z wielu przyczyn IP: *.193.160.242.b.tvsat364.lodz.pl 19.11.07, 17:53
          Potrzebne całej ludzkości - trzeba myśleć przyszłościowo, kosztować będzie
          bardzo dużo, skorzysta na tym człowiek (progres, nowe odkrycia i technologie,
          przystosowanie do życia w odległym świecie i wręcz wrogich warunkach,
          korzystanie z zasobów - cała masa korzyści)

          Tylko niech nikt znowu nie pisze o "głodnych dzieciach w Afryce", czy czymś
          podobnym. To demagogia. Głód/bieda był, jest i będzie. Ale to nie znaczy że
          człowiek ma nie wyjść poza "kolebkę ludzkości".
          • mrzorba Re: Z wielu przyczyn 19.11.07, 18:16
            Konkrety prosze:
            1. skorzysta na tym człowiek - ale konkretnie kto i jak?
            2. progres, nowe odkrycia i technologie - beda zastoowane znow
            glownie do doskonalenia technik zabijania ludzi.
            3. przystosowanie do życia w odległym świecie i wręcz wrogich
            warunkach - po co? Co to za zycie na planecie bez wody i atmosfery?
            4. korzystanie z zasobów - bez sensu. Wiesz ile kosztuje
            przywiezienie czehokolwiek na Ziemie z Ksiezyca? I nie widac na
            horyzoncie tanszych technologii niz ta rakietowa, rodem z
            hitlerowskiej III Rzeszy...
            5. cała masa korzyści - tzn. konkretnie jakich?
            6. Piszesz: Tylko niech nikt znowu nie pisze o głodnych dzieciach w
            Afryce", czy czymś podobnym. To demagogia. Głód/bieda był, jest i
            będzie.
            - Widze, ze ci postep ludzkosci nie lezy na sercu, tylko
            doskonalenie technik zabijania ludzi przez ladowanie funduszy na
            badania w gruncie rzeczy majace zastosowanie w wojsku, a wiec do
            zabijanai ludzi... :( I czy z tego, ze dane zjawisko wystepowalo i
            wystepuje musimy zaraz wyciagnac wniosek, ze musi ono zawsze
            wsytepowac, w tym i w przyszlosci?
            • Gość: Astro-fan Re: Z wielu przyczyn IP: *.193.160.241.b.tvsat364.lodz.pl 19.11.07, 19:49
              Potok demagogii (to dramatyzowanie z zabijaniem). Nie będę się z Tobą wdawać w
              dyskusję, bo będzie ona jałowa. Nie przekonamy siebie nawzajem. Ale bardzo
              proszę byś spojrzał do wydania specjalnego "Wiedzy i Życia" poświęconemu 50
              rocznicy wystrzelenia Sputnika 1. Tam poczytasz sobie o korzyściach etc.
              • Gość: Kagan Re: Z wielu przyczyn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 21:04
                Kto tu jest demagogiem? Powiedz tak uczciwie, kto najwiecej
                skorzystal na badaniach kosmosu? Oczywiscie wojsko, doskonalac swe
                srodki i techniki zabijania. Badania kosmosu zostaly zreszta
                doszczetnie skompromitowane moralnie, gdy na ich czele w USA stanal
                nazistowski zbrodniarz wojenny, oficer SS, czyli W. von Braun... :(
                I nie mow mi, ze etyka sie nie liczy w badaniach naukowych!
                • Gość: ]an z Enes Re: Z wielu przyczyn? IP: 81.15.156.* 19.11.07, 21:55
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):
                  ...
                  > ...srodki i techniki zabijania. Badania kosmosu zostaly zreszta
                  > doszczetnie skompromitowane moralnie...
                  >
                  Czy zmieniłbyś zdanie, gdyby dzięki wypracowanej technologii
                  kosmicznej udało się np. uniknąć uderzenia asteroidy i ocalić
                  cywilizację ?
                  Nie będę już pytał o zmianę zdania gdyby się nie udało...
                  • Gość: Kagan Re: Z wielu przyczyn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 22:04
                    Sadzisz, ze nasza cywilacja jest godna uratowania? Ja raczej
                    nie... ;) I p.s. - za duzo ogladasz amerykanskich filmow...
                    • Gość: :]. Re: Z wielu przyczyn? IP: 81.15.156.* 19.11.07, 22:20
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Sadzisz, ze nasza cywilacja jest godna uratowania? Ja raczej
                      > nie... ;)
                      >
                      No, niestety nie ma do wyboru :]


                      > I p.s. - za duzo ogladasz amerykanskich filmow...
                      >
                      No, może kiedyś. Pamietam,że duże wrażenie zrobił na mnie
                      "The Independent Day", ideologicznie prawie jak radziecki...

                      • mrzorba Re: Z wielu przyczyn? 19.11.07, 22:47
                        Sama sie zniszczy - jak nie wojna to zatruciem srodowiska, a wojna i
                        zatrucie przyjda najpewniej z US of A... :(
                    • Gość: kpsting Re: Z wielu przyczyn? IP: *.new-york-32rh16rt.ny.dial-access.att.net 20.11.07, 04:47
                      znasz jakas inna cywilizacje?
                      • mrzorba Re: Z wielu przyczyn? 20.11.07, 11:13
                        Nie znam. I co z tego?
                        Gość portalu: kpsting napisał(a): znasz jakas inna cywilizacje?
                        • Gość: kpsting Re: Z wielu przyczyn? IP: 12.152.252.* 20.11.07, 18:07
                          to na jakiej podstawie oceniasz nasza
                          • Gość: Kagan Re: Z wielu przyczyn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:17
                            Akurat ja znam, calkiem przypadkowo, ale jednak znam...
                            • urke Re: Z wielu przyczyn? 21.12.07, 22:25
                              kagan. miales kontakt??? opowiedz nam jak bylo
                              • Gość: Kagan Re: Z wielu przyczyn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:34
                                Kontakty to ja mam w domu, i to kilkanascie i kazdy sliczny
                                elektryczny! ;)
                • Gość: kpsting Re: Z wielu przyczyn? IP: *.new-york-32rh16rt.ny.dial-access.att.net 20.11.07, 04:54
                  jakby nie potencjalne zastosowania wojskowe to teraz by nie bylo zadnego badania
                  kosmosu... poza tymi prowadzonymi z powierzchni, oczywiscie
                  • mrzorba Re: Z wielu przyczyn? 20.11.07, 11:16
                    I znow. I co z tego? Nie lepiej aby bylo mniej wojen niz jakies tam
                    badania satysfakconujace garstke badaczy, ale za cene milonow trupow?
                    • petrucchio Badania kosmosu kosztują miliony trupów? 20.11.07, 12:08
                      mrzorba napisała:

                      > I znow. I co z tego? Nie lepiej aby bylo mniej wojen niz jakies tam
                      > badania satysfakconujace garstke badaczy, ale za cene milonow trupow?

                      Nie przesadzasz z obsesjami? Pewnie, że lepiej, żeby było mniej wojen, ale co ma
                      piernik do wiatraka? Si vis pacem, para pacem. Od nielatania na Księżyc jeszcze
                      nic się na Ziemi nie poprawiło.
                      • Gość: Kagan Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 13:02
                        Loty na ksiezyc zaczely sie w hitlerowskiej III Rzeszy w
                        laboratoriach von Brauna (blisko obecnej granicy Polski - polecam
                        wizyte) dzieki niewolniczej pracy i to glownie Polakow. Pomysl ilu
                        ludzi zginelo w I i II Wojnie Swiatowej, czyli w nowoczesnych
                        wojnach, gdzie stosowano na szeroka skale nowoczesna artylerie, bron
                        maszynowa, czolgi, samoloty, gazy bojowe (I) i bron jadrowa (II).
                        Bez tych wynalazkow o ile mniej ludzi by zginelo w konfliktach.
                        Niestety, w bilansie postep przyniosl wiecej zlego niz dobrego... :(
                        • petrucchio Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? 20.11.07, 13:21
                          Gość portalu: Kagan napisał(a):

                          > Niestety, w bilansie postep przyniosl wiecej zlego niz dobrego... :(

                          A co to za bilans
                          • Gość: Kagan Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 13:40
                            Jedno zycie ludzkie, ktore jest przeciez UNIKALNE, stracone na
                            skutek tzw. postepu kasuje wszelakie jego plusy... Chyba, ze dla
                            ciebie zycie ludzkie ma tylko wartosc organow, ktore lekarze tak
                            chetnie wyjmuja z trupow?
                            • Gość: Pareto (jego duch) Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 13:53
                              Moje optimum to taka sytuacja, w ktorej zasoby sa tak rozmieszczone,
                              ze nie mozna juz poprawic niczyjej sytuacji bez pogorszenia sytuacji
                              kogos innego. Stad postep ma tylko wtedy sens, gdy poprawa czyjejs
                              sytuacji nie oznacza pogorszenia sytuacji kogos innego. Innymi
                              slowami: postep musi byc gra o sumie dodatniej albo zerowej (przy
                              zerowej zasoby sa te same, ale lepsza, a co najmniej nie gorsza moze
                              byc ich alokacja), i na dodatek o takiej strukturze, aby NIKT na
                              niej nie tracil...
                              Pozdr. z Lozanny
                              Duch V. Pareto
                            • petrucchio Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? 20.11.07, 13:53
                              Gość portalu: Kagan napisał(a):

                              > Jedno zycie ludzkie, ktore jest przeciez UNIKALNE, stracone na
                              > skutek tzw. postepu kasuje wszelakie jego plusy...

                              Skoro plusów w ogóle być nie może i nic nie może mieć zalet, to w niczym nie ma
                              nadziei. Wypiłbym choć kieliszek wina na pokrzepienie, ale co po plusach wina,
                              skoro tylu ludzi wykończył alkohol... Z demagogicznym czarnowidztwem tego typu,
                              jakie reprezentujesz, w ogóle nie da się dyskutować, więc ja od razu dam sobie
                              spokój.
                              • Gość: KAGAN Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:08
                                Alkohol pijemy z wyboru (przynajmniej na poczatku), a z nowoczesnej
                                broni jestesmy zabijani, i na to nie mamy zadnego wplywu. Np. ofiary
                                polskiego zoldactwa w Iraku i Afganistanie... :(
                        • Gość: kpsting Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów? IP: 12.152.252.* 20.11.07, 18:27
                          > Loty na ksiezyc zaczely sie w hitlerowskiej III Rzeszy w
                          > laboratoriach von Brauna (blisko obecnej granicy Polski - polecam
                          > wizyte) dzieki niewolniczej pracy i to glownie Polakow. Pomysl ilu
                          > ludzi zginelo w I i II Wojnie Swiatowej, czyli w nowoczesnych
                          > wojnach, gdzie stosowano na szeroka skale nowoczesna artylerie, bron
                          > maszynowa, czolgi, samoloty, gazy bojowe (I) i bron jadrowa (II).
                          > Bez tych wynalazkow o ile mniej ludzi by zginelo w konfliktach.
                          > Niestety, w bilansie postep przyniosl wiecej zlego niz dobrego... :(

                          to tak jak ze straszeniem dzieci ze jak nie zjedza sniadania to ich czarownica
                          zabierze i ugotuje w garku. jedna wielka kupa NONSENSU w tym co napisales.

                          Loty na ksiezyc w projekcie pociskow balistycznych Trzeciej rzeszy byly tylko i
                          wylacznie w wyobrazni Von Brauna i jego wspolpracownikow. Tak jak w wyobrazni
                          ludzi duzo wczesniej od chwili kiedy zrozumieli ze Ksiezyc jest cialem
                          niebieskim podobnym wielkoscia do Ziemi. Czyli wg. twojego myslenia to ta
                          wyobraznia zabila tysiace niewolnikow podczas 2WŚ. Totalne szalenstwo, Kagan.

                          > Bez tych wynalazkow o ile mniej ludzi by zginelo w konfliktach.

                          Nie masz zielonego pojecia ile ludzi by zginelo bez tych wynalazkow.
                          • Gość: Kagan Re: Badania kosmosu kosztują miliony trupów! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:02
                            Szalenstwo to jest raczej wysylanie ludzi w kosmos przy pomocy
                            rakiet, ktore sa niczym innym jak wielka rura wypelniona mieszanka
                            latwopalna z silnikiem doczepionym u dolu i kabina dla astronautow
                            na gorze albo z boku... I chyba nie zaprzeczysz, ze von Braun mial
                            na sumieniu tysiace zamordowanych w swoich aakladach niewolnikow,
                            glownie z Polski. Von Braun chcial zbudowac rakiete ksiezycowa, i to
                            mu sie udalo. Ale jakim kosztem? Przeciez aby prowadzic badania nad
                            ta rakieta, zdecydowal sie pracowac dla Hitlera, a wiec stac sie
                            nazistowskim zbrodniarzem... :(
                            • Gość: kpsting re IP: 12.152.252.* 20.11.07, 23:02
                              Zaprzeczam kazdemu zdaniu ktore napisales. bo kazde z nich jest nieprzemyslane i
                              jednostronne.

                              P.S. To Hitler zdecydowal ze Von Braun bedzie pracowac dla niego. jak nie Von
                              Braun to ktos inny z dziesiatek czy setek inzynierow. jasne, nalezaloby wtedy
                              oskarzyc i rozstrzelac wszystkich inzynierow (/sarkazm)
                              • Gość: Kagan Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:07
                                Von Braun, mogl jak Fritz Lang albo Willy Brandt emigrowac z
                                Niemiec, a on wybral jednak prace dla Hitlera... :(
                                • Gość: kpsting Re: re IP: 12.152.252.* 20.11.07, 23:16
                                  tak, wszyscy mogli wyemigrowac z Niemiec. wtedy Hitler zostalby sam.
                                  • Gość: Kagan Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:17
                                    I dobrze by sie wszystko skonczylo...
                    • Gość: kpsting Re: Z wielu przyczyn? IP: 12.152.252.* 20.11.07, 18:12
                      jakby nie bylo "badan satysfakcjonujacych garstke badaczy" to kto wie, moze bylo
                      by wiecej trupow niz z powodu wojen
                      • Gość: Kagan Re: Z wielu przyczyn? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:04
                        Jaki to niby wynalazek zmniejszyl, zamiast zwiekszyc ilosc zabitych
                        przez zolnierzy? Pamietaj, pancerz chroni zolnierzy, a nie cywilow,
                        ktorych zoldacy morduja, np. w Afganistanie, przy pomocy najnowszych
                        wynalazkow... :(
                        • Gość: kpsting re IP: 12.152.252.* 20.11.07, 23:14
                          satelity.

                          pancerz chroni tego kto go ma na sobie, cywil czy zolnierz, nie ma w tym
                          przypadku znaczenia

                          > ktorych zoldacy morduja, np. w Afganistanie, przy pomocy najnowszych
                          > wynalazkow... :(

                          Internet jest nowym wynalazkiem, nie musisz go uzywac jak sie brzydzisz.
                          • Gość: Kagan Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:19
                            Tyle, ze zolnierze dostaja i pancerz i bron za darmo, aby zza
                            pancerza mordowac innych ludzi: zolnierzy i cywilow. Od czasow II WS
                            wiekszosc wojen jest totalitarna, a USA nie uznaje juz Konwencji
                            Genewskich... :(
                    • Gość: kpsting Re: Z wielu przyczyn? IP: 12.152.252.* 20.11.07, 18:16
                      > I znow. I co z tego? Nie lepiej aby bylo mniej wojen niz jakies tam
                      > badania satysfakconujace garstke badaczy, ale za cene milonow trupow?

                      czyli w jakis magiczny sposob wywnioskowales ze te badania [nad lotami w kosmos]
                      zabily miliony ludzi...
                      Proponuje najpierw czytac co sie postuje
                      • Gość: Kagan MAD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 20:08
                        Badania nad rakietami umozliwily, i to juz wiele lat temu, razem z
                        badaniami nad bronia jadrowa, totalne i calkowite wymordowanie
                        calej ludzkosci (doktryna MAD, czyli Mutual Assured Destruction -
                        zapewnione calkowite i obustronne zniszczenie). To wystarczy, aby
                        potepic cala nauke (science) i tych, co ja praktykuja... :(
                        • Gość: kpsting Re: MAD IP: 12.152.252.* 20.11.07, 23:04
                          doktryna MAD nie byla doktryna naukowa. i miala tyle wspolnego z nauka co z religia
                          • Gość: Kagan Re: MAD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 23:08
                            Moze nie byla naukowa, ale nie byla tez religijna, bo MAD jest wciaz
                            w 100% mozliwe do zrealizowania... :(
                  • petrucchio Niestety, każdy ludzki wynalazek... 20.11.07, 12:14
                    Gość portalu: kpsting napisał(a):

                    ...ma "potencjalne zastosowania wojskowe". Zaczęło się już od kamiennych
                    odłupków, ognia, potem było koło (od rydwanów do czołgów), brąz i żelazo
                    (wreszcie porządne miecze!), aż doszliśmy do rakiet, satelitów, sztucznej
                    inteligencji itp. Trudno. Nie można zakazać używania młotków tylko dlatego, że
                    młotek w rękach psychopaty świetnie się nadaje na narzędzie mordu. To raczej
                    psychopatą należy się zająć, nie młotkiem.
                    • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 13:05
                      Naiwny jestes. Psychopaci najczesciej dochodza do wladzy, bo sa dosc
                      inteligentni, aby ja zdobyc, a za malo, aby sobie zdawac sprawe ze
                      skutkow objecia przez nich wladzy. Psychopatow ze spoleczenstwa
                      wyeliminowac sie nie da, wiec musimy wyeliminoiwac technologie,
                      bowiem KAZDA moze byc uzyta do zabijania. Pokaz mi taka technologie,
                      ktora by nie znalazla zastoswania w wojsku, a wystapie o pokojowego
                      Nobla dla Ciebie!
                      • petrucchio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 20.11.07, 13:47
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Naiwny jestes.

                        Protekcjonalny jesteś.

                        > Psychopaci najczesciej dochodza do wladzy, bo sa
                        > dosc inteligentni, aby ja zdobyc, a za malo, aby sobie zdawac
                        > sprawe ze skutkow objecia przez nich wladzy.

                        Nie głosuję na psychopatów. Tyle mogę zrobić dla ludzkości.

                        > Psychopatow ze spoleczenstwa wyeliminowac sie nie da, wiec musimy
                        > wyeliminoiwac technologie, bowiem KAZDA moze byc uzyta do
                        > zabijania.

                        To jakaś nowa odmiana luddyzmu? I to niby _ja_ jestem naiwny? Wyeliminowanie
                        technologii nic by nie dało. Nawet cofnąwszy ludzkość do paleolitu nie
                        zlikwidujesz wojny. Choćbyś odebrał ludziom wszystkie niebezpieczne narzędzia,
                        zostaną im jeszcze kamienie, a w ostateczności gołe ręce. A może ręce też
                        chciałbyś poobcinać, żeby nie było czym dusić i boksować? I wybić zęby, żeby nie
                        było czym kąsać?

                        Nie da się zakryć odkryć i zapomnieć wynalazków. Można natomiast powoli i
                        cierpliwie poprawiać obyczaje. Pewien postęp już jest. Nie wypada stosować
                        tortur ani wymyślnych sposobów egzekucji, tu i ówdzie w ogóle zniesiono karę
                        śmierci, przyzwolenie społeczeństw na prowadzenie wojen jest coraz bardziej
                        ograniczone i warunkowe. W cywilizowanych krajach mało kto jest gotów ginąć lub
                        zabijać dla jakiejkolwiek idei.

                        > Pokaz mi taka technologie, ktora by nie znalazla zastoswania w
                        > wojsku, a wystapie o pokojowego Nobla dla Ciebie!

                        Przecież mówię, że nie ma takiej rzeczy, której nie dałoby się zastosować w
                        wojsku. To samo dotyczy matematyki (bo można obliczyć tor pocisku), chemii (gazy
                        trujące, materiały wybuchowe), medycyny (kto się zna na leczeniu chorób, wie
                        także, jak je powodować) a nawet kija i kawałka sznurka (można z nich zrobić
                        łuk). Nie wiedza, nauka i technologia są patologiami, tylko chęć ich
                        wykorzystania przeciwko bliźnim. Jeśli chcesz być konsekwentny, co robisz przy
                        komputerze? Przecież elektronika to narzędzie mordu. Już wczesnych komputerów
                        używano np. w pracach nad bombą wodorową, a teraz nie ma czołgu, samolotu ani
                        rakiety bez całej baterii procesorów.
                        • Gość: DuchPareta Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:02
                          1. Glosowanie, jak sama nazwa wskazuje, nic nie zmienia. Elity sa
                          wciaz u wladzy, zmnieniaja sie tylko ich reprezentanci (p. moja
                          teoria elit).
                          2. Zgoda, ale majac do dyspozycji jedynie druzyne palkarzy i tratwy,
                          taki psychopata bedacy u wladzy, jak np. G.W. Bush nie bylby w
                          stanie zamordowac tylu ludzi, i to tak daleko od swego kraju...
                          3. Czy wciaz uwazaz dzisiejsze USA, z ich kara smierci i agresywnymi
                          wojnami, za kraj CYWILIZOWANY?
                          4. Wiec przyznajesz mi racje. Niestety, ludzka natura jest taka, ze
                          psychopaci dochodza wsrod ludzi do wladzy (Beria, GW Bush, Himmler,
                          Hitler, Stalin, Ziobro etc.). A poniewaz nie da sie zamknac przed
                          nimi technologii (chyba, ze tworzac etykosfere na wzor Lema - p.
                          nastepny post), to zostaje nam tylko rezygnacja z technologii, jako
                          zbyt niebezpiecznego narzedzia...
                          Pozdr. :)
                          • Gość: LEM Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:05
                            VISIONS OF THE FUTURE IN THE WRITINGS OF STANISŁAW LEM
                            BY LECH KELLER
                            Pokój na Ziemi (Peace on Earth)
                            In Pokój na Ziemi (1987, Peace on Earth, 1994) Ijon Tichy is asked
                            by the Lunar Agency to check the current situation on the Moon,
                            which serves as a testing ground for new generations of self-
                            programming weapons. When the authorities on Earth became worried
                            and suspicious that the Lunar robots may try to test their weapons
                            in real combat, i.e. by invading Earth, it was decided to send the
                            best possible man - Ijon Tichy, as the chief, and only,
                            investigator. Thus our hero's mission was an extremely delicate one
                            and, at the same time, the most dangerous - he acted as a kind of
                            cosmic agent 007. As it happens on such missions, he eventually
                            saved the world too well, so as a reward he may receive the Nobel
                            Peace Prize, but it is equally likely that he may be accused of high
                            treason.

                            Pokój na Ziemi can be interpreted like almost every
                            adventure of Ijon Tichy in various ways. It can be taken as a
                            vindication of militarism, as peaceful Earth is on a verge of
                            cultural collapse, despite its very high standard of living, because
                            no one is interested in learning since all material goods are
                            virtually free. On the other hand, it turns out that the so-called
                            `peace on Earth' is only an illusion designed to disaccustom the
                            majority of the population from using their brains. The secret
                            military headquarters prepare plans for new wars, and espionage
                            together with counter-espionage and counter-counterespionage is
                            thriving. As even an ordinary spy must now be at least a computer
                            expert with a Ph.D in science, the (numerically small) elites, who
                            are aware of the real state of affairs, are busy learning, teaching
                            and researching. However, all this is in vain because Tichy
                            transported to our planet (entirely involuntarily) a special
                            `living' powder, an awfully advanced product of the Lunar robotic
                            laboratories. The powder has the power to destroy all electronic
                            devices including the most important - computers. As a result
                            humanity, as in the earlier `Professor A. Do_da', returns to the era
                            of club and knife, in other words da capo al fine. This can be
                            interpreted as an opportunity for humanity to return to the `lost'
                            paradise, or to start again and hopefully learn from the mistakes of
                            the past.

                            After successfully finishing his task Tichy was callotomized
                            while relieving himself behind a large stone in Mare Serenitatis.
                            The painless operation was performed instantly by one of the
                            military robots testing a new ultrasound weapon. The result was that
                            Tichy's corpus callosum, containing 200 million white nerve fibres
                            linking the two hemispheres was severed leaving him with two
                            virtually independent brains. This makes such relatively simple
                            tasks as typing almost impossible, as while his right hand,
                            controlled by the left hemisphere, tries to hit the proper keys, his
                            left hand, controlled by the right hemisphere, tries to pull the
                            paper out of the typewriter. Because of such complicated
                            circumstances under which Tichy has written his report, one cannot
                            be sure if the account is accurate. The reason is that he has stored
                            the true records of the mission in his right hemisphere, to which
                            his left hemisphere, the one overseeing the process of writing, has
                            no direct access at all.

                            There should be no doubt that all Tichy's adventures can be
                            read as political prose. They were initially intended to be a satire
                            on the conditions in the former Soviet Bloc, and especially Poland.
                            However, unlike the majority of other political fiction written in
                            the same period, Lem's stories can still be enjoyed many years after
                            the collapse of `real socialism' in Eastern Europe. The most
                            important reason is that the butt of the joke are not only the
                            `communist' dignitaries, but also other political extremists, such
                            as the free market freaks in the 'Twenty-Fourth Voyage'. Tichy's
                            adventures therefore belong to the extremely rare subgenre of
                            political prose as they can be enjoyed by readers living under
                            extremely different political regimes. The Tichiana, and especially
                            those texts written roughly between 1957 and 1987, together with
                            stories collected in Bajki robotów and Cyberiada thus belong to the
                            highest achievements of Lem - the political writer.
                            • Gość: LEM Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 14:06
                              VISIONS OF THE FUTURE IN THE WRITINGS OF STANISŁAW LEM
                              BY LECH KELLER
                              Wizja lokalna (Official Hearing on the Spot)
                              The next major Tichy stories were two `full sized' political novels:
                              Wizja lokalna (1982; Official Hearing on the Spot ) and 5 years
                              later Pokój na Ziemi (Peace on Earth, 1994). Wizja lokalna can be
                              described as a tale with a twist about the subjects of evolution
                              (both biological and cultural), sex and cybernetics. The major
                              subject of this novel is, without any doubt, politics, and more
                              specifically diplomacy and war as the extension of the former. On
                              the planet Entia two major powers exist: the wealthy `liberal-
                              capitalistic' Luzania and the relatively poor `totalitarian-
                              socialist' Kurdlandia. On the surface everything seems to be
                              simple. The Luzanian material standard of living, and the freedom
                              its citizens enjoy are far superior to the rather Spartan living
                              conditions and lack of political rights in totalitarian
                              (`communist') Kurdlandia. However, Tichy is surprised when he meets
                              plenty of unhappy persons in the rich and free Luzania, and becomes
                              even more surprised when he visits Kurdlandia.

                              In Kurdlandia the average citizens are forced to live within
                              frequently sick, or even dead, huge animals - the Kurdels, and the
                              secret political police is present almost everywhere. However, the
                              inhabitants of this country seem to be more optimistic than the
                              citizens of Luzania, and very few think about possible escape to the
                              `free' and rich neighbour. One of the reasons is that in Luzania the
                              material standard of living is so high, that it practically cannot
                              be improved, while in Kurdlandia people live in the hope of
                              receiving, however in an unspecified future, a permit to live in a
                              `normal', i.e. not made from an animal, house, and other benefits
                              from the government. Anyway, the standard of living in Kurdlandia is
                              so low, that no one believes that it can possibly worsen.

                              But there is more: the idyllic living conditions in Luzania,
                              and especially the lack of the violent crimes, are a result of the
                              so called `ethicosphere' - a kind of omnipresent and almost
                              omnipotent cybernetic and thus impersonal Big Brother, who not only
                              watches every movement the Luzanians make, but also makes any
                              violent act physically impossible. The technical details of the
                              ethicosphere, although described by Lem in detail, are not important
                              here. What is the most relevant is the fact that the ultimately rich
                              and apparently free society is based on foundations which are even
                              more repressive than the foundations of Nazi Germany, former Soviet
                              Union under Stalin's regime, and even the ultra-totalitarian
                              Kampuchea. The secret political police (Gestapo) in the Hitler's
                              Third Reich as well as in the former GDR (Stasi) were very
                              effective, and their Soviet equivalents such as the NKVD or KGB
                              controlled most aspects of life in the former USSR, but none of
                              these organisations had the technical means to control and supervise
                              every citizen 24 hours a day. Thus the freedom Luzanians apparently
                              enjoy is only an illusion, so it could be said that the materially
                              poor Kurdlandians living in the `classical' totalitarian state
                              paradoxically enjoy more freedom than the rich and `free' Luzanians.

                              Some critics, even Jerzy Jarz_bski, compared Luzania to the
                              US and Kurdlandia to the USSR. Those comparisons were, in my
                              opinion, unfounded. Firstly Luzania more closely resembles the
                              European welfare states, such as the Scandinavian countries or West
                              Germany rather than the US, while the Kurdlandian conditions were
                              closer to those in the Maoist China during the Cultural Revolution
                              than to the Soviet Union under Brezhnev. The situation was even more
                              complicated by the existence of the third major country on the
                              planet Entia: so called Black Clivia. This country had a long time
                              ago been almost as well technologically developed as Luzania.
                              Fearing possible hostile action by Black Clivia, the Luzanians used
                              the elements of ethicosphere, which was then in its development
                              phase, to attack the rival secretly. Initially, the excuse was to
                              halt the enemy's possible new development of weapons of mass
                              destruction. The Clivians detected the Luzanian attack too late, and
                              because they were slightly behind the Luzanians in the development
                              of the `speeds' their attempts to counterattack were not
                              successful. The effects of the secret invasion of the Luzanian
                              `speeds' resulted in the total destruction of Black Clivia. It is
                              believed that not even a single Clivian survived and all Black
                              Clivia was turned into a frozen wasteland. The Luzanians were later
                              ashamed of their action, but nothing could be done to reverse the
                              result of their attack. The most ironic is the fact, that both
                              Entian superpowers were developing the `speeds' not as a potential
                              weapon, but as an entirely peaceful and benevolent device, with a
                              sincere intention to bring lasting peace and happiness to the whole
                              planet. Thus Wizja lokalna is not only a political satire on
                              incompetent politicians - like the earlier Astronauci or G_os Pana
                              it is a powerful warning regarding the consequences of the arms race
                              and the use of modern weapons. It is therefore a real shame that
                              less than twenty years after finishing Wizja lokalna Lem made an
                              unexpected turn and in the late 1990s he even advocated military
                              solutions to political problems.
                      • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 24.11.07, 19:30
                        > musimy wyeliminoiwac technologie,
                        > bowiem KAZDA moze byc uzyta do zabijania.

                        Albo jaja sobie robisz, albo jesteś ekstremistą-neoluddystą. :> Och, będzie
                        zabawnie...
                        • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 18:19
                          To wcale nie jest dla mnie smieszne, ze kazdy wynalazek zostal od
                          razu uzyty do doskonalenia technologii zabijania ludzi... :(
                          • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 25.11.07, 18:49
                            Ludzkość przyjęła technologię wraz z jej wsyztskimi zaletami iw adami. Ja sądzę,
                            że zalety przewyższają wady. I tyle.

                            A ty, że się z zainteresowaniem spytam, co jeszcze tu robisz przy kompie -
                            wytworze tej złej technologii...?
                            • kagan-owski Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 26.11.07, 08:55
                              1. Uwazam, ze wady przewyzszyly zalety.
                              2. Walcze z technologia, uzyajac takiej technologii, jaka jest dla
                              mnie dostepna. Przyklad: nie da sie bezpiecznie rozbroic bomby
                              atomowej golymi rekami ani golymi rekami rozebrac czolgu na kawalki,
                              aby przestal byc narzedziem zabijania...
                              • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 29.11.07, 18:09
                                > 1. Uwazam, ze wady przewyzszyly zalety.
                                Za każdym razem, kiedy jedziesz do pracy, kiedy idziesz do lekarza, kiedy
                                wysyłasz post na tę grupę dyskusyjną, robisz z siebie hipokrytę. :))))

                                Oj, wybiórczy z ciebie neoluddysta mały... czy jest jakiś powód, dla którego
                                twoje antytechnologiczne deklaracje można traktować poważnie? Ja takich nie widzę.

                                > 2. Walcze z technologia, uzyajac takiej technologii, jaka jest dla
                                > mnie dostepna.
                                Och, ja wiem, że niektórzy się tym szczycą. Na przykład taka Al Kaida umieszcza
                                w internecie nagrania z egzekucji dziennikarzy i innych pechowców - ma to
                                związek, gdyż rządy fanatycznych islamistów nigdy by nie doprowadziły do
                                powstania takich wynalazków jak internet. :)

                                Jak widać, nie ma się czym chwalić.
                                • mrzorba Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 29.11.07, 18:26
                                  1. Do pracy staram sie isc na piechote, do lekarzy nie chodze, chyba
                                  ze po zwolnienie, bo oni przeciez chca leczyc to, czego
                                  funkjonowania zupelnie nie rozumieja (to jest czlowieka jako calosc,
                                  a nie tylko jego poszczegolne organy i narzady).
                                  2. Gdyby nie Arabowie, to Europa bylaby po dzis w mrokach tw. dark
                                  ages, kiedy to niepodzielnie rzadzil kler...
                                  3. Jak widać, nie ma co ganić adwersarzy, gdy samemu się jest pełym
                                  rasowych uprzedzeń... :(
                                  • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 29.11.07, 18:54
                                    > 1. Do pracy staram sie isc na piechote, do lekarzy nie chodze,
                                    > chyba ze po zwolnienie, bo oni przeciez chca leczyc to, czego
                                    > funkjonowania zupelnie nie rozumieja
                                    Jak się domyślam, ty zaś doskonale to rozumiesz? :)

                                    > (to jest czlowieka jako calosc,
                                    > a nie tylko jego poszczegolne organy i narzady).
                                    To jak się leczysz? Bioenergoterapia? Homeopatia? Nakładanie rąk? Modlitwy?
                                    Egzorcyzmy?? :))))

                                    > 2. Gdyby nie Arabowie, to Europa bylaby po dzis w mrokach tw. dark
                                    > ages, kiedy to niepodzielnie rzadzil kler...
                                    Od kiedy to arabowie mieli coś wspólnego z Oświeceniem? Ta, wiem że wynaleźli
                                    zero i tak dalej, ale było to "trochę" wcześniej.

                                    > 3. Jak widać, nie ma co ganić adwersarzy, gdy samemu się jest pełym
                                    > rasowych uprzedzeń... :(
                                    Od kiedy to mówienie o al kaidzie to rasizm? Logikę masz równie interesującą,
                                    jak kaganowski...
                                    • mrzorba Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 29.11.07, 19:02
                                      1. Po prostu PROFILAKTYKA, na ktorej malo sie zarabia i trudno sie
                                      nawet z niej doktoryzowac (nie mowiac juz o habilitacji), stad tak
                                      malo ona interesuje wspolczesna, w 100% skomercjalizowana, a przez
                                      to w 100% skorumpowana medycyne... Ja tez nie za bardzo znam sie na
                                      leczeniu, ale w zwiazku z tym nie pobieram oplat za swe porady w
                                      zakresie ochrony zdrowia, w odroznieniu od zupelnie nic nie
                                      wiedzacych na temat leczenia chorob oszustow po studiach
                                      medycznych...
                                      2. Arabowie przechowywali i wzbogacali wiedze starozytna, kiedy to w
                                      Europie, na skutek wszechwladzy kleru, nastaly tzw. ciemne wieki
                                      (dark ages), kiedy to Europa cofnela sie na przeciag setek lat w
                                      rozwoju do poziomu nizszego niz nawet w starozytnym Sumerze...
                                      • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 01.12.07, 21:51
                                        > 1. Po prostu PROFILAKTYKA
                                        Często się zdarza, że ta profilaktyka jest nieskuteczna, albo wręcz człowiek
                                        zbyt jest leniwy, by ją stosować. Poza tym, zgadnij, na czym często polega
                                        profilaktyka? Tak, właśnie, na chodzeniu do lekarza...

                                        > Ja tez nie za bardzo znam sie na leczeniu, (...) zupelnie nic nie
                                        > wiedzacych na temat leczenia chorob oszustow po studiach
                                        > medycznych...
                                        Winosek: jesteś oszustem medycznym świeżo po studiach? :D
                                        • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:08
                                          1. Profilaktyka polega glownie na unikaniu lekarzy i szpitali i
                                          prowadzeniu zdrowego trybu zycia...
                                          2. Nie biore od nikogo pieniedzy za leczenie i porady jak unikac
                                          chorob... jestem doktorem, ale filozofi...
                                    • petrucchio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 29.11.07, 20:11
                                      madcio napisał:

                                      > > [mrzorba:] (to jest czlowieka jako calosc,
                                      > > a nie tylko jego poszczegolne organy i narzady).

                                      > To jak się leczysz? Bioenergoterapia? Homeopatia? Nakładanie rąk?
                                      > Modlitwy? Egzorcyzmy?? :))))

                                      He, he, to pierwsze, co ci powie każdy szarlatan: "Medycyna oficjalna leczy
                                      chorobę, a ja leczę *człowieka*." Najbardziej oklepany slogan i nieomylny znak
                                      rozpoznawczy wszystkich hochsztaplerów.

                                      > Logikę masz równie interesującą, jak kaganowski...

                                      Przecież to ten sam forumowicz pod innym pseudonimem ;)
                                      • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 20:59
                                        Szarlatani lecza "jednostki chorobowe". Ja wybieram profilaktyke...
                                        I jestem jak Bog Krzescijan; jeden, ale w wielu nickach. Bowiem to
                                        moja bardzo wielka tajemnica...
                                      • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 01.12.07, 21:48
                                        > Przecież to ten sam forumowicz pod innym pseudonimem ;)
                                        Już to zauważyłem. Interesujący przypadek quasishizofrenii.
                                        • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:06
                                          Schizofrenia to nie jest wielokrotna osobowosc, a inne spostrzeganie
                                          swiata. Jak nie wieesz, co dany termin naukowy oznacza, to go lepiej
                                          nie uzywaj...
                                          • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 02.12.07, 13:06
                                            > Schizofrenia to nie jest wielokrotna osobowosc
                                            W znaczeniu potocznym i owszem, używa się go m.in. na określenie wielokrotnej
                                            osobowości.

                                            > Jak nie wieesz, co dany termin naukowy oznacza, to go lepiej
                                            > nie uzywaj...
                                            Nie będę przy każdym użyciu słów "shizol" dodawał w nawiasach "potocznie" albo
                                            wręcz tłumaczenia co gdzie i jak.
                                            • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 20:48
                                              WEysmiewajac sie z chorych dajesz przyklad braku elementarnej
                                              kultury. Ludzie chorzy psychicznie sa bardzo nieszczesliwi, wiec twa
                                              arogancja jest tu zupelnie nie na miejscu...
                                              • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 03.12.07, 21:12
                                                Nie wyśmiewam chorych umysłowo, tylko twoją hipokryzję. Plujesz na technologię i
                                                krzyczysz, że nigdy nie powinna była być wynaleziona oraz rozwijana, przy pomocy
                                                tychże środków technolgoicznych, żyjąc takze przy wydatnej ich pomocy - które
                                                tak potępiasz.

                                                Obrzydliwość.
                                                • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 22:03
                                                  A co mam robic? Technologia i ogolnie cywilizacja zniszczyly nature,
                                                  w tym tez nature czlowieka i nasze srodowisko zostalo zmnienione nie
                                                  do poznania. Jak mam dzis zyc w zgodzie z natura, jak nie ma juz
                                                  (przynajmniej w Polsce) prawdziwej natury, a kapitalizm, i zwiazana
                                                  z nim pogon za zyskiem, wyzysk i lichwa uczynily czlowieka swym
                                                  wlasnym najgorszym wrogiem??
                                                  • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 10.12.07, 17:54
                                                    > Jak mam dzis zyc w zgodzie z natura
                                                    Ty wiesz w ogóle, o czym mówisz? Co to niby twoim zdaniem owe "życie zgodne z
                                                    naturą"?
                                                  • mrzorba Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 10.12.07, 19:05
                                                    To chyba proste? Tak, aby nie niszczyc natury...
                                                  • madcio Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... 12.12.07, 18:08
                                                    > To chyba proste? Tak, aby nie niszczyc natury...
                                                    Ty mi tu nie odwracaj kota ogonem. :) Krytykowałeś technologię, bo dzięki niej
                                                    ludzie moga się lepiej zabijać i tylko w tym celu jest technologia używana. O
                                                    ekologicznych skutkach nie było ani słowa, choć teraz pewnie dużo o tym
                                                    usłyszymy. ;)
                                                  • Gość: Kagan Re: Niestety, każdy ludzki wynalazek... IP: 212.14.17.* 12.12.07, 18:30
                                                    Dzis kazda wojna to zniszczenie srodowiska bronia nie tylko
                                                    jadrowa, ale tez biologiczna i chemiczna (napalm, defolianty
                                                    etc.)... :( A te bron wynajduja fizycy, chemicy i biologowie.
                                                    Jedyne wysjcie to zakazac uprawiania tych nauk i zamkniecie
                                                    wydzialow biologii, chemii i fizyki na wszystkich uczelniach!
        • madcio Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 21.11.07, 13:47
          > Po co to komu?
          Inwestycja w Ludzkość. To się nie zwróci w rok czy sto lat. Ba, ja nie oczekuję
          takiego zwrotu w jakimś pieniężnym sensie - byłoby to równie absurdalne, jak
          żądanie od swoich dzieci kosztów, jakie na nie łożyliśmy przez te 18 pierwszych
          lat życia.

          > Ile to bedzie kosztowac,
          Setki miliardów dolarów. Tyle co mała wojenka w pewnym kraju, co miał mieć WMD.
          A bo co?

          > i kto, poza wojskiem na tym skorzysta?
          Krótko mówiąc: wszyscy. Ty też.
          • Gość: Kagan Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 15:50
            Rownie dobrze moge powiedziec, ze nalezy inwestowac np. w me dzieci.
            I przeciez te naklady to sa glownie naklady na zalozenie wojskowych
            baz na Ksiezycu! Nie rozumiesz tego? Kto bedzie mial Ksiezyc, bedzie
            mogl kontrolowac Ziemie... Ksiezyc to bedzie jdna wielka baza
            wojskowa, tyle ze nie ma na nim niewazkosci, wiec mozna na nim
            przebywac dluzej niz na orbitujacych stacjach kosmicznych, i mozna
            na nim rozmiescic wielkie bazy militarne, z rezerwami wody, energii
            itd.... Nie widze wiec dla mnie tu zadnych korzysci, bo nie mam
            zamiaru na nikogo napadac, w tym i z Ksiezyca...
            • madcio Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 22.11.07, 14:36
              > I przeciez te naklady to sa glownie naklady na zalozenie wojskowych
              > baz na Ksiezycu!
              Znam tańsze sposoby dominacji.

              > Nie rozumiesz tego?
              Nie, nie rozumiem, jak może ktoś na serio wysnuwać takie twierdzenia. Chciałbym
              się dowiedzieć, na jakiej podstawie wyciągasz tak... interesujące pomysły. Tylko
              bez artykułów z prasy popularnej lat '60 ubiegłego wieku, bardzo proszę. :)

              > Ksiezyc to bedzie jdna wielka baza wojskowa,
              Im dłużej czytam, tym mam silniejsze wrażenie, że mi to pachnie czymś znajomym.
              Wstrzymam się jeszcze z osądem, ale zapowiada się raczej jednoznacznie. ;)

              > tyle ze nie ma na nim niewazkosci, wiec mozna na nim
              > przebywac dluzej niz na orbitujacych stacjach kosmicznych
              Y... że się spytam, ile wyrzutni rakietowych ma ISS? :)))

              > Kto bedzie mial Ksiezyc, bedzie mogl kontrolowac Ziemie...
              Ekhem, od lat '60 minęło sporo czasu. Te hasła się od dawna zdezaktualizowały -
              tego typu zabawy się zwyczajnie nie opłacają. Klimat nie ten, czasy nie te.
              Zamiast ZSRR mamy terrorystów, który z Księżyca nie ustrzelisz nijak. Ten pomysł
              nie ma sensu nawet, gdyby znalazły się pieniądze na to.

              > Nie widze wiec dla mnie tu zadnych korzysci
              No cóż, jak zakładasz, ze USA wraca na Księżyc tylko po to, by zakładać tam bazy
              wojskowe, to rzeczywiście. :)))
              • Gość: Kagan Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 18:37
                1. Niestety, ale ten, kto pierwszy zalozy stala baze na Ksiezycu,
                bedzie miec militarna przewage nad tymi, co tam baz nie beda
                mieli...
                2. ISS jest na rzie niezmilitaryzowana, bowiem jest to platforma
                mocno niestabilna i latwa do zniszczenia. Co innego Ksiezyc - jest
                on daleko, wiec bedzie czas na przygotowanie sie do ataku z Ziemi a
                poza tym bazy na ksiezycu moga byc gleboko wkopane i bronione
                antyrakietami, gdy do zniszczenia ISS wystarczy wlasciwie jedna
                rakieta, nawet bez glowicy bojowej, byle tylko trafila w kwatery
                zalogi...
                3. Jakie inne cele moze dzis miec USA, jak nie militarne? Czyzbys
                rzeczywiscie spedzil ostatnia dekade na Ksiezycu?
                • madcio Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 24.11.07, 19:08
                  > 1. Niestety, ale ten, kto pierwszy zalozy stala baze na Ksiezycu,
                  > bedzie miec militarna przewage nad tymi, co tam baz nie beda
                  > mieli...
                  Nie widzę tu żadnej militarnej przewagi, jeśli baza będzie innego typu, niż
                  wojskowa (tzn. np. badawcza).

                  > 2. ISS jest na rzie niezmilitaryzowana,
                  "Na razie"... uroczy jesteś. :))))

                  > bowiem jest to platforma mocno niestabilna i latwa do zniszczenia.
                  > Co innego Ksiezyc - jest
                  > on daleko, wiec bedzie czas na przygotowanie sie do ataku z Ziemi a
                  > poza tym bazy na ksiezycu moga byc gleboko wkopane i bronione
                  > antyrakietami, gdy do zniszczenia ISS wystarczy wlasciwie jedna
                  > rakieta, nawet bez glowicy bojowej, byle tylko trafila w kwatery
                  > zalogi...
                  Ile według ciebie by kosztowała na dzień dzisiejszy wojskowa baza księżycowa,
                  "głeboko wkopana", z tymi antyrakietami? Jaki miałaby ona jeszcze sprzęt i
                  personel? Czy ta baza byłaby budowana jawnie, czy skrycie? Jeśli skrycie, to o
                  ile by to podróżyło operację i pod jakimi pretekstami byłaby ona przeprowadzana?

                  I na koniec, czy TY WIESZ W OGÓLE, O CZYM TY MÓWISZ?

                  > 3. Jakie inne cele moze dzis miec USA, jak nie militarne?
                  Nie dziwię się twojej opinii o USA, jednak ja widzę tam coś więcej, niż Busha i
                  Irak.

                  > Czyzbys rzeczywiscie spedzil ostatnia dekade na Ksiezycu?
                  Nie martw się, paranoja jest uleczalna.
                  • Gość: kagan Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 18:26
                    1. Czyzbys byl az tak naiwny sadzac, ze takie USA wydadza dzis
                    miliardy dolarow na cel nie majacy nic wspolnego z wojskiem i
                    utrzymaniem przez owe USA militarnej hegemonii?
                    2. Na razie ISS jest zbyt prymitywna aby zostac zmilitaryzowana...
                    3. Historia nas uczy, ze wielkie mocarstwa wydaja wielkie pieniadze
                    tylko i wylacznie na cele militarne badz tez cele zblizone do
                    militarnych.
                    4. Co wiecej widzisz w USA niz Busha i agresywne wojny? Moze tych,
                    co na Busha glosowali i go wciaz popieraja?
                    5. I daruj sobie te ataki ad personam!
                    • madcio Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 25.11.07, 19:11
                      > 1. Czyzbys byl az tak naiwny sadzac, ze takie USA wydadza dzis
                      > miliardy dolarow na cel nie majacy nic wspolnego z wojskiem i
                      > utrzymaniem przez owe USA militarnej hegemonii?
                      Hmm. Kiedy ostatnio sprawdzałem, USA wydawała całkiem sporo miliardów dolarów na
                      cele nie mające nic wspólnego z wojskiem - np. świadczenia socjalne typu
                      emerytury, medycyna, energetyka, edukacja etc. O ile się zgodzę, że wojna w
                      Iraku kosztuje absurdalnie duzo w stosunku do efektów, o tyle twierdzenie, że w
                      USA nie wydaje się sum większych niż miliard na nic innego, niż wojnę jest
                      paranoicznym absurdem.

                      > 2. Na razie ISS jest zbyt prymitywna aby zostac zmilitaryzowana...
                      Oświecę cię, że ISS w ogóle nie nadaje się do przerobienia na jakikolwiek
                      sensowny obiekt militarny. Ma wystarczająco wiele kłopotów z samą sobą będąc
                      tym, czym jest teraz.

                      > 3. Historia nas uczy, ze wielkie mocarstwa wydaja wielkie pieniadze
                      > tylko i wylacznie na cele militarne badz tez cele zblizone do
                      > militarnych.
                      Porównaj budżet NASA z budżetem zbrojeniówki. Dalej twierdzisz, że te ok. 17 mld
                      dolców rocznie dla NASA to "wielkie pieniądze"? Programy militarne to nie w
                      NASA. To nie ta bajka. NASA to agencja służąca ogólnie rzecz biorąc do
                      eksploracji i badania kosmosu (ta, upraszczam). Wojskową bazę księżycową
                      prawdopodobnie prowadziłaby zbrojeniówka. Więc jeśli musisz już krytykować, to
                      odczep się od NASA.

                      Przewodnik wizualny po budżecie planowanym na 2008:
                      www.thebudgetgraph.com/site/index.php?main_page=product_info&products_id=1
                      > 4. Co wiecej widzisz w USA niz Busha i agresywne wojny? Moze tych,
                      > co na Busha glosowali i go wciaz popieraja?
                      Ja w USA widzę kraj aktualnie dominujący (ile to potrwa, to już inna sprawa)
                      technologicznie i tak, militarnie. Krzaku w roli prezydenta nie ma wpływu na to,
                      że wolę USA w roli światowego hegemona od np. Chin czy Rosji. W tym kontekście
                      twój antyamerykanizm jest zabawny. Masz jakąś alternatywę?

                      > 5. I daruj sobie te ataki ad personam!
                      Ciężko określić twoje teksty inaczej niż paranoidalne. I oczywiscie wszyscy są
                      "naiwniakami", że nie dostrzegają tak oczywistych dla ciebie rzeczy. :D

                      I co z moim pytaniem o przybliżony kosztorys militarnej bazy księżycowej? Czekam
                      z niecierpliwością. :))
                      • kagan-owski Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 26.11.07, 09:07
                        1. Medycyna, energetyka, edukacja to wszytko ma scisle zwiazki z
                        wojskiem - leczenie rannych, zapewnienie energii dla wojska i
                        przemyslu zbrojeniowego, ksztalcenie kadr dla wojska i przemyslu
                        zbrojeniowego, i nawet te emerytury - wojskowi dostaja jedne z
                        najwyzszych, a poza tym wojsko potrzebuje spokoju wewnatrz kraju,
                        aby moglo byc uzywane do podboju oraz trzymania w szachu zagranicy...
                        2. ISS to tylko prototyp. Ale wszystko mozna przerobic na cele
                        wojskowe, a wiec i ISS. Oczywiscie krazownik pomocniczy (to jest
                        przerobiony ze statku handlowego) nigdy nie bedzie tak dobry jak
                        okret od razu zaprojektowany jako krazownik, ale tez bedzie sial
                        zniszczenie i zabijal ludzi...
                        3. I czemu tak bronisz USA? NASA stworzono tylko i wylacznie po to,
                        aby uczeni z moralnymi skrupulami mogli pracowac dla wojska, nie
                        pracujac oficjalnie w zmilitaryzowanej agencji...
                        4. Czemu uwazasz, ze USA sa leszym hegemonem niz Rosja czy Chiny? Ja
                        uwazam wrecz odwrotnie...
                        5. Nikt nie potrafi zrobic kosztorysu czegos, czego jeszcze nikt nie
                        wybudowal. Kosztorys takiej stacji moze powstawac tylko w miare
                        postepow jej budowy. Inaczej bedzie to bardziej science fiction niz
                        science. Nie wiesz o tym?
                        • madcio Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 29.11.07, 18:56
                          > 1. Medycyna, energetyka, edukacja to wszytko ma scisle zwiazki z
                          > wojskiem
                          Innym wszystko kojarzy się z dupą, tobie jak widać z wojskiem. Wyrazy współczucia.

                          > 2. ISS to tylko prototyp. Ale wszystko mozna przerobic na cele
                          > wojskowe, a wiec i ISS. (...)
                          > (...) NASA stworzono tylko i wylacznie po to,
                          > aby uczeni z moralnymi skrupulami mogli pracowac dla wojska, nie
                          > pracujac oficjalnie w zmilitaryzowanej agencji...
                          > 4. Czemu uwazasz, ze USA sa leszym hegemonem niz Rosja czy Chiny?
                          > Ja uwazam wrecz odwrotnie...
                          Szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, od czego zacząć, widząc takie oderwanie od
                          rzeczywistości.

                          Skupię się na ISS. Że się zainteresuję, co ty w ogóle wiesz o tej stacji
                          kosmicznej? Po twoim paranoicznym bełkocie wnioskuję, że praktycznie nic.

                          Po pierwsze: ISS to akronim od International Space Station, czyli Międzynarodowa
                          Stacja Kosmiczna. Kluczem jest tu słówko "międzynarodowa". Takie projekty, ehem,
                          bardzo średnio sie nadają do celów militarnych. Choć amerykańcy najwięcej
                          wkładają kasy w ten projekt, to wiele innych krajów ma swój poważny udział, od
                          ruskich modułów począwszy, poprzez europejskie labolatoria, aż po ramię "dźwigu"
                          kosmicznego z Kanady skończywszy. Tak czy owak, wszelkie specyfikacje,
                          dokumentacja i inne rzeczy na temat budowy i operacji są dostępne dla partnerów
                          ISS, co nieszczególnie idzie w parze w typową dla wojska sekretnością.

                          Po drugie: widziałeś kiedyś fotografie czy komputerowe renderingi stacji
                          kosmicznej? Ja nie wiem, jaka powinna być stacja bojowa, ale wiem jak cholera,
                          że ISS ni cholery się do tego nie nadaje. Byle gó.. podobne do chińskiej zabawy
                          w strzelanego sprzed prawie roku spowoduje całkowitą bezużyteczność stacji
                          kosmicznej i konieczność ewakuacji całej, aż TRZYOSOBOWEJ załogi.

                          Po trzecie: jakież to bronie wedle ciebie mogłyby być umieszczone na ISS?

                          Zaistie, kuźwa, narzędzie siania śmierci i zniszczenia. To już naprawdę nie mój
                          problem, jak ci się w łbie nie mieści, że USA może płacić za coś nie związanego
                          z wojskiem... tylko cię informuję uprzejmie, że straszliwie bredzisz na ten
                          temat. Każdy, kto jest choć trochę obeznany z kosmosem, pękłby ze śmiechu na
                          widok twoich wynurzeń na temat "prototypowej militarnej stacji kosmicznej ISS".
                          Nie wyzłośliwiam się, serio piszę, że dla mnie głosisz bzdury totalne.

                          > 5. Nikt nie potrafi zrobic kosztorysu czegos, czego jeszcze nikt
                          > nie wybudowal.
                          Oj, nie wykręcaj się. Przybliżony koszt na pewno potrafisz sobie wyobrazić. Nie
                          wiem, jak dla ciebie, ale dla mnie przy aktualnych możliwościach
                          technologicznych koszt zbudowania takiej bazy wojskowej na Księżycu były
                          absurdalnie wysoki, a budowanie w sposób sekretny byłoby już całkowicie
                          niemożliwe. A chyba można sobie wyobrazić, jak by reszta świata zareagowała na
                          taką zabawę.

                          > Kosztorys takiej stacji moze powstawac tylko w miare
                          > postepow jej budowy.
                          Architektem to ty nigdy na pewno nie będziesz. Nikt nie zaczyna budowania
                          czegokolwiek bez chociaż wstępnego oszacowania kosztów, niezależnie czy to ma
                          być odpicowane centrum handlowe, czy też stacja kosmiczna. Jedyna różnica jest
                          taka, że to drugie ma sporą szansę znacznego przekroczenia kosztów.
                          • mrzorba Re: Księżyc dla wszystkich, ale po co? 29.11.07, 19:14
                            1. Bez dupy nie bylo by seksu a wiec i prokreacji. A wszedzie gdzie
                            sie robi powazne badania, tam sa one oplacane i wykorzystywane
                            przede wszystkim przez wojsko. Pokaz mi jakis wynalazek z ostatnich
                            100 lat, ktory nie byl zrobiony na zamowienie wojska...
                            2. NASA powstala dla celow propagandowych (wyscig na Ksiezyc) i by
                            uczeni cywilni mogli pracowac dla wojska, nie bedac oficjalnie
                            podleglymi generalicji i admiralicji, bo dobrzy uczeni na ogol sie
                            zle czuja pod komenda zupakow...
                            3. Kiedy Chiny napadly na jakis odlegly kraj, Chinom zupelnie nie
                            zagrazajacy? I kiedy takie cos zrobila Rosja?
                            4. ISS sluzy do oficjalnego szpiegowania sie. To cos jak defildy i
                            attache militarni - bez tego szpiedzy mieli by bardzo trudne zycie...
                            5. Nigdzie nie napisalem, ze obecna ISS bedzie uzyta w celach
                            wojskowych. ISS to tylko prototyp. To tak jak w celu nauczenia sie
                            budowy czolgow konstruowano na poczatek traktory na gasiennicach...
                            5. Kto pierwszy zalozy stala baze na Ksiezycu, bedzie mogl
                            utrudniac, a nawet uniemozliwiac dostep innym. W biznesie to sie
                            nazywa "first mover advantage".
                            6. Kosztorys oblicza przewaznie inzynier budowlaniec a nie
                            architekt. I na ogol ma on tyle wspolnego z rzeczywistsia, co James
                            Bond z prawdziwym agentem wywiadu...
                            • madcio Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 01.12.07, 22:46
                              > Pokaz mi jakis wynalazek z ostatnich 100 lat, ktory nie byl
                              > zrobiony na zamowienie wojska...
                              Wynalazki, które nie były zrobione na zamówienie wojska z ostatnich 100 lat?
                              Proszę bardzo: telewizja. Akcelelator cząstek. Mikroskop elektronowy. Cała kupa
                              leków. I tak dalej.

                              Zauważ, że twój warunek nic nie mówi o wynalazkach, które POTEM zostały
                              wykorzystane przez wojsko, nad czym tak w postach lamentujesz. :) Jednak, gdybyś
                              zażądał wynalazku, który nigdy nie był przez wojsko wykorzystany, oleję to.
                              Dlaczego? Na upartego, WSZYSTKO można pod wojsko podpiąć, łącznie z odkrywaniem
                              nowych planet pozasłonecznych (nowe światy do podbicia, a co!). :)

                              Dlatego też zrobię coś innego - użyteczna technologia, której korzenie były w
                              wojsku: Internet. No, teraz spróbuj argumentować TUTAJ przeciw Internetowi... :D

                              > 2. NASA powstala dla celow propagandowych (wyscig na Ksiezyc)
                              Jeśli myślisz, że NASA tylko lataniem na Księżyc się zajmuje, to czas na trochę
                              edukacji. Po pierwsze, NASA powstała w 1958 roku, kiedy jeszcze nikomu się o
                              lataniu na Księżyc nie śniło. Po drugie, NASA prowadzi w chwili obecnej kupę
                              misji nie mających kompletnie związku z Księżycem - od satelit wokółziemskich do
                              obserwacji atmosfery i fotografowania planety, poprzez eksperymenty typu Gravity
                              Probe B i teleskopy kosmiczne aż po jeżdżenie łazikami po obcym świecie.

                              > i by uczeni cywilni mogli pracowac dla wojska,
                              Z DARPA się ci pomyliło.

                              > 3. Kiedy Chiny napadly na jakis odlegly kraj,
                              Czyli na bliskie już wolno napadać? :D

                              > Chinom zupelnie nie zagrazajacy?
                              Mam je wszystkie wyliczyć? W kilkutysiącletniej historii Chin trochę się tego
                              zebrało.

                              > I kiedy takie cos zrobila Rosja?
                              Czeczenia? Ach, przepraszam, ona jest blisko, a te można napadać. :)))

                              > 4. ISS sluzy do oficjalnego szpiegowania sie.
                              Najpierw miała być prototypowa stacja militarna, teraz szpiegowska. Pogrążąsz
                              się w bredniach coraz bardziej. Oświecę cię, że są takie zabawki jak satelity
                              szpiegowskie. Od 50 do 100 razy tańsze, znacznie mniej widoczne i mające na
                              pokładzie sprzęt umożliwający zobaczenie szczegółów o wiele lepszych niż z
                              stacji kosmicznej.

                              A poza tym co z słówkiem "international" w skrócie ISS? Międzynarodowa
                              Szpiegowska Stacja Kosmiczna, hahahaha. Dooobre, dobre.

                              > 5. Nigdzie nie napisalem, ze obecna ISS bedzie użyta w celach
                              > wojskowych. ISS to tylko prototyp.
                              Ja wyśmiewam twoje twierdzenia NAWET jako "prototyp".

                              > 5. Kto pierwszy zalozy stala baze na Ksiezycu,
                              Co, jeśli będzie ona międzynarodowa? Ach, czekaj, takie drobiazgi jak
                              "international" w ogóle cię nie obchodzą przecież, jak to było widać parę
                              akapitów wyżej. :)

                              > bedzie mogl utrudniac, a nawet uniemozliwiac dostep innym.
                              Ciekawe jak? Zdaje ci się, że Księżyc jest wielkości piaskownicy? Jak ktoś
                              będzie chciał założyć bazę na drugim końcu globu, to ten pierwszy będzie mógł
                              naskoczyć.
                              • mrzorba Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 01.12.07, 23:28
                                Czyzby? A na poczatek daruj sobie to ponizanie mnie i robienie ze
                                mnie idioty. Jesli chcesz ze mna dyskutowac, to musisz nauczyc sie
                                odrobiny kultury dyskusji... :(
                                Wszystkie wynalzki, ktore wyliczyles, byly finansowane przez wojsko
                                i w wojsku znalazly pierwsze zastosowania. Wojsko tez fianansuje
                                sporo badan nas lekami z wiadomych powodow.
                                Internet zas wacle nie jest niczym dobrym. Uzywam go tak samo jak
                                samochodu, bo musze. Samochod moge od biedy zastapic innymi srodkami
                                transportu, ale bez internetu trudno teraz istniec, ale przeciez to
                                zlodziej czasu zasmiecony pod sufit idiotycznymi i natretnymi
                                reklamami.
                                NASA powstala aby dogonic i przegonic Rosjan. Gdyby nie sputnik, to
                                rakiety konstrowalo by wojsko - armia, flota i lotnictwo kazde z
                                osobna. Zadaniem NASA jest dzis militarne opanowanie kosmosu,
                                inaczej by ona centa z budzetu nie dostala...
                                Chiny na nikogo nigdy nie napadly, a Czeczenia jest tak samo czescia
                                Rosji jak np. Texas czescia USA. Czy myslisz, ze USA tolerowalyby
                                secesje Texasu?
                                Satelity szpegowskie szpieguja terytorium wroga, na ISS zas odbywa
                                sie wzajemne szpiegowanie, jak na wspolnych manewrach...
                                Ten, ktory pierwszy zalozy baze na Ksiezycu bedzie mogl niedopuscic
                                innych. Cos ci mowi first mover's advantage?
                                • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 02.12.07, 14:18
                                  > Jesli chcesz ze mna dyskutowac, to musisz nauczyc sie
                                  > odrobiny kultury dyskusji... :(
                                  Nie poniżam cię i nie wyzywam dla samego wyzywania. W moich oczach jesteś
                                  hipokrytą. Nie jako obraza, ale jako proste stwierdzenie faktu, wynikającego z
                                  samej definicji słowa "hipokryta", zastosowanej do głoszonych przez ciebie
                                  poglądów, wespół z tym, co czynisz w praktyce. To wszystko.

                                  > Wszystkie wynalzki, ktore wyliczyles, byly finansowane przez wojsko
                                  Nie były. Sprawdzałem.

                                  > i w wojsku znalazly pierwsze zastosowania.
                                  Zastosowania, tak. Nie zawsze jednak jako "pierwsze".

                                  > Internet zas wacle nie jest niczym dobrym.
                                  Co tu jeszcze robisz, hipokryto?

                                  > Uzywam go tak samo jak samochodu, bo musze.
                                  Przyznajesz więc, że jest użyteczny. I samochód, i komputer, i leki, i internet.
                                  I jeszcze plujesz na technologię, hipokryto. :))))

                                  > Samochod moge od biedy zastapic innymi srodkami
                                  > transportu,
                                  Proponuję ci zawsze używac wyłącznie własnych nóg. Wprawdzie będziesz dalej
                                  głupcem (w mojej skromnej opinii, którą oczywiście nikt ci nie zabrania olać),
                                  ale przynajmniej nie będziesz hipokrytą. A mówiąc o nogach, interesuje mnie,
                                  czemu ty nosisz buty - również wytwór tej ochydnej technologii. Czy do dentysty
                                  też chodzisz z takim wysublimowanym obrzydzeniem typu "bo muszę, jakie to złe,
                                  ble fuj"?

                                  Jesteś przeciw technologii, żyj bez niej*, inaczej nie jesteś niczym więcej, jak
                                  małym, śmiesznym hipokrytą.

                                  > NASA powstala aby dogonic i przegonic Rosjan.
                                  To nie to samo, co "powstała tylko po to, by zrobić loty na Księżyc". Zmieniasz
                                  wersje szybciej, niż wiatraczek biurkowy, aż furczy. Zabawnie na to patrzeć. :)

                                  > Gdyby nie sputnik, to rakiety konstrowalo by wojsko
                                  Poinformuję cię o szokującej wiadomości - rakiety konstruuje wojsko! Taki na
                                  przykład Minuteman - słodka rakieta balistyczna z ładunkiem jądrowym, która
                                  potrafi walnąć w prawie dowolne miejsce na planecie. Naprawdę, NASA nie zajmuje
                                  się takimi rzeczami. Od tego jest to twoje parszywe, wredne i złe amerykanskie
                                  wojsko.

                                  > Zadaniem NASA jest dzis militarne opanowanie kosmosu,
                                  Słuchaj, ty mój paranoidalny biedaku, już ci pisałem, ze od tego jest, wyobraź
                                  sobie, wojsko amerykańskie w osobie takich organizacji jak DARPA. NASA jest
                                  agencją cywilną i przeznaczoną do pokojowej eksploatacji i badania kosmosu. Czy
                                  to takie trudne do zrozumienia? Szczekasz na złe drzewo.

                                  > inaczej by ona centa z budzetu nie dostala...
                                  Biorąc pod uwagę budżet wojska i budżet NASA, jest prawie tak jak piszesz. 16
                                  mld z hakiem to 0,5% budżetu USA i co roku NASA musi walczyć, by za dużo nie
                                  ścięli. Jasno to pokazuje, w jakim poważaniu mają amerykańscy decydenci pokojową
                                  eksplorację i badanie kosmosu.

                                  > a Czeczenia jest tak samo czescia Rosji jak np. Texas czescia USA.
                                  Polityką tutaj nie będę się zajmować. Powiem tylko tyle, że mam, uhm, ciutkę
                                  inne opinie na temat prawa ludzi o samostanowieniu, niż ty, szczególnie biorąc
                                  pod uwagę historię. Nie wspominając o tym, ze ta twoja ubóstwiania Rosja
                                  popełnia tam rzeczy, przy których al Ghraib to dziecinna zabawa. Ale EOT, bo jak
                                  mówiłem, na forum Nauka nie dyskutuję zwykle o politycznym bagnie.

                                  > Satelity szpegowskie szpieguja terytorium wroga, na ISS zas odbywa
                                  > sie wzajemne szpiegowanie, jak na wspolnych manewrach...
                                  Wiatraczek, wiatraczek. Furkocz, furkocz...

                                  > Ten, ktory pierwszy zalozy baze na Ksiezycu bedzie mogl niedopuscic
                                  > innych.
                                  Powtarzam pytanie: JAK? Już ci pisałem, że to nie piaskownica.

                                  * I jak nam wszystkim się poszczęści, szybko zejdziesz z padołu i nie bedziesz
                                  wypisywać bzdur na tym forum.
                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 20:49
                                    Nie da sie dyskutowac z kims, kto ma dla adwesarza tylko pogarde...
                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 22:23
                                    1. Podaj mi liste wynalzakow z XX w. NIE finansowanych przez wojsko.
                                    2. Moge czegos nie lubic, ale uzywac, z braku alternatatywy.
                                    3. Czesto nie ma alternatywy dla samochodu, stad nie kazdy kto
                                    krytykuje motozryzacje indywidaualna i jezdzi samochoem jest od razu
                                    hipokryta.
                                    4. Bez sputnika nue byloby NASA, bez Gagarona nie byloby programu
                                    Apollo.
                                    5. Dzis nie ma ZSRR, wiec NASA dostaje malo funduszy, ale jak ZSRR
                                    przodowal w kosmosie, to SSman von Braun dostawal olbrzymie
                                    pieniadze aby przegonic Rosjan... I nie udawaj, ze nie rozumiesz o
                                    co chodzi. Do powstania NASA rakiety w USA konstruowano za pieniadze
                                    armii, foty i lotnictwa, stad USA przegralo wyscig w kosmos ze
                                    wzgledu na rozproszenie srodkow i zbedne dublowanie badan.
                                    6. Czemu bronisz USA? Czy mozna obronic kraj, ktory napada na inne
                                    kraje, ktory przesladuje malutka Kube, kraj ktory torturuje
                                    podejrzanych o walke o wolnosc swoich narodow i stosuje kare
                                    smierci, a wciaz poucza innych o moralnosci?
                                    7. Nie wiesz po co sa obserwatorzy na manewrach i defiladach?
                                    8. Possession is 99% of ownership.
                                    9. Nisko upadles zyczac mi smierci. No coz, jests zwyklym
                                    nowobogackim chamusiem i zarozumialym gowniarzem z IQ ledwo ponad
                                    100, a uwazasz sie za wyrocznie madrosci i kultury osobistej... :(
                                    Wstyd!
                                    • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 10.12.07, 18:26
                                      > 1. Podaj mi liste wynalzakow z XX w. NIE finansowanych przez
                                      > wojsko.
                                      Już ci pisałem przykładowe wynalazki. Jeśli uważasz, że któryś z nich był
                                      sfinansowany przez wojsko, podaj źródła i linki.

                                      > 2. Moge czegos nie lubic, ale uzywac, z braku alternatatywy.
                                      Ty nie "nie lubisz". Ty nienawidzisz, plujesz i odsądzasz od czci i wiary. A i
                                      tak potem idziesz do dentysty z bolącym zębem. :)))))

                                      > 3. Czesto nie ma alternatywy dla samochodu, stad nie kazdy kto
                                      > krytykuje motozryzacje indywidaualna i jezdzi samochoem jest od
                                      > razu hipokryta.
                                      Gdybyż twoja krytyka ograniczała się tylko do transportu indywidualnego...

                                      > 4. Bez sputnika nue byloby NASA, bez Gagarona nie byloby programu
                                      > Apollo.
                                      Gagarina, ale to tak na marginesie. Ty myślisz, że USA zaczęło pichcić swojego
                                      pierwszego satelitę dopiero po wyniesieniu Sputnika? Sputnik był pierwszy,
                                      Sputnik był zaskoczeniem i dla USA, i dla ZSRR (pod względem propagandy), lecz
                                      USA już od jakiegoś czasu wtedy budowała własne pierwsze satelity.

                                      > 5. Dzis nie ma ZSRR, wiec NASA dostaje malo funduszy,
                                      Związek słaby. Jedyne znaczenie miał przy Apollo, potem, mimo że ZSRR było
                                      jeszcze przez dekady, obcinano im fundusze i tak.

                                      > ale jak ZSRR przodowal w kosmosie, to SSman von Braun dostawal
                                      > olbrzymie pieniadze aby przegonic Rosjan... I nie udawaj, ze nie
                                      > rozumiesz o co chodzi.
                                      Och, ja jestem pewien, ze byś chciał, by te wredne USA dostało paru
                                      kilkudziesięciomegatonowymi pociskami nuklearnymi. Ja jednak wolę być tam, gdzie
                                      teraz jestem, a nie w sowieckim łagru świata zwycięskiego komunizmu.

                                      > 6. Czemu bronisz USA?
                                      Bronię przed niesłusznymi zarzutami.

                                      > Czy mozna obronic kraj, ktory napada na inne
                                      > kraje, ktory przesladuje malutka Kube, kraj ktory torturuje
                                      > podejrzanych o walke o wolnosc swoich narodow i stosuje kare
                                      > smierci, a wciaz poucza innych o moralnosci?
                                      To, że ameryka popełniła swoje zbrodnie (aż zdziwiony jestem, że nie wpomniałeś
                                      o nuklearnym ataku na Japonię), nie zmienia faktu, że powinny być osądzane za
                                      to, co faktycznie popełniły, a nie za twoje paranoiczne urojenia w rodzaju ISS
                                      jako militarnego prototypu kosmicznej stacji bojowej.

                                      > 7. Nie wiesz po co sa obserwatorzy na manewrach i defiladach?
                                      I powiadasz, że to, co się dzieje na ISS to jest to samo, co na manewrach i
                                      delfiladach? Niezły jesteś. :)

                                      > 8. Possession is 99% of ownership.
                                      Powtarzam pytanie. Jak ktoś, kto założył swoja pierwszą, cienką i malutką bazą
                                      księżycową, powstrzyma założenie przez kogoś innego rok później po drugiej
                                      stronie globu innej bazy? Chyba tylko poprzez konflikt zbrojny tu, na matuli
                                      Ziemi, a to nie ta bajka.

                                      > 9. Nisko upadles zyczac mi smierci.
                                      Niezupełnie, mój drogi. Stwierdziłem po prostu w sarkastyczno-złośliwej formie,
                                      że gdybyś konsekwentnie trzymał się swoich ideałów, byłbyś już dawno martwy.

                                      Ja też nie zawsze trzymam się ideałów mi bliskich, ale nigdy nie byłem tak
                                      uporczywie dwójmyślący i nigdy nie przejawiałem, w mojej ocenie, tak ogromnego
                                      rozdźwięku między tym, co głoszę, a tym, co czynię, w porównaniu do ciebie.
                                      • mrzorba Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 10.12.07, 19:14
                                        1. Liste wynalazkow z XX w. NIE finansowanych przez wojsko.
                                        Prosze o liste takowych!

                                        2. Moge czegos nie lubic, ale uzywac, z braku alternatatywy.
                                        - Ty nie "nie lubisz". Ty nienawidzisz, plujesz i odsądzasz od czci
                                        i wiary. A i tak potem idziesz do dentysty z bolącym zębem. :)))))
                                        K: Skd wiesz? Moze znam inne, przyjemniejsze metody leczenia niz
                                        wyrywanie i borowanie, czyli srednioweczne tortury?

                                        3. Czesto nie ma alternatywy dla samochodu, stad nie kazdy kto
                                        krytykuje motoryzacje indywidualna i jezdzi samochoem jest od
                                        razu hipokryta.
                                        - Gdybyż twoja krytyka ograniczała się tylko do transportu
                                        indywidualnego...
                                        K: Wiec o co ci chodzi?

                                        4. Bez sputnika nie byloby NASA, bez Gagarina nie byloby programu
                                        Apollo.
                                        - Gagarina, ale to tak na marginesie. Ty myślisz, że USA zaczęło
                                        pichcić swojego pierwszego satelitę dopiero po wyniesieniu Sputnika?
                                        Sputnik był pierwszy, Sputnik był zaskoczeniem i dla USA, i dla ZSRR
                                        (pod względem propagandy), lecz USA już od jakiegoś czasu wtedy
                                        budowała własne pierwsze satelity.
                                        K: Wiem o tym dobrze. Tyle ze US Army mialo wlasne rakiety, US Navy
                                        tez wlasne i inne, a jeszcze inne mialo US Air Force. I wszystkie
                                        byly do doopy!

                                        5. Dzis nie ma ZSRR, wiec NASA dostaje malo funduszy (NASA to
                                        przezytek z czasow zimnej wojny).
                                        - Związek słaby. Jedyne znaczenie miał przy Apollo, potem, mimo że
                                        ZSRR było jeszcze przez dekady, obcinano im fundusze i tak.
                                        K: Bo ZSRR tez sie zaczal rozpadac i nawet sie rozpadl szybciej niz
                                        USA, ktore dopiero teraz zaczely sie rozpadac na dobre...

                                        K: Jak ZSRR przodowal w kosmosie, to SSman von Braun dostawal
                                        olbrzymie pieniadze aby przegonic Rosjan... I nie udawaj, ze nie
                                        rozumiesz o co chodzi.
                                        - Och, ja jestem pewien, ze byś chciał, by te wredne USA dostało paru
                                        kilkudziesięciomegatonowymi pociskami nuklearnymi. Ja jednak wolę
                                        być tam, gdzie teraz jestem, a nie w sowieckim łagru świata
                                        zwycięskiego komunizmu.
                                        K: Wojna nuklearna nie jest moim marzeniem. A dzisiejsze USA ma tez
                                        swoje lagry, chocby w Guantanamo... :(

                                        6. Czemu bronisz USA?
                                        - Bronię przed niesłusznymi zarzutami.
                                        K: A co, jak sa one sluszne?
                                      • mrzorba Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 10.12.07, 19:21
                                        K: Czy mozna obronic kraj, ktory napada na inne kraje, ktory
                                        przesladuje malutka Kube, kraj ktory torturuje podejrzanych o walke
                                        o wolnosc swoich narodow i stosuje kare smierci, a wciaz poucza
                                        innych o moralnosci?
                                        - To, że ameryka popełniła swoje zbrodnie (aż zdziwiony jestem, że
                                        nie wpomniałeś o nuklearnym ataku na Japonię), nie zmienia faktu, że
                                        powinny być osądzane za to, co faktycznie popełniły, a nie za twoje
                                        paranoiczne urojenia w rodzaju ISS jako militarnego prototypu
                                        kosmicznej stacji bojowej.
                                        K: ISS to prototyp bojowej stacji. To jak czolg tylko ze bez dziala,
                                        albo mysliwiec jeszcze bez uzbrojenia. A wiec jednak przyznajesz, ze
                                        USA to kraj winny wielu zbrodniom. Japonia zasluzyla akurtat na swoj
                                        los, ale czemu po wojnie USA pomagaly, i to jak, Niemcom, a
                                        stosowaly blokade ekonomiczna wobec Polakow, ktorzy przeciez nie
                                        wybrali sobie sowieckiego protektoratu?

                                        7. Nie wiesz po co sa obserwatorzy na manewrach i defiladach?
                                        - I powiadasz, że to, co się dzieje na ISS to jest to samo, co na
                                        manewrach i delfiladach? Niezły jesteś. :)
                                        K: Oczywiscie - wzajemnie podgladanie sie...

                                        8. Possession is 99% of ownership.
                                        - Powtarzam pytanie. Jak ktoś, kto założył swoja pierwszą, cienką i
                                        malutką bazą księżycową, powstrzyma założenie przez kogoś innego
                                        rok później po drugiej stronie globu innej bazy? Chyba tylko poprzez
                                        konflikt zbrojny tu, na matuli Ziemi, a to nie ta bajka.
                                        K: Slyszales kiedys o "first mover advantage"? Czemu w XVIII i XIX
                                        tak wazne bylo, kto pierwszy gdzies zatknal swa flage?

                                        9. Nisko upadles zyczac mi smierci. :(
                                        - Niezupełnie, mój drogi. Stwierdziłem po prostu w sarkastyczno-
                                        złośliwej formie, że gdybyś konsekwentnie trzymał się swoich
                                        ideałów, byłbyś już dawno martwy. Ja też nie zawsze trzymam się
                                        ideałów mi bliskich, ale nigdy nie byłem tak uporczywie dwójmyślący
                                        i nigdy nie przejawiałem, w mojej ocenie, tak ogromnego rozdźwięku
                                        między tym, co głoszę, a tym, co czynię, w porównaniu do ciebie.
                                        K: Skad ta pewnosc, ze zycie w tropikalnym raju by sie dla mnie tak
                                        szybko i tak zle skonczylo?
                                        • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 12.12.07, 18:07
                                          > 1. Liste wynalazkow z XX w. NIE finansowanych przez wojsko.
                                          > Prosze o liste takowych!
                                          Upierdliwyś waść. Już pisałem. Wymieniam jeszcze raz. Telewizja. Akcelelator
                                          cząstek. Mikroskop elektronowy.

                                          I oleję twoje twierdzenie o tym, że te wynalazki były finansowane przez wojsko,
                                          jeśli nie podasz źródeł, które by o tym świadczyły. Linki, najchętniej.

                                          > K: Skd wiesz? Moze znam inne, przyjemniejsze metody leczenia niz
                                          > wyrywanie i borowanie, czyli srednioweczne tortury?
                                          Och, dentysta był przykładem. Ale mnie zaciekawiłeś: jakie są owe przyjemniejsze
                                          metody leczenia zębów, w dodatku bez zastosowania technologii?

                                          > K: Wiec o co ci chodzi?
                                          O to, że korzystasz z technologii. Potem na usprawiedliwienie kwiczysz, że bez
                                          niej się nie da, że musisz i w ogóle.

                                          Bez technologii się nie da... no właśnie... :))))

                                          > K: Bo ZSRR tez sie zaczal rozpadac i nawet sie rozpadl szybciej
                                          > niz USA, ktore dopiero teraz zaczely sie rozpadac na dobre...
                                          Od porażek w Iraku do rozpadu USA daleko. Ja sądzę, że USA jeszcze szmat czasu
                                          przetrwa, chyba że zmieni się w chrześcijańską wersję Iranu.

                                          > - Bronię [USA] przed niesłusznymi zarzutami.
                                          > K: A co, jak sa one sluszne?
                                          Najpierw to udowodnij, potem pogadamy.

                                          > K: ISS to prototyp bojowej stacji. To jak czolg tylko ze bez
                                          > dziala, albo mysliwiec jeszcze bez uzbrojenia.
                                          Wiem, co to prototyp. Twierdzę, że cechy ISS kompletnie nie przystają do
                                          proponowanej przez ciebie roli tej stacji kosmicznej. Używając twojej analogii,
                                          raczej łatwo odróżnić prototyp samolotu pasażerskiego od prototypu myśliwca.
                                          Jakie ty widzisz cechy tej stacji, które miałyby wskazywać, że jest prototypem
                                          przyszłej kosmicznej stacji bojowej?

                                          > A wiec jednak przyznajesz, ze USA to kraj winny wielu zbrodniom.
                                          Nigdzie temu i nigdy nie zaprzeczałem, więc żadne "jednak". Poza tym, co ma to
                                          do NASA?

                                          > K: Slyszales kiedys o "first mover advantage"?
                                          Już od kilku postów wbijam ci do głowy, że w tym wypadku te "advantage" jest
                                          niemal nieistniejące. Nikt nie powstrzyma założenie drugiej bazy przez kogoś
                                          innego na drugim końcu globu taki rok czy dwa później. Małe pytanie: pierwsza
                                          baza na księżycu jaka będzie? naukowa? czy też znowu "prototyp bazy militarnej"?

                                          > Czemu w XVIII i XIX tak wazne bylo, kto pierwszy gdzies
                                          > zatknal swa flage?
                                          Dziś mamy XXI wiek. Jakieś jeszcze genialne uwagi nie przystające do
                                          współczesnej rzeczywistości?

                                          > K: Skad ta pewnosc, ze zycie w tropikalnym raju by sie dla mnie tak
                                          > szybko i tak zle skonczylo?
                                          Nikt tu nie mówił o tropikalnym raju, mieszkasz w Polsce. Zresztą wszystko jedno
                                          - że się zainteresuję, czy wiesz, jaka była średnia długość życia człowieka w
                                          erze przedtechnologicznej? Porównaj ją do swojego własnego wieku. Miłej zabawy.
                                          • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: 212.14.17.* 12.12.07, 18:28
                                            1. Telewizje jak njhbardziej finasowalo wojsko, podobnie jak radio
                                            i radar.
                                            2. PROFILATYKA! One apple a day keeps a dentist away!
                                            3. Upadek USD to kolejny znak upadku USA. Na skutek wojny w
                                            Wietnamie (finansowanie inflacja i kredytem zamiast podatkami jak
                                            II WS) zawieszono "tymczasowo" wymienialnosc USD na zloto, a teraz
                                            zawiesi sie rownie "tymczasowo" jego swobodna wymienialnosc na inne
                                            waluty...
                                            4. Tortury, popieranie Pinocheta, Suharto, Mobutu, Franco et al. -
                                            to wystarczy aby potepic USA jako IMPERIUM ZLA!
                                            5. Po prostu to jest stacja, gdzie ludzie moga dlugo przebywac i
                                            pracowac. I o to na razie chodzi. Pierwsze samoloty tez mialy
                                            klooty z utrzymaniem sie w powietrzu, a juz sie nimi zainteresowalo
                                            wojsko...
                                            6. Dyrektorem NASA byl dlugo hitlerowiec, SSman, zbrodniarz wojenny
                                            von Braun - to wystarczy aby potepic NASA!
                                            7. Powstrzyma. Wystarczy ze umiesci tam wyrzutnie rakiet typu
                                            ziemia-powietrze (tu powierzchnia ksiezyca - jego bliskie
                                            otoczenie).
                                            8. W XXI kolonie mozna zakladac tylko poza Ziemia!
                                            9. Moge tez mieszkac do woli w stanie Queensland...
                                            • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 14.12.07, 18:49
                                              > 1. Telewizje jak njhbardziej finasowalo wojsko, podobnie jak radio
                                              > i radar.
                                              No i gdzie źródła? [olewa]

                                              > 4. Tortury, popieranie Pinocheta, Suharto, Mobutu, Franco et al. -
                                              > to wystarczy aby potepic USA jako IMPERIUM ZLA!
                                              Doprawdy? Znam gorsze kraje, które znacznie lepiej pasują do tego szumnego tytułu.

                                              > 5. Po prostu to jest stacja, gdzie ludzie moga dlugo przebywac i
                                              > pracowac. I o to na razie chodzi.
                                              Furkocz wiatraczku, furkocz. Miał byc prototyp bojowej stacji kosmicznej, a nie
                                              prototyp stacji kosmicznej. Z drugiego NIE wynika automatycznie pierwsze, jak to
                                              przyjmujesz.

                                              > 6. Dyrektorem NASA byl dlugo hitlerowiec, SSman, zbrodniarz wojenny
                                              > von Braun
                                              Niestety, jedyne, co z twoich zarzutów trzyma sie kupy, to "zbrodniarz wojenny",
                                              jeśli udział w budowie V-2 uzna się za zbrodnię wojenną. Hitlerowcem nie był,
                                              zaś SSmanem był tylko z nazwy i w dokumentach. Oczywiście, mogę się zgodzić z
                                              argumentami, iż jeśli von Braun chciał tak bardzo pracować przy rakietach, mógł
                                              się wynieść z Niemczech. Był on zainteresowany cywilnymi i naukowymi aspektami
                                              rakiet, a nie wojskowymi.
                                              Tak czy owak, uważam, że w całości odkupił swoje winy, grając kluczową rolę w
                                              jednym z największych osiągnięć w historii ludzkości.

                                              > - to wystarczy aby potepic NASA!
                                              Nie, nie wystarczy.

                                              > 7. Powstrzyma. Wystarczy ze umiesci tam wyrzutnie rakiet typu
                                              > ziemia-powietrze (tu powierzchnia ksiezyca - jego bliskie
                                              > otoczenie).
                                              Naczytałeś się kiepskiej sf i masz śmiesznie naiwne wyobrażenie o tym, co jest
                                              możliwe. Już samo założenie najmniejszej bazy szkieletowej ogólnego
                                              przeznaczemia będzie bardzo kosztowne. O w pełni wyposażonej bazie wojskowej na
                                              Księżycu zapomnij. Nie te czasy, nie ta technologia, nie ten wiek.

                                              Zanim powstanie pierwsza baza wojskowa na Księżycu, dawno wiele terytoriów na
                                              Srebrnym Globie zostanie zajętych przez organizacje mędzynarodowe i najbogatsze
                                              państwa. Gdyby USA chciało mieć Księżyc dla siebie, na Apollo 17 by się nie
                                              skończyło. Sam ten fakt dowodzi, że mocno przeceniasz potencjalne korzyści
                                              militarne bazy na Księżycu, szczególnie w stosunku do jej kosztów.
                                              • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 14:33
                                                1. Radar i w ogole elektronike od poczatku finansowalo glownie
                                                wojsko i wojsko je glownie uzywalo i uzywa!
                                                2. A jaki kraj dzis zagraza bardziej pokojowi swiatowemu niz USA i
                                                jego najbliszy sojusznik czyli Panstwo Izrael?
                                                3. Pierwsze samoloty tez nie mialy uzbrojenia...
                                                4. Jak mozna bylo w III Rzeszy byc oficerem SS i przyjacielem
                                                Hitlera, a nie byc Hitlerowcem? Oswiecisz mnie? Winy zas nie
                                                odkupil. Przy produkcji V2 zginely setki tysiecy wiezniow, glownie
                                                Polakow. Dziwie sie, ze tego nie chesz zauwazyc... :(
                                                5. Na poczatek wystarczy jedna wyrzutnia rakiet. Jesli
                                                amerykanska "tarcza" ma dzialac, to czemu cos podobnego ma nie
                                                dzialac na Ksiezycu? Zaprzeczasz sam sobie... :(
                                                6. Apollo nie nadawal sie do kolonizacji Ksiezyca. To byl program
                                                minimum, obliczony wylacznie na efekt propagandowy. Jego wartosc
                                                naukowa byla bliska zeru, a militarna niewiele wyzsza... Tu trzeba
                                                innego napedu niz chemiczny oraz sztucznej grawitacji. Bez tego nie
                                                ma mowy o tzw. podboju kosmosu. Moze rakietami na paliwa chemiczne i
                                                w stanie niewazkosci dolecimy na Marsa, ale juz nie dalej...
                                                • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 15.12.07, 20:33
                                                  > 1. Radar i w ogole elektronike od poczatku finansowalo glownie
                                                  > wojsko i wojsko je glownie uzywalo i uzywa!
                                                  Widzę, ze wchdodzisz juz w fazę bełkotu niezwiązanego z tematem. Nigdzie o
                                                  radarze nie pisałem. Po raz kolejny proszę o ŹRÓDŁA (takie zabawne coś,
                                                  rozpowszechnione w światku nauki, do którego niby należysz) na temat militarnych
                                                  korzeni lub militarnego finansowania takich wynalazków jak telewizja,
                                                  akcelelator cząstek czy mikroskop elektronowy.

                                                  > 2. A jaki kraj dzis zagraza bardziej pokojowi swiatowemu niz USA i
                                                  > jego najbliszy sojusznik czyli Panstwo Izrael?
                                                  Eee? Od kiedy akcje USA (abstrachując od ich zasadności, która dla mnie jest
                                                  raczej niska) mają doprowadzić do 4 światowej?

                                                  > 3. Pierwsze samoloty tez nie mialy uzbrojenia...
                                                  Dalej nie wynika automatycznie. O samoloty się nie spieram (ich potencjał
                                                  wojskowy był oczywisty od samego początku), tylko na temat twoich bzdur o
                                                  "prototypowej kosmicznej stacji bojowej". Powtarzam pytanie: jakie cechy ISS
                                                  wskazują na to, że jest to prototyp militarny?

                                                  > 4. Jak mozna bylo w III Rzeszy byc oficerem SS
                                                  Jak pisałem, tylko na papierze. Z całą pewnością nie był faszystą.

                                                  > i przyjacielem Hitlera, a nie byc Hitlerowcem? Oswiecisz mnie?
                                                  Przyjacielem Hitlera? Potrzebny był mu, i owszem, do programu V2. Ale
                                                  przyjaciel? Jakieś... tak, tu brzydkie słowo będzie... źródła? Szczególnie, czy
                                                  von Braun uważał Hitlera za swego przyjaciela?

                                                  > Przy produkcji V2 zginely setki tysiecy wiezniow,
                                                  Nie chcę się licytować nad stosami trupów, ale twoja informacja jest
                                                  nieprawdziwa. Nie "setki tysięcy", ale ok. 20 tysięcy (wliczając marsze śmierci
                                                  w 1945 oraz ofiary nalotów). Nie usprawiedliwiam ani jednej śmierci (okrutne
                                                  traktowanie więźnów było normą w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, w tym
                                                  Mittelbau-Dora, gdzie tworzono nowe V2) - stwierdzam, że każda z nich musi być
                                                  prawdziwa.

                                                  > glownie Polakow.
                                                  Jakieś źródła? Mittelbau-Dora składał się z więźnów z 21 krajów, najliczniej zaś
                                                  rosjanie, polacy i francuzi. Logika wskazuje, że głownie ruscy wymierali,
                                                  proporcjonalnie do udziału w ogólnej puli więźnów.

                                                  Podsumuwując, ładnie zmyślasz z główki, ale obawiam się, że zapomniałeś, że
                                                  podawane przez ciebie faktoidy można BARDZO łatwo sprawdzić. Lepiej byś zrobił,
                                                  pozostając przy ogólnikowych bzdurach typu "każdy wynalazek dziełem wojska",
                                                  gdyż takie ciężej podważyć.

                                                  > Dziwie sie, ze tego nie chesz zauwazyc... :(
                                                  Ależ zauważam odpowiedzialność Brauna za współudział (pomijając to, że wielkiego
                                                  wpływu na warunki tam panujące nie miał). Uważam, że jego służba w dziedzonie
                                                  lotów kosmicznych w USA była wspomniamym przeze mnie odkupieniem win,
                                                  szczególnie w świetle jego poglądów i nieudanych starań o polepszenie warunków w
                                                  wspomnianym obozie.

                                                  > 5. Na poczatek wystarczy jedna wyrzutnia rakiet. Jesli
                                                  > amerykanska "tarcza" ma dzialac, to czemu cos podobnego ma nie
                                                  > dzialac na Ksiezycu? Zaprzeczasz sam sobie... :(
                                                  Dalszy ciąg bełkotu nie na temat. Nigdzie nie mówiłem o amerykańskiej tarczy
                                                  (która zreszta nijak się ma do bazy militarnej na Księżycu).

                                                  >to czemu cos podobnego ma nie dzialac na Ksiezycu?
                                                  Kolejne urojenie. Nie pisałem, ze wyrzutnie rakietowe nie działają na Księżycu.
                                                  Pisałem, ze koszta odwalenia nawet najmniejszej militarnej bazy wojskowej są
                                                  takie, że na Księżycu dawno będzie wiele "normalnych" baz, zanim powstanie
                                                  militarna. To tyle, jeśli chodzi o "first advantage".

                                                  > 6. Apollo nie nadawal sie do kolonizacji Ksiezyca. To byl program
                                                  > minimum, obliczony wylacznie na efekt propagandowy.
                                                  O żesz, apokalipsa się zbliża. Aż DWA zdania, z którymi mógłbym w zasadzie się
                                                  zgodzić. :O

                                                  > Jego wartosc naukowa byla bliska zeru, a militarna niewiele
                                                  > wyzsza...
                                                  ...ale z tym już nie. Wartość naukowa była bardzo wysoka, jak na program, gdzie
                                                  pierwszy prawdziwy naukowiec (geolog) był dopiero w OSTATNIEJ misji Apollo.
                                                  Oczywiście, potencjalna wartość naukowa mogła być wielokrotnie wyższa. Zaś
                                                  znaczenie militarne misji Apollo było żadne.

                                                  > sztucznej grawitacji.
                                                  Nie bałdzo. Nawet, gdyby były możliwe rzeczy, których efekty byłyby podobne do
                                                  efektów różnych "napędów antygrawitacyjnych" w literaturze SF, jesteśmy o co
                                                  najmniej setki lat za wcześnie. Tak więc zapomnij.

                                                  > Bez tego nie ma mowy o tzw. podboju kosmosu.
                                                  Znaczenie ma koszt wyniesienia kg na orbitę. Z tego punktu widzenia rodzaj
                                                  napędu ma znaczenie pośrednio - jako że niektóre napędy mogą być
                                                  tańsze/efektywniejsze od innych. Ja i tak uważam, że radykalne obniżenie takich
                                                  kosztów będzie możliwe do osiągnięcia dopiero przy windzie kosmicznej.
                                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 01:03
                                                    1. Radar opiera sie na elektronice, a ta byla od poczatku
                                                    finansowana przez wojsko (chodzi tu oczywiscie o badania czyli R&D).
                                                    Telewizja, mikroskopy elektroniczne itp. techologia tez by sie nie
                                                    rozwinela bez udzialu wojska.
                                                    2. Jaki inny kraj poza USA swiat atakuje dzis coraz to nowy kraj,
                                                    absolutnie mu nie zagrazajacy?
                                                    3. A po co dzis komu, poza wojskiem, orbitalna stacja zalogowa?
                                                    4. Nie znasz zupelnie historii...
                                                    5. Niech bedzie, ze tylko 20 tys. I czlowiek majacy tyle trupow na
                                                    sumieniu zostal w USA dyrektorem NASA... :( I nie rozsmieszaj mnie.
                                                    Von Braun gardzil wiezniami. Gdyby byl czlowiekiem, to by nie
                                                    wspolpracowal z Hitlerem i nie uzywal wiezniow w swoich
                                                    fabrykach... :(
                                                    6. Ta "tarcza" na Ziemi ma niszczyc rakiety wroga. Podobnie moze
                                                    dzialac "tarcza" na ksiezycu...
                                                    7. Apollo pokazalo, ze USA opanowalo technologie rakiet na paliwo
                                                    chemiczne. A to ma duze znaczenie militarne...
                                                    8. Sztuczna grawitacje mozna juz uzyskac dzis, tyle ze koszt jej
                                                    jest zbyt wysoki...
                                                    9. Liczy sie tez czas podrozy, bo im dluzszy, tym wiecej trzeba
                                                    wody, powietrza i jedzenia...
                                                  • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 17.12.07, 21:58
                                                    > 1. (...)
                                                    Brak źródeł. Ciach.

                                                    > 2. Jaki inny kraj poza USA swiat atakuje dzis coraz to nowy kraj,
                                                    > absolutnie mu nie zagrazajacy?
                                                    O Czeczenii już wspomniałem. Ja większe zagrożenie widzę np. w nerwowych
                                                    państewkach koło siebie posiadających broń jądrową, niż ze strony USA. Lokalną
                                                    wojna nuklearną poznasz po rachunku za benzynę następnego dnia, a to tylko jeden
                                                    z efektów, które dotkną świat w skali globalnej.

                                                    > 3. A po co dzis komu, poza wojskiem, orbitalna stacja zalogowa?
                                                    Spytaj się Bigelowa - twój brak wyobraźni, to wyłącznie twój problem. Kilka
                                                    pierwszych z brzegu:
                                                    - Turystyka orbitalna. Z najwyższą ceną na świecie za noc w pokoju z widokiem na
                                                    Ziemię, oczywiście.
                                                    - Trening kosmonautów. Na jednej ISS niewielu się pomieści, skutkiem czego można
                                                    być przez całe życie zawodowym kosmonautą i polecieć tylko raz albo i wcale.
                                                    - Eksperymenty naukowe w warunkach nieważkości (to zresztą ma robić ISS), jak
                                                    też testowanie rozwiązań inżynierskich i technologicznych przeznaczonych do
                                                    pracy w warunkach kosmicznych lub korzystających z efektów mikrograwitacji.
                                                    - Produkcja w warunkach nieważkości.
                                                    - Stacja przesiadkowa dla kosmonautów od/do Księżyca czy Marsa.

                                                    > 4. Nie znasz zupelnie historii...
                                                    Historię zwiazaną z kosmosem znam, na tyle na ile mogę, amatorsko interesując
                                                    się kosmosem.

                                                    > 5. Niech bedzie, ze tylko 20 tys. I czlowiek majacy tyle trupow na
                                                    > sumieniu zostal w USA dyrektorem NASA... :(
                                                    Zgodzę się, że ponosił współodpowiedzialność. Nie oznacza to, że ich zabił
                                                    osobiście, ani że miał wpływ na to. Von Braun nie ma na sumieniu 20 tys. ludzi.
                                                    Von Braun ma na sumieniu wykorzystywanie siły niewolniczej Hitlera.

                                                    > Gdyby byl czlowiekiem, to by nie wspolpracowal z Hitlerem i
                                                    > nie uzywal wiezniow w swoich fabrykach... :(
                                                    Już pisałem, że zgadzam się, że mógł grubo wczesniej z Niemczech uciec np do
                                                    USA, jeśli tak bardzo chciał zajmować się swoimi ukochanymi rakietami.

                                                    > 6. Ta "tarcza" na Ziemi ma niszczyc rakiety wroga. Podobnie moze
                                                    > dzialac "tarcza" na ksiezycu...
                                                    Przy dzisiejszej technologii niewykonalne - byś sobie poczytał czasem trochę na
                                                    temat tej tarczy ziemskiej, jakie sa z nią niepewności i koszta. A o polityce i
                                                    reakcji świata na próby USA co do zbudowania bazy militarnej na Księżycu w
                                                    najbliższym czasie (czytaj kilka dekad) nie wspomnę.

                                                    > 7. Apollo pokazalo, ze USA opanowalo technologie rakiet na paliwo
                                                    > chemiczne. A to ma duze znaczenie militarne...
                                                    Nie, mój drogi. Apollo pokazało, że USA ma większego niż Ruscy. Program
                                                    międzykontynentalnych rakiet balistycznych to była osobna bajka i umiejętność
                                                    latania na księżyc nie była tu wcale potrzebna. A "technologia rakiet na paliwo
                                                    chemiczne" to została osiągnięta jeszcze wcześniej. Ma to związek z pewnym
                                                    gościem nazwiskiem von Braun. Może ci się obiło o uszy. Innymi słowy, bzdurzysz,
                                                    podajac to jako motyw Apollo lub jako potencjalne znaczenie militarne programu
                                                    Apollo. Sam podałeś, jaka była prawdziwa, główna motywacja: propaganda (nauce,
                                                    ku żalowi naukowców, skapnęło niewiele, tylko przy okazji). I po co zmyślać coś
                                                    jeszcze?

                                                    > 8. Sztuczna grawitacje mozna juz uzyskac dzis, tyle ze koszt jej
                                                    > jest zbyt wysoki...
                                                    Masz pewnie na myśli stacje kosmiczne wykorzystujące siłę ośrodkową powstała w
                                                    wyniku obracania się wokół własnej osi. Niby można... tylko jest to prawdziwy
                                                    koszmar inżynierski.

                                                    > 9. Liczy sie tez czas podrozy, bo im dluzszy, tym wiecej trzeba
                                                    > wody, powietrza i jedzenia...
                                                    Ciągle sprowadza się to do x$ /1 kg na orbitę.
                                                  • mrzorba Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 17.12.07, 22:17
                                                    1. Zrodel poszukaj sobie sam! Taka usluga KOSZTUJE!
                                                    2. Czeczency to zwykli bandyci. Zasluguja tylko na 100%
                                                    eksterminacje...
                                                    3. Turysci to niech placa 100% ceny, zamiast byc subsydiowanymi z
                                                    moich podatkow! Kosmonauci sa zbedni, bowiem eksperymenty i
                                                    produkcje na orbicie moga prowadzic maszyny Roboty itp.), a dalej
                                                    niz na Ksiezyc nie polecimy z dzisiejsza technologia...
                                                    4. Znasz tylko wybrane i dobrane fragmenty historii, podobnie
                                                    jak "historycy" z IPN.
                                                    5. Tak czy inaczej byl zbrodniarzem wojennym i powinien do konca
                                                    swego nedznego zywota gnic w wiezieniu a nie byc dyrektorem NASA... :
                                                    (
                                                    6. Nie zrouzmiales o czym pisalem. 1: Tarcza dziala na Ziemi, wiec
                                                    bedzie i na Ksiezycu. 2. Nie dziala na Ziemi, nie bedzie wiec
                                                    dzialac na Ksiezycu. 3. Tertium non datum.
                                                    7. Apollo oznaczalo wielkie i niezawodne rakiety, czyli bylo
                                                    doskonala szkola dla budowniczych rakiet balistycznych z glowicami
                                                    nuklearnymi...
                                                    8. Nie pisalem, ze to jest proste, ale ze mozliwe...
                                                    9. Tylko antygrawitacja moze rozwiazac problem bezpiecznego i
                                                    taniego wyniesienia duzych komercyjnych ladunkow na orbite planety o
                                                    sporej grawitacji (np. z naszej Ziemi)...
                                                  • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 21.12.07, 18:59
                                                    > 1. Zrodel poszukaj sobie sam! Taka usluga KOSZTUJE!
                                                    Ty wysuwasz takie twierdzenia, ty ponosisz ciężar jego udowodnienia. Ponadto,
                                                    mnóstwo źródeł na necie jest bezpłatnych i dostępnych dla każdego. No więc czekam.

                                                    > 2. Czeczency to zwykli bandyci. Zasluguja tylko na 100%
                                                    > eksterminacje...
                                                    Dobrze prawisz. Raus, raus. Przy okazji naukowców też.

                                                    > 3. Turysci to niech placa 100% ceny, zamiast byc subsydiowanymi z
                                                    > moich podatkow!
                                                    Bigelow Areospace jest prywatną firmą. Wiedziałem, że nawet nie sprawdzisz, kto
                                                    zacz i co robi, ale to już twój problem, jak walisz głupoty. To, o czym mówisz
                                                    (i to błędnie), to turyści, którzy wyprawiali się Sojuzem na ISS. I nie byli oni
                                                    subsydiowani, przeciwnie, częściowo dofinansowali ledwo pędzącą ruską agencję
                                                    kosmiczną w zamian za swoje loty. Wiec nie dość, że zła bajka, to jeszcze
                                                    kompletnie nietrafiony przykład na "subsydiowanie" turystów.

                                                    Tak czy owak, turystyka kosmiczna ma potencjał, by przyczynić się do rozwoju
                                                    technologicznego w dziediznie rakiet kosmicznych i obniżyć ceny za kg na orbitę.
                                                    A jak mówiłem, turyści muszą mieć gdzie latać. Kręcenie się na orbicie czy
                                                    wypady do ISS już teraz nie wystarczają. Innymi słowy, załogowe stacje orbitalne
                                                    nastawione na komercję (nie tylko jako hotele) są niezbędne.

                                                    > Kosmonauci sa zbedni, bowiem eksperymenty i
                                                    > produkcje na orbicie moga prowadzic maszyny Roboty itp.),
                                                    Po grzyba komu w takim razie w ogóle załogowa stacja kosmiczna (obojętnie, czy
                                                    militrarna czy nie), wedle ciebie? Bo dziś nie potrafimy takie coś złożyć w
                                                    całości automatycznie na orbicie. Solidnie przecieniasz współczesną automatykę.
                                                    Przykład: z *dzisiejszym* poziomem techniki nie zdołalibyśmy zebrać automatami
                                                    tylu kamieni księżycowych, ile zebrały załogowe misje Apollo na przełomie lat 60/70.

                                                    > a dalej niz na Ksiezyc nie polecimy z dzisiejsza technologia...
                                                    Jakby sie znalazła kasa, to by się dało z dzisiejszą technologią polecieć na
                                                    Marsa. Poziom ryzyka to oczywiście inna sprawa. W każdym razie ten argument w
                                                    ogóle nie zaprzecza użyteczności załogowej stacji kosmicznej.

                                                    > 4. Znasz tylko wybrane i dobrane fragmenty historii, podobnie
                                                    > jak "historycy" z IPN.
                                                    Pacz pan, rewizjonista się znalazł. Nie pierwszy, nie ostatni, nie najbardziej
                                                    paranoidalny. :))

                                                    > 6. Nie zrouzmiales o czym pisalem. 1: Tarcza dziala na Ziemi, wiec
                                                    > bedzie i na Ksiezycu. 2. Nie dziala na Ziemi, nie bedzie wiec
                                                    > dzialac na Ksiezycu. 3. Tertium non datum.
                                                    Gooościu, co ma wspólnego tarcza na Ziemi z tarczą na Księżycu? Jeśli by
                                                    istniała taka księżycowa tarcza, będzie ona osobno rozwijana i miała osobną
                                                    infrastrukturę. Nawet jeśli używałaby ona komponentów umieszczonych na Ziemi,
                                                    będą to komponenty specjalistyczne i infrastruktura ziemskiej tarczy zwyczajnie
                                                    na nic się nie przyda do tarczy księżycowej. Zresztą, nie o tym była mowa, tylko
                                                    o kompletnej nierealistyczności umieszczania rzeczy typu "wyrzutnia rakietowa"
                                                    na w pierwszej bazie księżycowej. Zanim pierwsza taka powstanie, dawno już
                                                    Księżyc zostanie rozparcelowany.

                                                    > 7. Apollo oznaczalo wielkie i niezawodne rakiety, czyli bylo
                                                    > doskonala szkola dla budowniczych rakiet balistycznych z glowicami
                                                    > nuklearnymi...
                                                    Bredzisz jak potłuczony. Saturn a taki Minuteman to dwie zupełnie różne bajki.
                                                    Do przenoszenia ładunków nuklearnych nie są potrzebne rakiety o mocy potrafiącej
                                                    wynieść człowieka na Księżyc. I nikt nie potrzebował Apollo, by szkolić się w
                                                    budowie, testach i wystrzeliwaniu rakiet balistycznych. Powtarzam: pod względem
                                                    militarnym Apollo był kompletnie bezwartościowy.
                                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.07, 23:32
                                                    1. Zrodla moga byc darmowe, ale ich wyszukanie juz nie!
                                                    2. A kto wymordowal niedawno cala szkole jak nie czeczenscy bandyci?
                                                    3. Tak samo prywatna jak Boeing czy Airbus, ktorych R&D jest
                                                    finansowane z podatkow...
                                                    4. A o co nam kamienie z Ksiezyca? Malo to mamy ich na Ziemi?
                                                    5. To czym sie rozni rakieta startujaca z Ziemi od tej startujacej z
                                                    Ksiezyca poza wiekszym ciagiem (wieksze g)?
                                                    6. Byl. Chodzilo o stworzenie praktycznie niezawodnej technologii
                                                    rakietowej, i to akurat sie NASA udalo...
                                                  • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 22.12.07, 13:34
                                                    > 1. Zrodla moga byc darmowe, ale ich wyszukanie juz nie!
                                                    Twój problem. Ja jakoś nie mam problemów z wyszukaniem źródeł, jak ktoś o nie
                                                    mnie poprosi.

                                                    > 2. A kto wymordowal niedawno cala szkole jak nie czeczenscy
                                                    > bandyci?
                                                    Jeśli to ta sama szkoła, o której ja myślę (i nie było już to tak niedawno,
                                                    kilka lat minęło), to słyszałem różne interesujace wersje na ten temat. Niektóre
                                                    z nich poddają pod wątpliwość, ehem, kompetencję specsłużb twojej ubóstwianej
                                                    pseudodemokracji putinowskiej. Tak czy owak EOT, o politycznym bagnie zwykle nie
                                                    dyskutuję...

                                                    > 3. Tak samo prywatna jak Boeing czy Airbus, ktorych R&D jest
                                                    > finansowane z podatkow...
                                                    Ciągle nie sprawdziłeś kto zacz? Czy tez przeczytałeś po łebkach? Powiem krótko:
                                                    pie..sz. Technologię Transhab Bigelow KUPIŁ, a nie dostał za free, od NASA
                                                    (założę się, że i tak nie wiesz, o czym mówię). Rozwija firmę i techologię za
                                                    własne pieniądze. To stosunkowo niewielka firma prywatna, a nie moloch w rodzaju
                                                    Boeninga. Nikt go nie finansuje z rządowych pieniędzy.

                                                    > 4. A o co nam kamienie z Ksiezyca? Malo to mamy ich na Ziemi?
                                                    Powiedziane jak na prawdziwego prymitywa neoluddystę przystało. Przyznaj się,
                                                    jesteś dumny z swojej ignorancji? Może masz jakiś tytuł naukowy, ale twoje
                                                    zachowanie i twoje poglądy, jakie wygłaszasz na grupie są wysoce antynaukowe i
                                                    antyintelektualne. Niedobrze się robi, serio.

                                                    Dobra, teraz wyjaśnię dla reszty (kagan to beznadziejny przypadek), o co chodzi.
                                                    Wartość skał księżycowych w kontekście tego, co mówiłem, nie ma znaczenia.
                                                    Stwierdziłem, że załogowa misja Apollo w 69-72 była w stanie zebrać wielokrotnie
                                                    więcej kamieni księżycowych, niż byłoby to możliwe DZISIEJSZYMI automatami.
                                                    Zbieranie kamieni było tylko przykładem, który ma uświadomić, że w niektórych
                                                    przypadkach loty załogowe mają sens i są lepsze od misji automatycznych - a
                                                    wszystko to zostało powiedziane w kontekście potrzeby istnienia załogowych
                                                    stacji kosmicznych.

                                                    Teraz, same kamienie księżycowe... po co one nam? Tyle jest kamieni na Ziemi.
                                                    Takie pytanie od ciekawego dziecka albo laika jest dobre. Nie chcę się tu
                                                    rozpisywać, więc za jakiś czas (jeszcze dziś) założę osobny wątek z
                                                    wyjaśnieniem, po grzyba nam w ogóle skały księżycowe.

                                                    > 5. To czym sie rozni rakieta startujaca z Ziemi od tej startujacej
                                                    > z Ksiezyca poza wiekszym ciagiem (wieksze g)?
                                                    Taaa, zapominasz o milionie różnych, ehem, drobiadżdżków. Od spraw logistyki
                                                    (dostarczenie na Księżyc wymaganych materiałów i sprzętu), poprzez warunki
                                                    fizyczne (jeśli myślisz, że Księżyc różni się tylko siłą przyciągania, możesz
                                                    pryzznać sobie kolejny order ignorancji) aż po technologię - jak mówiłem,
                                                    rakiety księżycowe nie mogą i nie będą takie same jak rakiety ziemskie, miedzy
                                                    innymi z powodu różnic fizycznych środowiska ziemskiego i księżycowego. Ba, już
                                                    sama różnica w ciążeniu wystarczy, by trzeba było mieć inną odmianę rakiet,
                                                    osobno opracowywaną i testowaną. A jeśli wziąć pod uwagę wszelkie możliwe
                                                    czynniki, rakieta księżycowa będzie musiała być stworzona od zera, choć
                                                    oczywiście know-how ziemskich rakiet tam zostanie wykorzystany.

                                                    > 6. Byl. Chodzilo o stworzenie praktycznie niezawodnej technologii
                                                    > rakietowej, i to akurat sie NASA udalo...
                                                    Słuchaj geniuszu, każda rakieta jest inna i to, że jedna jest niezawodna (co
                                                    zresztą nie wiadomo do końca, gdyby Saturn latał tyle co wahadłowiec, to pewnie
                                                    by niejedno wylazło), nie znaczy wcale, że inna będzie taka sama. O ile ogólne
                                                    doświadczenie z pewnością się przyda przy opracowywaniu innych rakiet i ich
                                                    typów, o tyle i tak trzeba każdą rakietę, każdy wariant i wersję przetestować
                                                    tak, jakby na świecie nic wczesniej nie było. Rakiety to cholernie skomplikowana
                                                    rzecz i byle gó.. potrafi załatwić całą misję. Kosmos nie wybacza najmniejszego
                                                    błędu.
                                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 19:15
                                                    1. Ja tez nie mam problemow, jak mi za to ktos ZAPLACI! ;)
                                                    2. Rozumiem, ze twoim zdaniem to Putin w przebraniu wymordowal te
                                                    dzieci. No coz, na twa przypadlosc nie ma juz chyba ratunku... :(
                                                    3. Kupil za pol darmo, czyli dostal, bowiem NASA jest finansowana w
                                                    100% z podatkow (bezposrednio i via kompleks militarno-
                                                    przemyslowy)...
                                                    4. Co nam konkretnie da wiedza o pochodzeniu Ksiezyca, poza
                                                    doktoratami, habilitacjami itp. na wydrukowanie ktorych zniszczono
                                                    spory kwalek lasu? Ludzkosc ma prawdziwe problemy do rozwiazania:
                                                    biede, bezrobocie, przeludnienie, zmiana klimatu itp. Zamiast tego
                                                    99% pieniedzy przeznaczonych na nauke wydaje sie na badania
                                                    prowadzace do produkcji nowych broni... :(
                                                    5. O ile sie nie myle, to rakiety startwaly z Ksiezyca juz w roku AD
                                                    1969...
                                                    6. Otoz to. Im wiecej startow, tym wiecej wiemy na temat brakow
                                                    rakiet. I czy ty sobie zdajesz sprawe, jak prymitywna i
                                                    niebezpieczna jest technologia rakiet na paliwa chemiczne? To tak,
                                                    jakby latac z otwartym ogniem po stacji beznynowej, przy czym ogien
                                                    bylby osloniety jakas siatka, ktora czesciowo tlumilaby plomienie,
                                                    ale nie zawsze do konca... :( Gdyby nie zastosowania militarne,
                                                    dawno by te niebzepieczna, nieekologiczna i bardzo droga technologie
                                                    zarzucono... :(
                                                  • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 24.12.07, 15:03
                                                    > 1. Ja tez nie mam problemow, jak mi za to ktos ZAPLACI! ;)
                                                    Spadaj na drzewo. Ty wysuwasz tezy, ty dostarczasz dowody. Nikt ich za ciebie
                                                    nie będzie szukać.

                                                    > 3. Kupil za pol darmo,
                                                    Jakieś podstawy do takiego twierdzenia?... tak myślałem.

                                                    > czyli dostal, bowiem NASA jest finansowana w
                                                    > 100% z podatkow (bezposrednio i via kompleks militarno-
                                                    > przemyslowy)...
                                                    Równie można powiedzieć, że skoro technologia TransHabu i tak została zarzucona,
                                                    to NASA przynajmniej częściowo odzyskała zmarnowane na to pieniądze podatników
                                                    sprzedając know-how firmie prywatnej. O, jak to samo znacznie lepiej brzmi.

                                                    > 4. Co nam konkretnie da wiedza o pochodzeniu Ksiezyca,
                                                    Pierwsze z brzegu: podstawy do kolonizacji Srebrnego Globu.

                                                    > poza doktoratami, habilitacjami itp. na wydrukowanie ktorych
                                                    > zniszczono spory kwalek lasu?
                                                    Wiedziałem, że usłyszymy pseudoekologiczny bełkot. Tam, gdzie straszenie
                                                    wojskiem ci nie wystarcza, to wyciągasz greenpeace. :))

                                                    > Ludzkosc ma prawdziwe problemy do rozwiazania:
                                                    > biede, bezrobocie, przeludnienie, zmiana klimatu itp.
                                                    Badania kosmiczne są i będą odgrywały dużą rolę w rozwiązywaniu tych problemów.
                                                    Pierwsze z brzegu: satelity.

                                                    > Zamiast tego 99% pieniedzy przeznaczonych na nauke wydaje sie
                                                    > na badania prowadzace do produkcji nowych broni... :(
                                                    Jakieś źródła na owe 99%? I tak pewnie nie podasz, przyznając tym, że to twoje
                                                    paranoiczne urojenia.

                                                    > 5. O ile sie nie myle, to rakiety startwaly z Ksiezyca juz w roku
                                                    > AD 1969...
                                                    Facet, nie bądź już tu kompletnie żałosny. Mówiliśmy o księżycowych rakietach,
                                                    które mogą, uhm, zrobić komuś bum. Wiesz, takie cuda w silosach z ładunkiem
                                                    wybuchowym lub nuklearnym. Stopień powrotny lądownika księżycowego ma tyle z tym
                                                    wspólnego, co latawiec z Boeningiem.

                                                    > Gdyby nie zastosowania militarne,
                                                    Wewnętrzny brak logiki wyłazi. Sugerujesz, że przyczyną stosowania rakiet na
                                                    paliwo chemiczne są zastosowania militarne, a nie brak lepszych alternatyw.

                                                    Ja jednak sądzę, że wojsko bardzo chętnie przyjęłoby zastosowanie lepszych
                                                    alternatyw (większa szansa, że ładunek doleci w jednym kawałku tam, gdzie trzeba).

                                                    Innymi słowy, twoja teza to typowy spiskologiczny, wewnętrznie niespójny bełkot.

                                                    > dawno by te niebzepieczna,
                                                    > nieekologiczna i bardzo droga technologie zarzucono... :(
                                                    Na dzień dzisiejszy i przy dzisiejszym poziomie technologii NIE MA lepszej metody.
                                                  • mrzorba Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 24.12.07, 15:10
                                                    1. Chcesz cos za nic...
                                                    2. ???
                                                    3. NASA jako bankrut wyprzedaje sie za pol darmo...
                                                    4. Kolonizacja na ogol konczy sie tragedia - dla terenu
                                                    kolonizowanego tez... I kto zdrow na umysle chcialby zyc na Ksiezycu?
                                                    A ekologia to powazna sprawa...
                                                    I jak niby wyprawy na ksiezyc moga rowiazac problem bezrobocia np. w
                                                    b. PGRach? Wyslanie Balcerowicza na Ksiezyc niewiele da, poza
                                                    nieznacznym (statystycznie nieistotnym) podwyzszeniem IQ na Ziemi...
                                                    5. Te rakiety wynosily ludzi z kamieniami na orbite, wiec musialy
                                                    byc niezawodne i ze sporym ciagiem...
                                                    Co do reszty - napisz to nieco skladniej...
                                                  • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 25.12.07, 13:31
                                                    > 1. Chcesz cos za nic...
                                                    To ci powinno zależeć na udowodnieniu swoich racji. Mi tam twój popaprany
                                                    światopogląd naprawdę zwisa. Nie chcesz przedstawiać dowodów, to nie. Tylko
                                                    pogódź się w tym, że to stawia cię jako człowieka, który bezpodstawnie pieprzy
                                                    bzdury, których nie jest w stanie (lub nie chce - co na jedno wychodzi) udowodnić.

                                                    > 3. NASA jako bankrut wyprzedaje sie za pol darmo...
                                                    Powtórz to jeszcze z 10 razy, to może nawet sam w to uwierzysz. Już pisałem, jak
                                                    ja to widzę. Bigelow jakoś widzi sens prywatnych załogowych stacji kosmicznych
                                                    na orbicie i wydał na to już dziesiątki i setki milionów dolarów (do 2015 ma być
                                                    pół miliarda zielonych) z własnej kieszeni. Można się spodziewać, że nie robi to
                                                    dla hecy, tylko przewiduje, że mu się to w końcu zwróci.

                                                    > 4. Kolonizacja na ogol konczy sie tragedia - dla terenu
                                                    > kolonizowanego tez...
                                                    Księżyc jest martwy. Nie masz czego brać pod ochronę, domorosły "ekologu" z
                                                    Kozich Wólek.

                                                    > I kto zdrow na umysle chcialby zyc na Ksiezycu?
                                                    Ty nie. Ale nie wszyscy są jak ty, i całe szczęście. Zawsze się znajdą osoby,
                                                    które będą chciały badać, pracować i żyć na Księżycu.

                                                    > I jak niby wyprawy na ksiezyc moga rowiazac problem bezrobocia
                                                    > np. w b. PGRach?
                                                    Bezpośrednio - nijak. Nie do tego wyprawy na Księżyc służą, by żul z PGRu miał
                                                    za co pić wódkę. Tam się zatrudnia nieco bardziej... wykwalifikowane osoby.

                                                    Przy okazji, ładny demagogiczny chwyt. Niemal tak dobry, jak kwik "w kosmos
                                                    lecą, a dzieci w afryce umierają!"...

                                                    > 5. Te rakiety wynosily ludzi z kamieniami na orbite, wiec musialy
                                                    > byc niezawodne i ze sporym ciagiem...
                                                    (wali głową o ścianę)
                                                    Kuźwa mać. Powiem to ostatni raz, bo mnie już szlag trafia. Techologia potrzebna
                                                    do wykonania powrotnego lotu załogowego na Ziemię NIJAK się ma do technologii
                                                    potrzebnej do stworzenia silosu z rakietami nuklearnymi na Księżycu.
                                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 17:10
                                                    1. Zaplac mi, to ci bede wyszukiwac informacje.
                                                    3. NASA to bankrut i finansowy i moralny...
                                                    4. Kolonizowac mozna tez niezamieszkale tereny.
                                                    5. Oczywiscie - masochisci zyja miedzy nami.
                                                    6. Rakieta to rakieta. To tak, jakbys napisal ze silniki
                                                    nadzwiekowego bombowca strategicznego sa diametralnie rozne od
                                                    silnikow np. Concorda czy TU144...
                                                  • madcio Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... 28.12.07, 13:47
                                                    > 1. Zaplac mi, to ci bede wyszukiwac informacje.
                                                    Spadaj, naciągaczu. Albo masz dowody i źródła, albo nie. Jak nie, to się nie
                                                    pchaj na afisz. M'kay?

                                                    Twój dyplom musi być kija wart, skoro jesteś srodze zaskoczony, że ktoś ośmiela
                                                    się pytać o dowody na twoje rewelacyjne twierdzenia.

                                                    Ja nie żądam pieniędzy, gdy ktoś mnie poprosi o źródła na to, co piszę. Podaję
                                                    je, albo odszczekuję to co napisałem. Tym większa to bezczelność, że mając do
                                                    dyspozycji cały internet, jedyny koszt, jaki się ponosi, to czas poświęcony na
                                                    szukanie materiałów w sieci.

                                                    > 3. NASA to bankrut i finansowy i moralny...
                                                    Powtórz tak z 10 razy jeszcze. Powtórz to, smrodku, zespołom Cassiniego, łazików
                                                    marsjańskich, Voyagerów, Phoenixa, Dawna, New Horizons, nie wspominając o
                                                    misjach na ziemskiej orbicie, satelitach pogodowych i lotach załogowych
                                                    wahadłowcem do ISS. NASA prowadzi w tej chwili więcej misji kosmicznych, niż
                                                    jakakolwiek agencja kosmiczna w historii. I choć co roku musi walczyć o finanse
                                                    z budżetu, z całą pewnością nie można jej nazwać bankrutem finansowym.

                                                    Krótko i treściwie: "bankrut i finansowy i moralny"? Gó.. prawda. Powtórz
                                                    jeszcze z parę razy tą mantrę, może nawet sam w nią uwierzysz.

                                                    > 4. Kolonizowac mozna tez niezamieszkale tereny.
                                                    Ksieżyc jest niezamieszkały, więc nie wiem, o co ci znów chodzi.

                                                    > 5. Oczywiscie - masochisci zyja miedzy nami.
                                                    Nie nazwałbym ludzi, którzy osobiście kroczyli po Księżycu masochistami. Ale
                                                    cóż, polpotowski kundelek szczeka, karawana nauki i technologii jedzie dalej.

                                                    > 6. Rakieta to rakieta.
                                                    Wózek dziecięcy to właściwie to samo, co najnowszy samochód wyścigowy. I to, i
                                                    to ma cztery koła, działa pod ciążeniem 1g i jeździ za pomocą podobnych zasad
                                                    fizycznych (tarcie toczne itp). Ot, na tym poziomie twoje rozumowanie.
                                                  • Gość: Kagan Re: Bzdura na bzdurze bzdurę pogania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 17:12
                                                    1. Time is money.
                                                    2. Co ma ludzkosc z tych wypraw? Nic. Satelity pogodowe sa
                                                    umieszczone w celach militarnych, a informacje z nich cywile
                                                    uzyskuja z opoznieniem, wiec sa one bezwartosciowe. Loty zalogowe
                                                    nie maja zas sensu, o czym wiesz lepiej niz ja...
                                                    3. Co ludzkosci daly te spacery po Lunie? Nic. Tylko troche
                                                    propagandowych punktow dla SS, za to, ze SSman von Braun dostarczyl
                                                    bezpiecznie kilkunastu aryjczykow "made in USA" na Ksiezyc...
                                                    4. Dzisiejsze samochody wyscigowe nie maja juz praktycznie nic
                                                    wspolnego z tymi dopuszczonymi do ruchu na drogch publicznych...
                                                    5. Daruj sobie te chamskie odzywki, boi sie po prostu kompromitujesz!
                                                  • madcio Koniec. 30.12.07, 16:03
                                                    > 1. Time is money.
                                                    Jakoś nie żałujesz pieniedzy na pisanie ogólnikowych bzdur na forum. Twój problem.

                                                    > 2. Co ma ludzkosc z tych wypraw? Nic. Satelity pogodowe sa
                                                    > umieszczone w celach militarnych, a informacje z nich cywile
                                                    > uzyskuja z opoznieniem, wiec sa one bezwartosciowe.
                                                    Każdy, kto choć trochę liznął kosmosu, wie, że piszesz totalne, kompletne,
                                                    paranoidalne bzdury. Szczerze mówiąc, nie chce mi się już tego ciągnąć - patrz
                                                    niżej.

                                                    [CIACH]

                                                    Wiesz co? EOT, bo już mam dość. Muszę wziąć do serca własną radę - z trollami
                                                    dyskutuje się na luzie lub wcale. Tak więc...

                                                    > 5. Daruj sobie te chamskie odzywki, boi sie po prostu
                                                    > kompromitujesz!
                                                    ...luz straciłem, gdyż traktowałem cię poważnie. Jednak odmowa podawania dowodów
                                                    na twoje rewelacje była kroplą, która przepełniła czarę, łącznie z
                                                    wielonickowością, postowaniem prowokacyjnych i bzdurnych tekstów (ba, gdbym był
                                                    jakimś posranym dewotem, mógłbym widzieć to jako obrazę wartości, które wyznaję,
                                                    hehe) i organiczną niezdolnością do przynania się do czegokolwiek.

                                                    Niniejszym włączam sobie odpoczynek od ciebie. Wrócę, jak będę w stanie pisać
                                                    bez chamstwa - sam jestem zaskoczony, że twoje teksty tak mnie zirytowały. Cóż,
                                                    raczej dużą wagę przywiązuję do techologii, nauki i jestem przekonany o wartości
                                                    kontynuowania poznawania rzeczywistości. ty zaś reprezentujesz wszystko, co jest
                                                    całkowitym przeciwieństwm wartości, które uznaję za ważne - tym bardziej rażące,
                                                    że podobno masz jakiś stopień naukowy. Ta kombinacja była skuteczna i
                                                    spowodowała wyjście że mnie wielu dość paskudnych tekstów do ciebie i przy
                                                    okazji rykoszetem do paru innych postów. Ochhhh, więcej się na to nie dam nabrać.

                                                    Dawno mnie tak nikt nie zrobił i nie zdołał mnie sprowokować. Moje graNulacje z
                                                    tego powodu - mozesz być dumny z tytułu wysokopoziomowego trolla. Na razie. Do
                                                    zobaczenia wkrótce.
    • kala.fior LUNA-tycy wszystkich krajów, łączcie się ! 21.11.07, 19:47
      ..a zaczęło się wcale dobrze.
      Parę pierwszych postów było bardzo informacyjnych, dowiedziałem się parę nowych
      rzeczy, przeczytałem parę linków, nauczyłem się czegoś nowego.
      Słowem frajda.

      A tu nagle jakieś poważne zakłócenia, coraz więcej szumu, informacja ginie, no
      nic, to chyba normalne w komunikacji miedzy planetarnej.

      Z moich obliczeń wynika ze S/N (signal to noise ratio) tego watki jest 1.28 dB,
      sygnał jest jednak bardzo silny !!!

      Drodzy koledzy po Księżycu ! Nie zniechęcajcie się !

      Chcemy nowinek o Lunie ! KEEP IT COMING !

      S/N jest o wiele lepszy niż w przestrzeni i nawet niezły jak na kontakty
      międzyludzkie (trochę więcej niż polowa wypowiedzi ma sense).

      A jeżeli pewnemu lingwiście spodoba się idea mierzenia S/N tekstu, to nie mam
      nic przeciw temu ! Mierzono już entropie i 'zawartość informacyjna' i tekstów i
      9-tki Beethovena :-)



      • Gość: Kagan Re: LUNA-tycy wszystkich krajów, łączcie się ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 20:33
        ;)
        • Gość: pytajnik Re: Atak na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 00:43
          Jak można mówić o jakimkolwiek ataku,skoro czym dalej od orbity Ziemi tym
          bardziej jesteśmy zacofani?
          Przy obecnej technice powinny być widoczne poszczególne ziarenka pyłu
          księżycowego,a nie zaledwie to,co na zdięciach NASA z misji apollo.
          Skoro można czytać gazetę na Ziemi z jej orbity,to co przeszkadza podobnym
          poczynaniom na Księżycu - a może nie "co",tylko "kto"?
          • madcio Re: Atak na Księżyc 25.11.07, 12:04
            > Jak można mówić o jakimkolwiek ataku,
            Wiesz co to poetycka przenośnia?

            > skoro czym dalej od orbity Ziemi tym bardziej jesteśmy zacofani?
            Im dalej, tym trudniej. Co w tym dziwnego?

            > Skoro można czytać gazetę na Ziemi z jej orbity,
            Skad masz te interesujące informacje? Och, ja nie wątpię, że wiele państw
            chciałoby mieć coś takiego, problem jest w takim jednym drobiażdżku... prawa
            fizyki MOCNO utrudniają takie wyczyny. :)

            > to co przeszkadza podobnym poczynaniom na Księżycu
            "Po pierwsze, nie mamy armat"... w tym wypadku satelit szpiegowskich
            orbitujących Księżyc. Ponadto, raczej mało jest otwartych gazet leżących na
            księżycowym gruncie. ;)

            > a może nie "co",tylko "kto"?
            Och, czyżbym czuł smród stęchłej paranoi?
            • Gość: pytajnik Re: Atak na Księżyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 02:47
              > Wiesz co to poetycka przenośnia?
              Wiem,wiem również że w takich kategoriach należy rozumieć "Wielki krok ludzkości".

              > Skad masz te interesujące informacje? Och, ja nie wątpię, że wiele państw
              chciałoby mieć coś takiego, problem jest w takim jednym drobiażdżku... prawa
              fizyki MOCNO utrudniają takie wyczyny.
              Ja przynajmniej nie neguję tego,co jest powszechnie wiadome - nie twierdziłem że
              dokonała tego "czynu" ludność Mozambiku,a prawa fizyki mówią że na Księżycu z
              tym orbitalnym czytaniem było by znaczne łatwiej niż na Ziemi.

              > Po pierwsze, nie mamy armat"... w tym wypadku satelit szpiegowskich
              orbitujących Księżyc. Ponadto, raczej mało jest otwartych gazet leżących na
              księżycowym gruncie.
              "Armat" nigdy mieć nie będziemy mimo że posiada je określona elita,a zamiast
              gazet mogli byśmy zobaczyć pozostałości po domniemanych misjach Apollo,które po
              wyprawie Kaguyi w tamte rejony stają się coraz bardziej domniemanymi.

              > Och, czyżbym czuł smród stęchłej paranoi?
              Jeśli smród,to raczej z powodu świadomości,że coraz trudniej utrzymać w tej
              mistyfikacji publikę.
              • madcio Re: Atak na Księżyc 02.12.07, 13:53
                >> fizyki MOCNO utrudniają takie wyczyny.
                > a prawa fizyki mówią że na Księżycu z
                > tym orbitalnym czytaniem było by znaczne łatwiej niż na Ziemi.
                Obecność atmosfery to nie wszystko... Same światło jako takie jest, cóż,
                upierdliwe jeśli chodzi o powiększanie czegoś bez końca. Zastanawiałeś się
                kiedyś, czemu mikroskop optyczny może powiększyć do ok. 2000 razy, podczas gdy
                elektronowy może nawet milion?

                > mogli byśmy zobaczyć pozostałości po domniemanych misjach
                > Apollo,
                I jak ci się pokaże fotki pokazujące pozostałości po misjach Apollo, to
                przyznasz, że człowiek był na Księżycu? Jaasne. :)

                > które po wyprawie Kaguyi w tamte rejony stają się coraz bardziej
                > domniemanymi.
                O czym ty pieprzysz? :) Dopiero LRO, jako pierwsze, będzie miało rozdzielczość
                wystarczającą by zobaczyć największe obiekty pozostawione przez człowieka na
                Księżycu - a i to jako kropki o wielkości trzech pikseli.

                > > Och, czyżbym czuł smród stęchłej paranoi?
                > Jeśli smród,to raczej z powodu świadomości,że coraz trudniej
                > utrzymać w tej mistyfikacji publikę.
                Taka mistyfikacja byłaby niemożliwa do utrzymania od samego początku - padłaby
                nawet zanim by się tak naprawdę zaczęła...

                Misja na Księżyc, przy ówczesnym poziomie technologicznym (a nawet przy
                dzisiejszym), była ŁATWIEJSZA do rzeczywistego wykonania, niż sfałszowania. To
                jest prawdziwa ironia teorii spiskowej Apollo Hoax! :D
    • krzyh001 The Truth 02.12.07, 12:11
      Były konsultant NASA Richard C Hoagland od wielu lat pracuje nad niezależnym
      projektem Enterprise Mission,
      Dla wytrwałych podaje jego prezentacje w 1991 na zjeździe United Nations.
      www.youtube.com/watch?v=vpo2J6lim30
      dla mniej wytrwałych podaje stronę na której jego praca jest dokładnie
      udokumentowana
      www.enterprisemission.com/NPC-Russia.htm
      • madcio Re: The Truth 02.12.07, 13:18
        > Były konsultant NASA Richard C Hoagland
        Hoagland nigdy nie był żadnym "konsultantnem" NASA. To wierutne kłamstwo
        popaprańca, który nie może przeżyć, że NASA olała jego bełkot na temat Twarzy z
        Marsa. :D
        • Gość: Kagan Re: The Truth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 20:51
          Skad u ciebie ta agresja wobec kazdego, kto sie odwazy myslec
          inaczej niz ty?
          • petrucchio Re: The Truth 02.12.07, 21:10
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Skad u ciebie ta agresja wobec kazdego, kto sie odwazy myslec
            > inaczej niz ty?

            Hoagland jest stuprocentowym mito- i megalomanem, o czym nietrudno się
            przekonać. Co do "twarzy na Marsie", sam sobie popatrz, co się z nią dzieje w
            miarę, jak wzrasta rozdzielczość i zmienia się kąt oświetlenia:

            en.wikipedia.org/wiki/Face_on_Mars#The_Face_on_Mars

            Jeśli nie wierzysz, że Matka Boska pokazuje się wiernym w postaci zacieku na
            szybie albo w słojach kikuta po uciętej gałęzi topoli na Okęciu, to byłoby
            brakiem konsekwencji brać serio inne złudzenia tego typu ;)

            www.wiadomosci24.pl/artykul/matka_boska_lechicka_na_drzwie_45007.html
            • Gość: kagan Re: The Truth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 21:28
              Moze i jest, ale to nie upowaznia nikogo do atakowania go chamskimi
              metodami...
          • madcio Re: The Truth 03.12.07, 21:04
            > Skad u ciebie ta agresja wobec kazdego, kto sie odwazy myslec
            > inaczej niz ty?
            Myślenie inaczje niż ja mi nie przeszkadza.

            Przeszkadza mi natomiast bredzenie na każdym kroku, paranoidalna logika i łżenie
            w żywe oczy. A że Hoagland ma kuku na muniu, to łatwo sprawdzić. Wystarczy
            poświecić parę godzin na przejrzenie jego własnej, oficjalnej strony Enterprise.
            Twarz na Marsie to najmniejszy kamyczek w tym ogródku.
            • Gość: Kagan Re: The Truth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:59
              Moze ma on kuku na muniu, a moze zegar z kukulka. Diagnozy
              psychiatrycznej nie powinno sie stawiac na odleglosc, szczegolnie
              jesli nie jest sie psychiatra...
              • Gość: Astro-fan Kagan (i inne twoje ksywki) IP: *.193.160.241.b.tvsat364.lodz.pl 04.12.07, 13:01
                Ten koleś jest po prostu klinicznym okazem matoła. Takie demagogiczne bzdury,
                jakie on tu wypisuje pojawiają się niestety w necie dosyć często. Ale cóż "psy
                szczekają, karawana idzie dalej". Nikt takich imbecyli na szczęście nie słucha,
                dlatego postęp idzie do przodu.
                • Gość: Kagan Re: Kagan (i inne twoje ksywki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 18:41
                  A ty jestes oczywiscie typowym polskim inteligentem: tolerancyjnym,
                  kulturalnym i pelnym zyczliwosci dla bliznich...
                  • Gość: Astro-fan Re: Kagan (i inne twoje ksywki) IP: *.193.160.246.b.tvsat364.lodz.pl 06.12.07, 09:52
                    Owszem - nie toleruję głupków i demagogów i dla takich nie jestem również życzliwy.
                    • mrzorba Re: Kagan (i inne twoje ksywki) 10.12.07, 19:06
                      A nie pomyslales, ze dla innych to ty wlasnie mozesz byc
                      owym "glupkiem i demagogiem"?
              • madcio Re: The Truth 10.12.07, 17:56
                Moja diagnoza jest wyłącznie na mój prywatny użytek. Jednak przypuszczam, że
                tutaj wielu się z nią zgodzi, hehe.
                • Gość: wiara Re: The Truth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 01:23
                  Diagnoza poniekąd słuszna, lecz niezupełnie:

                  "Kto to chrześcijanin? Ten, co przeczytał Biblię i uwierzył." - bo cóż innego
                  pozostało, skoro pewności 100% nigdy nie ma.
                  "Kto to ateista? Ten, co przeczytał Biblię i... zrozumiał." - że błądzi, bo
                  pozostała mu tylko wiara w naukę, której do 100% wiedzy zawsze będzie daleko.
                  • madcio Re: The Truth 01.02.08, 20:51
                    > "Kto to chrześcijanin? Ten, co przeczytał Biblię i uwierzył." -
                    > bo cóż innego pozostało, skoro pewności 100% nigdy nie ma.
                    > "Kto to ateista? Ten, co przeczytał Biblię i... zrozumiał." -
                    > że błądzi, bo pozostała mu tylko wiara w naukę, której do 100%
                    > wiedzy zawsze będzie daleko.
                    Wolę 99,(9)% wiedzy, niż 100% fantazji, zmyśleń i chciejstwa samołudzącego się,
                    słabego umysłu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka