Dodaj do ulubionych

Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedza

12.03.08, 18:32
Najwyzsza nagroda naukowa Templetona zostala przyznana Ksiedzu
Michalowi Hellerowi, najwybitniejszemu polskiemu fizykowi i
kosmologowi. Gratulujemy ksieze Michale.
Obserwuj wątek
    • dalatata Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 12.03.08, 18:53
      nie umniejszajac prof. Hellerowi (nie mam zdania na temat jego
      fizyki itd) to ze nagroda jest najwyzsza finansowo, nie znaczy ze
      warta jest dostania. wiec moze warto sie zastanowic nad tym, ilu
      wybitnych uczonych ja dostalo, jacy to wybitni uczeni ja
      przyznaja,a nie nad tym, ze to poltora miliona dolarow. To jest
      tylko wyznacznik glebokosci kieszeni p. Templetona.

      chce zaznczyc, ponownie, ze nie nie wypowiadam sie na temat prof.
      Hellera tylko zwracana uwage ze nagroda jest 'najwyzsza'. najwyzsza
      nie znaczy najlepsza, najbardziej pozadana, najbadziej prestizowa
      itd itd.
      • maynardd Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 12.03.08, 19:32
        dalatata napisał:

        > nie umniejszajac prof. Hellerowi (nie mam zdania na temat jego
        > fizyki itd) to ze nagroda jest najwyzsza finansowo, nie znaczy ze
        > warta jest dostania. wiec moze warto sie zastanowic nad tym, ilu
        > wybitnych uczonych ja dostalo, jacy to wybitni uczeni ja
        > przyznaja,a nie nad tym, ze to poltora miliona dolarow. To jest
        > tylko wyznacznik glebokosci kieszeni p. Templetona.

        fider.idg.pl/info.asp?j=1&id=18398864
        "Jedną z najbardziej prestiżowych nagród świata - nagrodę Templetona otrzymał
        Polak , ks. Michał Heller. Nagroda przyznawana jest za "przerzucanie mostów
        pomiędzy religią a nauką" - informuje Tygodnik Powszechny."

        Nic dodać nic ująć. Jedyny liczący się naukowiec ,jaki dostał tę nagrodę, to
        Richard Freeman. Tak właściwie ,to wciśnięto mu tą nagrodę niemal na siłę
        ,ponieważ wcale nie jest on religijny w sensie religijności
        judeochrześcijańskim. Jego "religijność" (w sensie religijności ateisty Einstein
        , który uważał tajemniczy wszechświat za zródło tajemniczego mistycyzmu i
        ,wbrew kłamstwom teistów, teistą nie był) i cała komiczność sytuacji związanej z
        wręczeniem mu tej nagrody świetnie opisuje Richard Dawkins w 'Bogu urojonym'.
        Jeden z naukowców i przyjaciół Dawkinsa miał sobie zażartować:"Richard gdybyś
        kiedyś popadł w tarapaty finansowe, to pamiętaj ,że istnieje jeszcze nagroda
        Tempeltona:)".


        pzdr.
        • saturn5 Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 12.03.08, 22:42
          >>Jego "religijność" (w sensie religijności ateisty Einsteina

          Nie pisz bzdur. Zaden szanujacy sie historyk nie uwaza Einsteina za ateiste.
          Einstein byl typowym deista.
          • mrzorba Wierzenia religijne Alberta Einsteina 13.03.08, 11:02
            nieracjonalista.blox.pl/2005/06/Wierzenia-religijne-Alberta-Einsteina.html
            Lech Keller
            Wierzenia religijne Alberta Einsteina

            Albert Einstein był panteista, czyli wierzył w bezosobowego Boga,
            utożsamianego z natura.[1] Jego wyznanie wiary zawarte było chyba
            najlepiej w telegramie wysłanym do żydowskiej gazety w roku 1929,
            kiedy to został on oskarżony przez ortodoksyjnych żydów o
            bluźnierstwo: „Wierzę w Boga Spinozy,[2] który objawia się w
            harmonii wszystkiego, co istnieje, ale nie w Boga, który
            interweniuje w losy i uczynki ludzi”.[3] Jak jednak słusznie zauważa
            Nigel Calder,[4] „nawet ta ‘miękka’ (‘soft’) religijność stała się w
            końcu poważną przeszkodą (stumbling block) dla Einsteina jako
            fizyka”.

            Calder przypomina nam też, iż teorie względności Einsteina
            (szczególna, odnosząca się do ciał poruszających się z szybkościami
            zbliżonymi do szybkości światła, i ogólna, opisująca grawitację)
            były niezwykle ostro krytykowane zarówno w hitlerowskich Niemczech
            (jako „żydowska pseudonauka”) oraz w ZSRR aż do śmierci Stalina w
            roku 1953 (jako „niezgodne z materializmem dialektycznym, czyli
            filozofią marksistowską”). Jednak najostrzej krytykował Einsteina
            kościół, zgodnie ze swymi niechlubnymi tradycjami walki z nauką i
            uczonymi (wystarczy tu przypomnieć przypadki Kopernika, Galileusza
            czy też Darwina). Watykan długo popierał pewnego amerykańskiego
            kardynała, który twierdził iż teorie względności Einsteina „są
            źródłem uniwersalnej wątpliwości w istnienie Boga”.[5] Tak więc
            Calder ma bez wątpliwości rację, gdy pisze iż „gdyby Einstein żył w
            innym czasie i w innym miejscu, to mógłby on zostać spalony na
            stosie, albo zostać zamkniętym i umrzeć w obozie koncentracyjnym lub
            szpitalu psychiatrycznym”.[6]

            Jednakże nawet Einstein, bez wątpliwości najwybitniejszy uczony XX
            wieku, miał swoje ograniczenia. Nie chodzi tu bynajmniej o to, iż
            nie był najmocniejszy, jak na fizyka-teoretyka, w matematyce (w tej
            dziedzinie zawdzięczał on wiele pomocy otrzymanej od swego profesora
            z Zurychu, Hermanna Minkowskiego oraz swych kolegów ze studiów), ale
            o jego spinozjański panteizm, który nakazywał mu widzieć
            niemalże „przedustawny” porządek w naturze. Niestety, ale
            przekonanie Einsteina iż „Bóg nie gra w kości ze światem”[7] nie
            pozwoliło mu przyjąć założeń mechaniki kwantowej, co z kolei nie
            pozwoliło mu na połączenie teorii elektromagnetyzmu Maxwella ze swą
            teorią grawitacji (ogólną teorią względności), a więc na stworzenie
            tzw. ogólnej teorii wszystkiego, a raczej ogólnej teorii sił
            działających w przyrodzie, czyli łączącą w jedno elektromagnetyzm,
            grawitację oraz tzw. silne i słabe siły nuklearne.[8] Główną
            przyczyną, dla której Einstein odrzucił był mechanikę kwantową
            (podczas swej słynnej konfrontacji z jednym z czołowych twórców owej
            mechaniki, Nielsem Bohrem, na konferencji w Brukseli w roku 1927)
            była stochastyczna (oparta na rachunku prawdopodobieństwa, a więc
            przypadku) natura owej mechaniki oraz tzw. zasada nieokreśloności,
            sformułowana przez Heisenberga, innego wielkiego twórcę mechaniki
            kwantowej, a głosząca, iż nie można jednocześnie określić położenia
            i prędkości cząstki elementarnej (np. elektronu).

            Jak to słusznie zauważył cytowany tu wielokrotnie Calder,
            Einstein „pomylił ‘niepewność’ (‘uncertainty’) w swym podatomowym
            (subatomic), statystycznym znaczeniu, z ‘niepewnością’ co do
            przyczyny i skutku”.[9] Tak więc do dziś (początek roku 2005)
            deterministyczna teoria grawitacji Einsteina opisująca makroświat
            nie jest zgodna ze stochastyczną mechaniką kwantową opisującą
            mikroświat. Oczywiście, fizycy szukają wciąż owej „ogólnej teorii
            wszystkiego”, ale jak na razie bez skutku. Najbardziej obiecującą
            hipotezą wydaje się być obecnie hipoteza superstrun (superstrings),
            objaśniająca materię i energię jako zgrupowania wielowymiarowych
            (najczęściej 11 wymiarów przestrzennych), a jednocześnie
            mikroskopijnych „strun” (według niektórych teoretyków „otwartych”, a
            według innych „zamkniętych”), wibrujących z różnymi
            częstotliwościami, i w zależności od swej częstotliwości
            spostrzeganych przez nas jako różne cząstki elementarne (np.
            elektrony czy fotony) albo kwarki („części składowe” nukleonów,
            czyli neutronów i protonów). Niemniej hipoteza superstrun i jej
            pochodne (np. hipoteza „supermembran” i ogólnie tzw. „M” hipotezy
            [10] ) nie są obecnie możliwe do przetestowania, albowiem „rozbicie”
            cząstki elementarnej (np. elektronu) lub tym bardziej kwarka na owe
            hipotetyczne superstruny wymaga nieosiągalnej obecnie ilości energii
            i precyzji w jej ukierunkowaniu.

            Tak więc nawet panteizm, najbardziej miękki albo też najbardziej
            liberalny rodzaj religii (wiary religijnej) okazał się przeszkodą
            nawet dla najwybitniejszego rozumu XX wieku. Łatwo się domyśleć, jak
            wielką przeszkodą dla uczonego nie będącego Einsteinem może być więc
            bardziej „twarda” religia (wiara religijna), a szczególnie odmiany
            teizmu (w tym chrześcijaństwo, a więc i katolicyzm), które są wiarą
            w transcendentnego, osobowego Boga, znajdującego się poza i ponad
            przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie
            świata. Najlepiej ilustruje to chyba przykład innego wielkiego
            fizyka, uważanego przez wielu za nawet większego od Einsteina. Mowa
            tu oczywiście o Newtonie, który od co najmniej roku 1690 (a więc
            przez ok. 37 lat) analizował szczegółowo i w oryginale Biblię, a
            szczególnie owe przerażające przepowiednie Daniela i św. Jana
            (Księga Daniela ze Starego Testamentu, zawierająca jego
            apokaliptyczne proroctwa oraz niemniej, jak nie więcej koszmarna
            Apokalipsa św. Jana).[11] Newton szukał był w Biblii, a szczególnie
            w jej najbardziej odpychających, przerażających częściach, klucza
            nie tylko do przyszłości (co czyniło bezskutecznie wielu przed nim
            jak i po nim), ale też, równie daremnie, klucza do rozwiązania
            zagadki przyrody, czyli innymi słowy klucza do „ogólnej teorii
            wszystkiego”. Niepowodzenia Newtona i Einsteina powinny być,
            oczywiście, przestrogą dla innych naukowców, filozofów i teologów, w
            olbrzymiej większości zaopatrzonych w słabsze intelekty niż
            wspomniani wyżej najwybitniejsi koryfeusze nauki. Niemniej
            doświadczenie nakazuje mi tu daleko idący sceptycyzm, jako iż nie
            tylko przysłowiowy Polak, ale też i wielu naukowców z różnych krajów
            świata okazało się „przed szkodą i po szkodzie głupi”.
            • mrzorba Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina 13.03.08, 11:06
              1. Panteizm: pogląd filozoficzny głoszący, ze Bogiem jest
              wszechświat pojęty jako całość (Władysław Kopaliński Słownik wyrazów
              obcych i zwrotów obcojęzycznych Warszawa: Wiedza Powszechna, 1989 s.
              376). Panteizmu nie należy mylić z teizmem, czyli wiarą w jednego
              transcendentnego, osobowego Boga znajdującego się poza i ponad
              przyrodą, ale stale wpływającego na losy stworzonego przez siebie
              świata (Kopaliński 1989 op. cit. s. 506) oraz z deizmem, który
              zakłada istnienie bezosobowego Boga, stwórcy świata, który jednak
              nie oddziałuje na bieg wydarzeń na świecie (Kopaliński 1989 op. cit.
              s. 110). Chrześcijaństwo, islam i judaizm w swych „klasycznych”
              („ortodoksyjnych”) wydaniach są więc odmianami teizmu.
              2. Benedictus (Baruch) Spinoza (1632-1677) był, jak Einstein,
              pochodzenia żydowskiego. Spinoza reprezentował racjonalizm:
              dualizmowi Kartezjusza przeciwstawiał monizm, uznając istnienie
              tylko jednej, jedynej substancji, czyli Boga utożsamianego z naturą
              (przyrodą). W roku 1656 Spinoza został wyklęty przez rabinów
              żydowskich i wysiedlony z Amsterdamu (por. Mała Encyklopedia
              Powszechna PWN Warszawa, 1959 s. 899).
              3. Cytat za Nigel Calder Einstein’s Universe New York: Greenwich
              House, 1982 s. 138.
              4. Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
              5. Por. Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138.
              6. Calder Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 138-139.
              7. Concise Dictionary of Quotations Collins, 1991 s. 125.
              8. W skrócie: silne oddziaływania nuklearne są odpowiedzialne za
              istnienie jąder atomów („trzymają” one razem nukleony, czyli protony
              i neutrony), zaś słabe za radioaktywność (rozpad niektórych jąder
              atomowych). Słabe siły nuklearne i elektromagnetyzm zostały ostatnio
              niejako połączone (jako rodzaje „promieniowania”) w
              tzw. „elektrosłabe” (electroweak) oddziaływania, jednakże fizycy
              wciąż się trudzą nad integracją grawitacji z siłami „elektrosłabymi”
              i silnymi oddziaływaniami nuklearnymi.
              9. Einstein’s Universe (1982) op. cit. s. 141.
              10. „M” wywodzi się, najprawdopodobniej, od macierzy, czyli po
              angielsku matrix. Nie wiadomo tylko, czy autorzy tej nazwy mieli na
              myśli rachunek macierzowy, czy tez raczej znany amerykański film
              fantastyczno-naukowy.
              11. Por. Encyclopaedia Britannica – Macropaedia (1984) vol. 13 str.
              20 (artykuł o Newtonie).
              ©LK, 2005
            • mieczsilver Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina 13.03.08, 15:53
              Jak jesteśmy przy Einsteinie to jego Bóg był wyrafinowany,ale nie
              złośliwy.Zinterpretował to ksiądz Michał następująco:Wyrafinowany,bo matematyka
              dopuszcza bardzo wiele światów,z których Bóg nie wybrał
              najprostrzego;Niezłośliwy,bo do badania mamy taki świat ,który można
              badać.Tradcja wiary chrześcijańskiej jak i każda inna w wiekszy lub mniejszym
              stopniu ewoluują.Z cała pewnością bliski laureatowi nagrody jest pojęcie,że "Bóg
              jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie wiedział".To
              najnowsza uświęcona myśl filozoficzna KK.
              • vacia Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina 13.03.08, 16:51
                mieczsilver napisał:

                Z cała pewnością bliski laureatowi nagrody jest pojęcie,że "Bóg
                > jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie
                wiedział".

                Bóg jest prawdą a ludzie, którzy wolą kłamstwo zaprzeczają istnieniu
                Boga
                • mrzorba Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina 13.03.08, 18:19
                  Niestety Vaciu, ale bogow wymyslil kler, aby pasozytowac na tzw.
                  laikacie...
                • maynardd zabawa w kotka i myszkę. 13.03.08, 19:18
                  vacia napisała:

                  > mieczsilver napisał:
                  >
                  > Z cała pewnością bliski laureatowi nagrody jest pojęcie,że "Bóg
                  > > jest Prawdą,kto szuka prawdy szuka Boga,choćby sam o tym nie
                  > wiedział".
                  > Bóg jest prawdą a ludzie, którzy wolą kłamstwo zaprzeczają istnieniu
                  > Boga


                  Ja nie zaprzeczam istnieniu Boga, bo skąd do jasnej cholery ja mam wiedzieć ,czy
                  on istnieje,czy nie? Póki co nie ma cienia dowodu na istnienie bogów, Boga,
                  dobrych wróżek, krasnoludków itd.
                  Pomyśl sama; czy Bogu aż tak zależy na jakiejś chorej anonimowości,że musi się
                  ukrywać przed ludzmi? Dlaczego nie może pogadać ze mną ,czy z kimkolwiek, jak
                  niby rozmawiał z Abrahamem,pastuchami i prorokami?
                  Czy uważasz,że jakby Bóg dostarczył takiego dowodu swego istnienia korona by mu
                  spadła z boskiej głowy? Po co ta cała zabawa w kotka i myszkę?

                  To jest w Boga interesie pokazać nam prawdę popartą dowodami. Zakładając ,że
                  jesteśmy potomkami Adama i Ewy, to tak naprawdę jesteśmy bez żadnej winy. Bo jak
                  można karać pożądliwościami, które wiodą do grzechu i są częścią grzesznej
                  natury niewinne potomstwo Adama i Ewy? To tak,jakby karać prawnuków Hitlera za
                  grzechy jego ich dziadka!

                  Biblia mówi:"przez jednego człowieka grzech wszedł na świat i tak wszyscy
                  zgrzeszyli". To tak jakby powiedzieć: jeden Hitler wydawał na śmierć miliony
                  ludzi, należy teraz wydać na świat miliony jego potomków

                  Skro Twój ukochany i prawdomówny Bóg tak nas urządził,bez naszej wiedzy zgody i
                  decyzji, to jego obowiązek ,żeby się postarać ,aby w niego wierzyć.

                  Obserwując świat,przyrodę i całą tą waszą chorą teologie można tylko wyciągnąć
                  wniosek ,że ten wasz "prawdomówny, kochający, miłosierny,
                  tkliwy,delikatny,nienawidzący przemocy" Bóg, to jakaś złośliwa kreatura, która
                  dostarczyła dowodów na alternatywę do stwarzania wszystkiego przez siebie, na
                  ewolucje. W dodatku nie można z tym czymś w ogóle dyskutować. Np. jak w
                  przypadku nasuwających się wątpliwości co do słuszności cierpienia potomstwa
                  Adama i Ewy. Bo albo przyjmujesz wyjaśnienie "prawdomównego i wszechwiedzącego
                  oraz jaśniejącego wiedzą" Boga,w dodatku spisane przez semickich pastuchów,albo
                  ogień i siarka z nieba w dniu Armageddonu.

                  Osobiście gdzieś mam ten pieprzony szantaż i uwłaczanie mojej inteligencji. Nic
                  na to nie poradzę ,że mój umysł się buntuje przeciwko tej chorej logice. Nic na
                  to nie poradzę,że czym bardziej się uczę tym bardziej dostrzegam efekty
                  działania ewolucji, tym więcej dostrzegam brakoróbstwa w rzekomym dziele
                  stworzenia. Tym więcej nielogiczności i przekłamań w mitomańskiej teologii
                  tworzonej przez fachowców od przerabiania mitów na prawdę objawioną.

                  Mierzwi mnie Vaciu patrzenie na tchórzy intelektualnych ,którzy widząc fałsz i
                  zakłamanie w religii,a tym bardziej w swojej religii, bo jest ich tysiące dalej
                  trwają mocno w kłamstwie. Przeprowadziliśmy kiedyś tutaj długą dyskusję na temat
                  rzekomo biblijnego,a podtrzymywanego kłamstwem przez SJ zakazu transfuzji krwi.
                  Czy moje argumenty zmieniły coś u Ciebie,czy stałaś się bardziej prawdomówna i
                  podobna do swego rzekomo prawdomównego Boga Jehowy?

                  Podczas tych naszych dyskusji, jako przyrodnik pokazywałem Ci zakłamanie Twojej
                  organizacji religijnej. Pokazywałem Ci,że nie ma mniej lub bardziej podstawowych
                  składników krwi www.ajwrb.org/polish/nauka/index.html i tak dalej ,i że
                  jesteś oszukiwana przez świadomych szarlatanów, którzy sprzeciwiają się zdrowej
                  nauce medycznej!

                  Jaką ja mam gwarancję,że stosując te same metody, polegające na dopuszczaniu u
                  siebie inhibitorów myślenia nie odrzucasz Teorii Ewolucji i innych prawd ,za
                  którymi stoi cały świat nauki?

                  Jak ja,czy ktokolwiek z tych, którzy czytają Twoje wypowiedzi,czy czytali nasze
                  dawne dyskusje mogą Ci teraz zaufać. Oddać swoje życie Twojej religii i Twojemu
                  Bogu?

                  pzdr.
                  • maynardd Ciekawa odpowiedz z innego forum 13.03.08, 19:57
                    Wrzuciłem ten tekst (w okrojonej wersji) na inne forum i dostałem ciekawą odpowiedz:
                    sprawdz.to/8siunc
                    Użytkownik " maynard" <maynardd@NOSPAM.gazeta.pl>

                    > Ja nie zaprzeczam istnieniu Boga, bo skąd do jasnej cholery ja mam wiedzieć ,czy
                    > on istnieje,czy nie ?

                    Całkiem logiczny wniosek. A jeżeli nawet istnieje to może tak się przejmuje
                    naszym losem jak my bakteriami podczas mycia rąk ?

                    > Czy uważasz,że jakby Bóg dostarczył takiego dowodu swego istnienia korona by mu
                    > spadła z boskiej głowy ? Po co ta cała zabawa w kotka i myszkę?

                    Sprawa mnie wydaje się prosta.
                    Gdybym chciał Ci sprzedać działkę na Marsie na której rzekomo jest złoto
                    z prawem eksploatacji po twojej śmierci to być kupił musząc płacić teraz ?
                    Religia jest sztuką sprzedawania takich działek wyjątkowo bezkrytycznym
                    klientom

                    > To jest w Boga interesie pokazać nam prawdę popartą dowodami. Zakładając ,że
                    > jesteśmy potomkami Adama i Ewy, to tak naprawdę jesteśmy bez żadnej winy. Bo jak
                    > można karać pożądliwościami, które wiodą do grzechu i są częścią grzesznej
                    > natury niewinne potomstwo Adama i Ewy? To tak,jakby karać prawnuków Hitlera za
                    > grzechy jego ich dziadka !

                    Religie cechuje całkowity brak logiki.
                    W czasie gdy ją tworzono ludzi nie uczono ekonomi, matematyki,
                    ....ani nawet pisania. Dlatego kierowana jest do wyjątkowych głupków
                    i wymaga tzw."prania mózgu" od dzieciństwa. Dlatego wprowadzono
                    ją już do przedszkola ...nie wystarcza indoktrynacja w szkole.
                    Natomiast prawidłowo przeprowadzona uniemożliwia praktycznie
                    wyzwolenie się z sieci kleszych zabobonów.



                    > Osobiście gdzieś mam ten pieprzony szantaż i uwłaczanie mojej inteligencji. Nic
                    > na to nie poradzę ,że mój umysł się buntuje przeciwko tej chorej logice. Nic na
                    > to nie poradzę,że czym bardziej się uczę tym bardziej dostrzegam efekty
                    > działania ewolucji, tym więcej dostrzegam brakoróbstwa w rzekomym dziele
                    > stworzenia. Tym więcej nielogiczności i przekłamań w mitomańskiej teologii
                    > tworzonej przez fachowców od przerabiania mitów na prawdę objawioną.

                    I co z tego, że Ty się buntujesz widząc cały idiotyzm rzekomej cnoty
                    jaką jest wiara bez dowodów ?
                    Teraz stają w martwym punkcie negocjacje z UE bo zakonnik Rydzyk
                    obawia się zrównania jego praw podatkowych z innymi bez kiecki ?
                    Woli płacić ZUS 325 zł na kwartał i mieć opiekę kliniki rządowej .
                    centurion
                  • mrzorba Re: zabawa w kotka i myszkę. 13.03.08, 20:18
                    Niestety, osobnicy typu Vaci i Andrew2008 sa odporni na logike i
                    fakty. Oni uwierzyli, i zaden racjonalny argument juz do nich nie
                    dotrze. Oni sa podobni do ludzi (homo sapiens), ale naleza do
                    osobnego gatunku homo parasapiens...
                    • maynardd Re: zabawa w kotka i myszkę. 13.03.08, 20:50
                      Moim zdaniem to biedaki, którzy dali się oszukać i kupili działkę na Marsie z
                      przysłowiowym złotem i teraz wierzą ,że kiedyś tam polecą i będą tę działkę
                      eksploatować. Słusznie jeden z moich dyskutantów zauważył:" systemy religijne
                      specjalizują się w sprzedawaniu takich działek".

                      p.
                      • mrzorba Re: zabawa w kotka i myszkę. 14.03.08, 11:53
                        Pol biedy, ze wydali kase a nic w zamian nie dostana. Gorzej, ze w
                        imie religijnych przesadow chca zmuszac niewierzacych do
                        finansowania kleru, kosciolow itp., przyjecia swej zboczonej
                        moralanosci i ze prowadza wojny i zabijaja w "imie Boga"... :(
                  • vacia Re: zabawa w kotka i myszkę. 14.03.08, 12:39
                    maynardd napisał
                    >
                    >

                    > Ja nie zaprzeczam istnieniu Boga, bo skąd do jasnej cholery ja mam
                    wiedzieć ,czy> on istnieje,czy nie?

                    Skąd u ciebie Maynardd zaraz emocje?
                    Cholera to straszna choroba, dlaczego używasz tego słowa bez
                    potrzeby?
                    Mogłabym z tobą dyskutować gdybyś szanował prawo człowieka do wyboru
                    religii, prawo do wyboru metod leczenia i prawo do wyboru metod
                    podtrzymywania życia.
                    Nie możesz tego zrozumieć że każdy człowiek ma wolność osobistą?
                    • mrzorba Re: zabawa w kotka i myszkę. 14.03.08, 12:41
                      A co moja wolnoscia OD religii? Czemu mam szanowac czyjes zabobony i
                      czemu me podatki ida na katechetow i ksiezy?
                      • mrzorba Re: zabawa w kotka i myszkę. 14.03.08, 12:42
                        mrzorba napisała: A co Z moja wolnoscia OD religii? Czemu mam
                        szanowac czyjes zabobony i czemu me podatki ida na katechetow i
                        ksiezy?
                    • maynardd Re: zabawa w kotka i myszkę. 14.03.08, 17:10
                      vacia napisała:
                      > Mogłabym z tobą dyskutować gdybyś szanował prawo człowieka do wyboru
                      > religii, prawo do wyboru metod leczenia i prawo do wyboru metod
                      > podtrzymywania życia.
                      > Nie możesz tego zrozumieć że każdy człowiek ma wolność osobistą?

                      Narzuconą przez Ciało Kierownicze Swiadków Jehowy, taką wolność osobistą masz na
                      myśli? Jeśli nie miałabyś w kwestii przyjmowania transfuzji krwi jasnych
                      (sprzecznych samych w sobie) wytycznych Towarzystwa Strażnica, to nigdy (na
                      podstawie samej Biblii) nie doszłabyś do wniosku,że ten zakaz jest biblijny.
                      Poza tym wytaczałem Ci naukowe argumenty (nie BIBLIJNE) przeciwko polityce
                      TS,ale Ty dalej wolisz brnąć w kłamstwo i iść w zaparte. A dlaczego? Ponieważ
                      jakbyś zaczeła kierować się logiką (nioe wolną wola,ale logiką), i ogłosiła te
                      poglądy przez zborem i starszymi (np. ,że biologia czysta i prawdziwa nauka
                      mówi-wbrew TS-,że nie ma bardziej lub mniej istotnych składników krwi, to byś
                      została wywalona na twarz ze swojego wyznania. Ty kobieto nie masz innego
                      wyjścia, ty musisz tańczyć jak Ci zagrają! Jesteś biedakiem, zindoktrynowanym
                      biedakiem,a nie kimś komu się broni prawa do wolności. To nie ja chcę uczynić z
                      Ciebie więznia, tylko Twoi ukochani bracia z Broklynu, którzy stanowią tak na
                      prawdę spółkę bez odpowiedzialności! No cóż jeśli tego nie widzisz, to Twoja
                      sprawa i Twój problem. Jeśli chodzi o mnie, to na pewno nie pozwolę-skoro
                      czujesz aspiracje i kompetencje,żeby wypisywać swoje sofizmaty na forum
                      Nauka-żebyś kogoś tutaj, czy gdziekolwiek,oszukała. No cóż nawet ateiści
                      przejawiają empatię!

                      pozdrawiam.
              • mrzorba Re: Wierzenia religijne Alberta Einsteina 13.03.08, 18:18
                1. Czemu Bog mial by byc taki, siaki a nie owaki? Przeciez nie mozna
                Boga nikal ograniczac!
                2. Skad ta pewnosc, ze badamy to co istnieje obiektywnie, a nie
                tylko nasze mocno falszywe wyobrazenia co do tego, co istnieje
                obiektywnie? A jak mial racje Berkeley, to co wtedy?
                3. Nie myl nieistniejacego Boga z Prawda... Bog to przeciez klamstwo
                klechow, z ktorego to klamsstwa oni sobie wygodnie zyja...
                • mieczsilver Bóg jest PRAWDĄ 13.03.08, 18:51
                  Wyobrażenia o Bogu są najprzeróżniejsze.Edyta Stein,póżniej siostra Teresa
                  Benedykta od Krzyża zgłosiła swoją formułę "Bóg jest Prawdą,kto...."Różnie te
                  myśli można odczytać,również i tak,że Prawda Absolutna to właśnie Bóg.Tak
                  abstrakcyjnie,filozoficznie w odniesieniu do czasu -przestrzeni można przecież
                  myśleć.Co zatem z nauką wiary?!
                  • mrzorba Bóg jest O S Z U S T W E M 13.03.08, 19:06
                    Boga wymyslili ksieza, aby zyc wygodnie z datkow od ciemnego tlumu,
                    czyli tych, co uwierzyli w klamstwa kleru... :(
                    • mieczsilver Re: Bóg jest O S Z U S T W E M 13.03.08, 19:35
                      mrzorba napisała:

                      > Boga wymyslili ksieza, aby zyc wygodnie z datkow od ciemnego tlumu,
                      > czyli tych, co uwierzyli w klamstwa kleru... :(

                      Bogów jest rozliczna ilość.Tak mają i swojego szulerzy.Kłamstwo w paradygmacie
                      ewolucyjnym uznawane jest jako czynnik rozwoju intelektualnego.Nie można i tego
                      ukryć,że pobożne kłamstwa były transferowane w polityczne szulerstwo,co
                      stanowiło i stanowi koronny argument dla skutecznego sprawowania władzy.Był
                      przecież taki czas,że sposób sprawowania władzy sprowadzał się do zbrodni i
                      masowych mordów,nie można tego ukryć,że było to wynikiem kryzysu wiary.
                      • mrzorba Re: Bóg jest O S Z U S T W E M 13.03.08, 20:14
                        Mordowano i morduje się najczęściej w imię Boga i religii... :(
                        • mieczsilver Re: Bóg jest O S Z U S T W E M 13.03.08, 20:33
                          mrzorba napisała:

                          > Mordowano i morduje się najczęściej w imię Boga i religii... :(

                          Cele główne są na ogół ukryte,a religijny faszyzm i owszem bardzo pomocny w ich
                          realizacji.
                          • mrzorba Re: Bóg jest O S Z U S T W E M 13.03.08, 20:44
                            Niestety...
      • kazeta.pl55 Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 12.03.08, 19:41
        dalatata napisał:

        > nie umniejszajac prof. Hellerowi ...

        Tak po prawdzie nie ma za wiele podstaw, by umniejszać temu człowiekowi. Mając
        okazję raz jedyny w życiu słyszeć jego wykładu mogę z całą odpowiedzialnością
        stwierdzić, że wyraża się przeraźliwie logicznie i jasno, co jest zresztą
        kompatybilne z jego nazwiskiem. Mój znajomy matematyk i fizyk z UŚ. zaliczył go
        do pierwszego garnituru europejskich fizyków-teoretyków. Gratulacje dla ks.
        profesora!
        • dalatata Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 12.03.08, 19:44
          no wiec wlasnie idzie o to, ze nie wiadomo do konca czy jest czego
          gratulowac :-). ale jesli madry czlowiek bedzie sobie mogl w spokoju
          zyc i robic swoje, to cieszyc sie nalezy.
        • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 13.03.08, 11:08
          Co z tego, ze jest Heller dobrym w retoryce. Dr Goebbles tez byl
          mistrzem retoryki i erystyki...
          • mieczsilver Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 15:59
            mrzorba napisała:

            > Co z tego, ze jest Heller dobrym w retoryce. Dr Goebbles tez byl
            > mistrzem retoryki i erystyki...

            Do klasy propagandzistów bardziej zaliczyłbym "historyka" GroSSa.Mam nadzieję,że
            nawet z puli funduszy nieetycznych nagrody nie otrzyma.
            • dalatata Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 16:04
              natomiast pisanie GroSS jest calkowicie na mniejscu i eytczne.
              gratuluje!

              mieczsilver napisał:

              > mrzorba napisała:
              >
              > > Co z tego, ze jest Heller dobrym w retoryce. Dr Goebbles tez byl
              > > mistrzem retoryki i erystyki...
              >
              > Do klasy propagandzistów bardziej zaliczyłbym "historyka"
              GroSSa.Mam nadzieję,ż
              > e
              > nawet z puli funduszy nieetycznych nagrody nie otrzyma.
              • mieczsilver Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 16:12
                dalatata napisał:

                > natomiast pisanie GroSS jest calkowicie na mniejscu i eytczne.
                > gratuluje!

                >Przyznaję z pełną pokorą,że z pewnością nie,ale to symbol dla sposobów
                porównywania i tworzenia płaszczyzny zbiorowej odpowiedzialności,która ma swój
                pierwowzór w biblijnym historycyżmie hebrajskim językiem napisanym.O nędzy
                historycyzmu rozprawiać tu i przy tej okazji nie warto.
                > mieczsilver napisał:
                >
                > > mrzorba napisała:
                > >
                > > > Co z tego, ze jest Heller dobrym w retoryce. Dr Goebbles tez byl
                > > > mistrzem retoryki i erystyki...
                > >
                > > Do klasy propagandzistów bardziej zaliczyłbym "historyka"
                > GroSSa.Mam nadzieję,ż
                > > e
                > > nawet z puli funduszy nieetycznych nagrody nie otrzyma.
            • mrzorba Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 18:21
              Czemu? Dr Goebbels byl doktorem, i tego sie ukryc nie da, podobnie
              jak jego oratorskich talentow... Gross to zas tylko mala, ale
              dokuczliwa mucha... Zydzi mu zas ufunduja jeszcze wyzsza nagrode!
          • mieczsilver Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 16:06
            mrzorba napisała:

            > Co z tego, ze jest Heller dobrym w retoryce. Dr Goebbles tez byl
            > mistrzem retoryki i erystyki...

            Do klasy propagandzistów bardziej zaliczyłbym "historyka" GroSSa.Mam nadzieję,że
            nawet z puli funduszy nieetycznych nagrody nie otrzyma.
            Uczyć wiary będąc w przyjażni z rozumem to wielka sztuka i jest częścią
            budowania wartości,które powstały wraz z życiem.
            • mrzorba Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 19:07
              Wiary sie z rozumem pogodzic nie da, bowiem slepa wiara religijna
              jest najwiekszym wrogiem rozumu...
              • mieczsilver Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 19:56
                mrzorba napisała:

                > Wiary sie z rozumem pogodzic nie da, bowiem slepa wiara religijna
                > jest najwiekszym wrogiem rozumu...

                Ale brak rozumu za pomocą wiary może przynieść porządany skutek, skrajnie nawet
                ład i spokój społeczny.
                • mrzorba Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 20:20
                  mieczsilver napisał: Ale brak rozumu za pomocą wiary może przynieść
                  porządany skutek, skrajnie nawet ład i spokój społeczny.
                  - Np. taki ład, jaki panował w III Rzeszy, gdzie każdy żołnierz miał
                  za sobą Boga (Gott mit uns) i na czołgach, okrętach i samolotch obok
                  swastyk widniały krzyże..
                  • mieczsilver Re: Porównanie nie na miejscu 13.03.08, 20:42
                    mrzorba napisała:

                    > mieczsilver napisał: Ale brak rozumu za pomocą wiary może przynieść
                    > porządany skutek, skrajnie nawet ład i spokój społeczny.
                    > - Np. taki ład, jaki panował w III Rzeszy, gdzie każdy żołnierz miał
                    > za sobą Boga (Gott mit uns) i na czołgach, okrętach i samolotch obok
                    > swastyk widniały krzyże..

                    Nie,nie o takiej metodzie oddziaływania wiarą myślałem.Myślę tu choćby o
                    zwyczajach będących kodeksem etycznym wg tradycji wiary ludów,których ogniem i
                    mieczem cywilizowano.Dziś uczenie nazywamy to umową społeczną.
    • mrzorba Najwyzsza nagroda religjna dla polskiego klechy 13.03.08, 10:57
      I co z tego, ze kosciol przyznala nagrode klesze? Komu niby mial ja
      przyznac? Dawkinsowi? Ten ostatni mowi prawde, wiec koscielnej
      nagrody nie dostanie...
      • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda religjna dla polskiego klec 13.03.08, 11:19
        Gratulując prof. Michałowi Hellerowi nagrody Templetona (formerly
        known as Templeton Prize for Progress in Religion ;)) chciałbym
        nieśmiało zauważyć, że nagłaśnianie tego jako triumfu polskiej nauki
        jest, łagodnie mówiąc, nieuzasadnione.

        Nagradzana przez Fundację Templetona działalność "przerzucania
        mostów pomiędzy religią a nauką", niezależnie od tego jak wysoko
        byłaby opłacana, z nauką jako taką nie ma bowiem wiele wspólnego.

        Polemizowałbym też z tezą, iż Heller jest światowej sławy fizykiem i
        kosmologiem. Jego dorobek naukowy, choć imponujący ilościowo, jest
        znany głównie filozofom i teologom, zaś cytowalność wśród innych
        fizyków i kosmologów jest bardzo niska -szacowany na oko (no dobra,
        wspomagane Publish or Perish) h-index Hellera kształtuje się w
        okolicach 3-4, co oznacza zerowy oddźwięk w tej branży.
        cauchyhorizon.salon24.pl/65370,index.html
      • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda religjna 13.03.08, 11:22
        pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_Templetona
        Pełna nazwa nagrody (od 2001) brzmi: Templeton Prize for Progress
        Toward Research or Discoveries about Spiritual Realities; wcześniej
        nosiła nazwę Templeton Prize for Progress in Religion.
        Nagroda jest krytykowana przez ateistów, takich jak Richard Dawkins,
        który mówił o niej w swojej książce Bóg urojony, przy odniesieniu do
        pozycji Plan Stwórcy Paula Daviesa: "jest to znaczna suma pieniędzy,
        którą Fundacja Templetona co roku przyznaje tym naukowcom, którzy
        gotowi są powiedzieć coś dobrego o religii"[1]. Implikuje to, że
        każdy profesor który w ten sposób zostałby przekupiony, nie jest w
        kwestiach intelektualnych uczciwy[2].

        Sean M. Carroll, naukowiec na wydziale fizyki California Institute
        of Technology, także otwarcie krytykowała nagrodę[3].
        Przypisy
        ↑ Richard Dawkins: Bóg urojony. Warszawa: CiS, 2007, s. 45. ISBN 978-
        83-85458-28-9.
        ↑ Is that all there is? - Guardian Unlimited Books (en)
        ↑ Preposterous Universe (en)
        • mieczsilver Nauka wiary 13.03.08, 16:23
          Z punktu widzenia fizyki teoretycznej jako nauki oceny krytyczne z pewnością
          mają swoją wartość.Proszę to jednak zestawić z nauką wiary,która z religią
          bazującą na pobożnych kłamstwach nie musi mieć bezpośredniego przełożenia.Wiara
          w Prawdę Absolutną jest całkiem racjonalna i ma bezpośredni związek ze
          światopoglądową hipotezą.
          Oczywiście ludzka ciekawość i chyba nie tylko jak nagroda zostanie wykorzystana?!
          • mrzorba Re: Nauka wiary? 13.03.08, 19:09
            NAGRODA BEDZIE ZWROCONA FUNDACJI... Aby mozna bylo ja przyznac po
            raz kolejny... ;)
            • mieczsilver Re: Nauka wiary? 13.03.08, 20:02
              mrzorba napisała:

              > NAGRODA BEDZIE ZWROCONA FUNDACJI... Aby mozna bylo ja przyznac po
              > raz kolejny... ;)

              Skąd to ta wieść niesie,aby można było dać wiarę?!
              • mrzorba Re: Nauka wiary? 13.03.08, 20:21
                Inaczej grozi nam INFLACJA!
                • mieczsilver Re: Nauka wiary? 13.03.08, 20:48
                  mrzorba napisała:

                  > Inaczej grozi nam INFLACJA!

                  Nie można wykluczyć,że nagroda zasili etyczny obieg pieniądza.Pożyjemy zobaczymy
                  jaki będzie skutek czy to wiary czy naiwności.
    • petrucchio Gratulacje, ale... 13.03.08, 11:36
      andrew2008 napisał:

      > Najwyzsza nagroda naukowa Templetona zostala przyznana Ksiedzu
      > Michalowi Hellerowi, najwybitniejszemu polskiemu fizykowi i
      > kosmologowi. Gratulujemy ksieze Michale.

      ... the Templeton Prize to _nie jest_ nagroda naukowa. Pierwotnie nazywała się
      "the TP for Progress in Religion", teraz
      • mrzorba Re: Gratulacje, ale... 13.03.08, 11:51
        No coz, mozna bylo sie domyslec, ze koscielna propaganda zrobi z
        ksiedza Hellera naukowca a z nagrody typowo koscielnej - naukowa... :
        (
        • mieczsilver Re: Gratulacje, ale... 13.03.08, 16:35
          mrzorba napisała:

          > No coz, mozna bylo sie domyslec, ze koscielna propaganda zrobi z
          > ksiedza Hellera naukowca a z nagrody typowo koscielnej - naukowa... :

          >Jeszcze jeden przykład,że bez polityki historycznej ani rusz.Na szczęście jest
          nadzieja,że czas sprawowania władzy sprowadzającej się do zbrodni i masowych
          mordów już minął.Co pawda nie całkiem,bo są enklawy,że tłuką się w imię choćby
          islamofaszyzmu i judeofaszyzmu w ramach krwawego porachunek wewnątrzsemickiego.
          • mrzorba Re: Gratulacje, ale... 13.03.08, 19:11
            Podobno Matka Boza byla Zydowka...
            • mieczsilver Re: Gratulacje, ale... 13.03.08, 19:59
              mrzorba napisała:

              > Podobno Matka Boza byla Zydowka...

              Stąd i jej syn Jezus można powiedzieć był 100% Żydem,czysta rasa.
              • mrzorba Re: Gratulacje, ale... 13.03.08, 20:22
                Sekta założona przez Rabe Jeszue ben Miriam miała być "Nuer fuer
                Juden"...
                • mieczsilver Re: Gratulacje, ale... 13.03.08, 21:01
                  mrzorba napisała:

                  > Sekta założona przez Rabe Jeszue ben Miriam miała być "Nuer fuer
                  > Juden"...

                  Jezus jako człowiek.Warto się zatrzymać chwilę w tamtym czasie i dziś odczytać
                  dlaczego i po co niósł belkę swojego przeznaczenia na Golgotę.Jak wiele może być
                  kontekstów,ale i każdy z osobna i razem zmuszają do głębokiej
                  refleksji.Bruno,Spinoza i wielu,wielu innych tworzą sztafetę szukających
                  prawdy,bo to jest odwieczną tęsknotą człowieka.Dziś ksiądz Michał na szczęście w
                  warunkach już nie dramatycznych bo wiara zbliżyła się jednak do rozumu.
                  • mrzorba Re: Gratulacje, ale... 14.03.08, 11:56
                    Wiara religijna z rozumem sie pogodzic nie da. Niezaleznie ile sie
                    na tem cel zmarnuje czasu i pieniedzy... Po prostu nie da sie
                    zmienic dogmatow wiary... Inaczej przestana byc dogmatami!
                    • andrew2008 Nie wstyd wam bydlaki ateistyczne? 14.03.08, 12:10
                      Ksiadz Heller przynosi Polsce chlube. Swoja wielka nagrode
                      przeznaczyl dla Polski i polskiej nauki. Na szlachetnego i dobrego
                      czlowieka, ksiedza Hellera , ateisci wylali bez powodu morze
                      obrzydliwsci i szatanskich pomyj. Porownywalscie ksiedza Michala do
                      Goebbelsa i gorzej. To pokazuje jasno, jak nisko stoczyl sie ateizm
                      i jak obrzydliwa jest banda oglupialych , prymitywnych zwyrodnialcow
                      ateistycznej sekty.
                      • mieczsilver Nie wiedzą co czynią. 14.03.08, 12:30
                        andrew2008 napisał:

                        > Ksiadz Heller przynosi Polsce chlube. Swoja wielka nagrode
                        > przeznaczyl dla Polski i polskiej nauki. Na szlachetnego i dobrego
                        > czlowieka, ksiedza Hellera , ateisci wylali bez powodu morze
                        > obrzydliwsci i szatanskich pomyj. Porownywalscie ksiedza Michala do
                        > Goebbelsa i gorzej. To pokazuje jasno, jak nisko stoczyl sie ateizm
                        > i jak obrzydliwa jest banda oglupialych , prymitywnych zwyrodnialcow
                        > ateistycznej sekty.

                        To nie ateizm,taki sąd jest z pewnością abrazą dla większości ateistów.To
                        konsekwencje braku pobierania nauki wiary.Jak nie wiesz jak się zachować można
                        sobie zawsze odpowiedzieć,że PORZĄDNIE.To podkreślam bo zasłyszałem właśnie od
                        ateisty,z którym żywo dyskutuję na temat światopoglądowej wiary.Dedykuję to
                        "mrzorbie".
                        • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 14.03.08, 12:33
                          Wiec czemu kosciol i ksieza zyja (i to niezle) z oszustw
                          polegajacych na handlu towarem zwacym sie "wiecznym zbawieniem"?
                          Jesli Bog istnieje, to po co mu kler i koscioly? Czyzby Wszechmocny
                          i Wszechobecny nie potrafil dotrzec do kazdego czlowieka i
                          potrzebowal do tego celu kleru i kosciolow?
                          • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 14.03.08, 12:47
                            mrzorba napisała:

                            > Wiec czemu kosciol i ksieza zyja (i to niezle) z oszustw
                            > polegajacych na handlu towarem zwacym sie "wiecznym zbawieniem"?
                            > Jesli Bog istnieje, to po co mu kler i koscioly? Czyzby Wszechmocny
                            > i Wszechobecny nie potrafil dotrzec do kazdego czlowieka i
                            > potrzebowal do tego celu kleru i kosciolow?

                            To na szczęście jest poza zasięgiem mojego myślenia,choć nieetyczne fundusze
                            przkuwały moją uwagę,ale w aspekcie ich szkodliwości wynikających z praw
                            stworzenia i natury oraz człowieka,tak rozumianego braku praworządności.
                            • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 14.03.08, 13:32
                              Ale nie odpowiedziales na me pytanie: Jesli Bog istnieje, to po co
                              mu kler i koscioly? Czyzby Wszechmocny i Wszechobecny nie potrafil
                              dotrzec do kazdego czlowieka i potrzebowal do tego celu kleru i
                              kosciolow?
                              • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 14.03.08, 22:27
                                Nie wiem.Wiem,że człowiek jest zwierzęciem stadnym,a to pociąga za sobą
                                określone konsekwencje.Do sposobu sprawowania władzy wykorzystywano pobożne
                                kłamstwa,które póżniej uległy transformacji na polityczne szulerstwo i tak
                                historia sprawowania władzy potoczyła się na zasadzie snieżnej kuli.
                                • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 18.03.08, 23:15
                                  Klamstwo jest zawsze klamstwem, szczegolnie pobozne a la xiadz
                                  Heller...
                                  • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 18.03.08, 23:18
                                    mrzorba napisała:

                                    > Klamstwo jest zawsze klamstwem, szczegolnie pobozne a la xiadz
                                    > Heller...

                                    Zgoda co do kłamstwa,ale jakie jest głoszone przez M.Hellera?!
                                    • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 18.03.08, 23:20
                                      Ano takie, ze nauka sie da pogodzic z wiara religijna...
                                      • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 18.03.08, 23:27
                                        mrzorba napisała:

                                        > Ano takie, ze nauka sie da pogodzic z wiara religijna...
                                        Mój punkt widzenia to taki,że nauka wiary powinna się pogodzić z naukami
                                        przyrodniczymi.
                                        • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 18.03.08, 23:59
                                          Nauka wiary to dla mnie socjologia religii i religioznawstwo a nie
                                          teologia, ktora razem z psychoanaliza, alchemia i astrologia
                                          zaliczam do pseudonauk!...
                                          • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 06:31
                                            mrzorba napisała:

                                            > Nauka wiary to dla mnie socjologia religii i religioznawstwo a nie
                                            > teologia, ktora razem z psychoanaliza, alchemia i astrologia
                                            > zaliczam do pseudonauk!...

                                            Coś w tym musi być.Wiara jednak czyni cuda i to jest ten fenomen na który nie ma
                                            jeszcze odpowiedzi.Zatem po co przeszkadzać?
                                            • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 09:52
                                              Tak, wiara niewatpliwie czyni cuda. Wiec czemu sie xiadz Heller nie
                                              zajmie robieniem cudow, egozrcyzmami i odprawianiem nabozenstw, jak
                                              na xiedza przystalo, zamiast udawac naukowca, bo przeciez nie mozna
                                              byc jednoczesniem xiedzem i naukowcem. I przypominam, ze Staszic
                                              mogl byc naukowcem bowiem utracil we wczesnej mlodosci wiare, a nie
                                              zrzucil On sutanny bo czasy byly wtedy jednak inne...
                                              • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 12:53
                                                mrzorba napisała:

                                                > Tak, wiara niewatpliwie czyni cuda. Wiec czemu sie xiadz Heller nie
                                                > zajmie robieniem cudow, egozrcyzmami i odprawianiem nabozenstw, jak
                                                > na xiedza przystalo, zamiast udawac naukowca, bo przeciez nie mozna
                                                > byc jednoczesniem xiedzem i naukowcem. I przypominam, ze Staszic
                                                > mogl byc naukowcem bowiem utracil we wczesnej mlodosci wiare, a nie
                                                > zrzucil On sutanny bo czasy byly wtedy jednak inne...

                                                Nie odpowiem,nie do mnie to pytanie.To co przekazał na i po wykładzie,a
                                                powierdził w rozmowie z redaktorami POLITYKI mnie przekonuje.Wypowież jak się
                                                okazuje można różnie rozumieć,bo tytuł wywiadu nie odpowiada nawet jego
                                                treści,ale to przywilej czwartej władzy,aby nie czasami celowo nie wyjaśniać,a
                                                zamącić.
                                                • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 14:10
                                                  Moze Ciebie przekonuje, ale dla mnie to xiadz Heller to zwyczajny
                                                  oszust i szarlatan. Powinien sie zajac egzorcyzmami a nie fizyka...
                                                  • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 15:55
                                                    mrzorba napisała:

                                                    > Moze Ciebie przekonuje, ale dla mnie to xiadz Heller to zwyczajny
                                                    > oszust i szarlatan. Powinien sie zajac egzorcyzmami a nie fizyka...

                                                    To już jest jego wybór,ja życzę mu pomyślności w szukaniu powiązania mechaniki
                                                    kwantowej z terią względności.
                                                  • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 15:56
                                                    mrzorba napisała:

                                                    > Moze Ciebie przekonuje, ale dla mnie to xiadz Heller to zwyczajny
                                                    > oszust i szarlatan. Powinien sie zajac egzorcyzmami a nie fizyka...

                                                    To już jest jego wybór,ja życzę mu pomyślności w szukaniu powiązania mechaniki
                                                    kwantowej z teorią względności.
                                                  • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 19.03.08, 22:16
                                                    Syzyfowa to iscie praca...
                                                  • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 07:28
                                                    mrzorba napisała:

                                                    > Syzyfowa to iscie praca...

                                                    Czy aby tylko ta jedna?!Wystarczy tylko popatrzeć jak rozbiegają się punkty
                                                    widzenia ekologicznego,ekonomicznego i etycznego.Jest czas abstrakcyjnego
                                                    myślenia na temat grobu Chrystusa.Nie można tego zrobić bez odpowiedzi dlaczego
                                                    został wydany,skazany,a następnie wykonany na nim wyrok śmierci na Jezusie jako
                                                    człowieku.Na to wszystko nakłada się sztuka nauki wiary,bo i sama tradycja
                                                    religii chrześcijańskiej ewoluuje.
                                                  • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 10:45
                                                    Sek w tym, ze Jezus nigdy nie istnial, a chrzescijanska bajka o
                                                    czlowieku-bogu nie trzyma sie kupy i jest wrecz herezja i
                                                    bluznierstwem z punktu widzenia monoteizmu...
                                                  • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 11:58
                                                    mrzorba napisała:

                                                    > Sek w tym, ze Jezus nigdy nie istnial, a chrzescijanska bajka o
                                                    > czlowieku-bogu nie trzyma sie kupy i jest wrecz herezja i
                                                    > bluznierstwem z punktu widzenia monoteizmu...

                                                    Są historyczne zapisy vide Flawiusz.
                                                  • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 15:59
                                                    Zapis Flawiusza to zwykle falszerstwo dokonane wiele lat po smierci
                                                    Flawiusza...
                                                  • mieczsilver Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 17:59
                                                    mrzorba napisała:

                                                    > Zapis Flawiusza to zwykle falszerstwo dokonane wiele lat po smierci
                                                    > Flawiusza...

                                                    Zapiski znad morza Martwego,eksponaty "archiwum kopalni Ziemi" i t.d.Współczesny
                                                    nam Geza Vermes zrobił syntezę tego co wiemy o Jezusie.
                                                  • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 18:02
                                                    Tyle, ze to sa wszystko zrodla wtorne, pochodzace od wierzacych w
                                                    Jeszue ben Miriam jako czlowiekoboga...
                                                  • mrzorba Re: Nie wiedzą co czynią. 20.03.08, 16:01
                                                    Gdyby prawdziwy Bog zyl kiedys w obecnym Izraelu jakies 2000 lat
                                                    temu, to byloby o tym pelno w kazdej kronice rzymskiej i nie tylko z
                                                    tamtych czasow. A tymczasem jest tylko jeden zapis i na dodatek
                                                    falszywy... :(
                    • mieczsilver Re: Gratulacje, ale... 14.03.08, 12:20
                      mrzorba napisała:

                      > Wiara religijna z rozumem sie pogodzic nie da. Niezaleznie ile sie
                      > na tem cel zmarnuje czasu i pieniedzy... Po prostu nie da sie
                      > zmienic dogmatow wiary... Inaczej przestana byc dogmatami!

                      Między wiarą a poszczegolnymi tradycjami religijnymi to duża przepaść.Stąd i
                      potrzeba nauki wiary aby eliminować pobozne kłamstwa.Vide biblijny model
                      wszechświata w j.hebrajski opisany.
    • mrzorba Najwyzsza nagroda religijna 13.03.08, 11:56
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=76884226
    • mieczsilver Równoległa dyskusja na Forum GW 13.03.08, 15:40
      Jej temat Ks.Michał Heller laureatem nagrody Templetona.Myślę,że bardzo
      nieszczęśliwa jest zbitka słów religia i nauka w kontekście potrzeby pomostu
      między nimi.Jest Kongregacja Nauki i Wiary,a nie religii.Oczywiście kapitalne
      znaczenie ma potrzeba zbliżenia do siebie wiary i rozumu jako odwiecznego
      procesu,z którym pod względem jakości boryka się ludzkość.Z tego też powodu
      traci się fundament dla praworządności wobec odkrywanych praw stworzenia i
      natury - ciągle odkrywanych,oraz człowieka - ciągle doskonalonych.Nie pomost,a
      wyzwanie rzucił ksiądz Michał oceniając,że nauki teologiczne nie nadąrzają za
      przyrodniczymi.Jest człowiekiem głębokiej wiary w Prawdę Absolutną i dojście do
      niej na bazie nauk przyrodniczych.Z tego płynie jednoznaczny wniosek,że świata
      postulatów etycznych nie można budować na bazie pobożnych kłamstw.SPOTKANIA Z
      NAUKĄ to fragment autobiografii intelektualnej księdza kiedy otrząsnął się już
      trochę z naiwności.Kończy oryginalnie poetycko MODLITWA O UNITARNĄ TEORIĘ POLA.
      • andrew2008 Normalny sie ucieszy,ateistyczna szuja sie zmartwi 13.03.08, 16:19
        Normalny Polak sie ucieszy. Ksiadz Heller, szanowany naukowiec,
        dostal prestizowa nagrode i napewno Polsce ujmy to nie przynosi.
        Gratulujemy ksieze Michale.
        Dla szumowiny ateistycznej pseudo-polskiej, takiej jak Mrzozbza i
        tysiace innych ateistycznych zwierzat, bedzde to okazja zeby porownac
        ksiedza MIchala do.....Goebbelsa!!!!!!!!!!!
        Ja nie mam nic wspolnego z ateistycznym bydlem - nie mam z nimi
        wspolnej narodowosci, ani wspolnej rasy ani poczucia wspolnej
        przynaleznosci do Homo Sapiens. Ateistyczne krowy - pascie sie w
        spokoju na pastwisku.ha,ha,ha,ha,ha,ha
      • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 13.03.08, 18:24
        Problem w tym, ze religia jest oparta na KLAMSTWIE... :(
        • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 13.03.08, 20:07
          mrzorba napisała:

          > Problem w tym, ze religia jest oparta na KLAMSTWIE... :(

          Ciągle się nie rozumiemy.Ja naukę religii nie utożsamiam tak całkiem z nauką
          wiary.Oczywiście tradycje religijne bazują i na pobożnych kłamstwach stąd
          odstawanie nauk teologicznych od przyrodniczych.Najlepszy dowód to biblijny
          model wszechświata opisany w języku hebrajskim.
          • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 13.03.08, 20:24
            Oczywiście, religioznawstwo czy socjologia religii są jak
            najbardziej naukami..
            • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 13.03.08, 21:06
              mrzorba napisała:

              > Oczywiście, religioznawstwo czy socjologia religii są jak
              > najbardziej naukami..

              Kongregacja Nauki Wiary to nie przypadek,że nie ma Kongregacji Nauki
              Religii.Dziwię się tylko,że przy motywowaniu nagrody użyto formuły RELIGIA.
              • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 11:57
                To jest 100% religijna ngroda, nie majaca nic wspolnego z nauka.
                Ksiadz Heller musi sie wreszcie zdecydowac: czy chce byc naukowcem
                czy ksiedzem. Jesli to pierwsze, to musi odrzucic wiare i oddac te
                pieniadze...
                • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 12:17
                  mrzorba napisała:

                  > To jest 100% religijna ngroda, nie majaca nic wspolnego z nauka.
                  > Ksiadz Heller musi sie wreszcie zdecydowac: czy chce byc naukowcem
                  > czy ksiedzem. Jesli to pierwsze, to musi odrzucic wiare i oddac te
                  > pieniadze...

                  To nie Bóg,a wiara czyni cuda.Tak wyznał mąż Marii Skłodowskiej.Stąd wiary warto
                  się uczyć nawet jak ma się przekonanie,że Boga nie ma.
                  • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 12:21
                    Jakos go Bog nie uchronil od fatalnego wypadku...
                    • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 12:32
                      mrzorba napisała:

                      > Jakos go Bog nie uchronil od fatalnego wypadku...

                      Ręce opadają od sposobu myślenia adwersarza,który przechodzi już całkiemna
                      pozycję teisty.
                      • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 12:34
                        Zaraz zaraz. Co P. Curie zawinil, ze go rozjechaly konie? Jak sie to
                        ma do istnienia Boga wszechmocnego i wszechdobrego, dobrze nam
                        podobno zyczacego?
                        • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 12:50
                          mrzorba napisała:

                          > Zaraz zaraz. Co P. Curie zawinil, ze go rozjechaly konie? Jak sie to
                          > ma do istnienia Boga wszechmocnego i wszechdobrego, dobrze nam
                          > podobno zyczacego?

                          Jemu nie chodziło o Boga,ale o wiarę.Że przejachały go konie to może
                          konsekwencje utratay wiary w Marię?!Nie wiem.
                          • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 14.03.08, 13:33
                            Kara boska? Zdecyduj sie, czy twym Bogiem jest okrutny a wszechmocny
                            Jehowa czy tez dobrotliwy na ogol, ale bezsilny Jezus?
                            • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 16.03.08, 10:41
                              mrzorba napisała:

                              > Kara boska? Zdecyduj sie, czy twym Bogiem jest okrutny a wszechmocny
                              > Jehowa czy tez dobrotliwy na ogol, ale bezsilny Jezus?

                              Jezus zapisał się w histori jako człowiek żywy,który potwierdził,że wraz z
                              życiem powstały wartości.Na opisanie Boga nawet się nie silę.Wierzę w kreację
                              planu i zakonspirowanego architekta.
                              • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 16.03.08, 11:22
                                Zdecyduj sie, czy Jezus dla ciebiue to Bog, a wiec tez i Jehowa, czy
                                tez tylko czlowiek...
                                • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 16.03.08, 13:18
                                  mrzorba napisała:

                                  > Zdecyduj sie, czy Jezus dla ciebiue to Bog, a wiec tez i Jehowa, czy
                                  > tez tylko czlowiek...

                                  Nie interesuje mnie to wcielenie może mieć głęboki sens.Balcerowicza wiadomo kto
                                  prowadzi,jak dla niego najważniejsza jest ugoda.Gdyby Michnik ugodził się z
                                  Rywinem Miller nie musiałby pokazywać jak kończy mężczyzna.Razem są wcieleniem
                                  kretów,a tak bardzo chcą być orłami.
                                  • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 17.03.08, 17:15
                                    Zdradz nam ten "gleboki sens"...
                                  • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 18.03.08, 22:54
                                    Na ten temat wypowiedział się Michał Heller w rozmowie z J.Baczyńskim i
                                    A.Szostkiewiczem w POLITYCE
                                    • mrzorba Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 18.03.08, 23:16
                                      A co mnie obchodza wypowiedzi zawodowego oszusta, jakim z def. musi
                                      byc xiadz udajacy naukowca...
                                      • mieczsilver Re: Równoległa dyskusja na Forum GW 18.03.08, 23:19
                                        mrzorba napisała:

                                        > A co mnie obchodza wypowiedzi zawodowego oszusta, jakim z def. musi
                                        > byc xiadz udajacy naukowca...
                                        Odpowiedziałem na pytanie.
    • homosovieticus Wyrazy uznania za naukowy i publicystyczny trud! 13.03.08, 18:43
      Czytajcie "Utopie u Władzy".Czytajcie o homo sovieticusach.
      • mrzorba Wyrazy uznania za propagande zabobonow... 13.03.08, 19:10
        ... religijnych... :(
    • lava71 zagadka 13.03.08, 22:23
      jak nazwać kogoś kto musi mieć kogoś innego nad sobą? Sługa, nieudacznik,
      intelektualny leń, niedowartościowany i zakompleksiony osobnik, niewolnik umysłowy?
      A nie lepiej wziąć się do roboty, ruszyć szarymi komórkami, wypracować własne
      zdanie, stać się wreszcie w pełni dorosłym człowiekiem?

      Każdy ma ten wybór.
      • mieczsilver Re: zagadka 14.03.08, 07:38
        Nie każdemu jest dane aby brać czynny udział w budowaniu szczebli w drabinie
        wiedzy.Dokumentowanie proces ewolucji ludzkiego myślenia,ma to do siebie,że
        można śmiało stanąć na jednym ze szczebli i czuć się wolnym.
        "Ponad wszystkie wasze uroko ty Poezjo i ty Wymowo jeden wiecznie będzie wysoki
        odpowiednie dać rzeczy słowo."Tak chyba brzmi przesłanie Cyprina K.Norwida.
        • mrzorba Re: zagadka 14.03.08, 12:00
          Zgoda, sa wsrod nas ubodzy duchem jak np. ksiadz Heller, wiec dla
          nich, oprocz krolestwa niebieskiego, jest tez nagroda pana T.
      • mrzorba Re: zagadka 14.03.08, 11:59
        To religiant i tyle.
        lava71 napisał: jak nazwać kogoś kto musi mieć kogoś innego nad
        sobą? Sługa, nieudacznik, intelektualny leń, niedowartościowany i
        zakompleksiony osobnik, niewolnik umysłowy?
    • e.lalka Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 14.03.08, 09:02
      ..dowiedziałam sie przedwczoraj, zamurowało mnie z radości i
      wdzięczności dla cudnych niespodzianek świata bardziej, niż gdyby
      całość tych ieniędzy na moim pustawym koncie nagle sie znalazło.
      Wczoraj po wszystkich kioskach szukałam "tygodnika powszechnego",
      bez szans. i dlatego dzisiaj zajrzałm tutaj - po jaką cholerę??!

      Czy zawsze musicie zepsuć radość innym???!!!!
      • mieczsilver Przepraszam 14.03.08, 09:28
        Jeżeli zaliczam się do sprawców psucia radości to przepraszam.Forum i to każde
        bez wyjątku ma to dosiebie,że zderzają się ze sobą kontrowersje,czasem
        niewyobrażalnie.
        • e.lalka Re: Przepraszam 14.03.08, 11:28
          sama chciałam: otworzyłam->przeczytałam. I też przepraszam za
          nadmierne emocje, chyba trochę bezrefleksyjnie zepsułam całkiem
          niezły wątek. Piszcie dalej! jesli już nabiorę odpowiedniego
          dystansu do sprawy, na pewno jeszcze raz go przeczytam :P
          • mrzorba Re: Przepraszam 14.03.08, 12:01
            Po prostu nieuczciwie przedstawiono nagrode za szerzenie religijnych
            zabobonow jako nagrode w dziedzinie nauki... :(
            • mieczsilver Re: Przepraszam 16.03.08, 10:37
              mrzorba napisała:

              > Po prostu nieuczciwie przedstawiono nagrode za szerzenie religijnych
              > zabobonow jako nagrode w dziedzinie nauki... :(

              Michał Heller z tego co jest jego intelektualnym dorobkiem i co aktualnie mówi
              nie ma z tym nic wspólnego.Nie realizuje propagandowego programu bazującego na
              poboznych kłamstwach.
              • mrzorba Re: Przepraszam 16.03.08, 11:21
                Czyzby? Niby nie szuka Boga? To albo z niego marny ksiadz, albo
                marny uczony... :(
                • mieczsilver Re: Przepraszam 16.03.08, 13:21
                  mrzorba napisała:

                  > Czyzby? Niby nie szuka Boga? To albo z niego marny ksiadz, albo
                  > marny uczony... :(

                  Modli się o unitarną teorię pola.Piękna modlitwa na zakończenia SPOTKANIA Z
                  NAUKĄ.Mogę zacytować na życzenie.
                  • mrzorba Re: Przepraszam 17.03.08, 17:16
                    Czemu sie nie modli o prace dla milionow bezrobotnych w Polsce?
                    • mieczsilver Re: Przepraszam 18.03.08, 22:57
                      mrzorba napisała:

                      > Czemu sie nie modli o prace dla milionow bezrobotnych w Polsce?

                      Ciekawych tematów do rozmowy z Bogiem jest znacznie więcej.Bliska jest koszula
                      ciału.Tak mnie się wydaje dlatego z pytaniem najlepiej jest zwrócić się
                      bezpośrednio do M.H.
                      • mrzorba Re: Przepraszam 18.03.08, 23:17
                        Ma bezrobotnych gdzies, liczy swoje miliony... :(
                        • mieczsilver Re: Przepraszam 18.03.08, 23:23
                          mrzorba napisała:

                          > Ma bezrobotnych gdzies, liczy swoje miliony... :(
                          Tego nie wiem.Wiem,że bierze czynny udział w sztafecie ludzkiego myślenia dla
                          poznania prawdy absolutnej.To jest ten pot czoła,bo jest jeszcze inny rodzaj
                          potu,pot brzbietu jak mawiał Norwid.
                          • mrzorba Re: Przepraszam 18.03.08, 23:57
                            Jako xiedzz bardziej powinny go interesowac losy bezrobotnych niz
                            gwiazd...
                            • mieczsilver Re: Przepraszam 19.03.08, 06:38
                              mrzorba napisała:

                              > Jako xiedzz bardziej powinny go interesowac losy bezrobotnych niz
                              > gwiazd...

                              Jeżeli dobrze pójdzi i człowiek się ostanie na Ziemi to jego czas jest
                              policzony.Ktoś musi przygotowywać podstawy do ewakuacji.Poznanie Prawdy
                              Aboslutnej to temat już sam w sobie i ciekawi świat nauki niezależnie od wiary
                              światopoglądowej.
                              • mrzorba Re: Przepraszam 19.03.08, 09:53
                                Nie ma prawdy absolutnej, zas bezrobocie i bieda w Polsce sa jak
                                najbardziej realne...
                                • mieczsilver Re: Przepraszam 19.03.08, 12:57
                                  mrzorba napisała:

                                  > Nie ma prawdy absolutnej, zas bezrobocie i bieda w Polsce sa jak
                                  > najbardziej realne...

                                  No właśnie z Prawdą Absolutną to jednak jest problem wiary.Z zdalszym wątkiem w
                                  zupełności się zgadzam.
                                  • mrzorba Re: Przepraszam 19.03.08, 14:12
                                    Czemu wiec Kosciol sie nie zajmie liwidacja bezrobocia i biedy?
                                    Czyzby to przerastalo mozliwosci instytucji, za ktora stoi sam Pan
                                    Bog?
                                    • mieczsilver Re: Przepraszam 19.03.08, 16:00
                                      mrzorba napisała:

                                      > Czemu wiec Kosciol sie nie zajmie liwidacja bezrobocia i biedy?
                                      > Czyzby to przerastalo mozliwosci instytucji, za ktora stoi sam Pan
                                      > Bog?

                                      Są różne pojęcia i wyobrażenia o Bogu.Nie podejmuję się dyskusji w tym miejscu i
                                      w tych okoliczności.Głównym bohaterem jest Michał Heller.Jak zdąrzyłem się
                                      przekonać on nie unika dialogu.
                                      • mrzorba Re: Przepraszam 19.03.08, 22:15
                                        Za mna sie nie chce spotkac...
                                        • mieczsilver Re: Przepraszam 20.03.08, 07:33
                                          mrzorba napisała:

                                          > Za mna sie nie chce spotkac...

                                          Może trzeba zaproponować specjalne spotkanie z grupą tych co wierzą,że Boga nie
                                          ma?!Albo przyłączyć się do jakiego bardziej otwartego.Ze swojego doświadczenia
                                          wiem,że uczestniczą w takim ludzie o różnej wierze światopoglądowej.Z Jerzym
                                          Baczyńskim też rozmawiał.
                                          • mrzorba Re: Przepraszam 20.03.08, 10:47
                                            J. Baczynski to zwykly karierowicz. Ze mna zas xiadz Heller sie nie
                                            spotka, bo dobrze wie, ze nie potrafilby nic rozsadnego powiedziec
                                            w odpowiedzi na moje pytania...
                                            • mieczsilver Re: Przepraszam 20.03.08, 12:01
                                              mrzorba napisała:

                                              > J. Baczynski to zwykly karierowicz. Ze mna zas xiadz Heller sie nie
                                              > spotka, bo dobrze wie, ze nie potrafilby nic rozsadnego powiedziec
                                              > w odpowiedzi na moje pytania...

                                              Tezę trzeba udowodnić,a hipoteza jest z rodu patentu na mądrość.
                                              • andrew2008 Pierdzenie mozgowe Mrzozby 20.03.08, 15:29
                                                Oczywiscie ksiadz Prof dr. hab. Heller , absolwent UJ,pracownik
                                                Uniwersytetu w Oxfordzie, z Mrzozba nie moglby dyskutowac.
                                                Smrod ignorancji z mozdzko Mrzozby juz niejednego o wymioty
                                                przyprawil. ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
                                              • mrzorba Re: Przepraszam 20.03.08, 15:56
                                                Akurat tu jestem na 100% pewien, ze xieza nie podejmuja dyskusji ze
                                                mna, bowiem znaja z gory jej wynik, dla nich oczywiscie niechlubny...
    • dalatata Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 14.03.08, 11:31
      wczoraj w Guardianie byla krotka notka o tym, ze Heller dostal
      nagorde Templetona. dowiedzialem sie z tej krotkiej notki, ze Heller
      chce przeznaczyc nagorde (ktora Templeton ustanowil na poziomie
      zawsze wyzszym od nagrody Nobla) na budowe centrum astonomicznego w
      Krakowie. i wlasciwie tyle sie chcialem dowiedziec.
      • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 14.03.08, 12:02
        Beda w nim wypatrywac Pana Boga przez lunety? Zalosne... :(
        • mieczsilver Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 14.03.08, 12:10
          mrzorba napisała:

          > Beda w nim wypatrywac Pana Boga przez lunety? Zalosne... :(

          Odezwał się jak się okazało nie ateista,lecz teista.Wszystko się kojarzy z
          Bogiem osobowym,że jednak istnieje skoro ma się wypatrywać.
      • mieczsilver To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:06
        "Czy te oczy mogą kłamać,CHYBA NIE.Takie wrażenie wyniosłem po spostkaniu z nim
        na forym IS Studium Generale we Wrocławiu.Był do bólu szczery.
        • mrzorba Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:10
          Jako ksiadz jest z definicji oszustem: sprzedaje naiwnym
          nieistniejace dzialki w nieistniejacym raju... :(
          • mieczsilver Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:14
            mrzorba napisała:

            > Jako ksiadz jest z definicji oszustem: sprzedaje naiwnym
            > nieistniejace dzialki w nieistniejacym raju... :(

            Procesy korupcyjne sa wszechogarniające,nie omijają i tradycji
            religijnych.Ksiądz Michał niebiańskimi działkami chyba się nie zajmuje,bo nie ma
            stosownego handlowego biura.
            • mrzorba Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:24
              To niech wreszcie sie zdecyduje kim jest. Bowiem, jak na razie, to
              jest on czlowiekiem z gruntu rzeczy zaklamanym i nieuczciwym, nawet
              wobec siebie samego!
              I co do jego nagrody: te pieniadze wrecz smierdza, wiec kazdy
              astronom, co z nich skorzysta, powiniem pamietac, skad one pochodza
              i czemu zostaly tak, a nie inaczej wydane...
              • mieczsilver Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:38
                mrzorba napisała:

                > To niech wreszcie sie zdecyduje kim jest. Bowiem, jak na razie, to
                > jest on czlowiekiem z gruntu rzeczy zaklamanym i nieuczciwym, nawet
                > wobec siebie samego!
                > I co do jego nagrody: te pieniadze wrecz smierdza, wiec kazdy
                > astronom, co z nich skorzysta, powiniem pamietac, skad one pochodza
                > i czemu zostaly tak, a nie inaczej wydane...

                Najlepiej są wydawane od tych speców od prywatyzacji wojen wspomagający
                wewnątrzsemicki krwawy konflikt na bazie islamofaszyzmu i judeofaszyzmu.Przenosi
                się to nagrunt nasz rodzimy wzbudzając niepokój społeczy poprzez naduzywanie
                pojęcia antysemityzmu.
                • mrzorba Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:40
                  Nistetety, nauka ma bardzo scisle zwiazki z polityka, a wojna to
                  rodzaj dyplomacji, tyle ze ekstremalny...
                  • mieczsilver Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 12:52
                    mrzorba napisała:

                    > Nistetety, nauka ma bardzo scisle zwiazki z polityka, a wojna to
                    > rodzaj dyplomacji, tyle ze ekstremalny...

                    Zaczynamy być zgodni,może to właśnie wiara zaczyna czynić cuda?!
                    • mrzorba Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 13:34
                      To tylko przypadek, tzw. prawo wielkich liczb...
                      • mieczsilver Re: To jest cały Michał Heller 14.03.08, 14:44
                        mrzorba napisała:

                        > To tylko przypadek, tzw. prawo wielkich liczb...

                        Żałuję.Nie ukrywam,że mam w tym przyjemność aby choć po części z adwersarzem się
                        zgadzać.Ale trudno i to przeżyję.
    • mrzorba Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 12:38
      Zgoda: Najwyzsza nagroda "nukowa", a nie nAukowa...
      • mieczsilver Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 12:41
        mrzorba napisała:

        > Zgoda: Najwyzsza nagroda "nukowa", a nie nAukowa...

        Jest jednak propozycja kompromisu i to powinno cieszyć tych po obu stronach
        barykady rózniących się światopoglądową wiarą.
        • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 12:43
          Tu nie ma miejsca na kompromis. To by bylo kolejne Monachium czyli
          pakt z Diablem...
          • andrew2008 [...] 14.03.08, 12:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 14.03.08, 13:01
              andrew2008 napisał:

              > No rzeczywiscie mozna sie posmiac jak zgrozone bezmyslne krowy
              > ateistyczne, mrzozba, silvershit, manyard wscieklaja sie w swej
              > bezsilnoscii. Tak . Intelektualnym zerem jestescie. Zero
              > znaczycie. Antynaukowy i irracjonalny ateizm to juz smietnik
              > historii.

              Dziękuję,nie będę komentował sposobu zaglądania do mózgu.Historia i to sposobu
              sprawowania władzy ten sposób diagnozowania zna dobrze.
              • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 14.03.08, 13:37
                No coz, przez andrew2008 przemawia sam Bog, wiec z nim nie ma
                dyskusji... :(
            • lava71 Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 14.03.08, 14:26
              mam nadzieję, że po napisaniu swojej wiadomości otarłeś pianę z ust. To co
              zaprezentowałeś to normalna i powszechnie stosowana retoryka członków kk. Żal mi
              was. Wasi poprzednicy niszczyli i mordowali każdego, kto stanął im na drodze.
              Jak widzę pokoleniowa indoktrynacja nie poszła w las.
              czasem mam wrażenie, że każda religia w swoim źródle opiera się na nienawiści
              ... do tych innych "gorszych".
              • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 14.03.08, 14:41
                Przykro mi z powodu takiego myślenia.Humor,bo tak można odebrać tytuł
                wpisu,sprzyja komunikacji społecznej.Kończy się jednak tu sceną oskarżenia
                teatru dramatu.GroSSofili nie sieją sami się rodzą.Przewrotność u człowieka to
                rzecz normalna.Szukam wersetu u Norwida mówiącego o stałości myślenia,jak trzeba
                będzie to zacytuję.
              • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 14.03.08, 17:53
                No coz, jaki Bog taki w niego wierzacy...
                "Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek
                ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych,
                którzy Mnie nienawidzą" (Exodus 20:5)
                • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 14.03.08, 22:31
                  mrzorba napisała:

                  > No coz, jaki Bog taki w niego wierzacy...
                  > "Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek
                  > ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych,
                  > którzy Mnie nienawidzą" (Exodus 20:5)

                  To recepta z pewnością dla zbiorowej odpowiedzialności,a może też i dla holocaustu?!
                  • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 15.03.08, 08:56
                    Hitler byl przeciez Rzymskim Katolikiem, ktory podpisal Konkordat
                    III Rzeszy z Watykanem, i ktorego Watykan do konca popieral w walce
                    z bezboznym bolszewizmem!
                    • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 16.03.08, 10:50
                      mrzorba napisała:

                      > Hitler byl przeciez Rzymskim Katolikiem, ktory podpisal Konkordat
                      > III Rzeszy z Watykanem, i ktorego Watykan do konca popieral w walce
                      > z bezboznym bolszewizmem!

                      I to jest już koniec historii sposobu sprawowania władzy sprowadzającego się do
                      zbrodni i masowych mordów,a gdzie początek jej finansowania?!
                      • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 16.03.08, 11:24
                        Hitlera finansowali do spolki wielki kapital i Watykan :(
                        • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 16.03.08, 13:22
                          mrzorba napisała:

                          > Hitlera finansowali do spolki wielki kapital i Watykan :(

                          Watykan o ile wiem jest głównie zainteresowany gromadzeniem kapitału,ale też
                          słabo mu to idzie.
                          • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 18.03.08, 23:18
                            Watykan i kler maja olbrzymie bogactwa - to tylko laiccy Katolicy
                            na ogol zyja biednie...
                            • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 18.03.08, 23:42
                              mrzorba napisała:

                              > Watykan i kler maja olbrzymie bogactwa - to tylko laiccy Katolicy
                              > na ogol zyja biednie...

                              Bogactwo różną miarą jest mierzone,mówiąc inaczej nie samym chlebem człowiek żyje.
                              • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 18.03.08, 23:59
                                Ale bez jedzenia czlek dlugo nie pozyje...
                                • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 19.03.08, 13:02
                                  mrzorba napisała:

                                  > Ale bez jedzenia czlek dlugo nie pozyje.

                                  Z tym się zgadzam byli tacy ewolucjoniści,którzy nie tylko dali podstawy naukowe
                                  dla ekonomicznego systemu,ale wykreowali historycyzm,który zakończył się
                                  sposobem sprawowania władzy sprowadzającym się do zbrodni i masowych mordów.Z
                                  NĘDZY HISTRYCYZMU wynika,że to jest niezależne od wiary światopoglądowej.
                                  • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 19.03.08, 14:14
                                    Liberalizm (ideologia PO i Panu Tusku) opiera sie na spolecznym
                                    ewolucjonizmie, a wiec na tych samych podstawach co faszyzm i
                                    hitleryzm. Stad te proniemieckie ciagotki Herr Tuske... :(
                                    • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 19.03.08, 16:04
                                      mrzorba napisała:

                                      > Liberalizm (ideologia PO i Panu Tusku) opiera sie na spolecznym
                                      > ewolucjonizmie, a wiec na tych samych podstawach co faszyzm i
                                      > hitleryzm. Stad te proniemieckie ciagotki Herr Tuske... :(

                                      Stąd chyba jego sposób myślenia,który niestety ma jeszcze społeczne
                                      poparcie.Pozdrawiam.
                                      • mrzorba Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 19.03.08, 22:15
                                        Niestety. Herr Tuske to taki Volksdeutsche (Kashubenvolk byl uwazany
                                        za dobry material do 100% germanizacji)...
                                        • mieczsilver Re: Ale mam ubaw z szalenstwa wscieklosci atoli 20.03.08, 08:11
                                          mrzorba napisała:

                                          > Niestety. Herr Tuske to taki Volksdeutsche (Kashubenvolk byl uwazany
                                          > za dobry material do 100% germanizacji)...

                                          Ze względu na patologiczny system demokratyczny mam poczucie bycia na emigracji
                                          wewnętrznej.Na Donalda Tuska patrzę przez pryzmat jego partyjnych wrocławskich
                                          politycznych szulerów.Niewątpliwie jest problem regermanizacji,co potwierdziła
                                          dyskusja na temat "Wrocław-miasto migracji".Antoni Furdal i Edmund Małachowicz
                                          rozwinęli swoje tezy dotyczące dziedziczenia i spuścizny poprzez przykład
                                          mieszkańców Wrocławia,pojęcia:wysiedleń,przesiedleń i wypędzeń oraz znaczenia
                                          niemieckiej przeszłości Wrocławia.Analiza filmu "KATYŃ!Ostatnie kłamstwo
                                          Andrzeja Wajdy" dobrze wpisuje się we właściwe rozumienie świętego prawa własności.
              • andrew2008 Ateizm antynaukowy zabobon - do kubla historii 14.03.08, 20:24
                !!!!!!!!!!
          • mieczsilver Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 12:57
            mrzorba napisała:

            > Tu nie ma miejsca na kompromis. To by bylo kolejne Monachium czyli
            > pakt z Diablem...

            No proszę jest jednak diabeł.Do kompromisu nie będę gwałcił,każdy niech zostanie
            przy swoim.Heller dla mnie jest znakomitym pomostem między moją wiarą i moim
            rozumem,tego jestem pewien i z tego powodu nagroda jemu się należy.Pozdrawiam.
            • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 13:36
              Diabel istnieje na 100%, i wedlug Pisma jest on "Bogiem tego
              Swiata"...
              Nie da sie byc jednoczsnie uczciwym i jednoczesniem ksiedzem. To
              tyle o Hellerze... :(
              • mieczsilver Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 16:02
                mrzorba napisała:

                > Diabel istnieje na 100%, i wedlug Pisma jest on "Bogiem tego
                > Swiata"...
                > Nie da sie byc jednoczsnie uczciwym i jednoczesniem ksiedzem. To
                > tyle o Hellerze...

                Tak sobie też wyobrażał Dante,bo miał jego za przewodnika do i po
                PIEKLE.Uogólnienie wywodzi się z tej samej szkoły co u "historyka" GroSSa.Kto
                rządzi światem nie wiem?!Wiem tylko,że są różne układy jedne poprzeczne a drugie
                podłużne.I wiem,że nauka wiary to rzecz kapitalna aby przetrwać w naszym
                zwariowanym swiecie.
                • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 18:03
                  Diabel od dawna rzadzi naszym Swiatem. Boga dawno zameczono w
                  Piekle...
                  • mrzorba Andrew cierpi na... 14.03.08, 20:23
                    ... graphiosa uninhibita, czyli Diabel w niego wstapil i kaze mu
                    wypisywac bzdury na forum NAUKA GW...
                  • mieczsilver Re: Najwyzsza nagroda nukowa 14.03.08, 22:36
                    mrzorba napisała:

                    > Diabel od dawna rzadzi naszym Swiatem. Boga dawno zameczono w
                    > Piekle...

                    Humor rzeczywiście ma duże znaczenie w komunikacji społecznej.
                    • andrew2008 Bozki ateistow-Stalin,Mao,Pol-Pot 14.03.08, 22:56
                      oraz Uraban i Mocznik
                      • mrzorba Bozki teistow: Hitler,Pinochet, Franco 15.03.08, 08:59
                        Watykan nawet palcem nie kiwnal, kiedy Hitler zajal jakze katolicka
                        Polske... Dla Watykanu Polacy i Polska byly, sa i beda niczym... :(
                        • andrew2008 Bozki ateistow Lenin, Stalin, Mao,PolPot 15.03.08, 15:19
                          W wrzesniu 1939 Papiez powinien na pomoc Polsce wyslac desant
                          5-ciu dywizji aniolow , 3-ech dywizji pancernych Jezuitow oraz
                          5-ciu dywizji Gwardii Szwajcarskiej. Oj ten Pius - on widocznie
                          Polski nie lubil.
                        • mieczsilver Re: Bozki teistow: Hitler,Pinochet, Franco 16.03.08, 10:48
                          mrzorba napisała:

                          > Watykan nawet palcem nie kiwnal, kiedy Hitler zajal jakze katolicka
                          > Polske... Dla Watykanu Polacy i Polska byly, sa i beda niczym... :(

                          KATYŃ!Ostatnie kłamstwo Andrzeja Wajdy."Historyk" GroSS przykład wyższości
                          szkoły biznesu nad szkołą ekonomii.
                      • mieczsilver Re: Bozki ateistow-Stalin,Mao,Pol-Pot 16.03.08, 10:45
                        andrew2008 napisał:

                        > oraz Uraban i Mocznik

                        Z pewnością są ich wyznawcy kontynuując politykę historyczną.Jężeli to jest pod
                        moim adresem to przepraszam,ale pomyłka!!!
                    • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa 15.03.08, 08:57
                      Zaden humor: 100% prawda...
                      • mieczsilver Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H. 16.03.08, 10:58
                        mrzorba napisała:

                        > Zaden humor: 100% prawda...

                        Jego twórzość tego przecież nie dotyczy.Jeżeli chodzi o ludzki wymiar rządzenia
                        to prowadzi ich szkoła politycznego szulerstwa po transformacji w polityczny
                        bandytyzm.KŁAMSTWO okazało się być czynnikiem rozwoju intelektualnego.
                        • mrzorba Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 16.03.08, 11:25
                          Jako ksiadz musi on wierzyc w Diably!
                          • mieczsilver Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 16.03.08, 13:26
                            mrzorba napisała:

                            > Jako ksiadz musi on wierzyc w Diably!

                            To jego trzeba o to spytać.Żródłem diabłów to biblijny historycyzm,który
                            przyniosł tyle nieszczęścia,usankcjonował też naukowe pojęcie kłamstwa jako
                            czynnika rozwoju intelektualnego.
                            • mrzorba Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 18.03.08, 23:19
                              Ksiadz nie wierzacy w Diabla, to heretyk...
                              • mieczsilver Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 18.03.08, 23:46
                                mrzorba napisała:

                                > Ksiadz nie wierzacy w Diabla, to heretyk...

                                Nie wiem,może wierzy.Pytanie trzeba skierować pod właściwy adres.Mówi się
                                przecież diabeł wcielony.
                                • mrzorba Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 00:00
                                  Wiec czemu nie zajmuje sie diablologia i egzorcyzmami, jak na xiedza
                                  przystalo?
                                  • andrew2008 pelnia symptomow choroby Mrzozby 19.03.08, 00:28
                                    No i macie panstwo pelnie symptomow choroby psychicznej mrzozby:
                                    1) odobowosc rozdwojona - Mrzozba prowadzi dialog sam ze soba
                                    2) Obsesyjnosc mysli - w tym wypadku obsesyjny antyklerykalizm
                                    3) Myslenie konkretystyczne- deficyt myslenia abstrakcyjnego
                                    4) Urojenia
                                    5) Iluzja wladzy i wszechwiedzy
                                    Ten chory czlowiek jest obelga i dla nauki i dla religii.
                                    Jego konfabulacje na temat duszy plemnika czy obsesja dezawuacji
                                    prof. dr.hab Hellera to zalosne przyklady cynizmu i zlosliwosci
                                    osobnika Mrzozby
                                  • mieczsilver Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 08:18
                                    mrzorba napisała:

                                    > Wiec czemu nie zajmuje sie diablologia i egzorcyzmami, jak na xiedza
                                    > przystalo?

                                    Nawiązując do determinizmu przyrodniczego RAPSOD do Antoniego Wagi
                                    etc.etc.etc. SPÓŁCZESNY EKSTREM chodzi oczywiście o NATURALIZM napisał
                                    C.K.Norwid.Wiersz przydługi aby cytować,ale na życzenie mogę.Zacytuję krótszy
                                    WAGA to też symboliczny znak zodiaku,który kojarzy się z miarą,wartością.Pod tym
                                    znakiem urodził się Norwid podkreślając w swoich pismach wielkie znaczenie
                                    sprawiedliwej oceny ludzi,dzieł i wydarzeń.

                                    Wolno m u jest - aż do robaczka
                                    Schylać się,będąc człowiekiem:
                                    Bo schodził o n pierw do prostaczka,
                                    Na równi będąc z swym wiekiem!
                                    *
                                    I jednym był - wśród wielu - wielu -
                                    Nad pokoleniem włodarzy,
                                    Co gwiazdę czcił pokoleń - celu
                                    I błysk jej - na dzieciąt twarzy.
                                    *
                                    Dlatego lew,orzeł,wół i człek
                                    Wspomną w nim - uprzedziciela:
                                    Będzie jak Jan...[pustynią jest wiek
                                    Oczekujący Zbawiciela!].

                                    Oczywiście dziś Zbawiciela można rozumieć i tego,który upora się z
                                    czasoprzestrzenią i wskaże drogę dla ewakuacji z naszej planety.Polecam RAPSOD
                                    do...niech ten wiersz będzie znakiem aby każdy mógł zostać przy swoim.Stałość
                                    umysłu jest rzeczą bardzo cenną i potrzebną.
                                    • mrzorba Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 09:57
                                      Norwid (C.K.) niewtpliwie Wielkim Poeta i Wieszczem byl, albowiem
                                      wieszczyl byl i wielka poezye pisal byl. A coz takiego wielkiego
                                      napisal xiezulo Heller, poza podreczniklami skladajacymi sie
                                      praktycznie w 100% z cytatow i plagiatow?
                                      • mieczsilver Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 13:09
                                        mrzorba napisała:

                                        > Norwid (C.K.) niewtpliwie Wielkim Poeta i Wieszczem byl, albowiem
                                        > wieszczyl byl i wielka poezye pisal byl. A coz takiego wielkiego
                                        > napisal xiezulo Heller, poza podreczniklami skladajacymi sie
                                        > praktycznie w 100% z cytatow i plagiatow?

                                        To porównanie jest zupełnie nie na temat.Zachęcam do przeczytania
                                        NATURALIZM-SPÓŁCZESNY EKSTERM,RAPSOD do Antoniego Wagi etc.etc.etc.oraz WAGA.Z
                                        tego jednoznacznie wynika.Był spod znaku WAGI i dlatego cenił "miarę,wartość" /a
                                        więc i sprawiedliwa ocena/.To zawsze podkreślał w swoich pismach jeżeli chodzi o
                                        oceny ludzi,dzieł i wydarzeń.Jakość komentarzy dobitnie świadczy,że jest od kogo
                                        się uczyć,polecam mrzorba i nie tylko.
                                        • mrzorba Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 14:15
                                          Wole Norwida!
                                          • mieczsilver Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 16:08
                                            mrzorba napisała:

                                            > Wole Norwida!

                                            Dobrze rozumiał co to jest naród i społeczeństwo.Był artystą o pozostawił po
                                            sobie dzieła sztuki,które rozwijają intelektualnie,kształtują uczucia i
                                            wzmacniają siłę woli.Był do bólu szczery z najlepszymi intencjami.
                                            • mrzorba Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 19.03.08, 22:13
                                              Of course. Ostatecznie byl WIESZCZEM!
                                              • mieczsilver Re: Ale tymi diabłami nie zajmuje się M.H.? 20.03.08, 08:13
                                                mrzorba napisała:

                                                > Of course. Ostatecznie byl WIESZCZEM!

                                                Który co po niektórych mocno drażni.
    • andrew2008 Ateizm to antynaukowa baika sekty ateistow! 14.03.08, 20:16
      !!!!!!!!!
    • andrew2008 Teizm to jedyna raconalna opcja inelektualna 14.03.08, 20:18
      !!!!!!!!!!
    • andrew2008 Ateizm to chciejstwo antynaukowego ciemnogrodu 14.03.08, 20:19
      !!!!!!!!!!!
    • andrew2008 Kreacja i Kreator to jedyna logiczna opcja 14.03.08, 20:21
      !!!!!!!!!!
      • mieczsilver Re: Kreacja i Kreator to jedyna logiczna opcja 16.03.08, 11:10
        andrew2008 napisał:

        > !!!!!!!!!!

        To daje podstawę do nauki wiary zbliżającej ją do rozumu.
        • mrzorba Re: Kreacja i Kreator to jedyna logiczna opcja 16.03.08, 11:26
          Wiara to najwiekszy wrog rozumu... A najlepiej widac to po
          andrew2008!
          • mieczsilver Re: Kreacja i Kreator to jedyna logiczna opcja 16.03.08, 13:32
            mrzorba napisała:

            > Wiara to najwiekszy wrog rozumu... A najlepiej widac to po
            > andrew2008!

            Ale nie jednago nawet uleczyła,a stałością rozumu pcha ku odkrywaniu praw
            stworzenia i natury.Andrew2008 szczęść jemu/jej/ Boże,każdy ma prawo do obrony
            swoich poglądów.Nie ma natomiast prawa do obrażania,ale to problem szkoły
            wartości,która powstała wraz z życiem.Spóżniem się z odpisywaniem,bo byłem
            zobaczyć co na moim skalniaczku.
    • e.lalka Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 09:20
      nie rozumiem samej siebie sprzed kilku dni. Teraz przeczytałam cały
      wątek i... po co mi były te emocje? przecież prawie nikt z Was nie
      napisał o Hellerze jako naukowcu!! zwyczajnie, czyli jak zawsze,
      bijecie za to pianę nt ateizm - wiara w Boga. każdy temat jest
      dobry, by sprowadzić dyskusję na forum nauka do tego poziomu?
      • andrew2008 Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 12:38
        Alez ateistom nie chodzi o uznanie ksiedza Hellera za to za to czym
        jest- NAJWYBITNIEJSZYM polskim fizykiem i kosmologiem ORAZ KSIEDZEM.
        Postac ksiedza Hellera i glebia jego intelektu samym swoim
        istnieniem potwierdza dobrze znany fakt.Teizm i rozum ida reka w reke
        Natomiast Ateizm to antynaukowa , irracjonalna bajka prymitywnego
        motlochu sekty ateistow.
        • dalatata Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 16:02
          Jadrus, komu jak komu ale tobie to nie wypada bezczelnie klamac
          (pamietasz Dekalog?). a to co tu napisales jest bezczelnym
          klamstwem.

          andrew2008 napisał:

          > Alez ateistom nie chodzi o uznanie ksiedza Hellera za to za to
          czym
          > jest- NAJWYBITNIEJSZYM polskim fizykiem i kosmologiem ORAZ
          KSIEDZEM.
          > Postac ksiedza Hellera i glebia jego intelektu samym swoim
          > istnieniem potwierdza dobrze znany fakt.Teizm i rozum ida reka w
          reke
          > Natomiast Ateizm to antynaukowa , irracjonalna bajka prymitywnego
          > motlochu sekty ateistow.
      • dalatata Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 16:00
        ja tez nie rozumiem.
        jednak wypraszam sobie to 'wy'. mnie dokladnie tak samo to wkurza.

        a drugiej strony jest cos niezwyklego w tych umiejetnosciach, ze tak
        jak Jasiowi wszsytko sie z dupa kojarzy, tak co poniektorym wszystko
        sie z wiara kojarzy. tak jak na forum wiadomosci - dowolny temat
        mozna sprowadzic do tego ze Kaczynski to to, a Tusk co innego. i
        nawet kiedys chcialem artykul o tym napisac.

        e.lalka napisała:

        > nie rozumiem samej siebie sprzed kilku dni. Teraz przeczytałam
        cały
        > wątek i... po co mi były te emocje? przecież prawie nikt z Was nie
        > napisał o Hellerze jako naukowcu!! zwyczajnie, czyli jak zawsze,
        > bijecie za to pianę nt ateizm - wiara w Boga. każdy temat jest
        > dobry, by sprowadzić dyskusję na forum nauka do tego poziomu?
        • europitek Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 18:23
          Ludzie mają naturalną skłonność do sprowadzania rzeczy niezrozumiałych i nieznanych do wymiaru własnej wiedzy i pojmowania. To - niestety - jest konieczne dla orientowania się w otaczającej rzeczywistości, gdyż bez takich znanych punktów odniesienia nowa wiedza (informacja) nie jest przyswajana przez większość homosapiensów. Chyba działa tu jakiś aspekt procesu kategoryzacji.
          W efekcie im kto mniej wie, tym częściej nowa informacja kojarzy mu się w tym samym (częstsze powtórki w powodu ograniczonego zakresu posiadanej wiedzy).
          Możliwe też, że działa tu "ekonomia myślenia", czyli szukanie powiązań między informacjami, jak najmniejszym kosztem. Praprzyczyną tego zjawiska jest chyba życie w mocno zmiennym i nieprzyjaznym środowisku społecznym, na którego naciski trzeba szybko reagować, by "wyjść na swoje". Wtedy człek czuje się zmuszony ustawiać sobie timeouty myślenia na bardzo małe wartości i w związku z tym terminuje podświadome procesy kojarzeniowe w krótszym czasie. I skutek jest właśnie taki: pierwsze lepsze jest najlepsze.
          Ciekaw jestem co Ty sądzisz o przyczynach takich skojarzeń Jasia, oczywiście w kategoriach wyrazu właściwych swej specjalności.
        • e.lalka Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 18.03.08, 09:56
          dalatata napisał:

          > wypraszam sobie to 'wy'. mnie dokladnie tak samo to wkurza.

          napisałam "prawie nikt", a "Wy" z dużej litery, jako wyraz szacunku
          dla wszystkich dyskutantów
      • mieczsilver Metoda uogólniania 17.03.08, 17:01
        e.lalka napisała:

        > nie rozumiem samej siebie sprzed kilku dni. Teraz przeczytałam cały
        > wątek i... po co mi były te emocje? przecież prawie nikt z Was nie
        > napisał o Hellerze jako naukowcu!! zwyczajnie, czyli jak zawsze,
        > bijecie za to pianę nt ateizm - wiara w Boga. każdy temat jest
        > dobry, by sprowadzić dyskusję na forum nauka do tego poziomu?

        Jak każde uogólnienie może być podyktowane również niezrozumieniem.Były elementy
        co jest treścią naukowego wkładu księdza Michała w odkrywanie praw stworzenia i
        natury.Oczywiście przeważył wątek nie tyle może ich oceny /można tego dokonać
        elitarnie/,co pogodzenia tego z tradycją religijną,bo nawet nie samą wiarą.
        • e.lalka Re: Metoda uogólniania 18.03.08, 09:59
          mieczsilver napisał:

          > Były element
          > y (..)
          były. prawie wszystkie Twojego autorstwa :P
          • mieczsilver Re: Metoda uogólniania 18.03.08, 23:11
            e.lalka napisała:

            > mieczsilver napisał:
            >
            > > Były element
            > > y (..)
            > były. prawie wszystkie Twojego autorstwa :P

            Miło to czytać.Taką mam potrzebę skromnego odwzajemnienia się za możliwość
            bezpośredniego wysłuchania wykładu i dyskusji CZAS KOSMOSU I CZAS CZŁOWIEKA.
      • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 17:18
        Przeciez Heller to zwykly szarlatan, ktory sie stara wprowadzic
        tylnymi drzwiami Boga do nauki. To typowy szkodnik, finansowany
        przez wrogow nauki (m. in. przez fundacje Templetona).
        • mieczsilver Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 17.03.08, 19:09
          mrzorba napisała:

          > Przeciez Heller to zwykly szarlatan, ktory sie stara wprowadzic
          > tylnymi drzwiami Boga do nauki. To typowy szkodnik, finansowany
          > przez wrogow nauki (m. in. przez fundacje Templetona).

          Nic nie możemy powiedzieć o intencjach księdza Michała.Z jego publikacji nic nie
          wynika o wprowadzaniu Boga tylnymi drzwiami.Ludzie,którzy wierzą,że Bóg jest,aby
          nie stać w sprzeczności z rozumiem wiedzą,że takie dowodzenie na dzisiejszy stan
          wiedzy jest niemożliwe.Podobnie rzecz się ma i z ewolucjonizmem.Wszystkiemu
          tylko można dać wiarę.
          • mrzorba Najwyzsza nagroda nukawa dla polskiego klechy 18.03.08, 14:24
            Wystarczy, ze jest jednoczesnie ksiedzem i udaje, ze jest naukowcem.
            Jesli chce byc powaznym naukowcem, to nie moze jednoczesnie wierzyc
            w duchy i cuda, a wiec musie sie zdecydowac: albo wiara, albo nauka.
            Bowiem tertium non datum...
            • mieczsilver Jakość nauki wiary 18.03.08, 21:08
              Może być wprost proporcjonalna do osiągnięć w naukach przyrodniczych.Problem
              wcielenia nie jest nam obcy nawet i dzisiaj.M.Heller nie wyklucza nawet i poza
              Ziemią /viede wypowiedż w POLITYCE/.Ocenę wartości naukowej powinno się
              pozostawić środowisku naukowemu.Nie podejmuję dyskusji,mam jedynie swoją ocenę
              co do przewodniej myśli w pracy naukowej.
              • andrew2008 Re: Jakość nauki wiary 18.03.08, 21:20
                Nieuk Mrzozba twierdzi ,ze moze co dwie godziny tworzyc teorie
                lepsze niz prof dr hab Heller. Ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,
                No wyklikjcie mnie. Jeszcze nigdy sie tak nie ubawilem kosztem
                ateistow. Mrozba reprezentatem ateizmu. Chyba sie zesram
                ze smiechu. Wiekszosc ludzi przejdzie na teizm , zeby nie byc
                identyfikownym z Mrozba. O, rany co za cyrk.
        • andrew2008 [...] 17.03.08, 19:26
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • dalatata Re: Prof dr hab Heller - swiatowej slawy uczony 17.03.08, 19:50
            Moze i jest i tak naprawde to chcialem potweirdzic to przekonanie i
            zagladnalem na amazon.co.uk. okazuje sie ze prof. Heller nie napisal
            niczego, co mozna by kupic w tej najwiekszej na swiecie ksiegarni.
            co nie znaczy ze nie napisal ksiazek po angieslku. jednak wydawane
            sa w wydawnictwach zdecydowanie nie o swiatowym zasiegu.

            chetnie bym sie dowiedzial na czym polega swiatowosc slawy prof.
            Hellera (z calym szacunkiem dla niego zeszta, bo ja akurat zupelnie
            nie chce o nim mowic jako o szarlatanie itd itd)
            • e.lalka money money money 18.03.08, 09:50
              - promocja nazwiska i zjawiska w Polsce, kraju gdzie ksiądz =
              pedofil = berety = nietolerancja = rydzyk-fizyk......?
              Jeśli po którąkolwiek z jego książek bądź tekstów z googli sięgną
              teraz inni (z ciekawości/złośliwości/przewrotności...), może zaczną
              mysleć o czymś innym, niż tylko wzajemne nap.....e się (sorry za
              wyrażenie!)
              - pieniadze na badania? na wydanie książki w którymś z liczacych się
              wydawnictw? bo teorię ma przecież jedną (ale niegłupią! - o ile mogę
              to ocenić z poziomu umysłowego ćwierćinteligenta), konkretyzowaną w
              poszczególnych pozycjach wydawniczych (polskich, niestety). z prawie
              wszystkich jego tekstów, które do tej pory przeczytałam, przebija
              jakiś żal za brakiem technicznych możliwości (czyt. pieniądze)
              skonfrontowania swoich i współpracowników pomysłów ze światowym
              środowiskiem naukowym. Teraz ma szansę, nie wiem tylko, czy nie za
              późno...
              - ....
              • winoman Re: money money money 18.03.08, 10:12

                > z prawie
                > wszystkich jego tekstów, które do tej pory przeczytałam, przebija
                > jakiś żal za brakiem technicznych możliwości (czyt. pieniądze)
                > skonfrontowania swoich i współpracowników pomysłów ze światowym
                > środowiskiem naukowym. Teraz ma szansę, nie wiem tylko, czy nie za
                > późno...

                Zapewniam Cię, że w teoretycznych naukach ścisłych żadne specjalne pieniądze nie
                są w tym celu potrzebne. Wystarczy umiejętność napisania o swych ideach (po
                angielsku) tak, by przekonać do nich recenzentów poważnych czasopism (jeśli
                celem jest publikacja w jednym z nich), albo w ogóle kogokolwiek ze znaczących
                specjalistów. Napisania, lub opowiedzenia na jednej z licznych konferencji
                naukowych (ale specjalistycznych, nie "interdyscyplinarnych").

                Pozrawiam!
                • e.lalka Re: money money money 18.03.08, 14:06
                  winoman napisał:

                  > Zapewniam Cię, że w teoretycznych naukach ścisłych żadne specjalne
                  pieniądze ni
                  > e
                  > są w tym celu potrzebne. Wystarczy umiejętność napisania o swych
                  ideach (po
                  > angielsku) tak, by przekonać do nich recenzentów poważnych
                  czasopism (jeśli
                  > celem jest publikacja w jednym z nich), albo w ogóle kogokolwiek
                  ze znaczących
                  > specjalistów. Napisania, lub opowiedzenia na jednej z licznych
                  konferencji
                  > naukowych (ale specjalistycznych, nie "interdyscyplinarnych").

                  Bardzo ładnie niszczysz naiwny optymizm innych! Gdy na innych
                  gazetowych forumach czytam, że np ksiązek nie ma co pisać, bo nawet
                  koszty się nie zwrócą, filmów nie ma co wydawać, bo opłaty za prawa
                  autorskie na wejściu zjedzą opłacalność, isc na glosowanie się nie
                  opłaca, bo wartość pojedynczego głosu mieści się w błędzie
                  statystycznym itd, a jeśli jakaś teoria trzyma się kupy, to na pewno
                  w swiecie naukowców już by na nią zwrócono uwagę (Twoje własne
                  słowa, w uproszczeniu), o ile jest tego warta - to mnie trafia!

                  Po co marzenia, po co optymizm, po co złudzenia - prawdziwą Naukę
                  robią tylko Oni Tam - panteon jedynie słusznej wyroczni wydanej w
                  zgodzie z obowiązujacym paradygmatem Wiedzy
                  • winoman Re: money money money 18.03.08, 14:56

                    > Bardzo ładnie niszczysz naiwny optymizm innych!

                    A ja naiwny myślałem, że przesłanie mojej notki jest optymistyczne: nie trzeba
                    żadnych wielkich pieniędzy, żeby się przebić z dobrą, rozwiązującą trudne
                    problemy teorią naukową.


                    Gdy na innych
                    > gazetowych forumach czytam, że np ksiązek nie ma co pisać, bo nawet
                    > koszty się nie zwrócą, filmów nie ma co wydawać, bo opłaty za prawa
                    > autorskie na wejściu zjedzą opłacalność, isc na glosowanie się nie
                    > opłaca, bo wartość pojedynczego głosu mieści się w błędzie
                    > statystycznym itd, a jeśli jakaś teoria trzyma się kupy, to na pewno
                    > w swiecie naukowców już by na nią zwrócono uwagę (Twoje własne
                    > słowa, w uproszczeniu), o ile jest tego warta - to mnie trafia!
                    >
                    > Po co marzenia, po co optymizm, po co złudzenia - prawdziwą Naukę
                    > robią tylko Oni Tam - panteon jedynie słusznej wyroczni wydanej w
                    > zgodzie z obowiązujacym paradygmatem Wiedzy
                    >
                  • dalatata Re: money money money 18.03.08, 17:01
                    ale to zupelna nieprawda ze to ONI TAM robia prawdziwa nauke. mam
                    kilku dobrych kolegow w Polsce z ustalona miedzynarodowa reputacja i
                    dorobkiem.

                    natomiast, rzeczywiscie najczesciej sie spotykam ze stwierdzeniem ze
                    w Polsce sie nic nie da. z reguly to nieprawda, szczegolnie w
                    naukach spolecznych i humanistycznych. Kiedys mi powiedziala jedna
                    polska naukowczyni (dzisiaj profesor), ze ona jest teoretykiem, bo
                    inaczej sama musialaby badania robic, a to upierdliwe i trudne i w
                    ogole. rece opadaja.
              • dalatata Re: money money money 18.03.08, 13:19
                z calym szacunkiem, porzadne wydawnictwa placa autorom za ksiazki.
                za monogrfie badawcze placa zalosnie malo (ja mam w kontraktach ok 5
                proc. od sprzedazy kazdego egzemplarza - dorobic sie bardzo trudno),
                jednak placa. mozna sie klocic o zasady placenia wydawnictwom za
                wydawanie ksiazek (w Polsce i w Niemczech jest to ropowszechnione) i
                na ile to jest lub nie jest tzw. vanity press, jednak nie slyszlaem
                zeby takie wydawnictwa jak Sage, Routledge, Palgrave dostawaly
                pieniadze za wydawane ksiazki. natomiast wiem ze placa, bo co roku
                dostaje niezwykle mizerne, jednak tantiemy.

                i to ze prof Heller nie publikuje na swiecie jest jego wyborem,
                tylko i wylacznie. dobra ksiazka zostanie na swiecie opublikowana i
                nie trzeba na to zadnych pieniedzy.

              • mrzorba Re: money money money 18.03.08, 14:30
                Aby zweryfikowac powazne kosmologiczne hipotezy trzeba pieniedzy
                wiekszych niz budzety NASA, ESA oraz podobnych agencji Chin Ludowych
                i Rosji razem wzietych. A takie hipotezy jak ksiadz Heller, to ja
                moge wysuwac conajmniej dwie na godzine...
    • nelsonek Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 19.03.08, 07:25
      Fajna nagroda. Fajni ludzie ja dostaja. Nie ma to jak fantasta
      Dyson, albo hitlerowski fizyk von Weizsacker.
      Gratulujemy!
      • mrzorba Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 19.03.08, 09:54
        I "matka" Teresa bodajze z Kolkaty, a tak naprawde to albanska
        terrorystka z Kosowa... Tez wielka uczona: na pewno wieksza niz M.
        Curie, bowiem nasza Rodaczka nagrody Templetona NIE dostala!
    • e.lalka jeszcze tylko jedno pytanie... 26.03.08, 10:55
      .. może macie jakieś sugestie nazwisk osób, które rzeczywiście
      potrafiłyby skutecznie i sensownie wykorzystać pieniądze Templetona
      dla dobra Nauki w przyszłości? w tym roku to już trudno, stało się..
      • mieczsilver Re: jeszcze tylko jedno pytanie... 26.03.08, 13:08
        e.lalka napisała:

        > .. może macie jakieś sugestie nazwisk osób, które rzeczywiście
        > potrafiłyby skutecznie i sensownie wykorzystać pieniądze Templetona
        > dla dobra Nauki w przyszłości? w tym roku to już trudno, stało się..

        Dlaczego trudno?!Stało się!!! i to dobrze,że tak się stało!!!Trzeba wrócić do
        wartości,które powstały wraz z życiem i ten pomost tworzy ksiądz Michał głównie
        wśród tych,którzy wierzą,że Bóg jest.Za nimi pójdą inni którzy swoją tradycję
        wiary skazili grzechem pierworodnym.
        • e.lalka Re: jeszcze tylko jedno pytanie... 26.03.08, 20:26
          Bardzo dziękuję za tę próbę pocieszenia :D
          lecz wracając do nurtującej mnie odpowiedzi na pytanie..?
          > e.lalka napisała:
          > > .. może macie jakieś sugestie nazwisk osób, które rzeczywiście
          > > potrafiłyby skutecznie i sensownie wykorzystać pieniądze
          Templetona
          > > dla dobra Nauki w przyszłości?
          • pushbush jeszcze tylko jedno pytanie... 26.03.08, 20:47
            Nagrode dostal ksiadz Michal i mogl ja wydac na osobiste potrzeby
            czy oddac na Caritas. Ksiedz Michal calosc 1.6 miliona dolarow
            przeznaczyl na obserwatorium astronomiczne w Krakowie.
            Altruistycznie i szlachetnie. Ale znajdzie sie zawsze jakas menda
            ateistycna ktorej nic nie zadowoli i bedzie plula na ksiedza.
            • e.lalka Re: jeszcze tylko jedno pytanie... 26.03.08, 20:56
              ależ ja chciałabym tylko, by rozważyć różne alternatywy! dla dobra
              przyszłości niedoinwestowanej materialnie Nauki! a pan Michał,
              cóż... to jego pieniądze

              > > .. może macie jakieś sugestie nazwisk osób, które rzeczywiście
              > > potrafiłyby skutecznie i sensownie wykorzystać pieniądze
              Templetona
              > > dla dobra Nauki w przyszłości?


    • e.lalka Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 28.03.08, 20:23
      Jutro: sobota godz. 12.05 PR3 "raport o stanie świata".
      nie dosłyszałam szczegółów, ale na pewno w roli głównej Michał
      Heller!!!!!!!!
      (czy brak tytułu ks. przed imieniem może oznaczać mój brak szacunku
      dla pana Michała?)
      • dalatata Re: Najwyzsza nagroda nukowa dla polskiego Ksiedz 28.03.08, 22:38
        moze. ale nie musi. a oznacza?

        e.lalka napisała:

        > Jutro: sobota godz. 12.05 PR3 "raport o stanie świata".
        > nie dosłyszałam szczegółów, ale na pewno w roli głównej Michał
        > Heller!!!!!!!!
        > (czy brak tytułu ks. przed imieniem może oznaczać mój brak
        szacunku
        > dla pana Michała?)
      • e.lalka raport o stanie wszechświata: Heller&Rosiak w PR3 29.03.08, 13:25
        słyszałam tylko fragmenty, sygnał radia gubi się w górach podczas
        jazdy samochodem :( dopiero teraz zaczęłam odsłuchiwać nagranie
        całości. Stąd moje pytanie dot. tylko dosłyszanych fragmentów:
        - czy ktoś z Was ma jakieś dokładniejsze info o wspomnianym w
        audycji komentarzu do Księgi Rodzaju? prawdopodobnie KUL, ale pan
        Heller nie podał ani autora (choć o nim wspomniał), ani roku
        wydania..:(

    • latarnick nie ma wyzszej nagrody dla Ksiedza jak 29.03.08, 07:07
      mlody chlopak
      • pushbush Dla latrnicka najwyzsza nagroda to kopa w zeby 29.03.08, 13:34
        A ty hermafrodyto mozesz byc nagroda tylko dla Mefistofelesa
        ha,ha,ha,ha,ah,ha,ha,ha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka