mrzorba
19.03.08, 11:55
Religie obiecuja nam niesmiertelnosc, ale po co mi ta cala
niesmiertelnosc? Co zostaloby z dzisiejszego "mnie" za, powiedzmy,
jakis tysiac czy milion lat? Za milion miliardow tysiacleci bylbym
przeciez zupelnie, ale to zupelnie kim innym niz dzis, wiec i tak
dzisiejszy "ja" by umarl, tyle ze moja agonia bylaby rozlozona na
wieki... Ludzie nie chca zyc wiecznie, ludzie tylko boja sie
smierci... Tyle, ze to kler dobrze wie, ale tego swym "barankom" nie
mowi, bo nie ma w tym finansowego interesu.. :(