Gość: zbulwersowany Re: Marketing psuje gadżety IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.08, 20:44 nieprawda; (dobry) marketing polega na zdobyciu i utrzymaniu klienta (jesli trzeba, to i w niewiedzy). a trackpoint jest tez w lenovo za niecale 3 tysiace (a pewnie i w tanszych sie znajdzie). poza tym idzie internet, a wraz z nim opinia publiczna i artykuly (takie jak ten). kto wie, czy to nie artykuł dobrego marketera, którego klient to producent aparatów co nie mają wielu megapikseli? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.08, 20:56 Użytwokniw_abc W praktyce paradoksalnie monitory lcd potrafią promieniować nawet silniej niż crt. Bzdurą jest gdzieś wyżej przywołane stwierdzenie, że świetlówki stosowane w lcd emitują światło ciągłe. Oczywiście świetlówki migoczą. Tak samo jednak jak w dobrym crt - nie ma to żadnego znaczenia. Natomiast gigantyczne znaczenie dla zdrowia oczu ma zakres regulacji jasności i kontrastu - a ten w lcd nawet z najwyżej półki jest ŻAŁOSNY - w porównaniu do nawet taniego crt - po prostu pusty śmiech. LCD NIE DA się naprawdę ergonomicznie i zdrowo skalibrować- najtańszy crt - a i owszem (że nikt tego nie robi to inna sprawa) Dodatkowo silnym problemem dla oczu bywa wielkość plamki w lcd - stała, podczas gdy w crt jest zmienna. Przeciętny crt z dobrze wyregulowaną konwergencją nie ustępuje w ostrości obrazu LCD. Oddanie tonów - crt bije lcd kompletnie na głowę. Barwy - różnica zaczyna być znikoma w matrycach s-ips od 1500zł wzwyż. Reasumując kupując lcd zyskujesz miejsce na biurku i wygodę, ale tracisz silnie na własnym zdrowiu i jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.08, 21:01 Jeżeli chodzi o cyfrówki, oczywiście artykuł ma 100% racji. Obecnie najlepszym możliwym zakupem aparatu cyfrowego jest kupno używki z allegro za 300zł - w pełni manualnego aparatu 5'cio megapikselowego - Żaden nowy, droższy i marketingowy chłam nawet nie dorasta mu do pięt, choćby i 2tyś kosztował. Wyżej - tylko lustrzanki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARCIN Re: Marketing psuje gadżety IP: *.cable.ubr02.dund.blueyonder.co.uk 16.07.08, 22:22 A co sie stało z telefonami komórkowymi !!!!!!!! Wszedzie tylko kolorowe lcd na których w dzień nic nie widać !! Gdzie sie podziały stare dobre lcd .....monochromatyczne...... Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.08, 22:38 Nie do końca. Tanie, dobre aparaty mają lcd kolorowe, ale wykonane w szalenie praktycznej technologii - płytka rozpraszająca podświetlenie tylne, jednocześnie odbija światło padające tak jak w ekranach monochromatycznych. Efekt - w pełnym słońcu widoczność, kontrast jest idealna - tak jak na monochromatycznym, przy jednocześnie pełnej palecie barw. Nie trzeba rezygnować z koloru w dobrym lcd by jednocześnie był on czytelny :) Tylko, że ludzie kupują, co kupuja... Chca kombajnów multimedialnych no i Czym droższa komórka, tym gorszy wyświetlacz. najtańsze, mają najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Marketing psuje gadżety IP: 78.147.206.* 17.07.08, 02:41 "Gry komputerowe - ciągle krótsze, płytsze, bardziej efekciarskie. Jak fast-food. Konsole robią swoje." Oj, to chyba mało grałeś na konsolach. Ja parę lat temu przesiadłem się właśnie z tego powodu na konsole i nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 07:55 Kurcze - ale trafiłem ! Pierwszy blog bez POLITYKI !! Bez osobistych wycieczek, inwektyw i obrażania bliźnich ! Wypowiedzi na temat choć niektóre dyskusyjne. Czyli tez tak można. A artykuł bardzo ciekawy - wyprostował kilka moich błednych pojęć z zakresu aparatów fotograficznych i laptopów. POZDRO ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Marketing psuje gadżety IP: 81.15.160.* 17.07.08, 10:03 oczywiście teza w artykule słuszna, ale dla mnie ta dyskusja jest trochę jak narzekanie na partie polityczne. ludzie wybrali to niech teraz się męczą. Tak samo jest ze sprzętem. Czy to wina producentów, że większość ludzi kupuje ten sprzęt "na pałę" i nie interesuje się tymi wszystkimi nowinkami. Producenci to wykorzystują, oczywiście, ale przecież ich celem jest maksymalizacja zysku. Ten sam cel przyświecał im 10, 20, 30 lat temu. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Tylko wtedy myśleli, że najłatwiej osiągnąć to dobrym produktem. Marketing udowadnia, że to nie prawda. To nie jego jednak wina czy zasługa. Chciałbym zobaczyć tych ekspertów od samochodów jak kupują coś na czym się nie znają. Idę o zakład, że kupują któryś z proszków o nudnej reklamie z jakimś durnym system PureWhite itp. Sami z siebie się śmiejemy... Odpowiedz Link Zgłoś
mbkb Re: Marketing psuje gadżety 17.07.08, 10:57 Nie zgodze sie tylko z jednym - to nie marketing psuje gadzety. Najczesciej marketingowcy nie sa zaangazowani w planowanie nowych produktow. Jest nowy produkt - trzeba go zareklamowac, sprzedac. Bez wzgledu na jego funkcjonalnosc, sensownosc rozwiazan i specyfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Salou Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 11:35 @Titanium - napisałeś "W praktyce paradoksalnie monitory lcd potrafią promieniować nawet silniej niż crt" - może jakoś uzasadnisz taki pogląd ? Bo jakoś Ci nie wierzę: 1) zużycie energii przez LCD o tej samej wielkości ekranu jest kilkukrotnie mniejsze - zatem również mniej energii powinno zostać wypromieniowane (zarówno w postaci fal elektromagnetycznych jak i ciepła) niż przez monitor CRT 2) "pulsowanie świetlówki" z częstotliwością pomiędzy 25kHz a 40kHz próbujesz zrównać z pulsowaniem obrazu z częstotliwością najwyżej 120Hz. Powinni Cię przebadać, jeśli potrafisz zauważyć pulsowanie świetlówki z elektonicznym balastem - jesteś EWENEMENTEM !!! 3) zasilacz świetlówki można dobrze ekranować, trudno to zrobić z przednią "szybą" kineskopu - a użycie filtra zmniejsza jasność i kontrast obrazu (nie ma filtrów o przepuszczalności światła powyżej 100% - można jedynie wyeliminować odblaski) Jeśli ktoś korzysta z monitora do pracy biurowej w natywnej rozdzielczości - to uważam, że LCD jest lepszym wyborem - nie dostarczyłeś żadnego dowodu, dla którego miałoby być inaczej (a te "zdrowotne" o których jedynie wspomniałeś - bez żadnego sensownego uzasadnienia - obaliłem). PS. Pewnie zaraz zarzucisz, że fale elektromagnetyczne z zasilacza świetlówki LCD (np. 30kHz) są szkodliwsze niż fale o częstotliwości 120Hz z CRT - i tu byłbyś w błędzie !!! 120Hz to częstotliwość pulsowania obrazu CRT, a częstotliwość pracy cewek bocznych monitora CRT to 120Hz razy liczba linii poziomych obrazu - np. 1024 - czyli niemal 123kHz. Dla 1280 linii pionowych - mamy falę elektromagnetyczną o częstotliwości 154kHz, zaś dla działa elektronowego: 157Mhz. Jest tego promieniowania - i to na przynajmniej 4 zakresach. Dalej twierdzisz, że CRT mniej promieniuje ? A może ciekłe kryształy mocno promieniują podczas przełączania ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cent Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 12:18 "iPod - symbol naszych czasów i symbol potęgi marketingu. Nie był najlepszym odtwarzaczem na rynku, nie odtwarzał wszystkich formatów, nie był specjalnie elastyczny w obsłudze (itunes). Był niedorzecznie drogi i dziwnie wyglądał. Ale wystarczyło wpompować miliony w promocję, aby inne miliony uwierzyły, że właśnie tego potrzebują, tego pragną. Nagle odwtarzacz stał się darem niebios: najlepszym, najwspanialszym wzorem, który inni mogli tylko kopiować. Marketing robi z nas programowalne maszyny, takie są fakty. Przykłady można mnożyć. Żyjemy w czasach, gdzie wszystko jest jednorazowego użytku." Nie zgodzę się. Ipod może i swój sukces zawdzięcza dobremu marketingowi ale nie oszukujmy się - jeśli coś jest promowane nie od razu oznacza to że jest to złe... Posiadam Ipoda Classic 80GB który jednocześnie służy mi za przenośny dysk twardy (trudno znaleźć playera o podobnej pojemności). Jeśli chodzi o formaty - to zaprzeczasz sam sobie... Najpierw narzekanie na druciarstwo w samochodach i kupe niepotrzebnych bajerów ale jeśli player nie oddtwarza moich 12412 formatów muzycznych typu ogg,wtf,wc,pis i innych to tragedia. Co się tyczy użyteczności Itunes - kupiłem w prezencie swojemu ojcu Ipoda (pominę fakt że obsługa urządzenia jest skrajnie prosta i intuicyjna). Tato jako osoba mająca niewiele wspólnego z komputerami nie chce sie babrać w grzebanie po dysku i kopiowanie wybranych mp3. On chce wejść do istora - sciagnac za smieszne pare centów ulubione utwory, wrzucic do napedu płyte i zgrać pare utworów, oraz zgrać z biblioteki okreslonego folderu pare piosenek.... Nie wiem jak można bardziej ułatwić ten proces jak nie przez iTunes. Jeśli już ktoś się rzuca w trend narzekania to z głową... Co do mpx i innych chwytów - zgodzę się ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cent Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 12:37 Dodam jeszcze jedno spostrzeżenie: Kiedyś magazyny takie jak Chip były rzetelnym źródłem wiedzy o sprzęcie i oprogramowaniu. Niestety w chwili obecnej zrobiło się z nich coś na kształt damskich pisemek zakupowych typu "Joy" czy "Avanti".. Jedno wielkie skupisko opłaconych artykułów reklamujących buble. A co do przykładów pogarszania się jakości produktów powiem tylko: Vista :) I każdy wie o co chodzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ps Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 13:39 Puni napisał:"4. Powłoki błyszczące w monitorach wierniej oddają kolory i kształty. Odbija światło - owszem, zakładamy osłonę na monitor lub odchodzimy od okna. Nie opowiadajcie głupot że matowe są lepsze" spróbuj odejść od okna w plenerze lub np. w pociągu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monit Re: Marketing psuje gadżety IP: *.axa.pl 17.07.08, 14:07 osobiście korzystam z dwóch ekranow 20"wide(do desktopa podpięte) w pracy matowy w domu glossy wolę glossy ale raczej parametry monitora(matryca,kontrast itd.) grają tutaj rolę a nie powłoka zgadzam się z tym że w laptopach glossy to pomyłka chyba że używa go ktoś jak desktopa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pseudonim Re: Marketing psuje gadżety IP: 193.95.171.* 17.07.08, 15:35 O, jakby ktos chcial mam na zbyciu jeden CRT SONY Trinitron GS20 - armedia@seznam.cz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.08, 19:29 Salou Nie wierzysz - zrób po popstu pomiar stosownym miernikiem. Sprawa jest banalna - ekrany crt są bardzo solidnie ekranowane by mogły spełnić rygorystyczne normy i całe gigantyczne rzeczywiście promieniowanie - idzie do tyłu. Ja np nie potrafię wytrzymac 3 sekund za monitorem, bo natychmiast zaczyna mnie bardzo silnie bolec głowa. Całe kierowane za monitor promieniowanie jest gigantyczne. Za kineskopem jest tragedia. Przed natomiast - nic, czysto. Wszystko jest odbijane. Natomiast lcd ze swej natury promieniują bardzo słabo - ale ekranowania nie mają żadnego (bo - teoretycznie - po co?). Efekt - w stronę użytkownika promieniują mocniej. Odpowiednie pomiary natężenia pola EM wykazują taki fakt bezspornie. Częstotliwości w tym momencie nie mają już żadnego znaczenia. Pulsowanie taniej świetlówki montowanej w suficie można zauważyć bez najmniejszego problemu i nie trzeba być żadnym ewenementem. Nie wiem ile tam jest w teorii, ale W PRAKTYCE stabilność emisji światłą nie trzyma się żadnych kHZ - bzdura. W monitorze oczywiście się nie da zaobserwować migotania - tu są lepsze lampy a niedługo wejdą diody. Jednakże - tak samo nie da się zarejestrować migotania 120hz w crt. Więc dyskusja jest o pietruszkę. Rozchodzi się o to, że migotanie ANI w crt ANI w lcd nie jest żadną wadą ani zaletą. Nic nie obaliłeś - jedynie teoretyzujesz, a w praktyce- nie sprawdzałeś. Praktyka po prostu często rozmija się z teorią. A przy tym zupełnie pominąłeś to co jest najważniejsze - kalibrację jasności i kontrastu - niewykonalną w technologii lcd a bardzo prostą w szerokim zakresie w crt. A tutaj oczy cierpią najmocniej. Cierpią także od zastoju ostrości widzenia. Zaraz po tym jest kwestia plamki. Promieniowanie to już mało istotny detal - już bardziej o jonizacji powietrza można by raczej mówić niż o promieniowaniu. O migotaniu w ogóle nie ma co wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Re: Marketing psuje gadżety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 19:42 W lcd-kach jeśli już coś może być szkodliwe (poza jasnością i kontrastem) to nie migotanie czy promieniowanie radiowe, a promieniowanie UV, które jest podstawą działania takiej świetlówki i którego się całkiem wyeliminować nie da. Akurat mi chyba w monitorach to nie przeszkadza, ale nie lubię przebywać w pomieszczeniach oświetlanych świetlówkami czy to klasycznymi migającymi czy nowoczesnymi tzw żarówkami energooszczędnymi (a to jest swoją drogą też dziwny wymysł marketoidów i temat na inny artykuł) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Re: Marketing psuje gadżety IP: *.chello.pl 17.07.08, 20:49 @rookie:"Po lekturze tego artykulu wiem ze skusze sie na aparat o mniejszej liczbie mpix. Ciakawym rozwiazaniem jest telefon Samsung SGH-G810 z 5Mpix matryca i 3x zoomem optycznym (opis na: telepolis.pl/news.php?id=11857 ). Mam nadzieje ze na tym sprzecie osiagne o wiele lepsze rezultaty niz na FuJi." Obyś się nie oszukał. Mniejsza ilość pixeli nie musi oznaczać mniejszych szumów. Ważna jest nie tyle ilość pixeli, ale gęstość ich upakowania na matrycy swiatłoczułej aparatu. Typowa matryca w lustrzance ma rozmiary 18x13.5 mm, w kompakcie natomiast 5.76x4.29 mm. Wynika stąd, że w lustrzance matryca ma ok 10 razy więcej miejsca na elementy światłoczułe - stąd wykonane lustrzanką zdjecie o rozdzielczości 20 megapixeli będzie mniej zaszumione niż np. zdjęcie 8mpix z kompaktu. Nie wiem, jak duża jest matryca w twoim Samsungu, ale przypuszczam, że jeszcze mniejsza niż w kompaktach, stąd jakość fotki może być gorsza niż z twojego Fuji, mimo mniejszej liczby pixeli. Ja od telefonu nie oczekiwałbym wysokiej jakości fotografii. Odpowiedz Link Zgłoś
ksawon Re: Marketing psuje gadżety 17.07.08, 22:39 Zła sława CRT wynika z niewiedzy bardzo wielu użytkowników, którzy pracowali z częstotliwością 60Hz. Nic dziwnego, że ich głowa bolała. Mi ta częstotliwość rozwala czaszkę po 2 minutach. Ustawienie 90Hz, a nawet 75Hz czyni cuda. CRT produkują elektroniczny szum, ale LCD nie są wcale lepsze. Niby mają mniejszą emisję, ale producenci masowo rezygnują z wstawiania jakichkolwiek zabezpieczeń. Powoduje to, że LCD niejednokrotnie generują silniejsze pole niż CRT. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 08:54 3 rzeczy: 1) lustrzanka jest o tyle lepsza od kompaktu, że można na niej uzyskać mniejszą głębię ostrości (bo ma większą matrycę niż kompakt). Problem zaczyna się w drugą stronę, bo targanie ze sobą lustra w torbie z 2 obiektywami na wycieczkę to jest absolutna pomyłka. Wbrew pozorom, po całym dniu łażenia ciężar daje się we znaki, podobnie jak konieczność ciągłego "wachlowania" obiektywami. Plecak to poprawia ale z kolei więcej czasu zajmuje zdejmowanie go itp. W każdym razie po całodziennym pieszym zwiedzaniu Kopenhagi miałem ochotę wywalić sprzęt do Bałtyku. 2) demonizujecie błyszczące wyświetlacze :] Akurat mam taki (Inspiron 1520) i pracuje mi się świetnie. Jakość obrazu jest po prostu idealna. Jedynym utrudnieniem jest praca w pełnym słońcu (zwłaszcza z lapkiem ustawionym pod słońce) - tyle że wtedy na każdym laptopie będzie widać słabiej (a poza tym nie da się długo podziałać bo czarny lapek grzeje sie jak głupi - jedyne co pomaga to obłożenie klapy folią aluminiową na czas pracy). Ale np. przy dzisiejszej pogodzie (zachmurzenie) da się pracować bez problemu, a jakość zdjęć czy filmu na wyświetlaczu błyszczącym jest o niebo lepsza niż na matowym. Z drugiej strony: jaki procent ludzi pracuje na lapku przez 8 godzin na dworze?? Bo z moich obserwacji wynika, że 90% pracuje we wnętrzach. 3. ktoś tu wspominał o komórce jako aparacie. Zapomnij. Albo aparat albo komórka z atrapą aparatu. Wiem, że niby tyle samo piksli ale porównaj sobie chociażby średnicę obiektywu i wyobraź sobie ile mniej światła wpada do aparatu w komórce. Tak, to ma wpływ na jakość zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
alonso6 Re: Marketing psuje gadżety 18.07.08, 12:40 Mam monitor CRT Samsunga 797 DF i nie zamieniłbym go na LCD, nawet za dopłatą. Faktycznie jeśli ktoś nie potrafi skonfigurować prawidłowo takiego monitora, może mieć złe doświadczenia. Łatwiej jest wcisnąć jeden przycisk w LCD do dopasowania. W pracy mam DELLa LCD i idzie wytrzymać, ale na początku musieli mi wymienić, po tygodniu pracy, na nowszy model LCDka. Przy starszej generacji LCD po 1 godzinie bolała mnie głowa. Dodam jeszcze że do gier dobry CRT nie ma sobie równych w LCD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drozdak Re: Marketing psuje gadżety IP: 212.106.27.* 18.07.08, 16:03 Muszę przyznać, iż w kwestii trackpointów całkowicie zgadzam się z autorem powyższego artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kain Re: Marketing psuje gadżety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.08, 17:54 alonso6: sorki, ale chrzanisz :) Po pierwsze LCD jest wyraźniejszy i bardziej przyjazny dla oczu. Po drugie - nie ma CRT panoramicznych. Po trzecie przy pracy z dokumentami panoramoczny LCD z pivotem (czyli możliwością przekręcenia o 90stopni) rządzi. To tak z mojego własnego doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Titanium Re: Marketing psuje gadżety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.08, 19:25 Kain Pierwszy błąd - Nie nosi się pleczka, ale dobra torbę :) Z lustrzanką amatorską, lekką i malutką klasy 350D - takiej torby po prosu sie nie czuje. Mała i grzeczna sobie gdzieś tam leży przy boku. A dostęp do sprzętu jest błyskawiczny. O paradoksie- Toż to jest mniejsze i lżejsze niż nie jeden kompakt (!). A obiektywami się nie żongluje, lecz myśli jak wykorzystać jeden dobrze wybrany - i zdjęcia będą x razy lepsze :) A jeszcze jest system 4/3. Bardzo kiepski, ale jeszcze mniejszy i lżejszy a i tak lepszy od kompaktu :) Z lcd oczywiście "chrzanisz" :) A pivota mam w swoim lcd i nie używam, szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poohutch Re: Marketing psuje gadżety IP: *.opi.org.pl 18.07.08, 19:53 Ciekawe, że nikt nie wspomniał o jakości wykonania cyfrówek. Oddałbym połowę megapikseli mojego aparatu i dopłacił drugie tyle ile za niego zapłaciłem za obudowę jakości takiej jak aparatów z lat 70-tych (canon, nikon, pentax, że o leice nie wspomnę). Nie ma na rynku aparatu dla amatora w solidnej obudowie, z wygodnymi przełącznikami i kółkami nastawczymi, z obiektywem o manualnym przełożeniu i szlachetnym oporze pierścieni, z dużym, jasnym wizjerem. I takiego, żeby działał przez 10 lat. A szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś