Dodaj do ulubionych

Matka wszystkich sztormów

04.09.08, 12:47
Trąby powietrzne mniejszymi kuzynkami cyklonów? Przecież to zupełnie inne zjawiska! I nie chodzi tylko o skalę (średnicę, bo miejscowe zniszczenia mogą być podobne), ale i mechanizm działania.
Kuzynami tropikalnych huraganów są europejskie orkany, które też ostatnio dawały u nas o sobie znać (Kyrill na Śnieżce osiągnął prędkość ponad 250 km/h).
Obserwuj wątek
    • klimatolozka ciekawie o globalnym ociepleniu 04.09.08, 15:33
      więcej ciekawych artykułów i dyskusji o zmianach klimatycznych na www.klimatdlaziemi.pl
      • gazaj Ten artykuł to propaganda, a nie nauka 04.09.08, 19:38
        Ostatnie badania i odkrycia amrykańskich naukowców dowodzą, że
        obecne cyklony itp zjawiska nie mają związku z globalnym
        ociepleniem. Są to zjawiska niewynikające z globalnego ocieplenia.
        • chavez6 Re: Ten artykuł to propaganda, a nie nauka 04.09.08, 23:25
          "amerykańscy naukowcy"... uwielbiam to określenie... od razu nie ma wątpliwości
          że badania i ich wyniki są wiarygodne... ciekawe która kompania naftowa
          sponsorowała te, o których piszesz
        • aiczka Re: Ten artykuł to propaganda, a nie nauka 06.09.08, 02:46
          Nie jest to wielkie odkrycie. Cyklony to elementy naturalnej
          cyrkulacji w naszej atmosferze.
          Jesli natomiast chodzi o ich szczegolny przypadek - huragany
          (rowniez same w sobie naturalne) - to jak mozna przeczytac np. w
          ostatnim raporcie IPCC (International Panel on Climate Change)
          obserwujemy wzrost ich intensywnosci. Liczba wystepujacych rocznie
          huraganow 4 i 5 stopnia wrosla od 1970r o 75%.
          Fakt, ze korelacja ze wzrostem sredniej temperatury mowi tylko o
          prawdopodobnym zwiazku obu zjawisk. Jednak nie jest tak, ze nie
          wiemy, jak huragany powstaja. Owszem, wiemy, ze potrzebne sa do tego
          wysokie temperatury i wilgotnosci bo to pozwala na stworzenie
          silnych nizy i rozwoj konwekcji. A wzrost temperatury oceanu to
          podstawowy wskaznik mowiacy nam ze w ogole istnieje jakies
          ocieplenie.
          • aiczka Re: Ten artykuł to propaganda, a nie nauka 06.09.08, 21:33
            Powinno byc "Intergovernmental" zamiast "international" -
            przepraszam.
        • madcio Re: Ten artykuł to propaganda, a nie nauka 06.09.08, 17:04
          > Ostatnie badania i odkrycia amrykańskich naukowców dowodzą, że
          > obecne cyklony itp zjawiska nie mają związku z globalnym
          > ociepleniem. Są to zjawiska niewynikające z globalnego ocieplenia.

          Źródła poproszę. Każdy może sobie napisać o radzieckich czy amerykańskich
          ucoznych, któryz dowiedli [tu wstawić dowolną tezę].
    • jola_z_dywit_2006a Lod na Arktyce zwiekszyl sie w porownaniu z rokiem 05.09.08, 07:48

      ubieglym.
      www.dailytech.com/Arctic+Sees+Massive+Gain+in+Ice+Coverage/article12851.htm
      Politycy jak Gore, Merkel, IPCC itp chca zrobic interes na naturalnych cyklach
      klimatycznych oraz wstrzymac rozwoj krajow rozwijajacych sie. Zniszczenie
      konkurencji.

      Ale zrobili blad twierdzac ze idzie ocieplenie
      • odarpi Re: Lod na Arktyce zwiekszyl sie w porownaniu z r 05.09.08, 09:15

        Więcej rozsądku, mniej dogmatów:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=84134659
        zielona Sahara...

        www.rp.pl/artykul/61991,183484_Niech_zazieleni_sie_Sahara.html

        Niech zazieleni się Sahara
        Dariusz Rosiak 30-08-2008, ostatnia aktualizacja 30-08-2008 00:52
        Z Freemanem Dysonem, amerykańskim fizykiem i matematykiem, o
        globalnym ociepleniu klimatu rozmawia Dariusz Rosiak


        źródło: Rzeczpospolita

        źródło: Rzeczpospolita
        +zobacz więcejRz: Napisał pan niedawno, że debata na temat
        globalnego ocieplenia ma charakter religijny, a nie naukowy. Co pan
        ma na myśli?

        Freeman Dyson: W tej debacie uczestniczą dwie grupy ludzi.
        Zdecydowaną mniejszość stanowią naukowcy, którzy poszukują
        racjonalnych dowodów na stawiane przez siebie tezy. Oprócz nich
        istnieją wyznawcy religii ochrony środowiska (environmentalism) –
        ekolodzy, moraliści, przepowiadacze przyszłości itd., którzy w
        zasadzie nie mają pojęcia, o czym mówią, ale za to głęboko wierzą,
        że mają rację. Uznają za niepodważalne dogmaty głoszone przez
        większość uczestników tej debaty: że ocieplenie klimatyczne jest
        złe, że główną winę za zmiany klimatu ponosi człowiek i że jeśli nie
        podejmiemy natychmiast kroków zaradczych, nastąpi zagłada
        cywilizacji. Oczywiście podział, o którym mówię, nie jest
        jednoznaczny. Są na przykład naukowcy, którzy wyznają religię
        ochrony środowiska, co czasem uniemożliwia im obiektywną ocenę
        wyników własnych badań. Nie twierdzę, że kwestia ocieplenia klimatu
        nie ma wymiaru moralnego czy cywilizacyjnego. Oczywiście, że ma.
        Tylko religii, zwłaszcza w jej wydaniu tak bardzo zaangażowanym, nie
        należy mieszać z nauką. To są oddzielne sfery.

        Większość ludzi głęboko wierzy, że dogmaty, o których pan mówi, są
        prawdziwe. Nie mamy innego wyjścia, skoro zdecydowana większość
        utytułowanych naukowców je potwierdza.

        Ja nie widzę żadnych naukowych dowodów na poparcie co najmniej
        części tych tez. Przede wszystkim uważam, że twierdzenie, jakoby
        ocieplenie klimatu było obecnie największym zagrożeniem dla
        ludzkości, jest po prostu nonsensem. Setki milionów ludzi na całym
        świecie nie mają wody pitnej, nie mogą korzystać z edukacji,
        podstawowej opieki zdrowotnej. Twierdzenie w tej sytuacji, że
        najważniejszym zadaniem człowieka jest powstrzymanie ocieplania
        Ziemi i przeznaczanie miliardów dolarów właśnie na ten cel, jest
        pozbawione sensu.

        Oczywiście tzw. konsensus w sprawie ocieplenia składa się z kilku
        kwestii. Nie podważam faktu ocieplenia klimatu, bo to daje się
        zmierzyć. Moim zdaniem da się również obronić tezę, że częściową
        rolę w tym procesie odgrywa człowiek przez zwiększanie emisji CO2 do
        atmosfery. Kolejne pytanie: czy to ocieplenie jest dla nas dobre czy
        złe, jest całkowicie otwarte. Historia Ziemi podpowiada, że
        generalnie ocieplenie klimatu jest dobre dla człowieka i większości
        gatunków. Pamiętajmy, że jeszcze około 6 tysięcy lat temu Sahara
        była żyzną krainą, gdzie pasły się żyrafy, słonie, a w rzekach
        pływały hipopotamy. Świadczą o tym malowidła skalne z tamtych
        rejonów, na których można oglądać rolników, pasterzy i ich stada.
        Uważam, że zasadne jest postawienie przy tej okazji choćby dwóch
        pytań. Po pierwsze, czy jeśli pozwolimy na ocieplenie klimatu przez
        zwiększenia emisji CO2, to stworzymy warunki dla powstania wilgotnej
        Sahary, jaką znamy sprzed 6 tysięcy lat? I po drugie, czy
        wolelibyśmy dzisiejszy klimat, czy może ten sprzed 6 tysięcy lat?

        A nie żal panu misiów polarnych, które ponoć giną razem z lodem
        Arktyki?

        No, właśnie – to jest najlepszy przykład religijnej propagandy
        obrońców środowiska. To oczywiście prawda, że lody Arktyki topnieją,
        choć lodowce, których powierzchnia dziś się kurczy, 6 tysięcy lat
        temu były bez porównania mniejsze niż obecnie. Tylko że to nie ma
        wpływu na liczbę misiów polarnych. Owszem, w niektórych odmianach ta
        liczba spada i pewnie powinniśmy się tym martwić, ale generalnie
        ilość niedźwiedzi polarnych zdecydowanie wzrosła w ostatnich latach
        i dalej rośnie.

        ---------------
        Reszta w podanym wątku.

        Co poleca "ocieplony Eskimos"
      • aiczka Re: Lod na Arktyce zwiekszyl sie w porownaniu z r 06.09.08, 21:52
        > Politycy jak Gore, Merkel, IPCC
        Chcialabym zwrocic uwage, ze IPCC to przede wszystkim naukowcy,
        ktorzy prowadza badania oraz zbieraja i analizuja wyniki badan
        innych naukowcow a nastepnie tlumacza je na jezyk zrozmialy dla
        politykow i "zwyklych ludzi" (przeliczaja wymuszanie radiacyjne na
        temperature, poziom morza a jak sie da to na dolary).
        Jesli interesuje Cie, co maja do powiedzenia na temat naturalnych
        cykli klimatycznych, mozesz zajrzec na strone
        www.ipcc.ch/ipccreports/ar4-wg1.htm
        gdzie w dziale "Frequently Asked Questions" pod numerem 9.2
        znajdziesz teskt na temat "Can the Warming of the 20th Century be
        Explained by Natural Variability?".
        • astrobiolog na innych planetach też jest efekt cieplarniany 06.09.08, 22:26
          np. na Marsie - to też wina budowy nowych kominów? Global warming
          to ściema, to znaczy to się dzieje naprawdę, ale dzięki rozpylaniu
          aluminium w atmosferze na naszej planecie nie w takim stopniu, jak
          na innych - np. co do Wenus mamy wzrost jasności o 200%, na Jowiszu
          przeobrażenia Wielkiej Plamy i pojawianie się kolejnych, o
          aktywności Słońca już nie mówiąc, bo tu rekordy są totalne i
          historyczne - można sobie skojarzyć np. wzrost liczby trzęsień
          ziemi i erupcji, przyspieszający na naszej planecie od dekad. Te
          proste informacje astronomiczne oficjalnie nie są zestawiane w
          jedną całość, nikomu nie jest potrzebna panika, ale coś się dzieje
          z całym układem - prawdopodobnie chodzi o ten cykl opisywany w
          kalendarzach starożytnych cywilizacji.
          • aiczka Re: na innych planetach też jest efekt cieplarnia 08.09.08, 20:21
            Akurat temu, ze istnieje efekt cieplarniany zapewne zawdzieczamy
            istnienie zycia na naszej planecie:
            www.supermozg.pl/supermozg/1,91629,5610065,Nie_taki_efekt_straszny.html
            Namawialabym do nieutozsamiania go z "globalnym ociepleniem", bo to
            powoduje straszne zamieszanie.
          • madcio Kolejna kupa bzdur... 10.09.08, 16:35
            Sam ściemniasz, mały. Po pierwsze, bardzo byłbym zainteresowany źródłami na
            temat takich rewelacji, jak "przeobrażenia Wielkiej Plamy" czy "wzrost jasności
            Wenus o 200%" (co to w ogóle ma znaczyć ?...)

            Zaś co do innych "rewelacji"...
            > efekt cieplarniany np. na Marsie - to też wina budowy nowych
            > kominów?
            Jak ostatnio sprawdzałem, Ziemia nie ma globalnych burz pyłowych, a tym właśnie
            przypisuje się ostatnie zmiany średniej temperatury na Marsie.

            > Global warming to ściema, to znaczy to się dzieje naprawdę,
            Shizol z ciebie, wiesz? :)) Kocham was, popaprańcy.

            > o aktywności Słońca już nie mówiąc,
            Tak źle trafiłeś, jak mogłeś, biedaku. :) Aktualny cykl jest najspokojniejszym
            od dekad, a przynajmniej na taki się zapowiada.

            > wzrost liczby trzęsień ziemi i erupcji, przyspieszający na
            > naszej planecie od dekad.
            Jaka szkoda, że odkrywamy coraz więcej coraz słabszych trzęsień Ziemi, w miarę
            rozwoju technologicznego sensorów i czujników. Nie ma coraz więcej dużych
            trzęsień ziemi o tej samej sile.

            > coś się dzieje z całym układem - prawdopodobnie chodzi o ten cykl
            > opisywany w kalendarzach starożytnych cywilizacji.
            Proponuję wrócić na przystanek z napisem Rzeczywistość, choć dla ciebie już
            zapewnie za późno. :))
    • aiczka Matka wszystkich sztormów 06.09.08, 02:14
      > Rozgrzane przez ocean powietrze wędruje w górę, gdzie napotyka
      > zimniejsze warstwy. Tworzą się chmury burzowe, a powietrze w końcu
      > zaczyna wirować
      To co, mamy rozumiec, ze jak gdzies sa chmury to powietrze zaczyna
      wirowac?

      Wir huraganu powstaje dlatego, ze powietrze poruszajace sie w strone
      nizu (niskie cisnienie oznacza, ze powietrze jest rzadkie, wiec jest
      go mniej niz gdzie indziej a natura tego nie lubi i probuje
      skompensowac) podlega dzialaniom sil bezwladnosci zwiazanych z
      ruchem obrotowym Ziemi i nie moze przemiescic sie po prostu po linii
      prostej. Kiedy coraz wiecej powietrza naplywa do centrum cyklonu,
      wzmagaja sie ruchy wstepujace (do gory), ktore owszem byly obecne i
      wczesniej - to miedzy innymi one spowodowwaly powstanie nizu.

      Obecnosc chmur jest efektem niejako ubocznym, chociaz proces ich
      powstawania wzmaga sile cyklonu (przy skraplaniu pary wodnej
      wydziela sie cieplo, ktore ogrzewa powietrze czyli daje mu energie
      do intensywniejszego wznoszenia sie)

      > Po drodze wiry zwane sztormami tropikalnymi nabierają "krzepy" i
      > przeradzają się w cyklony.
      A to bardzo ciekawe, biorac pod uwage, ze kazdy wir, ktory na
      polkuli poludniowej kreci sie zegarowo a na polkuli polnocnej
      antyzegarowo (patrzac z kosmosu) jest cyklonem. Okreslenie "cyklon"
      mowi tylko o kierunku cyrkulacji.

      Jesli chcemy mowic o szczegolnie silnych cyklonach to musimy
      powiedziec ze o takie chodzi. W niektorych czesciach swiata huragany
      sa nazywane "silnymi cyklonami tropikalnymi". Ewentualnie gdy mowa
      po prostu o "cyklonie tropikalnym" to tez juz mozna przypuszczac, ze
      chodzi o silne wiatry.
    • ricom Ziemia się broni 06.09.08, 11:47
      Globalne ocieplenie to dopiero początek.Huragany, tornada, trzęsienia ziemi,
      tsunami to wszystko czeka nas w najbliższym czasie. Czy ktoś zastanowił się
      dlaczego te zjawiska się nasilają? Odpowiedź jest prosta. Ziemia broni się
      przed niszczycielską działalnością człowieka. Nasza planeta MA JUŻ DOŚĆ!!!
      Najbardziej przerażające jest to, że nasilając ie się huragany to dopiero
      początek. Z czasem będzie jeszcze gorzej, jeżeli dalej będziemy niszczyć w ten
      sposób naszą planetę. Globalne ocieplenie spowoduję, że za jakiś czas lodowce
      całkowicie stopnieją, poziom wód podniesie się co doprowadzi do gigantycznych
      powodzi, wulkany znajdujące się pod powierzchnią wód ożyją na nowo. A to tylko
      niewielka część tego co się będzie działo jeśli się nie opamiętamy i nie
      zaczniemy szanować Ziemi.
      Przecież wszystko mogłoby wyglądać inaczej, energię można czerpać z wody,
      wiatru i słońca. Wystarczyłoby żeby ludzie zrezygnowali z własnej chciwości,
      bo po co czerpać energię z naturalnych źródeł skoro można zarabiać miliony na
      ropie.
      Niestety takie podejście doprowadzi wkrótce do katastrofy, która dosięgnie nas
      wszystkich. Słońce już teraz stało się aktywniejsze, następuję zmiana biegunów
      Ziemi, a co za tym idzie za kilka lat nie będzie prądu na świecie. Do tego
      katastrofa środowiska naturalnego na skalę światową doprowadzi do wyniszczenia
      ludzkości. Szkoda, że Ziemia została zmuszona do pozbycia się szkodników
      właśnie w taki sposób.
      Każdy z nas powinien się zastanowić, czy warto igrać w ten sposób z naturą.

      --

      Pomóż Ziemi

      JAK CHRONIĆ ŚRODOWISKOI OSZCZĘDZAĆ
      • madcio Co za bełkot. 06.09.08, 17:08
        Ja się o Ziemię nie martwię. Przetrzymała ona meteoryty, życie, katastrofę
        tlenową i wiele innych kataklizmów.

        Martwię się o nas, ludzi. I do tego naprawdę nie trzeba wyolbrzymiać i zmyślać
        na potęgę żałosnych bredni, jak powyższy dyskutant, który chyba tylko
        przypadkiem pominął rok 2012 jako datę katastrofy.
        • kala.fior Re: Co za bełkot. 06.09.08, 19:16
          Madciu, ciach, ciach to jest jakaś bezwstydna reklama książki , w tym
          szaleństwie jest metoda !
          • madcio Re: Co za bełkot. 07.09.08, 13:12
            > Madciu, ciach, ciach to jest jakaś bezwstydna reklama książki ,
            > w tym szaleństwie jest metoda !
            Chodzi ci o to, co w sygnaturce? Masz rację, wedle regulaminu GW komercyjne
            strony w sygnaturkach są zakazane.

            Ricom, zmień sygnaturkę. Inaczej zrobi się niefajnie.
        • aiczka Re: Co za bełkot. 06.09.08, 21:31
          Re: Co za bełkot.

          E, po psrotu wizja poetycka - jak ksiega Genesis, tylko nie tak
          dobrze napisane.
      • losiu4 Re: Ziemia się broni 09.09.08, 09:27
        tak tak. A teraz paciorek (może być nawet ateistyczny - o
        nieistnienie Boga) i grzecznie do łóżeczka spuniać. A, na dobranocke
        jeszcze trochę Gore'a albo inszego guru od wpływu czlowieka na
        klimat.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • dar61 Znów matkę spostponowano/ domy 08.09.08, 16:33
      Nie można było nawać go ojcem niszczycielem?

      Czy kto widział w Polsce zniszczone przez trąbę powietrzną domy o
      konstrukcji murowanej, z DACHEM niespadowym, płaskim - STROPODACHEM
      betonowym? Z dobrymi okennicami całopołaciowymi, nie ze zwijanymi
      plast-roletami?
      Toż tradycja to była.

      Podejrzewam, że wejście [powrót] mody na "kanadyjczyki" - domy
      drewniane w Polsce, w rejonach trąb poietrznych powinno być teraz w
      zaniku :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka