Dodaj do ulubionych

Speed of light!

14.11.08, 19:48
Natural light monochromatic beams propagation velocity in
atmospheric air

D.H. Baziev - Problem state

According to existing theoretical physics the light velocity in
vacuum с0 = 2,99792458∙108 m/s is the fundamental constant being the
same for all types of radiation from the radio frequency rays to γ-
rays. However there is no any substantiation of force and energy
stipulating such high light velocity, and с0 value was determined
for the entire white light in empirical way.

..............

Conclusions from described experiment

1. Velocity of light propagation in vacuum, с0 = 2,9979246·108 m/s,
is not the fundamental constant which is the same for all radiation
types as it was considered heretofore.

2. This value с0 characterizes the velocity of propagation in vacuum
only for violet rays with the photon pitch nanometers according to
Baziev's formula and has the following corrected value:
с0 = μ/4·10-7 m = 2,9979246·108 m/s = const

3. Light is not electromagnetic wave but represents the
electrodynamic system formed by the ray axial negative field and
electrino's continuum having the finite mass and finite positive
charge which do not depend on movement velocity in space.

4. Term "photon" introduced into scientific vocabulary by G Lewes in
1929 is equivalent of Newton's "corpuscle" of 1687, and functionally
they are represented by the real truly elementary particle -
"electrino" discovered in 1982 and published in 1994 in PPUT.

5. Forecast of physics new theory created by D.H. Baziev after
discovery of electrino have been confirmed by this experiment
results.

All details on electrino.pl/Forum/viewtopic.php?t=68
Obserwuj wątek
    • madcio Uhhhm. 15.11.08, 19:44
      Tu jest polskie forum. Uprasza się o pisaniu po polsku.
      • waldemar.m Re: Uhhhm. 16.11.08, 20:57
        madcio napisał:

        > Tu jest polskie forum. Uprasza się o pisaniu po polsku.

        Kiedy po polsku tej informacji nikt nie odbiera poważnie. Gdy
        rozmieściłem ją na swojej stronie w języku angielskim - czytają
        i ... milczą, a to już "sukces".

        Jeśli naruszyłem regulamin forum - to przepraszam. Jeśli nie
        naruszyłem, a mimo tego brak jest jakiejkolwiek reakcji
        merytorycznej, to odniosłem sukces, gdyż udało mi się autentycznie
        potwierdzić myśl Lema o Internecie i idiotach.
        • petrucchio Re: Uhhhm. 16.11.08, 23:06
          waldemar.m napisał:

          > Jeśli naruszyłem regulamin forum - to przepraszam. Jeśli nie
          > naruszyłem, a mimo tego brak jest jakiejkolwiek reakcji
          > merytorycznej, to odniosłem sukces, gdyż udało mi się autentycznie
          > potwierdzić myśl Lema o Internecie i idiotach.

          Bardzo mi przykro, I'm awfully sorry, мне очень жалко, es tut mir Leid, je suis
          désolé, ale na reakcję merytoryczną (poważną krytykę, polemikę, komentarz)
          zasługuje tylko to, co ma jakikolwiek sens. Rojenia Bazijewa zasługują w
          najlepszym razie na wzruszenie ramion. However, as you seem to believe that
          translation into English can lend credence to quackery, let me just remind you
          that bullshit translated into English is still bullshit no matter how you dress
          it. It doesn't help if the bullshit is really pathetic and the English is
          embarrassingly bad.
          • waldemar.m Re: Uhhhm. 17.11.08, 20:49
            petrucchio!

            To jest polskie forum, więc nie licz na poważny komentarz Twoich
            wypocin. :)
        • madcio Re: Uhhhm. 18.11.08, 17:46
          > Kiedy po polsku tej informacji nikt nie odbiera poważnie.
          Bzdura przetłumaczona na inny język ciągle pozostaje bzdurą.

          > Gdy rozmieściłem ją na swojej stronie w języku angielskim -
          > czytają i ... milczą, a to już "sukces".
          To raczej swiadczy o znajomości angielskiego wśród ogółu polaków.

          > udało mi się autentycznie potwierdzić myśl Lema o Internecie i
          > idiotach.
          Jeśli serio myślisz, że język wypowiedzi robi jakąkolwiek różnicę, to tak, udało
          ci się. Na własnym przykładzie.
          • waldemar.m Re: Uhhhm. 24.11.08, 15:10
            madcio napisał:

            > Bzdura przetłumaczona na inny język ciągle pozostaje bzdurą.

            > Jeśli serio myślisz, że język wypowiedzi robi jakąkolwiek różnicę,
            to tak, udało ci się. Na własnym przykładzie.

            Posłuchaj zasrańcu. Nie mogę nazwać inaczej człowieka, który z
            jednej strony w jakiś sposób "podłapał się" na moderatora, a z
            drugiej używa języka i argumentów pasujących tylko do rynsztoku.

            Ja rozmieściłem informację o konkretnym, przeprowadzonym niedawno
            eksperymencie i uzyskanych rezultatach. Tak długo, jak długo nikt
            nie powtórzy tego eksperymentu i nie dokaże, że rezultaty
            sfałszowano, masz obowiązek traktować tą informację jak FAKT i
            zachowywać się odpowiednio a nie jak menel.
            • winoman Re: Uhhhm. 24.11.08, 15:45
              > Ja rozmieściłem informację o konkretnym, przeprowadzonym niedawno
              > eksperymencie i uzyskanych rezultatach. Tak długo, jak długo nikt
              > nie powtórzy tego eksperymentu i nie dokaże, że rezultaty
              > sfałszowano, masz obowiązek traktować tą informację jak FAKT

              Nie tak to działa. _Faktem_ stanie się, gdy kilka niezależnych ośrodków
              powtórzy eksperyment i uzyska podobne wyniki. Bez tego jest to tylko
              niepotwierdzone doniesienie. Poza tym nie tylko fałszerstwo może dać niepoprawne
              wyniki, także błędna metodologia i/lub interpretacja rezultatów, co się zresztą
              dużo częściej zdarza.
              • kala.fior Re: Uhhhm. 24.11.08, 16:20
                Wbacz Waldemarze, ja napewno coś tu nie zrozumiałem :

                To jest zła wartość :
                1. Velocity of light propagation in vacuum,

                с0 = 2,9979246·108 m/s,

                a to jest dobra:

                2. Baziev's formula and has the following corrected value:

                с0 = 2,9979246·108 m/s = const
                • waldemar.m Re: Uhhhm. 25.11.08, 03:40
                  kala.fior napisał:

                  > Wbacz Waldemarze, ja napewno coś tu nie zrozumiałem :
                  >
                  > To jest zła wartość :
                  > 1. Velocity of light propagation in vacuum,
                  >
                  > с0 = 2,9979246·108 m/s,
                  >
                  > a to jest dobra:
                  >
                  > 2. Baziev's formula and has the following corrected value:
                  >
                  > с0 = 2,9979246·108 m/s = const

                  Jak ja lubię takie manipulacje. Wam naprawdę nie jest wsytd?
                  Przecież my piszemy, że

                  1. Velocity of light propagation in vacuum, с0 = 2,9979246·108 m/s,
                  is not the fundamental constant which is the same for all radiation
                  types as it was considered heretofore.

                  w tłumaczeniu: Prędkość rozprzstrzeniania się światła w próżni, с0 =
                  2,9979246·108 m/s, nie jest fundamentalną stałą

                  i dodajemy

                  2. Ta prędkość jest prędkością promieni fioletowych i potwierdza to
                  wielkość otrzymana za pomocą wzoru Bazijewa.
                  • petrucchio Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 16:40
                    waldemar.m napisał:

                    > 2. Ta prędkość jest prędkością promieni fioletowych i potwierdza
                    > to wielkość otrzymana za pomocą wzoru Bazijewa.

                    Innymi słowy, genialny Bazijew z dokładnością do 8 pozycji dziesiętnych
                    "potwierdził" wartość <c> określoną wcześniej, a że nie dla "promieni
                    fioletowych", to już nieistotny detal albo zbieg okoliczności.

                    Z nieśmiertelnej formuły Bazijewa wynika niezbicie, że prędkość propagacji fali
                    elektromagnetycznej jest odwrotnie proporcjonalna do jej długości. Konsekwencje
                    tego faktu zapierają dech w piersiach. Wyobraźmy sobie wybuch supernowej, np.
                    takiej, jaką całe mrowie astronomów obserwowało regularnie i na żywo w 1987, w
                    Wielkim Obłoku Magellana (SN 1987A). Jak powinien był wyglądać jej rozbłysk w
                    myśl światłych zaleceń Bazijewa? Wybuch nastąpił w odległości 51400 parseków od
                    Ziemi. Światło fioletowe przebywa ten dystans w ciągu 168 tys. lat. Światło
                    czerwone
                    • winoman Re: Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 17:10

                      > Powinniśmy zatem
                      > widzieć nie to, co widziano, czyli gwałtowny rozbłysk w _całym_ spektrum światła
                      > widzialnego, gasnący w ciągu kilku miesięcy, ale o wiele słabszy rozbłysk w
                      > fiolecie, przechodzący kolejno przez wszystkie barwy tęczy w ciągu ok. 126
                      > tysięcy lat, w miarę jak docierają do nas kolejne składniki światła supernowej,
                      > rozciągnięte w przestrzeni. Na razie powinniśmy jeszcze widzieć SN 1987A
                      > wyłącznie na fioletowo, ale już za jakieś 20 tys. lat obraz powinien
                      > pobłękitnieć, a za następne 20 tys.
                      • petrucchio Re: Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 17:22
                        winoman napisał:


                        > Ba, powiem więcej, nie powinniśmy NIC widzieć, bo przecież energia promieniowan
                        > ia rozbłysku powinna się rozciągnąć w czasie tak, że jej ilość docierająca do n
                        > aszego oka powiedzmy w sekundę byłaby o wiele rzędów wielkości mniejsza od czuł
                        > ości naszej siatkówki.

                        Co do całkowitej energii rozbłysku, gotów jestem dać Bazijewowi "the benefit of
                        the doubt". Niech będzie, że rozbłysk byłby obserwowalny
                        • waldemar.m Re: Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 19:40
                          Odpowiadam od razu całej trójce "geniuszy", którym nawet nie chce
                          się przeczytać czegokolwiek o teorii Bazijewa, a ośmielają się
                          stukać brudnymi palcami w klawiaturę.

                          Wy jesteście pewni, że wy widzicie światło jakiejś supernowej? Wy
                          wogóle jesteście pewni, że wy widzicie cokolwiek tam, gdzie wam
                          pokazali jakieś światełka i nazwali je gwiazdkami?

                          Przeczytajcie przynajmniej podstawowe, bazowe informacje z tej
                          teorii, a dopiero potem zabierajcie głos.

                          P.S. Ja zadałem kilka pytań, ja wyraziłem kilka wątpliwości.
                          Odpowiadajcie i rozwiewajcie moje wątpliwości, a jak nie to mordy w
                          kubeł i nie wypiendryczać się.
                          • petrucchio Re: Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 19:53
                            waldemar.m napisał:

                            > Odpowiadam od razu całej trójce "geniuszy", którym nawet nie chce
                            > się przeczytać czegokolwiek o teorii Bazijewa, a ośmielają się
                            > stukać brudnymi palcami w klawiaturę.

                            Przecież przeczytałem, dlatego ważyłem się
                            • hetman_twardowski Re: Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 22:16
                              > Przecież przeczytałem, dlatego ważyłem się
                              • waldemar.m Re: Falsyfikujemy Bazijewa 27.11.08, 05:43
                                hetman_twardowski napisał:

                                > > Przecież przeczytałem, dlatego ważyłem się
                          • kedrok1 Re: Falsyfikujemy Bazijewa 25.11.08, 21:52
                            Tekstami przypomina pan Jana Pająka....

              • hetman_twardowski Re: Uhhhm. 25.11.08, 01:00
                > Poza tym nie tylko fałszerstwo może dać niepoprawne
                > wyniki, także błędna metodologia i/lub interpretacja
                > rezultatów, co się zresztą dużo częściej zdarza.

                Zdarza się, np. idioci z tego gó...anego nurtu
                od stu lat nie potrafią zmierzyć jednej prędkości.
                • petrucchio Re: Uhhhm. 25.11.08, 01:06
                  hetman_twardowski napisał:

                  > Zdarza się, np. idioci z tego gó...anego nurtu
                  > od stu lat nie potrafią zmierzyć jednej prędkości.

                  A tobie, mości hetmanie, ile wyszło?
                  • hetman_twardowski Re: Uhhhm. 25.11.08, 05:02
                    > A tobie, mości hetmanie, ile wyszło?

                    Był tu kiedyś taki temat: 'światło to tylko wrażenie'.
                    • waldemar.m Re: Uhhhm. 25.11.08, 10:26
                      hetman_twardowski napisał:

                      > > A tobie, mości hetmanie, ile wyszło?
                      >
                      > Był tu kiedyś taki temat: 'światło to tylko wrażenie'.

                      W tej sytuacji Hetmanie - Ty też!!! :)
                • waldemar.m Re: Uhhhm. 25.11.08, 03:42
                  hetman_twardowski napisał:

                  > > Poza tym nie tylko fałszerstwo może dać niepoprawne
                  > > wyniki, także błędna metodologia i/lub interpretacja
                  > > rezultatów, co się zresztą dużo częściej zdarza.
                  >
                  > Zdarza się, np. idioci z tego gó...anego nurtu
                  > od stu lat nie potrafią zmierzyć jednej prędkości.

                  Ja rozmawiałem ostatnio z "największymi" fizykami-optykami polskimi.
                  Nikt nie mierzył prędkości światła naturalnego!!!!!!!!!!
                  • petrucchio Re: Uhhhm. 25.11.08, 09:25
                    waldemar.m napisał:

                    > Nikt nie mierzył prędkości światła naturalnego!!!!!!!!!!

                    A co to jest światło naturalne i czym się różni od nienaturalnego?
                    • waldemar.m Re: Uhhhm. 25.11.08, 10:26
                      petrucchio napisał:

                      > waldemar.m napisał:
                      >
                      > > Nikt nie mierzył prędkości światła naturalnego!!!!!!!!!!
                      >
                      > A co to jest światło naturalne i czym się różni od nienaturalnego?
                      >
                      >
                      Przykład:
                      Swiatło słoneczne - naturalne
                      Siwatło lasera - nienaturalne (techniczne)

                      Swiatło to układ elektrodynamiczny cząsteczek elementarnych
                      przenoszących ładunek dodatni. Konstrukcja promienia światła
                      naturalnego i technicznego różnią się i dlatego prędkość światła
                      lasera jest równa const.
                      • petrucchio Re: Uhhhm. 25.11.08, 13:58
                        waldemar.m napisał:

                        > Swiatło to układ elektrodynamiczny cząsteczek elementarnych
                        > przenoszących ładunek dodatni.

                        Nonsens, ale niech będzie.

                        > Konstrukcja promienia światła
                        > naturalnego i technicznego różnią się i dlatego prędkość światła
                        > lasera jest równa const.

                        Rozumiem, że wg Bazijewa ten "skorygowany constans" = 299792458 m/s dotyczy
                        tylko laserów emitujących światło fioletowe, prawda? Tymczasem w klasycznych już
                        dziś pomiarach (zespół Evensona), z których pochodzi ta wartość, używano laserów
                        emitujących fale o długości 633 nm (czerwone) i 576 nm (żółte). Dlaczego
                        praktycznie taką samą wartość (z dokładnością do tysięcznych części procenta)
                        uzyskał Michelson używając światła jak najbardziej naturalnego (przecież laserów
                        jeszcze wtedy biedaki nie miały)? Dlaczego tyle samo uzyskali Essen i Froome dla
                        mikrofal (które wg Bazijewa powinny pełznąć jak żółwie w porównaniu z fioletem)?

                        To są właściwie pytania retoryczne. Gdyby Bazijew miał choćby cień racji, żaden
                        system GPS nie miałby prawa działać.
                        • waldemar.m Re: Uhhhm. 26.11.08, 03:03
                          petrucchio napisał:

                          > waldemar.m napisał:
                          >
                          > > Swiatło to układ elektrodynamiczny cząsteczek elementarnych
                          > > przenoszących ładunek dodatni.
                          >
                          > Nonsens, ale niech będzie.
                          >
                          > > Konstrukcja promienia światła
                          > > naturalnego i technicznego różnią się i dlatego prędkość światła
                          > > lasera jest równa const.
                          >
                          > Rozumiem, że wg Bazijewa ten "skorygowany constans" = 299792458
                          m/s dotyczy
                          > tylko laserów emitujących światło fioletowe, prawda?

                          O to jest prawdziwy nonsens i samowola interpretacyjna. W przypadku
                          światła lasera nie ma znaczenia jaki jest kolor, czyli jaka jest
                          długość "fali".

                          Tymczasem w klasycznych ju
                          > ż
                          > dziś pomiarach (zespół Evensona), z których pochodzi ta wartość,
                          używano laseró
                          > w
                          > emitujących fale o długości 633 nm (czerwone) i 576 nm (żółte).
                          Dlaczego
                          > praktycznie taką samą wartość (z dokładnością do tysięcznych
                          części procenta)
                          > uzyskał Michelson używając światła jak najbardziej naturalnego
                          (przecież laseró
                          > w
                          > jeszcze wtedy biedaki nie miały)?

                          Perfect. Michelson badał światło naturalne, ale ... BIAŁE!!!

                          Czy Pan zada sobie odrobinę trudu i przeczyta w końcu czego dotyczył
                          eksperyment o którym informuję?


                          > To są właściwie pytania retoryczne. Gdyby Bazijew miał choćby cień
                          racji, żaden system GPS nie miałby prawa działać.
                          >

                          Z tym GPS to nie tak i gdyby Pan uważnie przeczytał właśnie ten
                          artykół pod którym dyskutujemy, to znalazł by Pan tam jedną bardzo
                          interesującą daną dotyczącą prędkości światła lasera (podpowiadam -
                          3,4%).

                          To właśnie tą wielkość koryguje się w GPS!!!
                          • petrucchio Re: Uhhhm. 26.11.08, 07:44
                            waldemar.m napisał:


                            > O to jest prawdziwy nonsens i samowola interpretacyjna. W przypadku
                            > światła lasera nie ma znaczenia jaki jest kolor, czyli jaka jest
                            > długość "fali".

                            Czyli światło laserowe zawsze rozchodzi się z prędkością światła? No cóż,
                            niczego innego się nie spodziewałem, podobnie jak takiej samej prędkości
                            mikrofal itp. Dla fizyków nie jest to niespodzianka, natomiast Bazijew zmuszony
                            jest konfabulować na temat tajemniczych i nikomu poza nim nieznanych pól i
                            ładunków, światła naturalnego i nienaturalnego etc., żeby wyjaśnić, dlaczego
                            jego teoria nie działa tam, gdzie można to eksperymentalnie sprawdzić. Mówiąc w
                            skrócie, światło supernowej czy lasera, podobnie jak promienie rentgenowskie,
                            wiązki radarowe itp. rozchodzą się z ogólnie znaną stałą prędkością <c>, ale
                            Bazijew zna różne inne światłości, które rozchodzą się jakoś inaczej. Nic
                            bardziej charakterystycznego dla pseudonauki, niż takie pokrętne wyjaśnienia
                            niezgodności pseudoteorii z obserwowalną rzeczywistością.

                            > Z tym GPS to nie tak i gdyby Pan uważnie przeczytał właśnie ten
                            > artykół pod którym dyskutujemy, to znalazł by Pan tam jedną bardzo
                            > interesującą daną dotyczącą prędkości światła lasera (podpowiadam -
                            > 3,4%).
                            >
                            > To właśnie tą wielkość koryguje się w GPS!!!

                            Proponuję stworzyć własny system nawigacji satelitarnej, oparty na teorii
                            Bazijewa i nie wymagający żadnych korekt. Proszę następnie udać się w daleką
                            podróż według jego wskazań ;-)
                          • pomruk Re: Uhhhm. 26.11.08, 14:29
                            waldemar.m napisał:

                            > petrucchio napisał:
                            >
                            > > uzyskał Michelson używając światła jak najbardziej naturalnego
                            > (przecież laseró
                            > > w
                            > > jeszcze wtedy biedaki nie miały)?
                            >
                            > Perfect. Michelson badał światło naturalne, ale ... BIAŁE!!!
                            >

                            Michelson używał światła monochromatycznego - konkretnie żółtej
                            linii D sodu, emitowanej przez lampę sodową. Czy było to światło
                            naturalne czy stuczne? nie wiem, liniia ta może być emitowana:
                            a) przez lampę sodową
                            b) gdy kawałek soli kuchennej wrzucę do palnika gazowego
                            c) gry kropla potu mego wpadnie w płomień ogniska.
                            Gdzie następuje granica między naturalnością a sztucznością? Dla
                            mnie to ciągle to samo światło!
                      • losiu4 Re: Uhhhm. 26.11.08, 16:48
                        waldemar.m napisał:

                        > Przykład:
                        > Swiatło słoneczne - naturalne
                        > Siwatło lasera - nienaturalne (techniczne)

                        a światło ogniska jest jakie? Naturalne czy nienaturalne? Czy też zależy od
                        tego, czy płomień człowiek wzniecił, czy też piorun walnął w szczypiorek?

                        > Swiatło to układ elektrodynamiczny cząsteczek elementarnych
                        > przenoszących ładunek dodatni.

                        ładunek dodatni, ale czego ładunek? Jeśli elektryczny - sprawa prosta jak kilo
                        gwoździ: wpuścić ten "układ" w pole magnetyczne. I zaraz się pokaże czy skręci
                        "w lewo", "w prawo", czy też pozostanie "w centrum" (no dobra, politykuję
                        trochę, wybacz:))

                        > Konstrukcja promienia światła
                        > naturalnego i technicznego różnią się i dlatego prędkość światła
                        > lasera jest równa const.

                        nie bardzo rozumiem. Ale cóż, ciemny chłop ze wsi jestem :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
            • madcio Re: Uhhhm. 24.11.08, 23:23
              > Ja rozmieściłem informację o konkretnym, przeprowadzonym niedawno
              > eksperymencie i uzyskanych rezultatach. Tak długo, jak długo nikt
              > nie powtórzy tego eksperymentu i nie dokaże, że rezultaty
              > sfałszowano, masz obowiązek traktować tą informację jak FAKT i
              > zachowywać się odpowiednio a nie jak menel.
              Coś ci się cholernie pomyliło. Oj, i to jak.

              1. Nikt nie ma do czegokolwiek obowiązku. Tak naprawdę, stosując twoją logikę,
              powinieneś stać przed oficjalną nauką wyprężony jak struna na baczność i
              szczekać "tajest!". Olewasz oficjalną naukę i jej eksperymenty? Świetnie. Tylko
              potem się nie żyłuj, jak ktoś sobie oleje twoje rewelacje.
              2. Brak faktu powtórzenia tego przez kogokolwiek działa PRZECIWKO, a nie na
              korzyść owego eksperymentu.
              3. Nikt tu nie oskarża o fałszerstwo. Jest wiele innych możliwych przyczyn,
              tłumaczących rozbieżności bez przywoływania bardziej drastycznych alternatyw w
              stosunku do tego, co uznaje głównonurtowa nauka.
              • waldemar.m Re: Uhhhm. 25.11.08, 03:26
                madcio napisał:

                > Coś ci się cholernie pomyliło. Oj, i to jak.
                >
                > 1. Nikt nie ma do czegokolwiek obowiązku. Tak naprawdę, stosując
                twoją logikę,
                > powinieneś stać przed oficjalną nauką wyprężony jak struna na
                baczność i
                > szczekać "tajest!". Olewasz oficjalną naukę i jej eksperymenty?
                Świetnie. Tylko
                > potem się nie żyłuj, jak ktoś sobie oleje twoje rewelacje.

                Stałem 40 lat. Wprawdzie nie krzyczałem "tajest", gdyż nie jestem
                pryzwyczajony do ślepego poddaństwa, ale stałem. Czytałem oficjalną
                naukę i studiowałem jej eksperymenty.
                Wszystkie eksperymenty uznaję za przeprowadzone, a te które weszły w
                oficjalny zestaw oficjalnej nauki za przeprowadzone rzetelnie!!!

                Ale ... i tu zaczynają się schody. Proszę nie mylić eksperymentu i
                jego opisu, z analizą otrzymanych rezultatów i ich interpretacją.

                To właśnie rzetelna, ponowna analiza rezultatów realnych,
                sztandarowych eksperymentów za ostatnie 400 lat pozwoliła nam odkryć
                elektrino i naprowadzić na przeprowadzenie tego eksperymentu.

                Ja jestem gotów już dzisiaj klęknąć przed Wami wszystkimi na kolana,
                posypać głowę popiołem, bić się w piersi i wołać "Mea culpa", jeśli
                pokażecie mi rezultaty jedengo eksepyrmentu, w którym zmierzono
                prędkość wiązek promieni monochromatycznych światła naturalnego!!!

                Ba! Ja Was wszystkich przeproszę, jeśli pokażecie, że znacie
                człowieka, który zmierzył prędkość światła naturalnego!!!

                Ja twierdzę, że takiego w Polsce nie znajdziecie!

                > 2. Brak faktu powtórzenia tego przez kogokolwiek działa PRZECIWKO,
                a nie na korzyść owego eksperymentu.

                Ja nie mogę zastawić nikogo powtórzyć ten eksperyment. Jest pytanie:
                Dlaczego tego ekspeyrmentu nie chcą powtórzyć?
                Jest drugie pytanie: dlaczego tego ekspeyrmentu nie chcą powtórzyć
                przeciwnicy eksperymentu LHC i dalszych wydatków na ITER?

                Odpowiedź jest trywialna: Wszyscy boją się tej "próżni", która
                obrazuje się na minutę w waszych głowach. Tylko tyle i aż tyle,
                ale ... na wniosek ........, w jednym z "Noblowskich" Insyttutów ten
                eksperyment będzie powtórzony.

                Czemu nie piszę jaki insyttut? Bo znam Internetowych idiotów, którzy
                gotowi tego samego dnai dzwonić do tego Instytutu i blokować całą
                sprawę. Niby w imię dobra oficjalnej nauki.

                > 3. Nikt tu nie oskarża o fałszerstwo. Jest wiele innych możliwych
                przyczyn, tłumaczących rozbieżności bez przywoływania bardziej
                drastycznych alternatyw w stosunku do tego, co uznaje głównonurtowa
                nauka.

                Szanowny kolego! Ton! Ton komenatrzy. Ja piszę o faktach, a Wy na co
                sobie pozwalacie.

                Dam najbardziej aktualny przykład:

                W dzisiejszym wydaniu GW "Nauka" piszą o komórkach macierzystych. Ja
                od 35 lat wiem o tym, a człowiek, który odważył się o tym publicznie
                mówić i jeszcze do tego poprzeć naszą "Solidarność" przesiedział w
                Kolonii Ostrego Reżymu (gułagu) 8 lat. Siedząc tam i korzystając ze
                spawarki elektrycznej zbudował piec atomowy, a jego odkrycia
                dokonane w ytch warunkach są najwięksyzmi odkryciami ludzkości w
                sferze materialnej od czasów Mendelejewa. Ja z nim pracuję. My
                proponujemy Polsce nową energetykę, nową chemię materiałową, nową
                medycynę i co?

                Wy jesteście mądrzejsi!!! My wiem jak przy produkcji aluminium zużyć
                minimum 10 razy mniej energii, ale to wy zamykacie Hutę Aluminium
                Konin.
                My wiemy jak topić metale i minerały w temperaturze pokojowej, ale
                to wy podwyższacie cenę energii do niebotycznych wysot.

                Ech! O czym tu mówić. Doczekamy się powtórzenia eksperymentu i
                oficjalnej publikacji.

                Nie będę od was żądał przeprosin! Co mi tam!
                • madcio Re: Uhhhm. 25.11.08, 18:20
                  > Ba! Ja Was wszystkich przeproszę, jeśli pokażecie, że znacie
                  > człowieka, który zmierzył prędkość światła naturalnego!!!
                  Ehh że co? Światło naturalne? A ty lub ten twój znajomy czemu nie zmierzyliście?

                  > > 2. Brak faktu powtórzenia tego przez kogokolwiek działa
                  > > PRZECIWKO, a nie na korzyść owego eksperymentu.
                  > (...)
                  > Dlaczego tego ekspeyrmentu nie chcą powtórzyć?
                  > (...)
                  > eksperyment będzie powtórzony.
                  Zdecyduj się.

                  > Czemu nie piszę jaki insyttut? Bo znam Internetowych idiotów,
                  > którzy gotowi tego samego dnai dzwonić do tego Instytutu i
                  > blokować całą sprawę. Niby w imię dobra oficjalnej nauki.
                  Albo też nie ma żadnego powtórzenia eksperymentu w jakimś instytucie
                  "noblowskim". Brak chęci do podania jakichkolwiek szczegółów, które pozwoliłyby
                  zweryfikować sprawę staje się wtedy zrozumiały.

                  Chyba się domyślasz, co jest dla mnie prawdopodobniejsze?

                  > Siedząc tam i korzystając ze spawarki elektrycznej zbudował piec
                  > atomowy
                  Eeee... ty tak na serio?

                  > My proponujemy Polsce nową energetykę, nową chemię materiałową,
                  > nową medycynę (...) My wiem jak przy produkcji aluminium zużyć
                  > minimum 10 razy mniej energii (...) My wiemy jak topić metale i
                  > minerały w temperaturze pokojowej
                  Znajdźcie inwestora. Chyba że zupełnie nie macie czego zademonstrować w małej,
                  choćby labolatoryjnej skali? :>

                  > Ech! O czym tu mówić. Doczekamy się powtórzenia eksperymentu i
                  > oficjalnej publikacji.
                  Już nie mogę się doczekać.
                  • petrucchio Radziecka odpowiedź na McGyvera 25.11.08, 18:37
                    madcio napisał:

                    > > [Waldemar M.:] Siedząc tam i korzystając ze spawarki
                    > > elektrycznej zbudował piec atomowy

                    > Eeee... ty tak na serio?

                    No przecież to słynna historia. Paliwo otrzymywał z obierek kartofli odmiany
                    Uran i wzbogacał domowym sposobem w aparaturze do pędzenia samogonu.
                    • waldemar.m Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 25.11.08, 19:33
                      petrucchio napisał:

                      > madcio napisał:
                      >
                      > > > [Waldemar M.:] Siedząc tam i korzystając ze spawarki
                      > > > elektrycznej zbudował piec atomowy
                      >
                      > > Eeee... ty tak na serio?
                      >
                      > No przecież to słynna historia. Paliwo otrzymywał z obierek
                      kartofli odmiany
                      > Uran i wzbogacał domowym sposobem w aparaturze do pędzenia
                      samogonu.
                      >

                      I to wsyzstko na co cię stać, zasrańcu?
                      • petrucchio Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 25.11.08, 19:38
                        waldemar.m napisał:

                        > I to wsyzstko na co cię stać, zasrańcu?

                        Nie, panie internetowy hochsztaplerze. Nieco wyżej w tym wątku obaliłem teorie
                        Bazijewa (nie żeby to był powód do chwały, bo te teorie obalają się właściwie
                        same z siebie), ale nie doczekałem się odpowiedzi.
                      • madcio Bez takich. 25.11.08, 20:43
                        > I to wsyzstko na co cię stać, zasrańcu?
                        Te, waldek.
                        Do mnie mozesz pyszczyć jak chcesz, mam grubą skórę* - każdy moderator musi mieć
                        z oczywistych powodów. Ale jeszcze jedna odzywka tego typu do innych osób i
                        zaszczękają nożyce. Potraktuj to jako oficjalne ostrzeżenie.

                        * Może za grubą. Mam wrażenie, że mi to urudnia ocenę, jak mogą być przyjęte
                        odzywki danej osoby, gdy rozmawia z kimś innym. Chyba muszę zaostrzyć politykę
                        dotyczącą wyzwisk.
                      • kedrok1 Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 25.11.08, 21:49
                        Sposób w jaki Pan piesze powoduje, iż nikt w to co Pan pisze nie
                        wierzy. Prosimy o szczegóły ;)
                        • waldemar.m Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 26.11.08, 03:04
                          kedrok1 napisał:

                          > Sposób w jaki Pan piesze powoduje, iż nikt w to co Pan pisze nie
                          > wierzy. Prosimy o szczegóły ;)

                          Do kogo kieruje Pan pytanie?
                          • kedrok1 Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 26.11.08, 15:48
                            Faktycznie źle odpisałem, Do Pana.
                            To ciekawe rzeczy które Pan pisze, ale ja jestem laikiem i mogę wieżyc lub nie.
                            Brak jest bardziej szczegółowych opisów, gdzie, jaki eksperyment. Czy ktoś
                            próbował potwierdzać.

                            No i prosimy o szczegóły dotyczące pieca atomowego ;)
                            • kedrok1 Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 26.11.08, 15:49
                              o matko, "wierzyć" oczywiście
                            • waldemar.m Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 27.11.08, 23:31
                              kedrok1 napisał:

                              > Faktycznie źle odpisałem, Do Pana.
                              > To ciekawe rzeczy które Pan pisze, ale ja jestem laikiem i mogę
                              wieżyc lub nie.
                              > Brak jest bardziej szczegółowych opisów, gdzie, jaki eksperyment.
                              Czy ktoś
                              > próbował potwierdzać.
                              >
                              > No i prosimy o szczegóły dotyczące pieca atomowego ;)

                              Z przyjemnością.

                              W Wikipedii każdy może znaleźć informację na temat projektu "Mashine
                              Z". To amerykańska odpowiedź Europie na jej projekt ITER.

                              Nietrudno się zorientować, że wykorzustuje się w tym projekcie prąd
                              impulsowy. Mistrzami od takich pżrądów jesteśmy my!!! Jeśli do tego
                              dodać umiejętność prowadzenia reakcji transmutacji w arznkach
                              pokojowych (czyli przekształceń atomowych z wydzieleniem energii)
                              to ... zrozumiałym jest, że zbudowanie pieca atomowego zasilanego
                              spawarką elekrtyczną to prostsze prostego.

                              Zeby nie trzeba było szukać informacji źródłowych zacytuję fragment
                              oficjalnego lsitu, który wysłałem polskim władzom.

                              Właściwie powinien był poczekać na reakcję Pana Profesora na moje
                              poprzednie listy, ale w ostatnim dniu starego roku wpadła w moje
                              ręce informacja, która może mieć super ważne znaczenie dla Pana
                              Profesora i przenieść ciężar podjęcia decyzji z intuicji w sferę
                              kontrolowanej świadomości.
                              Przekazując tą informację Panu Profesorowi jestem w dobrym
                              położeniu, gdyż mogę to zrobić w języku oryginału:
                              Учёные института сильноточной электроники разработали трансформатор
                              для будущего термоядерного реактора
                              Учёные томского института сильноточной электроники совместно со
                              специалистами американской национальной лаборатории «Сандия»
                              разработали трансформатор для самого мощного в мире генератора
                              электроимпульсов (Z-машины). Об этом сообщает CNews со ссылкой на
                              пресс-службу лаборатории.
                              Z-машина предназначена для создания высоких температур и давлений и
                              может быть применена в управляемом термоядерном синтезе. Для этого
                              требуется создавать в небольшом объёме огромную плотность энергии за
                              счёт импульса тока в несколько миллионов ампер, при этом не менее
                              важно, чтобы эти импульсы повторялись достаточно часто (раз в 10
                              секунд) и долго (миллионы импульсов до профилактической остановки
                              реактора).
                              Сибирский учёный Александр Ким разработал разрядник для линейных
                              трансформаторов, c помощью которого удалось на 50 % повысить
                              эффективность использования энергии электрического разряда. До сих
                              пор показатель эффективности достигал лишь 15 %. Трансформатор
                              отменил необходимость в испl
                              • waldemar.m Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 27.11.08, 23:34
                                waldemar.m napisał:

                                Coś poszło nie tak. Jeśli ta sprawa naprawdęPana interesuje to
                                proszę napisać na mój adres testowe posłanie, a ja Panu wyślę
                                informację.
                              • losiu4 Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 28.11.08, 09:21
                                waldemar.m napisał:

                                > Nietrudno się zorientować, że wykorzustuje się w tym projekcie
                                > prąd impulsowy.

                                prąd jest prąd. Jak se jego charakterystyki napięciowe czy
                                natężeniowe kształtujesz, Waści sprawa.

                                > Mistrzami od takich pżrądów jesteśmy my!!!

                                jacy "my"?

                                > Jeśli do tego dodać umiejętność prowadzenia reakcji transmutacji w
                                > arznkach pokojowych (czyli przekształceń atomowych z wydzieleniem
                                > energii)

                                jak sprawa jest taka prosta to co za kłopot? A transmutuj np. żelazo
                                w złoto, broni Ci kto? A przy okazji zarobisz na energii sprzedając
                                ją np. jakiemuś "dystrybutowi" energii elektrycznej :)

                                > to ... zrozumiałym jest, że zbudowanie pieca atomowego zasilanego
                                > spawarką elekrtyczną to prostsze prostego.

                                no to zbuduj. Jak pokażesz że to działa - kupię. Mam dość rachunków
                                na miesiąc wynoszących coś około 1000 PLN na grzanie, oświetlenie
                                czy inne takie. A jak przedstawisz konkret, to jakby jakiś
                                ekologiczny urząd czy też działacze sprzeciwialiby się, poprę Cię
                                absolutnie.

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                                • waldemar.m Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 28.11.08, 10:21
                                  losiu4 napisał:

                                  > no to zbuduj. Jak pokażesz że to działa - kupię. Mam dość
                                  rachunków
                                  > na miesiąc wynoszących coś około 1000 PLN na grzanie, oświetlenie
                                  > czy inne takie. A jak przedstawisz konkret, to jakby jakiś
                                  > ekologiczny urząd czy też działacze sprzeciwialiby się, poprę Cię
                                  > absolutnie.

                                  Opuściłem inne kwestie, gdyż staje się po prostu żenujące czytanie
                                  takich komentarzy. Zajmę się tylko tym, co pryncypialne.

                                  Piszesz "a jak przedstawisz konkret". A jak przedstawię to co? W
                                  dupę mnie pocałujecie jak nie ci "co popierają", to "ci, przeciwko
                                  których popierali". My już to znamy na pamięć.
                                  • losiu4 Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 29.11.08, 10:41
                                    > Piszesz "a jak przedstawisz konkret". A jak przedstawię to co?

                                    no jak to co, przecież napisałem ze kupię. Oczywista pod okreslonymi warunkami:
                                    będzie to opłacalne :) Warunki wstępne znasz: rachunki rzędu 1000 PLN/miesiąc.
                                    Jeśli Twoja maszyna zapewni mi opłacalność - biorę.

                                    > W dupę mnie pocałujecie jak nie ci "co popierają", to "ci,
                                    > przeciwko których popierali". My już to znamy na pamięć.

                                    cóż, nie chcesz zarobić - Twoja sprawa :)

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                      • losiu4 Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 26.11.08, 18:20
                        waldemar.m napisał:

                        > > Uran i wzbogacał domowym sposobem w aparaturze do pędzenia
                        > > samogonu.

                        > I to wsyzstko na co cię stać [...]?

                        podejrzewam że stać niektórych ludzi na znacznie więcej. Przeciez samogon na
                        obierkach to czysta strata energii i czasu. Dużo prościej jest wykorzystać
                        zacier na cukrze. A energia taka że hohoho, sam pamiętam: do porządnego bimbru
                        przyłożyło sie tylko płonącą zapałeczkę... Paliło się że hej.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                    • stalybywalec Re: Radziecka odpowiedź na McGyvera 26.11.08, 23:31
                      > No przecież to słynna historia. Paliwo otrzymywał z obierek
                      kartofli odmiany
                      > Uran i wzbogacał domowym sposobem w aparaturze do pędzenia
                      samogonu.

                      Zadałem sobie trudu i przejrzałem stronę Waldka M. i niezależnie
                      od "rewelacji" tam zawartych, to należy im nieco współczuć.Otóż z
                      lektury wynika, iż w swym zapale twórczym zniszczyli, czy
                      rozsadzili, piec CO, prawdopodobnie mający stać się nowatorskim
                      piecem atomowym, w związku z tym zwracają się do ogółu czytelników o
                      wsparcie finansowe. Z tego wniosek, że jak nie wiadomo o co chodzi,
                      to z pewnością chodzi o pieniądze a jak widać z lektury, mają już
                      spore grono zwolenników, tak wiec, czekają nas jeszcze inne bardziej
                      rewelacyjne teorie McGyverów ze wschodu.
                  • waldemar.m Re: Uhhhm. 25.11.08, 19:31
                    madcio napisał:

                    > > Ba! Ja Was wszystkich przeproszę, jeśli pokażecie, że znacie
                    > > człowieka, który zmierzył prędkość światła naturalnego!!!
                    > Ehh że co? Światło naturalne? A ty lub ten twój znajomy czemu nie
                    zmierzyliście


                    Zmierzyliśmy Panie Moderatorze! Zmierzyliśmy!!! Pan nie zrozumiał,
                    że zaprosiłem do zapoznania się z opisem realnego, przeprowadzonego
                    EKSPERYMENTU???

                    >
                    > > > 2. Brak faktu powtórzenia tego przez kogokolwiek działa
                    > > > PRZECIWKO, a nie na korzyść owego eksperymentu.
                    > > (...)
                    > > Dlaczego tego ekspeyrmentu nie chcą powtórzyć?
                    > > (...)
                    > > eksperyment będzie powtórzony.
                    > Zdecyduj się.

                    Czas Proszę Pana. Czas. Ale nigdzie nie uciekniecie. Przecież
                    stoicie w pozycji "Smirno".

                    > > Czemu nie piszę jaki insyttut? Bo znam Internetowych idiotów,
                    > > którzy gotowi tego samego dnai dzwonić do tego Instytutu i
                    > > blokować całą sprawę. Niby w imię dobra oficjalnej nauki.
                    > Albo też nie ma żadnego powtórzenia eksperymentu w jakimś
                    instytucie
                    > "noblowskim". Brak chęci do podania jakichkolwiek szczegółów,
                    które pozwoliłyby
                    > zweryfikować sprawę staje się wtedy zrozumiały.
                    >
                    > Chyba się domyślasz, co jest dla mnie prawdopodobniejsze?

                    Ja to się domyślałjuż dawno. Ja to nawez jestem pewien co myślisz.
                    Tylko, że ja mam fakty, a Waść ... oficjalną "prawdę", która nie
                    daje Pańskim szarym komórkom swobody.

                    > > Siedząc tam i korzystając ze spawarki elektrycznej zbudował piec
                    > > atomowy
                    > Eeee... ty tak na serio?

                    Całkiem, ale to całkiem. Zapraszam do przeczytania książki Maksima
                    Kałasznikowa "Trzeci Projekt" str. 632. Zresztą - oglądam atomowe
                    przekształcenia każdy dzień.
                    >
                    > > My proponujemy Polsce nową energetykę, nową chemię materiałową,
                    > > nową medycynę (...) My wiem jak przy produkcji aluminium zużyć
                    > > minimum 10 razy mniej energii (...) My wiemy jak topić metale i
                    > > minerały w temperaturze pokojowej
                    > Znajdźcie inwestora. Chyba że zupełnie nie macie czego
                    zademonstrować w małej,
                    > choćby labolatoryjnej skali? :>

                    My zaproponowaliśmy wdrożenie w skali przemysłowej, ale wam,
                    geniuszom łatwiej zamknąć Hutę Aluminium, łatwiej ograniczyć
                    produkcję innych hut, łatwiej ... itd, itp.
                    To nie żart. W skali przemysłowej - dokazując, że prawa Kulomba
                    można już odprawić do archiwum.

                    > > Ech! O czym tu mówić. Doczekamy się powtórzenia eksperymentu i
                    > > oficjalnej publikacji.
                    > Już nie mogę się doczekać.

                    Ja też :)
                    • madcio Re: Uhhhm. 25.11.08, 21:09
                      > > > Ba! Ja Was wszystkich przeproszę, jeśli pokażecie, że znacie
                      > > > człowieka, który zmierzył prędkość światła naturalnego!!!
                      > > Ehh że co? Światło naturalne? A ty lub ten twój znajomy czemu nie
                      > > zmierzyliście?
                      > Zmierzyliśmy Panie Moderatorze!
                      Waldku, ja "Panem Moderatorem" jestem, jak nick wali po oczach czerwienią.
                      Powtarzam to już po raz enty. Teraz dyskutujesz z zwykłym, szarym, a przy tym
                      dość złośliwym forumowiczem.

                      > Zmierzyliśmy!!! Pan nie zrozumiał, że zaprosiłem do zapoznania się
                      > z opisem realnego, przeprowadzonego EKSPERYMENTU???
                      Ja nie rozumiem, czemu co krok sobie zaprzeczasz. Raz twierdzisz, że nikt nie
                      zmierzył prędkości "naturalnego" światła (cokolwiek by to miało znaczyć), a raz
                      że jednak ktoś zmierzył - wy. Miotasz się od ściany do ściany i plączesz.

                      > Tylko, że ja mam fakty
                      Och, jestem pewien, że jesteś Głęboko Przekonany, że masz fakty. :)

                      > a Waść ... oficjalną "prawdę", która nie daje Pańskim szarym
                      > komórkom swobody.
                      Myślisz, że jesteś jedynym paranaukowcem na świecie? Ba, na tym skromnym forum
                      kilku się znajdzie. Czemu to piszę? Każdy z paranaukowców jest inny i ma inne
                      wariackie pomysły. Ale w pewnym momencie wszyscy piszecie na jedno kopyto.
                      Wyżalacie się strasznie na tę okropną oficjalną naukę, aż śmiech bierze.

                      > > Znajdźcie inwestora. Chyba że zupełnie nie macie czego
                      > > zademonstrować w małej, choćby labolatoryjnej skali? :>
                      > My zaproponowaliśmy wdrożenie w skali przemysłowej
                      To nie tak działa. Zacznij od:
                      1. Zademonstrowania efektu w małej skali.
                      2. Znalezienia inwestora.
                      A ty od razu chcesz "na skalę przemysłową", dobre sobie.
                      • waldemar.m Re: Uhhhm. 26.11.08, 02:56
                        madcio napisał:

                        > Powtarzam to już po raz enty. Teraz dyskutujesz z zwykłym, szarym,
                        a przy tym
                        > dość złośliwym forumowiczem.

                        Też to lubię, ale pod warunkiem, że ten kto jest złośliwy
                        przynajmniej zadał sobie trud poznać argumenty tego do którego
                        stosuje swoje złośliwości.
                        Niestety więcej na tym forum petruccia niż argumentów.


                        > Ja nie rozumiem, czemu co krok sobie zaprzeczasz. Raz twierdzisz,
                        że nikt nie
                        > zmierzył prędkości "naturalnego" światła (cokolwiek by to miało
                        znaczyć), a raz
                        > że jednak ktoś zmierzył - wy. Miotasz się od ściany do ściany i
                        plączesz.

                        To jest przykład takiej nieuzasadnionej, a więc głupiej złośliwości,
                        Właściwie głupoty.
                        Przecież jest rzeczą oczywistą, że jak informuję o przeprowadzonym
                        ekspeyrmencie, to znaczy, że on został przez nas przeprowadzony.
                        Gdy rozważam sytuację, z której jasno wynika, że nikt nie potwórzył
                        tego eksperymentu, to prezcież nie przeczę sobie, tylko wskazuję wam
                        na fakt: wszyscy się żołądkujecie, a nikt z was, ani nikt z tych o
                        których moglibyście pomyśleć że on nie przeprowadził nigdy takich
                        pomiarów.

                        Tu pod pic próbuje mnie wziąć niejaki petruccio z kumplami.
                        Przypominają mi jakiegoś Michelsona i innych. Przecież to żenujące.
                        Człowiek, który nie wie o czym idzie rzecz, wchodzi z brudnymi
                        buciorami na salony i dyktuje jaką muzykę będą grali.

                        > > Tylko, że ja mam fakty
                        > Och, jestem pewien, że jesteś Głęboko Przekonany, że masz fakty. :)

                        No comments!

                        > Wyżalacie się strasznie na tę okropną oficjalną naukę, aż śmiech
                        bierze.


                        Ależ ja się nie żalę na żadną oficjalną naukę.

                        > 1. Zademonstrowania efektu w małej skali.
                        > 2. Znalezienia inwestora.
                        > A ty od razu chcesz "na skalę przemysłową", dobre sobie.

                        Rany boskie! Nie ucz ojca dzieci robić. Oczywiście, że
                        zaproponowaliśmy odpowiednią skalę.

                        Efekt: Okazało się, że w całej Polsce nie ma ani jedengo
                        elektrolizera na którym można byłoby to zademostrować!!!

                        Wiesz na co wpadli? Odesłali mnie do Norwegów, Hiszpanów i kogoś tam
                        jeszzce!!!
                        • petrucchio Re: Uhhhm. 26.11.08, 07:49
                          waldemar.m napisał:

                          > Niestety więcej na tym forum petruccia niż argumentów.

                          Aha, boli, jak ostajesz w łeb prostym i zrozumiałym dla każdego argumentem?

                          > Tu pod pic próbuje mnie wziąć niejaki petruccio z kumplami.
                          > Przypominają mi jakiegoś Michelsona i innych. Przecież to
                          > żenujące.

                          Porównanie z Michelsonem jest dla mie niezasłużonym zaszczytem. Mnie Bazijew
                          przypomina Blondlota, tego od "promieni N".

                          > Rany boskie! Nie ucz ojca dzieci robić. Oczywiście, że
                          > zaproponowaliśmy odpowiednią skalę.
                          >
                          > Efekt: Okazało się, że w całej Polsce nie ma ani jedengo
                          > elektrolizera na którym można byłoby to zademostrować!!!

                          A co to za przeszkoda dla faceta, który za pomocą spawarki skonstruował w gułagu
                          piec atomowy?
                        • madcio Re: Uhhhm. 26.11.08, 18:16
                          > > Ja nie rozumiem, czemu co krok sobie zaprzeczasz. Raz twierdzisz,
                          > > że nikt nie zmierzył prędkości "naturalnego" światła (cokolwiek
                          > > by to miało znaczyć), a raz że jednak ktoś zmierzył - wy.
                          > (...) że nikt nie potwórzył tego eksperymentu,
                          Powtórzył to nie o samo, co zrobił. Zresztą, to już czpeianie się słówek i tu
                          daję sobie spokój. Zalecam na przyszłość precyzyjniejsze się wyrażanie, jeśli
                          chcesz na serio rozmawiać o swoich odkryciach. :)

                          > > Wyżalacie się strasznie na tę okropną oficjalną naukę, aż śmiech
                          > > bierze.
                          > Ależ ja się nie żalę na żadną oficjalną naukę.

                          "My proponujemy Polsce nową energetykę, nową chemię materiałową, nową
                          medycynę i co? Wy jesteście mądrzejsi!!! My wiem jak przy produkcji aluminium
                          zużyć minimum 10 razy mniej energii, ale to wy zamykacie Hutę Aluminium Konin.
                          My wiemy jak topić metale i minerały w temperaturze pokojowej, ale to wy
                          podwyższacie cenę energii do niebotycznych wysot."

                          Dla mnie tego typu teksty są klasycznym zaleniem się paranaukowca, którem w
                          głowie się nie mieści, że na samą wieść o jakiejś paranaukowej rewelacji nikt
                          się w ramiona nie rzuca, nikt na rękach nie nosi i nikt nie popada w nabożny
                          zachwyt, tudzież sypie megadolarami pod nogi.

                          > Wiesz na co wpadli? Odesłali mnie do Norwegów, Hiszpanów i kogoś
                          > tam jeszzce!!!
                          W czym problem, by wziąć sobie zagranicznego inwestora?
                          • waldemar.m Re: Uhhhm. 27.11.08, 05:29
                            madcio napisał:

                            > > Wiesz na co wpadli? Odesłali mnie do Norwegów, Hiszpanów i kogoś
                            > > tam jeszzce!!!
                            > W czym problem, by wziąć sobie zagranicznego inwestora?

                            Szanowny Kolego!

                            Ze zrozumiałych względów opuściłem resztę wątku, gdyż wygląda to
                            na "biadolenie" standartowego dyskutanta na polskojęzycznym forum.
                            Skupię się na tym jednym wątku.

                            Ależ nie ma żadnego problemu. Amerykanie z marszu chcieli finansować
                            nasze rozwiązania, ale ... u siebie.

                            WŁASNOSC MA PRZYNALEZEC AMERYKANOM.

                            Wiem, wiem. Dla Pana i innych nie stanowi to problemu. Oczywiście
                            należy Ojczyznę kopnąć w cztery litery i sprzedać się Wujkowi Samowi.

                            Dziękujemy za dobre rady.

                            Kończę wymianę poglądów bardzo neutralnym i spokojnym: POINFORMOWAŁEM
                            • winoman Re: Uhhhm. 27.11.08, 08:49
                              Panie Waldemarze, nie odpowiedział Pan na to, co napisał pomruk tutaj:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=87227065&a=87736716
                              a to chyba ważne. Zacytuję:

                              "Michelson używał światła monochromatycznego - konkretnie żółtej
                              linii D sodu, emitowanej przez lampę sodową."

                              Nie jest więc tak, jak raczył Pan stwierdzić, że Michelson używał światła białego.
                              • waldemar.m Re: Uhhhm. 27.11.08, 12:38
                                winoman napisał:

                                > Panie Waldemarze, nie odpowiedział Pan na to, co napisał pomruk
                                tutaj:
                                >
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=87227065&a=87736716
                                > a to chyba ważne. Zacytuję:
                                >
                                > "Michelson używał światła monochromatycznego - konkretnie żółtej
                                > linii D sodu, emitowanej przez lampę sodową."
                                >
                                > Nie jest więc tak, jak raczył Pan stwierdzić, że Michelson używał
                                światła białe
                                > go.

                                Ja pisałem o zupełnie innym eksperymencie, wykonywanym Michelsonem
                                jeszcze w tym okresie, gdy nie skonstruował on interferometru.
                                Kiedy już jednak go wymyślił, to ... a zresztą proszę przeczytać
                                cytowany fragment:

                                "Uznał, że do określenia prędkości wiatru eteru nie potrzeba
                                wyznaczać prędkości światła, wystarczy porównać prędkość światła w
                                różnych kierunkach. Skonstruował przyrząd zwany interferometrem
                                Michelsona."

                                On nie wpadł na to, żeby mierzyć prędkość światła monochromatycznego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka