dar61 20.11.08, 12:01 Decyzję o utworzeniu Centrum konsultowano aby ze zbójem Madejem? Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tc2 Żółtaczka, czyli żadne czary-mary 20.11.08, 12:09 Tam gdzie akupunktura jest "w domu", 1/3 ludności jest nosicielami, lub przewlekle chorują na żółtaczki, a rak wątroby jest najczęstrzym nowotworem i przyczyną śmierci. HBV i HCV także u nas można złapać przy okazji durnowatych pomysłów jak tatuaż i właśnie akupunktura. Każdy taki przybytek ma kupę dyplomów, jacy oni są czyści, sterylni i żółtaczki to nie oni roznoszą. A na oddziale żółtaczkowym czasem kilku obok siebie leżących ich klientów to zapewne krasnoludki rozniosły. Gazeta, promując akupunkturę jako "metodę naukową", w dziale Nałuka, dopuszcza się karkołomnego przekrętu. Po prostu wstyd. Myśleć, pismaki z redakcji "nałukawej", myśleć! To ponoć nie boli.. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Żółtaczka, czyli żadne czary-mary 20.11.08, 13:07 tc2 napisał: A na > oddziale żółtaczkowym czasem kilku obok siebie leżących ich klientów to > zapewne krasnoludki rozniosły. Gazeta, promując akupunkturę jako "metodę > naukową", w dziale Nałuka, dopuszcza się karkołomnego przekrętu. Po prostu > wstyd. Myśleć, pismaki z redakcji "nałukawej", myśleć! To ponoć nie boli.. ********************************* No nie wiem, panie nałukowcu. Byłem na zabiegach - dostałem własny komplet sterylnych igieł i po trzech zabiegach rwa kulszowa zniknęła, jak ręką odjął, choć medycyna klasyczna zaordynowała mi wcześniej poważne nadwyrężenie nerek, wątroby i grzybicę gratis za pomocą miesięcznego trucia środkami farmakologicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Sterylne igly jednorazowe 20.11.08, 18:20 ...używa moja sąsiadka, lekarka ze dodatkowym dyplomem z akupunktury, specjalizuje się w leczeni chronicznych bóli. Czytałem z dziesięć lat temu szwedzkie meta studium o akupunkturze, dosyć krytyczne, były tylko dwa definitywne stwierdzenia, akupunktura nie pomaga w odzwyczajeniu od palenia, natomiast miała bardzo dobre rezultaty w obniżaniu ciśnienia i była rekomendowana, szczególnie w wypadkach zlej tolerancji standardowych leków. Parę lat później, ze dziwieniem, dowidziałem się ze zatrudniano chińskiego lekarza-akupunktura w jednym z największych szpitali uniwersyteckich (Sahgrenska), i wyleczył znajomemu ciężką astmę. Leoś, weź wygoogluj sobie trochę meta studiów nim zaczniesz znowu bredzić, wiedza poszła trochę do przodu, denerwuje ale to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
w248 A ja wcale przeciwnikeim akupunktury nie jestem, 20.11.08, 18:29 ....mam zestawy igieł i chinskie mapy punktow nakłuc. Potrafię leczyc alupunkturą i homeopatią. Ale nie praktykuje i jestem tylko bardzo sceptycznym i umiarkowanym zwolennikiem tych metod leczenia. Nie mam czasu nz bzdety. Pracuje dla SICIS. Oststnio jako sprzątacz w CERN. ha,ha,ha,ha,ha,ha Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior wybacz... 20.11.08, 18:51 źle Cie zrozumiałem .-))) ".....wrozbiarzy, horoskopiarzy,akupuntkarzystow, spirytystow etc. To wszystko dla ciemnego ateistycznego motłochu." Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi działanie jest proste... 20.11.08, 14:37 "Choć nie do końca wiadomo na czym polega jej działanie" jak się nieźle pokują to zapominasz o innych dolegliwościach... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Wybiorcza to ma poziom 20.11.08, 15:49 Przepraszam, co ten artykul tutaj robi? Sadzac po tytule powinien udowadniac skutecznosc leczenia akupunktura, zamiast tego widze zwykle brednie i absolutnie nie mam pojecia na podstawie czego autorka wysnula teorie, ze akupunktura dziala. Swoja droga wydawanie pieniedzy podatnika na akupunkture czy homeopatie to szczyt absurdu. Moze by tak dofinansowac seanse ezoteryczne, albo co tam katolicy jeszcze robia? Odpowiedz Link Zgłoś
w248 To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę...... 20.11.08, 16:01 .....wrozbiarzy, horoskopiarzy,akupuntkarzystow, spirytystow etc. To wszystko dla ciemnego ateistycznego motłochu. Dla kontrastu kosciol katolicki zacheca do postepowania rozumnego. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę.. 20.11.08, 16:10 durny jak but jestes, bo jak ateista moze bawic sie w energie duchowe itd skoro nie wierzy w istnienie niczego nadnaturalnego? Za to kosciol katolicki doklada do tego interesu swoimi "cudownymi" ozdrowieniami, "ktorych nauka nie potafi wytlumaczyc". Czyz to nie katolicy wierza w cudowne obrazki/wody/paciorki/kosci/pielgrzymki/itd? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę.. 20.11.08, 16:14 tak, katolicy znani sa z tego, ze akupunktury nie korzystaja. jest cala masa dowodow na to, ze NIGDY ZADNEMU katolikowi nie wbito igly do akupunktury, nawet przez przypadek!!! z kolei napisano kilkaset tomow na temat racjonalnosci i efektywnosci: 1. egzorcyzmow. 2. rachunku sumienia. 3. spowiedzi. w wyapdku 3. zauwazono, ze ilsoc chorob leczonych przez spowiedz zalezy od: a. rangi spowiednika *) b. ilosci spowiedzi i ich dokladnosci. *) papiez - leczy wszystko (od razu) kardynal - 60-85 proc chorob (po paru dniach) arcybiskup. 50-70 (tez po paru dniach) biskup do 50 (cholera wie). kanonik do 35 (trzeba czekac) proboszcz - czasem jedna dwie choroby. wikary - niech spada siersciuch. Odpowiedz Link Zgłoś
w248 Racjonalna Medycyna w Klasztorach 20.11.08, 16:57 Racjonalna medycyna w Europe zaczela sie w zakonach i klasztorach. Leczono według zalecen Hipokratesa i Galena. Wypracowano wlasne racjonalne metody. W 12-wiecznym klasztorze skandynawskim znaleziono slady czaszek na ktorych dokonano operacji rekonstrukcji czszki za pomoca metalowej plytki przmocowanej do kosci delikatnymi srubami a sama oberacja znieczulna byla morfiną. Na Malcie widzialem szpitale zakonnikow maltanskich wykorzystujace techniki aseptyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Racjonalna Medycyna w Klasztorach 20.11.08, 17:09 Leos, nieprzemakalny....uzytkowniku....nikt tego nie kwestionuje. tylko przestan nieustannie generalizowac na temat wszystkich tych, ktorzy nie osiagneli jeszcze swiatlosci twojej. rozumiesz? nie rozumiesz. ty jestes nieprzemakalny i przez to tak szkodzisz (glownie temu co glosisz). Odpowiedz Link Zgłoś
w248 Atolska medycyna to Psychuszki KGB 20.11.08, 17:23 Jedynym osiągnieciem ateistycznej medycyny są bolszewickie psychuszki KGB ,gdzie marnowano i niszczono opozycjonistow i dydydentow Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: Atolska medycyna to Psychuszki KGB 20.11.08, 17:38 pozalowalem Leos, pozalowalem proby mowienia do ciebie ludzkim glosem. w duchu dialogu, proponuje uznac, ze jelsi idzie o opetanie to zaslugi w lecznictwie Kosciol Katolicki ma niezrownane. Metody diagnozy przez lamanie kolem, przypalanie, czy wylamywanie stawow powodowaly ze tylko Kosciol Katolicki moze sie pochwalic stuporcetnowym potwierdzaniem wstepnych diagnoz. Metody lecznicze w postaci topienia czy palenie na stosie skutkowaly w niezrownywanym lecznictwem: chorobe usuwano od razu z jej zrodlem: pacejntem. i co Leos? kto wygrywa? Katole nie? Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: Atolska medycyna to Psychuszki KGB 20.11.08, 20:10 Katolicka metoda leczenia oparta na paleniu bądź topieniu (Kmlonpbt) bazuje z jednej strony na homeopatii (leczenie przed ogniem bądź woda wewnętrzną), z drugiej natomiast na doktrynie o selektywnym zbawieniu (dosz), zakładającej zmartwychwstanie jedynie tego, co dobre, a więc i eliminację zła - m. in. chorób. Połączenie tych dwu koncepcji dało 100 % skuteczność wyleczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Słonina i gabardyna... 20.11.08, 17:56 ... oj Leoś, te twoje przyzwyczajenia z młodości są nie do wykorzenienia... bez egzorcyzmu III kategorii nie obejdzie się... tinyurl.com/5h8zgb Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Racjonalna Medycyna w Klasztorach 20.11.08, 19:46 w248 napisał: > Racjonalna medycyna w Europe zaczela sie w zakonach i klasztorach. > Leczono według zalecen Hipokratesa i Galena. Dwóch notorycznych katolików ;-). Leoś, obyś dostał skrofułów i obyś się z nich leczył dotknięciem pomazańca Bożego (tylko skąd dziś takiego wziąć? może Elżbieta II zechce pomóc geniuszowi?). Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę.. 20.11.08, 17:24 jak przekonują badacze, nie dość, że nie wbito mu jej do akupunktury, to jeszcze nie wbito mu jej w inne miejsce... Co oczywiste, ów lęk przed wbiciem igły jest głęboko zakorzeniony w katolickiej mentalności, ugruntowanej w teologii św. Tomasza z Akwinu. Można bowiem zaryzykować i postawić pytanie, jak wbijać igłę - zwłaszcza tam, gdzie jej nie wbito dotąd - na której przebywa dość spora społeczność aniołów??? (coś czuję, że znów będę zmieniał nick) Odpowiedz Link Zgłoś
charioteer Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę.. 20.11.08, 17:59 Ale sw. Tomasz nie pisal o czystkach etnicznych wsrod aniolow !!! W swiecie doskonale pieknym anioly znajda sobie inny habitat !!! Odpowiedz Link Zgłoś
w248 To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę magii 20.11.08, 18:16 No dzieki Bogu katolicka cywilizacja zawiodla nas na księzyc, do transplantologii i antybiotykow. W ciągu ostatnich 2000 lat ateisci stanowili tylko 0.01% ludzi zyjących w Europie. Ateisci nic nie znaczyli i nie znaczą. Ot , antynaukowy gnusny plebs. --------------------- Ateizm narodził się w oparach absurdu. Ateizm nie daje odpowiedzi na żadne pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę m 20.11.08, 19:05 ty przygłupie i tutaj.? Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę m 20.11.08, 19:41 no i znowu! Leos, klamczuchu, nie pamietasz ze klamac to grzech? juz tam diabli kociolek gotuja dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę m 20.11.08, 19:59 Prawie wszyscy naukowcy to ateisci. Za to POTWIERDZONO odwrotna zaleznosc IQ i poziomu religijnosci. I zamiast bezczelnie jezdzic po ateistach moglbys przyznac racje, tak my katolicy rowniez wierzymy w rozne paranomalne bajery, tak samo jak ci wszyscy egzorcysci. Nawet glupi ch... nie odszczeka, ze nie wiedzial kim tak naprawde jest ateista. Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: To ateistyczny ciemnogród stanowi klientelę.. 20.11.08, 20:12 ale ja też o tym nie pisałem, temu problemowi poświęciłem (nomen omen) następny post ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
w248 Wsrod Polskich Lekarzy nie ma ateistow 20.11.08, 20:24 Według ankiety PTL az 98% polskich lekrzy deklaruje się jako ludzie wierzący. Podobna ankieta AMA wsakzuje , ze 88% amerykanskich lekarzy deklaruje się jako ludzie wierzący. Lekarzy mający na codzien kontakt ze smiercią i cierpieniem znajduja odpowiedzi na pytania egzystencjonalne w religii. Wiadomo, ze atolski plebs nie znajduje drogi do zawodu lekarza. ------------------- Ateizm powstał w oparach absurdu. Ateizm nie potrafi odpowiedziec na zadne pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: Wsrod Polskich Lekarzy nie ma ateistow 20.11.08, 20:38 jasne i podziemie katolicko-aborcyjne kwitnie... zły kolor pastylki wybierasz o poranku... Odpowiedz Link Zgłoś
0.tech elo trolu 20.11.08, 20:55 Badania przeprowadzone głównie w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców, dowodzą, że wiara w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. W 1914 odsetek naukowców w USA odrzucających wiarę w boga wynosił 54%[7], podczas gdy wśród naukowców "wybitnych" (greater) odsetek ten wynosił 70%[8]. W takich samych badaniach powtórzonych w 1934 roku odsetki te powiększyły się odpowiednio do 67% i 85%[9]. Wpływ "wybitności" albo jej brak na religijność został dalej zbadany w 1998 roku. Wedle ankiety przeprowadzonej wśród członków National Academy of Sciences[10] (wśród jej 2100 członków i 380 zagranicznych współpracowników jest niemal 200 zdobywców nagrody Nobla[11]; dla porównania, wśród wszystkich absolwentów uniwersytetów Cambridge i oksfordzkiego jest 140 laureatów[12][13]), jedynie 7% z nich wierzyło w Boga[14]. Badania przeprowadzone w 1996 roku a opublikowane w Nature wskazały, że wśród naukowców 60.7% nie wierzy w Boga[15]. Badania przeprowadzone w latach 2005-2006 ujawniły, iż jako niewierzący deklaruje się 64% naukowców[16]. Wyniki badań wskazują również, że istnieje statystycznie istotna rozbieżność pomiędzy odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk przyrodniczych a odsetkiem niewierzących wśród profesorów nauk społecznych[16]. Korelację między wykształceniem naukowym a niewiarą w Boga łatwo zauważyć, gdy porówna się odpowiednie odsetki wśród naukowców a całością populacji. Podczas gdy naukowcy z USA w 60%-93% nie wierzą w Boga, wśród przeciętnych obywateli USA odsetek ten wynosi od 8%[16] do 14%[17]. zrodlo: wikipedia w Europie odsetek ateistow pownien byc jeszcze znacznie wiekszy, no i bura suko, przyznaj sie w koncu, ze nie miales racji. Odpowiedz Link Zgłoś
dalatata co za kompletne bzdury! 20.11.08, 22:13 pokaz no Leos te ankiete co? jestes zwyklym klamca, Leos. zwyklym zapieczonym klamca. Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: co za kompletne bzdury! 20.11.08, 22:20 ale wiesz, będzie mi to wybaczone, zapewne regularnie spowiada się z kłamania na forach... Odpowiedz Link Zgłoś
kedrok1 Akupunktura, czyli żadne czary-mary 21.11.08, 13:55 Jako ciekawostka. Medycyna przyjęła akupunkturę, ale bez całej otoczki o meridianach. Ot nakłuwanie punktów pobudza nerwy. Proszę spróbować puścić prąd na dwóch punktach usytuowanych w jednym meridianie. Co się okaże? Że opór jest mniejszy gdy puszczamy prąd w kierunku, według medycyny Chińskiej, przepływu Chi w meridianie. Odpowiedz Link Zgłoś
kala.fior Re: Akupunktura, czyli żadne czary-mary 21.11.08, 18:28 Było parę publikacji na ten temat w "IEEE Engineering in Medicine and. Biology", czytałem to z wypiekami jakieś 10 lat temu. Ponoć systematyczne mierzenie impedancji skory (model elektryczny skory był dosyć skomplikowany, o ile dobrze pamiętam, impedancja + źródło prądu), potwierdziły fizjologiczna rzeczywistość meridian i nawet znalazło dwie nowe, jeszcze nie znane. Ale od tego daleko do wytłumaczenia akupunktury językiem naszej medycyny. Odpowiedz Link Zgłoś
barwa1 jak zwykle 24.11.08, 09:05 Jak zwykle medycyna tradycyjna (?) kwestinuje dorobek tysiącleci w leczeniu, które ma pobudzić w sposób naturalny organizm człowieka do walki z chorobą. Jak zwykle kwestinuje udział psychiki w procesie leczenia! Historia przemysłu farmaceutycznego jest krótka, a wszyscy w nią wierzą, jakby nikt nigdy wcześniej nie został z niczego wyleczony! Jestem oburzona kiedy lekarze lekceważą leczenie ziołami, homeopatią i innymi, nie wymagającymi wielkich nakładów finansowych metodami! Twierdzą, że nie wiadomo jak to działa, więc uznają, że nie działa. Natomiast chętnie przepisują leki o wielu skutkach ubocznych, które generują następne choroby! Zresztą! Szkoda gadać! Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Zbój Madej nie bez przyczyny ... 24.11.08, 21:37 Zbój Madej nie bez przyczyny puszczał ludzi "w skarpetach" czyli ongi na bosaka. Wiedział, że szok porabunkowy obdartusom szybciej przejdzie, jeśli pomasują sobie w ucieczce od niego napodeszwowe, nożne punkty akupresurowe. A {Barwna_Jedynka} i tak zapewne lubi szpileczkami nogi swe znieczulać - a potem domaga się w ramach ... relaksu, od swych najbliższych, owe punkty naenergetyzować? ;-) D61 Odpowiedz Link Zgłoś
madcio Re: jak zwykle 25.11.08, 17:07 > Jak zwykle medycyna tradycyjna (?) kwestinuje dorobek tysiącleci w > leczeniu, Zabawne, że dopiero od niedawna, w skali owych tysiącleci, średnia życia gwałtownie wzrosła. Coś marnie ten "dorobek tysiącleci w leczeniu" się spisał. > Jestem oburzona kiedy lekarze lekceważą leczenie ziołami, Nie zauważyłem, by ktoś zaprzeczał, że pewne rośliny mogą wpływać na organizm w różny sposób, także pozytywny. > homeopatią Sory, ale tu niestety sprawa jest jasna. Kant i pic na wodę. > i innymi, nie wymagającymi wielkich nakładów finansowych metodami! Z tymi "niewielkimi" to niekoniecznie bym był pewien... Odpowiedz Link Zgłoś
wintst Akupunktura, czyli żadne czary-mary 30.11.08, 13:12 Akupunktura i ziołolecznictwo zdobywają coraz więcej zwolenników na Zachodzie. Z danych WHO wynika, że w Niemczech i Kanadzie ponad 7 na 10 osób korzystało z naturalnych metod leczenia. Światowa Organizacja Zdrowia chce, aby medycyna tradycyjna była w szerszym zakresie niż dotychczas wykorzystywana w systemach opieki zdrowotnej państw członkowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.rojewski Akupunktura - działa, ale nie tak jak tłumaczą 01.12.08, 10:39 tłumaczenie działania jest tak samo zabawne jak opis w akademickich podręcznikach fizjologii mechanizmu wywołującego przepływ krwi w żyłach. Współczesna medycyna akademicka to sztuka - bazuje na fizyce XIX wiecznej - mechanicyźmie. Stosuje zaklęcia i dogmaty propagując dogmaty "złego cholesterolu" czy wyklinając np homeopatię, która w technice jest ona znana i stosowana od ponad 90 lat - bez poznania istoty tego zjawiska nie byłoby całej wspólczesnej elektroniki półprzewodnikowej (metoda Czochralskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Pomieszanie z poplątaniem 01.12.08, 12:43 jan.rojewski napisał: > ... wyklinając np homeopatię, która w > technice jest ona znana i stosowana od ponad 90 lat - bez poznania > istoty tego zjawiska nie byłoby całej wspólczesnej elektroniki > półprzewodnikowej (metoda Czochralskiego). Co hodowla monokryształów ma wspólnego z homeopatią i "poznaniem jej istoty"? Istotą homeopatii jest to, że ludziom można wcisnąć każdy kit w pseudonaukowym opakowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
w248 Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 13:17 ż własnego doswiadczenia wiem, że ludzie naprawdę mądrzy pewni siebie nie są - po prostu ich mozgi analizują wszystko bardziej wszechstronie. Dla kontrastu człowiek , ktory przeczytał jedna książkę wie wszystko. Towarzystwa ubezpieczeniowe w USA refundują koszty leczenia homeopatycznego,akupunktury,chiropractice. Amerykanskie instytucje ubezpieczeniowe to są kute na cztery nogi bestie ,ktore dysponują najwiekszą na swiecie bazą danych dotyczącą efektywnosci różnych terapii. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 13:27 w248 napisał: > Amerykanskie instytucje ubezpieczeniowe to są kute na cztery nogi > bestie ,ktore dysponują najwiekszą na swiecie bazą danych > dotyczącą efektywnosci różnych terapii. Jeśli nie mijasz się z prawdą, to być może efekt placebo jest dla nich istotny statystycznie. Kto wie, może gdyby dopuszczono leczenie wodą zabarwioną atramentem i sprzedawaną jako cudowne panaceum, refundowaliby i to, bo część ludzi odczuwa poprawę, zażywszy _cokolwiek_. Natomiast skuteczność terapii to jest coś, co można obiektywnie badać i co w przypadku homeopatii wielokrotnie badano. Metaanalizy dziesiątków opublikowanych testów nie potwierdziły skuteczności homeopatii w leczeniu choćby jednej choroby, wykazały natomiast, że im lepiej kontrolowane i staranniejsze metodologicznie testy, tym bardziej negatywne wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
w248 Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 18:23 Coś z własnego podwórka. Problemik z ktorym boryka sie każdy rodzic - moczenie nocne dziecka. Podałem lek homeopatyczny - pomogło natychmiast i upłynął juz cały miesiąc i jest sucho, po całym roku moczenia. Lekarstwo homeopatyczne bylo bez zadnych efektow ubocznych , nieszkodliwe i tanie. Dlaczego mamy sie słuchać jeb*niętych fanatyków naukowej prawomyslnosci? Wypróbujmy lek homeopatyczny. Jeżeli działa - to mnie nie obchodzi dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 18:44 w248 napisał: > Wypróbujmy lek homeopatyczny. Jeżeli działa - to > mnie nie obchodzi dlaczego. Jak taki wielki myśliciel może nie odróżniać przygodnych plotek od przekonujących dowodów? To, że lek homeopatyczny może czasem "zadziałać" (tzn. objawy chorobowe ustąpią po jego podaniu), nie znaczy, że działa systematycznie (testy statystyczne zaprzeczają temu), ani że homeopatia ma jakiś sens. Zadziałać może także odmawianie nad chorym zdrowasiek, smarowanie kocim sadłem, "zamawianie" kurzajek i wąchanie octu siedmiu złodziei. Homeopatia jest odrzucana nie dlatego, że ograniczeni umysłowo naukowcy nie potrafią sobie wyobrazić ewentualnego mechanizmu jej działania. Przeciwnie, homeopatia w zasadzie _mogłaby_ działać (choć nie w taki sposób, jak sugerują homeopaci): www.lsbu.ac.uk/water/memory.html Rzecz w tym, że skuteczności homeopatii nie udało się dowieść eksperymentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 19:04 co ty wyprawiasz z tymi dziećmi, hę??? stale chorują??? a teraz to moczenie się, może kuratora trzeba ci w końcu wysłać do domu??? Odpowiedz Link Zgłoś
w248 Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 20:56 Nic o wychowaniu dzieci nie rozumiecie. Jezeli masz czworo dzieci od 6-lat do 8-miesiecy to znaczy 4 katary -bo bawia sie razem i o izolacji nie ma mowy. Co do moczenia - to zrobiłem USG i posiew moczu i wszystko jest OK czyli przyczyna jest idiopathic. W sąsiednim wątku było o nadużywaniu antybiotykow. Dlaczego mam więc żałować 7 zlotych na absolutnie nieszkodliwy lek homeopatyczny , ktory okazał sie rewelacyjnie skuteczny? Stosowałem rowniez przy katarze u dzieci i u siebie , homeopatyczne krople do nosa ,ktore dobrze udrażniały nos. Dlaczego miałem stosowac farmakologiczny symapathomimetic, ktory owszem udrażnia nos , ale kosztem arrythmi serca, a przy przedawkowaniu jest smiertelny? Odpowiedz Link Zgłoś
adept_ltd1_net Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 21:12 mówisz rozsądnie, ale może potrzebny jest psycholog??? Odpowiedz Link Zgłoś
petrucchio Re: Nie ma to jak pewnosc siebie 01.12.08, 21:14 w248 napisał: > Co do moczenia - to zrobiłem USG i posiew > moczu i wszystko jest OK czyli przyczyna jest idiopathic. Jeśli dziecko ma nie więcej niż 6 lat, zwykle jest to problem czysto rozwojowy, który znika sam z siebie i więcej nie wraca (mówię jako rodzic z niejakim doświadczeniem). Skoro wszystko było OK, to po cholerę w ogóle stosować jakiekolwiek leczenie? Ale jeśli wiara w czary cię uszczęśliwia... Odpowiedz Link Zgłoś