dr.niekoszerny
29.01.09, 18:50
Jeszcze raz powtarzam, ze matematyka (ta rzekoma "krolowa nauk") nie
jest nauka, a tylko (jednym z wielu mozliwych) systemem dedukcyjnym
opartym, jak w religii, na aksjomatach, ktore sa przyjmowane
arbitralnie i sa z definicji nieweryfikowalne empirycznie, czyli z
nauka maja tyle wspolnego co ma z nia religia.
Przeciez w rzeczywistosci fizycznej, czyli tej weryfikowalnej
empirycznie, nie mamy nawet liczb (w tym nawet tzw. liczb
rzeczywistych, ktore, jak kazda liczba, sa 100% abstrakcja), a co
dopiero mowic o takich tworach wymyslonych przez matematykow jak
liczby urojone i zespolone, wektory, macierze (i ich wyznaczniki),
tensory, calki czy tez inne rozniczki. W realnej rzeczywistosci
fizycznej nie ma takze czegos takiego jak np. bezwymiarowy punkt czy
tez linia nie majaca szerokosci a tylko dlugosc...