Dodaj do ulubionych

Prawo Wszechświata - pochodzenie człowieka

29.07.09, 19:59
Co sądzicie o tej książce? Czy jest ona zwykłą powieścią science fiction, czy
rzeczywistą relacją z wyprawy w inne światy?
Po jej przeczytaniu (199 stron) odnosi się wrażenie, że informacje w niej
zawarte są logiczne i spójne. Zastanowił mnie tylko jeden szczegół, mianowicie
taki, że Księżyc za 195000 lat spadnie na Ziemię. Z tego, co mówi współczesna
nauka nasz satelita raczej oddala się od nas, ale kto wie jak jest w
rzeczywistości?

www.thiaoouba.com/misja.pdf
Obserwuj wątek
    • petrucchio Litości! /nt 29.07.09, 21:42
      • smalltownboy Re: Litości! /nt 29.07.09, 21:52
        Dlaczego litości? Książka jest napisana bardzo mądrze i poparta dowodami. Trzeba
        uargumentować zarzuty, a nie jednym słowem skwitować.
        • petrucchio Re: Litości! /nt 29.07.09, 22:11
          smalltownboy napisał:

          > Dlaczego litości? Książka jest napisana bardzo mądrze i poparta
          dowodami.

          Mądrze? To zlepek różnych pseudonaukowych motywów krążących w
          internetowej popkulturze.

          Dowody? Co masz na myśli? Zapewnienia autora lub tłumacza w stylu:
          "Uwaga! to nie jest bajka, SF ani majaczenie, tylko najszszczersza
          prawda, a najlepszym dowodem jest to, że ja w to wierzę, a
          prosty człowiek przecież sam by tego nie wymyślił"? W takim razie ja
          jestem przybyszem z układu Epsilon Eridani. Słowo daję! Chyba nie
          powiesz, że kłamię?

          Dyskutować można z czymś, co ma choć trochę sensu, a nie z setkami
          stron nawiedzonego bredzenia.
          • kala.fior Re: Litości! /nt 29.07.09, 22:40
            Drogi Petruchio,
            autor tej książki twierdzi ze wiele razy się szczypał (jest zaświadczenie
            lekarskie), wiec historia porwania przez kosmitów jest prawdziwa, natomiast,
            jak wszyscy widza, Jezus, jako Protosłowianin jest pochowany w Biskupinie a nie
            w japońskiej wiosce Herai, jak twierdzi autor.
          • marksistowski Petrucchio ma racje.... 29.07.09, 23:18
            ....że czytanie książek jest szkodliwe, tylko w głowie mącą.
            • petrucchio Re: Petrucchio ma racje.... 30.07.09, 00:41
              marksistowski napisał:

              > ....że czytanie książek jest szkodliwe, tylko w głowie mącą.

              Leo, to nie książka, to pdf, którego nie tknęła ręka
              redaktora. Styl, gramatyka i interpunkcja są równie partackie, jak
              treść. Poczytaj, a sam zobaczysz.
          • smalltownboy Re: Litości! /nt 30.07.09, 10:26
            Przeczytaj dokładnie te publikację, a dostrzeżesz logiczną spójność całości. Nie
            sądzę, by ktoś w tak dokładny sposób powiązał ze sobą chrześcijaństwo, buddyzm,
            piramidy egipskie, trójkąt bermudzki, UFO, śmierć kliniczną itd. w jedną
            logiczną i spójną całość. To ma sens.
            • asteroida2 Re: Litości! /nt 30.07.09, 11:02
              > Przeczytaj dokładnie te publikację, a dostrzeżesz logiczną spójność
              > całości. Nie sądzę, by ktoś w tak dokładny sposób powiązał ze sobą
              > chrześcijaństwo, buddyzm, piramidy egipskie, trójkąt bermudzki, UFO,
              > śmierć kliniczną itd. w jedną logiczną i spójną całość. To ma sens.

              To że ma coś sens, nie oznacza wcale, że jest prawdziwe.
              Weź do ręki dowolną powieść Lema albo Dukaja, to znajdziesz tam logiczną i
              spójną całość. I nie jest to żaden argument za tym, że książki te opisują
              rzeczywistość. To zwykła fantastyka - tylko po prostu przemyślana.
              • smalltownboy Re: Litości! /nt 30.07.09, 11:10
                Nie przekonuje mnie to. W jakim celu miałby ktoś to robić? Tym bardziej, że na
                wstępie jest podane nazwisko i adres mailowy polskiego tłumacza z doktoratem z
                fizyki, który także ręczy za autentyczność autora, z którym się zna osobiście.
                • smalltownboy Re: Litości! /nt 30.07.09, 11:18
                  "MISJA" : książka stulecia

                  Po co żyjemy? Dlaczego jesteśmy Świadomi?
                  Jaki jest Cel istnienia Wszechświata i nasza w nim rola?
                  Dlaczego nie wystarczy wierzyć?
                  Co się stało z rozwiniętymi cywilizacjami i kontynentami (Mu, Atlantyda...)?
                  Czy nas również czeka katastrofa? KIEDY? Jaka? Dlaczego?
                  Dlaczego NIKT NIE PAMIĘTA do czego służyła Piramida i jak ja zbudować?
                  Co się dzieje po śmierci i przed poczęciem? PO CO?
                  Kto powiedział ze istnieje konflikt miedzy Stworzeniem i Ewolucja?
                  Dlaczego wynalazek koła stal się wielkim krokiem wstecz dla ludzkości?
                  Jakie są największe zagrożenia dla Człowieka i społeczeństwa na Ziemi?
                  Marzyc czy działać? Jak zmienić SYSTEM nikogo nie raniąc?
                  Ile prawdy jest w Biblii? Jakie są lekcje z historii?
                  Skąd się wziął Człowiek na Ziemi?




                  Każdy, kogo naprawdę interesuje odpowiedz choćby na jedno z powyższych
                  pytań, będzie tą książką oczarowany. Kluczowej informacji i szczegółów w niej
                  zawartych nie daje się znaleźć w żadnej innej książce na Ziemi. Spójnosc i
                  precyzja informacji zaskakuje uczonych na wszystkich kontynentach.

                  Rozwiewa ona praktycznie wszystkie mity, doktryny i zagadki na Ziemi
                  ujawniając niezaprzeczalna logikę, piękno i majestat Wszechświata, w którym
                  KAŻDY Z NAS ma ważną role do spełnienia.

                  Książka ta nie zawiera żadnych teorii. Nie są to marzenia czy tez produkt
                  wyobraźni autora. Jest ona dokładną relacja Rzeczywistości Wszechświata.

                  Będą ludzie, którzy tej książki nie zrozumieją, mimo ze napisana jest przez
                  prostego człowieka, prostym językiem, z przykładami jak dla przedszkolaków. Będą
                  tez tacy, którzy nie zechcą jej nawet DOTKNĄĆ. Zostawcie ich w spokoju. Być może
                  jeszcze do niej nie dojrzeli, być może jeszcze nie chcą się dowiedzieć czego nie
                  wiedzą. Nie należy zachęcać dziecka w przedszkolu aby studiowało psychologię czy
                  fizykę - po prostu nie jest gotowe.

                  Niezależnie jak wytrwale będziemy się upierać przy wierzeniach, doktrynach i
                  tradycjach, nic nie jest w stanie zmienić Prawdy i Porządku ustanowionego we
                  Wszechświecie - Uniwersalnego Prawa Wszechświata.

                  Rzeki ZAWSZE będą płynęły ze swoich źródeł do oceanu, nawet jeśli religia,
                  sekta czy miliardy ludzi zechcą WIERZYC, ze jest odwrotnie.


                  www.thiaoouba.com/micpol.htm
                • asteroida2 Re: Litości! /nt 30.07.09, 12:51
                  > Nie przekonuje mnie to. W jakim celu miałby ktoś to robić? Tym
                  > bardziej, że na wstępie jest podane nazwisko i adres mailowy
                  > polskiego tłumacza z doktoratem z fizyki, który także ręczy za
                  > autentyczność autora, z którym się zna osobiście.

                  Chcesz powiedzieć, że nie spotkałeś nigdy człowieka wierzącego w bzdury?
                  Czy że niewiarygodne wydaje ci się, żeby doktor znał osobiście kogoś wierzacego
                  w bzdury?

                  Jeśli rekomendacja 2 osób + spójność logiczna wypowiedzi jest dla ciebie
                  wystarczająca, to taką weryfikację przechodzą śpiewająco świadkowie Jehowy,
                  scjentolodzy, mormoni, zielonoświątkowcy i jeszcze setki innych typów
                  "głosicieli jedynej prawdy". A skoro ich "prawdy" są ze sobą sprzeczne, to
                  większość odrzucisz na podstawie... no właśnie, czego? Estetyki? Bo to ci się
                  podoba, a to nie?
                  • petrucchio "Only connect" 30.07.09, 13:11
                    asteroida2 napisał:

                    > Jeśli rekomendacja 2 osób + spójność logiczna wypowiedzi jest dla
                    ciebie
                    > wystarczająca, to taką weryfikację przechodzą śpiewająco świadkowie
                    Jehowy,
                    > scjentolodzy, mormoni, zielonoświątkowcy i jeszcze setki innych
                    typów
                    > "głosicieli jedynej prawdy". A skoro ich "prawdy" są ze sobą
                    sprzeczne, to
                    > większość odrzucisz na podstawie... no właśnie, czego? Estetyki? Bo
                    to ci się
                    > podoba, a to nie?

                    Rozwiązaniem jest bzdura synkretyczna: wybieramy sobie co smakowitsze
                    kąski z półmisków mormonów, zielonoświątkowców i świadków J.,
                    podlewamy sosem scjentologicznym, przyprawiamy Velikovskim i von
                    Dänikenem, dodajemy szczyptę apokryficznych ewangelii, solimy,
                    pieprzymy, pieprzymy i jeszcze raz pieprzymy. Gotowe danie serwujemy
                    w Internecie.
                    • asteroida2 Re: "Only connect" 30.07.09, 14:57
                      Ale to przynajmniej świadczy o jakimś samodzielnym myśleniu. W przeciwieństwie
                      do standardowego napchania się jednym półmiskiem i dumnego powtarzania potem
                      sobie i wszystkim dookoła, że był najlepszy.

                      Oczywiście jeśli ktoś poświęca swoje życie na zachwalaniu samodzielnie
                      skomponowanego eklektycznego półmiska, to jego pomysłowość nieco się marnuje.
                      Jednak sam fakt że spróbował coś nowego stworzyć, jest czymś pozytywnym.
                  • smalltownboy Re: Litości! /nt 30.07.09, 15:54
                    Jest mała różnica pomiędzy religiami, a tą książką. Zestawienie historii i
                    faktów jest spójne z wierzeniami i mitologią, jak i historią, ale też spójne z
                    badaczami zjawisk na pograniczu śmierci, np. książka "Życie po życiu", czy
                    "Życie przed życiem" amerykańskiego lekarza i psychologa Raymonda Moody`ego.
                    Wszystkie tamte pozycje pozostawiały jakąś wątpliwość, a ta książka wyjaśnia
                    wszystkie zjawiska fizyczne i duchowe w całości, bez niedomówień.
                    • asteroida2 Re: Litości! /nt 30.07.09, 18:46
                      > Zestawienie historii i faktów jest spójne z wierzeniami i mitologią
                      > (...)

                      Przeczytaj jeszcze raz to zdanie i zastanów się, czy ma ono sens.
                      Z ktorymi wierzeniami i mitologią? Ze wszystkimi na raz? Przecież wierzenia i
                      mitologie różnych ludów są zwykle sprzeczne ze sobą nawzajem.
                      Ile jest Bogów i gdzie mieszkają? Co się dzieje z człowiekiem po śmierci? Jeśli
                      ta książka odpowiada na takie pytania, to musi zaprzeczać 90% mitów i wierzeń.
                      A jeśli jest zgodna z _jakąś_ mitologią, to czy to aż taka wielka zasługa?

                      > Wszystkie tamte pozycje pozostawiały jakąś wątpliwość, a ta książka
                      > wyjaśnia wszystkie zjawiska fizyczne i duchowe w całości, bez
                      > niedomówień.

                      Podobnie jak Biblia, Koran, broszurki ŚJ, hinduskie Wedy czy "Jednolita Teoria
                      Czasoprzestrzeni" Snerga. Każda z tych pozycji wyjaśnia wszystko. Poważnie.
                • pr0fes0r Re: Litości! /nt 31.07.09, 01:11
                  Nooo, tłumacz jest niewątpliwie wart autora:

                  sci-e-research.com/geophysics_pol.html
                  • petrucchio Rrrany kota! 01.08.09, 22:21
                    pr0fes0r napisał:

                    > Nooo, tłumacz jest niewątpliwie wart autora:

                    Facet chyba sam sobie nadał ten PhD!
    • alsor Re: Prawo Wszechświata - pochodzenie człowieka 30.07.09, 17:01
      > Zastanowił mnie tylko jeden szczegół, mianowicie taki,
      > że Księżyc za 195000 lat spadnie na Ziemię.

      Po co miałby spadać?

      Obecna odległość jest dobra - dopasowana do Słońca:
      Księżyc mniejszy 400 razy od Słońca i stoi 400 razy bliżej.

      > Z tego, co mówi współczesna nauka nasz satelita raczej oddala się od nas

      Po miałby się oddalać? Obecna odległość jest dobra...

      Zmierzono oddalanie, bo źle ustalono stałą c, czyli jednostkę długości.
      Trzeba mierzyć względem rozmiarów Ziemi: 1cm = obwód Ziemi / 4 miliardy.
      • asteroida2 Re: Prawo Wszechświata - pochodzenie człowieka 30.07.09, 18:54
        > > Z tego, co mówi współczesna nauka nasz satelita raczej oddala się
        > > od nas
        >
        > Po miałby się oddalać? Obecna odległość jest dobra...

        Zjawiska fizyczne raczej nie są teleologiczne i dzieją się po prostu dlatego że
        muszą, a nie w jakimś celu. W szczególności Księżyc oddala się, bo hydrosfera
        Ziemi konsekwentnie go rozpędza na orbicie:
        en.wikipedia.org/wiki/Tidal_acceleration
        • alsor stare improwizacje i mity 30.07.09, 20:11
          > W szczególności Księżyc oddala się, bo hydrosfera
          > Ziemi konsekwentnie go rozpędza na orbicie:
          > en.wikipedia.org/wiki/Tidal_acceleration

          Nie ma takiej możliwości:
          wybrzuszenie z drugiej strony Ziemi hamuje
          Księżyc i przyspiesza rotację Ziemi (trzeba tu również
          uwzględnić, że środek ciężkości Ziemi nie pokrywa się
          ze środkiem geometrycznym, lecz jest bliżej Księżyca).

          "there exists a torque between the Earth and the Moon.
          This boosts the Moon in its orbit, and decelerates the
          rotation of the Earth".

          Akcja musi mieć reakcję:
          jeśli jest moment sił, czyli akcja - to musi być jeszcze reakcja,
          czyli moment przeciwny - gdzie on jest?

          Samo: T = dL/dt nie wystarczy,
          podobnie: F = dp/dt i do tego dochodzi jeszcze reakcja...

          "The gravitational torque between the Moon and the tidal bulge
          of the Earth causes the Moon to be promoted in its orbit,
          and the Earth to be decelerated in its rotation. As in any physical
          process within an isolated system, total energy and angular momentum
          are conserved."

          Nie ma izolowanych systemów w kosmosie, ale nawet przy takim założeniu
          obliczenia są błędne.

          Ten 'tidal locking' również jest przereklamowany:
          synchronizacja 1:1 to minimum energii (całkowitej),
          czyli po prostu punkt naturalnej równowagi trwałej.
          • petrucchio Re: stare improwizacje i mity 30.07.09, 22:10
            alsor napisał:

            > (trzeba tu również
            > uwzględnić, że środek ciężkości Ziemi nie pokrywa się
            > ze środkiem geometrycznym, lecz jest bliżej Księżyca).

            A która strona Ziemi jest "bliżej Księżyca"? Tu już kolega Alsor
            naprawdę pojechał po bandzie ;-]
            • alsor Re: stare improwizacje i mity 30.07.09, 23:19
              > A która strona Ziemi jest "bliżej Księżyca"? Tu już kolega Alsor
              > naprawdę pojechał po bandzie ;-]

              Rzecz oczywista: bliżej Księżyca zawsze stoi ta strona Ziemi,
              z której widać Księżyc na niebie.
            • rj Re: stare improwizacje i mity 31.07.09, 11:57
              Kolega alsor nie napisał, że któraś część Ziemi
              jest bliżej Księżyca (choć tak faktycznie jest)
              tylko, że środek ciężkości Ziemi jest bliżej
              księżyca, choć to nieprawda.
              Chodzi o to, że środek ciężkości UKŁADU Ziemia-Księżyc
              nie pokrywa się ze środkiem ciężkości Ziemi
              tylko właśnie jest przesunięty w kierunku księżyca.

              Pozdrawiam
              RJ
              • marksistowski Wszechswiat pochodzi od człowieka... 31.07.09, 12:41
                ... tak twierdzi geniusz Leonard.
              • alsor Re: stare improwizacje i mity 31.07.09, 17:45
                > Kolega alsor nie napisał, że któraś część Ziemi
                > jest bliżej Księżyca (choć tak faktycznie jest)
                > tylko, że środek ciężkości Ziemi jest bliżej
                > księżyca, choć to nieprawda.

                Mylisz środek ciężkości ze środkiem masy.
                Masz np. prosty jednorodny drąg:

                =====S=C=== ------>g M - tu stoi masa (Księżyc)

                S - środek masy drąga,
                C - środek ciężkości - przesunięty w kierunku
                wzrostu gradientu zewnętrznego pola grawitacyjnego.
                • smalltownboy Re: stare improwizacje i mity 31.07.09, 18:10
                  To jak to w końcu jest z tym naszym Księżycem? Oddala się od nas czy przybliża?
                  A może stoi w tym samym punkcie?
                  • alsor Re: stare improwizacje i mity 01.08.09, 17:25
                    > To jak to w końcu jest z tym naszym Księżycem? Oddala się od nas czy przybliża?

                    Obecnie chyba trochę się oddala z 4m / 100 lat;
                    Ziemia od Słońca również - z 15 m / 100 lat,
                    przynajmniej takie coś zmierzono.
                    Inne planety pewnie również oddalają się od Słońca.

                    Aktywność Słońca rośnie systematycznie (przynajmniej w kilku ostatnich
                    stuleciach), np. tu to widać:
                    en.wikipedia.org/wiki/File:Sunspot-bfly.gif
                    Planet również - stwierdzono wyraźny wzrost aktywność na Jowiszu i Saturnie, na
                    Wenus także coś ostatnio błyska...
                    Ziemia: więcej erupcji wulkanów, trzęsień ziemi, potężne tornada, itp.

                    Pewnie stąd wzrost temperatury na Ziemi (błędnie tłumaczony efektem cieplarnianym).
                    Po prostu mamy tu obecnie ogólny wzrost energii w całym Układzie Słonecznym.

                    Ale takie coś nie będzie przecież rosło w nieskończoność,
                    więc za jakiś czas aktywność będzie maleć.
                    No i wtedy prawdopodobnie będzie odwrotnie -
                    Księżyc zacznie się zbliżać te kilka cm na rok.
          • asteroida2 Re: stare improwizacje i mity 31.07.09, 13:51
            > Nie ma izolowanych systemów w kosmosie, ale nawet przy takim założeniu
            > obliczenia są błędne.

            Na szczęście mowa tu o matematyce, a nie o opiniach. Zamiast próbować
            "przekonać" wszystkich, że wynik jest inny, po prostu pokaż swoje obliczenia. Bo
            rozumiem że je przeprowadziłeś i dokładnie zweryfikowałeś?
            Przecież byłoby co najmniej dziwne podważanie wielokrotnie sprawdzanych obliczeń
            tylko dlatego że "intuicja podpowiada ci, że jest inaczej". Czyż nie?
            • alsor Re: stare improwizacje i mity 31.07.09, 18:37
              > Zamiast próbować "przekonać" wszystkich, że wynik jest inny,
              > po prostu pokaż swoje obliczenia. Bo rozumiem że je
              > przeprowadziłeś i dokładnie zweryfikowałeś?

              Z samej obserwacji innych cykli/procesów wynika,
              że ten 'model pływowy' Ziemia-Księżyc jest błędny.

              > Przecież byłoby co najmniej dziwne podważanie wielokrotnie
              > sprawdzanych obliczeń tylko dlatego że "intuicja podpowiada ci,
              > że jest inaczej".

              Błędy się utrwalają - taka już tradycja w astronomii.
              Dopasować parametry do wzorów każdy bałwan potrafi.
    • erg2 Re: Prawo Wszechświata - pochodzenie człowieka 31.07.09, 13:18
      Swoją drogą to wziąwszy np. taka teorię strun...
      Też logicznie dośc spójna... matematycznie dopracowana i też oparta
      na wierze...
      ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka