Dodaj do ulubionych

Wszechswiat hajo hologram?

16.08.09, 10:36
www.insomnia.pl/Holograficzny_wszech%C5%9Bwiat-t575145.html
Fizyk z Uniwersytetu w Londynie, Dawid Bohm, uważa, iż odkrycia
Aspecta wskazują na fakt, iż nie istnieje rzeczywistość obiektywna
. Niezależnie od tego, że obiekty wydają się być czymś trwałym,
wszechświat jest w swej istocie fantastycznym projektem,
gigantycznym i wspaniale skomponowanym hologramem. Po to, by
zrozumieć, dlaczego Bohm wypowiada tak zaskakujące stwierdzenie,
musimy najpierw zrozumieć pojęcie hologramu. Hologram stanowi
trójwymiarową fotografię, wykonaną za pomocą lasera. (...)
Bohm uważa, iż subatomowe cząstki mogą pozostawać ze sobą we
wzajemnym kontakcie niezależnie od odległości nie z tego powodu, że
wysyłają jakieś tajemnicze sygnały, lecz dlatego, że ich oddzielenie
stanowi iluzję. Bohm dowodzi, iż na głębszym poziomie rzeczywistości
te cząstki nie są indywidualnymi całościami, lecz stanowią wyraz
pewnej fundamentalnego "czegoś" (something). (...)
Ponadto Bohm dodaje, iż postrzegamy obiekty takie, jak cząstki
elementarne jako odrębne przedmioty, ponieważ widzimy jedynie część
rzeczywistości. Takie cząstki nie są odrębnymi elementami, lecz
przejawami głębszej, podstawowej całości. Ta całość posiada
charakter holograficzny i pozostaje niepodzielna. Ponieważ wszystkie
obiekty istniejące w fizycznej rzeczywistości składają się z takich
właśnie "eidolonów", wszechświat stanowi pewną projekcję, hologram.
Obserwuj wątek
    • mr_kagan Re: Wszechswiat JAKO hologram? 16.08.09, 10:37
      Przepraszam za literowke w tytule!
    • mr_kagan Re: Wszechswiat jako hologram? 16.08.09, 10:39
      Wnioski:
      Na głębszym poziomie rzeczywistość stanowi rodzaj superhologramu, w
      którym przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość istnieją
      jednocześnie. Wydaje się to sugerować możliwość, iż pewnego dnia
      będziemy w stanie, używając właściwych środków, osiągnąć super
      holograficzny poziom rzeczywistości i wydobyć ponownie dawno
      zapomniane sceny przeszłości. (...)
      Choć Bohm nie mówi, co jeszcze może zawierać super hologram,
      dopuszcza on możliwość, że zawiera on jeszcze więcej. Stwierdza on,
      iż holograficzny poziom rzeczywistości stanowi "prosty stopień",
      poza którym leży "nieskończoność dalszego rozwoju". Bohm nie jest
      jedynym badaczem, który podaje dowody na to, iż wszechświat jest
      hologramem. Pracują niezależnie na polu badań nad mózgiem,
      neurofizjolog z Uniwersytetu Stanford, Karl Pribram, doszedł także
      do przekonania o holograficznej naturze rzeczywistości.
      www.insomnia.pl/Holograficzny_wszech%C5%9Bwiat-t575145.html
    • mr_kagan Mozg jako hologram? 16.08.09, 10:43
      Pribram zbliżył się do holograficznego modelu dzięki próbie
      odpowiedzi na pytanie, jak i gdzie gromadzone są w mózgu zapisy
      pamięciowe. Badania prowadzone od dziesięcioleci wykazywały, iż
      zapisy pamięciowe nie posiadają ściśle określonej lokalizacji, są
      natomiast rozproszone w różnych obszarach mózgu. W szeregu badań
      eksperymentalnych, prowadzonych w latach 20-tych ubiegłego wieku,
      Karl Lashley wykazał, iż niezależnie od tego jaka część mózgu
      szczurów była usuwana, nie pozbawiało to zwierzęta pamięci, w jaki
      sposób należy wykonywać złożone zadania, których wcześniej nauczyły
      się. Jedynym problemem pozostał brak wyjaśnień mechanizmu, który
      odpowiadałby za szczególną naturę pamięci: istnienie całości w
      każdej części.

      W latach 60-tych Pribram napotkał koncepcję holografii i uświadomił
      sobie, iż znalazł, poszukiwane przez naukowców badających mózg,
      wyjaśnienie. Pribram uważa, iż zapisy pamięciowe nie zostają
      zakodowane w poszczególnych neuronach, lecz są zawarte w
      całościowych wzorcach impulsów nerwowych, które przebiegają przez
      cały mózg. Dzieje się to w podobny sposób, jak złożone wiązki
      promieni lasera przebiegają przez część filmu, zawierającego
      holograficzny obraz. Inaczej mówiąc Pribram uważa, iż mózg sam w
      sobie jest hologramem.


      Teoria Pribrama wyjaśnia także, w jaki sposób mózg człowieka może
      gromadzić tak wiele zapisów pamięciowych na tak małej przestrzeni.
      Ocenia się, że umysł człowieka ma zdolność do zapamiętania około 10
      bilionów bitów informacji w okresie życia (jest to ilość informacji
      zbliżona do tego, co zawiera 5 tomów Encyklopedia Britannica).
      Odkryto także, iż hologramy posiadają zdumiewającą zdolność
      gromadzenia informacji. Zmieniając kąt, pod którym wiązki promieni z
      dwóch laserów oddziałują na kawałek fotografii filmowej, można
      otrzymać wiele różnych obrazów na tej samej powierzchni.
      Udowodniono, iż jeden centymetr sześcienny filmu może zawierać około
      10 bilionów bitów informacji.

      Nasza bezgraniczna zdolność do szybkiego przywoływania potrzebnych
      informacji z ogromnego magazynu pamięci staje się bardziej
      zrozumiała, jeśli uwzględnimy, iż mózg działa zgodnie z
      holograficznymi zasadami. Jeżeli przyjaciel zapyta cię, jakie
      skojarzenia pojawiają się w twym umyśle, gdy wypowie on
      słowo "zebra", nie musisz dokonywać niezgrabnych ruchów, przebijając
      się poprzez gigantyczny, alfabetyczny magazyn w mózgu.

      Zamiast tego w bezpośredni, natychmiastowy sposób pojawiają się
      takie skojarzenia, jak "pasiasty", "podobny do konia", "zwierzę
      rodem z Afryki". Rzeczywiście jedną z najbardziej zdumiewających
      rzeczy, dotyczących procesu myślenia u ludzi jest to, że każda
      porcja informacji wydaje się natychmiast łączyć z wszystkimi
      pozostałymi częściami. Jest to jeszcze jedna charakterystyczna cecha
      hologramu. Ponieważ każda część hologramu jest skorelowana z każdą
      inną częścią, mamy do czynienia z naturalnym, najwyższym przykładem
      systemu wzajemnie skorelowanego.

      W świetle holograficznego modelu mózgu, który opracował Pribram,
      wyjaśnić można nie tylko zagadkę gromadzenia w umyśle informacji.
      Istotnym pytaniem pozostaje, w jaki sposób mózg jest w stanie
      przełożyć lawinę informacji, które otrzymuje poprzez narządy
      zmysłów, na konkretny świat naszej percepcji. Kodowanie i
      dekodowanie częstotliwości jest dokładnie tym, co hologram czyni w
      najlepszy sposób. Hologram funkcjonuje jak rodzaj soczewki. Jest on
      urządzeniem, które potrafi przemienić, wydawałoby się, pozbawione
      sensu częstotliwości w spójny obraz. Pribram uważa, iż mózg zawiera
      rodzaj soczewek oraz posługuje się zasadami holografii, by
      przekształcić otrzymywane poprzez narządy zmysłów częstotliwości, w
      wewnętrzny świat naszej percepcji. (...)

      Przekonanie Pribrama, iż ludzki mózg tworzy "twardą" rzeczywistość
      opierając się na przychodzących poprzez kanały zmysłowe
      częstotliwościach, uzyskało wsparcie w postaci wielu badań
      eksperymentalnych. Odkryto, iż każdy z naszych zmysłów jest czuły w
      obszarze o wiele szerszej częstotliwości, niż dotychczas sądzono.
      Stwierdzono, na przykład, iż nasz system wizualny jest czuły na
      częstotliwości dźwiękowe, że nasz zmysł powonienia jest zależny w
      jakimś stopniu od tego, co nazywamy "częstotliwością osmotyczną", a
      nawet komórki naszego ciała są wrażliwe na szeroki zakres
      częstotliwości. Takie odkrycia potwierdzają, iż jedynie
      holograficzny charakter ludzkiej świadomości zapewnia możliwość
      przetwarzania takich częstotliwości w zwykła percepcję.
      www.insomnia.pl/Holograficzny_wszech%C5%9Bwiat-t575145.html
    • mr_kagan Synteza poglądów Bohma oraz Pribrama 16.08.09, 10:45
      Najbardziej zdumiewający rezultat przynosi połączenie
      holograficznego modelu mózgu Pribrama z teorią Bohma. Jeżeli
      konkretny charakter świata stanowi jedynie wtórną rzeczywistość,
      natomiast "tam"(w świecie; przyp. tlum.) znajduje się holograficzna
      gmatwanina częstotliwości, jeżeli mózg jest także hologramem i
      dokonuje jedynie selekcji określonych częstotliwości spośród tej
      gmatwaniny, przy czym zachodzi matematyczna transformacja tych
      częstotliwości w percepcję sensoryczną, czym wtedy staje się
      obiektywna rzeczywistość? Mówiąc wprost, rzeczywistość przestaje
      istnieć
      . Religie Wschodu od dawna utrzymywały, iż materialny
      świat jest Maya, iluzją. Chociaż myślimy, iż jesteśmy fizycznymi
      istotami, które poruszają się po fizycznym świecie, stanowi to także
      złudzenie.

      W rzeczywistości jesteśmy jedynie "odbiorcami", unoszącymi się w
      kalejdoskopowym morzu częstotliwości. To, co z tego morza wydobywamy
      i przekształcamy w fizyczną rzeczywistość, stanowi jedynie jeden
      kanał, spośród wielu kanałów istniejących w super hologramie.

      Ten uderzający, nowy obraz rzeczywistości, synteza poglądów Bohma
      oraz Pribrama, nazwany został paradygmatem holograficznym. Choć
      wielu naukowców podeszło do tej koncepcji sceptycznie, dla innych
      wydała się ona ekscytującą. Niewielka, lecz rosnąca grupa badaczy
      uważa, iż może to być najbardziej precyzyjny model rzeczywistości,
      do którego dotarła nauka współczesna. Ponadto niektórzy wierzą, iż
      ten model może rozwiązać pewne zagadki, których dotąd nauka nie była
      w stanie wyjaśnić, a nawet uznać zjawiska paranormalne za część
      natury.

      Wielu badaczy, włączając w to Bohma oraz Pribrama zauważa, iż sporo
      zjawisk parapsychologicznych staje się o wiele bardziej
      zrozumiałych, gdy zostają ujęte w terminach holograficznego
      paradygmatu. We wszechświecie, w którym każdy indywidualny mózg
      stanowi niepodzielną część większego hologramu i gdzie wszystko jest
      ze sobą całkowicie powiązane, telepatia może być rozumiana jako
      dotarcie do poziomu holograficznego. Jest oczywiście łatwiej
      zrozumieć, w jaki sposób informacja biegnie z umysłu jednostki "A"
      do umysłu, położonej w dużej odległości jednostki "B". Ta koncepcja
      pomaga także zrozumieć szereg nierozwiązanych zagadek w psychologii.
      Szczególnie Stanislav Grof przeczuwał, iż paradygmat holograficzny
      tworzy model rozumienia wielu zagadkowych zjawisk, doświadczanych
      przez ludzi w odmiennych stanach świadomości.
      www.insomnia.pl/Holograficzny_wszech%C5%9Bwiat-t575145.html
    • madcio Ehem. 16.08.09, 14:55
      Kagan, nie spamuj tym linkiem po pięciu innych wątkach. Wystarczy, że tu się
      produkujesz i gadasz do siebie.
      • mr_kagan Re: Ehem. 16.08.09, 16:03
        A co powiesz na te hipoteze? Pomijam te wnioski powyzej,
        ktore traca mistycyzmem - mam na mysli czysto fizyczna
        intepretacje swiata i umyslu ludzkiego jako czegos w rodzaju
        hologramu
        .
        I przeprazam za tak rozlegle cytowanie, ale chcialem dac mozliwie
        zwiezly, ale tez i nie za bardzo splycony abstrakt.
    • alsor Re: Wszechswiat hajo hologram? 16.08.09, 21:11
      Niech najpierw wyczyszczą QM z błędów, a wtedy zobaczym.

      Aspect zmierzył tylko zwyczajną statystykę, w 100% zgodną z klasyką.
    • al-kochol-8 mam przed soba ksiazke 17.08.09, 05:13
      Michael Talbot "The Holographic Universe". Rok wydania 1991. Ta
      interesujaca hipoteza pozostaje wciaz aktualna hipoteza, juz od 18
      lat, a moze nawet i od zarania ludzkosci. Wg Upaniszadow materialny
      wszechswiat jest iluzja, albo majaka(maya).
      • mr_kagan Re: mam przed soba ksiazke 17.08.09, 10:36
        Hologram nie jest jednak iluzja, choc tez nie jest dokladnie tym
        samym, co soba przedstawia...
        • al-kochol-8 Re: mam przed soba ksiazke 18.08.09, 00:32
          czyzbys sugerowal ze nareszcie mamy namacalny dowod na istnienie
          Boga?
          :)
          • mr_kagan Re: mam przed soba ksiazke 18.08.09, 20:52
            To, ze cos istnieje, nie znaczy wcale, ze musi miec osobowego,
            inteligentnego tworce...
            • al-kochol-8 Bog jako hologram 19.08.09, 01:27
              najwyzszy juz czas na poprawki w roznych bibliach
              • mr_kagan Re: Bog jako hologram 19.08.09, 11:01
                Bog to produkt naszych holograficznych mozgow. Stad jego wyobrazenie
                jest podobne u wiekszosci wierzacych...
      • kretenczyk Re: mam przed soba ksiazke 18.08.09, 14:05
        Ot jakiś znudzony nastolatek wyświetla sobie holograficzny film C-
        klasy (przemoc + porno), a my myślimy (???), że to nasz Wszech Świat
        i nasze życie...
        ;)
        --
        Kreteńczyk
        • mr_kagan Re: mam przed soba ksiazke 18.08.09, 20:53
          Przemoc i porno to tez elementy naszego realnego swiata... A realny
          swiat moze miec przeciez strukture hologramu!
          • kretenczyk Re: mam przed soba ksiazke 19.08.09, 15:24
            mr_kagan napisała:

            > Przemoc i porno to tez elementy naszego realnego swiata... A
            realny
            > swiat moze miec przeciez strukture hologramu!

            Może i może... Bohaterowie fikcji (literackiej czy filmowej) "nie
            wiedzą", że są fikcją... to wie Autor... ;))) (kamyczek dla Leosia)
            Coś jak z zapominanego już Wiśniewskiego-Snerga...
            • mr_kagan Re: mam przed soba ksiazke 19.08.09, 16:42
              Ja tam to Robota pamietam. To jest najlepsza polska powiesc z
              gatunku hard SF, lepsza nawet niz podobne powiesci Lema.
              Szkoda tylko, ze Snerg napisal w zyciu tylko jedna dobra powiesc...
        • al-kochol-8 Re: mam przed soba ksiazke 19.08.09, 01:30
          idea troche jak z tego zapomnianego filmu z Jimem Carey, jaki byl
          jego tytul?
          • kretenczyk Re: mam przed soba ksiazke 19.08.09, 15:26
            al-kochol-8 napisał:

            > idea troche jak z tego zapomnianego filmu z Jimem Carey, jaki byl
            > jego tytul?

            Coż masz na myśli?
            "Truman Show" czy "Brus Wszechmogący" ?
            ;)
            --
            Kreteńczyk

    • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 18.08.09, 15:41
      > Fizyk z Uniwersytetu w Londynie, Dawid Bohm, uważa, iż odkrycia
      > Aspecta wskazują na fakt, iż nie istnieje rzeczywistość obiektywna
      >
      .

      Nie wiem czy to nie wina błędu w tłumaczeniu, albo to zdanie po prostu nie ma
      sensu. Doświadczenia, jak sama nazwa wskazuje, mówią o tym jak czegoś
      _doświadczamy_. Więc mogą wskazywać np. na to że _to czego doświadczamy_ jest
      nieobiektywne, natomiast nie mogą wskazywać na to że
      _rzeczywistość_ nie jest obiektywna.

      Doświadczenia Aspecta może sobie dziś powtórzyć każde laboratorium fizyczne i
      pokazują one tylko tyle, że mechanika kwantowa działa. A zgodnie z nią, stan
      złożonego układu nie musi się dać opisać w rozbiciu na poszczególne
      części. W większości przypadków się daje, ale potrafimy spreparować takie
      układy, w których się nie daje.

      Ponieważ nauka opiera się na redukowaniu problemów do ich prostszych elementów,
      wprowadza takie pojęcia jak "foton", "atom", "elektron" itp. I z doświadczeń
      Aspecta wynika, że te pojęcia nie zawsze są adekwatne, bo nie w każdej
      sytuacji rzeczywistość można rozbić na takie elementy. To wszystko. Nie ma tu
      żadnej głębszej magii, tak samo jak nie ma głębszej magii w odkryciu że dziobak
      jest ssakiem, choć ma dziób.

      Nasz opis rzeczywistości może być skrzywiony i to co obserwujemy może być
      dowolnie odległe od tego, jaka naprawdę jest. Ale wnioskowanie z tego że
      obiektywna rzeczywistość nie istnieje, to mylenie pojęć.
      • bret.2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 18.08.09, 17:27
        Witaj. Napisałeś to trochę jak z zimnego prysznica ale to prawda. natomiast prawda tez jest ze wielu poważnych (czy mniej) naukowców rożnie próbuje interpretować doświadczenie Aspekt.I przyznam trochę mnie to intryguje.Pozdrawiam, teraz chyba ja zniknę na trochę ,jadę w góry.
      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 18.08.09, 20:58
        Mysle, ze termin "rzeczywistosc obiektywna" rozumiesz zbyt szeroko.
        Chodzi tu przeciez tylko o to, ze nie ma tzw. jedynie slusznej
        rzeczywistosci
        , czyli ze teorie, ktore pozornie sa ze soba
        sprzeczne, moga byc tak samo prawdziwe. Najlepszy przyklad to
        elektron, ktory jest i fala, i czastka. A tzw. zdrowy rozsadek mowi
        nam, ze czastka nie moze byc fala i na odwrot...
        • bret.2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 18.08.09, 21:11
          Kiedyś na lamach Forum toczyła się ciekawa dyskusja na temat mozg i świadomość. A obok niej chyba jeszcze Wolna wola.Jak wyglądała by teraz w aspekcie tego hologramu.Oczywiście nic nie sugeruje jestem tylko ciekawy ) bo wówczas miałem tak zwane zdanie odrębne.
          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 11:03
            Nie pamietam tej dyskusji, a szkoda. Ale zawsze twierdzilem, ze
            wolna wola nie da sie pogodzic z idea Wszechmocnego Boga. Albo
            Wszechmocny Bog, albo nasza wolna wola - tertium non datur!
            • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 11:16
              > Nie pamietam tej dyskusji, a szkoda. Ale zawsze twierdzilem, ze
              > wolna wola nie da sie pogodzic z idea Wszechmocnego Boga. Albo
              > Wszechmocny Bog, albo nasza wolna wola - tertium non datur!

              Ale to jest ta sama sprzeczność co ze stworzeniem kamienia, którego Bóg sam nie
              byłby w stanie podnieść. Trzeba oddzielić to co doczesne od tego co
              transcendentne. Wolna wola jest wolna tylko od wszystkiego co należy do tej
              rzeczywistości. Bóg - jeśli do niej nienależy - może być wszechmocny bez
              odbierania nam wolnej woli.
              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 16:45
                Bog jest z definicji wszedzie, zarowno w
                rzczywistosci "rzeczywistej", jak tez i w
                rzeczywistosci "wirtualnej". Wobec tego jesli rzeczywiscie mamy
                wolna wole, to jest to najlepszy dowod na nieistnienie Boga.
              • grgkh Wolna wola i bogowie? 20.08.09, 10:24
                asteroida2 napisał:

                > Wolna wola jest wolna tylko od wszystkiego co należy do tej
                > rzeczywistości.

                A co to jest "wolna" wola? Wolna czyli niezależna? Niezależna od
                jakichś tam reguł działania? Od czego niezależna?

                Brak reguł to tylko chaos. A zaistnienie reguł pozbawia wolności, bo
                jest zależnoscią od tych reguł - czymkolwiek by one były.

                Pozostaje ludzka "niewiedza o tym, czym te reguły są". Ale to nie
                jest wolność od nich, a jedynie niewiedza, brak znajomości reguł i
                nie należy tych pojęć ze sobą mylić.

                > Bóg - jeśli do niej nienależy - może być wszechmocny bez
                > odbierania nam wolnej woli.

                A co to jest "wszechmoc"? Czy to jest najpierw i przede wszystkim
                zdolność do przejścia od przyczyny do skutku? Jeśli tak, to powstaje
                ta sama sprzeczność, o której mówię w przypadku wolnej woli. Od
                przyczyny do skutku przechodzimy poprzez reguły, które określają
                zasady przejścia, a wtedy pozostaje konieczność liczenia się z
                regułami, które tą zmiennością kierują. A kto "posługuje się"
                regułami, jest ich wykonawcą, ten nie jest wszechmocny, bo czyni to,
                co wiąże przyczynę ze skutkiem. I przestaje to być wszechmoc, bo
                staje się pospolitą realizacją reguł.

                Tam gdzie są reguły, tam musi być poprzedzająca je definicja. I
                wtedy zawsze, i wszystko, sprowadza się ostatecznie do zdefiniowania
                założeń, aksjomatów.

                Kreatorem i skutkiem wszystkiego są same założenia. Nie istnieje
                wolna wola i bogowie, bo nie istnieją ich poprawne, niesprzeczne
                definicje.
                • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 20.08.09, 11:45
                  A tu zgoda, grgkh: Kreatorem i skutkiem wszystkiego są same
                  założenia. Nie istnieje wolna wola i bogowie, bo nie istnieją ich
                  poprawne, niesprzeczne definicje.
                • asteroida2 Re: Wolna wola i bogowie? 20.08.09, 17:46
                  > A co to jest "wolna" wola? Wolna czyli niezależna? Niezależna od
                  > jakichś tam reguł działania? Od czego niezależna?

                  Wolna, czyli niemożliwa do pełnego kontrolowania. Definicja jest taka:
                  niezależnie od posiadanych środków, żaden zewnętrzny wpływ w naszej
                  rzeczywistości nie może całkowicie kontrolować decyzji człowieka.
                  Nie oznacza to, że te decyzje są zupełnie niezależne od wpływów zewnętrznych,
                  ani też że są chaotyczne. Oznacza tylko tyle, że wpływ zewnętrzny nie
                  determinuje ich w 100%.

                  Nie wiadomo czy człowiek faktycznie posiada wolną wolę, ale definicja jest
                  spójna logicznie i nie mówi niczego o naszej wiedzy o tych zjawiskach.

                  > A co to jest "wszechmoc"? Czy to jest najpierw i przede wszystkim
                  > zdolność do przejścia od przyczyny do skutku?

                  Wszechmoc oznacza całkowitą niezależność od wszystkich zjawisk w naszej
                  rzeczywistości i możliwość dowolnego ich kształtowania. Malarz jest
                  "wszechmocny" w odniesieniu do swojego obrazu, a programista w stosunku do
                  swojego programu. Bóg miałby być bytem wszechmocnym w odniesieniu do naszej
                  rzeczywistości. To znacznie więcej niż tylko "przechodzenie od przyczyny do
                  skutku". Wszechmoc w szczególności oznacza, że może skasować naszą
                  rzeczywistość, odwrócić bieg czasu, zmienić dowolne prawa fizyki i uruchomić
                  naszą rzeczywistość w nieprzeliczalnej liczbie wariantów, dowolnie je ze sobą
                  kombinując i wyciągając z nich dowolne elementy.

                  > Kreatorem i skutkiem wszystkiego są same założenia. Nie istnieje
                  > wolna wola i bogowie, bo nie istnieją ich poprawne, niesprzeczne
                  > definicje.

                  Właśnie przedstawiłem ci niesprzeczne definicje. Człowiek może posiadać wolną
                  wolę, jeśli nic będącego w naszej rzeczywistości nie może determinować jego
                  zachowania. Bóg może być wszechmocny w odniesieniu do naszej rzeczywistości - a
                  wtedy do niej nie należy i nie odbiera nam wolnej woli.

                  Nie oznacza to, że Bóg istnieje ani że mamy wolną wolę. Po prostu logiczne i
                  spójne definicje obu pojęć istnieją.
                  • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 20.08.09, 18:55
                    1. Wolna wola to nic innego jak zdolnosc podejmowania decyzji bez
                    jakichkolwiek interwencji z "zewnatrz". Ale
                    istnienie Wiecznego,
                    Wszechmocnego, Wszechobecnego i Wszechwiedzacego Boga jest sprzeczne
                    z wolna wola czlowieka, bowiem Bog z gory wie, co czlowiek zrobi w
                    kazdej sytuacji, a wiec czlowiek jest niejako zaprogramowany przez
                    Boga, i tylko sie czlekowi wydaje, ze ma wolna wole, gdyz w
                    rzeczywistosci wykonuje on program, zadany mu z gory przez Boga.
                    2. Malarz nie jest wszechmocny w stosunku do obrazu, gdyz ogranicza
                    go chocby technika malowania (nie "namaluje" np. ruchomego obrazu)
                    oraz jego zdolnosci. Programista jest jeszcze bardziej ograniczony,
                    gdyz musi napisac program tak, aby komputer mogl go wykonac (nawet
                    gdy pisze w jezyku maszyny).
                    3. Wszechmoc to wiecej niz to, że może się skasować naszą
                    rzeczywistość, odwrócić bieg czasu, zmienić dowolne prawa fizyki i
                    uruchomić naszą rzeczywistość w nieprzeliczalnej liczbie wariantów,
                    dowolnie je ze sobą kombinując i wyciągając z nich dowolne elementy.
                    Wszechmoc to mozliwosc zrobienia doslownie wszystkiego, w tym
                    unicestwienia Niezniszczalnego Boga albo tez stworzenia Boga
                    potezniejszego niz Bog Wszechmocny. Jak widac, wszechmoc jest
                    wewnetrznie sprzeczna...
                    4. Bog jest z definicji wszechobecny, a musi byc wszechobecny, aby
                    byc wszechwiedzacym i wszechmocnym...
                    5. Wniosek: idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna...
                    • asteroida2 Re: Wolna wola i bogowie? 20.08.09, 19:07
                      Jeśli piszesz o wszechmocy odnoszącej się do siebie samej, to oczywiście że jest
                      ona wewnętrznie sprzeczna - tak jak zdanie "To zdanie jest fałszywe". To nie
                      jest specjalnie odkrywcze.

                      To nie definicja Boga jest wewnętrznie sprzeczna, tylko twoja definicja
                      wszechmocy. Oczywiście możesz upierać się, że ta definicja jest obowiązująca.
                      Ale właśnie dlatego że jest wewnętrznie sprzeczna, nie ma to większego sensu.
                      Niesprzeczna jest za to definicja "wszechmocy w rzeczywistości", posiadanej
                      przez byt nie należący do tej rzeczywistości. I teologowie posługują się właśnie
                      tą definicją. Jeśli będziesz się posługiwał inną, będziesz po prostu mówił o
                      czymś innym, używając tylko tego samego słowa.
                      • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 20.08.09, 19:12
                        Teologowie musieli by byc Bogami, aby powiedzic cos rozsadnego o
                        Bogu. Dla mnie sa oni (teologowie) w sytuacji aktorow, odgrywajacych
                        sztuke napisana i wyrezyserowana przez swego Tworce, a wiec wiedza o
                        Nim tylko tyle, ile On chce, aby oni o Nim wiedzieli... Latwo sie
                        domyslec, ze moze On im przekazac calkowicie falszywy obraz...
                        • asteroida2 Re: Wolna wola i bogowie? 21.08.09, 14:53
                          Tu masz niewątpliwie rację. Ale co innego mylić się w swoich wierzeniach, a co
                          innego nie widzieć sprzeczności w tym, w co się wierzy.
                          O ile człowiek łykający bezmyślnie religijną papkę zapewne nie dostrzega, czy to
                          co mu nakładli do głowy trzyma się kupy czy nie, o tyle teologowie zwykle
                          starają się uzyskać przynajmniej spójny wewnętrznie światopogląd.
                          • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 21.08.09, 15:03
                            Teologia z definicji nie jest nauka, bowiem opiera sie na 100%
                            nienaukowym zalozeniu istnienia duchow. Rownie dobrze mozna by
                            utworzyc na uniwersytetach wydzialy krasnoludkologii czy tez
                            wampirologii...
                  • grgkh Re: Wolna wola i bogowie? 23.08.09, 05:40
                    asteroida2 napisał:

                    > > A co to jest "wolna" wola? Wolna czyli niezależna? Niezależna od
                    > > jakichś tam reguł działania? Od czego niezależna?
                    >
                    > Wolna, czyli niemożliwa do pełnego kontrolowania.
                    > Definicja jest taka:
                    > niezależnie od posiadanych środków, żaden zewnętrzny wpływ w naszej
                    > rzeczywistości nie może całkowicie kontrolować decyzji człowieka.
                    > Nie oznacza to, że te decyzje są zupełnie niezależne od wpływów
                    > zewnętrznych, ani też że są chaotyczne. Oznacza tylko tyle, że
                    > wpływ zewnętrzny nie determinuje ich w 100%.
                    >
                    > Nie wiadomo czy człowiek faktycznie posiada wolną wolę, ale
                    > definicja jest spójna logicznie i nie mówi niczego o naszej
                    > wiedzy o tych zjawiskach.

                    Jak widzę, nie rozumiesz, o czym piszesz. Wolna wola musiałaby być
                    wolna CAŁOWICIE od.. no, od czego? Pewnie od wszystkiego, a więc od
                    wyniku działania jakiejkolwiek reguły. Jeśli zależałaby od
                    czegokolwiek, a my nie mielibyśmy możliwosci stwierdzenia kiedy się
                    tak dzieje, to dla nas automatycznie przestawałaby byc wolną wolą.
                    Bo ta definicja musi się odnosić do naszego stosunku, do naszej
                    oceny w podejmowaniu decyzji. Zewnętrzna ocena jest dla nas
                    nieistotna. I druga sprawa - wolność oznaczać by musiała pełną
                    niezależność od reguł, a z definicji brak stosowania się do jakichś
                    reguł jest tylko chaosem. Prawdziwy chaos jednak - w naszym swiecie -
                    musiałby polegać na sporadycznym łamaniu zasad, reguł. A teraz
                    sobie wyobraź, skąd reguły miałyby dostawać zakłócenie w swoim
                    działaniu, które by je chwilowo unicestwiało? Przecież musiałoby to
                    się odbywać, znów, według jakiejś "wyższej" reguły, któa
                    pozwalałaby "wracać" regule do działania. Tak więc tam, gdzie reguły
                    działania się pojawiają tam MUSI być porządek polegający na
                    bezwzględnym ich funkcjonowaniu od początku do końca. Prawdziwy
                    chaos, wkradający sie pomiędzy reguły, nie istnieje, bo znosiłby te
                    reguły całkowicie, nie istnieje. A w świecie, w którym działają
                    reguły, pozbawionym definicyjnego chaosu (braku reguł), nie istnieje
                    znikąd przychodząca, niezależna od reguł, wolna wola.

                    Wolna wola jest ludzką iluzją wynikajacą z niemożnosci zauważenia
                    źródłą pochodzenia naszych myśli, ponieważ źródło (fizyka mózgu) i
                    jego skutek należą do innego poziomu. Definicja wolnej woli jest
                    więc sprzeczna.

                    > > A co to jest "wszechmoc"? Czy to jest najpierw i przede wszystkim
                    > > zdolność do przejścia od przyczyny do skutku?
                    >
                    > Wszechmoc oznacza całkowitą niezależność od wszystkich zjawisk
                    > w naszej rzeczywistości i możliwość dowolnego ich kształtowania.

                    I znów mówisz rzeczy sprzeczne. Jeśli "kształtujesz", to prowadzisz
                    konstrukcję od zamiaru (skąd on się bierze?) do skutku. Stosujesz
                    reguły. A może czynisz cuda, czyli stosujesz reguły niemożliwe? :)
                    Nie? Nie stosujesz? No to się podporządkowujesz jakimś regułom. Ty
                    lub byt "mocniejszy" od Ciebie w swoich możliwosciach. A stosując
                    się do reguł, nie mozesz ich omijać, a więc nie jesteś wszechmocny.

                    > Malarz jest "wszechmocny" w odniesieniu do swojego obrazu,
                    > a programista w stosunku do swojego programu.

                    Absurd. ;) Ani malarz, ani programista nie zrobi nic więcej niż to,
                    co wynika z ograniczeń regułami działania świata, do którego obaj
                    należą. Ostatecznie znów wracamy do reguł działania świata czyli do
                    jego początkowych założeń, z których te reguły wynikają. Tam gdzie
                    są reguły, tam, z definicji, nie ma niczego, co by je mogło łamać.

                    > Bóg miałby być bytem wszechmocnym w odniesieniu do naszej
                    > rzeczywistości.

                    A co to jest bóg, bo naprawdę nie wiem. ;) Coś poza (ponad) regułami
                    działania świata?

                    > To znacznie więcej niż tylko "przechodzenie od przyczyny do
                    > skutku". Wszechmoc w szczególności oznacza, że może skasować naszą
                    > rzeczywistość, odwrócić bieg czasu, zmienić dowolne prawa fizyki i
                    > uruchomić naszą rzeczywistość w nieprzeliczalnej liczbie
                    > wariantów, dowolnie je ze sobą kombinując i wyciągając z nich
                    > dowolne elementy.

                    Co to znaczy "dowolne" elementy? Dowolne dla kogo? Dla boga? Czy to
                    takie, które pojawiają się w nim, ni z gruchy, ni z pietruchy, bez
                    reguł sterujących bogiem? Czy bóg jest chaotyczny? Jeśli jest
                    chaotyczny, to nie istnieje. Jeśli jednak działałby według jakichś
                    reguł, to nie byłby wszechmocny, bo musiałby podlegać swoim regułom.
                    Przestałby być bogiem, bo będąc zbiorem reguł, nie rózniłby się
                    funkcjonalnie od świata. Stałby się zbędny. Utraciłby swoją "dziwną"
                    definicje i przestałby definicyjnie istnieć. Zresztą, ia tak nie
                    istnieje, bo nie istnieje żadna sensowna definicja boga (którego z
                    setek, czy tysięcy bogów?).

                    > > Kreatorem i skutkiem wszystkiego są same założenia. Nie istnieje
                    > > wolna wola i bogowie, bo nie istnieją ich poprawne, niesprzeczne
                    > > definicje.
                    >
                    > Właśnie przedstawiłem ci niesprzeczne definicje.

                    Właśnie Ci się wydawało, że przedstawołeś. ;)

                    > Człowiek może posiadać wolną wolę, jeśli nic będącego w naszej
                    > rzeczywistości nie może determinować jego zachowania.

                    Poważasz całą naszą wiedzę o działaniu mózgu? ;) A może Ziemia jest
                    płaska, a Słońce jest lampą przesuwaną po kryształowym
                    nienoskłonie? ;)

                    > Bóg może być wszechmocny w odniesieniu do naszej rzeczywistości - a
                    > wtedy do niej nie należy i nie odbiera nam wolnej woli.

                    Świat jest dla nas TYLKO (!!!!) regułami działania. I my też nimi
                    jesteśmy od początku do końca. Musimy nimi być. Reguły muszą być ze
                    sobą sprzężone, by nie powodowały swoich zakłóceń. I dlatego nie
                    moze być żadnej, choćby boskiej, reguły, która nie należy do
                    bezpośredniego zbioru reguł działania zależnych od wspónych
                    aksjomatów. W tym sensie Twój bóg stapia się z Wszechświatem i
                    przestaje być sobą, czyli czymś ponad nim. Nie można być poza
                    światem (nie być nim), a jednocześnie weń ingerować (tworzyć go lub
                    zmieniać), bo to jest sprzeczne definicyjnie.

                    > Nie oznacza to, że Bóg istnieje ani że mamy wolną wolę.
                    > Po prostu logiczne i spójne definicje obu pojęć istnieją.

                    Kompletnie tego nie rozumiesz. ;)
                    • al-kochol-8 Re: Wolna wola i bogowie? 23.08.09, 08:09
                      Skoro wolna wola czlowieka pochodzi od niego samego, a nie od Boga,
                      to pewnie ma jakies ograniczenia, a nawet na pewno ma. Przeciez
                      wzrok mamy rzekomo od Boga, a jakiz on niedoskonaly. nie dosc ze nie
                      siega w nadfiolet to jeszcze dziala korzystajac z fotonow -
                      czasteczek troche tylko mniejszych od elektronu - wiec jak tu przy
                      pomocy fotonow zobaczyc ten foton, lub chociazby elektron?
                      • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 23.08.09, 10:16
                        Wolna wola czlowieka jest ograniczona prawami natury i ekonomii - to
                        chyba oczywiste!
                    • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 23.08.09, 10:28
                      Wolna wola, to znaczy niezalezna od czynnikow subiektywnych
                      (np. boskiej interwencji). Ale prawa rzadzace natura, spoleczenstwem
                      i gospodarka ograniczaja nasza wolna wole. Nie da sie np.
                      przekroczyc szybkosci swiatla, ani nawet do niej porzadnie zblizyc,
                      gdyz:
                      1) Kosztowalo by to niewyobrazalne sumy (niemozliwe do
                      zgromadzenia), a wiec
                      2) Trzeba by wprowadzic absolutna dyktature, aby zmusic ludzkosc do
                      oddania wszstkich swych bogactw i wysilkow w celu osiagniecia i
                      przekroczenia szybkosci swiatla (co by sie zakonczyc musialo albo
                      rewolucja albo zaglada ludzkosci) oraz
                      3) I tak Vmax=C, wiec szybkosci swiatla nie da sie przekroczyc...
                • al-kochol-8 Re: Wolna wola i bogowie? 23.08.09, 08:05
                  > Brak reguł to tylko chaos.

                  Okazuje sie ze i chaos ma swoje reguly. Patrz: teoria chaosu.
                  Butterfly effect, Lorenz attractor, fractal geometry, lub chocby
                  pochodzaca ze Sredniowiecza koncepcja zlotej proporcji Fibonacciego
                  (bardzo uzyteczna dzis w spekulacjach gieldowych - wiekszosc
                  spekulantow decyduje o kupnie lub sprzedazy akcji stosujac spirale
                  Fibonacciego, wiec sila rzeczy ceny akcji poruszaja sie, choc
                  chaotycznie to jednak, z grubsza zgodnie z ta regula).
                  • mr_kagan Re: Wolna wola i bogowie? 23.08.09, 10:21
                    Zgoda, tzw. chaos nie jest procesem w 100% stochastycznym, wiec
                    rzadzi sie pewnymi regulami. Ale spekulacje gieldowe i finansowe
                    powinny byc od dawna zakazane, gdyz nie dosc, ze sa one
                    bezproduktywne, to powoduja one takze niestabilnosc finansowa, a
                    przez to przyspieszaja one nadejscie kryzysow gospodarczych i
                    zaostrzaja ich przebieg.
            • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 15:54
              mr_kagan napisała:

              > Ale zawsze twierdzilem, ze
              > wolna wola nie da sie pogodzic z idea Wszechmocnego Boga. Albo
              > Wszechmocny Bog, albo nasza wolna wola - tertium non datur!

              Asteroida:
              Ale to jest ta sama sprzeczność co ze stworzeniem kamienia, którego
              Bóg sam nie
              byłby w stanie podnieść. Trzeba oddzielić to co doczesne od tego co
              transcendentne.

              W tak podanym punkcie widzenia, z istnieniem Kreatora rację
              ma Asteroida...
              Posługując się moim wcześniejszym przykładem: Autor/Reżyser - może w
              tworzonej przez siebie rzeczywistości
              wykreować "największy/najcięższy kamień", cud, zmartwychwstanie,
              przemianę krwi w wino...
              I jest to/może być - w "naszej" rzeczywistości (fikcji
              filmowej/literackiej) realne i prawdziwe.
              Może "stworzyć" wszystko...
              Ta rzeczywistość nie jest jego - Jego Królestwo nie jest z tego
              świata...
              ;)
              --
              Kreteńczyk
              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 16:51
                Bardzo metna jest ta twoja filozofia. Ale przeciez
                rzeczywistosc "wirtualna" nalezy z definicji do jej kreatora.
                Niemniej nie jest to realna rzeczywistosc, wiec w niej moga
                nieobowiazywac prawa fizyki czy logiki. Tyle, ze nie bedzie ona
                miala wtedy zadnego sensu. A jak przestana w niej obowiazywac reguly
                ortografii czy gramatyki (mowie tu o fikcji literackiej), to stanie
                sie ona zwyklym belkotem. Zreszta olbrzymia wiekszoc tzw. swietych
                ksiag to nic innego jak zwykly belkot, uragajacy prawom logiki i
                fizyki...
                • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 17:34
                  mr_kagan napisała:

                  > Bardzo metna jest ta twoja filozofia. Ale przeciez
                  > rzeczywistosc "wirtualna" nalezy z definicji do jej kreatora.
                  > Niemniej nie jest to realna rzeczywistosc, wiec w niej moga
                  > nieobowiazywac prawa fizyki czy logiki. Tyle, ze nie bedzie ona
                  > miala wtedy zadnego sensu. A jak przestana w niej obowiazywac
                  reguly
                  > ortografii czy gramatyki (mowie tu o fikcji literackiej), to
                  stanie
                  > sie ona zwyklym belkotem. Zreszta olbrzymia wiekszoc tzw. swietych
                  > ksiag to nic innego jak zwykly belkot, uragajacy prawom logiki i
                  > fizyki...

                  Jeżeli jesteśmy "fikcją fabularną" to obowiązują tam zasady tej
                  fikcji (prawa "fizyki"). Kreator z definicji nie może "wejść"
                  osobiście do tej fikcji nawet jak pisze w pierwszej osobie...
                  Jeśli "łamie jej prawa" to "dla nas" dokonuje "cudu", jest to jak
                  chyba rozumiesz zjawisko "jednostkowe" (cud). Gdyby było trwałe to
                  oznaczałoby to zmianę reguł "fikcji" ("fizyki"). Kreator
                  może "wejść" do swojej fikcji tylko jako "awatar". Jednak
                  jego "cuda" też mogą być tylko jednostkowe. Dlatego np. umrze na
                  krzyżu...
                  P.S.
                  Nie sroż się tak bardzo bo to tylko zabawa pewną konwencją...
                  np. "... a jeśli jesteśmy tylko wyświetlanym filmem ...(nawet
                  holograficznym...;))))
                  --
                  Kreteńczyk
                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 09:43
                    Mylisz nasz swiat (chocby byl on nawet 'tylko' hologramem) ze
                    swiatem wirtulanym stworzonym na lamach ksiazki badz tez w grze
                    komputerowej. Niemniej nawet w ksiazce czy grze, kreator moze
                    praktycznie wszystko, tyle, ze jak to juz dawno temu zauwazyl Lem,
                    wszechmoc jest przerazliwie nudna. Bo kto by chcial isc np.
                    na film, w ktorym glowny bohater moze wszystko, i nic oraz nikt go
                    nie powstrzyma, bo jak sobie tylko pomysli, ze chce frunac, to z
                    miejsca frunie, jak sobie pomysli, ze trzeba zniszczyc caly
                    kontynent, to taki kontynent natychmiast znika itp. itd.. Cala
                    akcja sprowadzila by sie wiec do tego, ze nasz superheros, nie
                    ruszawszy sie z fotela, zdalnie niszczy w ulamku sekundy wszystkich
                    swoich przeciwnikow i zaprowadza wieczne a powszechne i absolutne
                    szczecie dla wszystkich, w tym tez umarlakow i tych jescze nie
                    narodzonych.
                    Ile bys dal za pojscie do kina na taki film?
                    • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:10
                      mr_kagan napisała:

                      > Mylisz nasz swiat (chocby byl on nawet 'tylko' hologramem) ze
                      > swiatem wirtulanym stworzonym na lamach ksiazki badz tez w grze
                      > komputerowej. Niemniej nawet w ksiazce czy grze, kreator moze
                      > praktycznie wszystko, tyle, ze jak to juz dawno temu zauwazyl Lem,
                      > wszechmoc jest przerazliwie nudna. Bo kto by chcial isc np.
                      > na film, w ktorym glowny bohater moze wszystko, i nic oraz nikt go
                      > nie powstrzyma, bo jak sobie tylko pomysli, ze chce frunac, to z
                      > miejsca frunie, jak sobie pomysli, ze trzeba zniszczyc caly
                      > kontynent, to taki kontynent natychmiast znika itp. itd.. Cala
                      > akcja sprowadzila by sie wiec do tego, ze nasz superheros, nie
                      > ruszawszy sie z fotela, zdalnie niszczy w ulamku sekundy
                      wszystkich
                      > swoich przeciwnikow i zaprowadza wieczne a powszechne i absolutne
                      > szczecie dla wszystkich, w tym tez umarlakow i tych jescze nie
                      > narodzonych.
                      Ile bys dal za pojscie do kina na taki film?


                      Ależ Kaganie!!! Właśnie dlatego takie filmy nie powstają!!!
                      Właśnie dlatego np. nawet nieśmiertelni bohaterowie komiksów, walczą
                      o przywrócenie reguł... ("fizyki") czyli dobra, prawa,
                      porządku, sprawiedliwości i czego tam jeszcze... (ach... oczywiście
                      o blondynkę...;)))
                      "Nasz" hipotetyczny film może więc mieć mieć czasowych lub
                      stałych "bohaterów" , "awatary", zdarzenia itp. kierujące "fabułę"
                      na pożądane przez Autora tory... by pchnąć ją do jakiegoś,
                      nam nieznanego, celu... i zawiązania dalszej akcji... ;)
                      Wracając do Asteroidy: Temu Na Krzyżu jednak udało się w
                      tej "fabule" odegrać swoją rolę... (na Oskara???) kwestia "boskości"
                      ma znaczenie tylko dla pozostałych uczestników "fabuły" dla Autora
                      to zabieg stylistyczny...
                      --
                      Kreteńczyk
                      ;)
                      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:44
                        Nie zrozumiales, o co mi chodzi. Po prostu bajka o Jezusie to nic
                        innego jak rodzaj powiesci z gatunku fantasy
                        , gdzie
                        glowny bohater jest celowo ulomny, aby jego potyczki z wrogami nie
                        byly smiertelnie nudne. No i to zakonczenie, jak w
                        tradycyjnym "dreszczowcu": zabili go, a on i tak im uciekl!
                        ;)
                        • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:52
                          !

                          :)


                        • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 14:31
                          mr_kagan napisała:

                          > Nie zrozumiales, o co mi chodzi. Po prostu bajka o Jezusie to
                          nic
                          > innego jak rodzaj powiesci z gatunku fantasy
                          , gdzie
                          > glowny bohater jest celowo ulomny, aby jego potyczki z wrogami nie
                          > byly smiertelnie nudne. No i to zakonczenie, jak w
                          > tradycyjnym "dreszczowcu": zabili go, a on i tak im uciekl!
                          >
                          ;)

                          Ależ zrozumiałem... tyle, że to MY jesteśmy tą bajką z
                          gatunku fantasy - cały czas odrzucasz oddzielenie
                          dzieła od Autora - jeszcze trochę, a zachnę podejrzewać żeś w
                          głębi (podświadomej) swego ducha bardziej teistyczny od
                          Leosia... ;)
                          A jeszcze tak na marginesie... w czym Jezus był ułomny...?
                          --
                          Kreteńczyk
                          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 19:01
                            1. My mozemy byc rownie dobrze snem, ktory sie sni innemu snu itd.
                            Jak u Lema w Bajkach Robotow.
                            2. Nie widze tez nic nieracjonalnego w idei panteizmu.
                            pl.wikipedia.org/wiki/Panteizm
                            3. Jako Bog, powinien byc bardziej tolerancyjny, nawet dla
                            biznesmenow w swiatyni, swojej matki, tych, co nie chca porzucac
                            swych rodzin, a co wazniejsze, jako Bog, nie powinien dac sie
                            ukrzyzowac, bowiem w ten sposob postawil swych wyznawcow w bardzo
                            trudnym polozeniu...
                            • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 11:36
                              mr_kagan napisała:

                              > 1. My mozemy byc rownie dobrze snem, ktory sie sni innemu snu
                              itd.
                              > Jak u Lema w Bajkach Robotow.

                              Ależ oczywiście, podobnie - baśnią, filmem, powieścią, programem
                              komputerowym ("samoewolującym") itd, itp.

                              mr_kagan napisała:
                              > 2. Nie widze tez nic nieracjonalnego w idei panteizmu.
                              > pl.wikipedia.org/wiki/Panteizm

                              Ależ możesz być zwolennikiem dowolnej ideii! Panteizmu, teizmu,
                              ateizmu (tego ostatniego "Boski Leonardo" może Ci nie darować...;))).
                              To o czym piszę nie zaprzecza Twojemu (?) panteizmowi. Twórca
                              dowolnego dzieła, np. programu komputerowego "jest" w tym
                              hipotetycznym programie poprzez swój wkład intelektualny, ideowy czy
                              artystyczny - w tym rozumieniu jest w tym dziele, ale nie jest
                              tym dziełem...


                              mr_kagan napisała:
                              > 3. Jako Bog, powinien byc bardziej tolerancyjny, nawet dla
                              > biznesmenow w swiatyni, swojej matki, tych, co nie chca porzucac
                              > swych rodzin, a co wazniejsze,

                              - jako Bog, nie powinien dac sie
                              > ukrzyzowac, bowiem w ten sposob postawil swych wyznawcow w bardzo
                              > trudnym polozeniu...


                              Dlaczego zakładasz, że miał zrezygnować ze swoich ideii, czy to jako
                              Bóg, czy to jako człowiek...? Ty rezygnujesz ???

                              - Gdyby nie dałsię ukrzyżować, to kto oprócz nawiedzonych badaczy
                              żydowskich sekt religijnych pamiętał by dziś o Nim?, byłby
                              jak Esseńczycy, których znamy dzięki przypadkowi, lub Jan Chrzciciel
                              i podobni mu przywódcy różnych sekt czy religinych grupek
                              żydowskich... tamtych niespokojnych czasów...
                              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 12:24
                                1. Basnia nie, ale czemu nie "samoewolującym" programem
                                komputerowym? Znow sie Lem klania i jego personoidy!
                                2. Panteizm to rodzaj ateizmu. A ze denerwuje Leoncia? Niech
                                sobie chlopina wezmie cos na relax. A tworca "wszystkiego" z
                                definicji musi byc w tym "wszystkim"... Jako ze poza "wszystkim" to
                                nic nie ma, nawet potencjalnie czy wirtualnie
                                ...
                                3. Bog nie moze byc narwanym pomylencem, stad jesli ktos wierzy w
                                Boga, to dla niego najgprszym bluznierstwem jest Biblia
                                (ST i NT
                                w rownej niemal mierze), gdzie starohebrajscy heretycy i bluzniercy
                                opisali Boga jako zazdrosnika, okrutnika i istote ogolnie rzecz
                                biorac slaba i niekonsekwentna...
                                4. Gdyby Jezus sie nie dal ukrzyzowac, a w asyscie Trab
                                Jerychonskich wziosl by sie ze swa Matka Maryja, ojcem Jozefem i
                                Zona Maria Magdalena na wielkim plomieniu ognia do Nieba, po
                                uprzednim zniszczeniu swych oprawcow i ustanowieniu na Ziemi
                                Kosciola Prawdziwie Jezusowego, to bylby dzis czczony na calym
                                swiecie
                                , takze w ateistycznych Chinach!
                                • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 16:53
                                  mr_kagan napisała:
                                  > 2. Panteizm to rodzaj ateizmu. A ze denerwuje Leoncia?
                                  Niech
                                  > sobie chlopina wezmie cos na relax. A tworca "wszystkiego" z
                                  > definicji musi byc w tym "wszystkim"... Jako ze poza "wszystkim"
                                  to
                                  > nic nie ma, nawet potencjalnie czy wirtualnie
                                  ...

                                  Twórca jest POZA swoim dziełem i jest zewnętrzny w
                                  stosunku do niego. Np. Rzeźbiarz nie jest swoją rzeźba nawet jeśli
                                  wziął samego siebie za modela... ("na obraz i podbieństwo..." ;)))

                                  > 3. Bog nie moze byc narwanym pomylencem, stad jesli ktos wierzy
                                  w
                                  > Boga, to dla niego najgprszym bluznierstwem jest Biblia
                                  (ST i
                                  NT
                                  > w rownej niemal mierze), gdzie starohebrajscy heretycy i
                                  bluzniercy
                                  > opisali Boga jako zazdrosnika, okrutnika i istote ogolnie rzecz
                                  > biorac slaba i niekonsekwentna...
                                  > 4. Gdyby Jezus sie nie dal ukrzyzowac, a w asyscie Trab
                                  > Jerychonskich wziosl by sie ze swa Matka Maryja, ojcem Jozefem i
                                  > Zona Maria Magdalena na wielkim plomieniu ognia do Nieba, po
                                  > uprzednim zniszczeniu swych oprawcow i ustanowieniu na Ziemi
                                  > Kosciola Prawdziwie Jezusowego, to bylby dzis czczony na calym
                                  > swiecie
                                  , takze w ateistycznych Chinach!

                                  Strasznie religijną masz tą swoją duszę.... ;). Albo zbyt dużo
                                  komiksów dla dorastającej młodzieży męskiej pochłaniałeś...("...w
                                  asyscie Trab Jerychonskich wziosl by sie ze swa Matka Maryja, ojcem
                                  Jozefem i Zona Maria Magdalena na wielkim plomieniu ognia do Nieba")
                                  Z marszu zakładasz Jego boskość. Nie wspominałem o tym,
                                  jedno wskazałem gdzie przczyna Jego nieprawdopodobnego wręcz
                                  sukcesu... (temu zaprzeczyć się nie da...)
                                  Joszue (aram. Jeszua) nie dlatego został tym czym został, że
                                  rzeczywiście Bóg się w niego wcielił ("...eli, eli, lamma
                                  sabachthami?) - sam się zdziwił...
                                  lecz dlatego, że wedle swych
                                  wyznawców wypełnił te proroctwa które, wskazywały na nadejście
                                  Mesjasza - Pomazańca - Zbawiciela
                                  . Ale do naszych tu rozważań ma
                                  się to w sumie nijak... Religia jest zjawiskiem społecznym i tyle.
                                  Do istnienia czy nieistnienia Kreatora (dla wierzących Boga
                                  ) ma się też nijak...
                                  ;)
                                  --
                                  Kreteńczyk
                                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 19:10
                                    1. Chodzilo mi tu nie o zwyklego tworce, a o Tworce przez duze "T",
                                    ktory stworzyl "wszsystko z niczego", w tym tez i samego siebie (nie
                                    jest to zgodne z nasza ludzka logika, ale tez nie o ludzkiego Tworce
                                    mi tu chodzi)...
                                    2. Wedlug Zydow to Jezus byl (i calkiem zreszta slusznie) falszywym
                                    mesjaszem, stad oczekuja oni wciaz nadejscia tego Prawdziwego
                                    Mesjasza...
                                    3. A za mlodu to nalogowo wrecz czytalem Lema i anglosaska SF, a
                                    nie komiksy.
              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 16:54
                PS: dla Boga nie ma roznicy miedzy tym, co doczesne a tym, co
                transcendentne. Zreszta byty transcendentne nie sa bytami realnymi,
                i maja z rzeczywistoscia realna (chocby miala ona nawet stukture
                hologramu) mniej wspolnego niz Panowie Wokulski i Rzecki mieli z
                realna Warszawa konca XIX wieku...
                • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 17:39
                  mr_kagan napisała:

                  > PS: dla Boga nie ma roznicy miedzy tym, co doczesne a tym, co
                  > transcendentne. Zreszta byty transcendentne nie sa bytami
                  realnymi,
                  > i maja z rzeczywistoscia realna (chocby miala ona nawet stukture
                  > hologramu) mniej wspolnego niz Panowie Wokulski i Rzecki mieli z
                  > realna Warszawa konca XIX wieku...
                  >
                  Przyjmując ideę Boga (Kreatora) musimy z definicji pozostawić go
                  poza
                  Jego dziełem... (naszą rzeczywistością). Tak jak Twórca
                  dzieła jest poza nim... dla fikcyjnych postaci (odgrywanych przez
                  aktorów) twóraca jest nieuchwytany...
                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 09:46
                    Skad ten pomysl, ze kreator i dzielo musza byc odrebnymi bytami? A
                    kto stworzyl Boga wedlug Pisma? On sam. I to jest najlepszy przyklad
                    na to, ze nie da sie oddzielic kreatora od jego dziela.
                    Ty zas dajesz przyklady wylacznie ulomnych kreatorow...
                    • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:17
                      mr_kagan napisała:

                      > Skad ten pomysl, ze kreator i dzielo musza byc odrebnymi bytami? A
                      > kto stworzyl Boga wedlug Pisma? On sam. I to jest najlepszy
                      przyklad
                      > na to, ze nie da sie oddzielic kreatora od jego dziela.
                      > Ty zas dajesz przyklady wylacznie ulomnych kreatorow...

                      Ależ przecież oglądasz (mam nadzieję) wiekopomne filmy Reżyserów
                      , czytasz nieśmiertelne dzieła Autorów, którzy już dawno
                      pożegnali się z tym najlepszym ze światów...
                      Dzieła żyją, Autorzy już nie...
                      ;)
                      --
                      Kreteńczyk
                      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:50
                        Autorzy zyja niejako poprzez swe dziela. Kto pamieta Wenecje
                        z konca XVIII wieku i ludzi, ktorzy tam zyli? Nikt. A Canaletto jest
                        dzis wsrod nas poprzez swoje obrazy, podobnie jak jego siostrzeniec
                        Belotto, dzieki ktoremu mamy Krakowskie Przedmiescie niemalze jak z
                        konca XVIII wieku! Podobne przyklady mozna podac z muzyki
                        (Beethoven, Mozart czy "nasz" Chopin), czy tez z literatury
                        (Mickiewicz wywolujacy protesty studenckie w roku 1968, a wiec ponad
                        100 lat po swej smierci)...
                        • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 14:45
                          mr_kagan napisała:

                          > Autorzy zyja niejako poprzez swe dziela. Kto pamieta
                          Wenecje
                          > z konca XVIII wieku i ludzi, ktorzy tam zyli? Nikt. A Canaletto
                          jest
                          > dzis wsrod nas poprzez swoje obrazy, podobnie jak jego
                          siostrzeniec
                          > Belotto, dzieki ktoremu mamy Krakowskie Przedmiescie niemalze jak
                          z
                          > konca XVIII wieku! Podobne przyklady mozna podac z muzyki
                          > (Beethoven, Mozart czy "nasz" Chopin), czy tez z literatury
                          > (Mickiewicz wywolujacy protesty studenckie w roku 1968, a wiec
                          ponad
                          > 100 lat po swej smierci)...

                          Przykro mi ale Twoje rozumowanie zupełnie do mnie nie trafia... choć
                          rozumiem o co Ci chodzi.
                          Na tej zasadzie: w skale "żyje" wybuch lawy, który ją stworzył,
                          W CO2 mój (np.) oddech, który go wydzielił... w moczu piwo, które
                          wypiłem... itd. To dwa różne porządki. W dziele żyje myśl,
                          zamysł twórczy autora, jego idee, marzenia, poczucie piękna, prawdy,
                          strachu, obsesje itd. Np. w "Misiu" 'żyje" stworzony przez
                          Bareję świat wyolbrzymionego absurdu rzeczywistości PRL-u. Ten film,
                          jak i każdy inny (i każde dzieło) jest tu odpowiednikiem
                          (czasoprzestrzennego kontinuum) naszego Uniwersum. To dwa różne
                          porządki rzeczywistości... jeśli jesteśmy filmem (dziełem) to nie my
                          żyjemy w realu - cokolwiek to słowo miałoby oznaczać...
                          ;)
                          --
                          Kreteńczyk
                          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 19:05
                            'Mis' Barei to bardzo skrzywiony obraz PRLu. A wiec nie jest on
                            dobrym przykladem... :(
                            A czy zyjemy w "realu" 'realnym', czy tez 'wirtualnym'? Na to
                            pytanie nie ma odpowiedzi dla bytow istniejacych w danym "realu"...
                            • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 11:41
                              mr_kagan napisała:

                              > 'Mis' Barei to bardzo skrzywiony obraz PRLu. A wiec nie jest on
                              > dobrym przykladem... :(
                              > A czy zyjemy w "realu" 'realnym', czy tez 'wirtualnym'? Na to
                              > pytanie nie ma odpowiedzi dla bytow istniejacych w danym "realu"...

                              No właśnie jest tak jak piszesz... by móc "ocenić" ten byt ("real")
                              musimy 'stąnąć' poza nim... czyli zając pozycję "boską"...
                              ;)
                              --
                              Kreteńczyk
                              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 12:25
                                Znow sie Lem klania ze swa hipoteza o nieskonczonym lancuchu
                                Kreatorow ('myslace' skrzynie prof. Corcorana).
                                • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 17:00
                                  mr_kagan napisała:

                                  > Znow sie Lem klania ze swa hipoteza o nieskonczonym lancuchu
                                  > Kreatorow ('myslace' skrzynie prof. Corcorana).

                                  Można przyjąć lemowską konwencję, szczególnie ciakawa byłaby gdyby
                                  przyjąć ciąg zamknięty.... "po kole" a ścislej "po okręgu
                                  "...
                                  To może prędzej by pasowało do naszego współczesnego pojmowania
                                  Uniwersum...
                                  --
                                  Kreteńczyk
                                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 19:11
                                    Po okregu? Jak u Stapledona?
                                    • kretenczyk Re: Wszechswiat hajo hologram? 26.08.09, 11:40
                                      mr_kagan napisała:

                                      > Po okregu? Jak u Stapledona?

                                      Wątek zamiera śmiercią naturalną, więc już na zakończenie nie nudzić
                                      zbyt długo:

                                      U Olafa S. to raczej spirala, pierwszy, piaty , dziesiąty czy
                                      osiemnasty człowiek... Zbyt to homocentryczne mimo wszystko...
                                      U Lema to raczej silnik dwusuwowy z "Głosu Pana".
                                      Ale tak naprawdę chodziło mi raczej o coś bardziej abstrakcyjnego,
                                      taki ciąg nieskończony zamkniety i niemożliwy... jak obiekty
                                      (figury) niemożliwe - tu najbardziej pasowałyby "Schody
                                      Penrose'a"
                                      . W przeniesieniu na Uniwersun miało by to (w
                                      uproszczeniu)coś wspólnego z pomysłem Lee Smolina (w ostatniej
                                      wersji), że każda masywna Czarna Dziura z centrum galaktyki
                                      jest "matką" kolejnego Wszech Świata...
                                      Tak więc w Uniwersum "Matce" jest galaktyka "Matka" naszego
                                      Uniwersum, w nim np. w naszej galaktyce BH jest "matką" następnego,
                                      tam następna nastepnego itd., aż któraś kolejna "jest matką"
                                      naszego "Uniwesum Matczynego", w ktorym jedna z BH jest "matką"
                                      naszego... taki odpowiednik figury niemożliwej jak "Schody
                                      Penrose'a"...
                                      Warunki konieczne? Z pewnością ilość wymiarów przekraczająca "nasze"
                                      cztery i fizyka kwantowa... a raczej to co by odpowiadało je
                                      topologicznie w tych wymiarach...
                                      ;)
                                      Ukłony!
                                      --
                                      Kreteńczyk
                                      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 26.08.09, 17:23
                                        Kazdy watek kiedys obumiera...
                                        Ale u Stapledona jest taki 'kolowy' schemat "widoku z pozycji Boga",
                                        chyba w Last and First Men: A Story of the Near and Far
                                        Futurepl.wikipedia.org/wiki/Last_and_First_Men
                                        gdzie wszystko wraca do punktu wyjsciowego po uzyskaniu maximum
                                        rozwoju...
                                        I ciekawe, co napisales...
                                        Pozdrowka! :)
                                        • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 26.08.09, 17:41
                                          To mogl byc raczej Star Maker:
                                          en.wikipedia.org/wiki/Star_Maker
                                          Pozdr. :)
        • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 01:39
          zjawisko polegajace na tym ze kamien wpada do wody moze byc
          postrzegane przez jednego obserwatora jako czastka a przez innego
          jako fala
          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 11:06
            Zly przyklad. Kamien to przyczyna fali, ale nie fala 'jako
            taka'
            . To tylko czastka elementarna, np. elektron zachowuje sie
            raz jako czastka, a raz jako fala. Zauwaz, ze czastka (elementarna
            oczywiscie) ma stala objetosc, a fala sie rozszerza (propaguje) w
            czasoprzestrzeni (fala elektromagnetyczna moze w teorii zajac cala
            czasoprzestrzen).
            Pozdr. :)
            Kagan
            • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 12:09
              > Zly przyklad. Kamien to przyczyna fali, ale nie fala 'jako taka'.

              dobry przyklad.

              Elektron to zjawisko (tak samo jak kamien wpadajacy do wody) a nie
              czastka albo fala
              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 16:56
                Elektron ma mase, a wiec nie jest zjawiskiem. Elektron nie wywoluje
                fali EM, on jest ta fala...
                Elektron ma ładunek elektryczny równy e = –1,602 176 487(40)•10–19 C
                (ujemny ładunek elektryczny elementarny - skąd też nazwa negaton) i
                masę spoczynkową me≈9,10938•10-31 kg.
                pl.wikipedia.org/wiki/Elektron
                • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 01:32
                  masa, fala EM, ladunek elektryczny to sa tylko odpryski tego
                  niewidzialnego zjawiska jakim jest elektron
                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 09:48
                    Jeden elektron to moze i jest niewidzialny, ale pamietaj, ile ich
                    jest, i ze maja czesto zwyczaj poruszac sie w olbrzymiej kupie po z
                    gory znanej trasie!
                    • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:04
                      kupa elektronow to wiecej niz tour de france, fakt
        • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 11:12
          > Najlepszy przyklad to elektron, ktory jest i fala, i czastka.

          Nie, nie jest. Tak się pisze w książkach popularnonaukowych, żeby dać
          niespecjalistom jakiś punkt zaczepienia. Ale pojęcia "fala" i "cząstka" są po
          prostu nazwami jakichś makroskopowych obiektów, a elektron jest obiektem
          mikroskopowym i rządzą nim inne reguły.
          Twierdzę, że elektron istnieje obiektywnie i ma jakieś obiektywne reguły
          zachowania. To, że my tworzymy sobie jakieś uproszczone, sprzeczne ze sobą
          teorie, to wina naszego ułomnego sposobu widzenia rzeczywistości. Nie jest to
          wina elektronu.

          > Chodzi tu przeciez tylko o to, ze nie ma tzw. jedynie slusznej
          > rzeczywistosci
          , czyli ze teorie, ktore pozornie sa ze soba
          > sprzeczne, moga byc tak samo prawdziwe.

          Mogą - bo są nieprawdziwe. Każda nasza teoria jest pewnym uproszczeniem i
          technicznie rzecz biorąc, jest nieprawdziwa. Ale _jakaś_ teoria jest prawdziwa -
          może co najwyżej nie dać się jej wyrazić przy pomocy znanych nam pojęć.
          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 16:59
            Zarowno teoria korpuskulowa jak i teoria falowa elektronu sa tak
            samo prawdziwe...
            pl.wikipedia.org/wiki/Elektron
            • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 17:54
              > Zarowno teoria korpuskulowa jak i teoria falowa elektronu sa tak
              > samo prawdziwe...

              Tak. Bo obie są wygodnymi przybliżeniami dla pewnych zastosowań.
              Może dla porównania: Zarówno zdjęcie lotnicze, jak i mapa, są wygodnymi
              przybliżeniami terenu. Ale to nie znaczy że teren jest "jednocześnie zdjęciem
              lotniczym i mapą". Teren nie jest ani tym, ani tym. Tak samo elektron nie jest
              ani falą ani cząstką. Używa się tych pojęć tylko dlatego, że dobrze modelują
              jakieś jego cechy.

              Ale Wikipedia, będąc skierowana do niespecjalistów, jak najbardziej może pisać o
              elektronach że "są jednocześnie falą i cząstką". Nawet jeśli z logicznego punktu
              widzenia nie jest to prawda.
              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 09:50
                Elektron istnieje niezaleznie od tego, czy go sie obserwuje czy nie.
                Obserwacja moze zmieniac niektore jego parametry, ale nie powoluje
                go do istnienia... Chyba, ze jestes wyznawca teorii biskupa
                Berkeleya!
                • grgkh Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:08
                  Elektron nie istnieje obiektywnie. Istnieje informacja, która
                  jest interpretowana "jako" elektron. Gdyby w naszych mózgach
                  zabrakło atrap, pojęć z pogranicza matematyki, których używamy
                  do "wyobrażania" sobie obiektów punktowych lub falowych, to nie
                  pojawiłby się elektron w jednej z tych dwóch interpretacji w naszym
                  obrazie świata.

                  A jaki charakter ma informacja o elektronie? Wyłącznie liczbowy,
                  matematyczno-logiczny. A także pośredni. Jeśli nie istniałoby
                  środowisko, w którym nie dochodziłoby do wymiany informacji, gdyby
                  nie było reguł zmienności (praw fizyki), to pojedyńczy element nie
                  ujawniałby się. Obecność obiektu fizycznego nie ujawnia się nigdy
                  bezpośrednio, ale zawsze poprzez wymianę informacji z innymi
                  elementami. I jest tak, jak to pisze asteroida w przykładzie ze
                  zdjęciem lotniczym i mapą - uproszczona według pewnych reguł
                  interpretacja "powołuje" do istnienia obiekt interpretowany w
                  interpreterze stosujacym jakąś regułę interpretacji (np. falową lub
                  korpuskularną).
                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 11:54
                    Proponuje maly eksperyment, choc uprzedzam, ze moze sie on zle dla
                    ciebie skonczyc. W gniazdku elektrycznym, wedlug ciebie, nie ma nic
                    poza zbiorem informacji, ktora moze byc roznie unterpretowana. To
                    wez dwa nagie druty i wsadz je do tego gniazdka, tylko najpierw
                    spisz testament
                    ...
                • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 14:57
                  > Elektron istnieje niezaleznie od tego, czy go sie obserwuje czy nie.
                  > Obserwacja moze zmieniac niektore jego parametry, ale nie powoluje
                  > go do istnienia... Chyba, ze jestes wyznawca teorii biskupa
                  > Berkeleya!

                  Ja tego nie wiem i nie jestem niczego "wyznawcą".

                  Cały dowcip polega na tym, że nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.
                  Moje teorie dotyczące świata są tak samo dokładne, niezależnie od tego czy
                  elektron "istnieje naprawdę", czy jest złudzeniem wywoływanym przez nielokalne
                  eidolony, czy jest tylko impulsami w gigantycznym matriksie do którego jestem
                  podłączony.
                  Mnie interesują reguły jakie nim rządzą, a nie to "czym on jest". A reguły mogę
                  badać niezależnie od tego, co o nim prywatnie sądzę.
                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 19:08
                    Ograniczasz sie tylko do regul rzadzacych zachowaniem danego
                    obiektu. Ale te reguly sa pochodnymi natury tegoz obiektu. Kamien
                    zachowuje sie przeciez inaczej niz pierze, pierze inaczej niz woda,
                    a woda inaczej niz powietrze...
                    • petrucchio Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 19:25
                      mr_kagan napisała:

                      > Ograniczasz sie tylko do regul rzadzacych zachowaniem danego
                      > obiektu. Ale te reguly sa pochodnymi natury tegoz obiektu. Kamien
                      > zachowuje sie przeciez inaczej niz pierze, pierze inaczej niz woda,
                      > a woda inaczej niz powietrze...

                      I myślisz, że zachowanie kamienia jest pochodną jego natury?
                      Czyli żeby obliczyć trajektorię kamienia wystrzelonego z katapulty,
                      nie wystarczy znać jego masy i ewentualnie kształtu (od którego mogą
                      zależeć właściwości aerodynamiczne), ale trzeba coś wiedzieć o jego
                      "naturze"? Zamierzasz wynaleźć od nowa fizykę Arystotelesa?
                      • llukiz Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 22:52
                        > nie wystarczy znać jego masy i ewentualnie kształtu (od którego mogą
                        > zależeć właściwości aerodynamiczne), ale trzeba coś wiedzieć o jego
                        > "naturze"?

                        chyba że właśnie masę i kształt uważa się za naturę kamienia
                        • petrucchio Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 23:24
                          llukiz napisał:

                          > chyba że właśnie masę i kształt uważa się za naturę kamienia

                          Gdyby tak było, słowo "natura" byłoby tylko zbędnym synonimem "cech
                          fizycznych". Fakt, że np. kawałek marmuru ma masę 1,43 kg, można
                          uznać za jego cechę akcydentalną, ale nie istotową; w przeciwnym
                          razie trzeba by było uznać, że kawałek identycznego marmuru o masie
                          1,42 kg ma inną "naturę".
                          • llukiz Re: Wszechswiat hajo hologram? 20.08.09, 23:46
                            > Gdyby tak było, słowo "natura" byłoby tylko zbędnym synonimem "cech
                            > fizycznych"

                            moim zdaniem tak właśnie jest albo może raczej było kiedyś. Tzn nie tylko
                            synonimem cech fizycznych, ale ogólnie zastępnikiem wszelakich cech. Słysząc
                            słowa, że coś ma taką a nie inną naturę trudno mi się doszukiwać pod tym
                            określeniem jakiś konkretów. Raczej spodziewam bardzo szerokiej rozciągłości
                            cech. Wydaje mi się że "natury rzeczy" używamy gdy nie wiemy o co konkretnie nam
                            chodzi.
                            • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 00:56
                              nie masa i ksztalt decyduja o roznicy w zachowaniu kamienia, pierza
                              i wody, ale przede wszystkim cechy naturalne takie jak gestosc i
                              stan skupienia
                              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:14
                                Sama masa nie, ale jej rozmieszczenie - tak! Silnie ubite pierze
                                zacznie sie zachowywac podobnie jak kamien, a kamien po
                                sproszkowaniu zachowywac sie bedzie podobniej do pierza niz do
                                kamienia...
                                • al-kochol-8 Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:53
                                  profesorowi Pietruszce to trzeba lopata do glowy wkladac
                                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 22.08.09, 21:53
                                    ;)
                          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:12
                            "Natura" to w przypadku czlowieka cos znacznie wiecej niz zespol
                            mierzalnych cech, np. fizycznych czy chemicznych, ale w przypadku
                            kamienia czy pierza ("martwej natury"), to da sie ona latwo
                            zredukowac do owych cech: fizycznych czy chemicznych.
                        • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:10
                          Otoz to - jak juz pisalem: natura kamienia to glownie jego sklad
                          chemiczny i fizyczny (zapytaj sie dobrego geologa)...
                      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:09
                        Natura kamienia to glownie jego ksztalt, objetosc i sposob
                        rozmieszczenia jego masy
                        - stad kamien o masie kilograma
                        zachowuje sie po wystrzeleniu z katapulty inaczej niz pierze o masie
                        kilograma, choc kilogram pierza i kilogram kamienia wazy dokladnie
                        tyle samo na poziomie morza...
                        • petrucchio Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:47
                          mr_kagan napisała:

                          > Natura kamienia to glownie jego ksztalt, objetosc i sposob
                          > rozmieszczenia jego masy


                          Ależ to jest po prostu abstrakcyjny opis matematyczny, traktujący
                          kamień jako obiekt matematyczny
                          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 12:36
                            Model matematyczny kamienia nie jest kamieniem, ale jest zblizony do
                            esencji kamienia. Tyle, ze mozemy tak zmodelowac kamien, ale juz nie
                            gospodarke Polski a tym bardziej zywego czlowieka (po prostu o
                            kamieniu wiemy prawie wszystko, a o gospodarce czy czlowieku
                            praktycznie tyle, co nic)...
                    • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 09:52
                      > Ograniczasz sie tylko do regul rzadzacych zachowaniem danego
                      > obiektu. Ale te reguly sa pochodnymi natury tegoz obiektu. Kamien
                      > zachowuje sie przeciez inaczej niz pierze, pierze inaczej niz woda,
                      > a woda inaczej niz powietrze...

                      Oczywiście że się ograniczam, bo tak naprawdę to jedyne, co mogę zrobić. Jeśli
                      to co obserwujemy jest symulacją wyświetlaną przez matriks uruchomiony na
                      komputerach innej rzeczywistości, która z kolei jest symulowana na komputerach
                      jeszcze innej rzeczywistości, która z kolei...

                      ... to co jest "naturą" obiektów, które obserwuję?
                      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 12:43
                        Czyli, ze jak Lem w Dziennikach Gwiazdowych, zakladasz
                        nieskonczona progresje (regresje?) Kreatorow?

                        Ale u Lema, to te myslace skrzynie prof. Corcorana, sa jednoczesnie
                        posluszne prawom fizyki w 'naszym' swiecie, i generuja prawa fizyki
                        w 'ichnim' swiecie... Pytanie: skad sie biora prawa fizyki nie ma
                        wiec wiekszego sensu, jesli w obie strony mamy nieskonczony szereg
                        swiatow wirtualnych. Gdzie jest wiec ten swiat realny? Chyba go po
                        prostu nie ma, nie bylo i nie bedzie. Ale skad sie to wszystko
                        wzielo, nawet wirtualnie? Hipoteza Boga niczego tu nie wyjasnia,
                        gdyz nie wyjasnia ona kwestii kreacji Boga
                        .
                        • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 14:49
                          > Czyli, ze jak Lem w Dziennikach Gwiazdowych, zakladasz
                          > nieskonczona progresje (regresje?) Kreatorow?


                          Ja niczego nie zakładam. Po prostu stwierdzam, że taka możliwość istnieje. Mogę wymyśleć setki takich hipotez - i wszystkie będą w pełni zgodne z dowolnymi możliwymi do przeprowadzenia obserwacjami. A skoro tak, to dla mnie wszystkie są równie prawdziwe.
                          Mogę oczywiście uznać jedną za lepszą i z misjonarskim zapałem nawracać innych żeby w nią uwierzyli i odrzucili inne: jako niepotrzebne, nieuzasadnione, zbyt skomplikowane albo np. niemoralne. Ale cała ta praca nie posunie niczyjej wiedzy o świecie ani o milimetr do przodu.

                          Za to jeśli skupię się na odkrywaniu reguł, to mogę naszą wiedzę poszerzać bez zwracania uwagi na ideologie i wierzenia.
                          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 15:08
                            Tyle, ze tobie sie moze wydawac, ze odkrywasz reguly, a one moga byc
                            pozorne. Np. zaobserwujesz, ze gdy wzrasta sprzedaz pralek, to
                            wzrasta tez sprzedaz lodowek, i lata starcisz na dochodzeniu, czy to
                            sprzedaz lodowek pobudza sprzedaz pralek, czy tez jest moze
                            odwrotnie. A tymczasem to sa zmienne prawie w 100% od siebie
                            niezalezne, zas zalezne glownie od takich czynnikow jak zmiany w
                            dochodach ludnosci, cenach pralek i lodowek, sklonnosci do
                            konsumpcji, modelu konsumpcji etc.
                            • petrucchio Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 15:54
                              mr_kagan napisała:

                              > A tymczasem to sa zmienne prawie w 100% od siebie
                              > niezalezne

                              Jeśli są skorelowane, to nie są niezależne. Tyle tylko, że nie
                              istnieje między nimi związek przyczynowo-skutkowy, ale odróżnianie
                              takiego związku od zwykłej korelacji to ABC metodologii naukowej.
                              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 16:39
                                Sa niezalezne. Korelacja statystyczna nie oznacza
                                bowiem zaleznosci. Slyszales co na temat spurious correlation?
                                http://en.wikipedia.org/wiki/Spurious_relationship
                                In statistics, a spurious relationship (or, sometimes, spurious
                                correlation or spurious regression) is a mathematical relationship
                                in which two occurrences have no causal connection, yet it may be
                                inferred that they do, due to a certain third, unseen factor
                                (referred to as a "confounding factor" or "lurking variable"). The
                                spurious relationship gives an impression of a worthy link between
                                two groups that is invalid when objectively examined.
                                The misleading correlation between two variables is produced through
                                the operation of a third causal variable. In other words we find a
                                correlation between A and B. So we have three possible relationships:
                                A causes B,
                                B causes A,
                                OR
                                C causes both A and B.
                                The last is a spurious correlation. It is therefore often said
                                that "Correlation does not imply causation".
                                • petrucchio Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 17:19
                                  mr_kagan napisała:

                                  > Sa niezalezne. Korelacja statystyczna nie oznacza
                                  > bowiem zaleznosci. Slyszales co na temat spurious correlation?


                                  > The last is a spurious correlation. It is therefore often said
                                  > that "Correlation does not imply causation".

                                  Nie tylko słyszałem, ale napisałem w skrócie dokładnie to samo, co w
                                  rozwleklejszej formie stwierdza przytoczony przez ciebie cytat. Cóż,
                                  nadal się mylisz. Korelacja to to samo, co zależność
                                  (nie mylić z przyczynowością!), więc zmienne wyraźnie
                                  skorelowane nie mogą być niezależne.
                                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 19:16
                                    Korelacja to nie zaleznosc. Przynajmniej nie zaleznosc w
                                    potocznym znaczeniu tego slowa. W statystyce i ekonomii odroznia sie
                                    wyraznie zaleznosc funkcyjna od korelacji (zaleznosc funkcyjna
                                    zachodzi tylko wtedy, gdy r^2=1).
                                    Zaleznosc, to znaczy ze A zalezy od B, albo B zalezy od A. Jesli A i
                                    B zaleza tylko od C, to nie sa od siebie zalezne. Zachodzi miedzy
                                    nimi nic wiecej jak pozorna korelacja (spurious correlation)...
                                    • petrucchio Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 19:51
                                      mr_kagan napisała:

                                      > Zaleznosc, to znaczy ze A zalezy od B, albo B zalezy od A. Jesli A
                                      > i B zaleza tylko od C, to nie sa od siebie zalezne.

                                      Zależność oznacza tyle, że znajomość wartości A pozwala ci
                                      przewidzieć wartość B dokładniej, niż gdybyś nie znał A (bez wnikania
                                      w związki przyczynowo-skutkowe). Ciągle mylisz zależność z
                                      przyczynowością. Kończę, bo widzę, że idziesz w zaparte i jesteś
                                      organicznie niezdolny do przyznania się do błędu.
                                      • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 20:59
                                        Znow sie mylisz. Wystarczy, ze zmienia sie np. preferencje
                                        konsumentow, i okaze sie, ze np. wzrost dochodow nie prowadzi do
                                        wzrostu zakupu lodowek (bo bp. przyszlo globalne oziebienie i mozna
                                        zarcie trzymac za oknem), ale pralki wciaz beda potrzebne. I co
                                        wtedy? Nie rozumiesz, ze jesli nie znamy natury danego zjawiska,
                                        to bardzo niebezpiecznie jest przewidywac jego rozwoj na podstawie
                                        samych danych numerycznych
                                        ...
                                      • al-kochol-8 profesorze Pietruszka 22.08.09, 01:02
                                        a wiesz pan cos na temat zaleznosci pomiedzy rozmiarem buta
                                        surowkarza a wydajnoscia z wielkiego pieca?
                                        • mr_kagan Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 09:23
                                          ;)
                                        • asteroida2 Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 10:07
                                          Dla ciebie jest to dziwne, bo pewnie posługujesz się potocznym znaczeniem słowa
                                          "zależność". Podczas gdy petrucchio mówi o formalnej definicji:
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Zale%C5%BCno%C5%9B%C4%87_zmiennych_losowych
                                          To trochę tak, jakbyś naśmiewał się z antropologa mówiącego że człowiek należy
                                          do nadrodziny małp człekokształtnych. On ma rację, a ty zdradzasz tylko swoją
                                          ignorancję.
                                          • al-kochol-8 Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 14:11
                                            zdajesz sie nie rozumiec ze bogactwo (wealth) wciaz tworzy sie na
                                            factory floor a nie na gieldzie
                                            • mr_kagan Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 15:00
                                              Gielda nic nie tworzy, gielda to tylko rodzaj kasyna, ktore,
                                              jak kazde kasyno, pochlania srodki na swe wlasne utrzymanie, wiec
                                              gielda, de facto, 'wytwarza' negatywny PKB...
                                          • mr_kagan Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 14:58
                                            Zaleznosc, to znaczy, za A zalezy od B, i nie wystarczy, ze B
                                            poprzedza A: B musi byc przyczyna (chocby czesciowa) A. Metne
                                            filozofowanie jest tu
                                            (jak zreszta w kazdym innym przypadku)
                                            nie
                                            na miejscu.
                                            I czlowiek nie pochodzi od malp czlekoksztaltnych, choc mial z
                                            nimi wspolnego przodka
                                            , wiec dales zly przyklad... Tu jest
                                            roznica jakosciowa
                                            , podobna jak do roznicy miedzy
                                            kalkulatorem, ktory ma z gory wbudowany, niezmienny program, a
                                            komputerem, ktory moze byc z latwoscia przeprogramowany (choc oba
                                            skladaja sie w wiekszosc z dokladnie tych samych czesci,
                                            wyprodukowanych przy uzyciu dokladnie tej samej technologii).
                                            • asteroida2 Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 15:25
                                              Człowiek JEST małpą człekokształtną, tak samo jak JEST ssakiem, a nie "ma
                                              wspólnego przodka ze ssakami". To po prostu kwestia systematyki.
                                              Zależność zmiennych losowych oznacza, że są one skorelowane, a nie że jedna jest
                                              przyczyną drugiej. To kwestia definicji matematycznych.

                                              Tyle mówi oficjalna nauka. To naprawdę żaden wstyd się pomylić. Ale nie umieć
                                              przyznać się do pomyłki i brnąć w nią coraz bardziej, to już jest wstyd.
                                              • al-kochol-8 Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 16:24
                                                nie piernicz, tylko idz do lozka z gorylem.
                                              • mr_kagan Re: profesorze Pietruszka 22.08.09, 21:56
                                                Bzdury piszesz.
                                                1. Czlowiek nie jest malpa, a czlowiekiem.
                                                2. Korelacja nie oznacza zaleznosci.
                                                A o nauce to najmniejszego pojecia nie masz...
                            • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 17:48
                              Jak już napisał petrucchio, odróżnianie zależności pozornych od przyczynowości
                              to podstawa metodologii naukowej. Ja dodam, że badanie "natury rzeczy" nie ma
                              tutaj dokładnie żadnej przewagi nad badaniem tylko reguł. Jeśli dostępne dane
                              pozwalają zidentyfikować zjawisko C w jakiś sposób wywołujące zjawiska A i B, to
                              w obu przypadkach zjawisko to zidentyfikujemy. Jeśli dostępne dane nic o
                              zjawisku C nie mówią - to w obu przypadkach go nie zidentyfikujemy.
                              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 19:21
                                Tyle, ze nawet uzywajac metod matematycznych, a wiec wydawalo by
                                sie, ze scislych, mozna dojsc do 100% blednych wnioskow, jesli nie
                                rozumie sie natury rzeczy. Niestety, obecnie modne sie stalo np.
                                tzw. data mining, ktore odkrywa w olbrzymiej wiekszosci pozorne
                                zwiazki. Jesli matematyk sie bierze za ekonomie, to mamy takie
                                wlasnie mylne wyniki, poniewaz matematyk nie rozumie istoty
                                ekonomii... Zauwaz, ze zaden z tworcow modeli ekonometrycznych nie
                                przewidzial obecnego kryzysu!
                                • asteroida2 Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 20:58
                                  > Tyle, ze nawet uzywajac metod matematycznych, a wiec wydawalo by
                                  > sie, ze scislych, mozna dojsc do 100% blednych wnioskow, jesli nie
                                  > rozumie sie natury rzeczy.

                                  Oczywiście że tak. Warto jednak zauważyć, że nie ma czegoś takiego jak
                                  "rozumienie natury rzeczy". Istnieją ludzie, którym wydaje się że "rozumieją",
                                  podczas gdy w rzeczywistości po prostu wymyślili sobie jedną z tysięcy możliwych
                                  interpretacji i kurczowo się jej trzymają. Od matematycznego podejścia odróżnia
                                  ich to, że gdy matematyk znajdzie nowe dane, to weryfikuje swoje dotychczasowe
                                  teorie i tworzy nowe. A osoba "rozumiejąca naturę rzeczy" zignoruje nowe dane
                                  albo je przekręci, tak żeby pasowały do jego hołubionej "natury".

                                  > Zauwaz, ze zaden z tworcow modeli ekonometrycznych nie
                                  > przewidzial obecnego kryzysu!

                                  To akurat zupełna nieprawda. Istniało co najmniej kilku, którzy przewidzieli. Są
                                  nawet na Youtube są nagrania z ich wypowiedziami. Z tym, że nie jest to zbyt
                                  duże osiągnięcie, bo każdego roku ktoś przewidywał kryzys.
                                  Ale nie ma to nic wspólnego z tym, czy ktoś rozumie czy nie rozumie "natury
                                  rzeczy". Ekonomia zależy od zachowań ludzi, a przewidywać zachowań ludzi, którzy
                                  mają dostęp do twoich przewidywań, się po prostu nie da.
                                  • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 21.08.09, 21:06
                                    1. Oczywiscie, ze mozliwe jest złe zrozumienie, ale to nie znaczy,
                                    ze nie nalezy sie starac zrozumiec...
                                    2. Nikt z liczacych sie ekonomistow nie przwidzial tego kryzysu.
                                    Ekonomia zalezy sporo od ludzi, ale rzadzi sie swymi prawami, tyle,
                                    ze poniewaz prawem ekonomii kapitalistycznej jest jej chroniczna
                                    sklonnosc do kryzysow, to nie jest to prawo mile widziane przez
                                    oficjalna nauke ekonomii... Doszlo nawet do tego, ze ortodoksyjni
                                    ekonomisci zaczeli bredzic o koncu kryzysow...
                              • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 22.08.09, 21:59
                                Jesli nie rozumiesz w jaki sposob A powoduje B, to lepiej jest
                                zalozyc, ze A jest tylko skorelowane z B, a nie ze A powoduje B.
                                Moze byc bowiem tylko tak, ze B nastepuje po A, ale A jest wynikiem
                                C, a B wynikiem D...
          • mr_kagan Re: Wszechswiat hajo hologram? 19.08.09, 17:01
            pl.wikinews.org/wiki/Brytyjscy_naukowcy_zaobserwowali_podzia%C5%82_elektron%C3%B3w
            • al-kochol-8 Udało się zaobserwować podział elektronów? 20.08.09, 01:45
              ale przeciez nie przy pomocy oka, chocby nawet wzmocnionego
              szkielkiem. Gdzie fotka? Naukowcy nie obserwuja zjawisk mikroswiata
              bezposrednio, oni tylko rejestruja jakies efekty uboczne tych
              zjawisk.
              • mr_kagan Re: Udało się zaobserwować podział elektronów? 20.08.09, 09:52
                Fotografia w epoce Photoshop'u nie jest zadnym dowodem. Dowodami sa
                dzis najczesciej dane w komputerze, ktore mozna pokazywac w rozny
                sposob: jako szeregi liczb, wykresy itp.
                • al-kochol-8 Re: Udało się zaobserwować podział elektronów? 20.08.09, 11:10
                  a wiec mamy dowod na zjawisko zwane elektron. tylko Photoshop !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka