Dodaj do ulubionych

lecznie dyslektyka

03.12.03, 12:15
oceniając surowo dyslektyka za jego błedy
szkoła powoduje u takiego ucznia poczucie
mniejszej wartości .

uczneń dyslektyk po kilku latach szkoły nie ma motywacji do uczenia ,
zatem walka psychologa z dysleksją ( kuracja) jest zasadniczo
ukierunkowana na budowaniem jego poczucia wartości ,
tego co zburzyła w nim szkoła .

szkoła powinna zrezygnować z abstrakcyjnego wzorca ucznia -
każdy z nas jest inny i wiekszość ma jakieś predyspozycje
które należy ksztłacić po to byśmy jako naród
stanowili konkurencję i gospodarczą i intelektualną dla
innych krajów .

szkoła powinna motywować do uczenia i skłaniać ucznia
do robienia postepów , a nie powodować u nich
poczucie mniejszej wartości i niechęć do pracy .

kanadyjscy psycholodzy stwierdzili , że 100% społecznstwa
polskiego nadaje się na lecznie szpitalne depresji .
w jakiej mierze szkoła przyczynia się do takiego
stanu psychicznego społeczeństwa ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaśka Re: lecznie dyslektyka IP: *.tp1.net / 80.51.253.* 06.12.03, 23:26
      Szkoda tylko,że przed maturą liczba dyslektyków nagle gwałtownie wzrasta!
      Ciekawe dlaczego???
      • Gość: Dell Re: lecznie dyslektyka IP: *.acn.pl 08.12.03, 06:33
        Tak moją uwagę to także zwraca. Niedługo 100% uczniów będzie miało dysleksję i
        dysgrafię. Może czas zacząć zamykać w Polsce gazety - nie będzie miał kto pisać
        i czytać :-)))) Osobiście znam dwoje PRAWDZIWYCH dyslektyków. Mają elementarne
        problemy z czytaniem (widać, że to nie zgrywy czy lenistwo) i uwaga - nie
        potrafią bez dłuższej chwili zastanowienia lub spojrzenia w dokument zapisać
        swojego własnego imienia i nazwiska. I bardzo na tym cierpią. Klasyczni
        dyslektycy i dysgraficy szkolni to dość często przebiegłe leniuszki lub
        leniuszki z cwanymi rodzicami, którzy umieją załatwić papierek o schorzeniu!
        • unsatisfied6 kto tu jet nieuczciwy 09.12.03, 12:43
          Gość portalu: Dell napisał(a):

          > Tak moją uwagę to także zwraca. Niedługo 100% uczniów będzie miało dysleksję i
          > dysgrafię. Może czas zacząć zamykać w Polsce gazety - nie będzie miał kto
          pisać
          > i czytać :-)))) Osobiście znam dwoje PRAWDZIWYCH dyslektyków. Mają
          elementarne
          > problemy z czytaniem (widać, że to nie zgrywy czy lenistwo) i uwaga - nie
          > potrafią bez dłuższej chwili zastanowienia lub spojrzenia w dokument zapisać
          > swojego własnego imienia i nazwiska. I bardzo na tym cierpią. Klasyczni
          > dyslektycy i dysgraficy szkolni to dość często przebiegłe leniuszki lub
          > leniuszki z cwanymi rodzicami, którzy umieją załatwić papierek o schorzeniu!

          kto tu jest nieuczciwy i powinien ponieść konsekwencję ?

          to nie sprawa uczciwych dyslektyków , a nieuczciwych lub niekompetentnych
          pracowników poradni wydających takie zaświadczenia .
    • anulex Re: lecznie dyslektyka 08.12.03, 10:49
      Jesli chodzi o dyslektykow, to zgadzam sie, ze w Polsce nie sa traktowani w
      odpowiedni sposob (nie wiem jak to wyglada za granica). Zdziwilo mnie tylko
      stwierdzenie, ze wszyscy Polacy nadaja sie na szpitalne leczenie depresji -
      trudno sie z tym zgodzic.
    • triss_merigold6 Re: lecznie dyslektyka 12.12.03, 00:55
      Problem mam specu od dyslektyków. Na przygotowanie do egzaminu wstępnego trafił
      do mnie dyslektyk. Zaświadczenie ma ale podczas wstępnego na studia nie jest
      honorowane, zresztą na studiach też nie (i bardzo słusznie). Chłopak bazgrze
      jak kura pazurem i nie widzi błędów. Mało, że sam je robi to jeszcze nie widzi
      ich w tekście i nie potrafi poprawić - na tym polega jeden z elementów
      egzaminu. Tłumaczę mu, że będzie miał problemy ze zdaniem pisemnego bo: nikt go
      nie rozczyta (prace nieczytelne mają od razu 0 punktów), 2 części egzaminu
      polegają na napisaniu tekstów stosownie do poleceń i oceniana jest całość -
      również poprawność ortograficzna, stylistyczna i gramatyczna.
      Powiedziałam, że do czerwca ma czas żeby nauczyć się pisać poprawnie i
      czytelnie. Może od razu mu zasugerować żeby zdawał gdzie indziej? Nie chcę brać
      kasy bez sensu, etyka zawodowa mi nie pozwala. Nie chcę łebka oszukiwać, jego
      matkę poinformowałam, że szanse ma niewielkie ale nie dotarło.
      Jest szansa, że przez pół roku nauczy się pisać poprawnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka