danut_a
28.02.09, 14:19
Witam dziewczyny, od roku śledzę wasze wypowiedzi. Rok temu
przeszłam laparoskopię, która potwierdziła że mam edno. Brzuch cały
w zrostach aż po wyrostek. Borykałam się ze wszystkimi problemami, o
których tutaj piszecie. Pzreszłam mnóstwo badań poniewż cały czas
mnie coś bolało,kłuło, to kregosłup, to brzuch, to napady duszności
i kołatania serca. Po pół roku od laparoskopii zaczeto mnie leczyć
Zoladexem, poskutkował, CA125 prawie w górnej granicy normy.Dalej
orametril, fatalne samopoczucie i CA poszło w górę. Nie wiem co
dalej, ale wiem na pewno że nasz stan psychiczny w endometriozie
jest fatalny a bóle pojawiające się tu i ówdzie są również na tle
nerwowym. Zadna z Was nie pisze czy przechodzi załamanie nerwowe,
czy sobie z tym wszystkim radzi. Ja w tym wszystkim jestem w o tyle
lepszej sytuacji, że ma dwoje dzieci.