Dodaj do ulubionych

lekka panika

15.04.09, 00:43
z góry przepraszam weteranki wszelkich zabiegów oraz leczenia

jestem zdrowa, mam się dobrze, nie mam dolegliwości, nie mam objawów, mam
dwoje dzieci


poszłam na kontrolne usg, wyszło, że mam torbiel - 10 cm, do usunięcia

czas ucieka.....jeszcze tylko tydzień do zabiegu....

a ja popadam w panikę

cała rodzina widzi mnie bagatelizującą sprawę....ale ktokolwiek bliżej mi się
przygląda, widzi, że nie jestem sobą....

pocieszcie mnie jakoś....
Obserwuj wątek
    • monisia81 Re: lekka panika 15.04.09, 01:04
      Kochana nie bój sie.Jezeli masz jakas kolezanke co przechodzla
      operacje lub zabieg to porozmawiaj z nia.Masz prawo sie
      denerwowac.Ja tez mialam duza torbiel 8-10 cm . Czekanie jest
      najgorsze.Ja na pierwsza operacje poszlam po 2 dniach od
      diagnozy,ale na druga musialam czekac 2 tygodnie i balam sie
      bardzo.Za duzo czlowiek mysli o najgorszym.A nie potrzebnie sie tak
      balam bo bylo-minelo.Pozdrawiam i jak masz jakies pytania to pisz
      napewno kazda z nas pomoze ci.
      • patsik Re: lekka panika 15.04.09, 13:05
        prawdę mówiąc - strasznie mi głupio z powodu mojej paniki...

        Wy macie większe problemy, niż moja nędzna laparoskopia......czy nawet operacja....






        • monisia81 Re: lekka panika 15.04.09, 15:55
          Pierwsza jest zawsze najgorsza i wiem co czujesz czkeajac jak na
          wyrok.Nikt nie licytuje sie kto przezyl wiecej czy mniej
          opercaji,laparoskopii.Moge ci opwiedziec jak po kolei wygladala cala
          ta procedura u mnie.Zaznaczam,ze ja nie mialam laparoskopii tylko
          operacje.Pozdrawiam i sciskam.
          • patsik Re: lekka panika 15.04.09, 22:25
            monisia - toś mnie pocieszyła!
            "pierwsza jest najgorsza"

            ja mam nadzieję, że to będzie pierwsza i ostatnia!!!
            a w ogóle to mam nadzieję, że jutro pójdę na usg i okaże się, że torbiel
            ZNIKNĘŁA - przecież jak nie mam ŻADNYCH objawów, to nie mogę mieć w sobie 10-cm
            "obcego" - to dla mnie kompletnie irracjonalne.....

            Takie pytanie mi się nasuwa:

            jak to jest: idzie się na operację po jakimś usg, tak?
            to skąd potem te niespodzianki, o jakich się tu czyta: "okazało się, że mam
            zrosty" "wycięli mi więcej, niż zamierzali". itp. Czy usg nie wszystko jest w
            stanie wykryć? dopiero podczas operacji "wychodzą różne kwiatki"? a skąd w takim
            razie pewność, że podczas operacji lekarz zauważy wszystko - jeśli u mnie
            zdecyduje się na laparo, zrobi mi "otworek" po lewej stronie - bo tam jest
            torbiel, a za miesiąc okaże się, że mam też "coś" po prawej???
            i kolejne pytanie: skoro usg jednak nie wszystko wykrywa, to jeśli nie miałam (i
            nie mam) żadnych objawów, to kto wie, co tam u mnie w środku faktycznie
            odkryją.............

            tak, boję się

            wszelkie relacje mile widziane - jeśli nie chcecie pisać tu, poproszę na maila
            gazetowego, będę wdzięczna
            • patsik Re: już po strachu :) 22.04.09, 20:33
              mam trzy gustownie zszyte otworki (w tym jeden w pępku)

              oczywiście nie mogło obejść się bez komplikacji: okazało się, że po prawej
              stronie też miałam "przyjaciela" - wodniaka jajowodu, który powodował jego
              całkowitą niedrożność

              szczęśliwie wszystko pousuwali, udało się oszczędzić obydwa jajniki wraz z
              jajowodami

              czuję się świetnie - wczoraj przespałam cały dzień a dziś już nawet byłam w
              przyszpitalnym ogrodzie na krótkim spacerze :)

              przy okazji: polecam warszawski szpital przy ul. Karowej - miło, przytulnie,
              czyściutko, personel idealny :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka