Dodaj do ulubionych

insekty, robactwo,pajaki

31.12.07, 21:08
pytanie na sto procent serio wiec poprosilabym o powazne odpowiedzi
bo ja sie boje takich stworzen.
czy w mexico city sa jakies duze robaki? latajace i chodzace?
podejrzewam ze jak wszedzie poza miastem sporo tego jest. ale jak
jest w miescie? jest to cieply kraj wiec wyobrazam sobie ze pajaki
sa duze?
jakie tam inne insekty sie trafiaja. nie mowie o jakiejs dzungli
tylko o normalnych miejscach w ktorych ludzie mieszkaja.
Obserwuj wątek
    • s.wawelski Re: insekty, robactwo,pajaki 31.12.07, 22:43
      W Mexico City z niczym takim sie nigdy nie spotkalem. W terenach
      zalesionych oczywiscie mozna liczyc na towarzystwo komarow, wezy czy
      skorpionow ale w umiarkowanej ilosci. Pajakow w Meksyku jakos sobie
      nie przypominam za bardzo.

      P.S. Jak postepy w nauce hiszpanskiego? Estas aprendiendo la idioma
      bien?

      S.W.
      • robak.rawback Re: insekty, robactwo,pajaki 01.01.08, 23:54
        dziekuje, dziekuje, jeszcze nie tak bien jakbym chciala. ale
        uwzielam sie i sie ucze codziennie.
        az mi sie wierzyc nie chce ze jeszcze miesiac temu kompletnie nic
        nie wiedzialam na temat tego jezyka.
        w piatek pobilam swoj rekord bo spedzilam nad espaniolem osiem
        godzin i to z przyjemnoscia.

        podejrzewam ze nie zwrociles uwagi na pajaki, bo sie ich nie boisz
        to i nie wypatrujesz specjalnie ha ha
      • titta Re: insekty, robactwo,pajaki 02.01.08, 13:57
        W Mexico City za duzo robactwa nie ma (choc karaluchy pewnie tak) ale poza jest
        sporo. Szczegolnie pajakow. Ja sie ich teoretycznie nie boje ale
        nienajprzyjemniej chodzi sie po lesie, w ktorym sa dziesiatki sieci z
        lokatorami przekraczajacymi spotykane w Europie gabaryty. Bez paniki (podobno
        jadowite sa tylko czarne wdowy - a te wystepuja glownie na polnocy) ale jak sie
        ma fobie, to lepiej sie po krzakach nie platac i nie opierac o drzewa.
        Karaluchow nie widzialam, choc sa, przy granicy z Gwatemala takze latajace. Poza
        tym cala masa roznych dziwolagow. Jednak, zeby uspokoic, musze dodac, ze ja
        jestem biologiem i czynnie tego robactwa szukalam: towarzyszacy mi Meksykanin
        mial oczy jak spodki i twierdzil, ze nigdy tego wczesnniej nie widzial.
        Najlepiej sie po prostu nie przejmowac.
    • piotrullo Re: insekty, robactwo,pajaki 07.01.08, 16:32
      warto też wziąć chusteczkę i flakonik parfumy, niektórzy meksykanie
      mogą być spoceni :))
    • yskyerka Re: insekty, robactwo,pajaki 09.01.08, 00:29
      Komarów mnóstwo (ale one mnie wyjątkowo lubią) i jeden mały
      skorpionik na ścianie w pokoju hotelowym. Przez trzy tygodnie pobytu
      w różnych rejonach Meksyku jakoś inne stworzenie nie rzucały mi się
      na tyle w oczy, żebym teraz o nich pamiętała, więc chyba nie jest
      tak źle.
      • chinski.smok a i owszem 11.01.08, 16:43
        Nie wiem, gdzie dokładnie będziesz, ale na Jukatanie zaliczyłam
        spotkanie oko w oko wczesnym rankiem pod prysznicem ze... skorpionem.
        W hotelu.


        Na tymże Jukatanie spędziliśmy upojną noc na zewnatrz, bo do pokoju
        wlazl nieprawdopodobnych rozmiarów pająk wlochaty i nie moglismy go
        znaleźc - nikt nie odważył się tam nocować.

        noce są tam krótkie i ciepłe :)
        • koziorozka komary 13.01.08, 17:43
          dużo tych komarów?
          Wybieram się za chwilę w trasę od Mexico City do Cancun i nie wiem czy jakiś
          aerozol na tych krwiopijców brać?
        • robak.rawback Re: a i owszem 13.01.08, 22:49
          o rany, wykonczylam sie po przeczytaniu tego.
          - ja raczej planuje mexico city glownie. myslalam zeby sobie
          pojechac na pare tygodni, no i ewentualnie moze jakies turystycznie
          ciekawe miejsca, ruiny etc ale nie wiem jescze gdzie - ale glownie
          na poczatek mexico city.

          a jak jest z siadaniem na kibelek, bo jak kojarze to w indiach i
          australii wskazane jest najpier obejrzenie co sie kryje pod spodem
          zeby pozniej cos nagle nie wskoczylo na dupsko.


          chinski.smok napisała:

          > Nie wiem, gdzie dokładnie będziesz, ale na Jukatanie zaliczyłam
          > spotkanie oko w oko wczesnym rankiem pod prysznicem ze...
          skorpionem.
          > W hotelu.
          >
          >
          > Na tymże Jukatanie spędziliśmy upojną noc na zewnatrz, bo do
          pokoju
          > wlazl nieprawdopodobnych rozmiarów pająk wlochaty i nie moglismy
          go
          > znaleźc - nikt nie odważył się tam nocować.
          >
          > noce są tam krótkie i ciepłe :)
          >
          • yganka Re: a i owszem 18.01.08, 00:06
            hola, hola... spędziłam całe 4 tygodnie w zeszłym roku w bardzo
            różnych częściach Mexico. nie spotkałam żadnych podejrzanych typów
            poza PLUSKWAMI, które mnie dotkliwie pokąsały w jakimś tanim hotelu
            w stolicy. ale jestem trochę uczulona na takie rzeczy, więc
            skorzystałam z FARMACII, pan dał maść i przeszło po 3 dniach.
            pluskwy mogą być wszędzie.
            • arekch77 Re: a i owszem 18.01.08, 10:56
              Ja zaliczyłem spotkania z dwoma wielkimi, włochatymi pająkami
              (Oaxaca i Huatulco) oraz równie wielkim skorpionem, który znajdował
              się pod łóżkiem w wynajętym domu w Acapulco. Meksykanie stwierdzili
              że to nie skorpion tylo "alacran", w każdym razie równie
              nieprzyjemny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka