Gość: Szatanica
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
20.01.10, 14:49
Hej,
taka smutna refleksja na temat pracy instruktorów...
Czekając na zajęcia obserwuję instruktorkę, która prowadzi TBC
(niejaka Danusia). Instruktorka praktycznie nie ćwiczy z grupą -
zrobi ze dwa powtórzenia i koniec, nawet nie wysili się, by liczyć
powtórzenia. Przechadza się po sali. Połowa grupy ćwiczy, druga
połowa nie. Ci, co ćwiczą robią masę podstawowych błędów
technicznych. Nikt nie koryguje ich błędów... Zastanawiam się za co
płacą tej pani? Nie dość, że w całym klubie panuje ogólny syf i brud
to jeszcze kadra niekompetenta :(