Dodaj do ulubionych

JEJKU, GDZIE JEST JOGGER????

IP: *.chello.pl 25.02.02, 22:36
Zauważyłyście, że od kilku dni nie odpowiada na żadne pytania. Chory, zakochał
się, czy gdzieś wyjechał??? Ale tak bez uprzedzenia??? Przeciez On ma tu swoje
obowiązki !!! My tu bez niego zginiemy, przynajmniej ja.
Wzywam Joggera do powrotu do swoich obowiązków !!! Kochani, poszukajmy Go.
Obserwuj wątek
    • Gość: masia Re: JEJKU, GDZIE JEST JOGGER???? IP: *.tele2.pl 26.02.02, 07:01
      MAsz rację JOlu bez Joggera tak jakoś tu niepewnie:))
      Mam nadzieję że szybko wróci i wszystko u niego OK Pozdrawiam Wszystkich
      gubiących zbędne kilogramy tak jak ja:))
      • silie Re: JEJKU, GDZIE JEST JOGGER???? 26.02.02, 09:21
        W niedzielę wieczorem myślałam , że miał "ciężki" weekend; czytaj: imprezował,
        i odezwie się w poniedziałek z rana, z pracy.
        Ale dziś już wtorek!!!
        Tak bez uprzedzenia...:)Jogger, jesteś INSTYTUCJĄ na forum, wszystkie instytucje
        wywieszają karteczki kiedy są zamknięte...:))))

        A poważnie: czekamy z niecierpliwością na Twój powrót!
        pzdr.
    • Gość: Jacek Re: JEJKU, GDZIE JEST JOGGER???? IP: 213.77.91.* 26.02.02, 09:28
      Chlopak musi kiedys cwiczyc przeciez. Nie poprawi sie definicji od klikania,
      nie?
      • jogger Re: JEJKU, GDZIE JEST JOGGER???? 26.02.02, 09:54
        No tak, wystarczy, żeby jakiś ptaszek przysiadł na chwilę (no, może dłuższą
        chwilę) na druciku do internetu, i już o tym głośno:) a przecież idzie wiosna,
        i co to będzie, jak taki np. bocian usiądzie na kabelku? ani chybi urwie:)... A
        poważnie, czy też macie wrażenie, że nasz portal coś kuśtyka ostatnio? w
        zeszłym tygodniu kilka postów wpisało mi się dwukrotnie w odstępie kilku godzin.
        • Gość: Jola Re: JEJKU, GDZIE JEST JOGGER???? IP: *.chello.pl 26.02.02, 11:52
          To prawda Jogger, a przecież zbliża się wiosna i trzeba pomysleć o swoich
          kształtach. Myślę, że jak zaświeci słońce to wszyscy, przede wszystkim płeć
          piękna, rzucą się na różne cudowne diety.
          Ja do tej pory schudłam (dzięki Meridii i diecie Montignaca) 9 kg. i na tym
          skoczyłam. Nie wiem co się dzieje z apetytem - w ogóle go nie mam. Pozdrawiam

          PS. Jogger, dobrze że już jesteś.
          • Gość: silie Re: do Joli! IP: 195.205.68.* 26.02.02, 12:22
            Gratuluję zgubienia 9kg!
            Ja też stosuję Meridię; w 8 dni schudłam 3,5 kg.Apetytu też nie mam, ale to na
            pewno zasługa Meridii.Jestem na diecie Atkinsa; jeśli możesz, napisz jak
            dokładnie wygląda dieta Mpntignaca? Będę wdzięczna:))) Zamierzam całkowicie po
            schudnięciu przerzucić się na Atkinsa, ale wciąż szukam.
            Dziękuję z góry i pozdrawiam!
            • Gość: Jola Re: do Sille IP: *.chello.pl 26.02.02, 14:33
              Droga Sille, równiez gratuluję zgubionych kg. Musisz jednka uważać aby
              niezatracić apetytu. Meridie trzeba brać przez min. 3 miesiące, krótsza
              kuracja nie przynisie rezultatów tzn. kilogramy powrócą. Nie wiem ile chcesz
              zrzucić, ale musisz sobie to rozplanować. Trzy misiące są potrzebne do tego aby
              przestawić mózg i ciało na nowy sposób odżywiania. Nie wiem za duz o o diecie
              Atkinsa, ale Jogger kiedys napisał, że Montignac jesty dlatego bardziej
              popularny, ponieważ jego książka jest bardziej dostępna. Z kolei przeczytałam
              gdzieś, że Montignac jest bradziej unowocześniony, ponieważ Atkins opracowując
              dietę w latch 60-70 nie wiedział, że nie wszystkie węglowodany i owoce są
              niekorzytsne dla odchudzającyh, Montignac zbadał to i stwierdził, że część z
              nich można jeść. Taka jest różnica między dietami. Myślę, że jest to ważna
              wiadomość, ponieważ trudno jest życ zupełnie bez węglowodanów, a bez owoców to
              juz niemożliwe.
              • Gość: silie Re: do Joli IP: 195.205.68.* 26.02.02, 15:36
                Tak, wiem, że Meridię trzebz brać trzy miesiące min.
                Ja niestety mam do zrzucenia "trochę" więcej niż Ty; zostało mi jeszcze 27 kg
                do zwalczenia:)))
                Ale będę dzielna.
                Czy mogłabyś chociaż wyliczyć mi węglowodany dopuszczane przez Montignaca?
                Na Atkinsie idzie mi nieźle; też słyszałam o tym , że przeprowadzono nowsze
                badania dot.węglowodanów, ale moja książka to aktualne dość wydanie.Już nie
                wiem sama.
                W każdym razie jak bys mogła, będę wdzięczna.
                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka