Dodaj do ulubionych

weganizm i wegetarianizm

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 09:22
Joggerku - to ja, Twoje wierna fanka. Chcialabym spytać Cię co sądzisz o diecie
laktoovowegetariańskiej, stricte wegetariańskiej i wegańskiej. Czy da się wyżyć
tylko na warzywkach? Ja stosuję tę pierwszą, ale jedząc jajka mam wyrzuty
sumienia. Ponadto - co to jet ketoza i na czym polega dieta, którą Ty stosujesz?
Acha, jeszcze jedno. Pytanko o akupunkturę. W ten sposób rzuciłam palenie, choć
wcześniej prubowałam tysiące razy samodzielnie pozbyć się tego nałogu. Wobec
sukcesu sprubowałam akup. na apetyt.Ale na zmniejszenie apetytu to nie
zadzialało. Czemu? Może wiesz coś na temat niekonwencjonalnych metod
ograniczania apetytu i uchylisz rąbka tajemnicy. I już ostatnie. W czym jest
żelazo (oprócz mięsa i ryb) i czy to prawda że w suszonym tymianku jest go
bardzo dużo?
Pozdrawiam i dziękuję.
Nika
Obserwuj wątek
    • jogger Re: weganizm i wegetarianizm 22.04.02, 13:35
      Gość portalu: nika10 napisał(a):

      > Joggerku - to ja, Twoje wierna fanka. Chcialabym spytać Cię co sądzisz o diecie
      >
      > laktoovowegetariańskiej, stricte wegetariańskiej i wegańskiej. Czy da się wyżyć
      >
      > tylko na warzywkach? Ja stosuję tę pierwszą, ale jedząc jajka mam wyrzuty
      > sumienia.

      Miliony Azjatów tak żyją i jakoś się mnożą :-) Ale poważnie, ze względu na
      środowisko przyrodnicze korzystne rolniczo ludzie, którzy osiedlili się w Azji,
      przeszli właśnie na żywność roślinną. Kilkadziesiąt tysięcy lat takiego
      odżywiania spowodowało, że są niżsi od tzw. genotypu. (Japończycy, odkąd zaczęli
      jeść więcej mięsa pod wpływem cywilizacji zachodniej po II wojnie, są obecnie o
      wiele wyżsi i mają znacznie wyższy IQ niż 50 lat temu). Człowiek w warunkach
      absolutnie naturalnych odżywiał się (i odżywia - vide nieliczne plemiona żyjące w
      epoce kamiennej) głównie białkiem (ok. 80% zawartości w diecie). Nie było to
      jednak w głównej mierze mięso, a np. larwy, pędraki, mrówcze jaja itp przysmaki.
      Przy przejściu od wędrownego do osiadłego trybu życia źródłem białka stały się
      udomowione zwierzęta. W Azji było to nieekonomiczne ze względu na b. duży
      przyrost naturalny (korzystne środowisko), więc ryż stał się podstawą żywienia
      (bydło konsumpcyjne byłoby konkurencją dla ludzi). Oczywiście, każdemu systemowi
      potrzebna jest jakaś podpora ideologiczna, i stąd ideologie typu buddyjskiego,
      skądinąd b. sympatyczne, stały się podporą systemu opartego na zatrudnianiu
      większości społeczeństwa przy mało efektywnej pracy rolniczej (nieużywanie
      przemocy, nagroda w przyszłym życiu etc. - dziwnie znajome tezy :-) ). Obecna
      ekspansja tych idei (oraz zupełnie innych) wiąże się z większym skomplikowaniem
      życia niż kiedykolwiek wcześniej w dziejach człowieka i - co za tym idzie -
      poszukiwaniem prostych remediów dla uzyskania spokoju wewnętrznego. I tak oto
      antropologia może próbować ulżyć Ci w Twoich wyrzutach sumienia.




      > Ponadto - co to jet ketoza i na czym polega dieta, którą Ty stosujesz
      > ?

      Generalnie jest to lipoliza/ketoza. Lipoliza to proces spalania tłuszczu. Efektem
      tego spalania są tzw. ciała ketonowe. Dla organizmu najbardziej wydajnym źródłem
      energii są węglowodany. Przy prawie kompletnym ich braku w pożywieniu (do 20g
      dziennie) organizm zaczyna zużywać inensywnie tłuszcz dla podtrzymania procesów
      energetycznych. Zwiększone spalanie tłuszczu powoduje wzrost poziomu we krwi tzw.
      ciał ketonowych - produktów tego spalania. Jest to ketoza. U cukrzyków nie
      kontrolujących cukrzycy, organizm nie może spożytkować glukozy dostarczonej z
      pożywieniem, i również wchodzi w stan ketozy - ale jest to stan chorobowy
      (kwasica ketonowa), gdy jest wysoki poziom i glukozy, i ketonów. Cukrzycę typu II
      (niezależną insulinowo) można opanować właśnie dietą niskowęglowodanową.

      > Acha, jeszcze jedno. Pytanko o akupunkturę. W ten sposób rzuciłam palenie, choć
      >
      > wcześniej prubowałam tysiące razy samodzielnie pozbyć się tego nałogu. Wobec
      > sukcesu sprubowałam akup. na apetyt.Ale na zmniejszenie apetytu to nie
      > zadzialało. Czemu? Może wiesz coś na temat niekonwencjonalnych metod
      > ograniczania apetytu i uchylisz rąbka tajemnicy.

      Niestety, dieta wegetariańska jest z natury wysokowęglowodanowa i powoduje
      wahania poziomu glukozy we krwi, prowadzące do silnego uczucia głodu. Zapoznaj
      się z metodą Montignaca minimalizacji współczynnika glikemicznego w Twoich
      posiłkach.


      I już ostatnie. W czym jest
      > żelazo (oprócz mięsa i ryb) i czy to prawda że w suszonym tymianku jest go
      > bardzo dużo?

      Najwięcej żelaza roślinnego jest chyba w natce pietruszki. W tymianku również,
      ale właśnie sprawdziłem, że jest przyswajalne tylko z wit. C. Np. herbatkę
      tymiankową trzeba pić z cytryną. Generalnie są kłopoty z przyswajaniem żelaza
      pochodzenia roślinnego (tzw. niehemowego). Żelazo zawarte w mięsie jest żelazem
      hemowym, takim, jak nasze własne, niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka