tai chi

27.08.01, 08:19
co myślicie o tai chi? czy jest tu ktoś kto ćwiczy tai chi?
prosze o jakieś wskazówki co do tego rodzaju ćwiczeń.
    • Gość: M Re: tai chi IP: *.osi.gda.pl 27.08.01, 17:24
      Tai chi to sztuka walki - wbrew pozorom. Jako osoba aktywnie zajmująca się tego
      typu sportami mogę je gorąco polecić. Jest to doskonały sposób na stres oraz
      panowanie nad reakcjami własnego ciała. Pozdrawiam M.
    • Gość: Gaga Re: tai chi IP: *.*.*.* 30.08.01, 09:02
      kujta napisał(a):

      > co myślicie o tai chi? czy jest tu ktoś kto ćwiczy tai chi?
      > prosze o jakieś wskazówki co do tego rodzaju ćwiczeń.


      Ćwiczę tai chi pół roku i myślę , że wskazówki co do sposobu ćwiczeń powinien
      jednak udzielać instruktor, przynajmniej w początkowym okresie tj. w pierwszych 5-
      8 latach. Dlatego najlepiej poszukać stowarzyszenie prowadzące zajęcia z tego
      typu sztuk. W internecie istnieje kilka adresów wystarczy wpisać "tai chi",
      stowarzyszenie do którego należę ma swoją stronę pod adresem http://www.nanbei.pl/
      tam też znaleźć można garść informacji na temat wschodnich sztuk walki, w tym i
      o tai chi.

    • Gość: Kameleon Re: tai chi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:17
      Dla mnie to raczej ma mało wspólnego z dynamicznym uprawianiem sportu. Byłam,
      co prawda tylko na jednych zajęciach tai-chi, ale chyba już więcej nie pójdę -
      nudne jak spaghetti w sosie bolońskim, a na dodatek ani kropli potu na czole.
      Bardziej to chyba działa na psychikę, bo wydatek energetyczny jest raczej
      niewielki (no chyba, że ktoś ma mało rozwinięte mięśnie nóg - wówczas może się
      trochę pomęczy...).Dla mnie to zbyt spokojne...
    • Gość: Kameleon Re: tai chi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:18
      Dla mnie to raczej ma mało wspólnego z dynamicznym uprawianiem sportu. Byłam,
      co prawda tylko na jednych zajęciach tai-chi, ale chyba już więcej nie pójdę -
      nudne jak spaghetti w sosie bolońskim, a na dodatek ani kropli potu na czole.
      Bardziej to chyba działa na psychikę, bo wydatek energetyczny jest raczej
      niewielki (no chyba, że ktoś ma mało rozwinięte mięśnie nóg - wówczas może się
      trochę pomęczy...).Dla mnie to zbyt spokojne...
Pełna wersja