Gość: szawa
IP: *.chomiczowka.net.pl
06.05.05, 12:25
Nie moge znalezc tematu o plywaniu,wiec pisze tutaj.Mam pytanie-od dlugiego
czasu (mam 27 lat) probuje nauczyc sie plywac,chodzilam juz na pare
kursow.Niestety nie bardzo mi to wychodzi.Na kursie do pewnego momentu robie
wszystko idealnie-cwiczenia na poszczegolne skladowe (nogi,rece,oddychanie
pod woda..), gdy trzeba wszystko polaczyc - wszystko sie rozsypuje,czuje ze
jestem cala sztywna i nic nie moge na to poradzic.Jako dziecko co prawda
topilam sie raz w basenie.Jednak nie boje sie wody,lubie baseny,jeziora itd,
mysl o sobie plywajacej jest dla mnei przyjemna i bardzo bardzo chcialabym w
koncu nauczyc sie !!!!!!
Moze macie jakas rade-powinnam raz w tygodniu nie na sile, czesciej, czy
odpuscic i np w wakacje wyjechac nad wode i dzien w dzien az do przelamania?
Goraco prosze o rade!!!!