IP: *.chomiczowka.net.pl 06.05.05, 12:25
Nie moge znalezc tematu o plywaniu,wiec pisze tutaj.Mam pytanie-od dlugiego
czasu (mam 27 lat) probuje nauczyc sie plywac,chodzilam juz na pare
kursow.Niestety nie bardzo mi to wychodzi.Na kursie do pewnego momentu robie
wszystko idealnie-cwiczenia na poszczegolne skladowe (nogi,rece,oddychanie
pod woda..), gdy trzeba wszystko polaczyc - wszystko sie rozsypuje,czuje ze
jestem cala sztywna i nic nie moge na to poradzic.Jako dziecko co prawda
topilam sie raz w basenie.Jednak nie boje sie wody,lubie baseny,jeziora itd,
mysl o sobie plywajacej jest dla mnei przyjemna i bardzo bardzo chcialabym w
koncu nauczyc sie !!!!!!
Moze macie jakas rade-powinnam raz w tygodniu nie na sile, czesciej, czy
odpuscic i np w wakacje wyjechac nad wode i dzien w dzien az do przelamania?
Goraco prosze o rade!!!!
Obserwuj wątek
    • zielona_cytrynka Re: plywanie 06.05.05, 14:15
      W/g mnie to masz problem z koordynacją poprostu. Zapisz się na jakiś taniec
      albo ostatecznie na zwykły areobic, poprawisz koordynację i pływanie samo
      wyjdzie :) Powodzenia
    • Gość: Jacek Re: plywanie IP: 205.206.127.* 06.05.05, 15:54
      Z twojego opisu to chyba te kursy nie za bardzo. Pozycz sobie jakies dobre
      video o nauce plywania, polecam tez ksiazki, ktore ze zrozumieniem podchodza do
      tematu.
      Jacek
    • joanna.c Re: plywanie 06.05.05, 17:25
      Witaj.
      Nie zniechęcaj się! Ja mam 41 lat. Rok temu w maju zaczęłam uczyć się
      pływać "od zera". Dwa razy pod rząd chodziłam na kurs dla początkujących czyli
      ok. 4 miesiące 2 razy w tygodniu], bo nie czułam się na siłach przejść juz do
      grupy co "trochę pływa".Po tych dwóch kursach przeszłam już na tory.
      Systematycznie chodziłam co tydzień sobota i niedziela na 45 minut [oprócz 2
      miesięcy wakacji]. I dziś pływam kraulem i stylem grzbietowym. Zabka na razie
      mi nie wychodzi.
      Faktycznie, byc może pomaga jakis areobic, ja chodzę parę lat na areobic,
      pilates itd. Ale ze mną sa osoby, które w ogóle nic nie ćwiczą, i radzą sobie z
      pływaniem jeszcze lepiej:)
      Grunt to, żeby się nie załamywać, mieć dobrego instruktora, rozluźnić się w
      wodzie.
      Pomysł,żeby samemu uczyć się w jeziorze uważam za zły [ale nie jestem
      specjalistką]. Z rozmów z trenerem wiem,że ktoś, kto się sam uczy na rzece,
      jeziorze itd wykonuje błędy, które potem trudno jest wyeliminować. A podczas
      kursu dobry trener zwraca uwagę na popełniane błędy itd.A pozatym to jest
      niebezpieczne:)Na basenie chociaz jest ratownik:)))))
      Czasmi szukam stron w Internecie o pływaniu, np.:
      www.galileusz.pl/~albinos/woda/style.html
      www.galileusz.pl/~albinos/woda/free.html
      www.wopr.plocman.pl/wiedza/kraul.htm
      www.fizjoterapia.com/student/plywanie_stylem_grzbietowym.htm
      www.lifesaving.livenet.pl/readarticle.php?article_id=23
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Na pewno się nauczysz!!! Ja na początku
      myslałam,ze to w ogóle nie jest mozliwe-koordynacja ruchów rąk, nóg i jeszce na
      dodatek oddechu. Ale to przychodzi z zcasem, naprawdę!!!
      Joanna
      • Gość: nowy Re: plywanie IP: *.chomiczowka.net.pl 06.05.05, 20:54
        dziekuje bardzo!!!
        naprawde jestem bardzo wdzieczna za Twoja odpowiedz.a stronki sa fantastyczne!
        mysle ze w koncu poplyne bezstresowo :))
        pozdrawiam!
        • Gość: Jacek Re: plywanie IP: *.abhsia.telus.net 08.05.05, 06:33
          Super, ze masz taki duzy zapal! Pamietaj ze plywanie to jest b. techniczny
          sport! Powodzenia. Napisz za pare tyg..
          Jacek
        • jogger Re: plywanie 11.05.05, 19:31
          Spróbuj zacząć od swobodnego bezwysiłkowego utrzymywania się na wodzie - po
          prostu wyciągasz się na płasko i leżysz w wodzie na plecach :-) najwyżej
          wykonujesz niewielkie nożycowe ruchy nogami góra-dół, ręce wzdłuż ciała; gdy
          się oswoisz z tą sytuacją, dokładasz ręce: powoli przenosisz je jednocześnie
          tuż pod powierzchnią wody za głowę i tą samą drogą również powoli powracasz
          nimi do boków, zagarniając wodę dłońmi.
    • Gość: ania Re: plywanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.05, 20:04
      Ja nauczyłam sie pływac w wieku 26 lat. Zajelo mi to 2 miesiące, a muszę
      przyznać, że wydawało mi sie ze jestem juz niewyuczalna w tym temacie.
      Dlatego patrzac na mój przypadek, jestem pewna, że każdy moze sie nauczyc
      plywać.
      Ja praktycznie nie umiałam ruchu nóg w żabce, a własnie tego stylu sie uczyłam.
      Chodzilam na naukę 2x w tygodniu, własnie przez 2 m-ce. Po tym czasie byłam w
      stanie przepłynąc niemal bez przerwy 40 długoci basenu (1km).
      Nauka polegała przede wszystkim na kolejnym doskonaleniu: ruchów nóg, ruchów
      rąk i oddychaniu.
      Nauka oddychania - stojąc na basenie przy scianie, rytmiczne chowanie glowy pod
      wodę i tam wydychanie powietrza, takie jakby przysiady.Wyprost nóg - wdech,
      przysiad pod wodą - wydech. Ważne by wykonywac to rytmicznie - tak jak to sie
      robi pozniej plynąc.
      Nauka ruchów nóg - ręce na desce, próba płynięcia "samymi nogami". Bardzo
      skuteczne!!! ja na poczatku prawie nie ruszalam sie z miejsca. Trzeba wykonywac
      to cwiczenie do skutku. Robilam bardzo małe postepy, ale za kazdym razem
      przepłynelam kawalek dalej, az ktoregos dnia przeplynelam cała długośc basenu.
      Nauka ruchów rąk - podobnie j/w tylko deska miedzy kolanami, poruszac się
      nalezy za pomoca samych rąk.
      A pózniej wszystkie elementy naraz - nogi, ręce, oddychanie - juz bez deseczki.

      Od tamtej pory bez zadnych problemów przepływam w ciagu godziny 60-70 długosci
      basenu (ok. 1,5km)
      Naprawdę, wszystko jest mozliwe!!!!! Powodzenia!
      • podtenadres Re: plywanie 10.05.05, 01:53
        a te 2 razy w tygodniu to byly lekcje w grupie-taki typowy kurs? czy lekcje w
        pojedynke? jesli chodzi o efektywnosc nauki w wieku doroslym to chyba warto
        zainwestowac w lekcje indywidualne,prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka