Gość: Elvis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 22:14 Poszukuje pieknej i zadbaniej.Ciekawe ile się takich znajdzie, bo mam wrażenie że niewiele... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
troll16 Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! 05.02.04, 22:37 Gość portalu: Elvis napisał(a): > Poszukuje pieknej i zadbaniej.Ciekawe ile się takich znajdzie, bo mam wrażenie > że niewiele... a madrej i inteligentnej to juz nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
drakulina Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! 05.02.04, 22:40 troll16 napisała: > Gość portalu: Elvis napisał(a): > > > Poszukuje pieknej i zadbaniej.Ciekawe ile się takich znajdzie, bo mam > wrażenie > > że niewiele... No tutaj juz sobie podciales skrzydla. Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! 06.02.04, 01:32 A ten znowu popierduje o ZADBANEJ i PIEKNEJ... Dziecko drogie, tornister na jutro juz spakowany? Sisiu zrobione? No to lozeczka! Wiesz kiedy juz byla dobranocka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 01:39 Jak to jest, że każdy za - przeproszeniem - dupek ma czelność "poszukiwać" księżniczki z bajki, podczas gdy sam sobą nic nie reprezentuje? Niedobrze się robi. Polskie kobiety, ci faceci nie są warci Wam (nam) stóp całować. To powszechna opinia, nie moja (gwoli wyjaśnienia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 01:41 I jeszcze ten nick - Elvis, świadczący o megalomanii. Nie wiadomo czy śmać się, czy płakać. Raczej śmiać!:) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly No to juz po Tobie Obiekt... 06.02.04, 01:53 Napisała "dupek". Brzydkie slowko. Zaraz znajda sie purysci, z blotem zmieszaja... Przeszedlem juz przez to. Jak chcesz to potowarzysze Ci w nieuchronnych cierpieniach wywolanej ogolna histeria i ponizania Cie na forum. Poza tym jak zdrwko Obiekt? Milo Cie znow czytac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt Re: No to juz po Tobie Obiekt... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 17:49 Dzięki quickly, ale jakoś mało mnie obchodzą komentarze mojej osoby, jakie mogą się tu pojawić/już się pojawiły. Dam sobie radę sama, jak zwykle, jeżeli ktoś mi "nawrzuca" (as if I cared) :) Co do zdrówka, to jako tako, ale weź poprawkę na to, że w Polsce luty to miesiąc 'kryzysowy', co nawet na tym forum "widać, słychać i czuć". Odpowiedz Link Zgłoś
apf Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! 06.02.04, 06:56 No właśnie, każdy człowiek chce być szczęśliwy i nie jest to czelność, nawet nie prawo, ale naturalne pragnienie. Człowiek karmiony kulturą masową, która kreuje lalkę barbi jako ideał kobiety takiej kobiety właśnie pożąda i pragnie. Ponieważ posuwasz się w daleko w insynuacje, domniemując, że autor, notabene wiecznie żywy elvis, nic sobą nie reprezentuje, by następnie prezentować głupawe feministyczno-katolickie poglądy to miałem nawet ochotę złośliwie skomentować twoją osobę, tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 17:44 Nie posuwam się ani daleko, ani blisko w insynuacje, gdyż autor sam pisze, że jest bezrobotnym absolwentem. Zresztą sam stwierdza "pewnie takiej nie znajdę". I ma rację. Nie znajdzie. Proszę bardzo komentuj moją osobę do woli, w końcu forum po to jest. Komentuj również moje "głupawe feministyczno-katolickie poglądy". Ja jednak nie będę komentować ani Ciebie, ani Twoich szowinistycznych, jednokierunkowych, seksistowskich wypowiedzi, bo po co? Btw znowu masz kryzys, ja może też, więc lepiej darujmy sobie te przepychanki. Odpowiedz Link Zgłoś
apf nie mam, nie miałem krizi...su 08.02.04, 13:26 Znowu wmawiasz mi, że mam krizis, a ja wcale nie miałem i nie mam krizi :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baa Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 10:41 Zadbana ,piekna a na dodatek inteligentna. jestem i co z tego???Wlasnie, nic.Boicie sie, wstydzicie takich kobiet! Bo chyba najlepiej byloby miec taka przecietna kure domowa,a na boku piekna babeczke dla rozrywki!! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! 11.02.04, 01:05 Obiekt jak zawsze cięta:) I znowu zaiskrzyło na starym froncie:))) Obiekt nawet jak kogoś walisz po głowie to trudno nie być rozbawionym z jakim przekonaniem to robisz. Muszę przyznać, że Twoje zaangażowanie sprawia, że trudno się na Ciebie obrazić. Może Elvis dobrał nick na zasadzie lekkiego przypadku co mu wpadło do głowy, a post był efektem jakiegoś spostrzeżenia wynikającego z rzadkiego nałożenia się więcej niż jednego przypadku jakiego unika? Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PIĘKNA Tu PIĘKNA i ZADBANA IP: 213.77.38.* 11.02.04, 12:05 Nikt sie nie wychylał z odpowiedzią, a że jestem przekorna to zrobię to pierwsza. Jestem piękna i zadbana. Mało tego: posiadam wszystkie inne atuty, jakie mają kobiety z klasą. Nie mam tylko...mężczyzny, który by zadowolił moje wymagania. :-( Ktos napisał, że polscy mężczyźni nie są warci Polek, i to niestety prawda. Wiekszość polskich "mężczyzn" to jakaś nieprzeciętna mierzwa. Wystarczy popatrzyć na polskie ulice: kobiety jak z żurnala a ci, których zwiemy mżczyznami jakby dopiero co rolę skończyli uprawiać i zapomnieli zdjąć waciaków i sie umyć. Ale ja i tak wierzę, że gdzieś są normalni mężczyźni, nawet Polacy, tylko boją się kobiet takich jak ja. A ja, mimio, że piękna i w pełni świadoma swojej buchającej kobiecości, jestem nieśmiała i tradycyjna: to facet jest zdobywcą, niech mnie uwodzi. Błędne koło. Ciekawe, że Elvis jakoś wymiękł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baa Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 14:35 Piekna i zadbana - niezle to wszystko ujelas... tyko gdzie tych facetow znalezc... najczesciej sa zonaci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA IP: 213.77.38.* 11.02.04, 15:21 Baa Och. Żonaci, powiadasz... To też przerabiałam. Właśnie niedawno kochasia musiałam "wykopać". Przykro mi to było robic, bo- cholera jasna- naprawdę go kochałam, ale nie miałam wyjścia. A najśmieszniejsze jest to,że ta jego żona (z którą rozwodzi się już drugi rok) jest zupełnie nieadekwatna. W każdym szczególe. A i tak dostała od tego kur...skiego losu więcej niż ja. Jest cos takiego, że ludzie naprawdę dobrzy i nieważne, kobiety czy mężczyźni, dobierają sobie ludzi złych, wyrachowanych, zimnych nieuczciwych... Znacie takie przypadki? Bo ja- całe mnóstwo Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA 12.02.04, 01:29 Kiedy kobieta wylicza jaka to jest piękna, zadbana i jaką ma klasę zaraz mnie odrzuca. A to dlatego, że większość tych, która tak twierdzi nie posiada przynajmniej jednej z tych cech, a często dwóch. Ale każda myśli, że taka jest, bo wielu mężczyzn im schlebia choćby z grzeczności, dobrego wychowania albo z miernych gustów własnych itp. Natomiast zdarzało mi się spotykać kobiety piękne i z klasą, które nigdy nie mówiły jakie to są 'ach' i 'och'. Trochę więcej skromności koleżanko Piękna. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piekna Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA IP: 213.77.38.* 12.02.04, 09:18 Cieszę sie, że "zdarzyło Ci się spotkać kobiety piękne i z klasą". Ciekawa jestem, co z nimi robiłeś. Pewnie nawet nie miałeś odwagi się odezwać. PIĘKNA Ps. I jeszcze jedno: to właśnie mężczyźni uświadomili mnie co do moich atutów, często prawią mi komplementy choć i tak wiedzieli, że nic ode mnie nie dostaną i że raczej więcej mnie nie zobaczą. Może to byli debile, nie wiem, no bo tylko debil prawi komplementy starzejącej się, grubej, wypłowiałej jędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA 12.02.04, 10:25 Może to byli debile, nie wiem, no bo tylko > > debil prawi komplementy starzejącej się, grubej, wypłowiałej jędzy. no chyba ze to jest pani z dziekanatu ;)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piekna Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA IP: 213.77.38.* 12.02.04, 10:44 To w sumie ciekawe zjawisko: kobieta-paszcza i sliniący się pajac, ględzący jej, jaka to jest apetyczna. Milion razy widziałam takie akcje, repulsji dostać można. I druga sprawa. Ja_nek podważył moją wiarygodność i poddał w wątpliwość moje kobiece atuty, uogólniając, że większość kobiet, która tak twierdzi, jest w błędzie, bo w rzeczywistości natura obdarzyła taką kobiete jedynie bujną wyobraźnią i wysoką samooceną (lub niskim samokrytycyzmem). Takie przypadki mają oczywiście miejsce, również w przypadku tych nieszczęsnych czatów, gdzie pod nickiem "przystojny brunet" kryje się łysiejący (z ledwo widocznymi łatami w mysim kolorze) przeciętniak 175 w butach typu adidOs. Tak, janku, masz racje, Polacy mają na bakier z rzetelnością: zawsze odwalali pańszczyznę, mieli przeciętne marzenia, średnie wykształcenie, mierny seks a jedyną rozrywką był piątkowy czy sobotni seans różowej landrynki, czy czego tam w Polsacie. Dlatego mając słuszny wzrost i wagę w normie juz uważają się za atrakcyjnych (kobiety i mężczyźni) Ale wygląd fizyczny i tak ma znaczenie tylko do pewnego momentu. Bo wyobraźcie Sobie, że w Waszym życiu pojawia się bezkontekstowo piekna osoba a Wy... po prostu jesteście nieporuszeni bo akurat ta osoba na Was nie działa. Macie tak? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA 12.02.04, 11:27 a Bo wyobraźcie > Sobie, że w Waszym życiu pojawia się bezkontekstowo piekna osoba a Wy... po > prostu jesteście nieporuszeni bo akurat ta osoba na Was nie działa. Macie tak? a pewnie ze tak. zwlaszcza jak sie jest kims innym totalnie opetanym ? - hmm to zdanie chyba nie jest zbyt poprawne ale co tam. Janek byc moze nalezy do tych wybrednych mezczyzn, ktorzy maja wysoko ustawiona poprzeczke wobec wygladu swojej ewentualnej partnerki i byc moze jego doswiadczenia z internetem sa podobne do twoich - piekna kobieta w realu okazuje sie byc tylko o wlos od bycia brzydka. No ale taka postawa - jezeli oczywiscie Janek tak ma (i jak ma zapewne zaginiony Elvis) - tzn. musi byc blond modelka przecudnej urody, zadbana itd no nie jest zbyt dojrzala. to co naprawde wazne kryje sie w glowie oczywiscie. Aha a kobiet zadbanych (niekoniecznie pieknych) jest cale mnostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piękna Re: Tu PIĘKNA i ZADBANA IP: 213.77.38.* 12.02.04, 11:41 Tak Harriet, kobiet zadbanych jest całe mnóstwo, w przeciwieństwie do zadbanych mężczyzn. Kiedyś, podczas podróży pociagiem w przedziale pełnym kobiet, gdzie ja byłam najmłodsza, poznałam dwie panie: jedna twierdziła, że ma 56 lat, właśnie wracała od swojego kochanka, zadbana? to może za dużo powiedziane, ale krzepka i młoda duchem, wyglądała na jakieś 10 lat mniej. Druga- 74 (!) lata, ewidentnie przykładająca wagę do wyglądu, wypielęgnowana,elegancka. W przedziale były też inne kobiety: dwie na oko 40+, totalne niewypały i jedna trochę starsza ode mnie, typ kobiety-flejtucha. Przyjemnie było rozmawiać z tymi starszymi, bo taki optymizm od nich bił, widać, że były spełnione i aż miło mi sie na sercu zrobiło, że w pewnym wieku kobieta też może być kobieca, jeśli tylko chce :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obiekt A tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 01:27 Janku, ja się nie zmieniłam, Ty się nie zmieniłeś, ja nie dziwię się temu co Ty lub apf pisze, Ty nie dziwisz się temu co ja piszę. Po staremu, trochę nudno. Rzeczy, a w tym przypadku osobę, nazywam po imieniu. Niejaki Elvis to typowy przedstawiciel jakże popularnego gatunku pt. "Ja sobą nic nie reprezentuję, ale zasługuję na gwiazdkę z nieba i jęczę, jeśli tej gwiazdki nie dostanę", typowy nieudacznik, pewnie w sweterku ze stadionu, ledwo umyty, ale broń Boże nie pachnący,(może jeszcze brzucha nie wyhodował bo absolwent, ale wszystko przed nim), bezradny i najchętniej jadający obiadki u mamusi. Chętnie zamieniłby mamusię na żonusię, która by mu gotowała i skarpetki prała. Zawsze mnie to zastanawia, skąd u takich facetów ogromna pewność siebie i zawyżone poczucie wartości? Czemu im się wydaje, że kobieta powinna być zaszczycona faktem, że on zwróci na nią uwagę? Dlatego, że nosi portki i coś mu się w tych portkach dynda?? (sorry). A paszoł w buraki, gdzie jego miejsce. Podoba mi się styl wypowiedzi Pięknej. Ona również nazywa rzeczy/osoby po imieniu. Ma trafne spostrzeżenia i (prawie) 100% racji. Po raz drugi to powtarzam: polscy faceci nie zasługują na polskie kobiety i to nie jest opinia wyssana z palca przez zgorzkniałe feministki, lecz szczera, bijąca po oczach trzeźwa ocena sytuacji (na rynku damsko-meskim) ;-) Piękna, nie zrażaj się, 100 razy lepiej jest być samą niż z byle kim. Życzę Ci byś znalazła kogoś, kto będzie Ciebie wart. Nie zaniżaj lotów! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: A tak! 13.02.04, 01:55 Gość portalu: Obiekt napisał(a): > Niejaki Elvis to typowy > przedstawiciel jakże popularnego gatunku pt. "Ja sobą nic nie reprezentuję, ale > > zasługuję na gwiazdkę z nieba i jęczę, jeśli tej gwiazdki nie dostanę", typowy > nieudacznik, pewnie w sweterku ze stadionu, ledwo umyty, ale broń Boże nie > pachnący,(może jeszcze brzucha nie wyhodował bo absolwent, ale wszystko przed > nim), bezradny i najchętniej jadający obiadki u mamusi. Chętnie zamieniłby > mamusię na żonusię, która by mu gotowała i skarpetki prała. A nmnie zawsze zastanawia jaka to przenikliwość sprawia, że ktoś wyciąga wnioski dotyczące charaktereru, osobowości, wychowania, upodobań, wyglądu na podstawie nicka i jednej wypowiedzi... A co do tematu - cóż, jedni widzą szklankę do połowy pełną a inni do połowy pustą. I na tym to polega, bo Piękna napisała, że w przedzilae pociągu znajdowałay się i kobiety atrakcyjne/zdbane i nie. I to samo jest z mężczyznami. Nie lubię wrzucać wszystkich do jednego wora pt. "baby są super a faceci dno". Z takim podejściem trudno zacząć z kimś być - a o to przecież wszystkim chodzi ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: ZADBANEJ i PIĘKNEJ>>TAK WŁAŚNIE!! IP: *.chello.pl 13.02.04, 19:06 Jak zwykle najwygodniej jest wymagać, chcieć i tylko BRAć...O, I krytykować... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Do Obiekt i Pieknej 17.02.04, 01:01 Twoja wojowniczość Obiekt jest urocza:) A o autorze wątku: on lubi marzyć i każdemu wolno coś dostać od losu:) Do Pięknej: Zupełnie co innego, to uwierzyć we własną wartość, a co innego zatracić skromność i zyskać tupet. To jak mówisz, że masz wszystkie echy kobiety z klasą... Miarą klasy kobiety jest skromność. Facet, który by tak mówił o sobie jak Ty, byłby śmieszny. Co do prawienia komplementów: (suplement) mówimy je nieraz dla chęci zwykłego flirtu, czy zabawy w podryw, uda się czy nie, każdy próbuje. Nagroda czeka. Prawiący Ci komplementy nie byli debilami, po prostu kierowali się którymś z powodów, które wymieniałem dotąd. W jednym masz rację: nie działają na mnie kobiety które uważają się za ósmy cud świata. Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piękna Re: Do Obiekt i Pieknej IP: 213.77.38.* 17.02.04, 10:10 Janku. Ależ ja wcale nie mam zamiaru na Ciebie działać. Piszesz, że miarą klasy kobiety jest skromność. W pierwszym wydaniu Men's Health (czasopismo dla mężczyzn) przeczytałam, że seks z kobietą świadomą swoich atutów jest pełniejszy i bardziej ekscytujący. No bo jak można uznać za ekscytujący seks ze skromna kobietą, która kocha się pod kołdrą. Chyba, że masz na mysli jakiś nieistniejący aksjomat czyli kobietę, która na codzień chodzi w habicie i jest nieświadoma swojej kobiecości a w sypialni zamienia się w wampa. To prawda, że facet który byłby tak pewny siebie jak -piszesz- ja, byłby smieszny. Mało tego. Byłby odpychający i żenujący. Ale kobietom na pewnych płaszczyznach wolno więcej niż mężczyznom. Np. niedopuszczalne jest, żeby faceci całowali sie na powitanie, tak jak to robią nieraz koleżanki. A czym są wybory miss? Przecież nikt tam na siłę tych kobiet nie ciągnie. Zgłaszają się, bo uważają, że mają szansę. Czy są tedy zarozumiałymi idiotkami? Poznałam kiedys na konferencji pewnego Hiszpana z jednej z instutucji Unii Europejskiej. Ja akurat miałam sie nim zająć (jestem tłumaczem) i pokazać mu starówkę. Gość nie zrozumiał całego, czysto kuruazyjnego ze strony mojej firmy,gestu i zaczął się do mnie zalecać (jakie ładne słowo, prawda) Kluczyłam, omijałam TE tematy jak mogłam, ale nie dało rady. Powiedział mi, że "będąc taką idealną, tworzę do siebie dystans, żeby sie ochronić przed męzczyznami". O co mi chodzi? Ano o te nieszczęsne komplementy. Nie jestem typem słodkiej blondynki bez wyrazu, podobno widać, że twarda ze mnie sztuka. I dlatego twierdzę, że komplementy nic wskórają i faceci to wiedzą. I paradoksalnie częściej komplementy prawią mi kobiety niż mężczyźni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Do Obiekt i Pieknej 17.02.04, 10:33 no wlasnie, no ja sie swoim wygladem nie zachwycam jakos specjalnie - no zreszta Janek mnie widzial na spotkaniu FR i sam wie ze z twarzy jestem raczej przecietna, ale za to mam swiadomosc tego ze mam ladna figure a juz zwlaszcza nogi. Po prostu patrze w lustro i obiektywnie to widze. Podobnie jak mam wysokie mniemanie o swojej inteligencji - no ale skonczylam studia, bez problemow, wykazuje sie wiedza i bystroscia umyslu w pracy i w kontaktach miedzyludzkich, czesto slysze od innych ze mam ostry jezyk i ze jestem blyskotliwa i z tego robie moj atut. nie interesuje mnie bycie z facetem przed ktorym musialabym to ukrywac bo bedzie sie czul zle. no nie wiem, wydaje mi sie ze ani falszywa skromnosc ani rozbuchany narcyzm tez nie sa dobrymi rozwiazaniami. zloty srodek - to jest to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piękna Atrakcyjność IP: 213.77.38.* 17.02.04, 10:51 Tak Harriet, fałszywa skromność to coś co przeszkadza w życiu i utrudnia kontakty z innymi. Niecierpię ludzi, którzy ciągle udają głupszych niż są, siedzą cicho w kącie. Może po prostu nie mają nic do powiedzenia? Nie miałam zamiaru panoszyć się i rozwodzić na swoimi zaletami. Chciałam sprowokować ożywioną dyskusję, bo ten temat ma tyle wątków, że naprawdę jest o czym rozmawiać. Np to, jak kto pojmuje piękno. Ja lubię swoje ciało, lubię siebie, akceptuję swoje wybory i to, co robię. Jestem w zgodzie z własnym Ja i nie zamierzam tego się wstydzić,czy wypierać, bo cholernie długo na to pracowałam. W liceum miałam trądzik, byłam chuda i nosiłam okulary. Miałam mnóstwo kompleksów, hojnie pielęgnowanych przez otoczenie. Krosty zniknęły, a że tłusta skóra jest mniej podatna na zmarszczki, wyglądam młodziej niż moje rówieśniczki, okulary zamieniłam na szkła, utyłam i wyrzeźbiłam sylwetkę na siłowni i teraz jestem piewcą kultu ciała jako wartości zmiennej. ABSOLUTNIE wszystko można zmienić. Chyba że ktos nie chce. Mam wady, to nie tak, że uważam siebie za chodzący cud. Ale po prostu akceptuję to, co wypracowałam i jestem z tego dumna. I zadowolona. Napiszcie, czy Wy też przechodziliście metamorfozy. Pozdrawiam Harriet, co to jest FR? Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Atrakcyjność 17.02.04, 11:53 a moja metamorfoza... wygladała tak. W sumie to czułam sie zle z kilkukilogramowa nadwaga, z za długimi włosami. Moze byłam zbyt leniwa by to zmienic, sama nie wiem... to takie trywialne, ale pewnego dnia poprostu stanełam przed lustrem i stwierdziłam, ze pora na zmiany. Najpierw były- dietka i cwiczonka, zaczełam rzezbic swoje ciało, chodzic na basen itd, a waga spadała i spadała :)oczywiscie miałam na tyle zdrowego rozsadku by nie przesadzac i nie popasc w jakas anoreksje. Potem fryzjer i krótka fryzurka, okulary został, ale chyba mi w nich do twarzy. Luzne sportowe ciuchy zmieniłam na bardziej kobiece (wtewdy było lato), polubiłam siebie, zmieniłam nastawienie do własnej osoby. Owszem, nie jestem idealna, ale figura w miare szczupła no i usmiecham sie tez całkiem ładnie. Paradoksalnie, od tego czasu wiecej rzeczy mi sie udaje, jestem bardziej pewna siebie, swojej wartosci i wiecie co to chyba działa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piękna Re: Atrakcyjność IP: 213.77.38.* 17.02.04, 11:59 Oczywiście, że działa! To samonapędzający się mechanizm: im wiecej dbasz o siebie, tym lepiej wyglądasz i się czujesz. Pieknie to ujęłaś: figura w miare szczupła ,uśmiecham sie całkiem ładnie. Wytęż wzrok i poszukaj jeszcze. Na pewno znajdzie sie wiele innych zalet, których nawet nie jesteś świadoma. Uwaga! Zachęcam do miłości własnej. Opłaci się bardziej niz wydawanie pieniędzy na jakieś szmatławe czasopisma i popadanie w kompleksy przy komputerowo zmodyfikowanych panienkach. Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:05 Pozatym jestem inteligentna, błyskotliwa (powtarzam za Harriet)... A jak nie bedziemy najpierw kochac sie sami to przeciez ta druga osoba nie jest w stanie nas pokochac. Tak wiec najpierw polubmy siebie :) pozdrawiam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:16 FR to forum romantica - w grudniu bylo spotkanie w Warszawie - b. sie dobrze bawilam i kurcze chcetnie bym sie znowu spotkala z ludzmi stad. jezeli chodzi o metamorfozy to mi tez na studiach zniknal taki dzieciecy tluszczyk i figura zrobila sie kobieca - schudlam tez pare kilo ale to przyszlo tak samo z siebie - nie bylam na zadnej diecie - po prostu w Hadesie (skonczylam SGH) bylo zawsze mnostwo dobrych salatek a 10 minutowe przerwy w wykladach kiedy musisz sie z budynku glownego przemniesc np na wisniowa nie sprzyjaly dlugim sniadankom :))))) slodyczy nie lubie i jadam sporadycznie. generalnie poki co metabolizm mam dobry, lubie uprawiac sport wiec jestem szczupla. a przy okazji, dzieki genom po mieczu, wysoka (180) i stad te dlugie nogi :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:25 ech, harriet, moze takich długich nóg nie mam (mam 163cm wzrostu), ale za to całkiem zgrabne... ja tez teraz zyje w biegu- praca, studia... ze słodyczy raczej tylko gorzka czekolada wiec i tyc nie mam czasu :) Fajnie byłoby kogos stad zobaczyc :) Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:37 no to trzeba pomyslec nad jakims fajnym miejscem i zrobic spotkanie :))))) ja tam jestem zwolenniczka kontaktow w realu - bardzo lubie sie spotykac z ludzmi :) a tak BTW jestes z Wawy? Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:44 to do mnie pytanko? mieszkam w podkowie lesnej 30 km od wawy, w stolicy bywam codzien- uczelnia, praca :) Ty, sadzac z postów z wawy ? Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:51 yup. do ciebie pytanie i z wawy jestem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Atrakcyjność 17.02.04, 12:53 wiec jakby co do z dojazdem nie ma problemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
harriet_makepeace Re: Atrakcyjność 17.02.04, 13:06 no i o to chodzi :)))) ja ide dzis do iluzjonu na Bella Martha - w ramach przegladu niemieckiego mlodego kina na 19.45. :))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: Atrakcyjność 17.02.04, 13:11 Fajnie, ja prackuje :(( co prawda w domu, ale... :( odpoczywac bede dopiero w weekend... :) a w kinie to na walentynki byłam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_nek Świadoma nie znaczy zarozumiała 18.02.04, 01:10 > Janku. > Ależ ja wcale nie mam zamiaru na Ciebie działać. Dzięki Bogu > Piszesz, że miarą klasy kobiety jest skromność. W pierwszym wydaniu Men's > Health (czasopismo dla mężczyzn) przeczytałam, że seks z kobietą świadomą > swoich atutów jest pełniejszy i bardziej ekscytujący. Czytać nie znaczy zrozumieć. Skromna nie znaczy nieświadoma swej wartości. Ale świadoma nie znaczy pisząca: "Jestem piękna (...) Mało tego: posiadam wszystkie (...)atuty, jakie mają kobiety z klasą. Nie mam tylko...mężczyzny, który by zadowolił moje wymagania.:-( " To nie jest świadomość, tylko zarozumiałość. Możesz swoje słowa tonować mówiąc o spostrzeżeniu własnej wartości, ale wiadomo o co chodzi. > No bo jak można uznać za ekscytujący seks ze skromna kobietą, która kocha się > pod kołdrą. Chyba, że masz > na mysli jakiś nieistniejący aksjomat czyli kobietę, która na codzień chodzi > w habicie i jest nieświadoma swojej kobiecości a w sypialni zamienia się w > wampa. Dlaczego kobieta, która nie mówi, że ma wszystkie cechy kobiety z klasą ma kochać się tylko pod kołdrą? Ciekawe założenie:))) Dalej piszesz o aksjomacie o którym ja w ogóle nie wspominam. Nie wiem z czego to wywnioskowałaś, ale pomyliłaś się, albo pióro Cię ponosi. > To prawda, że facet który byłby tak pewny siebie jak -piszesz- ja, byłby > smieszny. Mało tego. Byłby odpychający i żenujący. Do granicy śmieszności potrzeba mniej niż Ci się wydaje.... Szkoda, że nie słyszysz komentarzy mężczyzn, kiedy kobiety mówią "posiadam wszystkie atuty, jakie mają kobiety z klasą". Oczywiście nie powiedzą Ci tego w oczy... Pozdrawiam janek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piękna Re: Świadoma nie znaczy zarozumiała IP: 213.77.38.* 18.02.04, 10:09 Hola, hola. Zapędziłeś sie mój panie. Uwielbiam jak się wyrywa wątki z kontekstu! Spójrz na tę moją wypowiedź w sensie globalnym i w jej całej krasie. Alfons...oj przepraszam, Elvis, szukał Pieknej i Zadbanej. Jakoś nie było chętnych. Wszystkie Panie, które się wypowiedziały zgodnie wylały kubeł zimnej wody na nieprzepracowaną jeszcze głowę absolwenta. Z tego, co pamietam zgłosiła się jeszcze jedna kobieta, która przyznała, że jest atrakcyjna. Dlatego wypowiedziałam się ja, żeby podnieść średnią pięknych kobiet na szanownym Forum. Dobrze, jestem zarozumiała. Nie wydaje mi sie jednak, ze szkodzi to mojej urodzie :-) Nie rozumiem, dlaczego mam tonować swoje słowa i krygować się. Mówi się tu o kontrowersyjnych nieraz sprawach, w telewizji w porze największej oglądalności pokrzywdzone żony szczegółowo opowiadają, jak to mężowie je katowali a ja niby nie miałabym opowiadać o zaletach swojego ciała? Ja mowię o pięknie w sposób otwarty i bezpruderyjny. Nie mogę pojąć Twojego poczucia cenzury, smaku i tego, co mozna powiedzieć a co nie. Chcesz mi udowodnić, że nie jestem piekna, bo tak twierdzę? No cóż, teza bardzo chwiejna, zwłaszcza, kiedy mnie na oczy nie widziałeś. I jeszcze, gwoli sprostowania. Ja nie chodze po ulicy obwieszczając wszem i wobec, że jestem piekna. Przyznaję się do tego tylko sprowokowana, bo żyjąc przez 20+ lat w takim uroczym kraju jak Polska, w którym w modzie jest przeciętniactwo, bylejakość i półśrodki nauczyłam się nie wychylać się z niepopularnymi poglądami a zwłaszcza tyczącymi mojej osoby. Pozdrawiam Cię Janku, miłym jesteś adwersarzem Odpowiedz Link Zgłoś