Dodaj do ulubionych

do szczęścia potrzebne :PPP

22.04.04, 21:36
Kobiety do 20 roku zycia sa jak pchelki - z lozka na lozko,
miedzy 20-40 jak flanele - nie do zdarcia,
a po 40 jak cebulki - jak sie rozbiora, to tylko plakac.

Faceci - do 20-stki jak flecik - raz dmuchniesz i juz gra,
miedzy 20-40 jak fortepian - 3 godz. strojenia, 2 min. grania,
po 40 jak konferansjer - on zapowiada, a gra juz kto inny...

Wyslij ta wiadomosc wszystkim kolezankom (tylko nie koledze), które masz na
gadu-gadu. Jak wyslalas juz wszystkim, przed snem powiedz imie chlopaka,
którego kochasz. Za 5 dni zaproponuje ci spotkanie lub wyzna milosc. Zwróc
uwage na to, co sie dzieje.
PS: Dziewczyna, która przerwie gre bedzie nieszczesliwa.
Pamietaj!
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: do szczęścia potrzebne :PPP 22.04.04, 21:44
      Ale z Ciebie spryciara! Teraz wszystkie babki to sobie przeczytają, Ty będziesz
      miała spokojna głowę, że rozesłałaś ( a jakże! i to w jakiej ilości) i posypią
      Ci się propozycje spotkań, czułe wyznania (czego życzę!), a my tu bedziemy
      zdychać z zazdrości! ;))))
      Gratuluję przemyślności. Oto jest kobieta! :))
      • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 23.04.04, 10:52
        debi_bebi napisała:

        > Ale z Ciebie spryciara! Teraz wszystkie babki to sobie przeczytają, Ty
        będziesz
        >
        > miała spokojna głowę, że rozesłałaś ( a jakże! i to w jakiej ilości) i
        posypią
        > Ci się propozycje spotkań, czułe wyznania (czego życzę!), a my tu bedziemy
        > zdychać z zazdrości! ;))))
        > Gratuluję przemyślności. Oto jest kobieta! :))


        Nie to miałam na myśli zakładając wątek ;PP
        Raczej to, że w necie krąży tyle różnych łańcuszków, które nawołują do dalszego
        przesyłania, bo coś komuś się nie spełni. Część z nas kasuje i dalej nie
        wysyła, część podświadomie obawia się, że jak nie wyśle dalej, to rzeczywiście
        zdarzy się coś BARDZO STRASZNEGO !!!! Przesądni chyba jesteśmy ....
    • kasia-s troszke inne ale też do poczytania ;)) 22.04.04, 22:09
      "Pierwiastek: KOBIETA

      Symbol chemiczny: Ko

      Odkrywca: Adam

      Masa atomowa: Powszechnie przyjmuje się 53,5 kg, ale znane są izotopy 37 do 220
      kg.

      Występowanie: Masowo pojawia się na terenach miejskich.

      Właściwości fizyczne: Powierzchnia zazwyczaj pokryta różnokolorowymi
      barwnikami. Wrze od byle czego, lodowacieje bez powodu. Przy odpowiednim
      traktowaniu mięknie.

      Właściwości chemiczne: Ma niezwykle duże powinowactwo do złota, srebra i
      szerokiej gamy kamieni szlachetnych. Nierozpuszczalna w wodzie, ale zwiększa
      aktywność po nasyceniu etanolem. Najsilniejszy znany czynnik redukujący
      pieniądze.

      Zastosowanie: Zdobnictwo, często stosowana w sportowych samochodach. W
      medycynie - dla swoich właściwości relaksacyjnych. Wydajny element czyszczący.

      Identyfikacja: Próbka bez dodatków gwałtownie czerwienieje, gdy zaobserwuje się
      ją w stanie naturalnym. Zielenieje, gdy zostanie położona obok próbki lepszej
      jakości.

      Środki ostrożności: Wybucha samoistnie i bez żadnego powodu. Posiadanie więcej
      niż jednej próbki naraz jest nielegalne, choć można przechowywać kilka w
      różnych, oddalonych miejscach. Procedurę można stosować, dopóki próbki nie
      wchodzą w bezpośredni kontakt (w przeciwnym razie może dojść do zagrożenia
      zdrowia lub życia). Jeśli po kontakcie z Ko odczuwasz swędzenie,
      zaczerwienienie lub pojawi się wysypka - natychmiast zaprzestań stosowania i
      skontaktuj się z lekarzem.


      Pierwiastek: MĘŻCZYZNA

      Symbol chemiczny: Me

      Odkrywca: Ewa

      Masa atomowa: od 80 do ponad 200 kg

      Występowanie: Łatwy do zaobserwowania w otoczeniu wysokiej jakości próbek Ko
      patrz: doświadczenia na plażach).

      Właściwości fizyczne: Wraz z okresem trwania znacząco zwiększa masę i traci
      aktywność. Stosunkowo mało lotny. Powyżej 30 stopni C wydziela specyficzny,
      drażniący zapach.

      Właściwości chemiczne: Przechodzi w stan wzbudzony w przypadku kontaktu z
      izotopami Ko. Próbki 18-letnie są wartościowe ze względu na dużą reaktywność,
      25-35-letnie z uwagi na pożądany, kontrolowany przebieg reakcji. Po reakcji z
      Ko przechodzi w najniższy stan
      energetyczny (reakcja egzoakustyczna "Chrrrrr...").

      Zastosowanie: Skuteczny w reakcjach z ciężkimi walizkami i pudłami w pawlaczu.
      Zalecany podczas nocnych spacerów. Przydatny w ostatnich fazach pobierania
      próbek w restauracji i sklepie jubilerskim.

      Identyfikacja: Próbki Me rzadko zachowują czystość w obecności wzbudzonych
      izotopów Ko.

      Środki ostrożności: Trudno kontrolowany w mieszaninie z etanolem. Może
      gwałtownie wyemitować energię, gdy inny izotop Me interferuje w jego reakcję z
      Ko. Gwałtownie traci
      aktywność po ekspozycji na promieniowanie z TV."

      „Wiedza i Życie”


      • schizoo Re: troszke inne ale też do poczytania ;)) 22.04.04, 22:20
        a ja już myślałem,że cytryny przestano uprawiać...
        a tu prosze jak feniks z popiołów się odrodziła...
    • gazeg Re: do szczęścia potrzebne :PPP 23.04.04, 00:29
      nie, kobiety po po 21 to juz plakac jak sie robieraja.
      • jmx Re: do szczęścia potrzebne :PPP 23.04.04, 01:47
        gazeg napisał:

        > nie, kobiety po po 21 to juz plakac jak sie robieraja.

        ...z radości, że chcą sie rozbierać przed Tobą? ;-D


        WITAJ CYTRYNO I KASIU!! :-)))))
        • gazeg dla jmx 23.04.04, 03:13
          a Ty babciu jmx na co liczysz? Niestety musze Cie rozczarowac - nie lubie
          starszych kobiet.




          • jmx Re: dla jmx 23.04.04, 03:17

            A kto twierdził na innym wątku, że 50-letni faceci to chca dwudziestek?
            Myślałam, że z własnego doświadczenia to piszesz ;-D
        • kasia-s Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 12:38
          jmx napisała:

          > WITAJ KASIU!! :-)))))

          witaj jmx :))))))

    • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 23.04.04, 21:19
      Cytrynko! Witam radośnie. Jesteś, nie zaginęłaś. :)))
      • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 23.04.04, 21:37
        Złego diabli nie biorą :PPP
        • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 23.04.04, 22:36
          Ha, to jeszcze trzeba naumieć się być złym. Pewnym osobom to nie jest
          przypisane do życiorysu. Są uparcie i pioruńsko dobre, choć też - jak mawiają
          Chińczycy - mają tyle samo cienia, ile noszą w sobie słońca. We wszelkim
          wypadku, żałuję, że Zahedan zaprzestał pisania bajki o wędrówce po FR i o
          naszych wyczynach w podróży z eukaliptusa w tajemnicze regiony Forum Romantica.
          Taka fajna bajeczka nam wychodziła.:)
          • jmx Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 00:44

            Heh, to nie tylko kwestia nieobecności Zahedana ale również nieocenionego,
            wspaniałego, zaskakująco niezaskakującego.... profesora Zucinskiego!! ;-D


            PS. No i witam drugi raz niektórych bo za pierwszym to nawet sie nie zająknęli
            i nie raczyli skomentować ;-P

            ;-)
            • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 06:10
              Dzemiksia, to było po angielsku, tyle, że odwrotnie :PPP
              • kasia-s Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 12:41
                cytrynko, cierpisz na bezsenność? o tak dzikiej porze w sobotę wstajesz?????????
                • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 21:31
                  Kasiu, a skąd podejrzenie , że już wstałam ?? ;))
                  • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:10
                    Przespałaś, Cytrynko, cały dzień? ;)
                    • schizoo Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:30
                      raczej całą noc figlowała............
                      • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:39
                        No to i na zdrowie, jak tak jest. :) A może czytała ciekawą książkę? też
                        dobrze.:) A Ty to chyba zazdrościsz, Schizoo ? ;)
                        • schizoo Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:43
                          a Ty, to chyba chciałabyś mi pomóć,żebym przestał zazdrościć???
                          • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:48
                            A gdzieś pisałam, że jestem Matką Teresą, która pomaga zabiedzonym i
                            potrzebującym? ;D
                            • schizoo Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:51
                              jestem Matką Teresą, która pomaga zabiedzonym i
                              potrzebującym ;D

                              o tu...spójrz do góry....
                              • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:54
                                Aj, nie wcielaj się w formę bytu innego, dobrze mi znanego, od którego mi
                                skórka gęsia leci po karku. Wolę Schizoo jako Schizoo, nie jako kogoś innego. ;D
                                • schizoo Re: do szczęścia potrzebne :PPP 24.04.04, 23:57
                                  a Tobie tylko "jedno" w głowie........
                                  • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 25.04.04, 00:00
                                    Komu - jak komu. Mi tam nie. :)
                                    • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 25.04.04, 09:05
                                      Czyżbym coś narozrabiała?? ;))
                                      • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 25.04.04, 13:59
                                        Ależ skąd, Cytrynko. Nie podejrzewam Ciebie o rozrabialskość. :)
                                        • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 25.04.04, 21:36
                                          Zmieniłam się ??? :))
                                          • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 25.04.04, 22:59
                                            Moim zdaniem, Cytrynko, nie zmieniłaś się, tylko wydajesz się być szczęśliwsza.
                                            Mam też nadzieję, że tak jest. :)
                                            • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 26.04.04, 16:49
                                              Chyba każdy chciałby być szczęśliwy i żyć w harmonii, nie tylko z samym sobą,
                                              lecz i z innymi. To jak u Małego Księcia, który rodzi się zamknięty w granicach
                                              swej maleńkiej planety, lecz stopniowo odkrywa, że samotność jest
                                              doskwierająca. Pojawia się wprawdzie róża, ale on nie potrafi jej jeszcze
                                              obdarzyć uczuciem. Ale on nie chce jakoś się "urządzić" i zadowolić swoim małym
                                              światem więc podejmuje ryzyko i opuszcza swoją planetę, opuszczając w jakiś
                                              sposób samego siebie w poszukiwaniu czegoś, co przekracza granice i rozmiary
                                              jego terytorium, jego pojmowanie świata. Spotyka innych ludzi, a te spotkania
                                              pozwolają mu lepiej poznać i zrozumieć samego siebie oraz zupełnie przemienią
                                              jego życie.
                                              Więc pewnie i człowiek staje się szczęśliwszy, gdy przekroczy jakieś bariery :))
                                              • white.falcon Re: do szczęścia potrzebne :PPP 27.04.04, 00:13
                                                Przekraczanie barier jednak powinno być rozumne, z uświadomieniem ryzyka, które
                                                można ponieść - można zyskać, ale równie dobrze można stracić. Jeżeli je
                                                przekraczamy pamiętając, że za wszystko płacimy jakąś tam cenę, to musimy być
                                                także wewnętrznie przygotowani na to, że cena, którą możemy zapłacić, będzie
                                                niewspółmierna wobec naszych poświęceń, oczekiwań, naszego zaangażowania.
                                                Czasem jednak trzeba "przejść przez ogień, by docenić odpowiednio jego błękit",
                                                jak mówi jeden z moich ulubionych Autorów. Chodzi mu o to, że człowiek, który
                                                nigdy nie sparzył się, sądzi, że gorący ogień ma barwę taką, jak na rysunkach
                                                dzieci - czerwoną lub pomarańczową. Ten, który zadaje rany i najgłębiej parzy
                                                ma jednak barwę niebieską. Niespodziewaną. Dobrze jednak, jeżeli mamy nadzieję
                                                i wolę wraz z odwagą do życia traktowania doświadczeń, nawet tych złych,
                                                wynikających ze złych wyborów lub niefortunnych zbiegów okoliczności, nie jako
                                                tragedii nas przekreślających, niszczących nasze życie do końca, lecz
                                                doświadczeń, które w konsekwencji czegoś nas uczą, z których wyciągamy wnioski,
                                                by umieć żyć lepiej i dalej. Nie warto zapominać o tym chyba, że szara strefa i
                                                jej panowanie w naszym życiu w dużym stopniu zależy od nas i tego, ile się
                                                uczymy w życiu. Prawda? :)
                                                • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 27.04.04, 20:10
                                                  Ryzyko jako ryzyko samo w sobie da się przewidzieć - wystarczy mieć odrobinę
                                                  wyobraźni. Natomiast rzeczywisty stopień ryzyka zawsze pozostaje wielką
                                                  niewiadomą, do której nie jesteśmy się w stanie przygotować. To jak wspinaczka
                                                  wysokogórska - sukces jest determinowany licznymi czynnikami, a ryzyko rośnie z
                                                  wysokością i coraz mniejszym składem ekipy - nazwijmy ją tak - wspierającej.
                                                  Szczyt osiąga najczęściej jeden człowiek - ten, który jest najsilniejszy,
                                                  przynajmniej w założeniu, i nie boi się. Więc stawia wszystko na jedną kartę -
                                                  albo wygrana albo przegrana. Niestety nie tak rzadko przegrana bywa
                                                  tragiczna. Na dodatek osiągnięcie szczytu to tylko fragment sukcesu. Powrót
                                                  czasem bywa dużo bardziej ryzykowny niż wspinaczka.
                                            • messja Re: do szczęścia potrzebne :PPP 27.04.04, 08:22
                                              white.falcon napisała:

                                              > Moim zdaniem, Cytrynko, nie zmieniłaś się, tylko wydajesz się być
                                              szczęśliwsza.
                                              >

                                              jesli tylko dlatego byla taka upierdliwa hetera, bo w zyciu jej sie nie
                                              ukladalo, to jej wybaczam. zreszta i tak jej wybaczylam:P
                                              • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 27.04.04, 12:17
                                                messja napisała:
                                                >
                                                > jesli tylko dlatego byla taka upierdliwa hetera, bo w zyciu jej sie nie
                                                > ukladalo, to jej wybaczam. zreszta i tak jej wybaczylam:P

                                                Messjo, jak widzę przyjazne nastawienie do świata nigdy cię nie opuszcza.
                                                Moje gratulacje i dalszych sukcesów w oswajaniu własnych kompleksów :))
                                                • messja Re: do szczęścia potrzebne :PPP 27.04.04, 20:03
                                                  kwasna_cytryna napisała:

                                                  > messja napisała:
                                                  > >
                                                  > > jesli tylko dlatego byla taka upierdliwa hetera, bo w zyciu jej sie nie
                                                  > > ukladalo, to jej wybaczam. zreszta i tak jej wybaczylam:P
                                                  >
                                                  > Messjo, jak widzę przyjazne nastawienie do świata nigdy cię nie opuszcza.
                                                  > Moje gratulacje i dalszych sukcesów w oswajaniu własnych kompleksów :))

                                                  odwzajemnienie komplementu to nie nastawienie zaraz do calego swiata:)))
                                                  a skoro wyzwanie kogos od hetery, jest zdaniem cytryny przejawem przyjaznego
                                                  nastawiania do swiata i zarazem oswajaniem kompleksow, to coz... pozostaje mi
                                                  jej wspolczuc i pogratulowac szczerosci:PPPPP
                                                  • kwasna_cytryna Re: do szczęścia potrzebne :PPP 27.04.04, 20:17
                                                    messja napisała:

                                                    > kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > > messja napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > jesli tylko dlatego byla taka upierdliwa hetera, bo w zyciu jej sie n
                                                    > ie
                                                    > > > ukladalo, to jej wybaczam. zreszta i tak jej wybaczylam:P
                                                    > >
                                                    > > Messjo, jak widzę przyjazne nastawienie do świata nigdy cię nie opuszcza.
                                                    > > Moje gratulacje i dalszych sukcesów w oswajaniu własnych kompleksów :))
                                                    >
                                                    > odwzajemnienie komplementu to nie nastawienie zaraz do calego swiata:)))
                                                    > a skoro wyzwanie kogos od hetery, jest zdaniem cytryny przejawem przyjaznego
                                                    > nastawiania do swiata i zarazem oswajaniem kompleksow, to coz... pozostaje mi
                                                    > jej wspolczuc i pogratulowac szczerosci:PPPPP

                                                    Messjo, uprzejmie dziękuję za wyrazy współczucia oraz za gratulacje. Widzę, że
                                                    od ostatniej naszej rozmowy, zdecydowanie poprawił ci się charakter :))))
                                                  • messja sprostowanie i podsumowanie watku zarazem:P 27.04.04, 21:12
                                                    kwasna_cytryna napisała:


                                                    >
                                                    > > a skoro wyzwanie kogos od hetery, jest zdaniem cytryny przejawem przyjazne
                                                    > go
                                                    > > nastawiania do swiata i zarazem oswajaniem kompleksow, to coz... pozostaje
                                                    > mi
                                                    > > jej wspolczuc i pogratulowac szczerosci:PPPPP
                                                    >
                                                    > Messjo, uprzejmie dziękuję za wyrazy współczucia oraz za gratulacje. Widzę,
                                                    że
                                                    > od ostatniej naszej rozmowy, zdecydowanie poprawił ci się charakter :))))

                                                    wyrazy wspolczucia i dostrzezenie szczerosci, z jaka cytryna mowi o swoich
                                                    kompleksach malo ma wspolnego z moim charakterem. to obiektywna opinia: cytryna
                                                    wciaz ma wypaczone rozumienie podstawowych pojec, ale... pracuje nad
                                                    kompleksami:)

                                                    podsumowujac watek zatem, do szczescia cytrynie jest tylko potrzebne aby ktos,
                                                    jej skutecznie wytlumaczyl w jaki sposob sie przejawia pozytywny stosunek do
                                                    swiata i dlaczego ma tam tak daleko. uprzedzam od razu, ze ja sie nie podejmuje.
                                                    moze jest na sali psycholog:P
                                                  • kwasna_cytryna Re: sprostowanie i podsumowanie watku zarazem:P 27.04.04, 21:22
                                                    Messjo, ależ tak mi przykro, że nie zdołałaś zdobyć wykształcenia. Z pewnością
                                                    osiągnęłabyś ogromne sukcesy w tej materii :))
                                                  • messja nastepne sprostowanie:) 27.04.04, 22:07
                                                    wyksztalcenia psychologicznego ani psychiatrycznego nie mam, co wiele nie
                                                    zmienia: i tak pewno beznadziejnym przypadkami bym sie nie zajmowala.
                                                    dygresja co do mojego wyksztalcenia: jakie by ono nie bylo to kwasna, skarzyla
                                                    sie, ze dstrzegam u niej braki kometencji, a nie odwrotnie....
                                                    ...a prawda, o kompleksach juz byla mowa:PPPPPPP

                                                    p.s.
                                                    ten watek zaczyna robic sie ciekawy, chyba zostane tu na dluzej:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: nastepne sprostowanie:) 27.04.04, 22:35
                                                    Błąd, Messjo, dzielenie pacjentów z góry na lepszych i gorszych - takich,
                                                    którymi byś się zajmowała, i takich, którymi byś się nie zajmowała, stałoby w
                                                    jawnej sprzeczności z etyką zawodu lekarza czy terapeuty.Takie podejście to
                                                    prosta droga do szybkiego pozbawienia prawa wykonywania zawodu ... Ech, jednak
                                                    z przykrością konstatuję, że nie odniosłabyś sukcesów.
                                                  • kasia-s łza się w oku kręci.. 27.04.04, 23:01
                                                    ech miłe Panie, nie ma to jak stara dobra przyjaźń między dwiema kobitkami, z
                                                    przyjemnością wrociłam na to forum ;))))
                                                  • messja Re: łza się w oku kręci.. 27.04.04, 23:37
                                                    kasia-s napisała:

                                                    > ech miłe Panie, nie ma to jak stara dobra przyjaźń między dwiema kobitkami, z
                                                    > przyjemnością wrociłam na to forum ;))))

                                                    zapomniala mysza33 jak harpia byla:PPP
                                                  • messja Re: nastepne sprostowanie:) 27.04.04, 23:42
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Błąd, Messjo, dzielenie pacjentów z góry na lepszych i gorszych - takich,
                                                    > którymi byś się zajmowała, i takich, którymi byś się nie zajmowała, stałoby w
                                                    > jawnej sprzeczności z etyką zawodu lekarza czy terapeuty.Takie podejście to
                                                    > prosta droga do szybkiego pozbawienia prawa wykonywania zawodu ... Ech,
                                                    jednak
                                                    >
                                                    > z przykrością konstatuję, że nie odniosłabyś sukcesów.
                                                    >

                                                    z przyjemnoscia stwierdzam, ze nawet gdybym byla lekarzem to cytryna nigdy by
                                                    sie nie kwalifikowala na moja pacientke, wlasnie ze wzgledu na etyke: nie
                                                    tknelabym sie harpi nawet kijem:P
                                                  • kwasna_cytryna Re: nastepne sprostowanie:) 28.04.04, 01:20
                                                    Zadziwiające, Messjo ... Nie tknełabyś ?? Mam co do tego ogromne wątpliwości.
                                                    Tak jak pozwalasz sobie tu mnie tykać, tam też byś tknęła. Przecież mogłabyś
                                                    przejść obojętnie. Never, Messjo, never :)) Za bardzo zapadłam ci w pamięć i to
                                                    już jest silniejsze od ciebie :))
                                                  • jmx Re: nastepne sprostowanie:) 28.04.04, 01:34

                                                    Ach.. brakowało tu takich rozmów, naprawdę ;-)



                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Zadziwiające, Messjo ... Nie tknełabyś ?? Mam co do tego ogromne wątpliwości.
                                                    > Tak jak pozwalasz sobie tu mnie tykać, tam też byś tknęła. Przecież mogłabyś
                                                    > przejść obojętnie. Never, Messjo, never :)) Za bardzo zapadłam ci w pamięć i
                                                    to
                                                    >
                                                    > już jest silniejsze od ciebie :))
                                                  • kwasna_cytryna Re: nastepne sprostowanie:) 28.04.04, 07:21
                                                    jmx napisała:

                                                    >
                                                    > Ach.. brakowało tu takich rozmów, naprawdę ;-)
                                                    >
                                                    Prawda ??? :PPPPPP
                                                  • messja Re: nastepne sprostowanie:) 28.04.04, 08:27
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Zadziwiające, Messjo ... Nie tknełabyś ?? Mam co do tego ogromne wątpliwości.
                                                    > Tak jak pozwalasz sobie tu mnie tykać, tam też byś tknęła. Przecież mogłabyś
                                                    > przejść obojętnie. Never, Messjo, never :)) Za bardzo zapadłam ci w pamięć i
                                                    to
                                                    >
                                                    > już jest silniejsze od ciebie :))

                                                    zapamietalam, ze ktos ni z gruszki ni z pietruszki staral sie mi ublizyc, po
                                                    czym odwzajemnilam tego rodzaju "uprzejmosc". rozumiem jednak, dlaczego kwasna
                                                    oszukuje sie, ze jej problemy sa problemami innych:P
                                                  • kwasna_cytryna Re: nastepne sprostowanie:) 28.04.04, 09:41
                                                    Ależ, Messjo, czy może byłabyś tak uprzejma wskazać gdzie to ja niby
                                                    oczekiwałam, że ktoś, w szczególności ty, potraktuje moje problemy jak swoje?
                                                    To po pierwsze, a po drugie - jestem ci niezmiernie wdzięczna, że w końcu
                                                    publicznie przyznajesz się do swojej wyjątkowej "słabości" do mnie :)))
                                                  • messja wyjasnienienia na pozimie pytan:) 28.04.04, 17:16
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Ależ, Messjo, czy może byłabyś tak uprzejma wskazać gdzie to ja niby
                                                    > oczekiwałam, że ktoś, w szczególności ty, potraktuje moje problemy jak
                                                    swoje?
                                                    >
                                                    > To po pierwsze, a po drugie - jestem ci niezmiernie wdzięczna, że w końcu
                                                    > publicznie przyznajesz się do swojej wyjątkowej "słabości" do mnie :)))

                                                    nie wiem czy bezpiecznie jest chorych ignorowac, wiec na wszelki wypadek
                                                    grzecznie jej odpowiem:w tym samym poscie gdzie niby sie przyznaje do
                                                    tej "slabosci":PPPPPPPPPPPPPP
                                                  • kwasna_cytryna Re: nastepne sprostowanie:) 28.04.04, 19:04
                                                    messja napisała:
                                                    po czym odwzajemnilam tego rodzaju "uprzejmosc".

                                                    w "odwzajemnieniu" każdorazowym słabość twa, Messjo :)))
                                                  • messja zawstydzilam sie:P 28.04.04, 22:39
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > messja napisała:
                                                    > po czym odwzajemnilam tego rodzaju "uprzejmosc".
                                                    >
                                                    > w "odwzajemnieniu" każdorazowym słabość twa, Messjo :)))
                                                    >

                                                    przyznaje, baaaaaaaaaardzo mnie teraz harpia vel hetera (oba przezwiska jej
                                                    autorstwa) zawstydzila:(

                                                    po tym jak publicznie z cala stanowczoscia i powaga zarzekala sie, ze moich
                                                    postow nie czyta, poniewaz skorzystala z funkicj "ignor", po czym... nadal za
                                                    mna chodzila jak wierna... przyjaciolka:) z zacietrzewieniem spotykanym tylko u
                                                    najstarszych pierdzioszkow tego forum, komentujac posty, bez wzgledu z kim i na
                                                    jaki temat rozmawialam, pozostala dla mnie niedoscignionym wzorem sily,
                                                    madrosci i wiarygodnosci:)))))
                                                    no to sobie pozartowalam:))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: zawstydzilam sie:P 29.04.04, 07:15
                                                    Doktor Messjo, łagodnie przypomnę, że funkcja ignor ma to do siebie, że można
                                                    ją włączać i wyłączać :)) Natomiast na temat tego czyim byłaś cieniem, mam
                                                    własne zdanie :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka