Dodaj do ulubionych

jakie jesteście drogie Panie

IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 11.05.04, 15:45
Chciałbym Was Kobiety o coś spytać . Ale najpierw opiszę co mi się wydarzyło
w życiu .
Od 10 lat jestem żonaty . Nie dograliśmy się seksualnie . Dla mojej żony seks
mógłby nie istnieć , ja potrzebowałem tego . Kochałem swoją żonę i chciałem
byśmy byli blisko , żebyśmy odkrywali wspólnie radość poznawania siebie w
sferze seksu .
Próbowałem różnych rzeczy, ale nic nie skutkowało . Pewnie wina leży w
jakiejś mierze po mojej stronie . Nieważne . Ważne , że z każdym rokiem ten
problem był dla mnie coraz bardziej bolesny .
Między innymi z tego powodu nasze małżeństwo zaczęło się sypać . Powodów było
oczywiście dużo więcej zarówno z jednej jak i z drugiej strony , ale myślę że
problemy w sferze seksu miały wpływ na wiele innych kwestii .
Nigdy wcześniej nie zdradziłem swojej żony . Rok temu moja frustracja z w/w
powodów a także stan małżeństwa , który był bliski zakończenia spowodował ,
że postanowiłem poszukać sobie kochanki .
Pojawiła się kobieta w moim życiu z którą chciałem się wyłącznie zaprzyjaźnić
a skończyło się romansem . Nagle odkryłem , że są kobiety o dużej potrzebie
seksu ( nie mam tu na myśli nimfomanek ) ale kobiety otwarte w kwestiach
seksu .
Inna sprawa , że moja partnerka miała problemy z swoim mężem zarówno w
sferze uczuciowej jak i seksualnej . Odwrotnie jak u mnie on nie chciał .
Dzięki niej przeżyłem oświecenie .
Musieliśmy zakończyć nasz związek ale we mnie pozostało przekonanie , że są
jednak kobiety , które nie udają orgazmów , które inicjują seks , które nie
są wiecznie zmęczone . Które , są normalne w kwestiach seksualnych . Można o
tym z nimi bez wstydu porozmawiać.
Trochę przydługi ten wstęp ale przechodzę do sedna mojego pytania .
Często faceci narzekają na swoje kobiety , że są niechętne w seksie więc
chciałem się was spytać drogie Panie jak to jest . Lubicie seks czy nie . Czy
jesteście prawdziwe w łóżku czy tylko udajecie dla świętego spokoju .
Tutaj na tym forum jest dosyć specyficzna grupa kobiet ale gdybym dostał
trochę odpowiedzi mógłbym na tej podstawie mieć już jakieś wyobrażenie . Chcę
uwierzyć , że można znaleźć kobietę z którą w tej sferze można się
dopasować .To dla mnie bardzo ważne . Wiem , że są takie kobiety , nie wiem
tylko czy stanowią 5 , 10 a może 50 % damskiej populacji .

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 16:13
      Ja bardzo lubię seks. Może trochę mniej go potrzebuję niż moja połowa ( on
      czasem codziennie, albo dwa razy dziennie), ale często również sama prowokuje.
      Nie udaje, że jest mi dobrze, bo jest mi dobrze. Czasem jest cudownie, czasem
      mniej, czasem wcale nie oczekuje u siebie orgazmu, chcoć w 98% - tak. Uważam,
      że dopasowanie partnerów w sprawach seksu to połowa sukcesu trwałości związku.
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:33
        dziękuję za list . Przywracasz mi wiarę w coś . W coś co jest ważne .
        Też uważam , ze dopasowanie seksualne jest połową sukcesu . Mi niestety to nie
        wyszło .
        Pozdrów ode mnie swoją połowę . Powiedz mu , że mu zazdroszczę i żeby dbał o
        Ciebie.
        Pozdrawiam
        • Gość: Ja Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 14:03
          Dziekuję bardzo ;)
    • ramzes-ka Re: jakie jesteście drogie Panie 11.05.04, 18:40
      Mogę mówić tylko o sobie. Brakuje mi sexu. Nie wyobrażam sobie jak kobieta może
      żyć bez sexu. Rozumiem, że czasami można nie mieć ochoty ale żeby wogóle... No
      ja niestety teraz wogóle, ale to dlatego, że nikogo nie mam :/
      Lubię sex i mam poważne braki narazie przez ten okres.
      Jeden ma za dużo, drugi ma za mało, a dlaczego ja nie mam wcale.
      A co do Twojej kochanki to wiem jak ona się męczyła jak facet nie chciał. Też
      to przerabiałam, znudziło mi się cały czas inicjować sex. W końcu dałam sobie
      spokój. Może kiedyś znajdę kogoś kto będzie potrzebował to samo.
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:37
        dziękuję za list . Kolejna Pani , która przywraca mi wiarę . A ja myśłałem , że
        mój problem z żoną jest czymś naturalnym . Ze takie problemy ma 95 % facetów .
        Zaczynam przecierać oczy . To cudowne , że są kobiety z którymi mozna odkrywać
        ten cudowny świat , można o seksie rozmawiać bez skrępowania . Może uda mi
        się . Pozdrawiam
    • taka_tam Re: jakie jesteście drogie Panie 11.05.04, 19:30
      myślę, że problem "bólu głowy" coraz częściej dotyczy mężczyzn, a nie kobiet...
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:41
        Wiesz , pierwszy raz spotkałem się z tą kwestią gdy powiedziała mi to moja Pani
        Rozkosz. Gdy mi opowiadała jakie ma problemy z swoim mężem . jak jest
        spargniona czułości i seksu . Nie chciało mi się wierzyć . Ale od jakiegoś
        czasu zacząłem czytać rózne fora dyskusyjne między innymi dot. seksu i
        faktycznie jest sporo kobiet , które narzekają na swoich facetów pod tym
        kątem . Niesamowite . Dlaczego ten świat jest taki niesprawiedliwy .
        Pozdrawiam
    • Gość: Pani Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.04, 20:11
      takie same jak nasze mamusie :)
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:42
        Tzn jakie ?
    • jmx Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 02:09

      To kwestia bardzo indywidualna. Nie da się procentowo powiedzieć ile jakiego
      rodzaju jest kobiet. W stosunku do seksu, do własnego ciała dużą rolę odgrywa
      wychowanie, tego co przekazali rodzice dzieciom (w tym przypadku dziewczynkom)
      na ten temat. Najczęściej nie są to pozytywne informacje i taki garb zahamowań,
      braku akceptacji niesie się przez całe późniejsze życie.

      Ale generalnie, jak się kogoś kocha to pragnie się także fizycznej bliskości.
      Można chcieć mniej, więcej, ale taka potrzeba w ogóle istnieje. A jeśli nie...


      A na zakończenie ja mam pytanie do Ciebie:

      > Tutaj na tym forum jest dosyć specyficzna grupa kobiet [...]

      Mógłbyś napisać, co miałeś na myśli pisząc to zdanie?
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:49
        dziękuję za list . Tak masz na pewno rację z wychowaniem szczególnie
        dziewczynek . Ale z drugiej strony te wszystkie kobiety , które lubią seks
        myśłisz że miały same pozytywne wzorce , informacje . Może to jednak jakiś
        rodzaj biologii. Gdy się kocha pragnie się bliskości . To na pewno, ale chodzi
        o to aby to wyrażanie miłości nie sprowadzało się wyłącznie do pocałunków i
        objęć .
        Co do Twojego pytania .
        Początkowo mój list pisałem na innym forum ( kobiet poszukujących męża ) i
        uważałem , że jest to dosyć specyficzna grupa. Tekst z tamtego forum został
        skopiowany do tego forum wraz z " specyficzną grupą " . Tam również ktoś zadał
        mi to pytanie dlaczego .
        Na tym forum jest większy przekrój i może ten tekst jest niepotrzebny . Mam
        nadzieję , że nikogo nie uraziłem tym określeniem .
        Pozdrawiam
    • m_alina Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 07:09
      Gość portalu: P napisał(a)
      > Tutaj na tym forum jest dosyć specyficzna grupa kobiet

      Podobnie jak jmx zastanawia mnie powyżej napisane zdanie. Chętnie
      dowiedziałabym się co masz na myśli.





      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:53
        Widzę , że tekst "dosyć specyficzna grupa kobiet" wywołuje spore emocje.
        Sorry , to było niezamierzone i mam nadzieję , ze nikogo nie uraziłem .
        Nauczka dla mnie jak jednak należy uważać na każde słowo.
        Tłumaczę się z tego w odpowiedzi do jmx.
        Pozdrawiam
        • m_alina Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 15:06
          Dziękuję za wyjaśnienie:)
          Nie poczułam się urażona, gdyż nie rozumiałam co termin "specyficzne" oznacza.
          Byłam ciekawa co masz na myśli mówiąc o grupie specyficznych kobiet.
          Powodzenia:)
    • meduza4 Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 09:12
      > Wiem , że są takie kobiety , nie wiem
      > tylko czy stanowią 5 , 10 a może 50 % damskiej populacji .

      Pewnie z 90%, tylko że mężczyźni ich zazwyczaj nie chcą jako swoich żon czy
      dziewczyn. A tak, tak, wcale nie generalizuję, widzę co się dzieje wśród
      moich znajomych. Zwykle faceci uganiają się za typem księżniczki, laleczki,
      sopla lodu czy czego tam jeszcze, bo jest to dla nich wyzwanie. Kobieta taka
      zazwyczaj przedkłada stabilizację finansową czy inne przywileje związku nad
      zwyczajną ludzką intymność.
      A tymczasem jest na świecie wiele kobiet naturalnych, spontanicznych, z
      pewnością "cieplejszych", ale traktowane są jak towar drugiej kategorii.
      Często są to kobiety z biedniejszych domów, gorzej ubrane, mniej wypacykowane,
      ale dzięki temu mniej wymagające, potrafiące nawiązywać bliskie więzi
      i bardziej "ludzkie". Tyle, że dla ogromnej liczby mężczyzn są one "mniej
      kobiece"... z przyczyn mężczyznom tylko wiadomym.

      Nie wiem jaka jest Twoja żona, ale jeżeli kobieta w małżeństwie szuka tylko
      zabezpieczenia finansowego lub wiąże się z kimś bo nie chce być sama lub
      chce mieć legalnego reproduktora do płodzenia dzieci, to choćby nawet była
      przekonana, że kocha mężczyznę, to nigdy seks nie będzie dawał jej zadowolenia.
      Bo nie związała się z nim dla przyjemności i nie poszukiwanie orgazmu pchnęło ją
      do ołtarza...
      • samowolny Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 11:07
        meduza4 napisała:
        > Bo nie związała się z nim dla przyjemności i nie poszukiwanie orgazmu pchnęło
        ją do ołtarza...

        znaczy sie przed ołtarz ludzie powinni iść w poszukiwaniu orgazmu?:))))
        no no meduza nie znałem kolezanki z tej strony:)))) tak przy ludziach , przed
        ołtarzem?:)))))

        • meduza4 Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 16:43
          samowolny napisał:

          >
          > znaczy sie przed ołtarz ludzie powinni iść w poszukiwaniu orgazmu?:))))
          > no no meduza nie znałem kolezanki z tej strony:)))) tak przy ludziach ,
          przed
          > ołtarzem?:)))))

          Samowolny, my chyba ziomale są, to Ci tak prywatnie powiem na publicznym
          forum, że przed ołtarz tylko w poszukiwaniu orgazmu, bo i kurde co komu
          z kasy, bryki czy mieszkania? A miłość przecież nie istnieje, więc zostaje
          tylko orgazm i to tylko wielokrotny :-)

          A tak w ogóle to opowiem kawał...
          • meduza4 Kawał na temat orgazmu 12.05.04, 16:46
            Adam i Ewa siedzą w Raju, gdy wtem przychodzi Bóg i przynosi dwa zawiniątka.
            Bóg patrzy na ludzi i mówi:
            - Mam dla was prezenty. Kto chce sikać na stojąco...
            - Ja, ja chcę! - wrzeszczy Adam.
            - Masz... - tu Bóg podaje mu jeden pakunek, po czym zwraca się do Ewy - a dla
            ciebie zostały mi wielokrotne orgazmy.

            ;-)
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 13:18
        Piszę jeszcze raz do Ciebie , bo widzę , że moja poprzednia odpowiedź nie
        dotarła ( Gazeta miała jakies problemy z swoim serwerem ) .
        Spróbuje jeszcze raz napisac to co wtedy .
        Po pierwsze dzięki za odpowiedź . Chyba jednak trudno mi bedzie uwierzyć w te
        90 % . Gdybym miał przekonanie przynajmniej o 50 % byłbym już szczęśliwy .
        Znaczyłoby to , że mam spore sznse trafić na kobietę , która pod względem
        seksualnym byłaby dla mnie marzeniem .
        Trudno mi się wypowiadać za wszystkich facetów bo każdy z nas ma inne
        upodobania , ale jeśli chodzi o mnie to nie interesują mnie ani księżniczki (
        na takie mam wręcz alergię ) , laleczki ani sople lodu . Może to i jest jakiś
        rodzaj wyzwania ale po zdobyciu co dalej.
        Ale nawet jeśli taka kobieta przekłada kwestie kasy , fury czy stanowiska męża
        nad intymność związku to wcześniej czy później dochodzi do zbliżeń i wtedy
        wiadomo czy ona to lubi czy nie .
        Nie mów , że kobiety bardziej naturalne , spontaniczne , cieplejsze są
        traktowane jak druga kategoria. Ja takie dażę największym szacunkiem i wiem ,
        że nie jestem samotny w tym poglądzie .
        Na zblazowaną ładną laleczkę na dyskotece można z przyjemnością popatrzyć ,
        pójść do łóżka, ale co dalej. Choć czasami wydaje mi się , że tylko te lalunie
        zachowujące sie wyzywająco są chętne na seks.
        Ale na pewno nie są bardziej kobiece .
        To co najpiękniejsze w kobiecie to właśnie jej delikatność i subtelność (
        laleczki i księżniczki nie potrafia być takie ) . Oby tylko ta subtelność była
        połączona z otwartością w kwestiach seksu.

        Pozdrawiam
        P.S. Jak rozumiem Ty należysz do tych 90 %
        • meduza4 Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 16:38
          lounge napisał:


          > Nie mów , że kobiety bardziej naturalne , spontaniczne , cieplejsze są
          > traktowane jak druga kategoria.

          Mogę tak powiedzieć. Ja bym siebie do tej kategorii zaliczyła, ale nawet
          nie mam co liczyć na związek z mężczyzną. Z powodu pewnych mankamentów
          i wyglądu, i finansowych panowie, którzy generalnie nic do mnie nie mają,
          nie potrafią dostrzec we mnie kobiety. Kumpel, owszem, ale nie kobieta,
          bo się nie maluje i na szpilkach nie chodzi.

          > Ja takie dażę największym szacunkiem i wiem ,
          > że nie jestem samotny w tym poglądzie .

          Byli mężczyźni, którzy twierdzili to samo co Ty, którzy przez internet szaleli
          za mną, a jak przyszło do "oględzin" w realnym świecie to nie zdobyli się na
          tyle "szacunku", żeby chociaż "żegnaj, mam Cię w nosie" powiedzieć.
          Wybacz, ale ja w takie deklaracje nie wierze.

          > Na zblazowaną ładną laleczkę na dyskotece można z przyjemnością popatrzyć ,
          > pójść do łóżka, ale co dalej. Choć czasami wydaje mi się , że tylko te
          lalunie
          > zachowujące sie wyzywająco są chętne na seks.

          Coś z mojego życia. Nigdy nie zachowywałam się wyzywająco. Byłam jeszcze
          nie tak dawno mężatką i myślę, że mojemu ex podobała się skromna, aczkolwiek
          zdecydowana dziewczyna jaką byłam, może jeszcze jestem.
          Ale pomimo, że ani nie zachowuję się wyzywająco, ani tak nie ubieram jakoś
          nigdy braku ochoty na seks nie odczuwałam. I to był początek końca naszego
          związku. Szanowny małżonek albo się mnie bał, albo nie mieściło się w jego
          światopoglądzie, że kobieta może być "chętna", nie wiem. W każdym razie już
          po pół roku małżeństwa zaczął się ode mnie opędzać jak od jakiejś zmory.
          A w międzyczasie szukał przez internet innej. Fajne, nie?
          Rozwiodłam się, mam święty spokój, ale pomimo tego, że należę do tych kobiet,
          które Ty darzysz szacunkiem... to jakoś nie spotkałam pana, który byłby
          zaineresowany czymś więcej niż przygodą. Jeden mnie oszukał, dwóch innych
          odesłałam do diabła zanim mnie skrzywdzili.

          A te wyzywające lale... One nie są chętne na seks. One tylko zaliczają.
          To taka foma leczenia kompleksów: im więcej partnerów tym czuje się lepsza,
          ważniejsza, wartościowsza, itd.

          > P.S. Jak rozumiem Ty należysz do tych 90 %

          Dobrze rozumiesz, co już chyba powiedziałam :-)
    • samowolny Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 13:34
      Gość portalu: P napisał(a):

      > Od 10 lat jestem żonaty . Nie dograliśmy się seksualnie .

      po raz enty powtórze ..widziały gały co brały:) dziwne że tyle lat wytrzymałeś
      i teraz ci to przeszkadza? czyżby kryzys wieku średniego? może patrzysz na
      zegar i myslisz..biegnie zegar jak szalony a ja taki wyposzczony? mysle że
      jestes juz w takim wieku że dawno powinieneś podjąć męską decyzje a nie uzalać
      sie nad sobą bo w sumie sam sobie jesteś winny
      • taka_tam Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 14:57
        z opowieści moich przyjaciół i kolegów, a także byłych i obecnego partnera
        wnioskuję, że te zrobione, emanujące seksem lale bardzo czesto okazują się
        chłodne i kiepskie w łóżku. dla nich często ważniejsza jest pozycja faceta niż
        seks, ale wiedzą, że zanim dobiorą się do jego portfela muszą najpierw
        zaoferowć dobre bzykanko... to zabawny paradoks, na który czesto łapią się
        mężczyźni...
        • meduza4 Re: jakie jesteście drogie Panie 12.05.04, 16:50
          Oj, łapią się łapią :-)
          Te panie tylko dlatego rozdmuchują swój erotyczny wizerunek, żeby ukryć
          wielką pustkę i brak autentycznej ochoty.
          A seks... No cóż, niektórym służy jako forma "zarobienia" na siebie. Nie mówię
          tu o prostytucji. Po prostu się zdarza, że kobieta wiąże się z facetem na
          zasadzie "no to ja już się z nim prześpię, byle tylko kupił mi to czy tamto".
          • Gość: Ja Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.04, 16:58
            Wiesz meduza4, nie wiem czy moge sie tak calkowicie z tobą zgodzić, bo nie
            uważam siebie za szarą myszkę, jestem podobno ładna i zgrabna, lubię chodzić w
            szpilkach i czasem odkryć swój brzuch, mam długie blond włosy, czasem wrzuce
            coś różowego ... ale lubię seks i wiem, że jest ze mną wszystko ok .... Więc to
            chyba nie jest reguła
            • meduza4 No, no 12.05.04, 17:20
              Ja tez nie jestem szara myszka i na myszach generalnie sie
              nie znam, aczkolwiek podobno mnoza sie w zastraszajacym
              tempie wiec z seksem nie maja problemow, mowie tylko,
              ze preferuje skromny styl bycia, aczkolwiek w innych kolorach
              niz bordo, fiolet czy krwista czerwien to mnie trudno czasem
              przez tydzien zobaczyc. Ale co maja kolory do seksu i "dlugie
              blond wlosy"?
              My tu o calkiem czyms innym mowimy, o wytwarzaniu przez niektore
              kobiety jakiejs niby erotycznej aury pod ktora jest pustka.
              • Gość: Ja Re: No, no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:00
                No więc może się nie zrozumiałyśmy. Pisałaś o laluniach na obacasach, więc
                blond baleyage i różowe ciuszki też wg mnie doctego pasują :)
                Ot co!
      • lounge Re: jakie jesteście drogie Panie 13.05.04, 11:01
        Gały widziały piękną , dobrą , inteligentną i wartościową dziewczynę . Tak tyle
        lat wytrzymałem bez seksu . Zawsze mi przeszkadzało ale starałemsię walczyć o
        to . Wierzyłem , że w koncu się uda. Teraz już nie mam wiwary , że coś się tu
        zmieni stąd taki żal . Ale ten wątek nie służy użalaniu się jak to napisałeś
        ale raczej poznaniu troszkę prawdy o kobietach . Nic więcej .
        Myślę , że to nie jest kryzys wieku średniego . Nie patrzę na zegar .
        Przybliż mi tekst " w sumie sam sobie jesteś winny " bo go za bardzo nie
        chwytam .
        • samowolny Re: jakie jesteście drogie Panie 13.05.04, 11:17
          lounge napisał:

          > Przybliż mi tekst " w sumie sam sobie jesteś winny " bo go za bardzo nie
          > chwytam .

          Chodzi o to ze sam dokonałes tego wyboru ,(świadomie czy nie) ale byla to twoja
          decyzja i żale mozesz mieć tylko do siebie. a tak apropo po 10-ciu latach toż
          to można zapomniec jak "to" sie robi:))
    • bart68 Re: jakie jesteście drogie Panie 13.05.04, 10:51
      Powiem Ci jak facet facetowi....na moje oko fifty - fifty i nigdy nie wiesz na
      jaką trafisz. Nie ma na to gotowca :)
      • Gość: Ja Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:03
        No własnie to miałam na myśli (dwa posty wyżej:)
        • abranight Krótko 13.05.04, 11:53
          Pod względem seksu kobiety niewiele różnią się od mężczyzn: lubią często i nie
          ma powodów by nie rozmawiać ale jest wiele powodów by to robić. Nie rozumiem
          tych kobiet, które nie potrzebują tego. Przecież to czysta natura ;-P
          Moim zdaniem różnią nas tylko sprawy, które powodują niechęć,
          u kobiet zmęczenie psychiczne - u mężczyzn fizyczne.

          Proste.

          Tak wiem... wyjątki potwierdzają regułę, jak by tego nie rozumieć :-)
    • Gość: szamanka Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.lodz.mm.pl 14.05.04, 00:51
      ciężko powiedzieć, kazda kobieta jest inna, jedna ma wieksze potrzeby inna
      mniejsze, są nawet takie które uważają to za brudne i ograniczaja sie od
      koniecznego minimum,ale jest wiele sporobów, zabawek pozycji i innych
      afridyzjaczków,które dopasują nawet najbardziej niezgraną pareale to wymaga
      czasu cieprliwości no i oczywiście odwagi, a może ona wstydzi sie aranżować seks
      kiedy ,a ochote, a ty masz ochote kiedy ona nie ma...trudny problem.Na forum
      kobieta, pojawiają sie ppsty gdzie to mężczyźni nie mają ochoty i kobiety są
      zdesperowane, jak widać to kwestia osoby, a nawet nie płci.
    • Gość: agnezis Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 21:21
      Z nami jak to z kobietami jest różnie jedne chcą ponad wszystko i to ile się da
      drógie nie .To wszystko zalerzy od człowieka.Karzdemu coś się kiedyś w życiu
      może znudzić.Mam nadzieję że dasz sobie radę pozdrawiam pa.
      • Gość: czytająca Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.04, 23:58
        Nie uczestniczyłam w tej dyskusji , mało zabieram głosu na róznych forach ...
        ale to mnie zaciekawiło jestem 7 lat po ślubie , są rózne przypadki rózne
        spojrzenia ... Autor tego posyu pytał ogolnie o kobiety nie o inne ale aby
        kazda sama sie wypowiedziała ... nikt nie wie jaka jest naprawde ta druga ...
        wiec nie wypowiadajmy sie za " rózowe lalunie " bo skoro jestesmy np odmienne
        od tego wizerunku to chyba tak naprawde nie mamy pojecia o tym co
        taka "lalunia " moze myslec ..Ba! co ogolnie moze myslec druga
        kobieta ....Kazdy człowiek jest inny ... odmienny i bardzo specyficzny ... Cóz
        nawet jesli o zwiazki ... (moge sie mylic ale moj taki jest) moj mąż np
        preferuje bardziej sex rano .. ja lubie noce .. ale własnie od tego mamy
        kompromisy .... choc on tez nie jest do konca zadowolony ... kazdy znas ma wady
        zalety wiekszy lub mnijszy pociag ... a mozr poprostu to nie ta połowka?
        Czasem sie zastanawiam .....czym sie kierujemy bedąc z kims ....uwazam że seks
        jest bardzo waznym elementem .... taką cegiełka ktora cmentuje ...ale ..powiem
        wam jedno ...ale równiez ta drogą mozna pokazac jak ten ktos jest nam
        obojetny i malo dla nas atrakcyjny ... zycze wszystkim udanych stosunkow
        zgranych duetów..... czytająca.......
        • taka_tam Re: jakie jesteście drogie Panie 15.05.04, 12:58
          co do mnie, to na temat "laluń" wypowiadałam zdanie mężczyzn, których znam. i
          myślę, że w jakiejś mierze jest ono odbiciem rzeczywistości, choć oczywiście
          jak każde uogulnienie może budzić kontrowersje. cóż, człowiek ma na naturę
          lenia i dąży do uproszczeń, gdyż one pozwalają łatwiej percepować i analizować
          świat...
          pozdrawiam i wszystkim życzę stosunkowo udanego życia ;-)
    • kobieta_po_przejsciach Re: jakie jesteście drogie Panie 15.05.04, 12:56
      skoro twoja eks kochanka miala problemy z zyciem seksualnym ze swoim mezem, to
      jest to najlepszym dowodem, ze potrzeby erotycznie niekoniecznie sa zwiazane z
      plcia. naladowanie erotyczne moze byc wielkie zarowno u kobiet, jak i u
      mezczyzn :-) nie uogolniaj zatem na niekorzysc kobiet, zwlaszcza tych w ktorych
      drzemia dzikie perwersje :-))
      • Gość: czytajaca Re: jakie jesteście drogie Panie IP: *.gorzow.mm.pl 15.05.04, 16:57
        Zgadzam się z Tobą <kbieto po przejściach> może bez jakis skrajnosci .... kazdy
        wie na co chce sobie pozwolic i jak daleko posunąc w kazdej sferze
        zycia :))) ... i racją jest tez to ze mimo wszystko potrzeby (zwiekszone) nie
        sa domena tylko panów... ze nie jest to juz dawno zależne od płci ....ze to
        jest kwastią charakteru ....może nie tyle co charakteru a
        temperamentu....zawsze sie zastanawiałam czy upodobania "bieliźniane " maja na
        to wpływ... ale to tak na marginesie głosno mysle;)... pozdrawiam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka