Dodaj do ulubionych

Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 11:16
Życie bez Ciebie jest puste. Nic już nie jest takie samo. Już nie potrafię
się cieszyć ze zwykłego uśmiechu i spojrzenia. Już nie doceniam zwykłego
dotknięcia dłoni. Może kiedyś dowiem się prawdy?A może lepiej tej prawdy nie
znać? Dlaczego zawsze muszę stanąć w tak niedogodnym dla mnie miejscu, pełnym
niedopowiedzeń i mieć dwie drogi wyjścia: albo całkowicie zapomnieć i nie
analizować, albo... studiować wszelkie gesty,którymi raczyłeś mnie obdarzyć.
Nigdy nie żebrałam o Twoją miłość. Dałeś mi to, co chciałeś dać. Wystarczało
mi to.Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wiele to dla mnie znaczyło.
Byłeś jak wiatr, który orzeźwia na chwilę w czasie męczącego upału , jakim
jest życie. Byłeś morską bryzą, kojącym błękitem, byłeś dotknięciem magii,
tak ulotnym, że nim zdążyłam się uśmiechnąć już z powrotem otaczała mnie
ciemność. Zapalałeś u mnie sekundowe objawy radości, które były ukłuciem,
bolesnym , ale dziwnie przyjemnym. Teraz nie ma nic, nie wiem, dla kogo żyję.
Boli mnie życie. Męczę się codziennie. Chcę płakać, lecz nie potrafię. Nie
wiem, czy powinnam Ci dziękować , za to, co było, czy raczej znienawidzieć,
że teraz cierpię. W głebi duszy wiem, że patrzebuję twej miłości , wiem
także, że już nigdy nie będzie mi dane spojrzeć z bliska w Twoje oczy
Obserwuj wątek
    • troll16 Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( 07.07.04, 11:21
      Bardzo poetycznie, ładnie i przejmująco... Widać, że go nadal kochasz...
      • Gość: Qahsa Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 11:31
        Poniosło mnie:):).Nie wiem, czy go kocham.Coś czuję, natomiast nie wiem, czy to
        miłość. Prawda jest taka, że rozstaliśmy się dawno, a to co nas łączyło było
        tak specyficzne, że trudno to podpiąć pod jakiekolwiek kategorie związku damsko-
        męskiego.Tyle czasu minęło .. a mnie czasem tak nachodzi. Chciałabym, żeby był
        chociaż mym przyjacielem, ale może dobrze, że ktoś z nas zrozumiał wreszcie, że
        nie możliwy jest taki układ. Widując się dalej cierpiałabym i ja , i on, i może
        jeszcze ktoś... ten związek nie miał szans- żadnych. To boli! Tylko dlaczego on
        pojawił się w moim życiu? Nie wierzę, że to był przypadek. Dla mnie nic się nie
        dzieje przypadkowo.
        • troll16 Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( 07.07.04, 11:47
          Nie wiem, z pierwszego postu wyczułam miłość- może się mylę, ale czułam
          podobnie jak Ty jak byłam nieszczęśliwie zakochana. Jeśli to było silne uczucie
          to nawet po długim czasie dobrze się je pamięta. Może potrzebujesz więcej
          czasu, a może pojawienia się nowej osoby w Twoim życiu.

          Czasem rozpamiętywanie nic nie daje, trzeba się poprostu pogodzić z zastaną
          rzeczywistością, ale wiem, że to bardzo trudne...
          • Gość: annie Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( IP: *.man.polbox.pl 14.07.04, 11:34
            rzeczywiście trudno pogodzic się z zastana rzeczywistościa, ja właśnie jestem
            na etapie próbowania zrozumienia, dlaczego rozpadło się moje małzeństwo. Bardzo
            kocham mojego męża, walczyłam o niego, nic to nie dało, niec nie dało równiez
            to, że jestem z nim w ciązy, że urodzę jego dziecko, na które tak czekaliśmy.
            Rano wstaję w naszym wspólnym nowym mieszkaniu, pustym, bo bez niego, próbuję
            się do siebie usmiechnąć w lustrze, próbuję udawać, że wszystko w porządku,
            próbuję żyć, oddychać, normalnie funkcjonować, ale każdy skrawek mego ciała i
            duszy boli. Mąż przez ostatni czas bardzo mnie zaranił, kiedys nie pozwoliłabym
            sobie na to, żeby jakis facet tak postapił. Teraz, choć z jednej strony staram
            sie w sobie zabic uczucie do mego męża, to z drugiej strony w każdej minucie
            mego życia myślę o nim i czekam, że jednak coś sie odmieni, że spróbujemy żyć
            na nowo. Jedynym ukojeniem i odpoczynkiem jest dla mnie sen. Nie może on jednak
            wiecznie trwać, budząc się od razu zaczynam od początku analizować, dlaczego
            stało się tak a nie inaczej, dlaczego nam się nie udało, dlaczego zostawał w
            ciąży sama, bez żadnego wsparcia. Moi znajomi mówią mi - jesteś silan, ja im
            odpowiadam, że może kiedys byłam silna, natomiast na dzień dzisiejszy nie
            potrafie taka być. Staram sie w swojej głowie poukładać myśli, że wszystko sie
            ułoży, że mam dla kogo żyć, że mała istotka, która się we mnie rozwija
            potrzebuje mnie. Kiedys zapomnę, że miałam mężą, który miał być na zawsze, że
            miałam do kogo sie przytulić, komu wyżalić, zapomnę, że kochałam. Ciekawe ile
            zajmie mi to czasu.
            • kamea5 Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( 14.07.04, 11:42
              nie wiadomo co jest przyczyna waszego rozstania ,daj mu troche czasu...moze
              dziecko was znowu połaczy,teraz musiasz skupić sie na nim...nie mozesz sie
              zadreczac to moze zle sie odbic na Twojej ciazy...musisz wyjsc do ludzi"udawac"
              ze swietnie sobie radzisz...na razie nie masz innego wyjscia,Twoim głownym
              celem musi byc dzidzius...moze cos się zmieni:))
              • bonnati Kamea.? 14.07.04, 12:10
                Gdy wyjezdzasz z Neapolu droga via Nola (w kierunku Gor), natykasz sie na
                taverne Torrre del Greco, a na 1. pietrze jest tam malutki Hotelik
                Usiadziemy wieczorem na tarasie z pieknym (przepraszam za kiczowatosc)
                widokiem na Zatoke Neapolitanska i Neapol po prawej, a na Vezuviusz po lewej,
                zgoda?
                Tylko z Rioji bedziemy musieli chyba zrezygnowac.
                Wypadaloby wziac cos wloskiego.
                Zaczniemy watek (i wieczor) od slow: "Vesuvius w tle".
                Tylko, ze ja bede musial zalozyc nowe, wieczorne ubranko.
                (a garnitur od Bonnati-ego zostawie w domu, aby samochodu pilnowal)
                o.k.?
                • kamea5 Re: Kamea.? 14.07.04, 14:47
                  coz za miejsce...tylko moge do wieczora nie zdazyc dojechac...bedziesz
                  czekac...?i jednak bedziemy popijac Chianti...;)
            • samowolny Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( 14.07.04, 11:50
              Gość portalu: annie napisał(a):

              > Kiedys zapomnę, że miałam mężą, który miał być na zawsze, że
              > miałam do kogo sie przytulić, komu wyżalić, zapomnę, że kochałam. Ciekawe ile
              > zajmie mi to czasu.

              do czasu aż nie spotkach nastepnego faceta który otoczy miłością ciebie i twoje
              dziecko
              • Gość: annie Re: Oddycha mi się cięzko bez Ciebie;( IP: *.man.polbox.pl 14.07.04, 13:20
                Na dzień dzisiejszy nie potrafię mysleć, że kiedyś, gdzieś znów pojawi się w
                moim życiu ktos, któ obdarzy mnie i moje dziecko miłością i kogo ja obdarzę
                uczuciem. Pewnie tak się stanie, nigdy długo nie byłam sama. Na razie jednak
                nie potrafię zapomnieć mężczyzny, którego tak prawdziwie, jak nigdy wczesniej,
                pokochałam i któremu ślubowałam bycie na dobre i na złe, w chorobie i
                smutku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka