Dodaj do ulubionych

SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE

31.07.02, 02:41
Pudeko zakurzone trochę, otwierane czasem. Leżą tam drobiazgi drogie tylko
dla ich właściciela.
Każdy coś znaczy, każdy ma swą historię.
Nie wszystko tam można włożyć. Sms-y pozostaną w telefonie, ponad setki
wirtualnych listów nie da się spiąć żadną wstążeczką i położyć obok.... Leża
tam dwa kwity kasowe, każdy opiewa na tą sama kwotę. Płacisz jednakową cenę
za miłość, mimo upływu lat.
Wystarczy zamknąć oczy, a obrazy stają przed oczyma.

Nie potrafię już Ci mówić piękniejszych słów. Wszystkie piękne wiersze
oddałem Ci. Wygłaskałem każde słowo przed wysłaniem go Tobie. Te słowa aż
kapały. Zakląłem w tych słowach wszystko. Nie nasiąkłaś nimi, przegrałem
bitwę o Wszystko.
Oczy już nie potrafią płakać.
Nie umiem dać Ci więcej niż serce. Pokazałem Ci wszystko co dać Ci mogę,
wiesz co to jest. Wiesz, że nie mam już nic więcej by Ci dać....
Już nie walczę o Ciebie, nie potrafię już.

Słońce mi zachodzi, biegnę za nim, ono szybciej zachodzi niż ja biegnę.....
Nie uciekaj przede mną.....

Tuż przed chwilą obok – jeszcze ciepłe miejsce – teraz już zimne. Chwytałem
to ciepło garściami, byłaś tu przecież przed chwilą.....

Pamiętasz jak Cię niosłem, co Ci obiecałem na Placu Zamkowym, gdy powiesz
mi „tak”?
Tym jednym słowem zaniosłabyś mnie do nieba.
Co zrobiłas ze spódnicą, pamiętasz?
Pamiętasz nadawanie gwiazdek?
Świeca nie dopalona, kapiące Twe łzy. Stało się.......

Bezsilnie walę pięścią w kierownicę, pełna moc z głośników ogłusza, ale nie
myśli. One i tak są..... Zawsze przebijają się. „Mój” utwór, który będzie mi
Ciebie zawsze przypominał - rozbija mnie...
Dalczego, dl;aczego, dlacego, dlaczego, dlaczego, dlaczego, dlaczego,
daczego............ tak stało się, że zostałem bez Ciebie? Napiszę zażalenie
do Pan Boga, czy on uwzględnia coś takiego? Przecież jest Bogiem, co to dla
Niego?

Ja nie chcę złego zakończenia - wrzeszczy mały chłopiec. Złości się i tupie
nóżkami. Co mam mu powiedzieć? Mówiłem już wszystko – wzdycha starszy.

Otwieram oczy. Pudełko obok.
Pamiętaj o mnie, bo ja nigdy nie zapomnę........... Jeśli zapukasz, drzwi
będą otwarte. Nie płacz już proszę....




Wy którzy właśnie parskacie śmiechem darujcie sobie, odejdźcie. Proszę.
Obserwuj wątek
    • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 03:35
      Obrazy inne, kiedy zamykam oczy....
      Czy wiesz, że byłas jedyną kobietą, o której pomyślałem, że mogłaby być kiedyś,
      oczywiście po latach poznawania się - partnerką na całe życie?
      Pomyślisz, że zgłupiałem wtedy, gdy o tym pomyśłałem, że miałem nierówno pod
      sufitem. Nieprawda. Wiesz, że ja bardzo często miałem rację.
      Serce na zawsze chciałem Ci dać.
      Cóż więcej mógłbym?
      • apf Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 11:18
        Boże drogi Ja_nek, ale żeś się nacierpiał bezsensu z powodu jednej dupy, to nie
        miłość to choroba - przypadek kliniczny.

        Prawda jest taka, że kobiety nie lubią facetów, którzy sami włażą pod pantofel,
        ustępują, są uosobieniem cech, które ty posiadasz.

        W "Tako rzecze Zaratustra" stara baba powiedziała do Zaratustry:
        - Idziesz do kobiet, weś bicz !!!

        Jeszcze trochę i przebijesz Jezusa w miłości do ludzi.

        ja_nek napisał:

        > Obrazy inne, kiedy zamykam oczy....
        > Czy wiesz, że byłas jedyną kobietą, o której pomyślałem, że mogłaby być
        kiedyś,
        >
        > oczywiście po latach poznawania się - partnerką na całe życie?
        > Pomyślisz, że zgłupiałem wtedy, gdy o tym pomyśłałem, że miałem nierówno pod
        > sufitem. Nieprawda. Wiesz, że ja bardzo często miałem rację.
        > Serce na zawsze chciałem Ci dać.
        > Cóż więcej mógłbym?
    • Gość: ada Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.02, 08:13
      Janku to najpiekniejsze wyznanie jakie slyszalam tez chcialabym aby ktos
      powiedzial mi ze dla mnie wszystko a bezemnie to nie ma sensu - oczywiscie
      ktos kogo kocham.
      • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 08:35
        Jak to kiedyś ktoś powiedział kobiety są okrutne dla facetów bez jaj. Twoje
        wyznanie wiary w dziewczynę, która jak się okazało była tylko szmatką nie wartą
        ciebie jest porażające.
    • Gość: Słońce Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.man.polbox.pl 31.07.02, 11:18
      Pamietasz, co powiedzialam, kiedy zapytales czy stracilam kiedys przyjaciela?
      Ze stracilam ale po wielu latach przyjazn zaczela odzywac, wiec wierze, ze nic
      nie jest ostateczne. Dzisiaj jeszcze bardziej chce w to wierzyc. Ze nastapi
      kolejny cud i może kiedys powroca rozmowy, e-maile, Starowka, nadawanie
      gwiazdek... Wrocilam do domu i dlugo jeszcze nie moglam uwierzyc, nie docieralo
      to do mnie. Ze to koniec. Wczoraj mna to wstrzasnelo i nawet nie wiedzialam, co
      mam mowic i robic. Wiec dzis chce Ci powiedziec i zapewnic, ze rozumiem Twój
      wybor i go szanuje. Sama prawdopodobnie zrobilabym to samo. Jestes jednym z
      najbardziej wartosciowych ludzi jakich poznalam. Bardzo mi pomogles w trudnej
      dla mnie chwili i dziekuje ci za to z calego serca. Dziekuje Ci za wszystko!
      Jeżeli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebowal tylko daj znac. Zawsze odpowiem.
      Kiedy opowiadales mi wczoraj 3 historie nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze w
      tym samym czasie tworzy się czwarta historia. Jest taka jak ostatnia – smutna i
      przez nikogo nie zawiniona. Nawet ten list najbardziej smutny a zarazem
      najpiekniejszy jaki czytalam nie mogl nic zmienic, poniewaz ja nie moge Ci
      oddac mojego serca. Ono już jest zajete. Należy do kogo innego. Kocham go i
      chce z nim być cale zycie. Rozumiesz mnie prawda? Wiem, ze mnie rozumiesz. Duzo
      dla mnie znaczysz, moge dac Ci wszystko: przyjazn, zaufanie, szacunek, pomoc
      kiedy trzeba ale nie to jedno. Nie milosc...
      Trzymam za Ciebie kciuki i zaklinam dla Ciebie los: zebys był szczesliwy, żeby
      nastepnym razem czas był dla Ciebie laskawszy, nigdy wiecej nieodwzajemnionej
      milosci, kobieta, która Cie pokocha tak jak na to zaslugujesz.

      „Jak piekny jest swiat,
      kiedy Ty w nim jestes”
      dziekuje, ze pojawiles się w moim zyciu i je ubarwiles
      dziekuje za piekne chwile i wspomnienia
      i przepraszam za wszystkie smutki,
      ktorych bylam przyczyna
      a.
      • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 11:27
        Fajnie załatwiłaś chłopaka na amen po trzech zawodach miłosnych dostał w
        prezennncie od ciebie czwarty. Oj dużo wódki upłynie zanim się z tego otrzęsie.
        • Gość: Słońce Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.man.polbox.pl 31.07.02, 11:43
          a kto powiedzial, ze te historie
          to byly historie jego zycia?

          jestescie wszyscy smieszni.
          nic nie wiecie, nie znacie nas,
          nie znacie histori
          ale musicie wtracic swoje 3 grosze
          i sie powymadrzac.
          nic nie potraficie uszanowac.
          nawet nie zdajecie sobie sprawy
          jacy jestescie zalosni.

          ten watek mial jednego adresata,
          niech nikt juz tu nic nie pisze.
          • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 12:50
            Co Wy wiecie o przypadkach klinicznych. Wy, którzy tak krzyczycie? Nie będę
            kwestionował Waszej wiedzy.
            Ale wasz pięknoduch i marzyciel słyszał takie historie, o których nawet nie
            macie pojęcia. Słyszałem je w pełnych wersjach, o których Wam się nie śniło.
            Czasem uśmiecham się, bo piszecie o czymś, o czym ja wiem więcej niż Wam
            napiszą na forum. Wiem ze źródła.

            Dupa, szmata, tylko coś takiego znacie prawda? Czy tylko tak udajecie, dla pozy?
            Twardziele od siedmiu boleści, o takich jak Wy też słyszałem. Też się łamiecie
            tylko nigdy o tym nie powiecie. To takie męskie być twardym, no nie?

            WARA WAM OD NIEJ.
            Zanim powiesicie na kimś psy, zastanówcie się, bo nie trzeba zawinić, by ktoś
            płakał.

            Uśmiechacie się czytając to, prawda?
            Bo Wy już zapomieliście o tym co piękne, czyste i najlepsze. Bo wydaje Wam się,
            że tego nie ma.

            Takich głupot o jajach dawno nie słyszałem. Błędny adres panowie.

            Wiesz Słońce, że miałem Ci napisać ten refren?
            Ewan Mcgregor i Nicole Kidman, pamiętasz?
            Pamiętasz chłopca i dziewczynę na kawałku pnia?
            Wiem wszystko Słońce, co jest w Twym sercu. Rozumiem Cię. Nauczyłem się chwytać
            najważniejsze Twe słowa. gdyby istniała najmniejsza szansa ja bym ją
            wykorzystał.

            Odchodząc, chcę zabrać Cię
            Odchodząc chcę zabrać Cię
            z piskiem opon
            daleko
            tylko Ciebie...
            • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 13:02
              Czuję się wywołany do tablicy. Podchodzisz do całej sprawy zbyt emocjonalnie. W
              gruncie rzeczy relacje damsko-męskie i tak sprowadzają się do jednego do seksu.
              Sam popełniłeś błąd, bo upubliczniłeś całą historię, nie dziw się że teraz ja
              ją komentuję. Tak jak moje wypowiedzi na wątku o grubych babach były
              komennntowane złośliwie i tendencyjnie.
              • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 13:50
                Ja w słowach potrafię ukryć sens, znany tylko Jej. Czytasz słowa, a nie
                rozumiesz znaczeń. Gwiazdki.....To taki jężyk znany tylko dwojgu, tyle, że Ty
                myślisz, że chodzi o wpatrywanie się w niebo.
                Wiem co o mnie myślicie i jak patrzycie na mnie. biedny niedołęga piszący
                płaczliwe wiersze. Schemat, schemat, schemat... bo nie znacie niczego innego.

                Tak, podchodzę emocjonalnie.
                Ale Wy popełniacie większy błąd, myślicie szablonami, a tu nic nie pasuje do
                szablonu, nie ma schematów, nawet nie czytacie uważnie tego co jest bez
                ukrytych znaczeń.
                Chodzicie na skróty, a myślicie, że udałą Wam się celna uwaga.

                Widzisz kobiety są jak samochody: (przepraszam tu kobiety, ale porównanie jest
                dla mężczyzn). Ty mówisz o polonezach, ja mówię o Ferrari.

                Dyskoteki i puby nie są mi tak obce, ale ja tam nie poluję.

                > gruncie rzeczy relacje damsko-męskie i tak sprowadzają się do jednego do
                seksu.
                I tu jesteś w błędzie.
                Jak kogoś kochasz, że już bardziej nie potrafisz, to czym jest wtedy seks? Seks
                jest wtedy jak kosmos. Wiesz co to znaczy?

                Wiesz, że nie trzeba nic zrobić, by bolało kogoś? Pewne rzeczy dzieją się same.
                i nic nie można poradzić.

                > Sam popełniłeś błąd, bo upubliczniłeś całą historię, nie dziw się że teraz ja
                > ją komentuję.
                Nawet to, że się odezwiesz - też wiedziałem. Wolałem, by ten wątek był tylko
                dla nas dwojga, ale nie mogę nikomu niczego zabronić (to jest forum), tym
                bardziej, że sąsiedni wątek to debata o tym wątku.

                Pozdrowienia
                Janek
            • kasiakassia Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 14:00
              ja_nek napisał:

              > Co Wy wiecie o przypadkach klinicznych. Wy, którzy tak krzyczycie? Nie będę
              > kwestionował Waszej wiedzy.
              > Ale wasz pięknoduch i marzyciel słyszał takie historie, o których nawet nie
              > macie pojęcia. Słyszałem je w pełnych wersjach, o których Wam się nie śniło.
              > Czasem uśmiecham się, bo piszecie o czymś, o czym ja wiem więcej niż Wam
              > napiszą na forum. Wiem ze źródła.
              >
              > Dupa, szmata, tylko coś takiego znacie prawda? Czy tylko tak udajecie, dla
              pozy
              > ?
              > Twardziele od siedmiu boleści, o takich jak Wy też słyszałem. Też się
              łamiecie
              > tylko nigdy o tym nie powiecie. To takie męskie być twardym, no nie?
              >
              > WARA WAM OD NIEJ.
              > Zanim powiesicie na kimś psy, zastanówcie się, bo nie trzeba zawinić, by ktoś
              > płakał.
              >
              > Uśmiechacie się czytając to, prawda?
              > Bo Wy już zapomieliście o tym co piękne, czyste i najlepsze. Bo wydaje Wam
              się,
              >
              > że tego nie ma.
              >
              > Takich głupot o jajach dawno nie słyszałem. Błędny adres panowie.
              >
              > Wiesz Słońce, że miałem Ci napisać ten refren?
              > Ewan Mcgregor i Nicole Kidman, pamiętasz?
              > Pamiętasz chłopca i dziewczynę na kawałku pnia?
              > Wiem wszystko Słońce, co jest w Twym sercu. Rozumiem Cię. Nauczyłem się
              chwytać
              >
              > najważniejsze Twe słowa. gdyby istniała najmniejsza szansa ja bym ją
              > wykorzystał.
              >
              > Odchodząc, chcę zabrać Cię
              > Odchodząc chcę zabrać Cię
              > z piskiem opon
              > daleko
              > tylko Ciebie...


              Czytam, czytam:) nie za czesto zabieram glos na tym forum, ale jestem:)
              kazdy jest inny, ludzie sa różni, to trzeba uszanowac, a ze sa tacy, którzy
              tego nie potrafia to juz inna historia.......
              Tez sie czasami usmiecham, jak czytam co ludzie wypisuja i tez moge powiedziec,
              ze sporo wiem, sporo przezylam i nie zawsze chce sie tym z kims dzielic.....
              Teraz tez sie usmiecham, ale przez lzy...... bo dobrze to znam...............
              I nie zapomnialam o tym, co piekne, czyste, dobre.......
              I wierze jeszcze w ludzi........ Mimo wszystko.
              A to co napisales bardzo mnie wzruszylo. To co napisales Ty i Słońce.

              Najwazniejsze to nie zgubic w tym wszystkim siebie.........

              tez kiedys bylam czyims sloncem:))))
              pozdrawiam:)
      • Gość: panienka.z.okienka Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.02, 23:07
        Gość portalu: Słońce napisał(a):

        > Pamietasz, co powiedzialam, kiedy zapytales czy stracilam kiedys przyjaciela?
        > Ze stracilam ale po wielu latach przyjazn zaczela odzywac, wiec wierze, ze
        nic
        > nie jest ostateczne. Dzisiaj jeszcze bardziej chce w to wierzyc. Ze nastapi
        > kolejny cud i może kiedys powroca rozmowy, e-maile, Starowka, nadawanie
        > gwiazdek... Wrocilam do domu i dlugo jeszcze nie moglam uwierzyc, nie
        docieralo
        >
        > to do mnie. Ze to koniec. Wczoraj mna to wstrzasnelo i nawet nie wiedzialam,
        co
        >
        > mam mowic i robic. Wiec dzis chce Ci powiedziec i zapewnic, ze rozumiem Twój
        > wybor i go szanuje. Sama prawdopodobnie zrobilabym to samo. Jestes jednym z
        > najbardziej wartosciowych ludzi jakich poznalam. Bardzo mi pomogles w trudnej
        > dla mnie chwili i dziekuje ci za to z calego serca. Dziekuje Ci za wszystko!
        > Jeżeli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebowal tylko daj znac. Zawsze
        odpowiem.
        > Kiedy opowiadales mi wczoraj 3 historie nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze
        w
        > tym samym czasie tworzy się czwarta historia. Jest taka jak ostatnia – sm
        > utna i
        > przez nikogo nie zawiniona. Nawet ten list najbardziej smutny a zarazem
        > najpiekniejszy jaki czytalam nie mogl nic zmienic, poniewaz ja nie moge Ci
        > oddac mojego serca. Ono już jest zajete. Należy do kogo innego. Kocham go i
        > chce z nim być cale zycie. Rozumiesz mnie prawda? Wiem, ze mnie rozumiesz.
        Duzo
        >
        > dla mnie znaczysz, moge dac Ci wszystko: przyjazn, zaufanie, szacunek, pomoc
        > kiedy trzeba ale nie to jedno. Nie milosc...
        > Trzymam za Ciebie kciuki i zaklinam dla Ciebie los: zebys był szczesliwy,
        żeby
        > nastepnym razem czas był dla Ciebie laskawszy, nigdy wiecej nieodwzajemnionej
        > milosci, kobieta, która Cie pokocha tak jak na to zaslugujesz.
        >
        > „Jak piekny jest swiat,
        > kiedy Ty w nim jestes”
        > dziekuje, ze pojawiles się w moim zyciu i je ubarwiles
        > dziekuje za piekne chwile i wspomnienia
        > i przepraszam za wszystkie smutki,
        > ktorych bylam przyczyna
        > a.

        ??? ( !!!). TO JUZ SIE W GLOWIE NIE MIESCI. JAKIE TRZEBA SOBIE ZROBIC PRANIE
        MOZGU ZEBY DO CZEGOS TAKIEGO DOJSC ?
    • krizia Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 16:23
      Janku, z jednej strony "znam" Cie jako czlowieka skrytego, natomiast z drugiej
      strony wlasnie zaskoczyles mnie wlasna niekonsekwencja. To ekshibicjonistyczne
      wyznanie kierujesz do jednej jedynej adresatki, natomiast czynisz to na
      publicznym forum i jednoczesnie zżymasz sie na komentarze. Moglbys uniknac
      komentarzy, gdybys wyznanie to uczynil Sloncu osobiscie lub droga e-mailowa. To
      co uczyniles to swoisty epilog dramatu w teatrze dla dwoch aktorow, a
      forumowicze pelnia tu role widzow, sekundujacych jednej ze stron. I oni
      trzymaja Twoja strone, wiec nie zżymaj sie na nich, choc usiluja Ci pomoc w
      malo wysublimowany sposob - rzucajac kalumnie na druga osobe dramatu. Naprawde
      nie spodziewales sie tego? Nie wierze. Jestes na to zbyt inteligentny.

      Pozdrawiam
      • ssisi Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 16:56
        Myśle, że Janek wszystkich zaskoczył takim wyznaniem na forum. Pewnie dlatego,
        że mało go znamy. Widać miał jednak powód żeby zrobić to akurat w taki a nie
        inny sposób a my WSZYSCY powinniśmy to uszanować i zostawić ten wątek tylko
        jemu i Słońcu.

        Pozdrawiam,
        ania
      • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 17:05
        Chciało mi się wyć, a w tym stanie się nie myśli Krizia. Mea culpa.

        Wybacz Słońce, że dopuściłem do tego.

        • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 31.07.02, 18:30
          Ha fajnie pisać do innych że są bez serca i mówić że bez duszy kiedy życie
          pieści ciebie przez cały czas. Nie jesteś ułomny, masz pracę w Warszawie jesteś
          szczęściarzem a strugasz męczennika i szukasz dupy Maryni, która ciała nie
          chciała ci dać. Sorry ale to gówniany problem, bo w tym, kraju kilka milionów
          ludzi nie dojada i żyje w nędzy.
          Takich jak ty wysłałbym na WKU żeby zafundowali im bilet na szkolną kompanię do
          kaprala Stanisława Pierdzidziury, po przycięciu ogona przestałbyś pisać tanie
          liryki i grać rolę Wertera w której tak dobrze się czujesz.
          Wiesz mam kumpla taki mały szczun jak umawia się z laską to już na pierwszej
          randce kombinuje jakby ją tu zmacać, jak nie chce to wie na czym stoi, może
          wziąłbyś z niego przykład ?.
          A najbardziej zastanawia mnie twoja biernność i chłód reakcji, w trakcie
          przyjaźni z tobą laska cały czas zerkała na innego albo spała z kimś innym a ty
          to kupowałeś bezkrytycznie i to któryś raz z rzędu. Teraz słodko ćwierkasz że
          dobrze, że fajno jakoś to przeżyjesz. Gdzie twoja złość człowieku, przecież ona
          zrobiła ciebie na szaro.
          Nie twierdzę że jestem cwany jak byłem szczunem też byłem głupiutki, ale
          zmądrzałem i to nazywa się dojrzałością.
          • Gość: zxc1973 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 20:49
            To co on ma Twoim zdaniem zrobic? zakopac ja w ogrodku???? Skonczyc ze soba? O
            jakiej zlosci piszesz??? Czy Ty w ogole kiedykolwiek kogokolwiek kochales????

            Apropos: Nie rwiesz dzisiaj fajnych lasek na plazy?? Wolisz marnowac czas w
            necie? hmmm... :-/

            • Gość: oona Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.dialup.supermedia.pl 31.07.02, 20:53
              a net to złe miejsce na rwanie lasek???
              fakt-tylko dla ryzykantów:))
              • Gość: zxc1973 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 21:08
                Gość portalu: oona napisał(a):

                > a net to złe miejsce na rwanie lasek???
                > fakt-tylko dla ryzykantów:))

                Poprostu kolega lubi zgrabne, atrakcyjne i na plazy ;-)))

                • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 01.08.02, 00:50
                  Nie napisałem w pierwszym liście, abyście nie próbowali obrzucać Jej błotem.
                  Teraz żałuję, że tego nie zrobiłem.
                  Odpowiem Ci Belami1 po raz ostatni.
                  Obrażając Ją i oceniając tak bezpardonowo robisz błąd. Bo za mało informacji
                  posiadasz. A ja je mam. Zostaw Ją w spokoju, tylko o to Cię proszę.

                  Tu nikt nikogo NIE ZROBIŁ na szaro. TU NIKT NIE ZAWINIŁ.
                  WIEDZIAŁEM, czym będzie mi grozić porażka.
                  Walczyłem do końca, poniosłem porażkę i do cholery! Warto było walczyć!
                  A że boli? Nie jestem ani pierwszy ani ostatni, co go boli.

                  Ten wątek pojawił się tu dlatego, że było mi ciężko, gdybym mógł myśleć w
                  tamtej chwili, nie miałbyś okazji wygłaszać swych opinii na ten temat.

                  Ty myślisz, że co? Że jak ma się w pracę w Warszawie to jest słodko? Jeśli coś
                  mam to tylko dlatego, że na to pracowałem i uczyłem się lata całe, podczas gdy
                  inni podrywali panienki na dyskotekach, w pubach i obmacywali je. Bawili się
                  całe noce i żłopali ile wlezie, podczas gdy ja uczyłem się, żeby móc potem
                  dostać się na dobre dzienne studia.
                  Dziś niektórzy z nich siedzą pod moim blokiem i proszą mnie o 2 złote. A już w
                  podstawówce nadawali ton edukacji erotycznej.
                  Co do wojska to nie myślę, bym coś stracił.

                  Tak, mój problem jest niczym w porównaniu do chorób, umierania i głodu na
                  świecie.

                  Doceniam i dziękuję wszystkim tym, którzy chcieli mi pomóc.

                  Pozdrawiam i proszę o zostawienie tego wątku. Zostawcie Ją w spokoju, jak ktoś
                  chce powiesić psy, to tylko na mnie. To moja rola była dwuznaczna.
                  Janek
                  • kasia-s Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 01.08.02, 01:15
                    Janku, to na początku było takie przeraźliwie smutne, nie każdy tak pięknie
                    potrafi wyrazić swoje uczucia i tak mnie poruszyć jak Ty to zrobiłeś.
                    To banalne co powiem, ale czas leczy rany...
                    • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 01.08.02, 14:19
                      Ona:
                      Nikogo nie zdradziła
                      Nigdy nie zrobiła NICZEGO DWUZNACZNEGO
                      Nie zrobiła nikomu krzywdy
                      Mogę to powiedzieć, ponieważ znam wszystkie szczegóły tej historii.
                      Dlatego to było czyste.

                      Była najlepszą dziewczyną jaką zdarzyło mi się spotkać.
                      Postawiłem wszystko na jedną kartę, bo warto było dla Niej.

                      Szmat czasu temu, okazało się, że Jej nie zdobędę. Bo była uczciwa. Po pewnym
                      czasie doszedłem do siebie, zaczepiałem dziewczyny i umawiałem się z nimi, znów
                      flirtowałem, randkowałem na całego.
                      Ale w końcu zrozumiałem, że nadal Ją kocham i nic tego nie zmieniło.

                      Koniec opowieści
                      Janek
                      • apf Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 01.08.02, 23:28
                        ja_nek napisał:

                        > Ona:
                        > Nikogo nie zdradziła
                        > Nigdy nie zrobiła NICZEGO DWUZNACZNEGO
                        > Nie zrobiła nikomu krzywdy
                        > Mogę to powiedzieć, ponieważ znam wszystkie szczegóły tej historii.
                        > Dlatego to było czyste.
                        >
                        > Była najlepszą dziewczyną jaką zdarzyło mi się spotkać.
                        > Postawiłem wszystko na jedną kartę, bo warto było dla Niej.
                        >
                        > Szmat czasu temu, okazało się, że Jej nie zdobędę. Bo była uczciwa. Po pewnym
                        > czasie doszedłem do siebie, zaczepiałem dziewczyny i umawiałem się z nimi,
                        znów
                        >
                        > flirtowałem, randkowałem na całego.
                        > Ale w końcu zrozumiałem, że nadal Ją kocham i nic tego nie zmieniło.
                        >
                        > Koniec opowieści
                        > Janek

                        Rozjebawiłeś mnie twoją mydlaną opowieścią.

                        Kiedyś w TV obejrzałem radziecki dramat p.t. Miłość Aloszy. Sluchaj Ja_nek
                        chociażbyś na fiucie stanął i tak go w romantyczności nie prześcigniesz.

                        (Zmyślam) Tamten to północy wracał przez tajgę, by wieczorem z daleka popatrzeć
                        jak ona się ksząta po obejściu. Od tego podpatrywania się w niej zakochał, itd.
                    • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 01.08.02, 14:28
                      Janku jesteś gentelmanem w każdym calu. Reguły grzeczności wymagają bym i ja
                      miał prawo do odpowiedzi, czyż nie ?
                      Otóż twoja rola życia to jak zauważył Apf zostanie Jezusem Chrystusem. To co
                      czytałem wczoraj to było Akt Męki, teraz chcesz dokonać Aktu Zbawienia
                      Ludzkości, biorąc jakieś wymmyślone grzechy na własne barki. I na to ja ani
                      żaden inny facet na tej ziemmii ci nie pozwolę. Bierzesz na swoje sumienie
                      niezawinione grzechy. Zostałeś sprytnie zmanipulowany i wykorzystany pomocowo
                      przez pannę.Nie jeden z nas złapał się na coś takiego ty chyba już po raz
                      trzeci lub czwarty. Ostry komentarz miał wywołać u ciebie wstrząs i zmianę
                      postawy, ale ty ciągle uparcie powtarzasz mea culpa. Jesteś facetem a nie
                      Zbawicielem, nie było żadnej złej woli po twojej stronie to ona ciebie zmyliła.
                      • Gość: Słońce do belami1 IP: *.man.polbox.pl 01.08.02, 15:38
                        Szkoda mi na Ciebie belami1 czasu i nerwow, ale już mam dosyc tych idiotyzmow,
                        które wypisujesz.
                        Po pierwsze: skad do jasnej cholery wysnules wniosek, ze Janek „lapie się na
                        taka historie 3 czy 4 raz”? Bo napisalam cos o 3 historiach, które mi
                        opowiadal? A nie przyszlo Ci do glowy, ze te historie dotyczyly innych ludzi a
                        nie jego? Trzeba było troche pomyslec nad roznymi mozliwosciami, ale to dla
                        ciebie było chyba za trudne. Mowie o mysleniu...
                        Po drugie: skad wysnules wniosek, ze zostal przeze mnie zmanipulowany i
                        wykorzystany? Na podstawie czego tak sadzisz? Chyba nie na podstawie tylko 1
                        listu, który tu przeczytales i dopowiedziales sobie cala historie, nie
                        zwazajac, ze nie znasz szczegolow i mozesz nie miec racji. A może ty wychodzisz
                        z zalozenia, ze zawsze masz racje? To tez kiepsko o tobie swiadczy. Tak jak
                        wszystkie twoje wypowiedzi zreszta, którymi nas na sile uszczesliwiasz.
                        Po trzecie: po 2 listach Janka nazwales mnie „szmatka nie warta uczuc...”.
                        Posluchaj ty nedzna namiastko mezczyzny - nikt, a już na pewno nie taki zalosny
                        pajac jak ty nie będzie mnie obrazal! Przeczytales raptem jeden list i uznales,
                        ze masz prawo mnie oceniac i obrazac? Za kogo ty się uwazasz? I ty radzisz
                        Jankowi jaki ma być? Popatrz najpierw sam na siebie. A Jankowi to ty nawet do
                        piet nie dorastasz.
                        Jestes chamskim, zakompleksionym, zlosliwym, podlym dupkiem i najwiekszym
                        palantem, jakie mialam okazje tu czytac.
                        Nikt Cie nie prosil, zebys się wypowiadal – ten watek miał jednego adresata! I
                        to nie byles Ty. Niektorzy potrafili to uszanowac, a Ci którzy uznali, ze maja
                        prawo pisania z powodu tego, ze to forum publiczne zrobili to z klasa,
                        kulturalnie i elegancko. Oprocz ciebie. Nikt nie chce sluchac twoich opinii, bo
                        nikogo one nie interesuja, wiec nie pchaj się tam, gdzie nie jestes mile
                        widziany! Jak mam Ci to wytlumaczyc, zebys zrozumial, ze mamy już dosyc twoich
                        listow?
                        Uwazasz, ze siedzenie na dyskotekach to powinien być jedyny cel zyciowy kazdego
                        faceta, zazdroscisz, ze Janek mieszka i pracuje w Warszawie, robisz mu
                        przykrosc, obrazasz ludzi na lewo i prawo i do tego jeszcze pewnie jestes
                        swiecie przekonany, ze tylko ty jeden masz racje, jestes dojrzaly i
                        najwspanialszy na swiecie. Wiesz co? Jestes godny pozalowania.
                        Gdybym miala takiego faceta chyba poszlabym się powiesic. Nie dziwie się, ze
                        jestes stalym bywalcem dyskotek. Nacpana do nieprzytomnosci dziewczyna, która
                        nie kontaktuje jest jedyna Twoja szansa na obcowanie z kobietami. Inteligentna
                        dziewczyna nie umowilaby się z Toba, nawet gdybys zostal jedynym facetem na
                        swiecie i zalezaloby od tego przetrwanie gatunku ludzkiego.
                        Dziwie się, ze Janek ci odpisuje. Dziwie się, ze w ogole ktos tu z toba pisze.
                        Nie warto.
                        Milego nedznego zycia palanciku.
                        • belami1 Re: do Słońca 01.08.02, 17:22
                          Szwy puszczają, ręka trzęsie się a ty mnie jeszcze pouczasz. Net jest jak
                          publiczny szalet na dworcu PKP wystraczy zapłacić i z niego skorzystać. Co też
                          i ja uczyniłem.
                          Jeszcze jedno o mnie się nie martw.
                        • apf Re: do belami1 01.08.02, 23:39
                          Uśmiałem się do łez czytając ten wątek,
                          dobre jak reality show.

                          Otóż Ja_nek to sam powiedział, że tak naprawdę to on sam się porzucił (teraz
                          zmyślam) oraz to, że w tą historię zamieszana jakaś kobieta. Kobiety wogóle nie
                          było, były za to długie rozmowy, gwiazdy i kwadratowe chmury na niebie.

                          Inteligentna
                          > dziewczyna nie umowilaby się z Toba, nawet gdybys zostal jedynym facetem na
                          > swiecie i zalezaloby od tego przetrwanie gatunku ludzkiego.
                          • belami1 Re: do apf 02.08.02, 10:09
                            Mnie też to ubawiło cała ta afera. Czytałem Janka na forze jak przemądrzał się
                            i udzielał porad każdemu a póżniej okazało się że szewc bez butów chodzi.

                            Suma sumarum mamy doczyniennia z niedojrzałym chłopcem przeżywającym problemy
                            emocjonalne, jego wpisy przeczą sobie jak to sam zresztą trafnie
                            zauważyłeś.Każdy dzień przynosi inne nastawienie do wyimaginowanej miłości

                            Wpis od laski do mnie skopiowałem sobie na twardziela i podesłałem kolegą
                            większej kretynki nie widziałem.

                            Jest jeszcze specjalistka od łaciny co to kiwnęła mi nicka, ale ona udziela się
                            na innnym wątku to biedactwo nie spostrzegło że że nie kutaś a kurwa znaczy
                            krzywy ale to inna historia. Pewnie teraz to mnie nazwie kutasem, ale laski tu
                            są ostre, no i jest ostro.

                            Belami

                            > dziewczyna nie umowilaby się z Toba, nawet gdybys zostal jedynym facetem na
                            > swiecie i zalezaloby od tego przetrwanie gatunku ludzkiego.

                        • Gość: panienka.z.okienka Re: do belami1 IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.02, 23:10
                          (MAM INNY GLOS)
      • messja Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 01.08.02, 19:54
        co racja to racja...


        krizia napisała:

        > Janku, z jednej strony "znam" Cie jako czlowieka skrytego, natomiast z
        drugiej
        > strony wlasnie zaskoczyles mnie wlasna niekonsekwencja. To
        ekshibicjonistyczne
        > wyznanie kierujesz do jednej jedynej adresatki, natomiast czynisz to na
        > publicznym forum i jednoczesnie zżymasz sie na komentarze. Moglbys uniknac
        > komentarzy, gdybys wyznanie to uczynil Sloncu osobiscie lub droga e-mailowa.
        To
        >
        > co uczyniles to swoisty epilog dramatu w teatrze dla dwoch aktorow, a
        > forumowicze pelnia tu role widzow, sekundujacych jednej ze stron. I oni
        > trzymaja Twoja strone, wiec nie zżymaj sie na nich, choc usiluja Ci pomoc w
        > malo wysublimowany sposob - rzucajac kalumnie na druga osobe dramatu.
        Naprawde
        > nie spodziewales sie tego? Nie wierze. Jestes na to zbyt inteligentny.
        >
        > Pozdrawiam
        • vena111 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 12:55
          No dobra to teraz to i ja sie wkurzyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

          Słońce - jednak tylko dla Janka!!!!!!!!!!!!!, nie przesadzasz kobieto ze swoimi
          wypowiedziami!!!!!!!!!!!!!!!!!, biedna, a moze i nie, przepraszam cwana
          kobietka która ma jednego............a drugiego ( Janek ) zostawia sobie w
          razie czego.
          Belami - no cóz zaatakowałas go bo może wreszcie ktoś powiedział naszej
          księzniczce prawde!!!!!!!!!!!!!.....jak widze akceptujesz tylko na tym forum
          wypowiedzi które dodadza ci otuchy, które sa łaskawe dla
          Ciebie..............inne - te sprzeczne z Twoimi wyobrazeniami-
          odrzucasz!!!!!!!!
          Mysle że nie jestes za grosz warta Janka, ok moze on tam ma Ciebie głeboko w
          sercu, ale zastanawiam sie ze jezeli chcesz tak dobrze dla niego to po prostu
          ZOSTAW GO KOBIETO WRESZCIE W SPOKOJU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Zajmij sie swoim chłopem i przestan truć dupy facetowi, który nie jest po
          prostu Ciebie wart!!!!!!!!!!!!!!!!!!!............podobno jest dla Ciebie wazny,
          wiec podnies swój zadek, zrób krok i przestan wszeszcie go molestowac ,
          przypominac, jakies tam kolumny, gwiazy.......I DAJ MU SWIETY SPOKÓJ!!!!!!!
          ps.a moze jeden ci nie wystarcza????...to juz inna historia!!!!



          Janku, to do Ciebie , przepraszam Cie bardzo, moze Cie uraziłam, ale zycie
          polega przede wszystkim na dokonywaniu wyborów..............mysle ze
          powinienes wreszcie cos z tym zrobic i przestac dawac sie manipulowac
          tej...............

          pozdrawiaqm Cie Janku
          • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 13:33
            Vena istoto boska. Fakt byłem niedelikatny, bo lubię uchodzić za skurwysyna.
            To co zrobiła Słońce było podłe, bo wykorzystywała faceta, bo robiła mu
            złudzenia i go odstawiła jak nie był już jej potrzebny i nie potrzebowała jego
            pomocy. Czy przerobiłby ktoś tak kobietę lub mężczyznę dla mnie to bez różnicy
            i będę piętnnnował kurwę lub chuja ile wlezie, bo skurwysyństwo obojętnie
            jakiej płci trzeba piętnować. Janek nie jest frajerem, on po prostu potrzebuje
            pomocy i wiary w to że może spotkać laskę i ją skosztować szybciuteńko. Czego
            mu życzę.I nikt nie powinien nikim manipulować, bo to nieludzkie.
            • vena111 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 13:57
              belami1 napisał:

              > Vena istoto boska.

              Dzieki, ale boska - tylko dla Jednego!!!!!!!!!!!


              >I nikt nie powinien nikim manipulować, bo to nieludzkie.


              Dokładnie!!!!TO paskudne, wstretne, ochydne............i juz nie wiem co, po
              prostu nic innego trylko na manipulacje Słonca moge jedynie zwymiotowac.

              Belami, jest facetem......ja jestem kobieta i ciekawa jestem co teraz Słonce
              wymysli podłego na mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!

              pozdrawiam wszystkich oprócz Słonca, gdyz po prostu brzydze sie takimi kobietami
              • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 14:03
                Może to że dlatego tak piszemy że mamy ze sobą romans? :)
                Ja będę sobie dodawał te dwa wiersze po moim nicku, które dobitnie świadczą o
                pustce intelektualnej autorki.





                Belami
                dziewczyna nie umowilaby się z Toba, nawet gdybys zostal jedynym facetem na
                swiecie i zalezaloby od tego przetrwanie gatunku ludzkiego.
                • vena111 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 14:15

                  > Może to że dlatego tak piszemy że mamy ze sobą romans? :)


                  Jesli to do mnie skierowane!!!!!, no cóz ja mam romans, ale nie z Toba
                  • Gość: Słonce Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.man.polbox.pl 02.08.02, 15:25
                    Droga Veno!
                    Nie wymysle na Ciebie nic podlego.
                    Ja po prostu nie rozumiem czemu wszyscy na mnie wyskoczyli
                    i zaczeli mnie obrazac i nazywac szmata?!?
                    I dlaczego uwazacie, ze ja Jankiem manipuluje,
                    wykorzystuje go, robie mu nadzieje?
                    Od samego poczatku zostal poinformowany, ze
                    z kims jestem i nie przeszkadzaja mi pogaduchy
                    przez e-maile i spotkania raz na jakis czas na gruncie wylacznie kolezenskim
                    ale jest dla mnie po prostu znajomym. Nikim nigdy nie manipulowalam,
                    od razu szczerze powiedzialam, jak jest.
                    Bylam szczera i postawilam sprawe jasno od samego poczatku!
                    Nie zachecalam go w zaden sposob,
                    wrecz przeciwnie.Oboje nie czujemy sie pokrzywdzeni.
                    Zaczelo mu zalezec, wiedzial ze nic z tego nie bedzie,
                    postanowil sie ze mna pozegac. Troche mnie tym zaskoczyl, ale
                    postanowilam tez sie z nim pozegnac odpisujac na list i moze dlatego
                    troche zaszalalam z tymi wspomnieniami.
                    Taki nasz osobisty uklon na do wiedzenia:
                    tu sie poznalismy i tu sie pozegnamy.
                    I to wszystko. Koniec histori.
                    Dlaczego jestescie tacy surowi i
                    tak latwo oceniacie ludzi?
                    Po liscie belami1 zrobilo mi sie cholernie
                    przykro i jak rok jestem na forum
                    pierwszy raz w zyciu zareagowalam tak ostro.
                    nie jestem z tego dumna, ale nie wiecie
                    jak to jest, kiedy czytasz o sobie szmata itp.
                    Belami1 porownal to forum do publicznej toalety,
                    do ktorej kazdy moze wejsc i skorzystac.
                    ale mozna to zrobic na dwa sposoby.
                    ewentualnie wiecej, ale wymienie tylko 2 ;)
                    mozna wejsc, zostawic po sobie porzadek i wyjsc.
                    mozna tez wejsc, narobic burdelu, narzucac wkolo szmatami
                    i kurwami i wyjsc.
                    ja raz skorzystalam z 2 sposobu i wiecej nie zamierzam,
                    ale ludzie na milosc boska jak jestescie tacy super, to
                    pomyslcie czasem jak zaczniecie kogos obrazac na podstawie
                    tego co sobie umyslicie na podstawie 1 maila!!!

                    Pozdrawiam Cie Veno serdecznie, chociaz
                    pewnie masz to gdzies, bo brzydzisz sie
                    kobietami takimi jak ja.
                    PS czy mam rozumiec, ze koniecznie chcecie sobie urzadzic
                    "polowanie na czarownice" i ja sie swietnie do tego nadaje Waszym zdaniem?
                    jesli tak to po prostu powiedzcia ja odpuszcze sobie w ogole ewentualne pisanie
                    do Was.
                    • Gość: Slonce Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.man.polbox.pl 02.08.02, 15:36
                      no dobra, skoro i tak pewnie znowu na mnie
                      najedziecie a jak juz i tak sie wywewnetrznilam
                      to moja uczciwosc podwazana przez Was wszystkich
                      kaze mi wyznac, ze ten tekst, ktory tak sie spodobal
                      Belami1, ze ciagnie go za soba wszedzie jak ogon
                      nie jest moj.
                      gdzies to uslyszalam i mi sie spodobalo.
                      a teraz mozecie szykowac patyki na ognisko.
                      nie zapomnijcie o kielbaskach...
                    • kasia-s Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 16:31
                      Gość portalu: Słonce napisał(a):

                      > Od samego poczatku zostal poinformowany, ...

                      Mimo, że w pełni się zgadzam, że nad formą wypowiedzi trzeba panować i
                      obrzucanie epitetami to nie jest najlepszy sposób wyrażania myśli (zresztą
                      niech rzuci kamieniem kto jest całkiem bez winy), uważam, że Vena ma dużo
                      racji. Poczytałam sobie niektóre wątki sprzed miesięcy i uważam, że taka
                      informacja nic nie zmienia, jeżeli nie idzie za nią pewne wychłodzenie stylu
                      rozmów, nawt publicznych na forum. Jeżeli rozmowy stają się częste i pełne
                      podtekstów (zwłaszcza podanych w bardzo bystry i inteligentny sposób), to mimo
                      wiedzy o faktach można sobie robić złudzenia. I w tym jest problem.
                      Nie pisze tego żeby potępiać.
                      Każdy jest dorosły i jeżeli ma pełną wiedzę to sam podejmuje wybór, ale...
                      • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 16:37
                        Nie potrafię już Ci mówić piękniejszych słów. Wszystkie piękne wiersze
                        oddałem Ci. Wygłaskałem każde słowo przed wysłaniem go Tobie. Te słowa aż
                        kapały. Zakląłem w tych słowach wszystko. Nie nasiąkłaś nimi, przegrałem
                        bitwę o Wszystko.
                        Oczy już nie potrafią płakać.

                        Jest jeszcze więcej takich cytatów z jego dramatycznego wyznania wiary w miłość.
                        Ktoś kiedyś powiedział że flirt jest dla dorosłych ludzi a nie spragnionnych
                        miłości dzieci. To może znowu za ostro ale prawdziwie. Nie ma przyjażni damsko-
                        męskiej a kobiety po prostu lubią flirtować. Kręcić fajnie pupką, uśmiechać się
                        lubieżnie i mówić słodko tylko czasami ten facet może to odczytać jak
                        zainteresowanie własną osobą. Co też i przytrafiło się Jannkowi. Szkoda że tego
                        nie przerwałaś wcześniej, byłoby mniej łez i nie byłoby tego kaca jaki ma teraz
                        Janek, bo czuje się teraz fatalnie i nie wiadomo jak mu pomóc.

                        Belami
                        • belami1 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 02.08.02, 16:47
                          Może to zabrzmi chłamowato, ale ty pozwoliłaś mu na eskalację pragnień. Nie
                          będę odkrywczy bo Kasia napisała to przede mną, pozwoliłaś mu na te wiersze i
                          smsy. I tak podejrzewam ciebie że miałaś sprzeczkę z facetem albo ciche dni i
                          jako odskocznię od tego potraktowałaś Janka. Obym się mylił, bo to ciebie
                          bardzo by obciążało, tak bardzo że nie zszedłbym z ciebie na tym forum.





                          Belami
                    • Gość: panienka.z.okienka Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.02, 23:18
                      Gość portalu: Słonce napisał(a):

                      > Droga Veno!
                      > Nie wymysle na Ciebie nic podlego.
                      > Ja po prostu nie rozumiem czemu wszyscy na mnie wyskoczyli
                      > i zaczeli mnie obrazac i nazywac szmata?!?
                      > I dlaczego uwazacie, ze ja Jankiem manipuluje,
                      > wykorzystuje go, robie mu nadzieje?
                      > Od samego poczatku zostal poinformowany, ze
                      > z kims jestem i nie przeszkadzaja mi pogaduchy
                      > przez e-maile i spotkania raz na jakis czas na gruncie wylacznie kolezenskim
                      > ale jest dla mnie po prostu znajomym. Nikim nigdy nie manipulowalam,
                      > od razu szczerze powiedzialam, jak jest.
                      > Bylam szczera i postawilam sprawe jasno od samego poczatku!
                      > Nie zachecalam go w zaden sposob,
                      > wrecz przeciwnie.Oboje nie czujemy sie pokrzywdzeni.
                      > Zaczelo mu zalezec, wiedzial ze nic z tego nie bedzie,
                      > postanowil sie ze mna pozegac. Troche mnie tym zaskoczyl, ale
                      > postanowilam tez sie z nim pozegnac odpisujac na list i moze dlatego
                      > troche zaszalalam z tymi wspomnieniami.
                      > Taki nasz osobisty uklon na do wiedzenia:
                      > tu sie poznalismy i tu sie pozegnamy.
                      > I to wszystko. Koniec histori.
                      > Dlaczego jestescie tacy surowi i
                      > tak latwo oceniacie ludzi?
                      > Po liscie belami1 zrobilo mi sie cholernie
                      > przykro i jak rok jestem na forum
                      > pierwszy raz w zyciu zareagowalam tak ostro.
                      > nie jestem z tego dumna, ale nie wiecie
                      > jak to jest, kiedy czytasz o sobie szmata itp.


                      NA MNIE TO NIE DZIALA. CIEKAWE CZEMU ?


                      > Belami1 porownal to forum do publicznej toalety,
                      > do ktorej kazdy moze wejsc i skorzystac.
                      > ale mozna to zrobic na dwa sposoby.
                      > ewentualnie wiecej, ale wymienie tylko 2 ;)
                      > mozna wejsc, zostawic po sobie porzadek i wyjsc.
                      > mozna tez wejsc, narobic burdelu, narzucac wkolo szmatami
                      > i kurwami i wyjsc.
                      > ja raz skorzystalam z 2 sposobu i wiecej nie zamierzam,
                      > ale ludzie na milosc boska jak jestescie tacy super, to
                      > pomyslcie czasem jak zaczniecie kogos obrazac na podstawie
                      > tego co sobie umyslicie na podstawie 1 maila!!!
                      >
                      > Pozdrawiam Cie Veno serdecznie, chociaz
                      > pewnie masz to gdzies, bo brzydzisz sie
                      > kobietami takimi jak ja.
                      > PS czy mam rozumiec, ze koniecznie chcecie sobie urzadzic
                      > "polowanie na czarownice" i ja sie swietnie do tego nadaje Waszym zdaniem?
                      > jesli tak to po prostu powiedzcia ja odpuszcze sobie w ogole ewentualne
                      pisanie
                      >
                      > do Was.
                      • Gość: zxc1973 Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 23:37
                        Gość portalu: panienka.z.okienka napisał(a):

                        > NA MNIE TO NIE DZIALA. CIEKAWE CZEMU ?

                        Bo jestes panienka? -:)
                        • Gość: messja Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 16:39
                          Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                          > Gość portalu: panienka.z.okienka napisał(a):
                          >
                          > > NA MNIE TO NIE DZIALA. CIEKAWE CZEMU ?
                          >
                          > Bo jestes panienka? -:)


                          rotfl:))))
                      • czarna_pantera_102 Re: Panienko z okienka 03.08.02, 13:07
                        Może byś tak sprawdziła @ ?
                        • messja och pantera 03.08.02, 16:36
                          czarna_pantera_102 napisał:

                          > Może byś tak sprawdziła @ ?

                          jestes nastepna po janku, ktorej wydaje sie, ze jestem ta panienka:)))))
                          a nie moge byc, bo przeciez przyjechalam do Polski i tylko polski adres moze
                          sie ukazac kolo mojego nicka...

                          a poza tym, ja przeciez nie pisze glupot:)))))))
                          • czarna_pantera_102 Re: och pantera 03.08.02, 19:32
                            messja napisała:

                            >
                            > jestes nastepna po janku, ktorej wydaje sie, ze jestem ta panienka:)))))



                            Ach, ale Ty masz różne swoje tajemne sposoby Messjo.
                            Kto powiedział, że to głupoty?
          • Gość: panienka.z.okienka Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.02, 23:12
            vena111 napisała:

            > No dobra to teraz to i ja sie wkurzyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
            >
            > Słońce - jednak tylko dla Janka!!!!!!!!!!!!!, nie przesadzasz kobieto ze
            swoimi
            >
            > wypowiedziami!!!!!!!!!!!!!!!!!, biedna, a moze i nie, przepraszam cwana
            > kobietka która ma jednego............a drugiego ( Janek ) zostawia sobie w
            > razie czego.
            > Belami - no cóz zaatakowałas go bo może wreszcie ktoś powiedział naszej
            > księzniczce prawde!!!!!!!!!!!!!.....jak widze akceptujesz tylko na tym forum
            > wypowiedzi które dodadza ci otuchy, które sa łaskawe dla
            > Ciebie..............inne - te sprzeczne z Twoimi wyobrazeniami-
            > odrzucasz!!!!!!!!
            > Mysle że nie jestes za grosz warta Janka, ok moze on tam ma Ciebie głeboko w
            > sercu, ale zastanawiam sie ze jezeli chcesz tak dobrze dla niego to po prostu
            > ZOSTAW GO KOBIETO WRESZCIE W SPOKOJU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Zajmij sie swoim chłopem i przestan truć dupy facetowi, który nie jest po
            > prostu Ciebie wart!!!!!!!!!!!!!!!!!!!............podobno jest dla Ciebie
            wazny,
            >
            > wiec podnies swój zadek, zrób krok i przestan wszeszcie go molestowac ,
            > przypominac, jakies tam kolumny, gwiazy.......I DAJ MU SWIETY SPOKÓJ!!!!!!!
            > ps.a moze jeden ci nie wystarcza????...to juz inna historia!!!!
            >
            >
            >
            > Janku, to do Ciebie , przepraszam Cie bardzo, moze Cie uraziłam, ale zycie
            > polega przede wszystkim na dokonywaniu wyborów..............mysle ze
            > powinienes wreszcie cos z tym zrobic i przestac dawac sie manipulowac
            > tej...............
            >
            > pozdrawiaqm Cie Janku



            HAHAHAA
    • j#m Re: Do Veny i Belami 02.08.02, 16:49
      Może sie wreszcie odczepicie od Janka i Słońca? Co Wy o nich wiecie? Kto Wam
      dał prawo do moralnych ocen ludzi, których w ogóle nie znacie?
      Dajcie im spokój! To nie był wątek dla Was i należało się powstrzymać od
      komentarzy (w dodatku głupawych). Veno poraża mnie Twój infantylizm, naprawdę
      nie potrafisz napisać jednego zdania bez dziesięciu wykrzykników/znaków
      zapytania? A chwalenie się romansami nie należy do dobrego tonu (to tak na
      marginesie).

      Jeśli rzekomo tak "lubicie" Janka i dobrze mu życzycie to przestańcie obrzucać
      błotem kobietę, którą kocha. Na pewno mu nie pomagacie. A jeśli nie potraficie
      zrozumieć czyjegoś bólu to jest to jeszcze jeden powód do niezabierania głosu w
      takich wątkach.

      I darujcie sobie odpowiedzi na mój post, ja nie mam zamiaru ani ochoty
      odpowiadać Wam.
      To był wątek dla Słońca od Janka i niech tak pozostanie.
      • belami1 Re: Do Veny i Belami 02.08.02, 16:54
        Kleryczku ty tu występujesz jako ostatni sprawiedliwy ? Taki jesteś mądry.
        Wątek jest publiczny od prywatnnych jest mail albo priv na czacie. I posłuchaj
        mnie każdy człowiek ma prawo do swoich ocen które nie muszą pokrywać się z
        twoimi, wyobraż to sobie.
      • Gość: panienka.z.okienka Re: Do Veny i Belami IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.02, 23:23
        NO JA NA PRZYKLAD O NICH NIC NIE WIEM.
        • apf Re: Do Veny i Belami 03.08.02, 07:34
          Gość portalu: panienka.z.okienka napisał(a):

          > NO JA NA PRZYKLAD O NICH NIC NIE WIEM.

          oni też o sobie mało wiedzą, smsy, maile i już.
    • Gość: panienka.z.okienka Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.02, 23:25
      ...nie bylo smiesznie.
      • ja_nek Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 03.08.02, 02:54
        Miłość jak słońce: ogrzewa świat cały
        I swoim blaskiem ożywia różanym,
        W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
        Dozwala kwiatom rozkwitnąć wionianym
        I wyprowadza z martwych głazów łona
        Coraz to nowe na przyszłość nasiona.

        Miłość jak słońce: barwy uroczemi
        Wszystko dokoła cudownie powleka;
        Żywe piękności wydobywa z ziemi,
        Z serca natury i z serca człowieka
        I szary, mglisty widnokrąg istnienia
        W przędzę z purpury i złota zamienia.

        Miłość jak słońce: wywołuje burze,
        Które grom niosą w ciemnościach spowity,
        I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
        Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity,
        I znów z obłoków wyziera pogodnie,
        Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,

        Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce,
        Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
        Powraca smutne rozpromieniać noce
        I przez ciemność przedziera się drżąca,
        Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
        By wieńczyć śpiące ruiny i groby.”

        ADAM ASNYK

        I tak jesteś i będziesz dla mnie Słońcem. Cokolwiek oni powiedzą na Ciebie i
        tak jesteś najlepszą kobietą jaką spotkałem w swym życiu. I nikt mi tego nie
        zabierze.

        Pozdrawiam
        Janek
        • apf Re: SŁOŃCU - JEDYNEJ ADRESATCE 03.08.02, 07:40
          ja_nek napisał:
          > I tak jesteś i będziesz dla mnie Słońcem. Cokolwiek oni powiedzą na Ciebie i
          > tak jesteś najlepszą kobietą jaką spotkałem w swym życiu. I nikt mi tego nie
          > zabierze.

          THE END.

          W wersji polskiej udział wzięli:
          Ja_nek zapatrzony w Słońce, słońca cień,

          bardziej i mniej romantyczni forumowicze.

          ....
        • messja do janka 03.08.02, 17:03
          poniewaz napisales do mnie na priv. niejako zostalam troche wmieszna w ten
          watek... chodz przyznam, ze sprawa jest bardzo delikatna...
          ja nie bede nikogo osadzac, ani oskarzac, bo nie wiem jak to sie miedzy wami
          odbylo, szczegoly znacie tylko wy dwoje i moze niech tak pozostanie...
          a skoro ty sam nie masz zalu, to pewno nikt inny tez nie powinnien za ciebie
          rzucac kamieniem...
          co prawda ja osobiscie nie jestem tak wyrozumiala i podejrzewam, ze bylo tu
          chodz odrobine nadurzycia czyjes przyjazni, ale to tylko moje przypuszczenie i
          nie musze miec racji...
          generalnie jest mi bardzo przykro, ze cierpisz, ze sprawa jest beznadziejna i
          rozumiem, jak bardzo jest ci smutno...
          z drugiej strony bedac bardzo wartosciowym czlowiekiem (tak przypuszczam znajac
          cie jedynie z forum) znajdziesz napewno jeszcze wiele dziewczyn, ktore beda
          potrafily to prawdziwie docenic...
          poza tym, gdybym jednak mogla ci cos radzic, to jedynie tyle, bys obok bardzo
          pieknego romantyzmu i emocjonalnosci, zachowal czasami troche dystansu do
          drugiej osoby, ktora w danej chwili wydaje sie cudowna, jedyna i
          niezastapiona... czsami jest tak, ze na podstawie slow, usmiechow, wierszy
          budujemy sobie idealny obraz, ktory nie do konca jest prawdziwy...
          nieprawdziwy - bo idealow, ani ludzi niezastapionych nie ma...
          a tak to jest, ze oprocz milych slow, wyznan, romantycznych uniesien duzo
          wazniejsze w przyjazni, a przede wszystkim w milosci, jest uczciwosc,
          lojalnosc, szczerosc, poswiecenie, to co chcemy i mozemy dla drugiej osoby
          zrobic, i to co mozemy tak naprawde dostac...

          jesli to bylo glupie i nie na miejscu - przepraszam
          pozdr.


          ja_nek napisał:

          > Miłość jak słońce: ogrzewa świat cały
          > I swoim blaskiem ożywia różanym,
          > W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
          > Dozwala kwiatom rozkwitnąć wionianym
          > I wyprowadza z martwych głazów łona
          > Coraz to nowe na przyszłość nasiona.
          >
          > Miłość jak słońce: barwy uroczemi
          > Wszystko dokoła cudownie powleka;
          > Żywe piękności wydobywa z ziemi,
          > Z serca natury i z serca człowieka
          > I szary, mglisty widnokrąg istnienia
          > W przędzę z purpury i złota zamienia.
          >
          > Miłość jak słońce: wywołuje burze,
          > Które grom niosą w ciemnościach spowity,
          > I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
          > Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity,
          > I znów z obłoków wyziera pogodnie,
          > Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie,
          >
          > Miłość jak słońce: choć zajdzie w pomroce,
          > Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
          > Powraca smutne rozpromieniać noce
          > I przez ciemność przedziera się drżąca,
          > Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
          > By wieńczyć śpiące ruiny i groby.”
          >
          > ADAM ASNYK
          >
          > I tak jesteś i będziesz dla mnie Słońcem. Cokolwiek oni powiedzą na Ciebie i
          > tak jesteś najlepszą kobietą jaką spotkałem w swym życiu. I nikt mi tego nie
          > zabierze.
          >
          > Pozdrawiam
          > Janek
          • czarna_pantera_102 Re: do Messji 03.08.02, 19:36
            messja napisała:


            > poza tym, gdybym jednak mogla ci cos radzic, to jedynie tyle, bys obok bardzo
            > pieknego romantyzmu i emocjonalnosci, zachowal czasami troche dystansu do
            > drugiej osoby, ktora w danej chwili wydaje sie cudowna, jedyna i
            > niezastapiona... czsami jest tak, ze na podstawie slow, usmiechow, wierszy
            > budujemy sobie idealny obraz, ktory nie do konca jest prawdziwy...
            > nieprawdziwy - bo idealow, ani ludzi niezastapionych nie ma...
            > a tak to jest, ze oprocz milych slow, wyznan, romantycznych uniesien duzo
            > wazniejsze w przyjazni, a przede wszystkim w milosci, jest uczciwosc,
            > lojalnosc, szczerosc, poswiecenie, to co chcemy i mozemy dla drugiej osoby
            > zrobic, i to co mozemy tak naprawde dostac...
            >
            > jesli to bylo glupie i nie na miejscu - przepraszam
            > pozdr.


            Naprawdę nieźle napisane. Też to sobie muszę wziąść do serca.
            • vena111 Re: do Messji 03.08.02, 23:10
              Messyjko!!!, ale Ty jestes mądrą kobieta, nic dodać nic ujać.

              Słońce, nie mnie oceniac Ciebie, nie chce, a nawet nie mam na to ochoty.
              Przykro mi jedynie , ze wartosciowy facet cierpi i to z Twojego powodu, z
              powodu nieznaczacych wierszy, nieznaczacych e-maili, czy tez sms-ów.....a co
              dopiero spotkan.

              pozdrawiam wszyskich ciepło, ciebie też Słońce i proszę Cie podejmij wreszcie
              decyzje
              • ja_nek Głównie do Messji 04.08.02, 01:54
                Messja, bardzo Ci dziękuję za Twe słowa i e-mail. Serdecznie dziękuję Ci za
                wrażliwość, delikatność, wyważenie słów i ostrożność opinii.

                Do Veny:
                > pozdrawiam wszyskich ciepło, ciebie też Słońce i proszę Cie podejmij wreszcie
                > decyzje
                Błąd. Już nic trzeba podejmować, bo to historia zamknięta.

                Pozdrawiam
                Janek
                • belami1 Re: 04.08.02, 08:04
                  A może tak skończymy ten wątek?
                  Janek nie chcę mówić ex catedra, co to ja za znawca nie jestem,bo nie jestem i
                  też na swój sposób nieudacznikiem jestem. Ale czas byś nauczył się odróżniać
                  gesty ważne od nieważnych, kumpelstwo od miłości, zainteresowanie kobietą
                  mężczyzną od nic nie znaczącej gry słów i niedomówień, którą to laski lubią
                  urozmaicać sobie czas. Byś potrafił w odpowiednim momencie sformułować swoje
                  żądania i pragnienia względem kobiety i nie musiał tracić czasu na czekanie na
                  coś co nie nastąpi.
                  • ja_nek Re: 04.08.02, 13:31
                    A więc zamykamy
                    • krizia Re: 04.08.02, 14:14
                      Chyba Janku chciales tego przedstawienia. Na szczescie wreszcie oglosiles
                      koniec.

                      Pzdr
                      • messja do krizi 04.08.02, 14:20
                        krizia napisała:

                        > Chyba Janku chciales tego przedstawienia. Na szczescie wreszcie oglosiles
                        > koniec.
                        >
                        > Pzdr

                        a co ty tak ostro?
                        • krizia Re: do krizi 04.08.02, 14:27
                          PMSujaca bestia ze mnie:)
                          • messja Re: do krizi 04.08.02, 14:29
                            krizia napisała:

                            > PMSujaca bestia ze mnie:)

                            e, chyba nie...
                            moze masz zly nastroj?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka