Dodaj do ulubionych

zakochałam sie w przełożonym

IP: *.zek.pl 04.01.06, 14:22
Co ja mam robić. Mam męża, z którym pracuję w jednej firmie, a zakochałam się
na zabój w moim kierowniku. Jak go widze, czy jak mam z nik rozmawiać, to mi
serce wali... zakochałam się po prostu. A wiem, że on mnie też lubi. Bardzo.
też jest żonaty. Co robić...?
Obserwuj wątek
    • khinga Re: zakochałam sie w przełożonym 04.01.06, 14:24
      To zauroczenie, które po czasie minie:)
      • meduza4 Re: zakochałam sie w przełożonym 04.01.06, 15:39
        Ja też kocham szefa mego (tego nowego) całym sercem... Tylko co z tego jak
        oglądam się za kolegami ;-PPPPPPPP
    • piotr_321 Re: zakochałam sie w przełożonym 04.01.06, 15:46
      Wsadzic glowe pod prysznic i pomyslec choc raz ;)
    • Gość: Oxygene Re: zakochałam sie w przełożonym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 16:39
      Wyluzuj się. Takie chwile są piekne - czujesz smak zycia. Ale droga prowadzi do
      nikąd, wierz mi.Ciesz się tym i.......nic z tym nie rób.
    • brzeczyszczykiewicz81 Re: zakochałam sie w przełożonym 04.01.06, 21:57
      wez najlepiej miesiac ale jak sie nie da to pare dni wolnego i przestan o nim
      myslec, pomysl jak sie to sie moze skonczyc jak sie tak bedziecie dalej bardzo
      lubic, mowie o obecnej rodzinie twoje i jego
      • Gość: gosia Re: zakochałam sie w przełożonym IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.06, 22:23
        moje zdanie jest bardzo konkretne - jak chcesz kontynuuj z nim znajomosc która
        tylko i wyłącznie bedzie polegała na seksiku i nic wiecej, i to moze byc fajne,
        nie mówie że nie! seksik - bardzo fajna sprawa

        natomiast chcąc być z nim i miec na plecach rozwód,dziecko jego i w ogóle całą
        tą sytuacje to nie warto
        no chyba że na zabój sie zakochasz! takie przypadki zdarzaja sie przecież
        pzdr
        • Gość: Oxygene Re: zakochałam sie w przełożonym IP: *.orange.pl 04.01.06, 22:34
          Seksik - owszem, fajna sprawa. Tyle, ze jeśli jest za fajnie, brnie sie coraz
          dalej. I wtedy moze zrobić się nieciekawie dla naszej bohaterki i Jej lubego.
          Daj spokoj Gosia - to jak zabawa dziecka z ogniem. A zamiana jednego
          przeciętnego związku na drugi - który po jakimś czasie również ustabilizuje się
          jako przeciętny - kosztem rozwałki życiowej, to kiepski interes.
    • tessg Re: zakochałam sie w przełożonym 04.01.06, 23:10
      Jesteś wariatką ponieważ nie zadała
    • Gość: małgosia Re: zakochałam sie w przełożonym IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 24.01.06, 19:17
      Ładnych parę lat temu, chyba będzie z dziesięć, przytrafiło mi się to co Tobie.
      Wiedzieliśmy oboje, że coś nas łączy, iskrzyło ogromnie między nami...Ani ja,
      ani On nigdy nie zdecydowaliśmy się na związek w jakiejkolwiek postaci. On
      także był żonaty, oboje mieliśmy dzieci. Jakoś rozsądek zwyciężył. Ale miłość
      do dnia dzisiejszego została. Od kilku lat nie pracujemy już razem. Mam męża,
      którego kocham, ale tamto uczucie jest dalej we mnie, nigdy nie kochałam nikogo
      tak jak Jego. Może nasze drogi połączą się w następnym życiu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka